PiSkorz pisze:W PiS-ie trafiają się ludzie o niejasnej przeszłości ale są to wyjątki . Natomiast w tzw. opozycji totalnej jest to regułą . Nie bez powodu Platforma , Nowoczesna , Kodziarze i PSL z taką zawziętością bronią ubeckich emerytur .


Poproszę o 10 przykładów. Nie powinieneś mieć z tym problemów skoro to reguła.

Liberalizm to lewica :)

Jak przebiegają podziały polityczne w naszym kraju? Jakie partie są na czasie? Polemika na temat programów, stanowisk i działań partii politycznych w Polsce

Moderatorzy: Lolek00, Bilu1939, Marchewa, Worek, Moderator, Administrator, Super Moderator

Awatar użytkownika
Mjolner
Wójt
Wójt
Posty: 531
Rejestracja: 11 listopada 2012, 23:54
Lokalizacja:

Liberalizm to lewica :)

Postautor: Mjolner » 07 marca 2013, 23:49

We francuskim Zgromadzeniu Narodowym prawicą określano arystokrację i duchowieństwo, zwolenników trwania dotychczasowego systemu. Im bardziej był ktoś niechętny nowemu porządkowi, jaki Europie niosły rewolucje tego czasu, tym bardziej był prawicowy. Lewicą zaś domagający się zmian stan trzeci, następnie radykałów i jakobinów. Nieprawdą jest to co przeróżne Korwinki i jego nieletni wyznawcy wygadują, że najprawdziwsza prawica musi być liberalna pod względem gospodarczym i konserwatywna obyczajowo. Otóż nie. XIX wieczni konserwatyści popierali protekcjonizm gospodarczy. Byli niechętni liberalizmowi gospodarczemu i byli za dawnymi porządkami społeczno-ekonomicznymi. Bronili więc pozostałości po feudaliżmie. W liberaliżmie gospodarczym prawica widziała(słusznie)siłę niszczącą tradycyjne wspólnoty, odrywające lud od swoich korzeni. Jeśli więc uznać XIX wieczny model prawicy za obowiązujący to PiS jest najprawdziwszą prawicą.

Atylla
Minister
Minister
Posty: 3293
Rejestracja: 24 stycznia 2013, 17:34
Lokalizacja: Kołobrzeg

Postautor: Atylla » 08 marca 2013, 00:02

ALe stary my żyjemy w XIX wieku a nie w arystokratycznej Francji !!!

W liberaliżmie gospodarczym prawica widziała(słusznie)siłę niszczącą tradycyjne wspólnoty, odrywające lud od swoich korzeni.

Ależ jest to kompletna bzdura. To przecież państwo opiekuńcze niszczy tradycję wspólnoty poprzez zabezpieczenia finasowe. W XVII w jak Góralowi się spaliła chałupa to każdy góral z wioski przyniósł co miał i zbudowali nową. I każdy tak robił bo było to zapewnieniem że sasiedzy w potrzebie też nam pomogą.

We francuskim Zgromadzeniu Narodowym prawicą określano arystokrację i duchowieństwo, zwolenników trwania dotychczasowego systemu. Im bardziej był ktoś niechętny nowemu porządkowi, jaki Europie niosły rewolucje tego czasu, tym bardziej był prawicowy.

Zapominasz jeszcze o rzeczy że w Zgromadzeniu narodowym, po tej lewej stronie też był podział na dwie strony: lewą i prawą. Po prawej byli liberałowie, a po lewej zwolennicy radykalnych zmian. Obydwie grupy były w opozycji do arystokracji i ten podział bardziej stąd się wziął.
"Nie daj się naprawiać hałastrze cienkoszyich, łysiejących wodzów. Nie proś, nie melduj, nie awanturuj się, nie ukorz, nie płaszcz, nie pełzaj."

Awatar użytkownika
Clint Eastwood
Minister
Minister
Posty: 3333
Rejestracja: 04 grudnia 2008, 12:36
Lokalizacja: k.

Postautor: Clint Eastwood » 08 marca 2013, 00:05

Mjolner pisze:We francuskim Zgromadzeniu Narodowym prawicą określano arystokrację i duchowieństwo, zwolenników trwania dotychczasowego systemu. Im bardziej był ktoś niechętny nowemu porządkowi, jaki Europie niosły rewolucje tego czasu, tym bardziej był prawicowy. Lewicą zaś domagający się zmian stan trzeci, następnie radykałów i jakobinów. Nieprawdą jest to co przeróżne Korwinki i jego nieletni wyznawcy wygadują, że najprawdziwsza prawica musi być liberalna pod względem gospodarczym
Obrazek


Mjolner pisze:Jeśli więc uznać XIX wieczny model prawicy to PiS jest najprawdziwszą prawicą.

jeżeli więc uznać xix wieczny model prawicy to pis, podobnie jak żadna inna partia w parlamencie nie ma nic wspólnego z prawicą.
nie widziałem w programie pisu postulatów przywrócenia monarchii i zasad legitymizmu, ustroju stanowego, tradycyjnych danin, lokalizmu, monopoli królewskich. za to jest pełna akceptacja konstytucji i zasad demokracji parlamentarnej, postulaty egalitarne, propozycje nowych podatków (potrzebnych na funkcjonowania nowoczesnego państwa), etatyzm i nacjnoalizm (rozumiany jako akceptacja prawa do samostanowienia narodu), niechęć do inicjatyw regionalnych jako zagrażających spoistości państwa narodowego i keynesizm.

Awatar użytkownika
Mjolner
Wójt
Wójt
Posty: 531
Rejestracja: 11 listopada 2012, 23:54
Lokalizacja:

Postautor: Mjolner » 08 marca 2013, 00:10

Atylla pisze:ALe stary my żyjemy w XIX wieku a nie w arystokratycznej Francji !!!

Naprawdę? A ja myslałem, że żyjemy w XXI w. :lol:

Atylla pisze:W XVII w jak Góralowi się spaliła chałupa to każdy góral z wioski przyniósł co miał i zbudowali nową. I każdy tak robił bo było to zapewnieniem że sasiedzy w potrzebie też nam pomogą.

I właśnie liberalizm obstawiając indywidualizm niszczy tę wspólnotę.

[ Dodano: Pią 08 Mar, 2013 ]
Clint Eastwood pisze:jeżeli więc uznać xix wieczny model prawicy to pis, podobnie jak żadna inna partia w parlamencie nie ma nic wspólnego z prawicą.
nie widziałem w programie pisu postulatów przywrócenia monarchii i zasad legitymizmu, ustroju stanowego, tradycyjnych danin, lokalizmu, monopoli królewskich. za t

PiS jest konserwatywny obyczajowo i solidarystyczny gospodarczo. Więc ze wszystkich partii jakie mamy w Sejmie jest najbardziej prawicowa.

Awatar użytkownika
Clint Eastwood
Minister
Minister
Posty: 3333
Rejestracja: 04 grudnia 2008, 12:36
Lokalizacja: k.

Postautor: Clint Eastwood » 08 marca 2013, 00:31

przed chwilą pisałeś, że jest prawicą najprawdziwszą, a teraz, że jest najbardziej prawicowy z tych, które mamy. pis zaakceptował wszystkie fundamentalne postulaty, przeciwko którym walczyli xix-wieczni konserwatyści, nad czym zgrabnie przeszedłeś do porządku dziennego redukując postulaty do dwóch sfer: obyczajowej i gospodarczej.
już nawet mi się nie chce wchodzić w dyskusję co to jest solidaryzm gospodarczy i jak to się ma do ustroju stanowego anciet regimu.

tołstoj czy proudhon też byli konserwatywni obyczajowo i solidarystyczni gospodarczo - byli prawicowcami?

Atylla
Minister
Minister
Posty: 3293
Rejestracja: 24 stycznia 2013, 17:34
Lokalizacja: Kołobrzeg

Postautor: Atylla » 08 marca 2013, 00:51

I właśnie liberalizm obstawiając indywidualizm niszczy tę wspólnotę.

Stary skąd ty takie bzdury wymyslasz. Taki poziom absurdu dawno mnie nie spotkał. Tłumaczyłem Ci jak działa wspólnota w socjaliźmie a jak w liberaliźmie. Bismarck celowo wprowadzał zasiłki i emerytury aby rozbić wiezy rodzinne/wspolnotę - co dawało mu lepszą swobodę w zarządzaniu zasobami ludzkimi.

PiS jest konserwatywny obyczajowo i solidarystyczny gospodarczo. Więc ze wszystkich partii jakie mamy w Sejmie jest najbardziej prawicowa.

Bzdura kompletna. PIS to socjaliści i z prawicą mają wspólne to że chodzą do kościoła. Solidaryzm to dobrowolność. Nie ma solidarności bez dobrowolności. To co proponuje PIS to socjalizm w czystej postaci.

[ Dodano: Pią 08 Mar, 2013 ]
W sumie jakby nie patrzeć to PZPR to też konserwatyści.
"Nie daj się naprawiać hałastrze cienkoszyich, łysiejących wodzów. Nie proś, nie melduj, nie awanturuj się, nie ukorz, nie płaszcz, nie pełzaj."

Awatar użytkownika
Nazgul
Moderator
Moderator
Posty: 26644
Rejestracja: 15 stycznia 2006, 15:39
Lokalizacja: Wrocław :)

Postautor: Nazgul » 08 marca 2013, 13:24

We francuskim Zgromadzeniu Narodowym prawicą określano arystokrację i duchowieństwo, zwolenników trwania dotychczasowego systemu. Im bardziej był ktoś niechętny nowemu porządkowi, jaki Europie niosły rewolucje tego czasu, tym bardziej był prawicowy. Lewicą zaś domagający się zmian stan trzeci, następnie radykałów i jakobinów.
nieprawda -

stan trzeci nie był określany jako lewica, pojęcia te jeszcze nie powstały. wzięły się z późniejszego układu miejsc w parlamentach. Stany generalne obradowały na różnych salach - 1 i 2 na jednej a trzeci na drugiej. Zgromadzenie Narodowe to przedstawiciele wyłącznie stanu trzeciego na na Stanach Generalnych. w rewolucyjnym parlamencie obowiązywał podział na górę i dół. górale to radykaliści. doły to umiarkowani. od umiejscowienia ławy w której zasiadali.

podział lewica-prawica jest więc czysto umowny i zależy od rozkładu miejsc. w parlamencie złożonym z lewicowców socjaldemokraci są prawicą.


Obrazek


Nieprawdą jest to co przeróżne Korwinki i jego nieletni wyznawcy wygadują, że najprawdziwsza prawica musi być liberalna pod względem gospodarczym i konserwatywna obyczajowo. Otóż nie. XIX wieczni konserwatyści popierali protekcjonizm gospodarczy. Byli niechętni liberalizmowi gospodarczemu i byli za dawnymi porządkami społeczno-ekonomicznymi. Bronili więc pozostałości po feudaliżmie. W liberaliżmie gospodarczym prawica widziała(słusznie)siłę niszczącą tradycyjne wspólnoty, odrywające lud od swoich korzeni. Jeśli więc uznać XIX wieczny model prawicy za obowiązujący to PiS jest najprawdziwszą prawicą.
[/quote]Prawda. oprócz słowa "słusznie" bo jak widać z późniejszej historii była to zwykła nieprawda. choć faktycznie po postępowaniu części liberałów francuskich taki wniosek można by wysnuć.

Stary skąd ty takie bzdury wymyslasz. Taki poziom absurdu dawno mnie nie spotkał. Tłumaczyłem Ci jak działa wspólnota w socjaliźmie a jak w liberaliźmie. Bismarck celowo wprowadzał zasiłki i emerytury aby rozbić wiezy rodzinne/wspolnotę - co dawało mu lepszą swobodę w zarządzaniu zasobami ludzkimi.
pała z historii. Bismarck robił dokładnie coś odwrotnego. celem było zachowanie klasycznego modelu społecznego i powiązanie go z państwem. był klasycznym konserwatysta-etatystą. przeciwdziałanie przemianie społecznej było głównym celem zarówno B. jak i innych konserwatystów.
przypisujesz klasycznie dla laika sytuację XXI do XIX więczniej. model rodziny z XVII wieku rozpadł się nie poprzez działanie stronnictw ideologicznych a poprzez odejście w przeszłość systemu cechów i rozwój kapitalizmu. niemożliwe w miejskim systemie kapitalistycznym jest utrzymanie wiejskiej czy cechowej rodziny wielopokoleniowej (brak miejsca, brak zajęcia dla starszych ludzi, brak środków na ich utrzymanie). celem ochrony starszych było własnie utrzymanie tejże rodziny jak najdłużej, tak aby starsi nie byli po prostu zmuszeni do żebrania na ulicy.
A poza tym uważam, że trzeba zakazać cyfr arabskich. ;)
"Rząd próbuje przekonać Wysoką Izbę, że konstytucja nie obowiązuje, posługując się sprostytuowanymi prawnikami" JKaczyński 2003 r.

Semigoj
Radny gminny
Radny gminny
Posty: 36
Rejestracja: 25 lutego 2013, 09:32
Lokalizacja: Pomorze

Postautor: Semigoj » 08 marca 2013, 18:34

Mjolner zgodnie z twoim podziałem trzeba by przyjąć, że istnieją pewne niezmienne, stałe, bezwzględne wyznaczniki prawicowości i lewicowości. Sam w to przez pewien czas wierzyłem. W takim układzie prawica (przynajmniej europejska) to ci, którzy nie akceptują świata porewolucyjnego i dążą do przynajmniej częściowego powrotu do Ancient Regime. W takim wypadku reprezentantami powojennej prawicy par excellence byłyby hiszpański karlizm oraz frankizm, amerykańskie ruchy typu Tea Party, francuski gaulizm, a także wrogi mu OAS, na polskim podwórku były by to marginalne ruchy typu KZM, OMP i inne planktony, których nie znam. Można łatwo zobaczyć, że w takim ujęciu ideowa prawica nie godząca się na kompromisy z demokracją liberalną stanowi margines. W takim razie nie ma sensu bo nie jest w stanie opisać obecnej sceny politycznej gdzie 95% było by lewicą lub centrum, a "prawdziwa" prawica w stadium agonalnym.

Awatar użytkownika
mateuszjkl
Minister
Minister
Posty: 3992
Rejestracja: 01 listopada 2012, 20:05
Lokalizacja: Z daleka

Postautor: mateuszjkl » 08 marca 2013, 21:24

Prawicę a lewicę centrum czasami czasami oddzielić np.
KNP zakłada ogólną wolność mimo że jest prawicą. Libertarianizm jest centrowy bo wolność zakłada ogólną wolność czyli wolność gospodarczą(prawica) oraz wolność społeczną (lewcia) , mimo iż KNP mówi że jest centrową partią to jednak swoboda jednostki zakłada wolność. Czym , że jest ta partia? Mimo iż jest partią prawicą to zakłada w swoim programie stosunki wolnościowe co jest rówanen z centrum , bo liberalizm ogólny jest centrum. Ciężko wyodrębnić kro jest lewo kto jest na prawo. Ale zgodnie z lewicowymi założeniami trzeba nakładać liczne obostrzenia które "pomogą" mniejsząciom , natomiast KNP zakłada ogólną wolność niż promuje państwo katolickie, Więc?
Ciężko odzdzielić prawicę od lewicy, trzeba parzeć na ogólne poglądy któree mówią:

Komunizm , socjalizm , cetrum , kapitalizm , anarchia...

Myślę że kapitalizm jest jedną z najlepszych opcjii ponieważ nie zabiera nam wolności....

Awatar użytkownika
kmat
Radny powiatowy
Radny powiatowy
Posty: 152
Rejestracja: 30 grudnia 2011, 20:45
Lokalizacja: Galicja

Postautor: kmat » 08 czerwca 2013, 21:59

Odgrzebię.
Patrząc na ewolucję pojęć prawicy i lewicy w ciągu ostatnich paru wieków rzucił mi się w oczy właściwie tylko jeden czynnik, który zawsze różnicował to w podobny sposób - podejście do równości. Notorycznie to co w danej epoce uchodzi za prawicowe jest bardziej elitarystyczne, a lewicowe egalitarystyczne. Widać to zarówno w konflikcie konserwatystów i liberałów za WRF, jak i kapitalistów i komunistów za zimnej wojny. Dzisiejsze spory chadeków i socjaldemokratów dotyczące zwykle praw kobiet, równouprawnienia gejów itp obyczajówki wpisują się także w ten schemat. Tu dość ciekawie wygląda kwestia faszyzmu - ustrój był głęboko antyegalitarny, więc przestaje dziwić uznawanie go za prawicowy.
Tu warto zwrócić uwagę na politykę gospodarczą - zwykle głęboka prawica i lewica są mocno interwencjonistyczne, ale w praktyce te interwencjonizmy są przeciwnie skierowane. W komunizmie państwo po prostu równało walcem. W feudalizmie z kolei broniło "naturalnych" nierówności. W późniejszych wynalazkach łączonych z prawicą jak korporacjonizm czy faszyzm mamy właściwie dość podobne podejście - dawni właściciele stawali się dyrektorami pod protekcją państwa - ich pozycja ulegała w istocie ustabilizowaniu, nie mogli już zbankrutować, nie musieli konkurować, nie musieli się bać, że ktoś nowy wyskoczy na rynku, niepewny zysk zamienili na stałą pensję. Ich pozycja z rynkowej stała się systemowa. A tu trudno nie dostrzec zbieżności ze starą arystokracją.

Lolek00
Moderator
Moderator
Posty: 9325
Rejestracja: 26 lipca 2009, 16:14
Lokalizacja: woj. śląskie

Postautor: Lolek00 » 08 czerwca 2013, 23:00

kmat pisze:Patrząc na ewolucję pojęć prawicy i lewicy w ciągu ostatnich paru wieków rzucił mi się w oczy właściwie tylko jeden czynnik, który zawsze różnicował to w podobny sposób - podejście do równości. Notorycznie to co w danej epoce uchodzi za prawicowe jest bardziej elitarystyczne, a lewicowe egalitarystyczne.
A sowietyzm ? Uważasz że walka klasowa połączona z nacjonalistyczną propagandą, obozy pracy i segregacja społeczno-polityczna to egalitaryzm? Nie, to nie jest egalitaryzm ani nawet elitaryzm.
kmat pisze: Widać to zarówno w konflikcie konserwatystów i liberałów za WRF, jak i kapitalistów i komunistów za zimnej wojny. Dzisiejsze spory chadeków i socjaldemokratów dotyczące zwykle praw kobiet, równouprawnienia gejów itp obyczajówki wpisują się także w ten schemat. Tu dość ciekawie wygląda kwestia faszyzmu - ustrój był głęboko antyegalitarny, więc przestaje dziwić uznawanie go za prawicowy.
Czyli wg. twoich definicji system Rosji Sowieckiej też był prawicowy, bo był antyegalitarny.
Tu warto zwrócić uwagę na politykę gospodarczą - zwykle głęboka prawica i lewica są mocno interwencjonistyczne, ale w praktyce te interwencjonizmy są przeciwnie skierowane. W komunizmie państwo po prostu równało walcem. W feudalizmie z kolei broniło "naturalnych" nierówności. W późniejszych wynalazkach łączonych z prawicą jak korporacjonizm czy faszyzm mamy właściwie dość podobne podejście - dawni właściciele stawali się dyrektorami pod protekcją państwa - ich pozycja ulegała w istocie ustabilizowaniu, nie mogli już zbankrutować, nie musieli konkurować, nie musieli się bać, że ktoś nowy wyskoczy na rynku, niepewny zysk zamienili na stałą pensję. Ich pozycja z rynkowej stała się systemowa. A tu trudno nie dostrzec zbieżności ze starą arystokracją.
Określenie interwencjonizm jest niewłaściwe, bo jest to nazwa pewnego specyficznego podejścia do regulacji rynku = ukutego pod koniec XIX wieku. Interwencjonizm zakłada zatem gospodarkę kapitalistyczną.

Używanie określenia interwencjonizm wobec lewicowych i prawicowych skrajności - jest myląca i jeszcze bardziej miesza. Lewicowe i prawicowe skrajności uciekały w stronę totalizmu i stąd te zamordystyczne elementy.

Debata między ekonomią klasyczną a neoliberalną - nie była nigdy debatą prawicowo-lewicową, reakcyjną-postępową etc,. A już na pewno nie w odniesieniu do "dawnych terminów".

Reakcja - nie jest jednolitym ruchem tylko zjawiskiem społecznym, tak samo "postępowość" - nie ma jednego korzenia i jest zjawiskiem mającym wiele twarzy. Upatrywanie jednorodności historycznej ruchów prawicowych i lewicowych to czysta głupota.
Vivat et res publica et qui, illam regit

Awatar użytkownika
Clint Eastwood
Minister
Minister
Posty: 3333
Rejestracja: 04 grudnia 2008, 12:36
Lokalizacja: k.

Postautor: Clint Eastwood » 08 czerwca 2013, 23:46

państwo prowadzi taką politykę ekonomiczną, na jaką pozwolą mu międzynarodowe instytucje finansowe. poglądy ekonomiczne nie różnicują "liczących się" partii, a ruchy społeczne często w ogóle nie interesują się problemami budżetowymi, bo angażują się w sprawy obyczajowe albo problemy życia codziennego. dlatego trudno uznać to za wyznacznik jakiegokolwiek podziału.

kwestia równości też nie do końca styka, bo idee republikańskie są dzisiaj uznawane za prawicowe, a są przecież silnie równościowe i egalitarne.

podział prawo - lewo, mówię to po raz kolejny, nie ma żadnego sensu. ma znaczenie tylko i wyłącznie historyczne. ważne tematy zawsze dzielą świadomą politycznie część społeczeństwa w poprzek.

Lolek00
Moderator
Moderator
Posty: 9325
Rejestracja: 26 lipca 2009, 16:14
Lokalizacja: woj. śląskie

Postautor: Lolek00 » 08 czerwca 2013, 23:51

Moim zdaniem - roztrząsanie każdego problemu w sposób demokratyczny, doprowadzi nas nie do jednego złotego rozwiązania tylko do dwóch zażarcie bronionych alternatyw.

Generalnie debata polityczna ma gdzieś jakiś front i siłą rzeczy dzieli się na dwie strony.

I te dwie strony chociaż by z uwagi na potrzebę nazwania czegoś - będą lewicą i prawicą w Europie jeszcze długi czas. W USA mają "demokratów" i "republikanów", pojęcia też współcześnie od czapy ale tradycja tradycją.

I też ciężko zdefiniować czy Clint Eastwood* i L00 albo Nazgul byli by w USA bardziej słonikami czy osiołkami - to zależy od aktualnych wiatrów.

Edit: mówię o userze Clint E. ponieważ prawdziwy Clint E. ma jasno określone sympatie :mrgreen:

Partia Republikańska - jedna z dwóch głównych sił politycznych w USA. Potocznie nazywana Grand Old Party (GOP).

Współcześni Republikanie są konserwatystami w kwestiach społecznych, w ekonomii opowiadają się za minimalną ingerencją państwa w gospodarkę, są bliscy neoliberalizmowi. Początki partii sięgają okresu sprzed wojny secesyjnej, kiedy to rósł w siłę ruch przeciwników niewolnictwa. Niektórzy z nich szukali metod politycznej walki z tym zjawiskiem. Nie znajdując poparcia u żadnej z liczących się ówcześnie sił politycznych (Partia Demokratyczna, Amerykańska Partia Wigów), założyli, w 1840 roku, własną Partię Wolności. Wkrótce organizacje przeciwników niewolnictwa zaczęły zwalczać niewolnictwo na terenie samych Stanów Zjednoczonych. Powstała Partia Wolnej Ziemi (Free Soil Party). Podobne organizacje pojawiały się i znikały, prowadziły jednak do wykrystalizowania się postaw i programów.
Przykładowo Amerykańskiej "prawicy" nie można zarzucić dawnych reakcyjnych przywar - bo tradycją tych konserwatystów są ruchy walczące z niewolnictwem. Czyli dla ówczesnych "prawicowców", byli by oni wywrotowcami.
Vivat et res publica et qui, illam regit

Awatar użytkownika
Clint Eastwood
Minister
Minister
Posty: 3333
Rejestracja: 04 grudnia 2008, 12:36
Lokalizacja: k.

Postautor: Clint Eastwood » 09 czerwca 2013, 00:20

Lolek00 pisze: Generalnie debata polityczna ma gdzieś jakiś front i siłą rzeczy dzieli się na dwie strony.


tylko, że przynależność partyjna nie przedstawia faktycznego podziału społecznego.

do sympatii republikańskich przyzna się zarówno wykładowca ekonomii optujący za keynsizmem i dziwny wujek mieszkający w lesie, śpiący ze strzelbą i winiący o wszystko rząd.

demokratą jest zarówno świecki humanista działający na rzecz prawa do aborcji. ale tradycyjnym elektoratem tej partii są przecież amerykańscy katolicy.

podobnie sprawa ma się z radykalnymi ruchami. ernst junger wyjaśniał przed wojną, że niemieccy nacjonaliści powinni szukać sojuszników wśród anarchistów i komunistów, niż wśród umiarkowanych konserwatystów i liberałów.

Lolek00
Moderator
Moderator
Posty: 9325
Rejestracja: 26 lipca 2009, 16:14
Lokalizacja: woj. śląskie

Postautor: Lolek00 » 09 czerwca 2013, 00:31

Clint Eastwood pisze:tylko, że przynależność partyjna nie przedstawia faktycznego podziału społecznego.

do sympatii republikańskich przyzna się zarówno wykładowca ekonomii optujący za keynsizmem i dziwny wujek mieszkający w lesie, śpiący ze strzelbą i winiący o wszystko rząd.
I bynajmniej nie ma takiego zadania. Bogaty może dzielić poglądy społeczne biednego, pan z wąsem może popierać feministki - to jak wyglądamy nie oddaje stanu ducha.
Clint Eastwood pisze:podobnie sprawa ma się z radykalnymi ruchami. ernst junger wyjaśniał przed wojną, że niemieccy nacjonaliści powinni szukać sojuszników wśród anarchistów i komunistów, niż wśród umiarkowanych konserwatystów i liberałów.
Widocznie wg. pana Jungera nacjonaliści i czerwoni byli / mogli być po jednej stronie frontu. Mogli dokonać wzajemnych ustępstw, fuzji etc.

edit być może zagadnienie "Umiarkowania" jest tutaj kluczowe :smile:
Vivat et res publica et qui, illam regit


Wróć do „Lewica - Centrum - Prawica”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Google [Bot] i 1 gość