PiSkorz pisze:W PiS-ie trafiają się ludzie o niejasnej przeszłości ale są to wyjątki . Natomiast w tzw. opozycji totalnej jest to regułą . Nie bez powodu Platforma , Nowoczesna , Kodziarze i PSL z taką zawziętością bronią ubeckich emerytur .


Poproszę o 10 przykładów. Nie powinieneś mieć z tym problemów skoro to reguła.

Ziemia na rozdrożu

Ostatnie wydarzenie z Kraju, sprawy na ustach całej Polski, skandale polityczne i nowe afery ; wszystko to, co szokuje i intryguje; nie milcz!

Moderatorzy: Lolek00, Bilu1939, Marchewa, Worek, Moderator, Administrator, Super Moderator

kordikos
Radny wojewódzki
Radny wojewódzki
Posty: 363
Rejestracja: 08 kwietnia 2012, 14:13
Lokalizacja: Wejherowo
Kontaktowanie:

Ziemia na rozdrożu

Postautor: kordikos » 21 marca 2016, 22:31

Na forum przewinął się czasem jakiś temat o ekologii. np. pozostało nam 30 lat rolnictwa. Do tej pory nie zwracałem na to specjalnej uwagi. Wręcz myślałem że to bujdy.
Bardzo przejęła mnie lektura książki autorstwa Marcina Popkiewicza "Świat na rozdrożu".
Mogę to wymienić kilkanaście POWAŻNYCH problemów przed którymi będzie musiała stanąć ludzkość.
-brak gleby (o tym było w wymienionym temacie). Poważnie zdegradowaliśmy już 40% światowych gleb uprawnych. Co roku tracimy 60000km2 terenów rolnych. Analogicznie zdegradowaliśmy dużą część łowisk.
-karmienie zwierząt hodowlanych antybiotykami - mogą pojawić się odporne na nie szczepy i spowodować mega-zarazę, tak samo pojawiają się owady odporne na pestycydy i chwasty odporne na herbicydy. Pojawiają się też epidemie roślin siejące spustoszenie na ogromnych uprawach monokulturowych.
-brak ropy i minerałów
-globalne ocieplenie

Co mnie niesamowicie w tej książce zaintrygowało to że autor SAM przyznaje że:
-gazy cieplarniane to tylko ułamek procenta gazów w atmosferze, przy czym ponad 90% całości gazów cieplarnianych stanowią cząsteczki pary wodnej
-96% emisji dwutlenku węgla jest naturalnego pochodzenia
-według większość modlei klimatycznych podwojenie ilości dwutlenku węgla bez zmiany innych elementów systemu klimatycznego spowodowałoby ocieplenie tylko o 1C
-klimat zmieniał się od zawsze, powodowały to czynniki naturalne, a zmiany klimaty bywały wielokrotnie większe niżw XX wieku
-kilka tysięcy lat temu klimat był znacznie łagodniejszy, a lasy dochodziły aż pod koło podbiegunowe
Jednak MIMO TEGO autor dalej przyznaje że może dojść do tragedii w wyniku spalenia paliw kopalnych, chociażby dlatego że zmiany zachodzą nieporównywalnie szybciej w wyniku działalności człowieka niż przez nature.
Wspomina o tzw. hydratach metanu w oceanach które mogą się uwolnić w wyniku niewielkiego wzrostu temperatury, spotęgować efekt cieplarniany. Podobne zjawisko zaszło na przełomie permu i triasu i spowodowało wyniszczenie ogromnej ilości stworzeń i gatunków.

Mimo wielokrotnie większych śródków na poszukiwanie nowych źródeł surowców jest ich coraz mniej. Autor podaje to na różnych wykresach. Obecnie USA importuje większość ropy ze wzgledu na wyczerpanie rodzimych złóż. Wkrótce możemy się spotkać z ogromnmym kryzysem na tym tle.

Według tych przewidywań ludzka cywilizacja w ciągu kilku dekad się zapadnie.

Książka mocno zalatuje antyleseferyzmem. Stwierdza, że wolny rynek i dążenie do prywatnego zysku może doprowadzić do degredacji naszej planety ze względu na zeksternalizowane koszty. Korporacje osiągają zyski w bilansie kwartalnym, ale koszty za zanieczyszczenia i zużycie surowców zapłaci cała ludzkość.
"ratowanie planety, a nawet nasze przeżycie nie jest opłacalne ekonomicznie. Większość dorosłych jest skłonnych poświęcić życie dla ochrony życia dziecka, ceniąc je wyżej od własnego. Rachunek ekonomiczny idzie jednak w zupełnie inną stronę - niezbyt wysoko cenimy przyszłość naszych dzieci, prawa?"

Czemu o tak ważnych tematach tak mało się mówi? Sam nie lubiłem nasączonego lewizną gadania nawiedzonych ekologów. Ekologia i wszelkiego rodzaju "zieloność" kojarzy mi się z kretyńskimi dyrektywymi unijnymi które przenoszą przemysł do Chin czy innymi "ekoterrorystami".
Jednak teraz wydaje mi się że to faktycznie jest poważny problem.

Jednak zastanawiam się też czy to nie są też kolejne horrendalne proroctwa na sąsiedniej półce do "teorii spiskowych". Książka została napisana w 2012 r. przy bardzo wysokich cenach paliw. W tym czasie teza że ropa będzie drożeć cały czas z powodu kurczenia się zasobów wydawała się być bardzo realna. A jednak okazało się że ceny drastycznie spadły do 4zł/l.
Wśród "zielonych proroków" ciężko znaleźć jakieś konkretne rozwiązania. Autor wspomina o "dywidendzie węglowej" zamiast handlu emisjami, zachęca żeby "nie kupować zbędnych gadżetów, i w ogóle ograniczyć zużycie wszystkiego. Ekolodzy podają często (jak na mnie) nierealne zadania np. żeby móc zachować rybołówstwo trzeba je teraz ograniczyć o kilkadziesiąt procent.

Jednak ekolodzy zapominają że oni sami potrzebują jeść, pić, korzystać z elektryczności i surowców. Nie wpominając o takim Al Gore z prywatnym odrzutowcem.
Brakuje mi jakichś realnych rozwiązań dla środowiska, bez horrendalnej ascezy jaką nam proponują niedoszli zbawcy naszej planety. Podejrzewam że można uratować środowisko wcale nie tak dużym kosztem.

Dla skontrowania np. film Cejrowskiego o przeludnieniu:
https://www.youtube.com/watch?v=BohSu69qCL0
Albo korwin o globalnym ociepleniu:
https://www.youtube.com/watch?v=GE3lXcDG5hs
Co ciekawe Popkiewicz sam wspomina o większości tego co mówi korwin, jednak nadal uważa G.O. za ogromne zagrożenie.

Która strona ma racje?
Ostatnio zmieniony 22 marca 2016, 17:53 przez kordikos, łącznie zmieniany 3 razy.

Awatar użytkownika
mateuszjkl
Minister
Minister
Posty: 3993
Rejestracja: 01 listopada 2012, 20:05
Lokalizacja: Z daleka

Re: Ziemia na rozdrożu

Postautor: mateuszjkl » 22 marca 2016, 14:23

Na chwilę obecną wydaje się że problemy te spowodują wyłącznie spadek liczby ludności pod warunkiem braków rozwiązań a takie są ciągle wypracowywane. Wszystkich nie rozwiążemy a szansa na to że liczba ludności w perspektywie 200 lat się nie zmniejszy jest niewielka. Zakładając antylaseferyczne podejście do sprawy z pominięciem spraw technicznych możemy zyskać trochę czasu ale szansa nadal jest niewielka bo liczba problemów rośnie wykładniczo wraz ze zdobywaną wiedza.

Awatar użytkownika
Nazgul
Moderator
Moderator
Posty: 26668
Rejestracja: 15 stycznia 2006, 15:39
Lokalizacja: Wrocław :)

Re: Ziemia na rozdrożu

Postautor: Nazgul » 22 marca 2016, 14:30

większość przyrostu to będzie Afryka, demografowie wieszczą zachamowanie/spadki w Azji już za 10 lat. W Chinach to już pewne.
A poza tym uważam, że trzeba zakazać cyfr arabskich. ;)
"Rząd próbuje przekonać Wysoką Izbę, że konstytucja nie obowiązuje, posługując się sprostytuowanymi prawnikami" JKaczyński 2003 r.

Awatar użytkownika
Malory
Marszałek województwa
Marszałek województwa
Posty: 1388
Rejestracja: 11 grudnia 2012, 21:33
Lokalizacja: Pomorze

Re: Ziemia na rozdrożu

Postautor: Malory » 29 marca 2016, 18:05

Co mnie niesamowicie w tej książce zaintrygowało to że autor SAM przyznaje że:
-gazy cieplarniane to tylko ułamek procenta gazów w atmosferze, przy czym ponad 90% całości gazów cieplarnianych stanowią cząsteczki pary wodnej
-96% emisji dwutlenku węgla jest naturalnego pochodzenia
-według większość modlei klimatycznych podwojenie ilości dwutlenku węgla bez zmiany innych elementów systemu klimatycznego spowodowałoby ocieplenie tylko o 1C
-klimat zmieniał się od zawsze, powodowały to czynniki naturalne, a zmiany klimaty bywały wielokrotnie większe niżw XX wieku
-kilka tysięcy lat temu klimat był znacznie łagodniejszy, a lasy dochodziły aż pod koło podbiegunowe
Jednak MIMO TEGO autor dalej przyznaje że może dojść do tragedii w wyniku spalenia paliw kopalnych, chociażby dlatego że zmiany zachodzą nieporównywalnie szybciej w wyniku działalności człowieka niż przez nature.
Wspomina o tzw. hydratach metanu w oceanach które mogą się uwolnić w wyniku niewielkiego wzrostu temperatury, spotęgować efekt cieplarniany. Podobne zjawisko zaszło na przełomie permu i triasu i spowodowało wyniszczenie ogromnej ilości stworzeń i gatunków.


Ależ to się z niczym nie kłóci. Zjawisko efektu cieplarnianego jest wymagane by nasza planeta zachowywała temperaturę optymalną dla życia. To że większość emisji gazów cieplarnianych jest naturalnego pochodzenia jest oczywistą oczywistością. Ale to nie znaczy że to co my produkujemy nie ma diametralnego znaczenia dla klimatu. Taka analogia, która dobrze to obrazuje osoba, która je zbyt dużo kalorycznego jedzenia stanie się otyła mimo tego że większość spożywanych przez nią kalorii zostaje spalonych na zachowanie homeostazy organizmu. A jednak ta frakcja zbędnych kalorii z każdym tygodniem zaczyna przynosić zgubne konsekwencje z powodu akumulacji.

Czemu o tak ważnych tematach tak mało się mówi?


Bo media są z rękach biznesu a ratowanie planety nie jest dobre dla biznesu. Dla biznesu jest dobre unicestwienie cywilizacji w perspektywie najbliższych kilku dekad.

Ekologia i wszelkiego rodzaju "zieloność" kojarzy mi się z kretyńskimi dyrektywymi unijnymi które przenoszą przemysł do Chin czy innymi "ekoterrorystami".


UE a eko-terroryści to dwa zupełnie różne światy, wręcz sobie sprzeczne. Rozumiejąc ekoterrorystę w sensie prawdziwym, nie weganina który jeździ rowerem i Pawlikowską. Tylko gościa, który faktycznie uszkodzi buldożer, naszpikuje drzewa lub podpali komis hummerów bo jest wie że walka o zachowanie biocenozy wymaga walki z prawem. Unia Europejska choć wprowadziła kilka dobrych rozwiązań jak Natura 2000, Dyrektywę Siedliskową lub Ptasią to nadal twór neoliberalny, który nie chce by zmieniło się neoliberalne podejście świata do gospodarki. Wyznaje powszechny naiwny pogląd że kapitalizm da się pogodzić ze stabilnym klimatem.

Jednak teraz wydaje mi się że to faktycznie jest poważny problem.


A od kiedy my rozmawiamy w mediach o poważnych problemach skoro prędzej dowiesz się o tym z kim poseł ma romans albo co sądzi Macierewicz o Smoleńsku niż o tym że bezdomność wzrosła w przeciągu kilku lat o 1/5, kto łamie prawa pracownicze, zatruwa rzeki czy ile osób zabił w tym roku smog.

Jednak zastanawiam się też czy to nie są też kolejne horrendalne proroctwa na sąsiedniej półce do "teorii spiskowych".


Czy teorie spiskowe są tworzone przez 99% światowej populacji naukowców?

Ekolodzy podają często (jak na mnie) nierealne zadania np. żeby móc zachować rybołówstwo trzeba je teraz ograniczyć o kilkadziesiąt procent.


Co w tym nierealnego? Realniejsze jest zaprzestanie rybołówstwa z powodu braku ryb?

Brakuje mi jakichś realnych rozwiązań dla środowiska, bez horrendalnej ascezy jaką nam proponują niedoszli zbawcy naszej planety. Podejrzewam że można uratować środowisko wcale nie tak dużym kosztem.


A jak chcesz pogodzić zachowanie gleb rolnych z jedzeniem mięsa? Stabilny klimat z prywatnymi samochodami?

Dla skontrowania np. film Cejrowskiego o przeludnieniu:


Cejrowski to żaden autorytet jeśli chodzi o demografię, geopolitykę, rolnictwo czy w zasadzie czymkolwiek. Przeludnienie to nie kwestia braku fizycznej przestrzeni tylko zasobów które będą w stanie zaspokoić potrzeby populacji. Poza tym mało to moralny argument- jakie przeludnienie- zawsze możemy wykarczować jeszcze pozostałe 20% planety których jeszcze nie zdewastowaliśmy.

Albo korwin o globalnym ociepleniu:


Korwin autorytetem w kwestii klimatu? :shock: :shock: :shock:

Buahahahahha ho ho ho ho ho!!!! :lol: :lol: :lol:
System pracy zarobkowej jest wynikiem przywłaszczenia indywidualnego narzędzi produkcji i ziemi; jest on zarazem koniecznym warunkiem rozwoju produkcji kapitalistycznej: wraz z nią musi też zginąć.
- Piotr Kropotkin

ponad
Marszałek województwa
Marszałek województwa
Posty: 1042
Rejestracja: 27 października 2012, 17:58
Lokalizacja: z daleka

Re: Ziemia na rozdrożu

Postautor: ponad » 01 kwietnia 2016, 22:03

Nazgul pisze:większość przyrostu to będzie Afryka, demografowie wieszczą zachamowanie/spadki w Azji już za 10 lat. W Chinach to już pewne.

W Polsce ,większy przyrost naturalny skończył się od 1990 ,więc jak afro-Polska?Czy wyludnienie i na całym obszarze puszcza?
,,Właśnie ich,apropos, markują twe życie wschodnia Europo''.
-,,do czasów,w których istnieje prawda,a tego co się stało, nie można zmienić.
Z epoki identyczności, epoki samotności, z epoki Wielkiego Brata, z epoki dwójmyslenia -pozdrawiam was!"

ponad
Marszałek województwa
Marszałek województwa
Posty: 1042
Rejestracja: 27 października 2012, 17:58
Lokalizacja: z daleka

Re: Ziemia na rozdrożu

Postautor: ponad » 01 kwietnia 2016, 22:24

Nazgul pisze:większość przyrostu to będzie Afryka, demografowie wieszczą zachamowanie/spadki w Azji już za 10 lat. W Chinach to już pewne.

Nie twierdze,że będzie inaczej.
W Polsce ,większy przyrost naturalny skończył się od 1990 ,więc jak afro-Polska?Czy wyludnienie i na całym obszarze puszcza?
,,Właśnie ich,apropo, markują twe życie wschodnia Europo''.[/quote]
-,,do czasów,w których istnieje prawda,a tego co się stało, nie można zmienić.

Z epoki identyczności, epoki samotności, z epoki Wielkiego Brata, z epoki dwójmyslenia -pozdrawiam was!"

Awatar użytkownika
Nazgul
Moderator
Moderator
Posty: 26668
Rejestracja: 15 stycznia 2006, 15:39
Lokalizacja: Wrocław :)

Re: Ziemia na rozdrożu

Postautor: Nazgul » 20 września 2016, 09:33

Obrazek
A poza tym uważam, że trzeba zakazać cyfr arabskich. ;)
"Rząd próbuje przekonać Wysoką Izbę, że konstytucja nie obowiązuje, posługując się sprostytuowanymi prawnikami" JKaczyński 2003 r.

Atylla
Minister
Minister
Posty: 3293
Rejestracja: 24 stycznia 2013, 17:34
Lokalizacja: Kołobrzeg

Re: Ziemia na rozdrożu

Postautor: Atylla » 14 lutego 2018, 08:50

Globalne ocieplenie nie takie straszne ? Oprócz oczywistych korzyści okazuje sie że globcio zmniejsza zagrożenia które zieloni wskazują. Np.

1. Zieloni twierdzili że wzrost temperatury spowoduje większą inestywność niebepziecznych zjawisk atmosferycznych. Okazuje się że jest całkowicie odwrotnie:

Teraz okazuje się, że w coraz cieplejszym świecie burz wcale nie będzie więcej, a mniej. Te zaskakujące informacje otrzymaliśmy od naukowców z uniwersytetów w Edynburgu, Leeds i Lancaster w Wielkiej Brytanii, którzy opracowali nową, bardziej trafną metodę prognozowania występowania burz w stosunku do rosnącej temperatury powietrza.

Wcześniejsze metody szacowania liczby burz były oparte głównie na wysokości chmur, tymczasem nowe na ruchach niewielkich gradzin, które wraz z prądami powietrznymi krążą raz to w górę, a raz w dół chmury burzowej. To zderzenia się tych lodowych bryłek, które systematycznie przyrastają na wielkości, powodują powstawanie ładunków elektrycznych, a ostatecznie piorunów.

Najnowsze szacunki wskazują, że w każdej godzinie na naszej planecie panuje około 760 burz, które w ciągu doby generują 4 miliony błyskawic, a w ciągu roku aż 1,4 miliarda, o temperaturze dochodzącej do 30 tysięcy stopni, a więc większej niż na powierzchni Słońca. Jeśli przyjąć, że średnia globalna temperatura do 2100 roku wzrośnie o 5 stopni, to średnia roczna liczba piorunów na świecie zmniejszy się o około 15 procent.


http://www.twojapogoda.pl/wiadomosc/201 ... zie-mniej/

2. Twierdzono, że wzrost mórz zmiecie niektóre wyspy. Okazuje się jednak że piasek niesione przez fale podwyższa niektóre wyspy:

Zaskakujące dane przedstawili właśnie naukowcy z Uniwersytetu Auckland w Nowej Zelandii, którzy za pomocą zdjęć lotniczych i satelitarnych badali zmiany zachodzące w latach 1971-2014 na 6 atolach i 3 wyspach należących do Tuvalu, położonego na wodach Oceanu Spokojnego.

Mimo, że wyspy są płaskie i żadna nie przekracza wysokości 5 metrów nad poziomem morza, w dodatku poziom morz podnosił się tam ostatnio dwukrotnie szybciej niż wynosi średnia ogólnoświatowa, to okazało się, że powierzchnia wysp wcale się nie zmniejszyła, lecz zwiększyła i to w sumie o całe 3 procent.

Dotychczas władze oraz mieszkańcy Tuvalu byli przekonani, że z powodu globalnego ocieplenia wkrótce podzielą los mitycznej Atlantydy i będą zmuszeni do opuszczenia swojego tonącego kraju. Mieli być pierwszymi uchodźcami klimatycznymi.


http://www.twojapogoda.pl/wiadomosc/201 ... ie-stanie/
"Nie daj się naprawiać hałastrze cienkoszyich, łysiejących wodzów. Nie proś, nie melduj, nie awanturuj się, nie ukorz, nie płaszcz, nie pełzaj."

Awatar użytkownika
Nazgul
Moderator
Moderator
Posty: 26668
Rejestracja: 15 stycznia 2006, 15:39
Lokalizacja: Wrocław :)

Re: Ziemia na rozdrożu

Postautor: Nazgul » 14 lutego 2018, 09:12

Fajnie ale do żadnej tezy nie da się znaleźć źródła innego niż blogi itp.

Ps. Czego wg. Ciebie dowiodles?
A poza tym uważam, że trzeba zakazać cyfr arabskich. ;)
"Rząd próbuje przekonać Wysoką Izbę, że konstytucja nie obowiązuje, posługując się sprostytuowanymi prawnikami" JKaczyński 2003 r.

Awatar użytkownika
Adi
Premier
Premier
Posty: 9077
Rejestracja: 03 sierpnia 2012, 16:43
Lokalizacja: Wrocław

Re: Ziemia na rozdrożu

Postautor: Adi » 14 lutego 2018, 09:36

Tego że wpływ globalnego ocieplenia jest co najmniej dyskusyjny.

Atylla
Minister
Minister
Posty: 3293
Rejestracja: 24 stycznia 2013, 17:34
Lokalizacja: Kołobrzeg

Re: Ziemia na rozdrożu

Postautor: Atylla » 14 lutego 2018, 09:52

Nazgul pisze:Fajnie ale do żadnej tezy nie da się znaleźć źródła innego niż blogi itp.

Te tezy potwierdzone są przez badania naukowe. Chcesz się kłócić z naukowcami ? Jesteś fizykiem ?
"Nie daj się naprawiać hałastrze cienkoszyich, łysiejących wodzów. Nie proś, nie melduj, nie awanturuj się, nie ukorz, nie płaszcz, nie pełzaj."

Awatar użytkownika
Cynik
Moderator
Moderator
Posty: 8043
Rejestracja: 02 listopada 2004, 08:43
Lokalizacja: Wratislavia, Silesia

Re: Ziemia na rozdrożu

Postautor: Cynik » 14 lutego 2018, 20:36

Oj tam, przed nami wybuchy trzech kalder w tym jedna w europie, jeszcze kometa w nas trafi, zginie 99% stworzeń i roślin. W końcu ziemię pochłonie słońce w wybuchu gwiazdy nowej a na koniec wielkie rozdarcie zniszczy ten wymiar. Po co się przejmować światem?
Aaa, dla następnych pokoleń? No tak. Choćby po to warto, by mieć czym oddychać. :)
"Patriotism is the virtue of the vicious." - O.Wilde

Awatar użytkownika
Nazgul
Moderator
Moderator
Posty: 26668
Rejestracja: 15 stycznia 2006, 15:39
Lokalizacja: Wrocław :)

Re: Ziemia na rozdrożu

Postautor: Nazgul » 15 lutego 2018, 20:16

W sensie, że ktoś napisał, że były badania naukowe? :)
A poza tym uważam, że trzeba zakazać cyfr arabskich. ;)
"Rząd próbuje przekonać Wysoką Izbę, że konstytucja nie obowiązuje, posługując się sprostytuowanymi prawnikami" JKaczyński 2003 r.

Atylla
Minister
Minister
Posty: 3293
Rejestracja: 24 stycznia 2013, 17:34
Lokalizacja: Kołobrzeg

Re: Ziemia na rozdrożu

Postautor: Atylla » 15 lutego 2018, 20:34

Masz internet i umiesz korzystać z google ?
"Nie daj się naprawiać hałastrze cienkoszyich, łysiejących wodzów. Nie proś, nie melduj, nie awanturuj się, nie ukorz, nie płaszcz, nie pełzaj."

Awatar użytkownika
Worek
Administrator
Administrator
Posty: 17363
Rejestracja: 17 grudnia 2009, 09:37
Lokalizacja: Tannenberg

Re: Ziemia na rozdrożu

Postautor: Worek » 15 lutego 2018, 20:35

Atylla pisze:Masz internet i umiesz korzystać z google ?

Znajdujesz jeszcze drogę do domu? A do kibla? Zmieniasz codziennie majtki i skarpety?
"Poskrobcie z wierzchu konserwatystę a znajdziecie kogoś, kto przedkłada przeszłość nad jakąkolwiek przyszłość." - Frank Herbert


Wróć do „Nowości”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 9 gości