PiSkorz pisze:W PiS-ie trafiają się ludzie o niejasnej przeszłości ale są to wyjątki . Natomiast w tzw. opozycji totalnej jest to regułą . Nie bez powodu Platforma , Nowoczesna , Kodziarze i PSL z taką zawziętością bronią ubeckich emerytur .


Poproszę o 10 przykładów. Nie powinieneś mieć z tym problemów skoro to reguła.

Pierwszy zwiastun przyszłości

Ostatnie wydarzenie z Kraju, sprawy na ustach całej Polski, skandale polityczne i nowe afery ; wszystko to, co szokuje i intryguje; nie milcz!

Moderatorzy: Lolek00, Bilu1939, Marchewa, Worek, Moderator, Administrator, Super Moderator

waluwa32
Radny gminny
Radny gminny
Posty: 42
Rejestracja: 06 kwietnia 2014, 12:29
Lokalizacja: Małopolska

Pierwszy zwiastun przyszłości

Postautor: waluwa32 » 18 kwietnia 2017, 17:51

W broszurze pt. Czas obudzenia, która wstępnie przedstawiona jest na blogu z dnia 1.04.2013r. „wypowiedzi które bulwersują”- waluwy , przedstawiłem wizje przyszłości systemów społeczno – politycznych. Obecnie po 4 latach pierwszy zwiastun tej wizji pojawił się w Turcji. Nie jest on jeszcze doskonały tak jak przewiduję to w tej broszurze, która zresztą też jest wizją wstępną co zaznaczono na wstępie.
Zasadniczą różnicą jaką przewiduje broszura jest to, że ten nowy system powinien przewidywać możliwość referendalnego wypowiedzenia się narodu czy prezydent wywiązuje się dobrze, czy źle ze sprawowania urzędu. Głosowania takie powinny być prowadzone cyklicznie po ustalonym czasie sprawowania władzy. Po pierwszym głosowaniu negatywnym powinno prezydentowi władzę się odebrać nad wojskiem i policją aby się nie umocnił, natomiast po drugim również negatywnym, TK powinien rozpisać nowe wybory.

To że w przyszłości istniejące systemy które w dalszym ciągu nazywamy demokracją muszą obumrzeć nie mam najmniejszej wątpliwości. Ludzkość dokonała jak nigdy przed tym, obecnie na niewyobrażalną skalę postępu we wszystkich dziedzinach i istniejące systemy nie są zdolne rozwiązać już żadnych bieżących problemów. Nawet w ramach Unii Europejskiej zauważamy szereg patologii jak np różne ceny surowców sprowadzanych zewnątrz Unii dla poszczególnych państw. Umowy takie powinna zawierać Unia z różnicą cen najwyżej wynikająca z różnicy odległości transportu.
Tych problemów do rozwiązania jest bardzo dużo,trudno je nawet posegregować według hierarchii ważności. Wymieniam tylko niektóre - Utrwalenie pokoju we wszystkich rejonach świata. Zlikwidowanie ubóstwa, a właściwie skrajnej nędzy prowadzącej do śmierci głodowej. Trudno tą sytuacje usprawiedliwić w sytuacji gdy 1 % ludności świata posiada 50% dóbr wytwarzanych. Stworzenie warunków w celu zlikwidowania uchodźstwa. Całkowite wyeliminowanie terroryzmu co w obecnym działaniu uznać należy za kpinę wynikającą z tego właśnie systemu. Należy sobie bowiem uzmysłowić, że żadnego terrorystycznego ataku nie da się przygotować w tym zbiorowisku w całkowitej tajemnicy i na tej podstawie potrzeba zdać sobie sprawę co dla tej nacji jest najważniejsze, za co sami gotowi są poświęcić połowę swoich obywateli aby tylko ta pozostała płowa mogła egzystować. Sami więc będą strzec aby żaden szaleniec z ich nacji nie dokonał zamachu. To jest tylko część problemów do rozwiązania a każdy dzień przynosi nowe.
Obecne systemy polityczne nie pozwalają nawet na zlikwidowanie tych kilka wymienionych problemów, a istniejące działania uznać należy tylko jako przepychanki polityczne mające na celu wyeliminowanie z rządzenia istniejące ugrupowania .
Istniejący system zwany demokracją zgodnie z prawami natury które brzmią: coś się rodzi, coś dojrzewa , coś funkcjonuje, coś niedołężnieje i to coś musi obumrzeć, na pewno więc przeminą.
Najważniejsze więc aby ta przemiana dokonała się pokojowo , bez przelewania krwi lecz do tej sytuacji poszczególne narody muszą dojrzeć, stać się czynnymi obywatelami nie tak jak obecnie większość społeczeństwa stanowią obywatele bierni.
Jeżeli te przemiany nie nastąpią w odpowiednio niedalekiej przyszłości to ludzkości świata czeka niewątpliwie okrutny los w postaci trzeciej wojny światowej, po której trudno wyobrazić sobie życie na ziemi.





.

Awatar użytkownika
aspagnito
Poseł
Poseł
Posty: 1583
Rejestracja: 16 lutego 2007, 15:13
Lokalizacja: Królestwo Polski

Re: Pierwszy zwiastun przyszłości

Postautor: aspagnito » 20 czerwca 2017, 20:11

Z tym transportem to bym się tak negatywnie nie wypowiadał. Europa, która uznała Polskę za bufor do zbywania się nadwyżek finansowych nie zauważyła, że Polacy zdominowali transport w Europie i teraz okazuje się, że praktycznie wszystkie TIRy są polskie. Stąd we Francji i w Niemczech zobowiązano TIRowców do minimalnej pensji, aby Polaków wykurzyć. Nikt jednak nie przewidział faktu, że kąsanie dominującego tylko go umacnia. Teraz Polacy nie zrezygnują z biznesu, w którym tak dobrze stoją, a tylko zwiększą liczbę transportów, na co wciąż nas stać, a polski torowiec będzie w kraju przynosił do domu więcej kasy.
Fajny temat, bo co jak co, ale na tym forum powinny się pojawiać od czasu do czasu tematy stricte politologiczne. Nie jestem zdania, aby można było tak wyidealizować sytuację, aby komplikacją ideologiczną nakarmić hydrę systemową, a więc pytam, dlaczego uważasz, że na przykład nakumulowanie referendów jest odpowiedzią na bolączki systemowe dzisiejszych czasów?
CO SIĘ STANIE GDY LUDZKOŚĆ PRZEKROCZY MASĘ KRYTYCZNĄ?
Nie nazwałeś tak tego problemu, ale o to chyba też Ci chodzi. Jak do tej pory mamy demokrację i rządzi większość, tyle że są układy proste (jak kupa kamieni) i układy złożone (jak żywy organizm, który jest tak złożony, że zaczyna się rządzić innymi prawami). W demokracji rządzi większość, bo większość ma zawsze rację. Problem jednak z większością jest taki, że gdy większość jest tak gigantyczna, że zaczyna być masą - masy są zawsze w błędzie. W dzisiejszych więc czasach nieliczni aproksymują tą większość do mas i zaczynają snuć dywagacje nad masami, które zawsze są w błędzie. Jeśli dziesięć tysięcy uzna coś pięknego za wartościowe i to większością, to wśród dziesięciu miliardów ta sama wartość będzie marginalizowana, a większość tej masy w dziesięciu miliardach uzna za piękne to, co zostanie jej podane do uznania za piękne, a co w rzeczywistości najczęściej będzie plastykowym badziewiem. Przykład? Na początku YouTuba filmów było mało i łatwo było odaleźć w nim coś wartościowego. Teraz z YTb korzystają setki milionów użytkowników i codziennie wgrywana jest tam niewyobrażalna liczba filmów. Czy to oznacza, że w związku ze wzrostem liczby użytkoników liczba wyświetleń filmów wartościowych się zwiększyła? Nie! Jest na odwrót. Wzrosła tylko rola sugestii. Jeśli YouTube sugeruje Ci film, to sugeruje go też masie innych ludzi i musi to być na tyle zjadliwa papka, aby masa ją obejrzała. A obejrzy zaciekawiona "niebywałą popularnością" danego filmiku. Jeśli jednak Ty nagrasz film, jakiego nie widziała światowa kinematografia, uzyska on być może 20 wyświetleń. Po prostu przy masie krytycznej prawa się odwracają. Warto poruszyć tu temat osobliwości, gdyż ma on wiele wspólnego z masą krytyczną i jest punktem wyjścia do dalszej dyskusji w tym temacie.
Załóżmy że masz dziecko 13 miesięczne, które Cię denerwuje i cały czas chce na ręce, a jak jest na tych rękach, to nie wie czego chce i się tylko kręci. Dziecko jest denerwujące iTy nie wiesz co zrobić, bo przecież na brzdąca krzyczeć nie będziesz. Tak więc gdy dziecko po raz kolejny chce na ręce, tTy je denerwujesz i roisz mu nadzieję, alee go na te ręce nie bierzesz. Stresujesz je. Kiedy dziecko nie wytrzymuje i wybucha, dopiero wtedy je bierzesz i okazujesz niewyobrażalne wsparcie. Dziecko staje się cudowcne, gaworzy, rozwija się itd. itp. Jeśli więc stres ma jakikolwiek sens, to tylko wtedy, gdy najpierw stresujemy, a potem rozluźniamy - naprzemiennie. Tylko że po iluś tam takich zabiegach, które są bardzo rozwijające - dziecko "wycwania się". Nabiera jakiejś nowej cechy, która jest swoistą wartością dodaną i przestaje reagować na takie zagrywki z twojej strony. Co się stało? Problem, na który znalazłeś rozwiązanie został rozwiązany. Przez takie zmiany - stres-rozluźnienie-stres, doprowadziłeś do sytuacji, w którym problem dziecka przekroczył masę krytyczną i w tym moencie "prawa fizyki przestały obowiązywać", bo dziecko tak dostosowało się do problemu, że przeorientowało się zupełnie i żyje w kompletnie innej rzeczywistości.
Tak samo stanie się, gdy ludzkość przekroczy masę krytyczną. Technokraci już zacierają ręce, bo to będzie oznaczało, że trzeba będzie użyć sztucznej inteligencji do bezpośredniego zarządzania ludzkością. Dziś nazywa się to grzecznie Systemami wspomagania decyzji, gdzie komputer podaje kilka scenariuszy, na które decyduje się człowiek, ale to było dobre, do jakiegoś 2007 roku. Teraz złożoność problemów jest tak duża, że człowiek musi być wyeliminowany z takiego cyklu zarządzania, bo jego obecność utrudnia i czyni nieefektywnym podejmowanie decyzji. Aby można było na tyle zaufać komputerom, aby autonomicznie zarządzały ludzkością, muszą być dla nas patnerami, a to wiąże się ze sztuczną inteligencją, która jest szamoświadoma. To kwestia 5-7 lat, ale bez komputerów tak właśnie zarządzających ludzkością nie poradzimy sobie z kryzysem surowców (2030 rok), który bez komputerów sprawi, że wyginiemy jak cywilizacje amazońskie, które były za duże i za bardzo przerośnięte, aby się wyżywić. Jedynym rozwiązaniem są niby samoświadome komputery.
Tylko że technokracja to marksizm. W technokracji człowiek jest bydłem z kodem paskowym z tyłu szyi i tępo śledzi reklamy w telewizji, a jego życie ma przypominać to, co robimy ze świniami w chlewie. Stąd uważam, że taki stan, w którym oficjalnie zapanuje technokracja (będzie się wiązał z oficjalnym komunikatem że maszyny nami rządzą) będzie tylko stanem przejściowym i doprowadzi do rządu jednostki. Jeden człowiek będzie rządził całym światem i będzie to Imperator.
Bez kompleksów w stronę jutra.


Wróć do „Nowości”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 3 gości