PiSkorz pisze:W PiS-ie trafiają się ludzie o niejasnej przeszłości ale są to wyjątki . Natomiast w tzw. opozycji totalnej jest to regułą . Nie bez powodu Platforma , Nowoczesna , Kodziarze i PSL z taką zawziętością bronią ubeckich emerytur .


Poproszę o 10 przykładów. Nie powinieneś mieć z tym problemów skoro to reguła.

Prywatny system finansowania sluzby zdrowia i edukacji jest drozszy niz publiczny.

Wszystko, co dotyczy rynku i pieniędzy, wielkich właścicieli i ich obrotów w Polsce. Po prostu gospodarka i ekonomia...

Moderatorzy: Lolek00, Bilu1939, Marchewa, Worek, Moderator, Administrator, Super Moderator

piter77746
Radny gminny
Radny gminny
Posty: 89
Rejestracja: 03 sierpnia 2008, 14:47
Lokalizacja: Białystok

Prywatny system finansowania sluzby zdrowia i edukacji jest drozszy niz publiczny.

Postautor: piter77746 » 13 lutego 2018, 02:02

Korwin uwaza, ze jesli ludzie płaciliby skrajnie niskie podatki byliby szczesliwi i bogaci. Nie bierze w ogole pod uwage faktu, ze nie placac obowiazkowych swiadczen (skladki zdrowotnej, podatkow na edukacje) musieliby je pokrywac z wlasnych oszczednosci. Placac zas nizsze podatki, na lecznictwo czy szkolnictwo wydawaliby z wlasnej kieszeni wiecej niż obecnie, gdy świadczenia te sa finansowane z podatkow. Koszt indywidualnego finansowania sluzby zdrowia i edukacji w porownaniu ze składkowym/budzetowym zwiekszylby sie poprzez dwa czynniki 1/ konieczność samodzielnego pokrycia wszystkich kosztow. Obecnie rozklada sie on na wszystkich podatnikow (budzet). Wysokosc skladki uwzglednia proporcje liczby osob ja placacych w stosunku do liczby chorych. Liczba placacych jest znacznie wyzsza niz chorych,. Powoduje to ze skladka zdrowotna jest znacznie nizsza niz gdyby caly koszt leczenia musieliby sfinansowac wylacznie chorzy. Prawdziwosc latwo stwierdzic na przykladzie. Operacja kosztuje 40 tys. zl. Bylby to jej koszt, gdyby oplacali ja wylacznie chorzy. Zalozmy, ze chorych jest 3 mln osob. Gdyby przyjac nierealistyczna sytuacje, ze skladke placa wylacznie chorzy musialaby byc ona ustalona w wysokosci, ktora sfinansowaloby 3 mln chorych. Teraz sytuacja prawdziwa. Skladke placi 15 mln osob, za 3 mln chorych. Skladka jest wiec 5-krotnie nizsza niz gdyby byla oplacana wylacznie przez chorych. Jezeli jednak kazdy mialby indywidualnie pokrywac koszt wlasnej operacji, musialby sam odlozyc 5-krotnie wyzsza kwote niz wynosi jego obecna skladka. 2/ zysk przedsiębiorstwa: szpitala, firmy ubezpieczeniowej (służba zdrowia) albo właściciela szkoly (edukacja). Z budzetu panstwa pokrywane sa tylko koszty sluzby sluzby (operacji, sprzetu medycznego, wynagrodzenia lekarzy) czy edukacji (wynagrodzenie nauczycieli, sprzetu szkolnego np.laptopow). Przedsiebiorca natomiast dziala wylacznie dla wlasnego zysku i bedzie prowadzil swoja dzialalnosc wylacznie wtedy, gdy taki zysk osiaga. Podraza to znacznie koszt funkcjonowania systemu sluzby zdrowia czy edukacji i powoduje, ze staje sie on znacznie wyzszy niz gdyby byl finansowany z podatkow. Nie jest rowniez prawda poglad gloszony przez korwinistow, ze koszt ten znaczaco zwieksza administracja. Sprawdzmy ile on dokladnie wynosi, opierajac sie na dostepnej w internecie i w przeciwienstwie do ustawy budzetowej- przejrzystej, mapie wydatkow panstwa. Koszt ten wynosi 2 mld zl na 80 mld zl ogolnych wydatkow przeznaczonych na sluzbe zdrowia. Administracja NFZ podraza zatem funkcjonowanie systemu zaledwie o 2,5%. To tyle co nic, zwazywszy na koniecznosc zapewnienia przeplywu 80 mld zl srodkow finansowych przeznaczanych na leczenie. Kartka papieru nie oplaci bowiem operacji. Robia to urzednicy NFZ, ktorzy dokonuja rozliczen srodkow finasowych miedzy Funduszem a szpitalami. Zysk przedsiebiorcy znacznie przekraczalby zatem 2,5% kosztow przeznaczanych na administracje NFZ. Mozna spodziewac sie, ze przedsiebiorca (szpital, ubezpieczalnia) za swoja dzialalnosc oczekiwalby 30-40% zysku przewyzszajacego jego koszty (operacji, wynagrodzenia lekarzy, sprzetu medycznego). Ta sama operacja za ktora wszyscy podatnicy placa 40 tys. zlotych, gdyby byla oplacana indywidualnie przez chorego w prywatnym szpitalu kosztowalaby go ok. 60 tys. zl. Warto przesledzic te koszty także w edukacj i porownac wydatki z budzetu przeznaczone na publiczne szkoly z oplatami wnoszonymi przez rodzicow za szkoly prywatne oraz studenckimi oplatami za czesne. Wydatki budzetu na funkcjonowania szkolnictwa wynosza 10 mld zl. Przeliczajac na jednego doroslego mieszkanca: 10 mld zl rocznie/30 mln mieszkańców Koszt ten wynosi wiec ok. 30 zl miesiecznie (400 zl rocznie). Miesieczna oplata w prywatnej szkole wynosi ok. 400 zl, czyli dokladnie tyle ile ROCZNE wydatki budzetu panstwa przeznaczane na szkolnictwo. Indywidualna oplata za prywatna szkole jest wiec kilkunastokrotnie wyzsza niz wydatek budżetu panstwa przeznaczony na kształcenie jednego ucznia. 3/ dodatkowy problem, zwiazany z indywidualnym finansowaniem służby zdrowia- postawienie choreego w sytuacji: albo zbiore kilkadziesiat tysiecy zlotych na operacje, albo nie bede mial operacji i umre. Zmusiloby to ludzi do stalego odkladania z wyplaty na leczenie, mimo iz od lat sa w pelni zdrowi. Jak latwo sie domyslic, wiekszosc by sie nie zabezpieczala finansowo na wypadek choroby i konsumowalaby wszystkie zarobione pieniadze. Co z kolei wgoniloby ich w problem przeze mnie opisany- nie mieliby czym zaplacic za wlasne leczenie. Obecny system sluzby zdrowia finansowany ze skladki jest duzo bezpieczniejszy: jestes zdrowy- placisz za leczenie chorych; jestes chory- inni placa za twoje leczenie. Dzieki temu unika sie problemu opisanego w watku.

Awatar użytkownika
Adi
Premier
Premier
Posty: 8916
Rejestracja: 03 sierpnia 2012, 16:43
Lokalizacja: Wrocław

Re: Prywatny system finansowania sluzby zdrowia i edukacji jest drozszy niz publiczny.

Postautor: Adi » 13 lutego 2018, 08:32

Służba zdrowia jak najbardziej państwowa, prywatna jest nierealna po prostu.

Edukacja zaś prywatna, nieobowiązkowa a program dowolny.

Atylla
Minister
Minister
Posty: 3285
Rejestracja: 24 stycznia 2013, 17:34
Lokalizacja: Kołobrzeg

Re: Prywatny system finansowania sluzby zdrowia i edukacji jest drozszy niz publiczny.

Postautor: Atylla » 13 lutego 2018, 08:39

Służba zdrowia jak najbardziej państwowa, prywatna jest nierealna po prostu.

Problem w tym,że jak ja potrzebuje lekarza raz na 10 lat to i tak muszę iść prywatnie. A składki płace co miesiąc. Wolałbym zdecydowanie służbę zdrowia prywatną.

Edukacja zaś prywatna, nieobowiązkowa a program dowolny.

Edukacja jak najbardziej powinna mieć państwowe egzaminy. Nie tylko testy gimnazjalne i matury ale także egzaminy po studiach wyższych. Inaczej prywatne szkoły/uczlenie zamieniają się w kioski z nic nie wartymi dyplomami.
"Nie daj się naprawiać hałastrze cienkoszyich, łysiejących wodzów. Nie proś, nie melduj, nie awanturuj się, nie ukorz, nie płaszcz, nie pełzaj."

piter77746
Radny gminny
Radny gminny
Posty: 89
Rejestracja: 03 sierpnia 2008, 14:47
Lokalizacja: Białystok

Re: Prywatny system finansowania sluzby zdrowia i edukacji jest drozszy niz publiczny.

Postautor: piter77746 » 13 lutego 2018, 09:48

Problem w tym,że jak ja potrzebuje lekarza raz na 10 lat to i tak muszę iść prywatnie. A składki płace co miesiąc. Wolałbym zdecydowanie służbę zdrowia prywatną.
Tak, jak jestes caly czas zdrowy to tracisz na obowiazkowej skladce. Ale pomysl o sytuacji, jesli raz na 10 lat bys tak powaznie zachorowal, ze musialbys przejsc operacje za 40 tys.zl. Czy stac cie by bylo na pokrycie jej kosztow? Sadze, ze skoro przez 10 lat jestes zdrowy, to bys sam co miesiac nie odkladal z wyplaty na wypadek choroby. Generalnie koszt prywatnej sluzby zdrowia podwyzsza zysk szpitala lub ubezpieczalni. Ze skladki pokrywane sa tylko koszty (leczenia, sprzetu medycznego, wynagrodzen lekarzy). Przedsiebiorca natomiast prowadzi swoja dzialalnosc w celu osiagniecia zysku. Prywatny szpital, poza pokryciem kosztow oczekiwalby wiec takze zysku dla siebie. Inaczej jego dzialalnosc bylaby bezcelowa. Dlatego operacja, ktora kosztowalaby 40 tys.zl, w warunkach prywatnej sluzby zdrowia, po uwzglednieniu zysku przedsiebiorcy (szpitala, ubezpieczalni) kosztowalaby 60 tys. zl.
Edukacja jak najbardziej powinna mieć państwowe egzaminy. Nie tylko testy gimnazjalne i matury ale także egzaminy po studiach wyższych. Inaczej prywatne szkoły/uczlenie zamieniają się w kioski z nic nie wartymi dyplomami.
Dokladnie. Tematu efektywnosci edukacji nie poruszalem w watku, skupiajac sie jedynie na finansowanie. Ale masz racje. W Polsce prywatne szkoly (od podstawowek do uczelni wyzszych) zaklada sie dla osiagniecia zysku. A zeby wlasciciel mial zysk, kazdy bez problemu musi zdawac wszelkie egzaminy. Bo jezeli uczniowie/studenci oblewaliby nauke, ich liczba zmniejszalaby sie. Dlatego prywatne szkoly maksymalnie obnizaja poziom, zeby wszyscy sobie z nim radzili. Obowiazuje zasada: placisz- masz dyplom. W USA czy Wielkiej Brytanii jest zupelnie odwrotnie, bo najlepsze uczelnie byly od zawsze prywatne (od kilkuset lat), a za bardzo wysokie czesne finansowaly badania naukowe. Stworzyly wybitna kadre, czesto noblistow. Zreszta studia w XIX w. zarezerwowane byly dla najbogatszej elity. Samo pochodzenie spoleczne bylo kryterium warunkujacym mozliwosc studiowania. Najbogatsza elita nie placila za studia z takim podejsciem jakie dzisiaj maja studenci uczelni prywatnych. Chciala sie ksztalcic naprawde, a nie tylko w celu uzyskania dyplomu.

Awatar użytkownika
Adi
Premier
Premier
Posty: 8916
Rejestracja: 03 sierpnia 2012, 16:43
Lokalizacja: Wrocław

Re: Prywatny system finansowania sluzby zdrowia i edukacji jest drozszy niz publiczny.

Postautor: Adi » 13 lutego 2018, 09:52

Atylla pisze:Problem w tym,że jak ja potrzebuje lekarza raz na 10 lat to i tak muszę iść prywatnie. A składki płace co miesiąc. Wolałbym zdecydowanie służbę zdrowia prywatną.


Prywatna w zasadzie nie obsługuje chorób ciężkich/przewlekłych/psychiatrycznych, bo to wysoce nierentowne.


Atylla pisze:Edukacja jak najbardziej powinna mieć państwowe egzaminy. Nie tylko testy gimnazjalne i matury ale także egzaminy po studiach wyższych. Inaczej prywatne szkoły/uczlenie zamieniają się w kioski z nic nie wartymi dyplomami.


No to mamy przecież państwowe egzaminy i tak wielki procent nic nie wartych dyplomów.

Są kierunki gdzie państwowe egzaminy muszą być(np medycyna) a są kierunki gdzie państwowe egzaminy nie są w stanie nadążyć za dynamicznymi potrzebami rynku.

piter77746
Radny gminny
Radny gminny
Posty: 89
Rejestracja: 03 sierpnia 2008, 14:47
Lokalizacja: Białystok

Re: Prywatny system finansowania sluzby zdrowia i edukacji jest drozszy niz publiczny.

Postautor: piter77746 » 13 lutego 2018, 11:13

No to mamy przecież państwowe egzaminy i tak wielki procent nic nie wartych dyplomów. Są kierunki gdzie państwowe egzaminy muszą być(np medycyna) a są kierunki gdzie państwowe egzaminy nie są w stanie nadążyć za dynamicznymi potrzebami rynku.
Moj pierwszy post dotyczyl szkolnictwa podstawowego i sredniego. Podstawowki i szkoly srednie powinny byc jak najbardziej panstwowe. A co do szkolnictwa wyzszego, to masz racje. Wiele kierunkow studiow (np. popularna bardzo na poczatku lat 2000 socjologia) nie jest przydatnych pod wzgledem rynku pracy, dlatego powinny byc platne. Jak kogos interesuje wiedza o jakis ludach afrykanskich, niech za nia placi z wlasnej kieszeni.

Awatar użytkownika
Adi
Premier
Premier
Posty: 8916
Rejestracja: 03 sierpnia 2012, 16:43
Lokalizacja: Wrocław

Re: Prywatny system finansowania sluzby zdrowia i edukacji jest drozszy niz publiczny.

Postautor: Adi » 13 lutego 2018, 11:19

piter77746 pisze:[
Moj pierwszy post dotyczyl szkolnictwa podstawowego i sredniego. Podstawowki i szkoly srednie powinny byc jak najbardziej panstwowe.


Kwestia filozoficzna, no bo wyobraź sobie że mamy zalew tępaków jako efekt 500 plus w rodzinach patologicznych. Dlaczego bezdzietny ma płacić za edukację tępaka który nie dość że się nie nadaje to w dodatku nie chce?

Dwa, obowiązek edukacji( i to jedynym słusznym programem) kłóci się mi się z szeroko rozumianą wolnością i nadrzędnością władzy rodzica nad dzieckiem wobec aparatu państwowego.

Atylla
Minister
Minister
Posty: 3285
Rejestracja: 24 stycznia 2013, 17:34
Lokalizacja: Kołobrzeg

Re: Prywatny system finansowania sluzby zdrowia i edukacji jest drozszy niz publiczny.

Postautor: Atylla » 13 lutego 2018, 13:13

No to mamy przecież państwowe egzaminy i tak wielki procent nic nie wartych dyplomów.

Państwowe, ale zarządzane jak prywatna uczelnia. Bo uczelnia na rynku musi tak samo konkurować o studentów w przypadku braku studentów. Dlatego powinny być państwowe egzaminy na każdym kierunku tak jak wspomniana przez ciebie medycyna. Odsieje to głąbów z uczleni którzy nigdy nie powinni studiować. Nie sposób porównać magistra informatyki na politechnice z magistrem na jakiś tam wyższo-śmiesznych szkołach. Nie wspominam juz o kiernukach jak historia, psychologia, zarządzanie, dziennikarstwo itp. itd. których to studentów jest kilka razy więcej niż pracujących :lol:

Ale pomysl o sytuacji, jesli raz na 10 lat bys tak powaznie zachorowal, ze musialbys przejsc operacje za 40 tys.zl.

Teraz pomyśl jaka jest szansa że człowiek zachoruje na chorobę która będzie kosztować 40 tyś.

Generalnie koszt prywatnej sluzby zdrowia podwyzsza zysk szpitala lub ubezpieczalni. Ze skladki pokrywane sa tylko koszty (leczenia, sprzetu medycznego, wynagrodzen lekarzy).

Różnica jest taka że w 90% prywatne przedsiębiorstwa są lepiej wydajne od państwowych. Większość przedsiębiorstw w PRLu było nierentownych i nie były w stanie konkurować w wolnym rynku. Te które sukcesywnie sprywatyzowano - istnieją w dobrym stanie do dziś.
"Nie daj się naprawiać hałastrze cienkoszyich, łysiejących wodzów. Nie proś, nie melduj, nie awanturuj się, nie ukorz, nie płaszcz, nie pełzaj."

Awatar użytkownika
Adi
Premier
Premier
Posty: 8916
Rejestracja: 03 sierpnia 2012, 16:43
Lokalizacja: Wrocław

Re: Prywatny system finansowania sluzby zdrowia i edukacji jest drozszy niz publiczny.

Postautor: Adi » 13 lutego 2018, 13:21

Atylla pisze:Teraz pomyśl jaka jest szansa że człowiek zachoruje na chorobę która będzie kosztować 40 tyś.


Na same choroby przewlekłe choruje 20 proc Polaków.

Atylla pisze: Dlatego powinny być państwowe egzaminy na każdym kierunku tak jak wspomniana przez ciebie medycyna.



W ten sposób doprowadzisz do jeszcze większego skostnienia i i braku aktualności edukacji wyższej wobec pracodawcy ad 2018.
Tym bardziej że będzie potrzeba całkiem nowych kierunków studiów(np psychologia społeczna w grach online).

Atylla
Minister
Minister
Posty: 3285
Rejestracja: 24 stycznia 2013, 17:34
Lokalizacja: Kołobrzeg

Re: Prywatny system finansowania sluzby zdrowia i edukacji jest drozszy niz publiczny.

Postautor: Atylla » 13 lutego 2018, 15:18

Na same choroby przewlekłe choruje 20 proc Polaków.

I każdy z nich potrzebuje 40 koła od tak ?

W ten sposób doprowadzisz do jeszcze większego skostnienia i i braku aktualności edukacji wyższej wobec pracodawcy ad 2018.

Obecny system doprowadza do tego, że przecietny dyplom studiów wyższych jest tyle warty co 30 lat temu dyplom zawodówki.

Tym bardziej że będzie potrzeba całkiem nowych kierunków studiów(np psychologia społeczna w grach online).

Nikt nie zabrania nikmu studiowania. Nie każdy kto chodzi do liceum musi mieć maturę.
"Nie daj się naprawiać hałastrze cienkoszyich, łysiejących wodzów. Nie proś, nie melduj, nie awanturuj się, nie ukorz, nie płaszcz, nie pełzaj."

Awatar użytkownika
Adi
Premier
Premier
Posty: 8916
Rejestracja: 03 sierpnia 2012, 16:43
Lokalizacja: Wrocław

Re: Prywatny system finansowania sluzby zdrowia i edukacji jest drozszy niz publiczny.

Postautor: Adi » 13 lutego 2018, 16:19

Atylla pisze:I każdy z nich potrzebuje 40 koła od tak ?


Przewlekłe jak sama nazwa wskazuje są przewlekłe i myślę że 40,000 np w ciągu 2 lat to będzie znacznie poniżej średniej patrząc na ceny usług medycznych prywatnych bądź ich brak w ogóle.


Atylla pisze:Obecny system doprowadza do tego, że przecietny dyplom studiów wyższych jest tyle warty co 30 lat temu dyplom zawodówki.


No własnie dlatego że system edukacji wyższej jest skostniały i nie spełnia wymogów pracodawców

Atylla pisze:Nikt nie zabrania nikmu studiowania.


Tą logiką może kiedyś dojść do sytuacji kiedy np certyfikat Samsunga czy innego Apple będzie warty więcej niż 10 państwowych dyplomów magistra.

Awatar użytkownika
Cynik
Moderator
Moderator
Posty: 7950
Rejestracja: 02 listopada 2004, 08:43
Lokalizacja: Wratislavia, Silesia

Re: Prywatny system finansowania sluzby zdrowia i edukacji jest drozszy niz publiczny.

Postautor: Cynik » 13 lutego 2018, 21:50

Magister uczy ciebie podejscia cholistycznego. Praktyka dopiero robi specjalistą. Jedyne co trzeba zmienić to nauczyć szacunku do wiedzy. Także tego finansowego, aby wiedza się opłacała.
"Patriotism is the virtue of the vicious." - O.Wilde

piter77746
Radny gminny
Radny gminny
Posty: 89
Rejestracja: 03 sierpnia 2008, 14:47
Lokalizacja: Białystok

Re: Prywatny system finansowania sluzby zdrowia i edukacji jest drozszy niz publiczny.

Postautor: piter77746 » 13 lutego 2018, 22:15

Różnica jest taka że w 90% prywatne przedsiębiorstwa są lepiej wydajne od państwowych. Większość przedsiębiorstw w PRLu było nierentownych i nie były w stanie konkurować w wolnym rynku. Te które sukcesywnie sprywatyzowano - istnieją w dobrym stanie do dziś.
Prywatne szpitale lepiej gospodaruja pieniedzmi. W prywatnej sluzbie zdrowia nie ma tez kolejek. Prywatna sluzba zdrowia jest efektywniejsza, ale tez niestety drozsza. Skladka zdrowotna jest nizsza chociazby z tego powodu, ze placa ja wszyscy- zarowno zdrowi jak i ci, ktorzy z uslug panstwowej sluzby zdrowia korzystaja. Ilosc placacych skladke jest wieksza niz ilosc chorych, przez co koszty leczenia rozkladaja sie na wszystkich. Dzieki temu indywidualna osoba placi nizsza skladke niz wynosza koszty leczenia. Z kolei prywatne szpitale, poza tym ze sa efektywniejsze daza tez do maksymalizacji zysku wlasnego. Dlatego ustalaja oplaty za leczenie znacznie przewyzszajace koszty.


Wróć do „Gospodarka”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Bing [Bot] i 4 gości