PiSkorz pisze:W PiS-ie trafiają się ludzie o niejasnej przeszłości ale są to wyjątki . Natomiast w tzw. opozycji totalnej jest to regułą . Nie bez powodu Platforma , Nowoczesna , Kodziarze i PSL z taką zawziętością bronią ubeckich emerytur .


Poproszę o 10 przykładów. Nie powinieneś mieć z tym problemów skoro to reguła.

PiS-Gospodarka Jest Najważniejsza!

Co wyróżnia tę partię od innych? Program, skład i działalność. Napisz, co myślisz! Co jest w Twojej opinii złe, a co jest dobre. Wyraź to!

Moderatorzy: Lolek00, Bilu1939, Marchewa, Worek, Moderator, Administrator, Super Moderator

maribot
Senator
Senator
Posty: 2087
Rejestracja: 12 stycznia 2010, 15:29
Lokalizacja: Lublin

Postautor: maribot » 24 kwietnia 2011, 10:14

Średnio statystycznie w Watykanie przypada 2 papieży na kilometr kwadratowy

Awatar użytkownika
chomiczos
Marszałek województwa
Marszałek województwa
Posty: 1009
Rejestracja: 23 marca 2010, 19:53
Lokalizacja: Zachodniopomorskie

Postautor: chomiczos » 24 kwietnia 2011, 10:40

NRohirrim88 pisze:Średnio statystycznie w Niemczech pracując 8 godzin za 1 dzień pracy można kupić 110-180 kg cukru. W Polsce 15-40 kg.

W Niemczech cukier jest tańszy ... i to dlatego ... :lol:

Awatar użytkownika
NRohirrim
Prezydent
Prezydent
Posty: 12171
Rejestracja: 09 października 2009, 11:00
Lokalizacja: PL
Kontaktowanie:

Postautor: NRohirrim » 24 kwietnia 2011, 10:57

Też, ale nie tylko. W Polsce ceny zachodnie, zarobki wschodnie - tyle w temacie.

KNG Nosewicz
Radny gminny
Radny gminny
Posty: 44
Rejestracja: 24 kwietnia 2011, 09:33
Lokalizacja: Warszawa
Kontaktowanie:

Postautor: KNG Nosewicz » 24 kwietnia 2011, 11:12

przyczyna biedy w Polsce jest rozbudowany aparat urzedniczy
Od 2007 roku przybylo 83 tys nowych urzednikow
Trzeba zmniejszyc ilosc urzednikow o 30% w ciagu 4 lat(7,5% rocznie) i zlikwidowac diety dla radnych 2.753 zl miesiecznie
Tylko Centrolewica da Ci prace i obnizy podatki
Wejdz na nasza strone i zaglosuj w ankiecie
www.kulturanaukagospodarka.pl

Slawomir Nosewicz

Awatar użytkownika
kaminiak33
Minister
Minister
Posty: 3929
Rejestracja: 20 maja 2011, 14:04
Lokalizacja: Chotomów

Postautor: kaminiak33 » 01 września 2011, 13:24

http://www.forum.polityka.org.pl/viewtopic.php?t=5249
„WYBORCA”.



Trzeba to wszystko ""rozdupczyć" i zacząć od zera.

[ Dodano: Czw 01 Wrz, 2011 ]
SZYDERCA czy znasz już odpowiedź na moje pytania .

[ Dodano: Czw 01 Wrz, 2011 ]
.KNG Nosewicz
(Tylko Centrolewica da Ci prace i obnizy podatki
Wejdz na nasza strone i zaglosuj w ankiecie)

Wy wszystko robicie dla takich jak ja , ale pod warunkiem że pokazują to w telewizji , wasz lider nawet na grzyby chodzi z telewizją. Zrobiliście już tyle dobrego . ODPOCZNIJCIE .

[ Dodano: Sro 28 Gru, 2011 ]
To nasze życie i nasze zasady i wybór powinien należeć do nas nikt nie może decydować za nas. To, że jesteśmy w unii to był nasz wybór, gdybyśmy powiedzieli „nie” niema takiej siły na świecie, która by nas do tego zmusiła. Jeśli przez całe swoje życie możemy zdecydować tylko jeden raz, a o wszystkim innym możemy zapomnieć, to pieprzyć taką demokracje.
Czy podoba się wam to, że są ludzie, którzy mogą korzystać z przywilejów?
Czy decydowaliście tym?
Jak słyszę co mówi Tusk, że za kilkanaście lat zmniejszymy tą różnicę między „młodymi emerytami”, a resztą społeczeństwa to szlak mnie trafia. Przy jego zarobkach, może sobie tak mówić, każde rządy się kiedyś kończą, tylko co mają zrobić z tym ludzie, których zarobki są równe minimum krajowego i mniej. Takie podejście do sprawy, to wchodzenie w d... tym ludziom, a nie załatwienie sprawy, powód to poparcie. To powinno być załatwione 22 lata temu. Wszystkie rządy tego nie zrobiły, powód to poparcie . O miejscach pracy dla nich już pisałem. Przedstawiłem też korzyści z tym związane.
Mając pieniądze, możemy pieprzyć o wszystkim i o niczym, a jeśli Ci za to płacą to tym bardziej. Tak to wygląda już naście lat. Jeśli coś jest złe i za chwilę się zawali nie trzymajmy tego, żeby nie runęło bo to kosztuje więcej niż zbudowanie czegoś nowego.
Oglądałem wystąpienie premiera, porywające i pod każdym względem naj, odniosłem wrażenie, że on sam w to uwierzył, oni zresztą też. Mówił tak przekonująco, że jak by były dziś wybory, to chodź nie mam nóg „pobiegłbym” zagłosować na to co usłyszałem. Jest jedno „ale” to słyszę co 4 lata, od PO, PIS, SLD i PSL. To tak jak bym słuchał nagrania z płyty i tylko płyta się zmienia z vinylu na Cd, treść jest ta sama. „Już mam wrzucić kartę wyborczą, a przed oczami staje mi”.
1. Licznik z długiem ponad 700mld.
2. Rok czekania na pieniądze, gdzie złodziej jest znany od początku.
3. Widzę ludzi, którzy nic nie robią i wyciągają ręce po pomoc, chodź im się nie należy.
4. Ludzi bardzo chorych, i żeby żyć zależni są od innych, bo państwo ma ich gdzieś , a na takie pierdoły jak wczorajsza konwencja wydają pieniądze, na dodatek nasze.
5. Bezrobotnych, którzy za pracą muszą wyjeżdżać za granicę.
6. Ludzi, którzy korzystają z przywilejów.
7. Dziesiątki rzeczy, które mi przeszkadzają i nie mam wpływu, żeby to zmienić. Odkąd się tym interesuje tak było i tak jest i dopóki się to nie zmieni nie wrzucę tej karty do urny. Do tego dochodzą jeszcze niespełnione obietnice z przed 4 lat. Można zrobić to bardzo szybko tylko trzeba chcieć, nie oglądać się słupki z poparciem, nie robić wszystkiego dla zachowania stołków. Trzeba doprowadzić do tego, żeby nie było równych i równiejszych, to jest coś nowego. Wiem, że każdy boi się nieznanego, ale taka partia jak PO, która ma się za takich reformatorów, poradziłaby sobie z tym. Tylko trzeba chcieć. Czy oni chcą? Nie widziałem na plecach Polaków napisu prostytutka, więc dlaczego nas „rąbią”, a jak jeszcze słyszę o d ludzi, którzy tworzą prawo, że nie dotrzymywanie obietnic przez partie to nic takiego i z prawem nie ma nic wspólnego, z prawem może nie, ale z oszustwem na pewno, to zastanawiam się czy o uczciwości, etyce itp. uczyliśmy się w tym samym kraju. Może oni są z Marsa, albo ja jestem debil, bo uczciwość, honor itp. ma dla mnie znaczenie.
Wyobrażacie sobie oszusta w swojej firmie?
Sprawiedliwość to nie znaczy każdemu po równo, tylko każdy powinien mieć jednakowe szanse, a nie tak jak jest teraz. Wiem, że w dużym stopniu mam rację i nie odwiedzie mnie od tego nikt, chodźmy mówił do mnie drukowanymi literami. Musimy mieć możliwość decydowania sami. Tym wyborem nie mogą być tylko „wybory” co 4 lata. Tak wybieramy już przeszło 20 lat.
Czy zmalały przez to długi?
Stać nas na spłacanie samych odsetek (cyfra na liczniku Balcerowicza rośnie). Jak tak dalej pójdzie to żeby spłacić te długi będziemy płacić podatek za oddychanie i to nie wszyscy, część będzie miała przywileje.
W domu decydujemy o wszystkim sam, nie ogranicza nas praw, nie żyjemy wg ustaw, paragrafów. Jeśli coś jest nie po naszej myśli, przeszkadza nam to to zmieniamy. To nic złego to normalne. Polska to nasz dom i powinniśmy mieć wpływ na wszystko co dotyczy nas, między innymi na system emerytalny i banki. Nie ma człowieka, który zgadza się na to, żeby za pożyczone 100 zł chciał oddać 200 zł, tylko zmusza nas do tego obecny system na działanie, którego nie mamy wpływu. Tak nie musi być. Dlatego tak ważne jest to, żeby odbyło się w tej sprawie referendum. Przecież wybory czy też referendum to nie muszą być tak wielkie koszty, koszt to tylko papier i druk, a ludzie, którzy chcą pracować w komisjach jeśli wiedzieliby, że pracują dlatego, że przez to będą mieli lepszą przyszłość. Ten jeden dzień pracowaliby za darmo (WOŚP, wolontariusze pracują bez wynagrodzenia, a wszystko jest uczciwe, za uczciwość nie trzeba płacić, przecież ten pracujący w komisji to że, dostanie kasę to nie znaczy że, będzie uczciwszy).

[ Dodano: Sro 04 Sty, 2012 ]
Jeden prosty zapis w konstytucji.
NIE WOLNO WYDAWAĆ WIĘCEJ NIŻ WYNOSZĄ WPŁYWY DO BUDŻETU.
Taki zapis wyeliminowałby wszystkie durne wydatki (liczono by każdą złotówkę kilka razy zanim by ją wydano) . Takie podejście wyprostowałoby wszystko w naszym kraju. Do tego jeszcze wprowadzić normalność.
1 Uproszczenie prawa. (z tym wiąże się znaczne ograniczenie administracji rozdętej jak balon , nie możność interpretacji przepisów zasada wolno nie wolno)
2 Zlikwidowanie przywilejów. (praca dla tych ludzi , gdzie ich wykorzystać też o tym napisałem)
3 Przyjazny dla ludzi system bankowo emerytalny (kasy) , wtedy nie byłoby mowy klękania przed bankami jak mówi Tusk ale on to tylko mówi ,nie robi z tym nic i nic nie zrobi ,wepchnął nas (państwo) w ich objęcia i będzie to robił dalej zresztą nie tylko on. Osioł byłby lepszy od nich wszystkich.
4 Fundusz z którego mogłyby korzystać i przyszłe pokolenia związany z ubezpieczeniami (w całości wykorzystany na tylko takie cele bez nabijania czyjejkolwiek kieszeni piszę o tym wcześniej)
5 Pomoc społeczna zarabiająca na siebie a nie tylko wyciągająca ręce po kasę (pisałem o tym trochę wcześniej)
6 Partie działające na naszych zasadach (jeśli są niezbędne) . Przecież partie to NIE POWIETRZE można bez nich żyć.
7 Więźniowie pracujący nie „siedzący” (też o tym pisałem)
Niema tego dużo a tak bardzo mogłoby odmienić nasze życie. Najważniejsze w tym wszystkim jest to że (moim zdaniem) nie potrzeba na to żadnej kasy a jeśli nawet to warto ją wydać . Ale żeby to wprowadzić potrzeba większości.
Tylko te zmiany dałyby dziesiątki miliardów oszczędności. Nie bójmy się tych zmian , gdyby ludzkość obawiała się jakichkolwiek zmian do tej pory zamiast latać w kosmos latali byśmy z gołymi dupami. Nie pozwólmy dalej decydować o naszym życiu małej garstce ludzi , oni zawsze będą przeciwko jakimkolwiek zmianom .

Próbowała tego „SOLIDARNOŚĆ” tylko ci wszyscy „ludzie” którzy teraz są przy „korycie” zapomnieli o nich ,”SOLIDARNOŚĆ” potrzebna im była tylko po to żeby rządzić
http://www.forum.polityka.org.pl/viewtopic.php?t=5249
tak jak w Media Markt - nie dla idiotów

szyderca
Marszałek województwa
Marszałek województwa
Posty: 1075
Rejestracja: 28 lutego 2008, 18:20
Lokalizacja: z loży

Postautor: szyderca » 14 lutego 2012, 09:52

Najlepsze lata w historii polski jak i polskiej gospodarki przypadały na lata rządów PiS.
Zrównoważany budżet, malejące zadłużenie, duży wzrost gospodarczy. Złodzieje i skorupowani urzedasy bały się 6 rano...dziś się boją internauci, kibice i zwykli obywatele.
Złodzieje politycy i urzednicy są cacy :mrgreen:

570 tys zł odprawy...zielona wyspa! :mrgreen:

maribot
Senator
Senator
Posty: 2087
Rejestracja: 12 stycznia 2010, 15:29
Lokalizacja: Lublin

Postautor: maribot » 14 lutego 2012, 11:30

Najlepsze lata w historii polski jak i polskiej gospodarki przypadały na lata rządów PiS.

Widzę, że ciągle nie dociera jedna podstawowa zasada. Potęga gospodarcza państwa jest zawsze relatywna w stosunku do innych państw. A prawda jest taka, że w porównaniu do reszty naszego regionu wypadaliśmy mocno średnio.

Zrównoważany budżet


Prawdziwie zrównoważony budżet Polska miała po raz ostatni bodajże w okolicach roku 1937. No i może za Gomułki - ale tego pewien nie jestem.

Awatar użytkownika
Worek
Administrator
Administrator
Posty: 16949
Rejestracja: 17 grudnia 2009, 09:37
Lokalizacja: Tannenberg

Postautor: Worek » 31 października 2012, 20:41

No i mamy wywiad z Panem Gwiazdą i jego pojęciem na temat gospodarki, państwa ...

Jacek Nizinkiewicz: W 2005 r. powiedział pan, że Polska po 25 latach "zamiast wśród krajów sprawiedliwych, rozwiniętych i bogatych, znalazła się w bagnie". Jak jest dzisiaj?

Andrzej Gwiazda: Polska w dalszym ciągu znajduje się w ogonie ubogich państw świata. PRL w rankingu przemysłowych potęg świata była na 9. lub 10. miejscu. Gdzie jest dzisiaj?

- Dzisiaj Polska na 185 państw, awansowała z 62. na 55. miejsce w rankingu "Doing Business", gdzie jest m.in. za Rwandą i Kazachstanem.

- "Transformacja" w ciągu 30-tu lat zepchnęła Polskę z 10. pozycji na 62. miejsce. Rządy III RP przez 23 lata osiągnęły wielki sukces: w gospodarce doganiamy Rwandę! W korupcji zajmujemy wysokie miejsce, a afera Amber Gold potwierdza, że sprawiedliwość III RP nadal tkwi w bagnie. Natomiast w ankiecie z końca lat 90-tych 86 proc. oświadczyło, że żyje się im tak samo lub gorzej niż w PRL. Pytanie, czy system obowiązujący w Polsce ma na celu dobro obywateli?

- A nie ma?

- Nie ma. Obecny system ma na celu tylko PKB.

- To chyba dobrze?

- Zachwycamy się Chinami, które stały się potęgą przemysłową…

- Sam Jarosław Kaczyński chciał, żeby Polska była jak Chiny, mówiąc: "Gdyby nie to chore państwo, gdyby nie te sojusze różnego rodzaju interesów i interesików, nasz naród znany z przedsiębiorczości parłby do przodu jak Chiny. Bylibyśmy na czele Europy, na czele świata. Dźwigamy na plecach potężny worek kamieni. Musimy go w końcu zrzucić, musimy się obudzić. Obudź się Polsko!"

- …ale czy zastanawiamy się, jak żyją Chińczycy? Lech Kaczyński, w odpowiedzi na żądania "deregulacji", powiedział: "poniżej poziomu płac Chińczyków nie zejdziemy". Byliśmy w Chinach na wycieczce. Nowoczesne budowle Szanghaju są porywające. W Pekinie widzieliśmy tak eleganckie sklepy i tak piękne ekspedientki, jakich nie znajdziesz ani w Nowym Jorku, ani Paryżu. Ale to tylko fasada.

- A pod fasadą?

- Dwa razy udało nam się uciec z wycieczki do Chin. Pięć minut marszu od supercentrum przeniosło nas do świata, gdzie "restauratorzy" na ulicy, na ogniseczku, gotują makaron i ryż dla normalnych Chińczyków. Do świata straganów, gdzie sprzedawane są warzywa, które u nas dawno wylądowałyby na śmietniku, a innych "towarów" w Polsce nie przyjętoby na wysypisku.

- Widzi pan analogię między dzisiejszymi Chinami i Polską?

- Polska w 1989 r., a Chiny wcześniej, przyjęły tę samą ideologię.

- Przyjęliśmy tę samą ideologię co Chiny?!

- W Polsce, jak w Chinach, buduje się potęgę państwa na nędzy obywateli. Lech Wałęsa, występując w Kongresie Stanów Zjednoczonych, powiedział: "Róbcie w Polsce interesy, bo na biedzie i głupocie można najlepiej zarobić". Na tym kończą się podobieństwa. Realizacja tej ideologii dała Chinom pozycję mocarstwa, potężny przemysł i 3,2 mld dolarów nadwyżki. Polsce natomiast biedę, zniszczenie przemysłu i astronomiczne długi.

- Czytałem tekst wystąpienia byłego prezydenta i nie pamiętam takiego twierdzenia.

- Żartuje pan. Z publikowanej wersji tekstu to oczywiście zostało wycięte.

- Jak w Polsce można podnieść PKB?

- Ustawą, że pracujący mąż musi wypłacać pensję żonie zajmującej się domem. Od tego będzie płacony ZUS i podatek. Rodzina zbiednieje, ale PKB wzrośnie. W okresie gdy PKB USA wzrosło o 12 proc., zarobki "menadżerów" wzrosły o 66 proc., płace pracowników spadły o 19 proc., a niższe płace spadły o 25 proc. PKB dzisiaj nie odzwierciedla niczego. Jest niezwiązany z jakością życia obywateli.

- A jaka jest dzisiaj jakość życia obywateli?

- Tydzień temu telewizja podała wyniki badań, gdzie 43 proc. podało, że jest gorzej, 43 proc., że lepiej niż w PRL, a 13 proc. nie wiedziało.

- Jednak dzisiaj Polacy w dalszym ciągu uważają PO za najlepszą partię, która mogłaby rządzić po raz trzeci. Dlaczego Polakom żyje się gorzej, ale popierają partie rządzące?

- Już Winston Churchill powiedział, że demokracja jest ustrojem bardzo złym, ale inne są jeszcze gorsze. Jedną z wad demokracji jest uleganie wyborców fałszywym mniemaniom, za którymi idą fałszywe decyzje. Jeśli ludzie w Polsce nie widzą relacji między podejmowanymi decyzjami, a swoim interesem, to wyborcze decyzje będą wadliwie.

- Dlaczego Polacy chcą Donalda Tuska u władzy, a nie np. Jarosława Kaczyńskiego?

- Nie mogę panu odpowiedzieć na to pytanie, ponieważ jestem inżynierem, a nie psychiatrą. A dlaczego za komuny 90 proc. szło głosować? To jest pytanie o to samo.

- Jak to?

- Pytanie, dlaczego Polacy chcą Tuska, jest tym samym pytaniem, co: dlaczego ludzie płakali po śmierci Stalina. Wszystkie społeczeństwa ulegają propagandzie. Mamy 20 lat intensywnej propagandy, wobec której większość Polaków jest bezbronna. Polacy bardzo długo uważali, że mamy media, których jedynym celem jest informowanie obywateli.

- Media zakłamują w Polsce obraz rzeczywistości?

- Tak. A nawet gorzej. Media tworzą fikcyjny obraz rzeczywistości podporządkowany konkretnym interesom finansowo-politycznym.

- W Polsce nie mają problemu z funkcjonowaniem media, które są antyrządowe. A "Uważam Rze" czy "Gazeta Polska", dla których również liczy się zysk, radzą sobie bardzo dobrze i nie są blokowane w żaden sposób przez władzę. Ja rozmawiam z panem i nikt mnie nie knebluje, ani niczego nie narzuca. Mam wrażenie, że w Polsce mamy absolutnie wolne media.

- Mamy rzeczywiście wolne media. Wolne od obowiązku rzetelnego przekazu. Celem mediów komercyjnych jest zysk. Jeśli kłamstwo daje większy dochód niż prawda, komercyjne przedsiębiorstwo musi maksymalizować dochód. Oficjalnym dochodem są reklamy. Aby je uzyskać, cały program musi odzwierciedlać interesy reklamodawców - czyli bogatych firm. Dlatego media tworzą obraz jednostronnie korzystny dla bogatych, sprzeczny z interesami społeczeństwa. Dlatego media z takim zapałem zwalczają PiS, główną konkurencję PO - partii oligarchów.

- Co musi zrobić PiS, któremu pan sekunduje, żeby wrócić do władzy?

- To co robił PiS dotychczas. Aktualizować program dla Polski. Definiować problemy i proponować ich rozwiązanie. To wszystko, co można zrobić, i to wszystko, co należy robić. Radziłbym PiS-owi unikać "nowoczesnych metod". Społeczeństwo coraz bardzie postrzega PR i marketing jako manipulację, czym w istocie są. Społeczeństwo pragnie szczerości i normalnego ludzkiego języka. PR-owskie kukły celebrytów już ludzi mdlą. I PiS to robi, teraz chociażby przeprowadzając już czwartą debatę…

- Trzy poprzednie debaty transmitowały co najmniej trzy telewizje informacyjne.

- Zdumiewające! Wystarczył jeden 200-tysięczny marsz w obronie TV Trwam, by polskie telewizory po raz pierwszy od 20 lat przemówiły ludzkim głosem! Wyborcy po raz pierwszy zobaczyli, że polityka może być troską o wspólne dobro, a nie tylko walką o stołki i immunitety. Zobaczyli i usłyszeli PiS.

- A wcześniej co słyszeli?

- Przez ostatnie 10 lat Polacy słyszeli, że PiS to wataha przeznaczona do wyrżnięcia. A to jest partia, która od dawna organizuje debaty, spotkania, dyskusje, tylko wcześniej tego nie transmitowano.

- Skoro wyborcy w końcu po raz pierwszy zobaczyli, co to jest PiS, to czym, wg pana, jest PiS?

- PiS jest jedyną partią reprezentującą interesy Polski i interes społeczny. Partia Kaczyńskiego stawia na równi interes ludzi bogatych z ludźmi biednymi.

- Ale nie odpowiedział pan na pytanie, dlaczego ludzie wciąż chcą głosować na PO?

- Być może z chęci ogrzania się w blasku najbogatszych. Dzisiejsze wybory polityczne Polaków mogą być wynikiem kompleksów hodowanych przez ostatnie 20 lat. Młodzi absolwenci kursów marketingu lub zarządzania z głębokiej prowincji ruszyli szukać pracy w większych miastach. Usłyszeli, że głosowanie na PO zrobi z nich bardziej "miastowych". Więc ścierają kurz prowincji. Obecny system, podobnie jak komunizm, bazuje na ciemnych stronach ludzkiego charakteru. Ale nieco innych.

- Jakich?

- Wspólną cechą obu systemów jest strach. Ludzie boją się Platformy.

- Myślałem, że boją się PiS, powrotu IV RP i wyważania drzwi przez służby o szóstej rano?

- Propaganda antypisowska, w którą, jak za komuny, zaangażowane były wszystkie media, straszyła wyborców sprawiedliwością! Mechanizm propagandy zakładał: jeżeli PiS odważył się sięgnąć po aferzystów i złodziei milionów, to co będzie z nami, biednymi złodziejaszkami, których nie stać na dobrego adwokata? Lub inaczej: lepiej głosujmy na złodziei, to oni nam też pozwolą choć trochę ukraść.

- Co było wg pana kluczem tej propagandy?

- PO zarzucała PiS-owi wszystko to, co sama chciała robić, tylko nieco odwrotnie. PiS wyważał drzwi podejrzanym o kradzież milionów. PO wyważała drzwi i wsadzała do aresztu chłopaczka, który w internecie nabijał się z prezydenta, autora okrzyku: "Tusk ma tolę" i kobietę z dwójką małych dzieci. Święte krowy pozostały bezkarne.

- PO również była za powołaniem CBA.

- Tak, ale pod własnym kierownictwem, które nie zagrozi interesom Mira, Grzesia i Rycha. Była za powołaniem takiego CBA, które nie zdemaskuje milionowych afer postkomunistycznych baronów, która nie sięgnie po posłankę PO, która chciała "kręcić niezłe lody na prywatyzacji szpitali".

- Dlaczego uważa pan, że społeczeństwo boi się PO?

- W przeciwieństwie do polityków, biznesmenów i celebrytów jeżdżę tramwajem, pociągiem, chodzę po ulicy bez obstawy, więc mogę pogadać ze zwykłymi ludźmi. Ci zwykli ludzie mówią mi, że nie mogą nosić znaczka PiS-u, nie mogą się przyznać do PiS-u, bo ich z pracy wyrzucą. Nikt nie chce ryzykować, by to sprawdzić. A ja znam tylko jeden przypadek: żona Jacka Kurskiego została zwolniona z państwowej posady za związek z PiS-em. I tylko jeden przypadek zastrzelenia polityka PiS-u. A jedna jaskółka wiosny nie czyni przecież. Ale strach przed PO jest realny, choć być może irracjonalny. Ale strach irracjonalny jest bazą systemów totalitarnych.

- Ale chyba nie zrównuje pan systemu totalitarnego z obowiązującym dzisiaj systemem w Polsce?

- Nie zrównuję, chociaż PO jest przekonana, że większość w Sejmie uprawnia ją do nieliczenia się ze zdaniem opozycji i opinii publicznej. PO wyznaje nową ideologię - fridemanizm. Milton Friedman był doradcą Pinocheta i błogosławił jego pucz w Chile z tysiącami zamordowanych i dziesiątkami tysięcy ofiar torturowanych w obozach karnych.

- Friedman zaprzeczał, że jest zwolennikiem autorytaryzmu. Pamiętajmy też, że był członkiem zespołu doradców ekonomicznych prawicowych prezydentów Stanów Zjednoczonych – Richarda Nixona oraz Ronalda Reagana.

- Dla Stalina i Marksa totalitaryzm nie był celem. Był tylko koniecznym środkiem, gdy "lud" nie chciał zaprzęgnąć się w jarzmo ich ideologii. Celem Marksa było stworzenie centrum zarządzania globalną produkcją. Rewolucja proletariacka miała być środkiem przymusu, narzędziem do realizacji tego celu. Podobnie Friedman był zachwycony, gdy jakiś naród dobrowolnie przyjmował jego ideologię. I szczerze zmartwiony, gdy do narzucenia fridmanizmu konieczne stawało się użycie masowych represji, tortur i morderstw. Istotą fridmanizmu jest pozbawienie narodów suwerenności i zdominowanie ich gospodarek przez międzynarodowe centra decyzyjne, wielkie korporacje i centralne banki. Niewiele jest narodów, które dobrowolnie poddały się fidmanizmowi. W większości konieczny był jakiś przymus.

W Polsce etap przymusu realizował Jaruzelski, a Balcerowicz kontynuował go "terapią szokową". Czy był to splot przypadków? W 1988 r. miałem spotkanie z amerykańskim kongresmanem z zachodniego wybrzeża. Kongresman powiedział: "Wy z waszym przemysłem i waszym wykształceniem, w ciągu dwóch lat niepodległości, całkowicie zdestabilizujecie rynki światowe, i my wiemy, że nie mamy na to żadnej obrony. Więc gdy powiecie, co zrobić z waszym przemysłem, poprzemy waszą niepodległość


Z całym szacunkiem dla Pana Gwiazdy ale zadymiony jest PiSem do szpiku kości.
Zdaje się, że tęskni za komuną i jej potęgą przemysłową, która była przez samych komuchów umiejscowiona na 9-10 miejscu. Tragiczna postawa.

Mota się chłopina i w jednym zdaniu zaprzecza sam sobie w drugim. Szkoda gościa. PiS go użyje i wydali kiszką stolcową.
"Poskrobcie z wierzchu konserwatystę a znajdziecie kogoś, kto przedkłada przeszłość nad jakąkolwiek przyszłość." - Frank Herbert

ElDario
Minister
Minister
Posty: 4192
Rejestracja: 26 czerwca 2012, 21:14
Lokalizacja: Szczecin

Postautor: ElDario » 31 października 2012, 21:37

To jest po prostu debil, matoł i nieuk. Nie ma sensu nad nim debatować. Można mu jedynie napluć w ryj za takie głupie gadanie.
Poskrobcie z wierzchu socjalistę a znajdziecie nazistę albo komunistę.

Awatar użytkownika
Jojo
Minister
Minister
Posty: 3445
Rejestracja: 05 lipca 2013, 16:08
Lokalizacja: Śląsk Rybnik

Postautor: Jojo » 10 grudnia 2013, 09:15

Jak Jarosław Kaczyński mógł znaleźć BILION złotych na inwestycje w Polsce? "To niewykonalne"
Jak powiedział Jarosław Kaczyński, jak ktoś ma 100 milionów, to może dopożyczyć kolejne dwieście. Najwyraźniej prezes nie ma już rozmachu w wyobraźni, bo skoro można dwieście milionów, to czemu nie pięćset albo tryliard?
Nie oszukujmy się: liczba ta wzięła się albo z kosmosu, albo z nadmiernej fantazji albo po prostu dobrze brzmiała - taka okrągła, a i tak obywatele przecież nie zrozumieją, że chodzi o zawrotną kwotę tysiąca miliardów.
http://natemat.pl/84805,jaroslaw-kaczyn ... ewykonalne


Domy dla przeciętnych rodzin i koniec umów śmieciowych

Prócz wielkiego programu inwestycyjnego w polityce gospodarczej PiS mają znaleźć się także "program budownictwa mieszkaniowego dla przeciętnych rodzin, program zatrudnienia w mniejszych ośrodkach i na wsiach, a także podobny program odnoszący się do większych ośrodków".

Kaczyński zapowiedział również w Pszczynie, że po dojściu PiS do władzy podniesiona zostanie pensja minimalna, a także - w takiej perspektywie, by nie zwiększać bezrobocia - umowy śmieciowe mają być przekształcane w umowy o pracę.
http://katowice.gazeta.pl/katowice/1,35 ... ensja.html

Jak te trzy mln. mieszkań które PIS obiecał w 2005r.
Obiecać można wszystko tylko Jarusiu nie ośmieszaj się!

Jaruś tak lawiruje po tabletkach? albo odstawił tabletki.
Największy przekręt PZPR to założenie PIS i przejęcie władzy jako prawica

Awatar użytkownika
Worek
Administrator
Administrator
Posty: 16949
Rejestracja: 17 grudnia 2009, 09:37
Lokalizacja: Tannenberg

Postautor: Worek » 10 grudnia 2013, 10:23

Jojo pisze:Jak Jarosław Kaczyński mógł znaleźć BILION złotych na inwestycje w Polsce? "To niewykonalne"


Ostatnio słuchałem Brudzińskiego "Człowieka - biegunka słów, przy zaparciu myśli" i wyjaśnił, że Prezes Jarek wliczył w to kasę z UE i to co można jeszcze ziwanić bankom.
"Poskrobcie z wierzchu konserwatystę a znajdziecie kogoś, kto przedkłada przeszłość nad jakąkolwiek przyszłość." - Frank Herbert

Awatar użytkownika
Jojo
Minister
Minister
Posty: 3445
Rejestracja: 05 lipca 2013, 16:08
Lokalizacja: Śląsk Rybnik

Postautor: Jojo » 10 grudnia 2013, 10:55

Coś mi się widzi, że preziowi BILION pomylił się z BILONEM ( taki" lampus językowy") który brzęczał mu w kieszeni. Bo przecież lewarowanie to bardzo agresywne zadłużanie... Ale skąd ten premierprawieprezydent ma to wiedzieć, on tylko powtarza coś, co mu jakiś "mastermind", kolejny debil z PiSu podpowiedział. No bo jak można mówić w jednym zdaniu, że jesteśmy najbardziej zadłużeni w historii, a w kolejnym, że jak dojdzie do władzy to zadłuży Polskę na bilion złotych?!
Na szczęście kiedy prezio wypowiada się na tematy gospodarcze, ani jej to nie zaszkodzi, ani nie pomoże. Nie zaszkodzi również zbytnio głowom jego fanów, po prostu zamieni im siano na sieczkę...
Największy przekręt PZPR to założenie PIS i przejęcie władzy jako prawica

Awatar użytkownika
Worek
Administrator
Administrator
Posty: 16949
Rejestracja: 17 grudnia 2009, 09:37
Lokalizacja: Tannenberg

Postautor: Worek » 18 lutego 2014, 22:11

Ekonomiczna rzeczywistość wg PiS:
Kwestionowane przez posłów PiS rozporządzenia ministra finansów dotyczące zasad rachunkowości stosowanych przez SKOK-i są zgodne z konstytucją - orzekł we wtorek Trybunał Konstytucyjny. Zdaniem TK nie naruszają one zasad wydawania rozporządzeń.

W sprawie chodziło o dwa podobne w treści rozporządzenia MF z 2011 r. i 2013 r. Wydano je na podstawie ustawy o rachunkowości, oba określały szczególne zasad rachunkowości spółdzielczych kas oszczędnościowo-kredytowych oraz zasady dokonywania przez kasy odpisów aktualizujących wartość udzielonych pożyczek i kredytów. Odpisy takie instytucje finansowe stosują np. do kredytów, które nie są spłacane. W przypadku SKOK-ów wartość odpisów wynosiła 35 proc. i 100 proc. (w zależności od czasu przeterminowania kredytu), co oznacza, że taką część niespłaconej należności należało traktować jak stratę.

Rozporządzenia zaskarżyli do TK posłowie PiS. Zarzucili, że rozporządzenia wykraczały poza ustawę o rachunkowości, a tym samym naruszały konstytucyjne zasady określające wydawania rozporządzeń.
Jerzy Szmit (PiS) mówił we wtorek przed Trybunałem, że rozporządzenia wprowadziły reguły mówiące, w jaki sposób SKOK-i mają uwzględniać ryzyko udzielanych kredytów. "Ma to niezwykle istotne znaczenie dla wyniku finansowego kas" - zaznaczył. Wskazał, że przed wejściem w życie rozporządzeń MF kasy same określały ryzyka związane z udzielanymi kredytami i pożyczkami.

"Minister finansów wprowadził bardzo ścisłe ramy ingerujące w funkcjonowanie kas, narzucając im bardzo rygorystyczne przepisy, które mogły, a w wielu przypadkach doprowadziły do fałszywego wyniku kas, ze wszystkimi tego konsekwencjami" - mówił Szmit.

Przedstawiciele wnioskodawców argumentowali, że rozporządzenia dotyczące odpisów aktualizujących były ostrzejsze wobec SKOK-ów niż wobec banków. Zdaniem reprezentującego posłów PiS adwokata Henryka Ciocha (senatora PiS) rozporządzenia miały istotny wpływ na wynik finansowy SKOK-ów. Ich zastosowanie spowodowało, że kasy miały 260 mln zł strat.

Cioch dodał, że w oparciu o zaskarżone rozporządzenia Komisja Nadzoru Finansowego przeprowadziła audyt systemu kas. W efekcie wobec 44 kas na 55 wszczęto postępowania naprawcze, a w 22 wprowadzono zarząd komisaryczny. "W oparciu o te rozporządzenia cały system SKOK (...) jest degradowany, marginalizowany, a być może grozi mu likwidacja" - mówił Cioch.

Przedstawiciele resortu finansów argumentowali, że jeżeli zagrożenie związane z niespłacaniem pożyczek mija, odpisy są rozwiązywane, w zawiązku z tym ich wpływ na wynik finansowy jest neutralny. "Prawidłowe prowadzenie zasad rachunkowości z uwzględnieniem ostrożnej wyceny jest w interesie członków kas" - przekonywali.

Trybunał nie podzielił argumentów posłów PiS i uznał, że zaskarżone przepisy są zgodne z konstytucją. Sędzia Marek Kotlinowski mówił uzasadniając orzeczenie, że rozporządzenia wydano na podstawie upoważnienia zawartego w ustawie o rachunkowości i nie wykraczają poza jego zakres. Sędzia mówił, że miały one na celu rzetelne i jasne przedstawienie sytuacji majątkowej kas i ich wyniku finansowego. Zdaniem TK rozporządzenia nie naruszają konstytucyjnej zasady wydawania rozporządzeń.

Zdanie odrębne do wyroku zgłosił sędzia Wojciech Hermeliński. Według niego zastrzeżenia można mieć do zawartego w ustawie o rachunkowości upoważnienia do wydania rozporządzenia.

Po rozprawie Henryk Cioch powiedział PAP, że obecne zasady odpisów aktualizacyjnych nie są już tak rygorystyczne jak poprzednie. "Zostały istotnie zliberalizowane, ustawodawca się zreflektował" - ocenił Cioch. Dodał, że nowe reguły nie zostały zaskarżone do Trybunału Konstytucyjnego ani nie będą skarżone. "W zakresie obowiązków SKOK-i są traktowane tak samo jak banki, ale w zakresie praw - nie" - zaznaczył senator.

Strach się bać.
źródło:
http://biznes.pl/magazyny/finanse/prawo ... detal.html
"Poskrobcie z wierzchu konserwatystę a znajdziecie kogoś, kto przedkłada przeszłość nad jakąkolwiek przyszłość." - Frank Herbert

Awatar użytkownika
Cynik
Moderator
Moderator
Posty: 7519
Rejestracja: 02 listopada 2004, 08:43
Lokalizacja: Wratislavia, Silesia

Postautor: Cynik » 18 lutego 2014, 23:17

Szacunkowe koszty programu tej partii dwukrotnie przewyższają wpływy z podatków. Jako jedno ze źródeł sobie liczą .... Dotacje unijne. To jest dopiero cwaniactwo.
http://natemat.pl/92381,realizacja-prog ... -z-tuskiem
"Patriotism is the virtue of the vicious." - O.Wilde

Awatar użytkownika
Jojo
Minister
Minister
Posty: 3445
Rejestracja: 05 lipca 2013, 16:08
Lokalizacja: Śląsk Rybnik

Postautor: Jojo » 19 lutego 2014, 09:53

Lisicki fajnie to podsumował
Paweł Lisicki (Do Rzeczy): - Trzeba oddzielić retorykę partii opozycyjnej od pragmatyki władzy. Retoryka partii opozycyjnej polega na tym, że różne rzeczy się obiecuje. Skoro się nie rządzi, nie ponosi się odpowiedzialności za rządzenie i za to, skąd te pieniądze mają pochodzić. Taka jest praktyka i nie dotyczy to tylko Polski. W większości krajów demokratycznych opozycja obiecuje różne rzeczy, z których się później nie wywiązuje. Być może żyjemy w świecie, w którym wyborcy chcąc być uwodzeni i chcą mieć nadzieję, która jest im cyklicznie dostarczana, a później muszą się cyklicznie rozczarowywać.
http://www.tokfm.pl/Tokfm/1,103087,1547 ... i_czy.html


Retoryka partii opozycyjnej polega na tym, że różne rzeczy się obiecuje. Skoro się nie rządzi, nie ponosi się odpowiedzialności za rządzenie i za to, skąd te pieniądze mają pochodzić.
I to wystarczy. To odpowiedź na program PISu
Dlatego Adaś H. będzie unikał jak ognia debaty Donald vs Kaczor
Największy przekręt PZPR to założenie PIS i przejęcie władzy jako prawica


Wróć do „PiS (Prawo i Sprawiedliwość)”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość