PiSkorz pisze:W PiS-ie trafiają się ludzie o niejasnej przeszłości ale są to wyjątki . Natomiast w tzw. opozycji totalnej jest to regułą . Nie bez powodu Platforma , Nowoczesna , Kodziarze i PSL z taką zawziętością bronią ubeckich emerytur .


Poproszę o 10 przykładów. Nie powinieneś mieć z tym problemów skoro to reguła.

W kraju katastrofa...

Wszystko, co dotyczy rynku i pieniędzy, wielkich właścicieli i ich obrotów w Polsce. Po prostu gospodarka i ekonomia...

Moderatorzy: Lolek00, Bilu1939, Marchewa, Worek, Moderator, Administrator, Super Moderator

Awatar użytkownika
Marchewa
Administrator
Administrator
Posty: 12231
Rejestracja: 14 września 2004, 13:11
Lokalizacja: Toruń
Płeć: Mężczyzna
Kontaktowanie:

W kraju katastrofa...

Postautor: Marchewa » 19 sierpnia 2013, 17:04

Temat do wklejania różnych katastrofalnych informacji wskazujących że w "tym kraju" nie da się żyć. W ostateczności newsy będę wklejał sam.

Zaczynamy:

Polska największym producentem jabłek w UE

- Według najnowszej prognozy Światowego Stowarzyszenia Producentów Jabłek i Gruszek (WAPA) zbiory jabłek w Unii Europejskiej w tym roku wyniosą prawie 10,8 mln ton i będą o 7 proc. wyższe niż w 2012 r. Najwięcej jabłek zbierze Polska - 3,2 mln ton.
Najwięcej jabłek w UE produkują Polska i Włochy. W 2012 r. zbiory w naszym kraju były na poziomie 2,9 mln ton, a we Włoszech wyniosły ponad 1,9 mln ton. Kolejne miejsce zajmują Francja (1,5 mln ton) oraz Niemcy (800 tys. ton). Najniższe zbiory mają Łotwa, Szwecja i Dania.

Według WAPA największy spadek produkcji w 2013 roku spodziewany jest na Węgrzech (o 21 proc.), w Niemczech i Grecji. Najbardziej zaś wzrośnie produkcja w Słowenii (o 69 proc.), Chorwacji, Wielkiej Brytanii i w Czechach. W Polsce zbiory jabłek będą o 10 proc. wyższe niż w 2012 r.

Natomiast polscy eksperci oceniają, że produkcja jabłek w naszym kraju będzie mniejsza niż rok wcześniej i wyniesie 2,6 mln ton. Jednak przy zbiorach powyżej 2,5 mln ton zajmujemy i tak pierwsze miejsce w Europie, a trzecie na świecie po Chinach (25 mln ton) i USA (5 mln ton).

W Polsce dużo produkuje się tzw. jabłek przemysłowych - ich udział wynosi 50-60 proc. i jest najwyższy na świecie. Ponad 95 proc. tych jabłek przerabia się na sok zagęszczony. W 2012 r. wyprodukowano w naszym kraju rekordową ilość soku - ponad 300 tys. ton. Ok. 90 proc. soku zagęszczonego idzie na eksport. W przeliczeniu na jednego mieszkańca Polska jest światowym liderem w produkcji zagęszczonego soku jabłkowego.


Źródło: http://wyborcza.biz/biznes/1,100896,144 ... z2cQp09Cch
Spory polityczne trwają najdłużej gdy obie strony nie maja racji.
Gonzalez Suarez

Paw
Wicepremier
Wicepremier
Posty: 5727
Rejestracja: 05 marca 2011, 12:07
Lokalizacja: EL

Postautor: Paw » 19 sierpnia 2013, 17:54

Lubię sok jabłkowy :-)

Awatar użytkownika
mateuszjkl
Minister
Minister
Posty: 3992
Rejestracja: 01 listopada 2012, 20:05
Lokalizacja: Z daleka

Postautor: mateuszjkl » 19 sierpnia 2013, 18:03

Przydałoby się zestawienie na co takie jabłka Polskie idą , a na co takie Niemieckie czy Włoskie. Obawiam się że nasze jabłka w większości to spady przyjmowane na wiejskich skupach. Dodatkowo przydałyby się ceny. Wtedy można przeanalizować i się cieszyć , albo smucić.

Awatar użytkownika
Worek
Administrator
Administrator
Posty: 17355
Rejestracja: 17 grudnia 2009, 09:37
Lokalizacja: Tannenberg

Postautor: Worek » 19 sierpnia 2013, 18:04

To i ja coś od siebie dołożę:

Rośnie polski rynek palet. W ujęciu globalnym rodzimi wytwórcy zajmują drugie miejsce w klasyfikacji producentów tego rodzaju wyrobów. Lepsi od nich są tylko oferenci z Niemiec..


W ubiegłym roku polskie firmy wyprodukowały ponad 18 mln palet, co stanowiło 25% wszystkich palet produkowanych na świecie. Kolejne 4,5 miliona sztuk stanowiły palety, które ponownie trafiły na rynek po dokonaniu niezbędnych napraw. Zarówno w pierwszej, jak i drugiej grupie zdecydowaną większość stanowiły europalety. Światowymi potentatami w ich produkcji są firmy z Niemiec, do których należy 46% rynku oraz właśnie z Polski.

Ubiegłoroczna produkcja palet była w naszym kraju o 1,7% wyższa niż w 2011 r. Zdecydowana większość powstających palet to wyroby typu EUR o wymiarach 1200 x 800 x 144 mm. Jeśli chodzi natomiast o poziom naprawy palet, to wzrósł on o 100 tys. sztuk.

Z takich wyników cieszą się wszyscy uczestnicy łańcucha produkcyjnego.

- Od kilku lat Polwax dostarcza wyroby przeznaczone do ochrony drewna, głównie emulsje parafinowe, które znalazły również zastosowanie do zabezpieczania palet drewnianych. Wzrost rynku palet w Polsce może pociągnąć za sobą wzrost zużycia emulsji, co stanowi dla nas pozytywny prognostyk – tłumaczą przedstawiciele firmy Polwax.

Od 1 sierpnia 2013 r. na rynku obowiązują nowe przepisy. Dotychczas europalety posiadały oznaczenia EPAL oraz EUR w owalu. Od początku miesiąca te produkowane przez członków EPAL (Europejskiego Stowarzyszenia Palet) będą nosiły wyłącznie oznaczenia tej organizacji. Zdaniem ekspertów nie powinno to jednak osłabić pozycji polskich producentów, którzy działają w oparciu o system EPAL. Od początku 2014 r. powstać ma natomiast nowy system. Niemniej już teraz wiadomo, że palety wciąż będą produkowane w oparciu o te same normy, więc ich jakość będzie podobna do obecnej.

Podstawowym założeniem systemu europalet jest ich pełna wymienialność. Dzięki ujednoliconym rozmiarom odbiorcy mogą odesłać producentom dowolne palety, czyli nie koniecznie te same, na których odebrali zamówiony przez siebie towar.


źródło: http://www.chemiaibiznes.com.pl/newsy/n ... palet.html


Polska jest prawdziwym potentatem na rynku produkcji mebli - wynika z najnowszego raportu poświęconego tej branży. Każdego roku polskie fabryki opuszcza ponad 31 mln kanap, sof, foteli i krzeseł.
Pod względem wartości sprzedaży Polskę prześcigają jedynie USA, Włochy i Chiny, czytamy w najnowszym raporcie Abacorp poświęconym branży meblarskiej. Jeśli liczyć ilość wyprodukowanych mebli, wypadamy jeszcze lepiej. Wyprzedzają nas tylko Chińczycy. W branży meblarskiej w kraju pracuje już ponad 62 tys. osób.

W 2011 roku wartość sprzedanych polskich mebli, foteli do pojazdów i materacy wynosiła ponad 12 mld zł. Sektor rozwija się pięć razy szybciej niż w całej UE. W ubiegłym roku zwiększył sprzedaż o 13 proc. W tym czasie polskie firmy wyprodukowały ponad 31 mln kanap, sof, foteli biurowych i wypoczynkowych, krzeseł, materacy oraz foteli do samochodów, samolotów i innych pojazdów.

- 75 proc. z nich sprzedanych zostało za granicę. Prawie połowę eksportu kupili Niemcy, około 20 proc. - Francuzi, 8 proc. - Holendrzy, a 6 proc. - Szwedzi - wylicza Anna Melania Raniewicz z Abacorp.

Naszą specjalnością są tzw. meble przekształcane w miejsca do spania, czyli wszelkiego rodzaju rozkładane sofy, kanapy i fotele. Według autorów raportu połowa tego typu mebli w Europie pochodzi znad Wisły.

Dlaczego Europejczycy lubią spać i siedzieć na polskich meblach? - Przekonuje ich stosunek jakości do ceny - uważa Marcin Bandura, prezes łódzkiej firmy SIC, która produkuje jedną trzecią wszystkich polskich materiałów do obić meblarskich. Jego zdaniem meble produkowane w Polsce niczym nie ustępują tym wytwarzanym na Zachodzie, a są dużo tańsze. Średnia cena mebla tapicerowanego wytworzonego za naszą zachodnią granicą to 147 euro. W Polsce niewiele ponad 90 euro.


Cały tekst: http://lodz.gazeta.pl/lodz/1,35136,1247 ... z2cR6gLPek

Polska europejskim potentatem w branży AGD. Nadchodzą nowe technologie.

Każdego roku Polska wytwarza około ośmiu milionów sztuk sprzętu AGD, m.in. lodówek, pralek i zmywarek, z czego większość, bo około 80 proc. trafia na eksport. Polskie zakłady radzą sobie bardzo dobrze mimo kryzysu na rynkach odbiorców, którym jest głównie Europa Zachodnia. Nieco gorzej wygląda sprzedaż na krajowym rynku.

Dzięki czynionym od lat inwestycjom Polska stała się potentatem w produkcji artykułów gospodarstwa domowego.

– Europejscy producenci AGD zainwestowali w Polsce olbrzymie środki i otworzyli ponad 20 nowych fabryk – mówi Wojciech Konecki, dyrektor generalny CECED Polska Związku Pracodawców AGD. – Niektóre firmy mają po 3-5 fabryk produkujących lodówki, kuchnie i pralki.

Tych urządzeń wytwarza się u nas najwięcej. Mocni jesteśmy także w produkcji zmywarek. Systematycznie rośnie liczba wyprodukowanych kuchni, piekarników i płyt kuchennych. Polskie fabryki są jednymi z najnowocześniejszych w Europie, dzięki czemu osiągają wysoką wydajność pracy. Każdego roku linie produkcyjne wytwarzają około ośmiu milionów sztuk różnego rodzaju sprzętu gospodarstwa domowego.

– Ciekawa sprawa, że jest kryzys w krajach, do których eksportujemy nasz sprzęt i teoretycznie nasza produkcja, nasz eksport powinien spadać, jednakże nasze fabryki konkurują z podobnymi fabrykami w ramach koncernów i odbierają im trochę chleba – mówi dyrektor generalny Związku Producentów AGD. – Udział naszych fabryk w ogólnej produkcji europejskiej rośnie.

Produkcja i eksport mają się dobrze, gorzej ze sprzedażą

Aż 8 na 10 produkowanych w Polsce urządzeń znajduje później swojego odbiorcę za granicą. W przypadku mało popularnych w naszym kraju suszarek do ubrań na eksport trafia około 99 proc. łącznej produkcji.

– Oczywiście można utyskiwać i mówić, że jeszcze z ekonomiką produkcji mogłoby być lepiej, że moglibyśmy być bardziej zyskowni, bo pralkę czy lodówkę można kupić za ok. tysiąc złotych, czyli za tyle, co mały smartfon, który mieści się w kieszeni, a którego produkcja i logistyka jest dużo tańsza – mówi ekspert. – Ale ja życzyłbym każdej branży, żeby tak się rozwijała, miała takie inwestycje i eksport.

Producenci narzekają jednak na sprzedaż w kraju. Na naszym rynku każdego roku sprzedaje się ok. 4,5 mln sztuk pralek, lodówek, zmywarek i sprzętu kuchennego, z czego ponad połowa trafia do nas z importu.

Wojciech Konecki zauważa, że Polacy coraz częściej, poza ceną, zwracają uwagę na wydajność energetyczną danego urządzenia. Są więc skłonni wymienić starszy, choć jeszcze działający sprzęt, na nowy, zużywający mniej prądu czy wody. Przykładem są tradycyjne kuchenki gazowe, droższe w eksploatacji, wymieniane coraz częściej na nowoczesne, dużo tańsze w użytkowaniu płyty indukcyjne.

– Udział płyt indukcyjnych rośnie, osiągnął już prawie 30 proc. ogólnej sprzedaży w Polsce – zauważa Konecki.

W podobnym tempie rośnie sprzedaż ekspresów ciśnieniowych i dwudrzwiowych lodówek.

Polacy coraz chętniej kupują sprzęt z dużą ilością elektroniki. Można spodziewać się, że w najbliższym czasie właśnie w tę stronę będzie rozwijał się rynek.

– Będzie pełno elektroniki w tych wyrobach, będą wyświetlacze, telewizory na lodówkach – mówi Wojciech Konecki. –Urządzenia będą spięte w jedną sieć, będzie tzw. internet rzeczy. To są bardzo ciekawe, najnowocześniejsze technologie.

Chodzi o to, że poszczególne sprzęty AGD będą ze sobą skomunikowane, dzięki czemu będą wymieniały między sobą potrzebne informacje. Jeżeli na to pozwolimy, wybiorą za nas najtańszą na rynku taryfę za energię elektryczną. Niektórymi urządzeniami będzie można sterować przez internet. Np. kuchenką mikrofalową czy piekarnikiem, które będziemy mogli uruchomić jeszcze przed powrotem do domu.

– Będzie można skanować wyroby, wkładając je do lodówki tak ,że cały spis będzie wyświetlał się na drzwiach lodówki, łącznie z terminami ważności – mówi ekspert rynku AGD. – Można będzie lodówkę połączyć ze sklepem i sama lodówka będzie zamawiała towary, jeżeli ustalimy, ile ma ich być każdorazowo.

Jak podkreśla, takie sprzęty już znajdują nabywców na rynkach zagranicznych. W Polsce barierą może być na razie cena, ok. 2 tys. euro.


źródło: http://strefainzyniera.pl/index.php/art ... rmatycznym
"Poskrobcie z wierzchu konserwatystę a znajdziecie kogoś, kto przedkłada przeszłość nad jakąkolwiek przyszłość." - Frank Herbert

Awatar użytkownika
Malory
Marszałek województwa
Marszałek województwa
Posty: 1388
Rejestracja: 11 grudnia 2012, 21:33
Lokalizacja: Pomorze

Postautor: Malory » 19 sierpnia 2013, 20:29

Cóż mówienie dzisiaj takich rzeczy to pewnie też socjalizm. Za komuny w końcu też mówiono o sukcesach polskiej gospodarki. W liberalnym kraju mówi się tylko jak to gospodarka za 5 lat upadnie.

Przydałoby się zestawienie na co takie jabłka Polskie idą , a na co takie Niemieckie czy Włoskie. Obawiam się że nasze jabłka w większości to spady przyjmowane na wiejskich skupach. Dodatkowo przydałyby się ceny. Wtedy można przeanalizować i się cieszyć , albo smucić.


Na soki jak już było powiedziane. Tak czy inaczej świetny wynik jak na kraj o tak niskich zasobach wodnych jak nasz.
System pracy zarobkowej jest wynikiem przywłaszczenia indywidualnego narzędzi produkcji i ziemi; jest on zarazem koniecznym warunkiem rozwoju produkcji kapitalistycznej: wraz z nią musi też zginąć.
- Piotr Kropotkin

Awatar użytkownika
mateuszjkl
Minister
Minister
Posty: 3992
Rejestracja: 01 listopada 2012, 20:05
Lokalizacja: Z daleka

Postautor: mateuszjkl » 19 sierpnia 2013, 20:32

Na soki jak już było powiedziane. Tak czy inaczej świetny wynik jak na kraj o tak niskich zasobach wodnych jak nasz.


Wolę konkretne dane :).

Awatar użytkownika
Malory
Marszałek województwa
Marszałek województwa
Posty: 1388
Rejestracja: 11 grudnia 2012, 21:33
Lokalizacja: Pomorze

Postautor: Malory » 19 sierpnia 2013, 20:46

mateuszjkl pisze:
Na soki jak już było powiedziane. Tak czy inaczej świetny wynik jak na kraj o tak niskich zasobach wodnych jak nasz.


Wolę konkretne dane :).


http://www.arr.gov.pl/data/00164/miesieczna_06_12_ow.pdf
System pracy zarobkowej jest wynikiem przywłaszczenia indywidualnego narzędzi produkcji i ziemi; jest on zarazem koniecznym warunkiem rozwoju produkcji kapitalistycznej: wraz z nią musi też zginąć.
- Piotr Kropotkin

Awatar użytkownika
sececjonista
Minister
Minister
Posty: 3642
Rejestracja: 13 sierpnia 2011, 12:52
Lokalizacja: Polska

Postautor: sececjonista » 19 sierpnia 2013, 21:28

Co do mebli .

znam kilka dobrze prosperujących firm wytwarzających meble i faktycznie jest się czym chwalić . Szkoda tylko że na te dobre jakościowo większości Polaków nie stać.
"Demokracja-Bóg , który zawiódł" H.H. Hoppe

"Zwolennicy opieki społecznej, socjalizmu, etatyzmu i interwencjonizmu codziennie na tysiąc sposobów zabiegają o nowe ograniczenia indywidualnej wolności. " Henry Hazlitt

Doni
Radny powiatowy
Radny powiatowy
Posty: 127
Rejestracja: 03 sierpnia 2013, 13:33
Lokalizacja: Pabianice

Postautor: Doni » 20 sierpnia 2013, 08:49

A jak te jednorazowe kwiatki mają się do zarobków w Polsce i standardu życia Kowalskiego? Sory, ale jedna firma co zatrudnia garstkę osób dupy nie urywa, szału nie ma. Jest nas 36 mln w kraju.

polar
Radny wojewódzki
Radny wojewódzki
Posty: 376
Rejestracja: 11 listopada 2012, 13:30
Lokalizacja: Gdynia

Postautor: polar » 25 sierpnia 2013, 07:21

Przepraszam, żeśmiem zaśmiecać tak zacny propagandowo wątek, postanowiłem zadbać o dobre imię ojca założyciela. Nnien mogę pozwolić' żeby szanowna administracja aż tak się ośmieszała. :D :D :D
Stajemy się coraz biedniejsi, a wmawiają nam, że z roku na rok jest lepiej. Sprawdziliśmy więc, na co starczała średnia pensja w 2003 roku i na co starcza dzisiaj. Gdybyś całą pensję z 2013 r. przeznaczył na chleb kupiłbyś o jedną trzecią mniej pieczywa niż w 2003 roku! A przecież mamy teraz takie same żołądki jak przed dekadą. Dziś miesięczne wynagrodzenie nie starczy ci nawet na 1 metr kwadratowy mieszkania. A kiedyś starczało. Benzyny, mięsa, czy nabiału też musimy kupować mniej. Dzisiejsza cena ryb jest 3,5 raza wyższa niż 10 lat temu.

To dlaczego wciąż mówią, że Polakom żyje się lepiej? Bo mówią to rządzący, którzy mają po kilkanaście tysięcy miesięcznie. Im faktycznie żyje się lepiej. Ale nie 50-letniej Magdalenie Kasinie z Krakowa. Jeszcze 10 lat temu miała pracę, wyjeżdżała na wakacje i mogła coś odłożyć na czarną godzinę. Dziś klepie biedę. Zwolnili ją z pracy, a jak łapie coś dorywczego to nie dostaje już, jak kiedyś, 15 zł na godzinę, lecz 5. Doszło do tego, że ludzie zaczynają oszczędzać na jedzeniu. Ale co to może obchodzić jednego, czy drugiego posła? On już zadbał o swój portfel.

Co gorsza, prognozy gospodarcze są złe, więc ludzie jeszcze mocniej oszczędzają. Wystarczy spojrzeć na koszyki z ich zakupami, by się o tym przekonać.

Magdalena Kasina (50 l.) z Krakowa wspomina, że jeszcze 10-15 lat temu żyła godnie i nie musiała oglądać trzy razy każdego grosza. – Kiedyś na niemal wszystko było mnie stać, teraz nie mam nawet na czynsz. Co roku wyjeżdżałam na wakacje i jeszcze byłam w stanie odłożyć. Miałam różne prace, m.in. szyłam i gotowałam. Była praca i to się liczyło. Nawet na urlopie macierzyńskim byłam w stanie się utrzymać – podkreśla. Teraz dostaje 1212 zł alimentów i zasiłku na dzieci. Zajmuje się trójką potomstwa, w tym jedno jest ciężko chore i musi być przy nim być cały czas. Do tego sama choruje na kręgosłup, zarejestrowana jest jako bezrobotna, ale dostosowanego do niej zajęcia nie ma. – A drożyzna zabija moją rodzinę – żali się pani Magdalena.

Zestawienie cen 2003r. - 2013r.

Produkt 2003r. - 2013r.

CHLEB 1,30 zł – 3,50 zł MASŁO 2,80 zł – 4, 80 zł JAJKA 40 gr – 60 gr MĄKA - 1,50 zł – 2,40 zł CUKIER 1,70ZŁ - 3,80 zł MLEKO 1,30 zł – 3,10 zł ŚMIETANA 1,50 zł - 2,50 zł SER ŻÓŁTY GOUDA 14 zł – 22,5 zł OLEJ 4,80 zł – 7,50 zł WOŁOWINA 11 zł – 26,20 zł SCHAB 12,30 zł – 19,90 zł KURCZAK 5 zł – 7,20 zł RYBA MINTAJ 5 zł – 16 zł SZYNKA 15 zł – 25 zł KIEŁBASA 11 zł – 20 zł ZIEMNIAK 70 gr – 1,50 zł JABŁKA 1,90 zł – 4 zł PAPIEROSY 7 zł – 12 zł


Za wp.
Nawet tam przejżeli na oczy.

Paw
Wicepremier
Wicepremier
Posty: 5727
Rejestracja: 05 marca 2011, 12:07
Lokalizacja: EL

Postautor: Paw » 25 sierpnia 2013, 07:32

polar pisze:Przepraszwm' że śmiem zaśmiecać tak zacny propagandowo wątek, postanowiłem zadbać o dobre imię ojca założyciela.
:-)
polar pisze:Za wp.
Nawet tam przejżeli na oczy.
"Analiza" zrobiona na podstawie wybranych cen, które najbardziej wzrosły w koszyku wydatków gospodarstw domowych?. Bogaci ci biedni, skoro kupowali wołowinę (od 10 lat jej nie jadłem), chleb wiejski żytni na zakwasie 0,6 kg, masło "osełkę", olej kujawski, cholercia - co to za mleko?, ... - porównanie na podstawie mojej pamięci ze średnich cen podczas zakupów w Łodzi. Wiem, wiem, że to są średnie ceny. Ale porównanie jets do pojedynczego przypadku - zarobków kobiety, która straciła pracę.

polar
Radny wojewódzki
Radny wojewódzki
Posty: 376
Rejestracja: 11 listopada 2012, 13:30
Lokalizacja: Gdynia

Postautor: polar » 25 sierpnia 2013, 07:48

Aha.... I jeszcze przeraszam, że nie podaję adresu ( linka ) strony skąd zaczerpnąłem informacje, ale korzystam z urządzenia , które jest marką kraju tak wynoszonego pod niebiosa. :D
Ekran dotykowy zainstalowany w tym urządzenie zmusza mnie do edycji postów kilka razy żeby nie miały literówek. O kopiowaniu cieniutkiego paska adresu nie wspomnę.
Oczywiście winą również mogą być me niezgrabne paluchy nie przystosowane do obsługi tableta z tak zaawansowanego technologicznie kraju, ale to na bank wina socjalizmu i socjalistów. :D

Awatar użytkownika
Marchewa
Administrator
Administrator
Posty: 12231
Rejestracja: 14 września 2004, 13:11
Lokalizacja: Toruń
Płeć: Mężczyzna
Kontaktowanie:

Postautor: Marchewa » 25 sierpnia 2013, 10:32

polar pisze:Oczywiście winą również mogą być me niezgrabne paluchy nie przystosowane do obsługi tableta z tak zaawansowanego technologicznie kraju, ale to na bank wina socjalizmu i socjalistów. :D


Nie marudź kup laptopa ;)
Spory polityczne trwają najdłużej gdy obie strony nie maja racji.

Gonzalez Suarez

Awatar użytkownika
sececjonista
Minister
Minister
Posty: 3642
Rejestracja: 13 sierpnia 2011, 12:52
Lokalizacja: Polska

Postautor: sececjonista » 25 sierpnia 2013, 18:41

Paw pisze:
polar pisze:Przepraszwm' że śmiem zaśmiecać tak zacny propagandowo wątek, postanowiłem zadbać o dobre imię ojca założyciela.
:-)
polar pisze:Za wp.
Nawet tam przejżeli na oczy.
"Analiza" zrobiona na podstawie wybranych cen, które najbardziej wzrosły w koszyku wydatków gospodarstw domowych?. Bogaci ci biedni, skoro kupowali wołowinę (od 10 lat jej nie jadłem), chleb wiejski żytni na zakwasie 0,6 kg, masło "osełkę", olej kujawski, cholercia - co to za mleko?, ... - porównanie na podstawie mojej pamięci ze średnich cen podczas zakupów w Łodzi. Wiem, wiem, że to są średnie ceny. Ale porównanie jets do pojedynczego przypadku - zarobków kobiety, która straciła pracę.


Ale Paw analizę możesz przeprowadzić na każdym wybranym przez siebie produkcie , pod kątem również kazdej grupy społecznej i zawodowej . Np. za moja pensję wtedy mogłem kupić 600 litrów Pb 95 , a teraz 540

Obrazek
"Demokracja-Bóg , który zawiódł" H.H. Hoppe



"Zwolennicy opieki społecznej, socjalizmu, etatyzmu i interwencjonizmu codziennie na tysiąc sposobów zabiegają o nowe ograniczenia indywidualnej wolności. " Henry Hazlitt

dejpanspokój
Marszałek województwa
Marszałek województwa
Posty: 1492
Rejestracja: 26 lipca 2013, 12:03
Lokalizacja: KNT

Postautor: dejpanspokój » 25 sierpnia 2013, 20:03

Paw pisze:"Analiza" zrobiona na podstawie wybranych cen, które najbardziej wzrosły w koszyku wydatków gospodarstw domowych?. Bogaci ci biedni, skoro kupowali wołowinę (od 10 lat jej nie jadłem), chleb wiejski żytni na zakwasie 0,6 kg, masło "osełkę", olej kujawski, cholercia - co to za mleko?, ... - porównanie na podstawie mojej pamięci ze średnich cen podczas zakupów w Łodzi. Wiem, wiem, że to są średnie ceny. Ale porównanie jets do pojedynczego przypadku - zarobków kobiety, która straciła pracę.


Czy Ty potrafisz napisać co staniało z podstawowego koszyka?
Żeby Polska...


Wróć do „Gospodarka”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości