PiSkorz pisze:W PiS-ie trafiają się ludzie o niejasnej przeszłości ale są to wyjątki . Natomiast w tzw. opozycji totalnej jest to regułą . Nie bez powodu Platforma , Nowoczesna , Kodziarze i PSL z taką zawziętością bronią ubeckich emerytur .


Poproszę o 10 przykładów. Nie powinieneś mieć z tym problemów skoro to reguła.

Jednomandatowe Okręgi Wyborcze

Konstytucja jako ustawa zasadnicza; dobre i złe strony. Właśnie w tym miejscu możesz wykazać, że prawo w Polsce jest dobre lub złe. Odkryj luki prawne i zaproponuj własne rozwiązania.

Moderatorzy: Lolek00, Bilu1939, Marchewa, Worek, Moderator, Administrator, Super Moderator

Awatar użytkownika
Adam
Radny wojewódzki
Radny wojewódzki
Posty: 248
Rejestracja: 18 sierpnia 2004, 19:07
Lokalizacja: Gniezno
Kontaktowanie:

Jednomandatowe Okręgi Wyborcze

Postautor: Adam » 22 sierpnia 2004, 14:04

W Polsce wybory do Sejmu odbywają się w sposób proporcjonalny. Taki model promuje duże partie polityczne.
Ja jestem za wyborami większościowymi. Doprowadzą one do:
- zmiany elity dotychczas rządzącej państwem
- uproszczenia sposobu wybierania reprezentantów i jego przejrzystości (Jeden okręg, jeden poseł)
- zachęci obywateli do aktywnego udziału w życiu publicznym
- zaprzestania wprowadzania do parlamentu osób nie mających zaufania społecznego przez tzw. 'lokomotywy wyborcze'
- wzrostu odpowiedzialności obywatela za oddany głos i posła wobec środowiska, którego jest przedstawicielem.

Uważam, że powinno się wybierać ludzi, a nie partie polityczne. Teraz jest tak, że to na nie najpierw się głosuje. Wybory większościowe doprowadzą do powstania dwóch wielkich bloków politycznych, tak jak to jest w USA i zapewnią spokojną większość rządowi, który później powstanie.

Niebawem Ruch na Rzecz JOW rozpocznie zbieranie podpisów pod referendum na rzecz zmian w Konstytucji.

Poll74
Radny gminny
Radny gminny
Posty: 38
Rejestracja: 24 sierpnia 2004, 06:07
Lokalizacja: Warszawa

Postautor: Poll74 » 24 sierpnia 2004, 06:16

To jeden mit i bzdura. Po pierwsze wybory większościowe jeszcze bardziej spolaryzują scenę polityczną. Na dzień dzisiejszy połowę Sejmu zajęli by neoliberałowie z bogatymi sponsorami, a drugą połowę skrajni populiści. Społeczeństwo USA nigdy nie miało nic do gadania na temat wydarzeń politycznych w swoim kraju, mogli co najwyżej protestować i właściwie to jedyna różnica między USA i ZSRR.
To nie system partyjny się wyczerpał, tylko ludzie ci sami od 15 lat. Ale jeśli proporcjonalne wybory się zużyły to zamiast wyborów do Sejmu wprowadziłbym coroczne referendum, w najważniejszych sprawach dla kraju. A tego nasze "elity" unikają. I nie chcę słyszeć, że referendum nie będzie się cieszyło frekwencją, referendum w sprawie akcesji do UE pokazało, że w kwestiach istotnych Polacy nie są obojętni, zapewniam że w przypadku referendum w sprawie np. wystąpienia z NATO, wygaszenia roszczeń reprywatyzacyjnych frekwencja bez trudu przekroczyłaby 50%

Awatar użytkownika
Adam
Radny wojewódzki
Radny wojewódzki
Posty: 248
Rejestracja: 18 sierpnia 2004, 19:07
Lokalizacja: Gniezno
Kontaktowanie:

Postautor: Adam » 24 sierpnia 2004, 07:19

Tak samo spolaryzują, jak we Włoszech? Tam bez problemu rządzi premier Berlusconi. Przed wprowadzeniem JOW rządy zmieniały się średnio co pół roku, a gdy wybory większościowe zastąpiły proporcjonalne rząd jest stabilny. Poza tym w kolejnym, inaczej wybieranym Parlamencie znalazło się aż 80% nowych ludzi!! Nie ma innego sposobu jak wysłać obecnie rządzących na emeryturę. Co z tego, że ktoś jest uczciwy i cieszy się poparciem społecznym jak nie stoi za nim żadna partia albo mała partia...
Wybory większościowe doprowadzą do łaczenia się różnych partii tak, jak to miało miejsce w wyborach do Senatu RP w 2001 roku. Poza tym nie można tworzyć ordynacji wyborczej patrząc na sondaże.

Łukasz Naczas
Starosta
Starosta
Posty: 891
Rejestracja: 17 sierpnia 2004, 19:49
Lokalizacja: WIELKOPOLSKA

Postautor: Łukasz Naczas » 24 sierpnia 2004, 08:39

Adam napisał:
Tam bez problemu rządzi premier Berlusconi


Oczywiście - porblemów nie ma. Tyle, że pewne układy i układziki na to pozwalają. O czym świadczą jego ciągłe sprawy w sądach i naginanie prawa tak aby mógł być dalej premierem. Jednak to nie jest istota JOW

Z tą jest o wiele gorzej. Mówisz:
Nie ma innego sposobu jak wysłać obecnie rządzących na emeryturę


Właśnie w tym jest diabel :) JOW to największa blokada dla młodych osób jaka może się przytrafić. Jak myślisz ? Czy młody człowiek, czesto z pomysłami i dobrym wykształcenie przeskoczy w wynikach wyborczych znanego starego wygę ? Na kogo ludzie zagłosują - na "znane" osobistości i na pewno nie będę nimi osoby młody - chyba że wygrają Idola :) Tak u nas jest, że poparcie zgarniają popularni niekiedy miernie zachowujący się w polityce! Cżesto jest tak: Pokażesz jakiś idiotyzm w TV i jesteś sławny i np. Radnym przy małej liczbie głosów na tych przedstawicieli społecznych zostanie właśnie taki "znany" lokalny "polityk"- to jest przecież największe zagrożenie w JOW! Owszem, w pewnych okręgach rzeczywiście wygrają Ci, którzy są wybitni, ale pokaż mi tych ludzi w Polsce - czy jest ich tak wielu ?

Oboje chyba, jesteśmy młodymi ludźmi, to dlaczego mam być za czymś co tych młodych zdolnych będzie blokować ? Często dla nich metoda d'Honta jest jedyną możliwością zaistnienia - bo Adamie najgorzej jest właśnie zaistnieć i pokazać się z tej dobrej strony już na świeczniku! To właśnie największe zagrożenie JOW! :!:
**************************************
*http://www.wipi.pl - studio dźwiękowe, fotograficzne, filmowe i reklamowe **************************************

Poll74
Radny gminny
Radny gminny
Posty: 38
Rejestracja: 24 sierpnia 2004, 06:07
Lokalizacja: Warszawa

masz dużo racji, ale nie tędy droga

Postautor: Poll74 » 24 sierpnia 2004, 09:02

Niestety liczy się nazwisko, sam byłem świadkiem gdzie facet (pomijam partię), był naprawdę dobrym burmistrzem (wtedy dyrektorem) jednej z warszawskich dzielnic. W swojej dzielnicy w roku 2001 miał 4 wynik spośród wszyskich list, ale w skali miasta był za słaby i posłem nie został, a takie Florki, czy inne zostają. Przy wyborach większościowych będą sami posłowie tego pokroju. Poza tym widząc jak PO zwalcza finansowanie partii z budżetu (nic dziwnego jak się ma takich sponsorów, tylko skąd oni mają pieniądze) to pachnie mi to amerykańskim reżimem i sprowadzeniem polityków do roli aktorów i manipulatorów wynajmowanych przez korporacje, a to jest totalitaryzm.

Spróbujmy zrobić coś innego, będę o to walczył, choć nie sądzę bym przekonał więcej niż 40 posłów do mojego pomysłu. Niech osoba kandydująca po raz pierwszy do Sejmu ma limit wydatków na kampanię 2-3 krotnie wyższy niż osoba kandydująca któryś raz z rzędu, lub broniąca mandatu.

Partie wcale nie są nagorszą rzeczą w naszym ustroju, z resztą co miałoby być w zamian? Liberałowie - złodzieje zwani bezpartyjnymi fachowcami? Jeśli partia jest uczciwa to może powiedzieć bez obaw, nasz interes i interes państwa to jedno, a jej przeciwnicy nie muszą być zadowoleni.

Łukasz Naczas
Starosta
Starosta
Posty: 891
Rejestracja: 17 sierpnia 2004, 19:49
Lokalizacja: WIELKOPOLSKA

Postautor: Łukasz Naczas » 24 sierpnia 2004, 09:11

Niech osoba kandydująca po raz pierwszy do Sejmu ma limit wydatków na kampanię 2-3 krotnie wyższy niż osoba kandydująca któryś raz z rzędu, lub broniąca mandatu.


To jest bardzo dobry pomysł. Jednak trzeba się zastanowić czy prouszać temat, gdy nie będzie JOW ? Nie wiem, czy obecno Posłowie tak łatwo się na takie rozwiązanie zgodzą - przecież moge też w tym wypadku przeczuwać zagrożenie. Mamy jeszcze jeden problem - w demokracji obowiązuje równość! Jak z tym progiem sobie poradzić? Przecież to nie będzie równe traktowanie...
**************************************

*http://www.wipi.pl - studio dźwiękowe, fotograficzne, filmowe i reklamowe **************************************

Poll74
Radny gminny
Radny gminny
Posty: 38
Rejestracja: 24 sierpnia 2004, 06:07
Lokalizacja: Warszawa

Równość w wyborach

Postautor: Poll74 » 24 sierpnia 2004, 09:23

No nie do końca, sam fakt umieszczania kandydatów na liście powoduje, że nie mają równych szans nie tylko ze względów propagandowo marketingowych, ale także prawnych (przy równej liczbie wchodzi ten co jest wyżej). Równość dotyczy komitetów wyborczych, a nie kandydatów na listach. A co do tego, że posłowie obecni i kolejni się nie zgodzą, to najpewniej masz rację.

Łukasz Naczas
Starosta
Starosta
Posty: 891
Rejestracja: 17 sierpnia 2004, 19:49
Lokalizacja: WIELKOPOLSKA

Postautor: Łukasz Naczas » 24 sierpnia 2004, 09:26

Jednak mijesca na listach wyznaczane są przez partię, a nie przepisami. Co do wchodzenia pierwszego na liście - jak w przypadku eurodeputowanych oraz przy głosowaniu na kilku kandydatów (gdzie głos bierze ten wyżej) to jestem wielkim przeciwnikiem tych rozwiązań - są rzeczywiście niedemokratyczne! :evil:
**************************************

*http://www.wipi.pl - studio dźwiękowe, fotograficzne, filmowe i reklamowe **************************************

Poll74
Radny gminny
Radny gminny
Posty: 38
Rejestracja: 24 sierpnia 2004, 06:07
Lokalizacja: Warszawa

źle mnie zrozumiałeś

Postautor: Poll74 » 24 sierpnia 2004, 09:43

Nie ma tak, że pierwszy zawsze wejdzie. Najpierw sumuje się głosy na listy i dzieli mandaty, potem w ramach list przydziela się mandaty tym, którzy dostali najwięcej głosów. Oczywiście 1 miejsce jest dobre, bo ludzie często nie znają kandydata i głosują na partię, a wtedy zaznaczają 1, ale tak naprawdę nie ma znaczenia które nazwisko zakreślą, każdy głos liczy się dla listy. Oznacza to, że dobrymi miejscami są:
1, 2 (ale jeśli np. 1 jest facet, a druga kobieta lub odwrotnie), trzecie już w małym stopniu, no i oczywiście ostatnie jest też niezłe. Pozycja na liście decyduje tylko, przy równej liczbie głosów, a to zdarza się naprawdę rzadko - chciałem ci dać przykład "nierówności" wyborczej.

Tak jak pisałem wybory większościowe do Sejmu można przemyśleć, ale nie jednomandatowe okręgi. Większościowe wybory parlamentarne są np. we Francji i jest to nawet niegłupie. Są zawsze dwie tury między którymi zawiera się masę koalicji, w pierwszej do wyborów staje masa partii i partyjek, a w drugiej dwa bloki lewicowy i prawicowy. Ciekawostką jest, że w Polsce raz odbyły się wybory wg takiej ordynacji, ale były wypaczone od początku, były to wybory z 1989 roku.

Łukasz Naczas
Starosta
Starosta
Posty: 891
Rejestracja: 17 sierpnia 2004, 19:49
Lokalizacja: WIELKOPOLSKA

Postautor: Łukasz Naczas » 24 sierpnia 2004, 09:53

1 miejsce według statystyk zdobywa więcej o 20 % głosów niż inne miejsca np. 2 i 3. Poza tym według nich 80 % pierwszych miejsc się dostaje ! Jest to bardzo ważne, którą jest się odobą na liście. Osobiście startowałem w wyborach samorządowych z miejsca nr 6 na dwunastu kandydatów z mojej partii - więc według wszelkich prawideł beznadziejna pozycja startowa. Jednak pokzałem, że nie tylko miejsce jest ważne, a kampania i teraz wypełniam mandat zaufania społecznego.

Też popieraw większościowy system, jest mniej zawiły i przy tym wygrywają Ci, którzy ogólnie mają większe poparcie!
**************************************

*http://www.wipi.pl - studio dźwiękowe, fotograficzne, filmowe i reklamowe **************************************

Poll74
Radny gminny
Radny gminny
Posty: 38
Rejestracja: 24 sierpnia 2004, 06:07
Lokalizacja: Warszawa

Postautor: Poll74 » 24 sierpnia 2004, 09:57

Ja wszedłem z ostatniego i to są właśnie argumenty za pozostawieniem obecnego systemu, co najwyżej niewielkich korekt. Chyba, że mamy doczynienia z małą gminą wtedy co innego, ale tam już są wybory większościowe. W gminach, gdzie radny wypada na 7200 mieszkańców, nie wybrażam sobie wyborów bez partii politycznych.

Awatar użytkownika
Adam
Radny wojewódzki
Radny wojewódzki
Posty: 248
Rejestracja: 18 sierpnia 2004, 19:07
Lokalizacja: Gniezno
Kontaktowanie:

Postautor: Adam » 25 sierpnia 2004, 08:51

Przegapiłem ciekawą dyskusję :(. Nie wiem dlaczego. Ale już jestem.
Ani troche mnie nie przekonałeś Łukaszu. Ludzie będą głosować na tego, na kogo chcą, nie wiem na kogo- czy na młodego, czy na starego. Jedno jest pewne- JOW to koniec z partyjnymi przedwyborczymi układami. Startują wszyscy Ci, którzy tego chcą. Sądzę, że dużo łatwiej jest wejść do Sejmu właśnie młodym społecznikom w wyborach większościowych. Wtedy bowiem nie liczy się to, czy mają oni poparcie partyjnych machin, tylko ich działalność i kompetencje.
Bardzo ciekawe, czemu model d'Hondta jest korzystny dla młodych. Proszę o odpowiedź. Podejrzewam, że myślałeś o jakiś młodych, którzy startują z list popularnych partii.
Jestem za wyborami jednoturowymi. Chodzi o oszczędność i bezwzględnie doprowadzi to do czegoś, co mi się marzy, ale jest strasznie niepolskie... do łączenia się ludzi w jedne, wielkie bloki.

Poll74 chcę amerykańskiego reżimu i totalitaryzmu w wykonaniu USA :)

Awatar użytkownika
Marchewa
Administrator
Administrator
Posty: 12194
Rejestracja: 14 września 2004, 13:11
Lokalizacja: Toruń
Płeć: Mężczyzna
Kontaktowanie:

Postautor: Marchewa » 15 września 2004, 13:20

Prosiłbym o uściślenie o jaki model JOWów chodzi. "Anglosaski" czyli zwycięsca bieże wszystko i jest tylko jedna tura, czy też podobny do naszej ordynacji prezydenckiej z dwiema turami gdzie do drugiej przechodzą dwaj kandydaci z największym poparciem. Oba modele mają różne skutki zarówno społeczne jak i polityczne.
Mówiąc o JOWach w Polsce nie zapominajmy jednak że nasz kraj nie ma tradycji jednomandatowych wyborów. Istnieje też sporo przeszkód natury administracyjnej. JOWy wymagają nowego podziału administracyjnego i istnieje ogromne ryzyko tzw. gerrymandelingu czyli manipulacji granicami okręgów wyborczych. Taka sytuacja jest normalna w krajach anglosaskich.
Przykład Włoski radziłbym pomijać gdyż Włoski system wyborczy ma charakter mieszany i jest naprawdę bardzo skomplikowany, więc atut przejrzystości odpada.
Zwracam uwagę na prezydencką propozycję "przetestowania" ordynacji większościowej w wyborach do Senatu i dopiero potem wprowadzenia jej w wyborach do Sejmu.

Marek Nowak
Starosta
Starosta
Posty: 789
Rejestracja: 31 sierpnia 2004, 14:51

Postautor: Marek Nowak » 15 września 2004, 14:55

Jestem przeciwny JOW. Dla wyborców byłoby lepiej gdyby w swoich okręgach mieli kilku posłów. Jak na jednym się zawiodą to pójdą do innego. Prawdą jednak jest, że obecne betony partyjne trzeba wysłać na emeryturę. Jednak JOW tego nie ułatwią. Potrzebna jest rewolucja w dołach partyjnych, pierw taka wewnętrzna gdzie młodzi przejmują władzę, a następnie przewrót na górze gdzie młode doły partyjne przejmują władzę.
Pogromca wszechpolaków - obrońca demokracji

Awatar użytkownika
Adam
Radny wojewódzki
Radny wojewódzki
Posty: 248
Rejestracja: 18 sierpnia 2004, 19:07
Lokalizacja: Gniezno
Kontaktowanie:

Postautor: Adam » 15 września 2004, 15:43

:lol: Lubię Cie Marek, bo mnie rozśmieszasz. Niestety wiem, że Ty nie żartujesz...
Marchewa chodzi o model "anglosaski", czyli najtańszy z możliwych. Doprowadzi to do powstania dwóch wielkich bloków, koalicji mimo personalnych animozji, jednoznacznej odpowiedzialności przed wyborcami.
Marchewa napisał:

Zwracam uwagę na prezydencką propozycję "przetestowania" ordynacji większościowej w wyborach do Senatu i dopiero potem wprowadzenia jej w wyborach do Sejmu.



Popieram pod warunkiem, że będzie tylko Senat, bez Sejmu. Czemu ma służyć takie testowanie?
Co do tradycji. Nie powinniśmy się nią zasłaniać, posługiwać tam gdzie to nie ma znaczenia. No bo jakie ma w tym wypadku znaczenie tradycja?
Pozdrawia idealistyczny realista
-----------------------------------------------
www.przeglad.gniezno.pl


Wróć do „Prawo”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości