PiSkorz pisze:W PiS-ie trafiają się ludzie o niejasnej przeszłości ale są to wyjątki . Natomiast w tzw. opozycji totalnej jest to regułą . Nie bez powodu Platforma , Nowoczesna , Kodziarze i PSL z taką zawziętością bronią ubeckich emerytur .


Poproszę o 10 przykładów. Nie powinieneś mieć z tym problemów skoro to reguła.

Równe warunki dla wszystkich

Ostatnie wydarzenie z Kraju, sprawy na ustach całej Polski, skandale polityczne i nowe afery ; wszystko to, co szokuje i intryguje; nie milcz!

Moderatorzy: Lolek00, Bilu1939, Marchewa, Worek, Moderator, Administrator, Super Moderator

waluwa32
Radny gminny
Radny gminny
Posty: 44
Rejestracja: 06 kwietnia 2014, 12:29
Lokalizacja: Małopolska

Równe warunki dla wszystkich

Postautor: waluwa32 » 20 listopada 2017, 22:32

Do prawidłowego wykonywania większości zawodów wymagane jest badanie okresowe. Jest oczywistością ,że nonsensem by było objęcie tą regułą kompletnie wszystkich zawodów. Są jednak profesje bardzo odpowiedzialne, głównie dlatego, że ich uczestnicy mają wpływ poprzez swoje publiczne wypowiedzi na niewłaściwe kształtowanie opinii publicznej, ocenę a wręcz wrogie nastawienie do legalnie wybranych organów państwa. Ta sytuacja wyraźnie ujawniła się w różnych dyskusjach po wypowiedzi Donalda Tuska w Parlamencie Europejskim. Podejrzewam, że nie jest to tylko zła wola wypowiadających się aby zaszkodzić Narodowi Polskiemu lecz osoby te są chore i niejednokrotnie nie zdają sobie sprawy ze swoich wypowiedzi. Mam na myśli między innymi wypowiedź dzisiejszą z programu Minęła Dwudziesta i dwa fragmenty odczytanych wypowiedzi naszych prominentów.
Uważam że te osoby są chore i najwyższy czas wprowadzić badanie psychiatryczno- logistyczne przez specjalną komisję lekarską , nie tylko dla posłów i senatorów lecz również dla innych dopuszczonych do publicznych wypowiedzi. Po takim badaniu uczestnik powinien być oceniany np. w skali 1 do 10 i przed programem ten stan powinien być podany do publicznej wiadomości, aby słuchacza zorientować w ocenie tej wypowiedzi.
Dla potwierdzenia prawdziwości tych wywodów przytaczam poniżej nasze narodowe powiedzenie "największa choroba gdy ma ktoś zaj..a ".
Jako katolicy powinniśmy się w stosunku do tych tak wypowiadających, kierować słowami Chrystusa wypowiedziane na krzyżu "Ojcze przebacz im bo nie wiedzą co czynią".
Ostatnio zmieniony 22 listopada 2017, 13:45 przez waluwa32, łącznie zmieniany 3 razy.

Awatar użytkownika
Cynik
Moderator
Moderator
Posty: 7748
Rejestracja: 02 listopada 2004, 08:43
Lokalizacja: Wratislavia, Silesia

Re: Równe warunki dla wszystkich

Postautor: Cynik » 20 listopada 2017, 22:50

W kraju w którym Ziemkiewicz jest AUTORYTETEM, kogo zamierzasz badać?
"Patriotism is the virtue of the vicious." - O.Wilde

Atylla
Minister
Minister
Posty: 3085
Rejestracja: 24 stycznia 2013, 17:34
Lokalizacja: Kołobrzeg

Re: Równe warunki dla wszystkich

Postautor: Atylla » 21 listopada 2017, 09:38

Trzeba by było praktycznie cały sejm zamknąć w tworkach :D
"Nie daj się naprawiać hałastrze cienkoszyich, łysiejących wodzów. Nie proś, nie melduj, nie awanturuj się, nie ukorz, nie płaszcz, nie pełzaj."

Awatar użytkownika
Adi
Premier
Premier
Posty: 8633
Rejestracja: 03 sierpnia 2012, 16:43
Lokalizacja: Wrocław

Re: Równe warunki dla wszystkich

Postautor: Adi » 21 listopada 2017, 11:32

waluwa32 pisze:Uważam że te osoby są chore i najwyższy czas wprowadzić badanie psychiatryczno- logistyczne przez specjalną komisję lekarską , nie tylko dla posłów i senatorów lecz również dla innych dopuszczonych do publicznych wypowiedzi. Po takim badaniu uczestnik powinien być oceniany np. w skali 1 do 10 i przed programem ten stan powinien być podany do publicznej wiadomości.



Myli ci się psychiatria z psychologią. Już nie wspomnę o absurdzie "oceny" portretu psychologicznego jak i tego że co bystrzejsi kandydaci(także z osobowością aspołeczną) mogliby z łatwością takimi badaniami manipulować.

Awatar użytkownika
aspagnito
Poseł
Poseł
Posty: 1619
Rejestracja: 16 lutego 2007, 15:13
Lokalizacja: Królestwo Polski

Re: Równe warunki dla wszystkich

Postautor: aspagnito » 21 listopada 2017, 11:45

waluwa32 pisze:Do prawidłowego wykonywania większości zawodów wymagane jest badanie okresowe. Jest oczywistością ,że nonsensem by było objęcie tą regułą kompletnie wszystkich zawodów. Są jednak profesje bardzo odpowiedzialne, głównie dlatego, że ich uczestnicy mają wpływ poprzez swoje publiczne wypowiedzi na niewłaściwe kształtowanie opinii publicznej, ocenę a wręcz wrogie nastawienie do legalnie wybranych organów państwa. Ta sytuacja wyraźnie ujawniła się w różnych dyskusjach po wypowiedzi Donalda Tuska w Parlamencie Europejskim. Podejrzewam, że nie jest to tylko zła wola wypowiadających się aby zaszkodzić Narodowi Polskiemu lecz osoby te są chore i niejednokrotnie nie zdają sobie sprawy ze swoich wypowiedzi. Mam na myśli tylko wypowiedź dzisiejszą z programu Minęła Dwudziesta i dwa fragmenty odczytanych wypowiedzi naszych prominentów.
Uważam że te osoby są chore i najwyższy czas wprowadzić badanie psychiatryczno- logistyczne przez specjalną komisję lekarską , nie tylko dla posłów i senatorów lecz również dla innych dopuszczonych do publicznych wypowiedzi. Po takim badaniu uczestnik powinien być oceniany np. w skali 1 do 10 i przed programem ten stan powinien być podany do publicznej wiadomości.


No to musiałbyś udowodnić, że:
-osoba ta ma omamamy - Widzi rzczy, które nie istnieją, albo słyszy rzeczy, które nie istnieją
- osoba ta ma urojenia - ksobne, wielkościowe, prześladowcze, albo np. ma obłęd miłośny (twierdzi, że kocha ją ktoś sławny); ksobne - wszyscy o niej mówią, zwłaszcza w radiu i telewizji; wielkościowe - jest napoleonem, imperatorem, Chrystusem... chyba kumasz. Prześladowcze - jest prześladowana przez wszystkich i ma jakąś misję, która ma wrogów na całym świecie.
- osoba ta ma imperatywy - część jej świadomości nie należy do niej samej - bez powodu rośnie albo maleje jej nastrój, podaje teorie, których pozazdrościłby jej Einstein, albo czuje demoniczne tło swoich myśli. Przynajmniej mogłyby wystąpić takie imperatywy jak w zespole Toureta, gdzie chory spina się, bo przypomniał sobie coś przykrego z własnego życia w danej chwili.

Jak widzisz Ci ludzie się nie kwalifikują. Owszem są popier...eni, ale nie chorzy psychicznie. Poniekąd twój negatywny stosunek do chorych poraża. Został zresztą wypromowany przez media, które biorą pierwszego lepszego "cichego i spokojnego", który siekierą zachlastał rodzinę i oznajmiają społeczeństwu, że pewnie był chory psychicznie.
Według oficjalnych badań osoby chore psychicznie są mniej agresywne od osób zdrowych. Jeśli jednak nie podoba Ci się to, co słyszysz w telewizji o politykach, to wiec, że choć nawet trudno jest to spisać popierd...enie, bo w większości przypadków sprawa jest prozaiczna. Pytałem jako osoba chora specjalisty i ten powiedział mi, że tacy politycy po prostu DZIAŁAJĄ Z ROZMYSŁEM, a więc chodzi o pieniądze, a oni po prostu rżną głupa, aby coś ukraść. Tak samo - jeśli porównałbyś polityka do świni, to urągałoby to świni, a więc nie podoba mi się to, że chcesz ich badać psychiatrycznie, bo wynika z tego, że nic nie wiesz ani o polityce, ani o chorobach psychicznych.
Ostatnio zmieniony 21 listopada 2017, 12:13 przez aspagnito, łącznie zmieniany 1 raz.
Bez kompleksów w stronę jutra.

Awatar użytkownika
Adi
Premier
Premier
Posty: 8633
Rejestracja: 03 sierpnia 2012, 16:43
Lokalizacja: Wrocław

Re: Równe warunki dla wszystkich

Postautor: Adi » 21 listopada 2017, 11:54

Trochę tak trochę nie Aspagnito, bo to akurat specyficzne dla PL że oficjalnie różnicuje się chorobę psychiczną z zaburzeniem psychicznym albo niektórzy wręcz zawężają pojęcie choroby psychicznej do psychoz.

To bardziej kwestia umownych i różnych klasyfikacji bo przecież można też stwierdzić że zaburzenie psychotyczne wchodzi w skład zaburzeń psychicznych.
Ostatnio zmieniony 21 listopada 2017, 11:57 przez Adi, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
aspagnito
Poseł
Poseł
Posty: 1619
Rejestracja: 16 lutego 2007, 15:13
Lokalizacja: Królestwo Polski

Re: Równe warunki dla wszystkich

Postautor: aspagnito » 21 listopada 2017, 11:57

No to powiedzmy, że będziesz ich jeszcze badał na Alzheimera i padaczkę. Psychiatra nie neurolog, bo jak ktoś ma nerwicę jak Niesiołowski, to psychiatra też mu za bardzo nie pomoże. Nie wiem o co Ci chodzi z tymi zaburzeniami psychicznymi, bo np. zaburzenia schizoafektywne, czy zaburzenia schizosomatyczne, czy zaburzenia psychosomatyczne to formy psychoz czysto urojeniowych, a więc psychiatrze na prawdę rybka jaką diagnozę Ci da, oprócz tego, że będzie Ci mógł wciskać drogie leki.
Rozumiem jednak, że chciałbyś wydzielić jakąś jednostkę chorobową typu zaburzenia, w której nie ma psychozy? No i właśnie tu jest problem. Bo jeśli psychozy nie ma, a tak naprawdę nie wystąpią przynajmniej dwa ostre objawy (bo jeden ostry i dwa słabe nie wystarczą), to psychiatra nie leczy w takiej sytuacji.
Szacuje się, że około 60% społeczeństwa odczuwa "deficyt teorii umysłu" typowy dla autystyków, widząc energię w materii ożywionej i nieżywionej - to jest akceptowalna forma psychozy (u osoby zdrowej szacuje się, że powinno to być bardzo słabo odczuwalne na poziomie ok. 2% odczuć świadomości). Albo 60% społeczeństwa w pewnym, raczej krótkim okresie życia słyszy albo widzi rzeczy, które nie istnieją i to też jest na granicy akceptowalnej formy psychozy i psychiatra się wtedy czymś takim nie zajmuje.
Ostatnio zmieniony 21 listopada 2017, 12:04 przez aspagnito, łącznie zmieniany 1 raz.
Bez kompleksów w stronę jutra.

Awatar użytkownika
Adi
Premier
Premier
Posty: 8633
Rejestracja: 03 sierpnia 2012, 16:43
Lokalizacja: Wrocław

Re: Równe warunki dla wszystkich

Postautor: Adi » 21 listopada 2017, 11:59

W ogóle zaburzenie dyssocjalne(antyspołeczne) jest bardzo charakterystyczne dla klas politycznych, tylko co z tego?

Awatar użytkownika
aspagnito
Poseł
Poseł
Posty: 1619
Rejestracja: 16 lutego 2007, 15:13
Lokalizacja: Królestwo Polski

Re: Równe warunki dla wszystkich

Postautor: aspagnito » 21 listopada 2017, 12:11

Zaburzenia dyssocjalne - nie ma takiej jednostki chorobowej, a jeśli jest, to jest bardzo naciągana i świadczy o tym, że jest to diagnoza "na siłę". Co najwyżej ZUS przyzna Ci najwyższą rentę za to, że jesteś całkowicie niezdolny do funkcjonowania w społeczeństwie, a jeśli chodzi Ci o socjopatię, to nie jest to forma choroby psychicznej. Psychotyków jest 1% społeczeństwa. Socjopatów jest 4% społeczeństwa. Te statystyki na siebie nie nachodzą. Socjopaci chorzy nie są, poniekąd ich afekt, czyli inaczej "emocjonalność" jest na poziomie absolutnego zera. Są przeważnie agresywni i lubią w innych wzbudzać olbrzymie emocje, zwłaszcza ich krzywdząc. Dlaczego? Gdyż sami do emocji nie są zdolni i przez krzywdzenie innych doświadczają przyjemnych sensacji, które są dla nich namiastką emocji. To właśnie socjopaci są najczęściej seryjnymi mordercami. Nie jest to jednak choroba psychiczna i jest to tak samo choroba psychiczna jak homoseksualizm.
Natomiast jeśli zgodzisz się, że o socjopatów dokładnie Ci chodzi, to ja mogę przyznać, że politycy jako grupa przejawiają pewne cechy socjopatii. Zwłaszcza przez to, że nie liczą się z innymi.
Bez kompleksów w stronę jutra.

Awatar użytkownika
Adi
Premier
Premier
Posty: 8633
Rejestracja: 03 sierpnia 2012, 16:43
Lokalizacja: Wrocław

Re: Równe warunki dla wszystkich

Postautor: Adi » 21 listopada 2017, 12:22

aspagnito pisze:Zaburzenia dyssocjalne - nie ma takiej jednostki chorobowej.

a jeśli chodzi Ci o socjopatię, to nie jest to forma choroby psychicznej. Psychotyków jest 1% społeczeństwa. Socjopatów jest 4% społeczeństwa. Te statystyki na siebie nie nachodzą.


Nie ma w oficjalnym nazewnictwie/diagnozie czegoś takiego jak socjopatia, bo oficjalna jednostka( i szersza) to własnie zaburzenie dyssocjalne (F60.2) więc sorry ale jest odwrotnie jak piszesz.


aspagnito pisze: Gdyż sami do emocji nie są zdolni


Dla nich emocje odgrywają dużo bardziej wiodącą rolę niż dla reszty. Tu chodzi o deficyty specyficznych emocji, choć też nie wobec zawsze i wobec wszystkich.

aspagnito pisze:Nie jest to jednak choroba psychiczna


W PL jest oficjalnie zaburzeniem osobowości ale tak jak pisałem wyżej to kwestie umowne klasyfikacji zaburzenia/choroba.

Oficjalnie depresja także nie jest chorobą w PL, co z tego?

Awatar użytkownika
aspagnito
Poseł
Poseł
Posty: 1619
Rejestracja: 16 lutego 2007, 15:13
Lokalizacja: Królestwo Polski

Re: Równe warunki dla wszystkich

Postautor: aspagnito » 21 listopada 2017, 12:54

Widocznie nie jestem na bieżąco. Jednak swego się będę trzymał. Mówiąc o afekcie i emocjonalności miałem na myśli empatię, która bierze się ze współodczuwania emocji. Tego właśnie nie potrafią socjopaci, czy tak jak powiedziałeś osoby z F60.2, osoby z zaburzeniami dyssocjalnymi. Poniekąd (nie jest to moje stwierdzenie, jest to stwierdzenie pewnego psychiatry, do którego doszedłem na YTb) osoby te mają po prostu zerowy afekt. Osoba zdrowa psychicznie oprócz odczuwania emocji ma drobne wahania afektu, czyli takiego nastroju, które często w psychiatrii nazywa się napędem. Albo ma lekką górkę, albo ma lekki dołek. Osoby z tym F60.2 mają to właśnie zaburzone. Nie oznacza to, że nie doświadczają podwyższonych, albo obniżonych stanów emocjonalnych, jednak nie bierze się to u nich z nastroju wewnętrznego, ale indukują one to u siebie przez wywoływanie silnych emocji u innych. To miałem na myśli, kiedy mówiłem o tym, że nie odczuwają emocji, a swoiste przyjemne, albo i nie sensacje. W mojej chorobie mechanizm potęgowania, albo osłabiania (u mnie akurat mechanizm osłabiania nie działa) napędu, czy afektu jest chorobliwy i zbyt silny. U osób z zaburzeniami dyssocjalnymi ten mechamizm w ogóle nie istnieje. To tak jakby istniała gospodarka, która uzyskuje wzrost tylko dlatego, że ingeruje we wzrost innych państw, a sama takiego wzrostu nie indukuje u siebie. Innymi słowy taka osoba nie est zdolna do prawidłowej oceny emocji własnych i osób innych, gdyż choć sama jest zdolna do takiej prędkości, czyli emocji, to nie ma takiej siły w sobie aby indukować przyśpieszenie tych emocji, a jeśli czuje potrzebę zwiększenia tego afektu, indukuje silne emocje u innych, przez co sama na tym korzysta - napęd (afekt) wzrasta, albo maleje. Cechą charakterystyczną jest właśnie to, że emocje są odczuwane w postaci takich "sensacji". Taka osoba odwrotnie od osoby potrafiącej wewnętrznie indukować swoje emocje - odczuwa przyjemność, albo nieprzyjemne uczucia z oddziaływania na innych, kiedy u osoby która potrafi takie emocje indukować w większym stopniu emocje angażują konkretne myśli, a nie przyjemność jako taką, albo stan nieprzyjemny jako taki. Ja jestem na drugim biegunie, bo mechanizm spadku nastroju u mnie nie istnieje i niwelują to leki, a mechanizm wzrostu napędu jest niepochamowany i bez leków dostałbym katatonii. U mnie akurat emocje nie wzbudzają wrażeń pozytywnych, czy negatywnych, a robi to dopiero wzrost afektu - co akurat jest nieprawidłowością pchającą mnie w stronę psychozy. Często jest tak, że wiem po prostu jak być asertywnym i ludzie zarzucają mi, że jestem zdenerwowany i żebym się uspokoił, podczas gdy ja nie odczuwam zdenerwowania, a "wybucham" tylko z powodu chłodnej kalkulacji mojej sytuacji - nie pozwalam sobie czasem na pewne rzeczy. Lekarz nazywa to dysforią, czyli złośliwym gniewem, ale kiedy to robię ludziom wydaje się, że jestem piekielnie zdenerwowany, podczas gdy ja tego wewnętrznie nie czuję.

Miałem kiedyś kolegę w szpitalu, który miał to, o czym piszesz, ale że nie ma za bardzo jak to leczyć, to psychiatrzy leczyli go na to samo, co mnie. Wyćpał już praktycznie wszystko i znał się na wszystkich prochach, a jego zachowanie było nietypowe nawet jak na sam psychiatryk. Zaproponowałem mu więc picie energetyków. Trochę się bał ze względu na serce, ale ostatecznie okazało się, wzbudziło to w nim stany spontaniczności i pompatyczności, a lekarz nie wiedząc o energetykach stwierdził, że nie mylił się i że pacjent miał typowe zaburzenia schizoafektywne mieszane, bo raz był w podwyższonym nastroju, a raz w zaniżonym, co wykluczało socjopatię. Ja na przykład muszę pić energetyi dlatego, że choć mam wtedy podwyższony nastrój, to dopiero wtedy odczuwam przyjemność, albo brak przyjemności, którą powinny mi dawać normalne emocje, a tak się nie dzieje.
Bez kompleksów w stronę jutra.

Awatar użytkownika
Adi
Premier
Premier
Posty: 8633
Rejestracja: 03 sierpnia 2012, 16:43
Lokalizacja: Wrocław

Re: Równe warunki dla wszystkich

Postautor: Adi » 21 listopada 2017, 13:16

aspagnito pisze:Poniekąd (nie jest to moje stwierdzenie, jest to stwierdzenie pewnego psychiatry, do którego doszedłem na YTb) osoby te mają po prostu zerowy afekt.


Osobiste poglądy anonimowego psychiatry z YT nie mają znaczenia.

aspagnito pisze:Osoba zdrowa psychicznie oprócz odczuwania emocji ma drobne wahania afektu, czyli takiego nastroju, które często w psychiatrii nazywa się napędem. Albo ma lekką górkę, albo ma lekki dołek. Osoby z tym F60.2 mają to właśnie zaburzone. Nie oznacza to, że nie doświadczają podwyższonych, albo obniżonych stanów emocjonalnych, jednak nie bierze się to u nich z nastroju wewnętrznego, ale indukują one to u siebie przez wywoływanie silnych emocji u innych.


Afekt to nie nastrój tylko jego ekspresja, więc nie rozumiem tego co piszesz i nie wiem skąd to bierzesz.

aspagnito pisze:Innymi słowy taka osoba nie est zdolna do prawidłowej oceny emocji własnych i osób innych, gdyż choć sama jest zdolna do takiej prędkości, czyli emocji, to nie ma takiej siły w sobie aby indukować przyśpieszenie tych emocji, a jeśli czuje potrzebę zwiększenia tego afektu, indukuje silne emocje u innych, przez co sama na tym korzysta - napęd (afekt) wzrasta, albo maleje. Cechą charakterystyczną jest właśnie to, że emocje są odczuwane w postaci takich "sensacji". Taka osoba odwrotnie od osoby potrafiącej wewnętrznie indukować swoje emocje - odczuwa przyjemność, albo nieprzyjemne uczucia z oddziaływania na innych, kiedy u osoby która potrafi takie emocje indukować w większym stopniu emocje angażują konkretne myśli, a nie przyjemność jako taką, albo stan nieprzyjemny jako taki. Ja jestem na drugim biegunie, bo mechanizm spadku nastroju u mnie nie istnieje i niwelują to leki, a mechanizm wzrostu napędu jest niepochamowany i bez leków dostałbym katatonii. U mnie akurat emocje nie wzbudzają wrażeń pozytywnych, czy negatywnych, a robi to dopiero wzrost afektu - co akurat jest nieprawidłowością pchającą mnie w stronę psychozy.


Jak wyżej.
aspagnito pisze:Miałem kiedyś kolegę w szpitalu, który miał to, o czym piszesz, ale że nie ma za bardzo jak to leczyć, to psychiatrzy leczyli go na to samo, co mnie. Wyćpał już praktycznie wszystko i znał się na wszystkich prochach, a jego zachowanie było nietypowe nawet jak na sam psychiatryk. Zaproponowałem mu więc picie energetyków. Trochę się bał ze względu na serce, ale ostatecznie okazało się, wzbudziło to w nim stany spontaniczności i pompatyczności, a lekarz nie wiedząc o energetykach stwierdził, że nie mylił się i że pacjent miał typowe zaburzenia schizoafektywne mieszane, bo raz był w podwyższonym nastroju, a raz w zaniżonym, co wykluczało socjopatię. Ja na przykład muszę pić energetyi dlatego, że choć mam wtedy podwyższony nastrój, to dopiero wtedy odczuwam przyjemność, albo brak przyjemności, którą powinny mi dawać normalne emocje, a tak się nie dzieje.


jak wyżej.

Zmyślasz bo w PL osoby dyssocjalne jak już to umieszcza się przymusowo w więzieniach a nie psychiatrykach i nie ma opcji leczyć je tak jak Ciebie(czyli antywytwórczo), że pominę resztę o tym jak osoba dyssocjalna była(stała się?) schizofreniczną po energetykach.

Awatar użytkownika
aspagnito
Poseł
Poseł
Posty: 1619
Rejestracja: 16 lutego 2007, 15:13
Lokalizacja: Królestwo Polski

Re: Równe warunki dla wszystkich

Postautor: aspagnito » 21 listopada 2017, 16:11

Primo nie stała się schizofrenikiem po energetyku, a rozchwiał jemu się nastrój. Gadał pierdoły i nie wiadomo było co mu jest oraz zachowywał się dziwnie, więc wylądował w psychiatryku, a to psychiatrom w dzisiejszych czasach wystarczy do tego, żeby leczyć go na wszystko.
Secundo - do tej pory psychiatra jest częściowo w powijakach. Leczy się objawowo i niewielu jest psychiatrów, którzy odważają się na jakieś poważne tezy, a wręcz w praktyce można zaobserwować, że modna jest erozja poglądów o psychiatrii. Moja lekarka miała to do siebie, że była bardzo oczytana i brała udział w wielu sympozjach. Zdarzyło się, że mówiła mi, iż raz na jakiś czas coś ważnego powiedziała i ją gremium wyśmiało. Po pół roku jakiś profesorek powiedział jedną dziesiątą z tego co ona i dostał oklaski, pomimo iż ewidentnie zerżnął jej pracę. Jest wielu odważnych psychiatrów, którzy pytają wciąż o rzeczy podstawowe i zastanawiają się nad pytaniami, na które dawno już udzielono odpowiedzi, jak Prof. Wciórka - największy polski autorytet na Europę i swego czasu mój lekarz. Nie mów mi więc o czymś, o czym nie masz pojęcia, bo gdyby to były tak proste sprawy - każdy mógłby leczyć się sam samemu sobie przepisując recepty. Odważny psychiatra będzie z pacjentem dyskutował i wyniesie z tego wiedzę. Znałem też wielu takich, którzy nawet nie raczyli mnie poinformować o zmianie leczenia, bo dla nich byłem tylko numerem w statystyce bez szans na perspektywy.
Trafiłem jednak na F10 w IPiN i tam dowiedziałem się jak mam do siebie i swojej choroby podchodzić, więc jeśli twierdzisz, że jestem leczony antywytwórczo, to widocznie masz tyle pojęcia o tym, co pielęgniarka z rzeźni takiej jak Tworki, czy Lubiąż.
Bez kompleksów w stronę jutra.

Awatar użytkownika
Adi
Premier
Premier
Posty: 8633
Rejestracja: 03 sierpnia 2012, 16:43
Lokalizacja: Wrocław

Re: Równe warunki dla wszystkich

Postautor: Adi » 21 listopada 2017, 16:22

aspagnito pisze:Primo nie stała się schizofrenikiem po energetyku, a rozchwiał jemu się nastrój. Gadał pierdoły i nie wiadomo było co mu jest oraz zachowywał się dziwnie, więc wylądował w psychiatryku, a to psychiatrom w dzisiejszych czasach wystarczy do tego, żeby leczyć go na wszystko.


Czyli zmyśliłeś historyjkę.

aspagnito pisze:Secundo - do tej pory psychiatra jest częściowo w powijakach. Leczy się objawowo i niewielu jest psychiatrów, którzy odważają się na jakieś poważne tezy, a wręcz w praktyce można zaobserwować, że modna jest erozja poglądów o psychiatrii. Moja lekarka miała to do siebie, że była bardzo oczytana i brała udział w wielu sympozjach. Zdarzyło się, że mówiła mi, iż raz na jakiś czas coś ważnego powiedziała i ją gremium wyśmiało. Po pół roku jakiś profesorek powiedział jedną dziesiątą z tego co ona i dostał oklaski, pomimo iż ewidentnie zerżnął jej pracę. Jest wielu odważnych psychiatrów, którzy pytają wciąż o rzeczy podstawowe i zastanawiają się nad pytaniami, na które dawno już udzielono odpowiedzi, jak Prof. Wciórka - największy polski autorytet na Europę i swego czasu mój lekarz.


Co to ma do rzeczy?


aspagnito pisze:
Nie mów mi więc o czymś, o czym nie masz pojęcia, bo gdyby to były tak proste sprawy - każdy mógłby leczyć się sam samemu sobie przepisując recepty.


Ja nie mam pojęcia o czymś bo nie rozumiem Twojej twórczości?

aspagnito pisze:Trafiłem jednak na F10 w IPiN i tam dowiedziałem się jak mam do siebie i swojej choroby podchodzić, więc jeśli twierdzisz, że jestem leczony antywytwórczo, to widocznie masz tyle pojęcia o tym, co pielęgniarka z rzeźni takiej jak Tworki, czy Lubiąż.


Nie ma możliwości abyś nigdy nie brał neuroleptyków.

Awatar użytkownika
aspagnito
Poseł
Poseł
Posty: 1619
Rejestracja: 16 lutego 2007, 15:13
Lokalizacja: Królestwo Polski

Re: Równe warunki dla wszystkich

Postautor: aspagnito » 21 listopada 2017, 16:43

Czyli jesteś niereformowalny.. w tej sytuacji powiem Ci, że nasza rozmowa przypomina antagonizm PiSu z opozycją, czyli psychopaty z socjopatą. Nie istotne czy się lubimy czy nie, najważniejsze jest to, że kochamy się nienawidzić. Co mówi Petru? Że wzrost wynika tylko z eksportu, czyli przy nastawieniu Petru wynika tylko z wciskania innym kitu. Na co nastawiony jest PiS? Na niezależność i rozwijanie wzrostu własnymi siłami, obiecując dla relaksu Międzymorze, czyli wsparcie najbliższego otoczenia, co i tak pewnie nie wyjdzie. Cały konflikt wygląda bardzo spektakularnie, ale ani jedna strona ani druga nie miałaby powera, żeby sobie bez konkurencji nie poradzić. Znudziło mnie udowadnianie, że nie jestem osłem i nie tylko brałem leki, ale też je taraz biorę. Po drugie skąd Ty wiesz, że ja to zmyśliłem i jak chcesz to zweryfikować - Aaaa! Nie musisz, przecież socjopata zawsze jest bardziej wiarygodny od psychopaty??! Przecież nie jest tak chory, żeby się leczyć! Powiedz to teraz milionom Polaków - ludzie, którzy Wami rządzą są owszem dla Was niebezpieczni, ale gdyby rządzili Wami ludzie rozsądni, rozważni i stabilni, Polska wyglądałaby za dobrze i zbytnio przypominała utopię.
Bez kompleksów w stronę jutra.


Wróć do „Nowości”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Google [Bot] i 3 gości