PiSkorz pisze:W PiS-ie trafiają się ludzie o niejasnej przeszłości ale są to wyjątki . Natomiast w tzw. opozycji totalnej jest to regułą . Nie bez powodu Platforma , Nowoczesna , Kodziarze i PSL z taką zawziętością bronią ubeckich emerytur .


Poproszę o 10 przykładów. Nie powinieneś mieć z tym problemów skoro to reguła.

Zdzisław Gromada o demokracji bezpośredniej

Jak przebiegają podziały polityczne w naszym kraju? Jakie partie są na czasie? Polemika na temat programów, stanowisk i działań partii politycznych w Polsce

Moderatorzy: Lolek00, Bilu1939, Marchewa, Worek, Moderator, Administrator, Super Moderator

Zdzisław Gromad
Radny gminny
Radny gminny
Posty: 57
Rejestracja: 13 stycznia 2008, 11:44
Lokalizacja: Wrocław

Nie mamy wyboru - jesteśmy skazani na SAMODZIELNOŚĆ

Postautor: Zdzisław Gromad » 13 stycznia 2008, 15:58

Czas dorastania to okres przełomowy w życiu człowieka. Jeszcze bez doświadczenia życiowego, jeszcze nie samodzielni a już nie akceptujący zakazów i nakazów oraz odporni na dobre rady. Buntujemy się, chcemy być samorządni i niezależni, zbieramy doświadczenia, uczymy się na własnych błędach. Nie ma gwarancji, że wybierając samodzielność pójdziemy dobrą drogą. Zdarza się, że lądujemy na manowcach. Jak nam się ułoży w znacznej mierze zależy od postawy naszych opiekunów. Jeśli nadmiernie blokują w tym okresie naszą samodzielność a my nie potrafimy się temu skutecznie przeciwstawić - przegrywamy swoje życie.

My, młode społeczeństwo obywatelskie, jesteśmy w podobnej sytuacji – prowadzeni przez życie przez nadopiekuńcze elity polityczne i „niezależne” media. Nasi zadufani , żądni władzy opiekunowie uważają nas za „niedojrzałe pospólstwo” podatne na manipulację i niezdolne do rozsądnych decyzji. Nie zgadzają się na żadną samodzielność. Wmawiają nam, że wybory powszechne które są swoistą komedią omyłek, organizowane raz na 4 lata to wystarczający dowód naszej podmiotowości. Uważają, że tylko oni w naszym imieniu, mogą pokierować nami dobrze. Nie dają nam żadnych szans na naukę na własnych błędach. Odpowiada im sytuacja w której, dzięki sprawnemu marketingowi politycznemu, mogą od czasu do czasu spijać miód władzy w naszym imieniu.

Słodkie deklaracje naszych elit, a tylko takie dają im szanse na „stołki”, to na ogół puste deklaracje. Ich zapewnienie, że najważniejsze dla nich jest/będzie nasze wspólne dobro jest nadużyciem. Tak jak wszystkie stworzenia żywe jesteśmy zaprogramowani na przetrwanie i dla większości zawsze najważniejsze są nasze dobra osobiste. Zachowanie większości naszych polityków jednoznacznie potwierdza tą regułę. Pal licho zakłamanie, pal licho nadmiar przywilejów naszych elit. Najgroźniejszym mankamentem tej sytuacji jest to, że nasi „opiekunowie” NIE POTRAFIĄ, NIE MOGĄ PODEJMOWAĆ NIEPOPULARNYCH DECYZJI GOSPODARCZYCH. A przecież takie decyzje to być albo nie być współczesnego świata.

Bez racjonalnego gospodarowania finansami publicznymi, bez zmniejszenia deficytu budżetowego a docelowo spłaty dotychczasowych długów i wyjścia na plus, bez rozsądnego rozwiązania problemów publicznej służby zdrowia, problemu rent i emerytur oraz problemów wynagradzania pracowników sfery budżetowej – NIGDY NIE BĘDZIE NAM SIĘ ŻYŁO DOBRZE W NASZYM KRAJU. W naszej cywilizacji znane są trzy sposoby prowadzenia efektywnej polityki gospodarczej.

1. WÓDZ Z ARGUMENTEM SIŁY który nie konsultuje swoich decyzji z podwładnymi i którego nie interesują odczucia podwładnych. Ma czym „przekonać” i wychować niezadowolonych.
.
2. WŁADCA Z AUTORYTETEM który cieszy się powszechnym szacunkiem i zaufaniem. Wszystkie jego polecenia, również te niepopularne, są wykonywane przez podwładnych bez protestów.

3. SAMODZIELNOŚĆ Testujemy sami siebie. Jesteśmy dojrzali i szybko potrafimy korygować własne błędy. Jesteśmy zdolni ograniczać konsumpcję teraz i inwestować w przyszłość. Potrafimy dać sobie szansę na kasę i dopiero, gdy ją mamy z niej korzystać – a nie odwrotnie. Albo(?)... jesteśmy prymitywną nacją a taka nie jest nikomu potrzebna.

Jeśli dobrze pomyszkujemy w historii naszej cywilizacji to znajdziemy przykłady mądrych i skutecznych rządów wg każdej z w/w technik. Niestety nie mamy wyboru. Zastosowanie rozwiązania 1 oraz 2 tu i teraz w naszych warunkach JEST ZUPEŁNIE NIEREALNE! Nie mamy wyboru. Pozostaje nam TRÓJKA. Im szybciej to zrozumiemy i wybijemy się na samodzielność tym nasze szanse na udane i dostatnie życie w naszej ojczyźnie
będą większe.

****************

Czytelniku – jeśli pojęcia: OJCZYZNA i PATROTYZM nie są dla Ciebie obojętne i zgadzasz się z wyżej postawioną diagnozą i receptą zgłoś się do nas. http://groups.google.pl/group/stop-politykierstwu?hl=pl Organizujemy się pod hasłem: STOP politykierstwu – TAK prawdziwej demokracji.

zuikaku
Wicepremier
Wicepremier
Posty: 7216
Rejestracja: 24 czerwca 2005, 18:09
Lokalizacja: Wrocław

Postautor: zuikaku » 13 stycznia 2008, 18:28

NIE POTRAFIĄ, NIE MOGĄ PODEJMOWAĆ NIEPOPULARNYCH DECYZJI GOSPODARCZYCH

Oczywiście, to typowa konsekwencja demokracji. Skoro waszmość mówi "tak - prawdziwej demokracji" to proszę potem nie marudzić.

Awatar użytkownika
XXviX
Senator
Senator
Posty: 2139
Rejestracja: 01 października 2004, 10:27
Lokalizacja: Konin

Postautor: XXviX » 13 stycznia 2008, 19:59

Oczywiście, to typowa konsekwencja demokracji. Skoro waszmość mówi "tak - prawdziwej demokracji" to proszę potem nie marudzić.


Fakt, typowa konsekwencja... Ale jak te biedne demokracje mogą mieć takie silne gospodarki..?
Rząd, w duchu liberalnym, ma pomysł na rozwiązanie problemu głodu i bezrobocia. Proponuje, żeby głodni zjedli bezrobotnych.

FAQ GOD

zuikaku
Wicepremier
Wicepremier
Posty: 7216
Rejestracja: 24 czerwca 2005, 18:09
Lokalizacja: Wrocław

Postautor: zuikaku » 13 stycznia 2008, 22:50

Raz że większość państw demokratycznych jest biedna, a dwa, te które stoją gospodarką mocno, osiągają to bez związku z demokracją, a z pewnością dzięki kapitalizmowi, który przez demokrację jest ograniczany, bo sprzyja ona socjalizmowi i etatyzmowi.

Musiałbyś udowodnić, że wrowadzenie demokracji daje efekt rozkwitu gospodarczego, ale jak wskazuje to przykład większości państw o ustroju demokratycznym, tak nie jest.

Awatar użytkownika
XXviX
Senator
Senator
Posty: 2139
Rejestracja: 01 października 2004, 10:27
Lokalizacja: Konin

Postautor: XXviX » 14 stycznia 2008, 09:02

No pewnie jak państwo jest biedne to przez demokrację a jak bogate to nie... Podziwiam ten niezmącony spokój ducha. Tak przy okazji, tych bogatych nie-demokracji to ile jest?

Musiałbyś udowodnić, że wrowadzenie demokracji daje efekt rozkwitu gospodarczego, ale jak wskazuje to przykład większości państw o ustroju demokratycznym, tak nie jest.


Uha! Polska. Wprowadzenie do demokracji po 89 dało nam kopa gospodarczego. Będziesz dyskutował z faktem, czy może nazwiesz PRL demokracją?
Rząd, w duchu liberalnym, ma pomysł na rozwiązanie problemu głodu i bezrobocia. Proponuje, żeby głodni zjedli bezrobotnych.



FAQ GOD

zuikaku
Wicepremier
Wicepremier
Posty: 7216
Rejestracja: 24 czerwca 2005, 18:09
Lokalizacja: Wrocław

Postautor: zuikaku » 14 stycznia 2008, 17:20

Kopa gospodarczego dało nam zredukowanie etatyzmu i zwiększenie dawki wolnego rynku (czyli odejście od gospodarki komunistycznej), a nie wprowadzenie powszechności praw wyborczych. Zredukować etatyzm można i bez demokracji a samo jej wprowadzenie wcale tego zredukowania nie gwarantuje, a wręcz przeciwnie, sprzyja narastaniu etatyzmu.

Natomiast co do bogatych państw niedemokratycznych to było sporo w historii (XIX-wieczne USA, Brytania, Niemcy itp.).

Awatar użytkownika
XXviX
Senator
Senator
Posty: 2139
Rejestracja: 01 października 2004, 10:27
Lokalizacja: Konin

Postautor: XXviX » 15 stycznia 2008, 07:08

Już zapomniałem jak to jest dyskutować z Tobą.

Podsumujmy: najoczywistszy przykład na boom w demokracji jest nie taki, bo to nie zdarzyło sie w demokracji, tylko przez zredukowanie etatyzmu. Źle dla faktów. Bogatej nie-demokracji jak na lekarstwo, bogatych mnogo. Ale to nie zasługa demokracji. Gorzej dla faktów. Bogatych krajów niedemokratycznych już nie ma. To, że teraz są demokracjami to znaczy, że są biedne. Fakty umarły.

Zui, ja to bym Tobie jakieś muzeum wypowiedzi w internecie zrobił...
Rząd, w duchu liberalnym, ma pomysł na rozwiązanie problemu głodu i bezrobocia. Proponuje, żeby głodni zjedli bezrobotnych.



FAQ GOD

zuikaku
Wicepremier
Wicepremier
Posty: 7216
Rejestracja: 24 czerwca 2005, 18:09
Lokalizacja: Wrocław

Postautor: zuikaku » 15 stycznia 2008, 18:34

Po prostu : to że jednocześnie zachodzi A i B, nie znaczy, że B wynika z A.

Bogatej nie-demokracji jak na lekarstwo, bogatych mnogo.

Otóż nie mnogo, spora większość państw demokratycznych jet biedna, więc twoje równanie
wprowadzanie demokracji = wprowadzanie dobrobytu
jest fałszywe. Co innego ustrój polityczny a co innego ekonomiczny. Za rozwój ekonomiczny odpowiada kapitalizm, ale demokracja nie jest mu niezbędna. U nas wprowadzono (1989r.) jednocześnie kapitalizm i demokrację, ale rychło okazało się, że demokracja zaczyna doprowadzać do ograniczania kapitalizmu i wzrostu etatyzmu.
Ostatnio zmieniony 15 stycznia 2008, 18:35 przez zuikaku, łącznie zmieniany 2 razy.

Awatar użytkownika
Nazgul
Moderator
Moderator
Posty: 26668
Rejestracja: 15 stycznia 2006, 15:39
Lokalizacja: Wrocław :)

Postautor: Nazgul » 15 stycznia 2008, 19:03

Większość krajów kapitalistycznych jest biedna ! :lol:
A poza tym uważam, że trzeba zakazać cyfr arabskich. ;)
"Rząd próbuje przekonać Wysoką Izbę, że konstytucja nie obowiązuje, posługując się sprostytuowanymi prawnikami" JKaczyński 2003 r.

Awatar użytkownika
XXviX
Senator
Senator
Posty: 2139
Rejestracja: 01 października 2004, 10:27
Lokalizacja: Konin

Postautor: XXviX » 16 stycznia 2008, 06:38

Nazgul pisze:Większość krajów kapitalistycznych jest biedna ! :lol:


:D Zapewne przez demokrację ;)
Rząd, w duchu liberalnym, ma pomysł na rozwiązanie problemu głodu i bezrobocia. Proponuje, żeby głodni zjedli bezrobotnych.



FAQ GOD

Awatar użytkownika
Nazgul
Moderator
Moderator
Posty: 26668
Rejestracja: 15 stycznia 2006, 15:39
Lokalizacja: Wrocław :)

Postautor: Nazgul » 16 stycznia 2008, 15:25

ah ta logika...
A poza tym uważam, że trzeba zakazać cyfr arabskich. ;)
"Rząd próbuje przekonać Wysoką Izbę, że konstytucja nie obowiązuje, posługując się sprostytuowanymi prawnikami" JKaczyński 2003 r.

zuikaku
Wicepremier
Wicepremier
Posty: 7216
Rejestracja: 24 czerwca 2005, 18:09
Lokalizacja: Wrocław

Postautor: zuikaku » 16 stycznia 2008, 17:56

Większość krajów kapitalistycznych nie jest biedna.

I jeszcze uzupełniając : jednoczesność A i B nie dowodzi że B wynika z A, tym bardziej, że cesze A najczęściej towarzyszy jednak cecha C, a nie B.

Teraz podstawcie sobie pod :
A - demokracja
B - dobrobyt gospodarczy
C - bieda

Nie ma dowodów, że wprowadzenie powszechności praw wyborczych spowoduje rozkwit ekonomiczny. Są za to dowody, że ta powszechność praw wyborczych prowadzi do wzrostu etatyzmu, co jest utrudnieniem dla rozkwitu gospodarczego.

Awatar użytkownika
Corranh
Senator
Senator
Posty: 2730
Rejestracja: 19 sierpnia 2005, 23:32
Lokalizacja: Zabrze

Postautor: Corranh » 17 stycznia 2008, 02:09

XXviX pisze:
Uha! Polska. Wprowadzenie do demokracji po 89 dało nam kopa gospodarczego. Będziesz dyskutował z faktem, czy może nazwiesz PRL demokracją?


Nie zgadzam się z zuikaku co do demokracji, ale fakt pozostaje faktem że kopa gospodarczego daje kapitalizm, a nie demokracja. Demokracje to sposób sprawowania władzy w państwie - sam w sobie nie ma wpływu na gospodarkę. Istotne jest jakie ta władza podejmuje decyzje i jeśli idą w stronę kapitalizmu to gospodarka zyskuje. Najlepszym przykładem są chiny. Demokracji nie ma a rozwijają się świetnie - dzięki kapitalizmowi.

zuikaku pisze:XIX-wieczne USA


:roll: Przyjmij wreszcie do wiadomości że USA od zawsze jest demokracją i niewolnictwo nie ma tu najmniejszego znaczenia.

Zui częściowo ma racje. Wyobraźcie sobie że w jakimś kraju wprowadzamy demokrację i wyborcy wybierają skrajnych socjalistów. Dobrze dla gospodarki? nie bardzo. W 89 w Polsce wprowadzono demokracje, a wybrany rząd (czyli również społeczeństwo) opowiedział się za kapitalizmem. Jednym słowem nie ma tutaj żadnej reguły. Tak samo w monarchii król mógłby wprowadzać kapitalizm, albo socjalizm według własnego widzimisię.
Pan stworzył ludzi, a Samuel Colt uczynił ich równymi.

zuikaku
Wicepremier
Wicepremier
Posty: 7216
Rejestracja: 24 czerwca 2005, 18:09
Lokalizacja: Wrocław

Postautor: zuikaku » 17 stycznia 2008, 02:27

Tak samo w monarchii król mógłby wprowadzać kapitalizm, albo socjalizm według własnego widzimisię.

To czysta teoria, bo o ile politycy demokratyczni są w naturalny sposób bardzo podatni na tendencje do rozbudowywania etatyzmu i socjalizmu, o tyle królowie nie mieli powodów, by ten etatyzm w jakiś szczególny sposób rozszerzać na taką skalę jak to ma miejsce w demokracji. Mam nadzieję, że jest jasne dlaczego ?

Przyjmij wreszcie do wiadomości że USA od zawsze jest demokracją

Przedstawiłem argumenty, że demokracja USA w XIX wieku znacznie się różniła od tej dzisiejszej, a ty mnie namawiasz, żebym po prostu to zignorował i "przyjął do wiadomości" że te różnice nie mają znaczenia.

Awatar użytkownika
Corranh
Senator
Senator
Posty: 2730
Rejestracja: 19 sierpnia 2005, 23:32
Lokalizacja: Zabrze

Postautor: Corranh » 17 stycznia 2008, 08:35

zuikaku pisze: Mam nadzieję, że jest jasne dlaczego ?


Nie jest. Król jest zależny od poparcia ludu. Jeśli to poparcie spada (bo na przykład jest idiotą) to zaczyna rozdawać przywileje i pieniądze na prawo i lewo. Socjalizm poprostu jest dobrze widziany przez motłoch, a z tym każda władza musi się liczyć.

zuikaku pisze:Przedstawiłem argumenty, że demokracja USA w XIX wieku znacznie się różniła od tej dzisiejszej, a ty mnie namawiasz, żebym po prostu to zignorował i "przyjął do wiadomości" że te różnice nie mają znaczenia.


Bo nie mają znaczenia. Demokracja to demokracja. To kto ma a kto nie ma praw wyborczych to drugorzędna sprawa. Chodzi o system wybierania władzy. Wybierają obywatele. Po prostu nie zawsze w historii wszystkich ludzi mieszkających w danym kraju uznawano za pełnoprawnych obywateli. Tak samo jak teraz nie uważa się za takich ludzi niepełnoletnich. Też nie mogą głosować.
Nie różniła się demokracja, tylko definicja obywatela i człowieka jako takiego(ludzie podzieleni lepszych i gorszych.) Skoro murzynów traktowano praktycznie jak zwierzęta, to przyznanie im praw wyborczych byłoby tym samym co dla dzisiejszego społeczeństwa przyznanie ich psom. Takie czasy...
Pan stworzył ludzi, a Samuel Colt uczynił ich równymi.


Wróć do „Lewica - Centrum - Prawica”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość