PiSkorz pisze:W PiS-ie trafiają się ludzie o niejasnej przeszłości ale są to wyjątki . Natomiast w tzw. opozycji totalnej jest to regułą . Nie bez powodu Platforma , Nowoczesna , Kodziarze i PSL z taką zawziętością bronią ubeckich emerytur .


Poproszę o 10 przykładów. Nie powinieneś mieć z tym problemów skoro to reguła.

Wszystko co macie przeciwko Donaldowi Tuskowi!

Konstruktywna czy krzykliwa? Czy w dobrym stylu patrzy na ręce władzy? Kto do niej należy i jak działa? Jakie są Twoje odczucia?

Moderatorzy: Lolek00, Bilu1939, Marchewa, Worek, Moderator, Administrator, Super Moderator

allkoow
Radny powiatowy
Radny powiatowy
Posty: 133
Rejestracja: 23 czerwca 2010, 21:38
Lokalizacja: Cieloszka

Postautor: allkoow » 05 lipca 2010, 20:33

Uważasz, że osoba, która jest członkiem lokalnego samorządu, prowadząca własną działalność gospodarczą i w końcu biorąca udział w gminnych przetargach na świadczenie danych usług dla gminy popełnia przestępstwo? Czy ktokolwiek ma podstawy prawne, by tak uważać?

Czy może żona członka samorządu będąca dyrektorem lokalnej szkoły (pełniąca tą funkcję od paru lat, zanim mąż "zaistniał") popełnia przestępstwo?

Awatar użytkownika
Waga
Minister
Minister
Posty: 3455
Rejestracja: 27 października 2009, 15:45
Lokalizacja: Łódź

Postautor: Waga » 05 lipca 2010, 21:33

Przestępstwa nie popełnia ale może zaistnieć konflikt interesów, więc po co udowadniać wszystkim, że nie jest się wielbłądem i pchać się w taki przetarg? Ja bym czegoś takiego nie zrobił jako przedsiębiorąca i radny zarazem.
"Nie ma takiego okrucieństwa ani takiej niegodziwości, której nie popełniłby skądinąd łagodny i liberalny rząd, kiedy zabraknie mu pieniędzy." Alexis de Tocqueville

allkoow
Radny powiatowy
Radny powiatowy
Posty: 133
Rejestracja: 23 czerwca 2010, 21:38
Lokalizacja: Cieloszka

Postautor: allkoow » 05 lipca 2010, 21:53

Jak to po co pchać się w przetarg? A po co przystępuje się do przetargu? Dlaczego radny ma być pozbawiony tej szansy? ...

Awatar użytkownika
Waga
Minister
Minister
Posty: 3455
Rejestracja: 27 października 2009, 15:45
Lokalizacja: Łódź

Postautor: Waga » 05 lipca 2010, 22:48

Do przetargu przystępuje się żeby zarobić. Radny w takiej sytuacji jest zawsze w uprzywilejowanej pozycji, choćby dlatego, że samorząd ustala ramy przetargu i radny może (choć oczywiście nie musi ale przekonaj otoczenie dobrym słowem , że tego nie robi) wpłynąć na pozostałych radnych tak alby ustawili przetarg zgodnie z życzeniami zainteresowanego. Praktyka często stosowana w przetargach lokalnych. Po co się potem tłumaczyć i udawać jak napisałem, że nie jest się wielbłądem? W radzie samorządu zawsze znajdzie się ktoś, kto zakwestionuje dobra wolę radnego-przedsiębiorcy, przystępującego do takiego przetargu organizowanego przez własną radę. To jest niestety polityka i nie ma przeproś. Istnieje możliwość poważnego konfliktu interesów i znajdzie się ktoś zawsze, kto to wytknie i zacznie chrzanić o kręceniu lodów, choć nie musi to być prawda. Między byciem przedsiębiorcą a radnym jest jedna zasadnicza różnica. Bycie radnym to służba swojej najbliższej społeczności a bycie przedsiębiorcą to parcie na zysk i walka z konkurencją. To się raczej jedno z drugim wyklucza etycznie przynajmniej na tyle, że nie wypada korzystać z okazji brania udziałów w przetargu organizowanym przez własną gminę. Jak napisałem wcześniej ja w takiej sytuacji bym nie wziął udziału.
"Nie ma takiego okrucieństwa ani takiej niegodziwości, której nie popełniłby skądinąd łagodny i liberalny rząd, kiedy zabraknie mu pieniędzy." Alexis de Tocqueville

allkoow
Radny powiatowy
Radny powiatowy
Posty: 133
Rejestracja: 23 czerwca 2010, 21:38
Lokalizacja: Cieloszka

Postautor: allkoow » 05 lipca 2010, 22:55

Zazwyczaj gmina wybiera najlepszą ofertę. I nie są to wszyscy radni a raczej specjalna komisja. Kandydaci nie mogą wiedzieć nic o ofertach innych. To chyba wiesz. Różnych przekrętów można się doszukiwać wszędzie. Np. czemu politycy "kierowali" działaniami organu ścigania?

Awatar użytkownika
Marchewa
Administrator
Administrator
Posty: 12231
Rejestracja: 14 września 2004, 13:11
Lokalizacja: Toruń
Płeć: Mężczyzna
Kontaktowanie:

Postautor: Marchewa » 06 lipca 2010, 06:55

Do przetargu przystępuje się żeby zarobić. Radny w takiej sytuacji jest zawsze w uprzywilejowanej pozycji, choćby dlatego, że samorząd ustala ramy przetargu i radny może (choć oczywiście nie musi ale przekonaj otoczenie dobrym słowem , że tego nie robi) wpłynąć na pozostałych radnych tak alby ustawili przetarg zgodnie z życzeniami zainteresowanego.


W kwestii formalnej wpłynąć to może ale na komórkę zamówień publicznych w Urzędzie. radni nie piszą specyfikacji.
Spory polityczne trwają najdłużej gdy obie strony nie maja racji.
Gonzalez Suarez

Awatar użytkownika
Waga
Minister
Minister
Posty: 3455
Rejestracja: 27 października 2009, 15:45
Lokalizacja: Łódź

Postautor: Waga » 06 lipca 2010, 14:04

Marchewa pisze:W kwestii formalnej wpłynąć to może ale na komórkę zamówień publicznych w Urzędzie. radni nie piszą specyfikacji.


Wiesz w małej gminie, szczególnie wiejskiej to wszyscy się znają. Nie wiesz jak to jest? W wielkim mieście przejrzystość teoretycznie łatwiej zachować ale z kolei frukta większe. Co gazetę otworzysz to zaraz przeczytasz, że "istnieje podejrzenie ustawienia przetargu". Prawda zawsze gdzieś po środku leży.
"Nie ma takiego okrucieństwa ani takiej niegodziwości, której nie popełniłby skądinąd łagodny i liberalny rząd, kiedy zabraknie mu pieniędzy." Alexis de Tocqueville

Awatar użytkownika
Marchewa
Administrator
Administrator
Posty: 12231
Rejestracja: 14 września 2004, 13:11
Lokalizacja: Toruń
Płeć: Mężczyzna
Kontaktowanie:

Postautor: Marchewa » 06 lipca 2010, 15:40

Z tym że do niedawna standardową procedurą było zaskarżanie wyniku przez wszystkich przegranych. A nuż się coś ugra. A procedury leżały.
Spory polityczne trwają najdłużej gdy obie strony nie maja racji.

Gonzalez Suarez

karO
Wójt
Wójt
Posty: 624
Rejestracja: 29 czerwca 2010, 00:03
Lokalizacja: podkarpacie

Postautor: karO » 06 lipca 2010, 19:34

Mam do Tuska pretensje ,że ma gdzieś rozwiązanie ws. katastrofy w Smoleńsku. Ewidentnie on i jego rząd nie chce ,by prawda wyszła na jaw, nie tylko przez opieszałość i bierność, odrzucanie wniosków pochodzących z rodzin ofiar i wielu innych Polaków, ale także przez tuszowanie tej prawdy lub robienie wszystko,by nikt nie dowiedział się niczego.

Awatar użytkownika
Worek
Administrator
Administrator
Posty: 17345
Rejestracja: 17 grudnia 2009, 09:37
Lokalizacja: Tannenberg

Postautor: Worek » 06 lipca 2010, 20:29

Jakiej prawdy?
"Poskrobcie z wierzchu konserwatystę a znajdziecie kogoś, kto przedkłada przeszłość nad jakąkolwiek przyszłość." - Frank Herbert

karO
Wójt
Wójt
Posty: 624
Rejestracja: 29 czerwca 2010, 00:03
Lokalizacja: podkarpacie

Postautor: karO » 06 lipca 2010, 20:42

prawdy jak doszło do katastrofy.

Awatar użytkownika
sindbad
Wójt
Wójt
Posty: 486
Rejestracja: 22 stycznia 2005, 08:47
Lokalizacja: Warszawa

Postautor: sindbad » 06 lipca 2010, 21:06

Badanie przyczyn katastrofy lotniczej wymaga czasu to nie jest wypadek samochodowy.
Nie daj się zepchnąć z twojej drogi nawet przez ludzi idących w tym samym kierunku.
S.J.Lec

irenalodz
Stażysta
Stażysta
Posty: 7
Rejestracja: 06 lipca 2010, 20:57
Lokalizacja: Łódź

Postautor: irenalodz » 06 lipca 2010, 21:11

śmieszy mnie tłumaczenie gazety "Metro" jaki biedny Bronisław Komorowski-nasz nowy prezydent że musi zapomnieć o urlopie,ja za taką kasę też mogę nie iść na urlop,znam takich ludzi,którzy nie pamiętają kiedy byli na urlopie.

irenalodz
Stażysta
Stażysta
Posty: 7
Rejestracja: 06 lipca 2010, 20:57
Lokalizacja: Łódź

Postautor: irenalodz » 06 lipca 2010, 21:16

ja rozumię,ale nikt nie jest głupi żeby wierzyć w same kłamstwa

allkoow
Radny powiatowy
Radny powiatowy
Posty: 133
Rejestracja: 23 czerwca 2010, 21:38
Lokalizacja: Cieloszka

Postautor: allkoow » 06 lipca 2010, 22:21

W jakie kłamstwa?


Wróć do „Opozycja”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość