PiSkorz pisze:W PiS-ie trafiają się ludzie o niejasnej przeszłości ale są to wyjątki . Natomiast w tzw. opozycji totalnej jest to regułą . Nie bez powodu Platforma , Nowoczesna , Kodziarze i PSL z taką zawziętością bronią ubeckich emerytur .


Poproszę o 10 przykładów. Nie powinieneś mieć z tym problemów skoro to reguła.

Wałęsa

Jednostki wybitne, a może perfekcyjni manipulanci? Kto jest najlepszy, a kto najgorszy w opinii internatów? Kim się chwalisz, a kogo się wstydzisz? Porozmawiajmy o konkretnych osobach...

Moderatorzy: Lolek00, Bilu1939, Marchewa, Worek, Moderator, Administrator, Super Moderator

Awatar użytkownika
Worek
Administrator
Administrator
Posty: 17363
Rejestracja: 17 grudnia 2009, 09:37
Lokalizacja: Tannenberg

Re: Wałęsa

Postautor: Worek » 13 lutego 2017, 09:04

szyderca pisze:Zgadza sie. To wszystko czysty przypadek...

To twoja teza.

szyderca pisze:przeciez sam Walesa mowil, ze "gral" z ubekami, a ci jak dzieci "dawali sie ogrywac"

To argument przeciwko agenturalnej przeszłości Wałęsy.

szyderca pisze: ks. Popieluszko takiego szczescia nie mial.

To dowodzi odwagi Wałęsy
szyderca pisze:Ktos mi kiedys powiedzial, jak chcesz poznac winnego, czy zainteresowanego pewnymi zdarzeniami, popatrz kto mial w tym najwiekszy interes.
Komuchy na tym "przewrocie" wyszly w Polsce fajnie ustawieni. Ale to przypadek..

W 1980? Pierdolisz Waść.
Idąc tym kretyńskim tropem, komuchy były tak przenikliwe i tak dalekowzroczne, że 1980 i 1981 roku szykowali sobie z Wałęsą miękkie lądowanie. Ja pierdzielę. Ale trzeba być zmanipulowanym debilem aby tak myśleć.
"Poskrobcie z wierzchu konserwatystę a znajdziecie kogoś, kto przedkłada przeszłość nad jakąkolwiek przyszłość." - Frank Herbert

szyderca
Marszałek województwa
Marszałek województwa
Posty: 1075
Rejestracja: 28 lutego 2008, 18:20
Lokalizacja: z loży

Re: Wałęsa

Postautor: szyderca » 13 lutego 2017, 09:48

W 1980? Pierdolisz Waść.
Idąc tym kretyńskim tropem, komuchy były tak przenikliwe i tak dalekowzroczne, że 1980 i 1981 roku szykowali sobie z Wałęsą miękkie lądowanie. Ja pierdzielę. Ale trzeba być zmanipulowanym debilem aby tak myśleć.


Trzeba byc "zmanipulowanym debilem" by uwazac za debili ubekow i pzprowska sitwe. Wtedy, w latach 80 tych, Solidarnosc miala co chciala i robila co chciala. Wiekszosc ubectwa bala sie o swoj los a nawet zycie. Solidarnosc przejmowala kolejne zaklady, a czlonkow S bylo ok 6 mln.
Nikt nie pisza, ze ubectwo myslalo, o latach 90 tych. Ale tez ciezko uwazac, ze wiedzieli, iz Jatuzelski wprowadzi stan wojenny. Przeciez serptki tysiecy osob rzucalo legitymacje partyjne. Taki Walesa neutralizujacy bunt spoleczny "a na drzewach zamiast lisci, beda wisiec komunisci" byl im na reke. Kontrolowac go mogli tymi teczkami.
Lata 90 te to inna choc podobna historia.
Dlaczego nie wierzyc s.p Annie Walentynowicz, ze Walese przywiezli do stoczni ubecy?

http://www.lustracja.eu/artykuly/list_A ... nowicz.htm

Awatar użytkownika
Worek
Administrator
Administrator
Posty: 17363
Rejestracja: 17 grudnia 2009, 09:37
Lokalizacja: Tannenberg

Re: Wałęsa

Postautor: Worek » 13 lutego 2017, 10:00

I znowu, nie pamiętasz albo nie chcesz bo nie pasuje to tezy, że ZSRR miał się jeszcze dobrze i nie było wtedy opcji wypadu Polski z bloku. Wystarczył jeden telefon i ruskie spacyfikowaliby strajkujących. No ale to nie pasuje do z góry postawionej tezy, że Wałęsa był agentem więc pomija się ten kluczowy argument. Poza tym gdyby Wałęsa był agentem to byłby o tym fakcie ślad w dokumentach góry partyjnej a takiego nawet śladu nie było. Gówno i nasrane szyderca.
"Poskrobcie z wierzchu konserwatystę a znajdziecie kogoś, kto przedkłada przeszłość nad jakąkolwiek przyszłość." - Frank Herbert

szyderca
Marszałek województwa
Marszałek województwa
Posty: 1075
Rejestracja: 28 lutego 2008, 18:20
Lokalizacja: z loży

Re: Wałęsa

Postautor: szyderca » 13 lutego 2017, 10:09

Worek pisze:I znowu, nie pamiętasz albo nie chcesz bo nie pasuje to tezy, że ZSRR miał się jeszcze dobrze i nie było wtedy opcji wypadu Polski z bloku. Wystarczył jeden telefon i ruskie spacyfikowaliby strajkujących. No ale to nie pasuje do z góry postawionej tezy, że Wałęsa był agentem więc pomija się ten kluczowy argument. Poza tym gdyby Wałęsa był agentem to byłby o tym fakcie ślad w dokumentach góry partyjnej a takiego nawet śladu nie było. Gówno i nasrane szyderca.


Ech worek, a mialem nadzieje, ze z wiekiem sie madrzeje, a Ty coraz glupszy... :mrgreen:

Podczas narady Biura Politycznego KC KPZR 10 grudnia 1981 roku, uczestnicy doszli do wniosku ze interwencja militarna w Polsce moze byc rozwazna jedynie jako dramatyczna ostateczność w sytuacji gdyby polskie siły nie poradzily sobie z wyzwaniem zaprowadzenia z powrotem komunistycznego porzadku siła i zniszczeniem destruktywnej Solidarnosci. W czasie debaty prominentny członek Biura Politycznego KC KPZR Jurij Andropow, w przeszlosci uczestnik procesu interwencji, wyraził kategoryczny sprzeciw odnośnie interwencji ZSRR w Polsce

"Nie możemy ryzykować. Nie zamierzamy wprowadzać wojsk do Polski. Jest to słuszne stanowisko i musimy się go trzymać do końca. Nie wiem, jak rozwinie się sprawa z Polską, ale jeśli nawet Polska będzie pod władzą “Solidarności”, to będzie to tylko tyle. A jeśli na Związek Radziecki rzucą się kraje kapitalistyczne, a oni już mają odpowiednie uzgodnienia o różnego rodzaju sankcjach ekonomicznych i politycznych, to dla nas będzie to bardzo ciężkie. Powinniśmy przejawiać troskę o nasz kraj, o umacnianie Związku Radzieckiego. To jest nasza główna linia"

Oryginał protokołu z narady Biura Politycznego KC KPZR z dnia 10 grudnia 1981 znajduje sie pod adresem
http://psi.ece.jhu.edu/~kaplan/IRUSS/BU ... 81-11b.pdf


Takie rzeczy to juz fakty, komuna wreszcie upada, mozna glosno o nich mowic, ze Walesa kapus, a zsrr nie bylo woli sojuszniczej interwencji, sa dokumenty! Wyobraz sibie... :mrgreen:

http://matusiakj.blogspot.com/2014/12/s ... rosji.html

Awatar użytkownika
Nazgul
Moderator
Moderator
Posty: 26670
Rejestracja: 15 stycznia 2006, 15:39
Lokalizacja: Wrocław :)

Re: Wałęsa

Postautor: Nazgul » 13 lutego 2017, 10:13

No ale gdzie ta neutalizacja buntu? Skoro w 80 ruskie tanki już się grzaly a po sierpniu Ruscy zarzadali Sw a tow. Jaruzelski bał się że nie podola i prosił o bratnia pomoc andropowa? Bo min Wałęsa stworzył pseudo ruch opozycyjny :D? Rok 80 to było apogeum Zsrr po Stalinie. A nie upadek.
A poza tym uważam, że trzeba zakazać cyfr arabskich. ;)
"Rząd próbuje przekonać Wysoką Izbę, że konstytucja nie obowiązuje, posługując się sprostytuowanymi prawnikami" JKaczyński 2003 r.

Awatar użytkownika
Ambioryks
Poseł
Poseł
Posty: 1997
Rejestracja: 17 lipca 2007, 15:09
Lokalizacja: Bydgoszcz

Re: Wałęsa

Postautor: Ambioryks » 13 lutego 2017, 10:17

GrandProtestant odrzuca zasadę domniemania niewinności. Czyli chce, żeby polski wymiar sprawiedliwości działał na podobnych zasadach jak w ChRL, KRLD, Arabii Saudyjskiej i gdzie tam jeszcze. Bo tam też nie ma czegoś takiego, jak domniemanie niewinności - tam człowiek jest uznawany za winnego, dopóki nie wykaże, że jest niewinny.

I tak samo dla GrandProtestanta Wałęsa jest winny tylko dlatego, że nie wykazał, że jest niewinny.
Adi pisze:Jeśli PO kiedyś znów do władzy dojdzie -> na pewno będzie miał.

To nie ma nic wspólnego z PO. Krzyżacy mają swój pomnik, bo mieli wpływ na historię Polski, a nie dlatego, że lobby niemieckie lub proniemieckie ma wielkie wpływy w naszym kraju.
Piłsudski i Dmowski mają pomniki nie dlatego, że są szczególnie uwielbiani, tylko dlatego, że bez wątpienia mieli wpływ na naszą historię.
Podobnie wielu królów Polski, budzących kontrowersje.
To raczej kwestia dystansu historycznego.
Za sto - dwieście lat, w Niemczech i nie tylko Hitler będzie miał pomniki. Nie z powodu siły ideologii neonazistowskiej, tylko z powodu wpływu na historię.
Napoleon ma pomniki, choć gdy żył i niedługo po swojej śmierci, budził ogromne kontrowersje i był nazywany tyranem, zbrodniarzem i podżegaczem wojennym. Gdy żyli ludzie pamiętający przemarsz wojsk napoleońskich, nie było mowy o stawianiu pomników Napoleona. Teraz, ludzie mają wystarczająco dużo dystansu do tej postaci. Do Hitlera też nabiorą podobnego dystansu. Tak jak do Napoleona i Dżyngis-Chana.
Adi pisze:Wałęsa był po prostu zwykłą marionetką sterowana przez reżim.

Na pewno nie w latach 80. Gdyby tak było, rozwaliłby "Solidarność" albo poparłby stan wojenny w grudniu 1981. Jednak nie zrobił tego. Czyli w 1976 definitywnie uwolnił się spod wpływów władzy PRL-u.
szyderca pisze:i pozniejszym wzmacnaniu "lewej nogi" i bronieniu komuchow.

W czym konkretnie przejawiało się bronienie komuchów przez Wałęsę?
Może w zdegradowaniu Stanisława Zarako-Zarakowskiego z generała brygady na szeregowca? Albo w odebraniu Iwanowi Sierowowi orderu Virtuti Militari?
szyderca pisze:Podczas narady Biura Politycznego KC KPZR 10 grudnia 1981 roku

Fajnie, tylko skąd stwierdzenie, że w grudniu 1981 Jaruzelski znał protokoły posiedzeń Biura Politycznego KC KPZR?
W rozmowach między sobą, Breżniew, Andropow, Susłow i Ustinow mogli odrzucać możliwość interwencji, a jednocześnie, w rozmowach z Polakami, mogli straszyć ich interwencją. I tak właśnie robili. Przecież Breżniew stwierdził w 1981, że socjalistycznej bratniej Polski nie zostawi w biedzie i nie pozwoli jej skrzywdzić.
Często jest tak, że na pokaz pręży się muskuły przed zewnętrznymi obserwatorami, a wśród swoich ujawnia się swoją słabość. A wojska NRD i Czechosłowacji w 1980/1981 wykonywały ruchy przy granicy z Polską.

W 1980 ZSRR faktycznie był już w głębokim kryzysie, był kolosem na glinianych nogach, ale na zewnątrz nie było tego widać. ZSRR udawał, że jest potężny.

Awatar użytkownika
Worek
Administrator
Administrator
Posty: 17363
Rejestracja: 17 grudnia 2009, 09:37
Lokalizacja: Tannenberg

Re: Wałęsa

Postautor: Worek » 13 lutego 2017, 10:42

szyderca pisze:
Worek pisze:I znowu, nie pamiętasz albo nie chcesz bo nie pasuje to tezy, że ZSRR miał się jeszcze dobrze i nie było wtedy opcji wypadu Polski z bloku. Wystarczył jeden telefon i ruskie spacyfikowaliby strajkujących. No ale to nie pasuje do z góry postawionej tezy, że Wałęsa był agentem więc pomija się ten kluczowy argument. Poza tym gdyby Wałęsa był agentem to byłby o tym fakcie ślad w dokumentach góry partyjnej a takiego nawet śladu nie było. Gówno i nasrane szyderca.


Ech worek, a mialem nadzieje, ze z wiekiem sie madrzeje, a Ty coraz glupszy... :mrgreen:

Podczas narady Biura Politycznego KC KPZR 10 grudnia 1981 roku, uczestnicy doszli do wniosku ze interwencja militarna w Polsce moze byc rozwazna jedynie jako dramatyczna ostateczność w sytuacji gdyby polskie siły nie poradzily sobie z wyzwaniem zaprowadzenia z powrotem komunistycznego porzadku siła i zniszczeniem destruktywnej Solidarnosci. W czasie debaty prominentny członek Biura Politycznego KC KPZR Jurij Andropow, w przeszlosci uczestnik procesu interwencji, wyraził kategoryczny sprzeciw odnośnie interwencji ZSRR w Polsce

"Nie możemy ryzykować. Nie zamierzamy wprowadzać wojsk do Polski. Jest to słuszne stanowisko i musimy się go trzymać do końca. Nie wiem, jak rozwinie się sprawa z Polską, ale jeśli nawet Polska będzie pod władzą “Solidarności”, to będzie to tylko tyle. A jeśli na Związek Radziecki rzucą się kraje kapitalistyczne, a oni już mają odpowiednie uzgodnienia o różnego rodzaju sankcjach ekonomicznych i politycznych, to dla nas będzie to bardzo ciężkie. Powinniśmy przejawiać troskę o nasz kraj, o umacnianie Związku Radzieckiego. To jest nasza główna linia"

Oryginał protokołu z narady Biura Politycznego KC KPZR z dnia 10 grudnia 1981 znajduje sie pod adresem
http://psi.ece.jhu.edu/~kaplan/IRUSS/BU ... 81-11b.pdf


Takie rzeczy to juz fakty, komuna wreszcie upada, mozna glosno o nich mowic, ze Walesa kapus, a zsrr nie bylo woli sojuszniczej interwencji, sa dokumenty! Wyobraz sibie... :mrgreen:

http://matusiakj.blogspot.com/2014/12/s ... rosji.html


A mogli użyć agenta Bolka i był by spokój. Kupy ni dupy to się nie trzyma. he he
No ale już wtedy planowali miękkie lądowanie. Brawo szyderca. Miłośniku komuszej przenikliwości i dalekowzroczności. buahahahahahahahaha
I to wszystko po to, żeby dokopać Wałęsie. Zrobisz z komuchów supermenów tylko po to. Żałość i trwoga.
"Poskrobcie z wierzchu konserwatystę a znajdziecie kogoś, kto przedkłada przeszłość nad jakąkolwiek przyszłość." - Frank Herbert

szyderca
Marszałek województwa
Marszałek województwa
Posty: 1075
Rejestracja: 28 lutego 2008, 18:20
Lokalizacja: z loży

Re: Wałęsa

Postautor: szyderca » 13 lutego 2017, 10:56

A mogli użyć agenta Bolka i był by spokój. Kupy ni dupy to się nie trzyma. he he
No ale już wtedy planowali miękkie lądowanie. Brawo szyderca. Miłośniku komuszej przenikliwości i dalekowzroczności. buahahahahahahahaha
I to wszystko po to, żeby dokopać Wałęsie. Zrobisz z komuchów supermenów tylko po to. Żałość i trwoga.


No i wlasnie uzyli agenta Bolka, dla zneutralizowania buntu spolecznego, przeciwnemu wprowadzeniu stanu wyjątkowego, a o czym już piałem.
Za malo zrobiles buhaha, o jedno buhaha by nie udac idioty. ;)

W czym konkretnie przejawiało się bronienie komuchów przez Wałęsę?


Zapoznaj sie z historia lat 90 tych. I ludzmi honoru Michnika..."Panowie wy nie wiecie jak daleko oni zaszli"
Wy tak wszystko powaznie piszecie??? :oops:

Fajnie, tylko skąd stwierdzenie, że w grudniu 1981 Jaruzelski znał protokoły posiedzeń Biura Politycznego KC KPZR?


Sam Jaruzelski to przyznal, tweirzdac, iz zapobiegl interwencji sovietskiej. Tylko na to nie ma dowodow. za to, sa dowody, że uslyszal "towarzyszu wiecie, rozumiecie, taka sytuacja, sami musicie sobie radzić"

No ale gdzie ta neutalizacja buntu? Skoro w 80 ruskie tanki już się grzaly a po sierpniu Ruscy zarzadali Sw a tow. Jaruzelski bał się że nie podola i prosił o bratnia pomoc andropowa? Bo min Wałęsa stworzył pseudo ruch opozycyjny :D? Rok 80 to było apogeum Zsrr po Stalinie. A nie upadek.


Walesa niejednokrotnie zakanczał strajki czy manifestacje, gdy inni twierdzili, ze z komunistami trzeba sie rozprawic raz na zawsze. To fakty historyczne.
Napisze wiecej, ruskie czolgi byly juz w Polsce. przeciez mielismy sovietskie wojska w naszych koszarach. Wiec tym bardziej, widac, że ruscy sie nie palili do interwencji. Co do "apogeum zsrr" mylisz sie, to wlasnie od roku 80 tego zaczal sie upadek zsrr , sankcje itp..

U podłoża tego procesu, formalnie rozpoczętego w 1988, stał potężny kryzys gospodarczy państwa radzieckiego trwający od 1980, spowodowany w znacznej mierze brakiem woli władz partyjnych do przeprowadzenia gruntownych reform gospodarczych. Dodatkowe obciążenia dla gospodarki stanowiły: sponsorowanie komunistycznych reżimów, partii i ruchów na całym świecie, koszty wyścigu zbrojeń, niskie ceny ropy naftowej i radziecka interwencja w Afganistanie, która wpłynęła na odrodzenie się ruchów religijnych i nacjonalistycznych szczególnie w muzułmańskich regionach ZSRR. Splot kryzysu wewnątrzpaństwowego i niekorzystnej sytuacji geopolitycznej spowodował pojawienie się aspiracji niepodległościowych niektórych narodów ZSRR i zarazem przekonania, że tylko uwolnienie się od prowadzonego przez Moskwę centralnego sterowania pozwoli wyprowadzić republikę z kryzysu. Przywódcy republik środkowoazjatyckich liczyli na wzmocnienie swoich dyktatur w warunkach samodzielnego państwa.

https://pl.wikipedia.org/wiki/Rozpad_ZSRR
Ostatnio zmieniony 13 lutego 2017, 11:06 przez szyderca, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
Nazgul
Moderator
Moderator
Posty: 26670
Rejestracja: 15 stycznia 2006, 15:39
Lokalizacja: Wrocław :)

Re: Wałęsa

Postautor: Nazgul » 13 lutego 2017, 11:02

Szyderco ... ech. po kolei. Po pierwsze wola była - nie mam czasu na źródła historyczne więc

https://www.tygodnikprzeglad.pl/inwazja-byla-gotowa/

Po drugie już październiku 1 ruszyły z rozkazu ZSRR przygotowania do SW. Po prostu interwencja radziecka oznaczała wielkie koszty w ludziach, polityczne i miedzynarodowe np. - "Dostępne mi informacje wskazują, że Związek Sowiecki przygotowuje interwencję zbrojną w Polsce. To zmusi Stany Zjednoczone do odpowiedzi – pisał w 1981 r Reagan do Breżniewa. ". ZSRR już wtedy był poteżnie zadłużony na zachodzie.

przez cały okres do SW trwał nacisk na Jaruzelskiego aby sam wykonał plan.

Po SW Wałęsa mógł po prostu "przejść" na stronę władzy i rozbić "S" (tak jak to się stało w "S" Rolniczej) nie zrobił tego a władza zupełnie nie miała dowodów na to, że SW im się uda a raczej bali się odwrotnego scenariusza (inaczej Jaruzelski nie błagał by Rosjan o "bratnią pomoc", po to także odegrano szopkę z "wojskowym puczem" WRON aby zawsze można było powiedzieć, ze PZPR nic z tym wspólnego nie miała, bo przecież Gierka i kilku innych też internowano a rządzących PZPRowców odsunięto od władzy.)

Popiełuszko szyderco to był tylko szeregowy ksiądz. Wałęsa w 1981 roku miał status międzynarodowy taki jak Ghandii, Mandela czy Sołżenicyn.

Tak, rok 1989 polegał dla PZPR na tym aby się przewieść na "S" do utrzymania władzy (po to był sejm konkraktowy i rząd w którym siłówka byłą Kiszczakowa). Wałęsa to finalnie obalił (rozpisując wybory przy pomocy ZSL-PSL) czyli de facto (o czym się nie mówi) obalił ustalenia Okrągłego Stołu (i tej słynnej Magdalenki na kórej i Lech Wałesa z Mochnikiem i Kiszczakiem wódkę pili czego red. Gmyz do świadomości przyjąć nie chciał :)).
Tak, PZPR dostał spadochron. taka była cena za "bezbolesną transformację". Tak, można było powiesić. W Rumuni zrobiono. Polecam Ci prześledzić historię Rumuni po 89roku i powiedz mi, że tam komunę od władzy odsunięto :D
A poza tym uważam, że trzeba zakazać cyfr arabskich. ;)
"Rząd próbuje przekonać Wysoką Izbę, że konstytucja nie obowiązuje, posługując się sprostytuowanymi prawnikami" JKaczyński 2003 r.

Awatar użytkownika
Nazgul
Moderator
Moderator
Posty: 26670
Rejestracja: 15 stycznia 2006, 15:39
Lokalizacja: Wrocław :)

Re: Wałęsa

Postautor: Nazgul » 13 lutego 2017, 11:03

No i wlasnie uzyli agenta Bolka, dla zneutralizowania buntu spolecznego, przeciwnemu wprowadzeniu stanu wyjątkowego, a o czym już piałem.
Za malo zrobiles buhaha, o jedno buhaha by nie udac idioty
w jaki sposób W. zneutralizował bunt. Czekam na konkrety.
Sam Jaruzelski to przyznal, tweirzdac, iz zapobiegl interwencji sovietskiej. Tylko na to nie ma dowodow. za to, sa dowody, że uslyszal "towarzyszu wiecie, rozumiecie, taka sytuacja, sami musicie sobie radzić"
Jaruzelski domagał się 1981 pomocy wojskowej od ZSRR do wprowadzenia SW.
https://www.wprost.pl/kraj/181152/Przec ... pomoc.html
A poza tym uważam, że trzeba zakazać cyfr arabskich. ;)
"Rząd próbuje przekonać Wysoką Izbę, że konstytucja nie obowiązuje, posługując się sprostytuowanymi prawnikami" JKaczyński 2003 r.

Awatar użytkownika
Adi
Premier
Premier
Posty: 9093
Rejestracja: 03 sierpnia 2012, 16:43
Lokalizacja: Wrocław

Re: Wałęsa

Postautor: Adi » 13 lutego 2017, 13:23

Ambioryks pisze:To nie ma nic wspólnego z PO. Krzyżacy mają swój pomnik, bo mieli wpływ na historię Polski, a nie dlatego, że lobby niemieckie lub proniemieckie ma wielkie wpływy w naszym kraju.
Piłsudski i Dmowski mają pomniki nie dlatego, że są szczególnie uwielbiani, tylko dlatego, że bez wątpienia mieli wpływ na naszą historię.
Podobnie wielu królów Polski, budzących kontrowersje.
To raczej kwestia dystansu historycznego.
Za sto - dwieście lat, w Niemczech i nie tylko Hitler będzie miał pomniki. Nie z powodu siły ideologii neonazistowskiej, tylko z powodu wpływu na historię.
Napoleon ma pomniki, choć gdy żył i niedługo po swojej śmierci, budził ogromne kontrowersje i był nazywany tyranem, zbrodniarzem i podżegaczem wojennym. Gdy żyli ludzie pamiętający przemarsz wojsk napoleońskich, nie było mowy o stawianiu pomników Napoleona. Teraz, ludzie mają wystarczająco dużo dystansu do tej postaci. Do Hitlera też nabiorą podobnego dystansu. Tak jak do Napoleona i Dżyngis-Chana.


Co deprecjonuje kompletnie sens stawiana państwowych pomników w ogóle.

szyderca
Marszałek województwa
Marszałek województwa
Posty: 1075
Rejestracja: 28 lutego 2008, 18:20
Lokalizacja: z loży

Re: Wałęsa

Postautor: szyderca » 13 lutego 2017, 13:56

Szyderco ... ech. po kolei. Po pierwsze wola była - nie mam czasu na źródła historyczne więc


No wlasnie...to bajanie...

P
o drugie już październiku 1 ruszyły z rozkazu ZSRR przygotowania do SW. Po prostu interwencja radziecka oznaczała wielkie koszty w ludziach, polityczne i miedzynarodowe np. - "Dostępne mi informacje wskazują, że Związek Sowiecki przygotowuje interwencję zbrojną w Polsce. To zmusi Stany Zjednoczone do odpowiedzi – pisał w 1981 r Reagan do Breżniewa. ". ZSRR już wtedy był poteżnie zadłużony na zachodzie.

przez cały okres do SW trwał nacisk na Jaruzelskiego aby sam wykonał plan.


ech..a co ja pisałem?

Popiełuszko szyderco to był tylko szeregowy ksiądz. Wałęsa w 1981 roku miał status międzynarodowy taki jak Ghandii, Mandela czy Sołżenicyn.


No jak go "przywiezli" to mial, po co mieli go neutralizowac??? Wielu wlasnie takich "boghaterow" w historii bylo agentami .

Tak, rok 1989 polegał dla PZPR na tym aby się przewieść na "S" do utrzymania władzy (po to był sejm konkraktowy i rząd w którym siłówka byłą Kiszczakowa). Wałęsa to finalnie obalił (rozpisując wybory przy pomocy ZSL-PSL) czyli de facto (o czym się nie mówi) obalił ustalenia Okrągłego Stołu (i tej słynnej Magdalenki na kórej i Lech Wałesa z Mochnikiem i Kiszczakiem wódkę pili czego red. Gmyz do świadomości przyjąć nie chciał :)).
Tak, PZPR dostał spadochron. taka była cena za "bezbolesną transformację". Tak, można było powiesić. W Rumuni zrobiono. Polecam Ci prześledzić historię Rumuni po 89roku i powiedz mi, że tam komunę od władzy odsunięto :D


Dejze spokój. Gdy Walesa dopiero spotykal sie z Miodowiczem, to było przed okraglym stolem. Estonia juz wyszła z zsrr...Miekkie ladowani komuchom on zapewnil.

Estonia 16 listopada 1988 - wychodzi z zsrr
Debata odbyła się 30 listopada 1988[- Walesa Miodowicz
Okrągły Stół – negocjacje prowadzone od 6 lutego do 5 kwietnia 1989

Tak, PZPR dostał spadochron. taka była cena za "bezbolesną transformację". Tak, można było powiesić. W Rumuni zrobiono. Polecam Ci prześledzić historię Rumuni po 89roku i powiedz mi, że tam komunę od władzy odsunięto :D


To kogo wieszali? Tamtejsza Solidarnosc czy komuchów? Przedstawiasz mi argument, za tym, ze u nas, zamiast "wieszac" komuchów, dlaiśmy im wladze i pieniadze? I to ma byc ten argument?

szyderca
Marszałek województwa
Marszałek województwa
Posty: 1075
Rejestracja: 28 lutego 2008, 18:20
Lokalizacja: z loży

Re: Wałęsa

Postautor: szyderca » 13 lutego 2017, 14:04

Nazgul, Ty nie masz czasu, wiec bajki mi pdosylasz, a ja mam miec czas by byc przegladarka?

Andrzej Gwiazda, jeden z przywódców strajku w stoczni, opowiadał o roli Wałęsy w wielu mediach, w TVP Info, w wywiadzie dla „Gazety Polskiej Codziennie” i portalu Niezależna.pl:

„Było wiele dramatycznych momentów, które wryły mi się w pamięć. Jednak najgorszy był dzień, kiedy Lech Wałęsa ogłosił koniec strajku, zgadzając się na spełnienie początkowych postulatów, w tym podwyżkę płac dla każdego zatrudnionego, budowę pomnika ofiar Grudnia’70 oraz gwarancje nietykalności dla strajkujących. Po decyzji Wałęsy Stocznia Gdańska miała wyłączyć się ze strajku. Ania Walentynowicz, Alina Pienkowska oraz Ewa Osowska przemówiły jednak do wychodzącej tłumnie ze stoczni załogi, dzięki czemu uratowały strajk. My, czyli członkowie Wolnych Związków Zawodowych, zorganizowaliśmy wówczas Międzyzwiązkowy Komitet Strajkowy, koordynujący wszystkie zakłady strajkujące”.

Gwiazda dodał:

„Od samego początku, odkąd Lech Wałęsa zaczął się publicznie wypowiadać, wiedzieliśmy, że jest on agentem bezpieki. Szkoda, że niektórzy woleli żyć w bajce o bohaterskim krasnoludku”.

Ta opowieść kłóci się jednak nie tylko ze wspomnieniami Wałęsy, ale i z relacjami innych uczestników strajku. Warto najpierw także przytoczyć jej kontekst, bo wtedy zachowanie Wałęsy staje się bardziej zrozumiałe. Według Bogdana Borusewicza, działacza opozycji i uczestnika strajku, wyglądało to tak:

„Trafiłem na kryzys. Pytam, gdzie Lech. Negocjuje z dyrekcją. A co się dzieje? Chcą kończyć strajk. Wchodzę na rozmowy, siadam koło Wałęsy. No i widzę, że sytuacja jest rzeczywiście niedobra. Strajk się niesamowicie rozwinął, dołączyła gdyńska Stocznia Komuny Paryskiej, stanęła komunikacja miejska w Gdańsku. Fala strajkowa rozszerza się. A Stocznia Gdańska kończy. Widzę, że część negocjatorów to nasi ludzie z komitetu strajkowego, ale widzę też wielu, których nie znam. Część z nich wyraźnie trzyma stronę dyrekcji. Okazało się, że dyrekcja wystąpiła z propozycją, żeby komitet poszerzyć o przedstawicieli wydziałów. Zadbała, aby w tej grupie znaleźli się ludzie jej sprzyjający. My nie mieliśmy dostępu do wszystkich wydziałów. Lech się zgodził i znalazł się w mniejszości. Dyrektor dąży do zakończenia strajku: Demokracja, głosujcie, wszystkie postulaty uwzględnione, załatwione. Walentynowicz przyjęta do pracy, Wałęsa też, jest zgoda na upamiętnienie ofiar Grudnia. I — po dłuższych targach — zgoda na podwyżkę, na tysiąc pięćset złotych dla każdego. Wygląda na to, że za chwilę delegaci przegłosują zakończenie strajku. Siedzę przy Wałęsie, szarpię go za marynarkę i szepczę: «Przeciągaj, przeciągaj!». A on mi odpowiada, że nie jest w stanie. Nie da rady przeciągać…”


No wlasnie...nic sie nie kloci, walesa zgadzał sie na wszystko. Bylo wiele takich sytauacji gdzie starjki wygaszał.

Awatar użytkownika
Worek
Administrator
Administrator
Posty: 17363
Rejestracja: 17 grudnia 2009, 09:37
Lokalizacja: Tannenberg

Re: Wałęsa

Postautor: Worek » 13 lutego 2017, 16:24

No tak jakby był agentem to by się nie zgodził na sugestie Walentynowicz o kontynuowaniu strajku. Kupy to się nie trzyma.
"Poskrobcie z wierzchu konserwatystę a znajdziecie kogoś, kto przedkłada przeszłość nad jakąkolwiek przyszłość." - Frank Herbert

szyderca
Marszałek województwa
Marszałek województwa
Posty: 1075
Rejestracja: 28 lutego 2008, 18:20
Lokalizacja: z loży

Re: Wałęsa

Postautor: szyderca » 13 lutego 2017, 16:34

No to chyba nie był...;)


Wróć do „Politycy”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 3 gości