PiSkorz pisze:W PiS-ie trafiają się ludzie o niejasnej przeszłości ale są to wyjątki . Natomiast w tzw. opozycji totalnej jest to regułą . Nie bez powodu Platforma , Nowoczesna , Kodziarze i PSL z taką zawziętością bronią ubeckich emerytur .


Poproszę o 10 przykładów. Nie powinieneś mieć z tym problemów skoro to reguła.

Strategia PIS'u

Co wyróżnia tę partię od innych? Program, skład i działalność. Napisz, co myślisz! Co jest w Twojej opinii złe, a co jest dobre. Wyraź to!

Moderatorzy: Lolek00, Bilu1939, Marchewa, Worek, Moderator, Administrator, Super Moderator

Awatar użytkownika
Cynik
Moderator
Moderator
Posty: 7959
Rejestracja: 02 listopada 2004, 08:43
Lokalizacja: Wratislavia, Silesia

Postautor: Cynik » 28 listopada 2011, 12:01

ale jak oni to zbadali? Skoro większość wybrała UE a w UE jest zakaz wydawania kary śmierci, tym samym większość wyraziła swój sprzeciw! Z chęcią poznam ich metody badań.
"Patriotism is the virtue of the vicious." - O.Wilde

Awatar użytkownika
Worek
Administrator
Administrator
Posty: 17347
Rejestracja: 17 grudnia 2009, 09:37
Lokalizacja: Tannenberg

Postautor: Worek » 28 listopada 2011, 12:17

Zapytali się reprezentatywnej grupy w sobotę w Pułtusku i im wyszło czego chce społeczeństwo.
"Poskrobcie z wierzchu konserwatystę a znajdziecie kogoś, kto przedkłada przeszłość nad jakąkolwiek przyszłość." - Frank Herbert

motomaniak
Radny wojewódzki
Radny wojewódzki
Posty: 293
Rejestracja: 29 września 2011, 14:12
Lokalizacja: wschód

Postautor: motomaniak » 28 listopada 2011, 12:26

w sumie to jakbym popytal znajomych, ktorzy głosowali na Pis to pewnie by wyszla ta większość spokojnie

jakbym wszystkich konsumentow piwa pod sklepem w mojej wsi spytał czy sa za karą śmierci to większość by byla za nią. A jakbym dodał, ze koszt 1 więźnia na miesiac to ponad 2000zl to pewnie byłoby ok 100% :twisted: I nie musze już pisać na kogo głosowali w ostatnich wyborach :razz:

Awatar użytkownika
marcinsz
Wicepremier
Wicepremier
Posty: 5035
Rejestracja: 17 marca 2011, 11:40
Lokalizacja: PL

Postautor: marcinsz » 28 listopada 2011, 12:44

Jeżeli ktoś twierdzi iż wola większości jest kierunkiem rozwoju CYWILIZACYJNEGO jest po prostu tępym idiotą. Takim tematem, tematem cywilizacyjnym jest temat kary śmierci. Hoffman stwierdził iż mimo człowiek który bierze udział w dyskusjach rady europy, to sama ta rada nic nikomu nie daje.... cóż...

Jak zwykle posłowie PIS i to ważni dają dozgonny temu przykład, jakimi są idiotami i jakich idiotów reprezentują - niestety ale tak a nie inaczej należy to nazwać.

Idąc tym tokiem rozumowania można z wielkim prawdopodobieństwem przyjąć iż wolą większości jest także zobaczenie prezesa w Tworkach (ostatnio bodaj 46% badanego społeczeństwa się za tym opowiedziało), prawdopodobne jest iż większość dopuszcza aborcje a pewne że in vitro..

A więc czyżby PISowksi idiotyzm zakładał wybiórczość w demokratycznym kraju? Niebywałe ale prawdziwe.

Awatar użytkownika
kaminiak33
Minister
Minister
Posty: 3929
Rejestracja: 20 maja 2011, 14:04
Lokalizacja: Chotomów

Postautor: kaminiak33 » 28 listopada 2011, 13:05

@Worek , ta reprezentatywna grupa w Płońsku, była na dziedzińcu tego (pałacu, zamku).
Mam pytanko , czy euro posłowie dostają kasę z UE za to że są tu , a nie tam.
http://www.forum.polityka.org.pl/viewtopic.php?t=5249
tak jak w Media Markt - nie dla idiotów

Awatar użytkownika
Worek
Administrator
Administrator
Posty: 17347
Rejestracja: 17 grudnia 2009, 09:37
Lokalizacja: Tannenberg

Postautor: Worek » 28 listopada 2011, 13:31

kaminiak33 pisze:@Worek , ta reprezentatywna grupa w Płońsku, była na dziedzińcu tego (pałacu, zamku).


Dokładnie.

kaminiak33 pisze:Mam pytanko , czy euro posłowie dostają kasę z UE za to że są tu , a nie tam.


Jak nie mają nic do roboty tam to mogą być tu.
"Poskrobcie z wierzchu konserwatystę a znajdziecie kogoś, kto przedkłada przeszłość nad jakąkolwiek przyszłość." - Frank Herbert

Awatar użytkownika
kaminiak33
Minister
Minister
Posty: 3929
Rejestracja: 20 maja 2011, 14:04
Lokalizacja: Chotomów

Postautor: kaminiak33 » 28 listopada 2011, 13:48

@Worek , z tą robotą to święta prawda , tylko za nic nierobienie jest różnica w otrzymywanej pensji.
http://www.forum.polityka.org.pl/viewtopic.php?t=5249
tak jak w Media Markt - nie dla idiotów

Awatar użytkownika
Worek
Administrator
Administrator
Posty: 17347
Rejestracja: 17 grudnia 2009, 09:37
Lokalizacja: Tannenberg

Postautor: Worek » 29 lutego 2012, 08:23

Ciekawy artykuł Michalskiego na onecie.

Zdumiewające wypowiedzi Kaczyńskiego 
o PRL, to nie przejęzyczenia, 
ale metoda polityczna.

Jarosław Kaczyński znów nas zaskoczył. Gdy komentował śmierć dziewczynki z Sosnowca i oceniał (bardzo nisko) sprawność naszej policji, dorzucił jakby od niechcenia: "Czytając (...) opracowania IPN, natrafiłem na projekty śledztw (...) Służb Bezpieczeństwa. Jakieś ulotki, napisy na murach. (...) Są dziesiątki punktów, szerokie działania, rzetelnie przygotowywane. Trzeba się cieszyć, że SB nie ma, ale niestety policja nie potrafiła przejąć tych metod. Tamci byli skuteczni".
To nie pierwszy "historyczny" komentarz Kaczyńskiego podający w wątpliwość jego wizerunek antykomunisty z nożem w zębach. W wywiadzie rzece, który przeprowadzili z nim Michał Karnowski i Piotr Zaremba, stwierdził niespodziewanie: "Gierek był człowiekiem, który (...) chciał jednak zrobić coś dobrego dla Polaków i dla Polski. Podobno chciał nawet, żeby Polska miała bombę atomową". Z kolei podczas kampanii prezydenckiej dorzucił, że Gierek "opozycję jakoś tam tolerował, a nie zamykał do więzienia". Wzbudziło to spore zamieszanie wśród popierających go kombatantów opozycji demokratycznej, którzy akurat za późnego Gierka wyjątkowo często trafiali do pudła i nieraz dostawali od stróżów porządku pałką po plecach.

Nowa armia Kaczyńskiego: kibiców z PiS połączył wspólny wróg, czyli rząd Tuska

Kiedyś z przejęzyczeniami prezesa Prawa i Sprawiedliwości męczyli się Michał Kamiński, Marek Migalski, potem Jacek Kurski. Dziś jego pochwałę profesjonalizmu SB próbują objaśniać Adam Hofman i Mariusz Błaszczak. Jednak przejęzyczenia, które powtarzają się przez całe lata, to nie przejęzyczenia, ale konsekwentna polityczna metoda. Do pewnego stopnia skuteczna. Na czym polega?

Po pierwsze, Jarosław Kaczyński nigdy nie był typowym prawicowym antykomunistą, był raczej klausistą (od metody politycznej prezydenta Czech Václava Klausa, też chętnie przekraczającego historyczne podziały). Uważał, że ludzi dawnego aparatu władzy należy przejąć i wykorzystać, bo – jak sam kiedyś powiedział – "tylko oni wiedzą tu cokolwiek o funkcjonowaniu państwa". Cenił zarówno ich kompetencje, jak i przywiązanie do silnej władzy.

Wykształciuchy Kaczyńskiego - sprawdź, o czym pisał "Newsweek"

Twórca Porozumienia Centrum, a następnie PiS, chętnie włączał do budowy swej partii ludzi ze stowarzyszenia PAX. Nawiązywał też kontakty z nomenklaturowymi biznesmenami. W tym wymiarze politycznego działania nie różnił się od niektórych polityków Unii Demokratycznej, Zjednoczenia Chrześcijańsko-Narodowego czy Kongresu Liberalno-Demokratycznego. Jednak w swoim wewnętrznym przekonaniu używał pieniędzy, kontaktów, a nawet urzędników dawnego reżimu do realizowania odważnej wizji przebudowy państwa, podczas gdy jego politycznych przeciwników takie kontakty miały korumpować, pozbawiać woli politycznej, czynić zakładnikami postkomunizmu.

Cyniczna gra historią

Także jego współpracownicy wywodzili się z obu stron historycznej barykady. Można wśród nich znaleźć weteranów solidarnościowego podziemia (Zbigniew Romaszewski, Antoni Macierewicz, Adam Lipiński), jak też PRL-owskiego sędziego Andrzeja Kryże, PRL-owskiego prokuratora Zbigniewa Wassermanna, Wojciecha Jasińskiego, który w apogeum gierkowszczyzny dotarł do stanowiska kierownika Wydziału Spraw Wewnętrznych w Płocku, Karola Karskiego z krajowych władz Zrzeszenia Studentów Polskich, który karierę polityczną rozpoczynał z poparciem politycznym Patriotycznego Ruchu Odrodzenia Narodowego.

Do lustracji Kaczyński też nie miał stosunku dogmatycznego. Liczyło się to, czy człowiek podejrzewany o współpracę z SB albo choćby o sypanie w śledztwie był po jego stronie – wtedy sprawę łagodził albo w ogóle przemilczał, czy też po stronie politycznych przeciwników – wtedy go publicznie potępiał, a czasem znieważał. Można to oczywiście nazywać cynizmem, ale w istocie jest to pragmatyzm cechujący po trosze wszystkich polityków, nawet jeśli w wydaniu Kaczyńskiego przybiera wyrazistą postać.

Ale jest jeszcze jeden powód budowania przez Kaczyńskiego tęsknoty za wszystkim, co w PRL było ponoć rzetelne i profesjonalne, co symbolizuje utracony w liberalnej III RP dawny ład i porządek. Pozwolił mi to zrozumieć głos z wyjątkowo gwałtownej dyskusji, jaka rozgorzała w internecie po wypowiedzi Kaczyńskiego na temat rzetelności SB. Cytuję: "Kaczyński ma rację, za komuny milicjant walił zbójów pałą aż miło. Teraz niestety polityczna poprawność lewackiej Brukseli nie pozwala na to". Autor tego wpisu (a podobnych pojawiło się wiele) podpisał się jako Ziuk, czyli pseudonimem Józefa Piłsudskiego. W głowach ludzi, do których Kaczyński adresuje nostalgiczne wrzutki na temat przeszłości, PRL miesza się z sanacją, a wymarzony dawny polski porządek staje się sumą wszystkich naszych zamordyzmów. Bez względu na ich ideologiczny znak.

Jarosław i krety, czyli o sabotażyście w otoczeniu szefa PiS

Aleksander Kaczorowski nazwał go na łamach "Newsweeka" prawie Putinem. Ta metafora wydawała mi się wówczas mocno przesadzona. Jednak w tym czasie Kaczyński zdążył do niej dorosnąć. I to nie wtedy, kiedy jeszcze rządził, ale gdy władzę stracił. Gdy postanowił skopiować putinowską politykę historyczną, która cynicznie miesza nostalgię Rosjan za carem, za Stalinem, za Cerkwią. Jej skuteczność bierze się stąd, że człowiek nie jest materiałem plastycznym. Nie da się go bez traum przenieść z jednej sytuacji społecznej do drugiej, wręcz z jednej do drugiej cywilizacji. A to właśnie przydarzyło się nie tylko Rosjanom po upadku ZSRR, lecz także Polakom w ciągu ostatnich 20 lat. Ta zmiana pozostawiła po sobie miliony ludzi, którzy w nowej rzeczywistości nigdy się nie odnaleźli. Do nich odwołuje się Jarosław Kaczyński.

W 2006 roku w wywiadzie dla "Dziennika" Kaczyński zadał pytanie: "Czy ludzi, którzy dopasowali się do PRL, trzeba traktować jako trwale wykluczonych? Czy nie włączyć części z nich w budowę nowego państwa?". Trudno nie przyznać mu racji, tyle że ta wątpliwość staje się dla niego narzędziem politycznej walki. Skutecznym, bowiem z rzucanych przez niego tu i ówdzie słówek buduje on obraz przeszłości bardzo sugestywny, tyle że nieprawdziwy.

Mit dobrego Gierka

Korupcja i przestępczość kryminalna były w PRL zjawiskiem powszechnym. W PRL-owskich szkołach zamiast dopalaczy królował "kompot" aplikowany z użyciem brudnych strzykawek. Nawet bowiem władzy autorytarnej, pozbawionej hamulców, skuteczniej udaje się wsadzać do więzień opozycję polityczną niż zwyczajnych bandytów, dilerów, skorumpowanych urzędników. Kaczyński wie o tym, roztaczając przed nami obraz utraconej społecznej idylli. Jednak wizję PRL, gdzie Gierek był przywódcą dobrotliwym, a esbecja była rzetelna, produkuje na potrzeby ludzi, którzy nie odnaleźli się w dzisiejszej Polsce. Cementuje swój elektorat, nawet jeśli mu się on nie do końca podoba. Pogodził się bowiem z myślą, że innego mieć nie będzie. Populizm dzieci wychodzących na ulicę przeciwko ACTA prędzej zgarnie Palikot lub ktoś do Palikota podobny. Kaczyńskiemu pozostał do obsłużenia populizm ojców i dziadków.


Źródło:

http://wiadomosci.onet.pl/kiosk/dobry-j ... omosc.html

Dość trafnie Michalski ocenił wyczyny Prezesa Jarka. Selektywny antykomunizm, selektywny patriotyzm, nieselektywny jest tylko wyścig z Solidarną Polską o głębokość włażenia w Rydzykowy tyłek. Tam nie ma kompromisów.
"Poskrobcie z wierzchu konserwatystę a znajdziecie kogoś, kto przedkłada przeszłość nad jakąkolwiek przyszłość." - Frank Herbert

Awatar użytkownika
Jojo
Minister
Minister
Posty: 3757
Rejestracja: 05 lipca 2013, 16:08
Lokalizacja: Śląsk Rybnik

Postautor: Jojo » 14 lutego 2014, 20:21

Nasze narodowe histerie
Adam Zamoyski: PiS, które na początku sprawiało wrażenie partii sensownej, stawało się powoli ruchem protofaszystowskim. Używa technik: kto nie z nami, ten przeciwko nam. Z tym łączy się test na prawdziwego Polaka: albo się nim jest, albo nie. Nie ma miejsca dla ludzi o zróżnicowanych poglądach. Tak zaczęło się w Niemczech w latach 30. i tak bywało w Polsce za czasów sanacji. To było fatalne wtedy i jest przerażające dziś. Na szczęście jeszcze nie weszły do akcji bojówki do ochrony wieców.
http://polska.newsweek.pl/narodowe-hist ... 582,1.html


Na szczęście jeszcze nie weszły do akcji bojówki do ochrony wieców
Jak na hrabiego to gość jest mało zorientowany, dawno Jarek takie coś ma.
Adam Zamoyski: W historii naszego kraju są takie dążenia, powiedziałbym chwile właściwie wariactwa. Grupa ludzi porwana jakimś dzikim entuzjazmem rzuca się w awanturę z góry skazaną na niepowodzenie konfederacja barska, powstanie kościuszkowskie, listopadowe... Często w naszej historii dominuje mechanizm wyparcia rzeczywistości, zaprzeczania faktom nie chcemy widzieć rzeczy takimi, jakie są, tylko takimi, jakie chcielibyśmy, by były.

Dodam jeszcze Powstanie Warszawskie
"Postanawia się znieść istniejące dotąd organy sądowe, zastępując je sądami i wyłanianymi na podstawie demokratycznych wyborów". Włodzimierz Lenin (1917)


Wróć do „PiS (Prawo i Sprawiedliwość)”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości