PiSkorz pisze:W PiS-ie trafiają się ludzie o niejasnej przeszłości ale są to wyjątki . Natomiast w tzw. opozycji totalnej jest to regułą . Nie bez powodu Platforma , Nowoczesna , Kodziarze i PSL z taką zawziętością bronią ubeckich emerytur .


Poproszę o 10 przykładów. Nie powinieneś mieć z tym problemów skoro to reguła.

Wałęsa

Jednostki wybitne, a może perfekcyjni manipulanci? Kto jest najlepszy, a kto najgorszy w opinii internatów? Kim się chwalisz, a kogo się wstydzisz? Porozmawiajmy o konkretnych osobach...

Moderatorzy: Lolek00, Bilu1939, Marchewa, Worek, Moderator, Administrator, Super Moderator

Awatar użytkownika
wuzetka
Minister
Minister
Posty: 4773
Rejestracja: 18 grudnia 2006, 20:02
Lokalizacja: Częstochowa

Postautor: wuzetka » 25 lutego 2011, 22:05

[quote="Marchewa" Jak wam to nie odpowiada to oświadczam że za antysemickie wycieczki w końcu doczekacie się upragnionego bana.
[/quote]
Chyba nie zrobisz takiego świństwa swojemu przyjacielowi workowi. :lol:

zuikaku
Wicepremier
Wicepremier
Posty: 7216
Rejestracja: 24 czerwca 2005, 18:09
Lokalizacja: Wrocław

Postautor: zuikaku » 26 lutego 2011, 00:35

Gadanina NRH to woda na młyn Worka.

A pan Geremek mężem stanu raczej nie był : dyskwalifikuje go zachowanie w europarlamencie podczas rządów Kaczyńskiego, gdy montował akcję propagandową o rzekomym szerzeniu się "ultrancjonalizmu" (czy czegoś podobnie nazywanego), co sprowadzało się do międzynarodowego ośmieszania RP tylko z tego powodu, że rywale polityczni doszli do władzy.
To nie racja stanu, to warcholstwo.

Awatar użytkownika
NRohirrim
Prezydent
Prezydent
Posty: 12171
Rejestracja: 09 października 2009, 11:00
Lokalizacja: PL
Kontaktowanie:

Postautor: NRohirrim » 26 lutego 2011, 00:56

Geremek tyle ma wspólnego z polskim patriotyzmem, co kret z chodzeniem po drzewach, albo kot z pływaniem.
,,Lepiej żeby mowa była lepsza od ciszy, lub milcz'' - Dionizos z Halikarnasu

Awatar użytkownika
gazda
Minister
Minister
Posty: 3060
Rejestracja: 24 listopada 2010, 20:25
Lokalizacja: Lwów

Postautor: gazda » 26 lutego 2011, 01:16

Nazgul napisał:
jesteś trochę za młody na to, żeby wiedzieć iż przyznał się do podpisania lojalki już na początku lat 90.

Ty też jesteś za młody.

Nazgul napisał:
W rzeczonej książce G i C niestety nie zdołali udowodnić swoich tez w świecie naukowym.

W świecie naukowym może nie bo wielu z tych ‘’naukowców’’ ma rodowód komunistyczny ale ogólnie udowodnili Wałęsie agenturę.
Wszędzie tam, gdzie bezwzględny liberalizm dochodzi do stanowczej przewagi, następuje stopniowa likwidacja narodu, jego typu i indywidualności. - Zygmunt Balicki

Awatar użytkownika
Bilu1939
Moderator
Moderator
Posty: 6099
Rejestracja: 09 lipca 2010, 18:16
Lokalizacja: Polska B

Postautor: Bilu1939 » 26 lutego 2011, 09:35

Ciekawe czy mecenas Rogalski pozwie do sądu Wałęsę, za zniewagę śp. Prezydenta. Bardzo możliwe, że tak się właśnie stanie.
"Konserwatysta jest wrogiem radykalizmu, zarówno prawicowego, jak i lewicowego. Konserwatysta jest patriotą, ale nie jest nacjonalistą. Konserwatysta jest zwolennikiem autorytetu i poszanowania władzy, ale jest wrogiem despotyzmu" - Janusz Radziwiłł.

Awatar użytkownika
gazda
Minister
Minister
Posty: 3060
Rejestracja: 24 listopada 2010, 20:25
Lokalizacja: Lwów

Postautor: gazda » 26 lutego 2011, 09:50

Nazgul pisze:Gazda - niestety świecie naukowym nie liczy się narodowa tępota poglądów którą propagujesz tylko fakty. A fakty są jakie są. Czyli brakuje ich na potwierdzenie "agenturalności" LW.

Nie ma precyzyjnych dowodów bo Wałęsa je zatarł. A poza tym komuniści mogli się układać tylko ze swoimi agentami aby nie być rozliczonymi ze swoich zbrodni. W przeciwnym razie byliby debilami.
Wszędzie tam, gdzie bezwzględny liberalizm dochodzi do stanowczej przewagi, następuje stopniowa likwidacja narodu, jego typu i indywidualności. - Zygmunt Balicki

Awatar użytkownika
aspagnito
Poseł
Poseł
Posty: 1658
Rejestracja: 16 lutego 2007, 15:13
Lokalizacja: Królestwo Polski

Postautor: aspagnito » 26 lutego 2011, 09:53

Ja bym pozwał Wałęsę za szerzenie skrajnie skrajnego idiotyzmu. Po tym, jak wystąpił u Olejnikowej to nie wiedziałem, czy mam się śmiać, płakać, śpiewać, czy tańczyć, ale najbardziej to nachodziła mnie ochota na lewitowanie i kreślenie fiforkiem serduszek po ścianie.
Niby Prezydent, do którego zawsze wolałem mieć szacunek, ale ostatecznie to ja już nie wiem, czy jemu ktoś płaci za wypowiedzi, czy on chce po prostu błysnąć?
Przekonuję się tylko, że politykowi płacą za kłamstwa i nawet jeśli prawda byłaby dla niego wygodniejsza, to polityk z zadumaną miną odwoływałby się do własnego kręgosłupa moranego, że przecież tak nie można...
Normalnie zawrę swój chwilowo obecny stan ducha w emotikonie... :roll:
"Jeśli Twój ksiądz nie jeździ na rejestracji Watykanu... TO WIEDZ, ŻE COŚ SIĘ DZIEJE!!!" (Natanek, 2014)

Awatar użytkownika
Marchewa
Administrator
Administrator
Posty: 12231
Rejestracja: 14 września 2004, 13:11
Lokalizacja: Toruń
Płeć: Mężczyzna
Kontaktowanie:

Postautor: Marchewa » 26 lutego 2011, 11:41

Wycieczki antysemickie przeniosłem do tematu rynsztokowego.

http://www.forum.polityka.org.pl/viewto ... %BFydowska

Reszcie przypominam że temat dotyczy Wałęsy.
Spory polityczne trwają najdłużej gdy obie strony nie maja racji.
Gonzalez Suarez

KaskaMal
Radny gminny
Radny gminny
Posty: 44
Rejestracja: 16 grudnia 2010, 13:40
Lokalizacja: Warszawa

Postautor: KaskaMal » 26 lutego 2011, 12:17

A czytaliście komentarz Fotygi do wypowiedzi Wałęsy?
Słyszałam ostatnio o planie wysłania Wałęsy do Egiptu, z racji na doświadczenie w szerzeniu demokracji i obalaniu reżimów, co Wy na to?
www.niebojtasiewojta.pl - zajrzyj koniecznie, świetne forum polityki lokalnej :)

Awatar użytkownika
gazda
Minister
Minister
Posty: 3060
Rejestracja: 24 listopada 2010, 20:25
Lokalizacja: Lwów

Postautor: gazda » 26 lutego 2011, 12:36

Ja tego błazna wysłałbym na zawsze do Egiptu i niech nie wraca.
Wszędzie tam, gdzie bezwzględny liberalizm dochodzi do stanowczej przewagi, następuje stopniowa likwidacja narodu, jego typu i indywidualności. - Zygmunt Balicki

Awatar użytkownika
Bilu1939
Moderator
Moderator
Posty: 6099
Rejestracja: 09 lipca 2010, 18:16
Lokalizacja: Polska B

Postautor: Bilu1939 » 26 lutego 2011, 14:00

NRohirrim88 pisze:Geremek tyle ma wspólnego z polskim patriotyzmem, co kret z chodzeniem po drzewach, albo kot z pływaniem.


Rafał Ziemkiewicz pisze:Ciężko jest w III RP być "autorytetem". Stale trzeba się oburzać, dawać odpór i podkreślać wyższość swojego środowiska nad tymi, które przez autorytety nie zostały autoryzowane. Z licznych przykładów autokompromitacji najświeższym jest profesor Marcin Król. Ponieważ o jego żenującym ataku na Romana Graczyka napisał już tutaj sam zaatakowany, nie muszę się nad sprawą rozwodzić, ale zwrócę krótko uwagę na dwie sprawy.

NAjpierw po drugie - kamieniem obrazy dla Marcina Króla jest sam fakt, że ktoś w ogóle napisał o autorytetach książkę, nie będącą jednoznaczną hagiografią. Nieważne, jaka to książka - czy rzetelna, czy oddająca sprawiedliwość - pan profesor nie próbuje ukryć, że w ogóle jej nie czytał, obrzucając autora stekiem obelg tak samo, jak wcześniej intelektualiści jego rodzaju spotwarzali Cenckiewicza, Gontarczyka i Zyzaka, choć w ich książkach do dziś nie zdołał nikt znaleźć ani jednego słowa nieprawdy.

Po pierwsze zaś - szczególnie charakterystyczny jest ten passus, gdy Marcin Król z rozbrajającą szczerością wiedzie nas do konstatacji, że w "Tygodniku Powszechnym" kapować mogła przedstawicielka niższego personelu, a nie redaktorzy. Tu wylazła z pana profesora skrywana na co dzień istota mentalności jego towarzystwa: głęboka pogarda dla motłochu, który do salonu nie należy i nigdy należeć nie będzie, nawet jeśli salon z niego korzysta.

Fakt, że było akurat odwrotnie, że to właśnie adiustatorka oparła się dzielnie szantażom i naciskom SB, gdy wiele "autorytetów" służyło za obietnicę paszportu albo dogadzające ich próżności recenzje, nie ma znaczenia. Dla profesora Króla dawno już istnieje nie to, co istnieje, ale to, co powinno istnieć.

A propos tej pogardy, zainteresowanym polecam dyskusję, jaka parę tygodni temu rozgorzała wśród lewicowych blogerów, na temat "biurowej klasy średniej". Propaganda propagandą, a mentalność salonowa reprodukuje się także w nowym pokoleniu "lepszych" - i ci z nowego pokolenia lewicowych próżniaków też nie potrafią ukryć pogardy dla mas, które dla celów taktycznych zwą uprzejmie "młodymi, wykształconych z większych miast", ale w istocie uważają, że to tylko parweniusze, "biurowa klasa średnia", stojąca z natury niżej niż oni, prawdziwi "hipsterzy".

Dopiszmy autokompromitację Marcina Króla do wielu poprzednich "coming outów" nadętej udeckiej głupoty, w rodzaju sławnego już wywiadu Daniela Olbrychskiego, i skorzystajmy z okazji, by przyjrzeć się innemu "autorytetowi", nie mniej nadymanemu niż środowisko, w obronie którego kompromituje się Król.

Sekwencja zdarzeń była taka. W ostatnim programie "Warto rozmawiać" Cezary Gmyz wspomniał, że w ewidencji MSW Bronisław Geremek figuruje jako Tajny Współpracownik. Sprawę podchwycił portal "Fronda", potem napisał o niej "Nasz Dziennik". Na publikację "Frondy" zareagował Piotr Gontarczyk, listem z fachowym objaśnieniem, dlaczego sam zapis w ewidencji nie jest godnym zaufania dowodem w tej sprawie, przeczą mu bowiem inne dokumenty, z analizy których wynika, że Geremek był rejestrowany jedynie jako "kandydat" na TW, czyli rozpatrywano pozyskanie go i zrezygnowano z tego planu.

Ta sekwencja zdarzeń odnotowana została w "Gazecie Wyborczej" przez Ewę Milewicz w duchu satysfakcji, że nie udało się podłym ludziom opluć salonowego świętego. Co istotne, tekst Ewy Milewicz skupia się wyłącznie na kwestii technicznej - literek zachowanych w ewidencji, oraz ogranicza się do przypomnienia, że Geremek "lustrowany był wielokrotnie".

Tymczasem fakt, że Bronisław Geremek miał życiorysie jakiś haniebny epizod współpracy z SB, jest dla wszystkich znających choć odrobinę sprawy równie oczywisty, jak do niedawna (zanim udowodniono to ponad wszelką wątpliwość) wydawał się równie oczywisty analogiczny fakt w odniesieniu do Lecha Wałęsy.

Bronisław Geremek, bohater o niemalże utajnionej, wstydliwie skrywanej historii, w pierwszych latach kariery był zajadłym stalinistą i oddanym partii wyznawcą komunistycznej ideologii. Znam relacje ludzi, którym w swej komunistycznej gorliwości bardzo zaszkodził, łamiąc życiorysy i kariery. W apogeum zaangażowania piastował ważną funkcję przewodniczącego Podstawowej Organizacji Partyjnej PZPR w stacji naukowej PAN w Paryżu. Owa "placówka naukowa" była przykrywką dla intensywnych działań wywiadu SB przeciwko paryskiej "Kulturze".

W czasach, kiedy paszport był dla zwykłego Polaka nieosiągalnym marzeniem, kryteria kwalifikujące kandydatów do pracy na takiej placówce nie miały nic wspólnego z oceną ich dorobku naukowego. A już zwłaszcza nie zostałby tam ktoś przypadkowy szefem POP. Jest oczywiste, że na takim stanowisku Bronisław Geremek musiał być uważany przez SB za istotne źródło informacji, i musiał w jakiś sposób z wywiadem PRL współpracować. Współpraca taka była do tego stopnia oczywista, że wydaje się wątpliwe, aby formalizowano ją werbunkiem na Tajnego Współpracownika. Bezpieka z urzędu traktowała sekretarza POP jako źródło informacji na temat personelu stacji, a więc zapewne zarejestrowała go raczej jako tzw. Kontakt Służbowy, względnie Operacyjny.

Poszlaką znaczącą może być "lustracyjny bunt" profesora Geremka w ostatnich latach jego życia, gdy jako europoseł odmówił dwukrotnie złożenia oświadczenia lustracyjnego. Nie tylko w chwili wejścia w życie nowej ustawy, co od biedy uznać by można za demonstrację antypisowską, ale również po jej "poprawieniu" przez Trybunał Konstytucyjny, który wprawdzie ustawę zmasakrował, ale akurat wobec europosłów utrzymał w mocy.

Znaczący jest fakt, iż wcześniej Geremek lustracji się kilkakrotnie poddawał i podpisywanie oświadczenia go nie bolało, a odmówił dopiero wtedy, kiedy w nowej ustawie rozszerzono definicję współpracy tak, że obowiązkiem oświadczenia objęto nie tylko byłych TW, ale także tych, którzy udzielali informacji na innych zasadach. Logicznym wyjaśnieniem jest tu hipoteza, iż Geremek uważany był przez bezpiekę właśnie za Kontakt Służbowy. Kandydatem na TW został zapewne później, przy czym bardzo ciekawe byłoby ustalenie, dlaczego od próby werbunku, jak się zdaje, odstąpiono.

Zwracam też uwagę, że Bronisław Geremek jest tym z członków byłej opozycji, którego archiwum "wyczyszczono" w największym stopniu, nie zachował się żaden dokument SB związany z jego inwigilacją. A przecież rola, jaką pełnił przy Wałęsie i wcześniej, przy środowisku KOR, sprawiała, że dokumentów na jego temat musiało być bardzo dużo. Dlaczego zniszczono je wszystkie tak pracowicie?

Bronisław Geremek jest w ogóle postacią tajemniczą. W przeciwieństwie do Jacka Kuronia, który ze swego stalinowskiego zaangażowania publicznie się wyspowiadał i nigdy niczego nie ukrywał, Geremek swój życiorys utajnił. I tak pozostało. W potocznej wizji historii funkcjonującej w mediach pojawia się dopiero w stoczni gdańskiej, gdzie trafia razem z Tadeuszem Mazowieckim jako opozycjonista tolerowany przez władze i dopuszczony przez nie do strajkujących w nadziei, że przysłuży się to uspokojeniu nastrojów. O nic co wcześniej pytać nie wolno, pod groźbą wykluczenia i zbluzgania takiego właśnie, jakiego dokonał rytualnie Marcin Król w odniesieniu do Graczyka.

Smętny to przypadek - autorytetów, które swoje świętości ocalić potrafią tylko poprzez tabu, ukrywanie historii, zakłamywanie jej i gołosłowne hołdy. A na dodatek te same środowiska gromko domagają się odwagi w odkrywaniu prawdziwej historii, czyli pisania jej po grossowemu. A może zanim "szczujni dziennikarze" zaczną "odbrązawiać" naszych bohaterów, niech się przyjrzą swoim?


źródło informacji: FELIETONY INTERIA.PL

http://fakty.interia.pl/felietony/ziemk ... ka,1602157

Awatar użytkownika
NRohirrim
Prezydent
Prezydent
Posty: 12171
Rejestracja: 09 października 2009, 11:00
Lokalizacja: PL
Kontaktowanie:

Postautor: NRohirrim » 26 lutego 2011, 14:57

Patriota dla lemingów jak znalazł :lol:
,,Lepiej żeby mowa była lepsza od ciszy, lub milcz'' - Dionizos z Halikarnasu

Awatar użytkownika
Worek
Administrator
Administrator
Posty: 17356
Rejestracja: 17 grudnia 2009, 09:37
Lokalizacja: Tannenberg

Postautor: Worek » 26 lutego 2011, 15:31

Publicysta dla wyznawców się znalazł. O ile miałem resztki szacunku dla Ziemkiewicza (z racji personalnych kontaktów w przeszłości) to teraz jest dla mnie zwyczajnym kłamcą. Zdegenerował się do reszty.
"Poskrobcie z wierzchu konserwatystę a znajdziecie kogoś, kto przedkłada przeszłość nad jakąkolwiek przyszłość." - Frank Herbert

Awatar użytkownika
Nazgul
Moderator
Moderator
Posty: 26653
Rejestracja: 15 stycznia 2006, 15:39
Lokalizacja: Wrocław :)

Postautor: Nazgul » 26 lutego 2011, 15:42

Nie ma precyzyjnych dowodów bo Wałęsa je zatarł. A poza tym komuniści mogli się układać tylko ze swoimi agentami aby nie być rozliczonymi ze swoich zbrodni. W przeciwnym razie byliby debilami.
Brak dowodów - najważniejszym dowodem. Jak my to znamy. A później bzted.

bilu mógłbyś nie wklejać felietonów tego tłuczka Ziemkiewicza w każdy temat? Albo przynajmniej wklej także to do czego się odnosi. Bo jego wynurzenia są poniżej jakiejkolwiek krytyki. Obsesja na temat salonu i głupoty które pisze powinny mieć swój własny temat.

Pan Prof. Król ma ogromną racje krytykując Graczyka - nawet chłopcze nie wiesz za co a wklejasz tu bzdury - ponieważ oskarżył wielu ludzi o coś czego nie zrobili. Jak hunwejbin zarzucił de facto legalnemu w PRL Tygodnikowi, że skoro legalny to znaczy, że komunistyczny i SB - choć był ostoją opozycji.

Co do reszty - trzy kłamstwa Ziemkiewicza-szczekaczki: Nie, Geremek nie był "stalinowcem". Był człowiekiem, żyjącym w PRL. a jego życiorys jest DOSKONALE znany tak jak jego prace naukowe. Takim samym stalinowcym jest LK robiący karierę na uniwerku i wychwalający marksizm-leninizm w doktoracie. No ale Geremek to wróg a LK to święty brat Guru.

Geremek nie był kontaktem operacyjnym in nie odmówił z tego powodu 3 swojej życiu lustracji - trzeba być H8888 takim Ziemkiewicz by mu to zarzucić. Bo to skurwysyństwo i zemsta za to, że uwalił hołubione przez takie hieny jak Ziemkiewicza zapędy do lustrowania każdego.
Jedyny wpis ewidencyjny jaki był to KTW (kandydat na TW) bez żadnych dalszych konsekwencji, nie ma,żadnych śladów KO co Geremek doskonale wiedział (bo widział wszystkie swoje akta Tępaku Ziemkiewiczu jako pokrzywdzony i nie musiał niczego ukrywać, tak jak widzieli je fani lustracji wrogów z IPN typu Żaryn).
Trzeba być totalnym h*** by coś takiego twierdzić.

Widzieli je również ludzie zajmujący się obsesją lustracyjną w IPN tacy jak Gontarczyk a ten broni Geremka. Fronda zaś przeprasza. Geremek leży w grobie i nie może się bronić. Tym bardziej trzeba go osrać bo to łatwy cel zakompleksionych pismaków.

Reszta to właśnie stalinowsko-pisowe - brak dowodów - najlepszy dowód.

Ale gówno którymi Ziemkiewicz obsra grób Geremka, człowieka który walczył gdy Ziemkiewicz siedział w domciu, się nie przylepi. Ziemkiewicz jest i był nikim, i to go boli. Dlatego próbuje srać na innych.
A poza tym uważam, że trzeba zakazać cyfr arabskich. ;)
"Rząd próbuje przekonać Wysoką Izbę, że konstytucja nie obowiązuje, posługując się sprostytuowanymi prawnikami" JKaczyński 2003 r.

Awatar użytkownika
Worek
Administrator
Administrator
Posty: 17356
Rejestracja: 17 grudnia 2009, 09:37
Lokalizacja: Tannenberg

Postautor: Worek » 26 lutego 2011, 16:25

I cytowanie tego szmaciarza powoduje, że jest się takim samym obsrajdupą jak Ziemkiewicz.
"Poskrobcie z wierzchu konserwatystę a znajdziecie kogoś, kto przedkłada przeszłość nad jakąkolwiek przyszłość." - Frank Herbert


Wróć do „Politycy”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 3 gości