PiSkorz pisze:W PiS-ie trafiają się ludzie o niejasnej przeszłości ale są to wyjątki . Natomiast w tzw. opozycji totalnej jest to regułą . Nie bez powodu Platforma , Nowoczesna , Kodziarze i PSL z taką zawziętością bronią ubeckich emerytur .


Poproszę o 10 przykładów. Nie powinieneś mieć z tym problemów skoro to reguła.

ANTYREWOLUCJA Unii Europejskiej

Ostatnie wydarzenie z Kraju, sprawy na ustach całej Polski, skandale polityczne i nowe afery ; wszystko to, co szokuje i intryguje; nie milcz!

Moderatorzy: Lolek00, Bilu1939, Marchewa, Worek, Moderator, Administrator, Super Moderator

Awatar użytkownika
aspagnito
Poseł
Poseł
Posty: 1619
Rejestracja: 16 lutego 2007, 15:13
Lokalizacja: Królestwo Polski

ANTYREWOLUCJA Unii Europejskiej

Postautor: aspagnito » 21 listopada 2017, 10:59

Dziś partie podnoszą hasła rewolucyjne, odnosząc się do Unii Europejskiej, co zdaje się nie działać. Poparcie dla haseł rewolucyjnych jest, zwłaszcza, że w wielu krajach, w tym w Polsce przez 500+ ogranicza się biedotę i powoduje wzrost klasy średniej. Podobnie bowiem jak bogacze, biedota woła pieniędzy, jednak klasa średnia, wraz ze swym narkotycznym marazmem woła rewolucji (już Arystoteles zauważył, że to klasa średnia jest podstawą ekonomii każdego kraju).
Drobna i systematyczna pomoc finansowa optymalizuje budżet i jest odpowiednikiem basic income, który sam w sobie jest interwencjonizmem (Wenezuela się na nim przejechała, ogłaszając z jego powodu bankructwo), podczas gdy 500+ jest pomocą drobną. Jako taka likwiduje biedotę i poszerza klasę średnią. Wbrew pozorom to idea bardzo centrolewicowa w stylu Baracka Obamy, który np. zorganizował Obama Care, które bądź co bądź było tylko pomocą drobną, gdyż leczyło darmo tylko w obrębie POZ. Jednak nawet taka pomoc była w stanie ograniczyć biedotę i wylewarować klasę średnią, wbrew temu, co mówił Trump. Każda pomoc drobna i systematyczna optymalizuje budżet i powoduje racjonalizację wydatków, co przekłada się na widoczny efekt finansowy.
Przynajmniej w Polsce klasa średnia rośnie. Co to oznacza? Nie chce ona jak biedota i bogacze pieniędzy, a żąda rewolucji. Czy więc wołanie do polskiej klasy średniej głosem "rewolucji" proeuropejskiej coś da? Oczywiście że nie. Unia Europejska dziś kojarzy się tylko i wyłącznie z biurokracją. Innymi słowy UE woła do nas o integracji językiem biurokracji, pozbawiając nas, Europejczyków, realnego wpływu na losy UE, gdyż nie wiemy jakie są decyzje ludzi, których wybieramy.
Tak więc biurokracja to coś, co UE lubi i umie najbardziej. A czym jest i po o jest biurokracja? Biurokracja jest i byłą stworzona od zawsze tylko po to, aby wyeliminować wszelkich rewolucjonistów. Kiedyś wniosek o dotację zajmował 30 stron. Dziś zajmuje jakieś 100-200 i przyznanie tych środków często z powodów "braków kadrowych" w urzędach trwa półtora roku (choć powinno według kalendarze 3-5 miesięcy). Dostajemy pieniądze praktycznie za to, że udowodnimy, iż tymi rewolucjonistami nie jesteśmy, bo jak tylko fikniemy, przyjdzie urzędnik i zażąda zwrotu tych pieniędzy. Wołanie więc do polskiej klasy średniej i do klasy średniej w UE jej językiem, że tu oto jest UE, która ma ideologię porywającą tłumy jest nieporozumieniem. Jest nieskuteczne i smutne jest to, że ktokolwiek z jakąkolwiek ideologią, wystarczająco silną, aby porwać tłumy, zwłaszcza antyeuropejską jest w stanie wygrać ze zwolennikami UE i zdominować ich w wyborach.
Powiem więcej. Trzon ideologii UE został zaplanowany przez pewnego socjalistę, który zaprojektował Unię tak, by była wyłącznie federalistyczna. A więc jest sobie wielka głowa, która obsługuje każdą jednostkę według własnego uznania. Nie ma trzonu unitarnego w UE, aby ta wielka głowa wspierała zjednoczenia tych jednostek i nagradzała np. za inicjatywę starania się o jedność lokalną. Poniekąd ostatnimi czasy Niemcy i Francja pod stołem stwierdzili, że taki alians stworzą, choć jest on wbrew ideałom UE. Jedni się tego przestraszyli, drudzy zaczęli to szanować, ale ze względu na sytuację gospodarczą i Niemiec i Francji nikt nie ma zamiaru tego aliansu negować. Inaczej ma się sprawa z Międzymorzem, które jest o wiele bardziej życiowe, gdyż Niemcy i Francja i tak i tak zawsze byli uprzywilejowani, a my powinniśmy jako państwo uboższe mieć prawo się w jakiś sposób odkuć. Co się więc mówi na Międzymorze? Że to paranoja Kaczyńskiego, że to się nie uda, nie ma sensu, itd. itp. Najprawdopodobniej jest to jeden z powodów dla których UE chce ostatnimi czasy wtrącać się w wewnętrzne sprawy Polski. A Międzymorze jest i na rękę Chinom i USA. Myślę więc, że jest to na tyle rewolucyjna idea, że rezonuje z nią polska klasa średnia i dlatego PiS pomimo wpadek notuje tak wysoki wynik poparcia.
UE musi oprócz federalizmu włączyć czynnik unitarny i niepodległoścowy - nagradzając właśnie takie spełnianie warunków do zjednoczenia lokalnego przez państwa, gdyż to jest przyszłość. Przyszłość, która zresztą nie jest na rękę lobbystom, ale bez tego UE padnie. Nie będzie miał kto jej wspierać.

p.s.
Przybliżę o co mi chodzi z tym mechanizmem, że drobna i systematyczna pomoc finansowa optymalizuje budżet przez racjonalizację wydatków.
Mechanizm ten wziął się z obserwacji tego, co dzieje się w korporacjach. Jest powiedzmy zarząd i kilka działów spółki. Nad każdym działem stoi powiedzmy wiceprezes. Każdy z działów ma wynik wzrostu za dany rok i każdy ma pieniądze na następny budżet, wiedząc jednocześnie jak ten budżet będzie wyglądał. Poniekąd zawsze praktycznie jeden z działów poradził sobie lepiej, a więc liczy, że dostanie wsparcie od zarządu. Na duże nie liczy i kiedy dostaje drobne tak modyfikuje budżet, aby wykazać, że nawet ta drobna pomoc ma przełożenie na większe o wiele lepsze wyniki. Osiąga się to przez racjonalizację wydatków.
Inny przykład? Z drugiej strony beczki. Jeśli wygrasz kilka milionów w lotto, to jest to nagła, jednorazowa gigantyczna pomoc. Badania wskazują, że prawie wszyscy zwycięzcy w lotto tracą te pieniądze bardzo szybko w przeciągu około 2 lat z jednoczesną stratą, bo dużo z nich kończy z problemami zdrowotnymi, czy rozwalonymi stosunkami w rodzinie, czy wśród znajomych, a więc w drugą stronę to zupełnie nie działa.
Inny przykład? Kiedyś, ale jeszcze dość niedawno temu ludzie jeździli maluchami, które było stosunkowo tanie. Na drodze okazywało się, że choć maluch wskazywał na niski poziom zamożności, to kierowcy maluchów ani nie dbali o własne samochody, ani też o prawidłową jazdę na drodze i byli najniebezpieczniejszymi użytkownikami ruchu. Kilku moich znajomych w momencie przesiadki na auto o kilka tysięcy droższe, zaczęli je myć i dbać o nie, oraz jeździć bezpieczniej. Tak działa ten mechanizm. Wbrew pozorom podniesienie wynagrodzeń nie daje tego samego efektu, co drobna i systematyczna pomoc finansowa, bo podniesienie wynagrodzeń oznacza więcej obowiązków, podczas gdy drobna i systematyczna pomoc nie.
Rozsądny człowiek, który lubi lotto nie będzie więc grał w dużego lotka, a w ekstra pensję.
Bez kompleksów w stronę jutra.

Wróć do „Nowości”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości