PiSkorz pisze:W PiS-ie trafiają się ludzie o niejasnej przeszłości ale są to wyjątki . Natomiast w tzw. opozycji totalnej jest to regułą . Nie bez powodu Platforma , Nowoczesna , Kodziarze i PSL z taką zawziętością bronią ubeckich emerytur .


Poproszę o 10 przykładów. Nie powinieneś mieć z tym problemów skoro to reguła.

"Patologia" PIS`u inne niedorzeczne sprawy.

Co wyróżnia tę partię od innych? Program, skład i działalność. Napisz, co myślisz! Co jest w Twojej opinii złe, a co jest dobre. Wyraź to!

Moderatorzy: Lolek00, Bilu1939, Marchewa, Worek, Moderator, Administrator, Super Moderator

Awatar użytkownika
Malory
Marszałek województwa
Marszałek województwa
Posty: 1388
Rejestracja: 11 grudnia 2012, 21:33
Lokalizacja: Pomorze

Re: "Patologia" PIS`u inne niedorzeczne sprawy.

Postautor: Malory » 15 października 2017, 14:20

Własność z definicji ma to do siebie że decydujesz co z nią robisz.


No właśnie, więc dzisiaj to Twój kapitalista decyduje o tym jak pracujesz i ile z wyprodukowanej przez Ciebie wartości otrzymasz. Ergo mamy kapitalizm.
System pracy zarobkowej jest wynikiem przywłaszczenia indywidualnego narzędzi produkcji i ziemi; jest on zarazem koniecznym warunkiem rozwoju produkcji kapitalistycznej: wraz z nią musi też zginąć.
- Piotr Kropotkin

Awatar użytkownika
Adi
Premier
Premier
Posty: 8343
Rejestracja: 03 sierpnia 2012, 16:43
Lokalizacja: Wrocław

Re: "Patologia" PIS`u inne niedorzeczne sprawy.

Postautor: Adi » 15 października 2017, 17:15

Malory pisze:No właśnie, więc dzisiaj to Twój kapitalista decyduje o tym jak pracujesz i ile z wyprodukowanej przez Ciebie wartości otrzymasz.


Po pierwsze nie decyduje bo pracownik ma wolny wybór oferty kapitalistów a do tego może założyć własną działalność a po drugie o tym ile tej "wyprodukowanej wartości" otrzyma decyduje przede wszystkim aparat państwowy. Chyba że mówisz o szarej/czarnej strefie.

Dwa, zgaduje że jeśli "kapitalista" kupi maszynę za 5 milionów złotych w której trzeba wcisnąć guzik raz na godzinę a maszyna zarabia 30.000 zł miesięcznie to wg twojego szaleństwa robotnikowi się należy połowa.

Awatar użytkownika
Malory
Marszałek województwa
Marszałek województwa
Posty: 1388
Rejestracja: 11 grudnia 2012, 21:33
Lokalizacja: Pomorze

Re: "Patologia" PIS`u inne niedorzeczne sprawy.

Postautor: Malory » 15 października 2017, 21:05

Po pierwsze nie decyduje bo pracownik ma wolny wybór oferty kapitalistów


Czyli wybierać kto go wyzyskuje.

a do tego może założyć własną działalność


Czyli ma wybór pomiędzy byciem wyzyskiwanym lub wyzyskiwaniem. Tyle że w drugim przypadku musi najpierw sprzedawać komuś swoją pracę by za oszczędności skazywać innych na ten sam los.

drugie o tym ile tej "wyprodukowanej wartości" otrzyma decyduje przede wszystkim aparat państwowy.


:lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol:

Co najwyżej pośrednio przez płacę minimalną, na ogół nędzną. To nie powinna być decyzja ani państwa ani kapitalisty, tylko pracownika wytwarzającego wartość dodatnią.

Dwa, zgaduje że jeśli "kapitalista" kupi maszynę za 5 milionów złotych w której trzeba wcisnąć guzik raz na godzinę a maszyna zarabia 30.000 zł miesięcznie to wg twojego szaleństwa robotnikowi się należy połowa.


Nie- patrz podpis, dla mnie w ogóle nie powinno być ani kapitalisty ani pensji. Miło by jednak było by powszechną praktyką stawały się spółdzielnie gdzie to nie kapitalista inwestuje, tylko pracownicy i dzielą równo przychody zakładu pracy między siebie. To już dobry start.
System pracy zarobkowej jest wynikiem przywłaszczenia indywidualnego narzędzi produkcji i ziemi; jest on zarazem koniecznym warunkiem rozwoju produkcji kapitalistycznej: wraz z nią musi też zginąć.
- Piotr Kropotkin

Awatar użytkownika
Adi
Premier
Premier
Posty: 8343
Rejestracja: 03 sierpnia 2012, 16:43
Lokalizacja: Wrocław

Re: "Patologia" PIS`u inne niedorzeczne sprawy.

Postautor: Adi » 15 października 2017, 22:24

Malory pisze:
Czyli wybierać kto go wyzyskuje.


Wyzysk to z definicji świadczenie niewspółmierne ze świadczeniem własnym więc udowodnij że np tacy programiści są wyzyskiwani bo mają zaledwie 8000 na miesiąc albo przestań wypisywać skrajne idiotyzmy.




Malory pisze:Czyli ma wybór pomiędzy byciem wyzyskiwanym lub wyzyskiwaniem.


Jak wyżej, nie znasz definicji słowa "wyzysk"



Malory pisze: To nie powinna być decyzja ani państwa ani kapitalisty, tylko pracownika wytwarzającego wartość dodatnią.


To jak pracownik zadecyduje że chce zarabiać milion miesięcznie to co wtedy?

Malory pisze:
Nie- patrz podpis, dla mnie w ogóle nie powinno być ani kapitalisty ani pensji. Miło by jednak było by powszechną praktyką stawały się spółdzielnie gdzie to nie kapitalista inwestuje, tylko pracownicy i dzielą równo przychody zakładu pracy między siebie. To już dobry start.


A kto zabrania pracownikom założyć firmę i zainwestować razem ?

Swoją drogą nie ma chyba gorszych patologii jak w spółdzielniach mieszkaniowych.

Atylla
Senator
Senator
Posty: 2915
Rejestracja: 24 stycznia 2013, 17:34
Lokalizacja: Kołobrzeg

Re: "Patologia" PIS`u inne niedorzeczne sprawy.

Postautor: Atylla » 16 października 2017, 08:27

Robotnik w USA pierwszy był "wyzyskiwany" i pierwszy jeżdził samochodem. W krajach socjalistycznych robotnik mógł jedynie pomarzyć o samochodzie.
"Nie daj się naprawiać hałastrze cienkoszyich, łysiejących wodzów. Nie proś, nie melduj, nie awanturuj się, nie ukorz, nie płaszcz, nie pełzaj."

Awatar użytkownika
Malory
Marszałek województwa
Marszałek województwa
Posty: 1388
Rejestracja: 11 grudnia 2012, 21:33
Lokalizacja: Pomorze

Re: "Patologia" PIS`u inne niedorzeczne sprawy.

Postautor: Malory » 16 października 2017, 22:56

Wyzysk to z definicji świadczenie niewspółmierne ze świadczeniem własnym więc udowodnij że np tacy programiści są wyzyskiwani bo mają zaledwie 8000 na miesiąc albo przestań wypisywać skrajne idiotyzmy.


Zapomniałeś dodać że wyzysk zakłada wykorzystanie przymusowego położenia innej osoby- czyli tyranię polegającą na "Albo pracuję dla kogoś, albo głoduję". A to nie jest wybór- to jest groźba. A programiści to promil społeczeństwa. I tak odnośnie super warunków pracy developerów software'u:

https://www.theguardian.com/technology/2015/feb/18/crunched-games-industry-exploiting-workforce-ea-spouse-software

To jak pracownik zadecyduje że chce zarabiać milion miesięcznie to co wtedy?


To czemu pracodawca lub inwestor jest jedyną osobą, która może dokonać takiego wyboru?

Oczywiście nie byłoby to możliwe. Ale jest możliwe by każdy otrzymał uczciwą część tego co mu się należy, jeśli nie będzie wyzysku pracy najemnej- czyli sytuacji w której to właściciel środków produkcji sprzedaje pracę proletariusz konsumentowi, przywłaszczając sobie ten zysk, podczas gdy w tej transakcji proletariusz nie ma nic do powiedzenia, właśnie z racji wspomnianego przymusowego położenia.

A kto zabrania pracownikom założyć firmę i zainwestować razem ?


Nikt, ale prowadzić będą mocno nieuczciwą grę, biorąc pod uwagę że spółdzielcy muszą konkurować na wolnym rynku z prywatnym biznesem. To znaczy że muszą sprowadzać wartość swojej pracy do podobnego poziomu co w firmach prywatnych. Już nie mówiąc o tym że często polityka podatkowa wspiera prywatny kapitał a nie spółdzielczy, np. poprzez niższe opodatkowanie kapitału inwestycyjnego względem dochodu. Dodajmy do tego fakt że banki dyskryminują kooperatywy. Tak więc w przypadku finansowania muszą polegać na swoich oszczędnościach, a wiemy ile możesz ich posiadać odkładając ze swojej pensji. Tak więc spółdzielnie może i są jakąś opcją, ale nierealistyczną dla większości z nas, a już na pewno nierealistyczną kiedy wychodzimy poza działalności typu sklep, warsztat, bank spółdzielczy czy piekarnię. Spółdzielcze fabryki dla przykładu powstają głównie gdy ich posiadacz zbankrutował, nie wypłacił pensji i pracownicy wykopali go z zakładu i przejęli jego materiały i maszyny i uruchomili ponownie produkcję, jak to ma miejsce w Argentynie czy Grecji- tak więc bez konfliktu z kapitalistami nie ma co marzyć o wolnej pracy.

Robotnik w USA pierwszy był "wyzyskiwany" i pierwszy jeżdził samochodem. W krajach socjalistycznych robotnik mógł jedynie pomarzyć o samochodzie.


Po pierwsze nie istnieje z puntu widzenia robotnika różnica pomiędzy systemem pracy w krajach socjalistycznych a kapitalistycznych. W obydwu przypadkach pracownik jest wyalienowany od swojej pracy przez to że ktoś inny narzuca mu warunki pracy, czy się to nazywa partią czy zarządem nie robi dla niego różnicy. W obydwu przypadkach narzucano mu chore normy pracy, w obydwu przypadkach morderstwem tłumiono strajki, w obydwu przypadkach pensje reprezentowały ochłap wartości pracy, którą proletariusz musiał oddawać właścicielowi środków produkcji.

Po drugie cytat ten o ile mnie pamięć nie myli to korwinizm, co "mądrość" tą wkładam pomiędzy cytryny na Grenlandii, rurkowce na dnie oceanów i zarażaniem się ideologią przez spermę.

No ale korwinizmy mają to do siebie że w polskim internecie szybko stają się kłamstwem, które po powtórzeniu po tysiąckroć stara się udawać prawdę.

Prawda była nieco zgoła inna: amerykańscy robotnicy mieli ogromny ruch związkowy i na ten wyzysk tak sobie się godził. I "wojna klas" chyba nigdzie tak nie nabrała dosłownego znaczenia jak w Stanach Zjednoczonych. Kilka przykładów:

- Wojna w hrabstwie Harlan: by sprzedawać węgiel poniżej kosztów produkcji w celu uzależnienia amerykańskiego rynku Harlan County Coal Operators' Association obcięło pensje swoim górnikom o 10%. Nastąpiły masowe zwolnienia działaczy związkowych i eksmisje ich sympatyków. Większość robotników w geście solidarności przestała pracować. Na strajkujących nasłano szeryfa J.H. Blaira. Zaowocowało to serią krwawych potyczek policji z górnikami.

- Strajk w Pullman Company: firma kolejowa Pullman Company obcięła pensje swoim pracownikom w odpowiedzi na spadek obrotów, jednocześnie nie obniżając czynszu w mieszkaniach zamieszkanych przez jej pracowników. Odmówiono mediacji. Związek zawodowy American Railway Union zaczął bojkotować pociągi Pullman Company odmawiając ich obsługi na stacjach kontrolowanych przez związek. 125,000 pracowników kolei odmówiło pracy. Pullman nie idąc na ustępstwa zatrudnił łamistrajków na co związkowcy odpowiedzieli podpaleniami budynków przedsiębiorstwa, atakami na łamistrajków, grabieżą dobytku kolei i wykolejeniami lokomotyw. Do stłumienia strajków użyto Gwardii Narodowej- dziesiątki zabito i raniono.

- Chicago: 1 maja 1886 roku w całych Stanach ogłoszono strajk generalny, do którego szacuje się że przystąpiło od 300 000 do miliona robotników żądających 8-godzinnego dnia pracy. Trzeciego maja pod placówką McCormick Harvesting Machine Company w Chicago doszło do walk między związkowcami a łamistrajkami w odpowiedzi na co policja otworzyła ogień zabijając dwóch robotników. W następstwie anarchiści zwołali pracowników do zamieszek pod Haymarket. W stronę policji, która próbowała rozwiązać zebranie rzucono bombą zabijając jednego z nich i śmiertelnie raniąc sześciu. Policja odpowiedziała ogniem zabijając czterech robotników i raniąc 70ciu. W ramach upamiętnienia wydarzenia obchodzimy teraz 1 maja jako Dzień Pracy a 8 godzinny dzień pracy stał się nowym standardem.

- Homestead Strike: 1892 rok Andrew Carnegie przemysłowiec i "filantrop" wierzący w dzielenie się bogatych z biednymi tnie płace w wyniku spadku cen stali i postanawia przeczekać w Szkocji burzę jaką to wywoła polecając swojemu poplecznikowi Henryemu C. Frickowi zająć się Amalgamated Association of Iron and Steel Workers. Dochodzi do serii starć związkowców z ochroną. Ginie dziewięciu robotników, wmieszana zostaje policja a warunki pracy jeszcze się pogarszają. W odwecie anarchiści organizują zamach na Fricka.

Do tego dodajmy jeszcze wszystko tu: https://en.wikipedia.org/wiki/Labor_history_of_the_United_States

Także amerykański robotnik nie czekał aż mu będzie dane tylko walczył a nie czekał aż dostanie cokolwiek od swojego pana, który nasyłał na niego gliny i uzbrojonych oprychów.
System pracy zarobkowej jest wynikiem przywłaszczenia indywidualnego narzędzi produkcji i ziemi; jest on zarazem koniecznym warunkiem rozwoju produkcji kapitalistycznej: wraz z nią musi też zginąć.
- Piotr Kropotkin

Atylla
Senator
Senator
Posty: 2915
Rejestracja: 24 stycznia 2013, 17:34
Lokalizacja: Kołobrzeg

Re: "Patologia" PIS`u inne niedorzeczne sprawy.

Postautor: Atylla » 17 października 2017, 10:30

O czym ty chcesz dyskutować. Był czas, że Ford T kosztował 1,5 pensji robotnika. W socjalistycznych rajach maluch kosztował 30 pensji robotnika nie mówiąc o tym że szansa na kupno była jak 1:100
"Nie daj się naprawiać hałastrze cienkoszyich, łysiejących wodzów. Nie proś, nie melduj, nie awanturuj się, nie ukorz, nie płaszcz, nie pełzaj."

Awatar użytkownika
Malory
Marszałek województwa
Marszałek województwa
Posty: 1388
Rejestracja: 11 grudnia 2012, 21:33
Lokalizacja: Pomorze

Re: "Patologia" PIS`u inne niedorzeczne sprawy.

Postautor: Malory » 17 października 2017, 14:28

Był czas, że Ford T kosztował 1,5 pensji robotnika. W socjalistycznych rajach maluch kosztował 30 pensji robotnika nie mówiąc o tym że szansa na kupno była jak 1:100


Nie rozumiem co konkretnie ma to udowodnić. I czy jest sens porównywać cenę produktu przemysłowego w kraju, który zaczął się uprzemysławiać w XIX wieku i cenę podobnego produktu w kraju, który był niecałe półwiecze po okresie społeczeństwa agrarnego. To że za 150% rocznej pensji można kupić samochód to niby dowód na to że nie jesteś wyzyskiwany? Albo że warto być wyzyskiwanym? Że nie będzie Ci się wiodło lepiej jeśli to Ty będziesz zarządzał wraz z resztą pracowników fabryką fordów? Jakby była to dla amerykańskich robotników taka super sytuacja to by nie walczyli z fabrykantami i policją, aby ją zmienić. Nie mówiąc że robotnik fabryczny w sektorze samochodowym wcale pensją nie reprezentował ubogiego obywatela. 1,5 pensji za forda przyjmuje zarobki 5-7$ na godzinę w latach 20'tych kiedy model stał się o ponad połowę tańszy. W sektorze produkcji obuwia w tym czasie pracownik na godzinę nie zarabiał nawet dolara.

https://fraser.stlouisfed.org/scribd/?item_id=493165&filepath=/files/docs/publications/bls/bls_0551_1932.pdf

Podobnie się to zresztą miało w sektorze górniczym:

https://fraser.stlouisfed.org/scribd/?item_id=493205&filepath=/files/docs/publications/bls/bls_0516_1930.pdf

Także nie mówisz tu o tym że za pensję biedaka można było kupić sobie samochód. Za 1,5 rocznej pensji informatyka dzisiaj też można kupić samochód. Świat wydaje się nieco mniej oczywisty jak się do niego doda elementy statystyki i faktów, co nie?
System pracy zarobkowej jest wynikiem przywłaszczenia indywidualnego narzędzi produkcji i ziemi; jest on zarazem koniecznym warunkiem rozwoju produkcji kapitalistycznej: wraz z nią musi też zginąć.
- Piotr Kropotkin

Awatar użytkownika
Adi
Premier
Premier
Posty: 8343
Rejestracja: 03 sierpnia 2012, 16:43
Lokalizacja: Wrocław

Re: "Patologia" PIS`u inne niedorzeczne sprawy.

Postautor: Adi » 17 października 2017, 15:11

Malory pisze:Zapomniałeś dodać że wyzysk zakłada wykorzystanie przymusowego położenia innej osoby- czyli tyranię polegającą na "Albo pracuję dla kogoś, albo głoduję". A to nie jest wybór- to jest groźba.


Możesz założyć jednoosobową działalność i pracować na siebie.Możesz też zbierać złom albo sprzedawać się. Możliwości jest mnóstwo.
A głodować to dzisiaj naprawdę ciężko więc po prostu bredzisz z tą groźbą głodu.

Malory pisze:Oczywiście nie byłoby to możliwe. Ale jest możliwe by każdy otrzymał uczciwą część tego co mu się należy, jeśli nie będzie wyzysku pracy najemnej- czyli sytuacji w której to właściciel środków produkcji sprzedaje pracę proletariusz konsumentowi, przywłaszczając sobie ten zysk, podczas gdy w tej transakcji proletariusz nie ma nic do powiedzenia, właśnie z racji wspomnianego przymusowego położenia.


Jak niskie bezrobocie to pracownik stawia warunki.


Malory pisze:Nikt, ale prowadzić będą mocno nieuczciwą grę, biorąc pod uwagę że spółdzielcy muszą konkurować na wolnym rynku z prywatnym biznesem..................................


Nie chce mi się dalej czytać tych bredni.
Ogólnie to jest tak:

Każdy ma prawo kupić sobie łopaty, każdy właściciel łopat ma prawo zapłacić komuś kto będzie chciał machać tą łopatą wspólnie uzgodnioną stawkę by nią machał, po to by się na tej swojej inwestycji wzbogacać

To jest podstawowe prawo, podstawowa wolność.


Natomiast propagowanie komunizmu jest w PL zakazane i słusznie, by komuchy już nigdy nam tej wolności nie ukradły.

Awatar użytkownika
Malory
Marszałek województwa
Marszałek województwa
Posty: 1388
Rejestracja: 11 grudnia 2012, 21:33
Lokalizacja: Pomorze

Re: "Patologia" PIS`u inne niedorzeczne sprawy.

Postautor: Malory » 17 października 2017, 17:02

Możesz założyć jednoosobową działalność i pracować na siebie.


Ponownie- wyzyskiwać lub być wyzyskiwanym. I być wyzyskiwanym żeby zarobić na kapitał początkowy- kapitał na ciebie z nieba nie spadnie.

Możesz też zbierać złom albo sprzedawać się.


Ponownie- zarabia na Tobie ktoś inny- w obydwu przypadkach sprzedajesz swoją pracę- złomiarzowi albo sutenerowi.

A głodować to dzisiaj naprawdę ciężko więc po prostu bredzisz z tą groźbą głodu.


To ciekawe skąd się biorą ludzie na akcjach dożywiania bezdomnych zimą. :P Przeżerają się?

Jak niskie bezrobocie to pracownik stawia warunki.


Jo. :lol: Pójdę do pracodawcy i się spytam czy da mi razem z etatem miejsce w zarządzie. Możesz wtedy najwyżej negocjować pensję.

Nie chce mi się dalej czytać tych bredni...


Bo nie mam kontrargumentu. Mój jest bardziej praktyczny jak twój hur dur. :P

Każdy ma prawo kupić sobie łopaty, każdy właściciel łopat ma prawo zapłacić komuś kto będzie chciał machać tą łopatą wspólnie uzgodnioną stawkę by nią machał, po to by się na tej swojej inwestycji wzbogacać


I tak zaczyna się wyzysk.

To jest podstawowe prawo, podstawowa wolność.


Wolność to zarabianie na kogoś z wyższym kapitałem? :lol: :lol: :lol:

Natomiast propagowanie komunizmu jest w PL zakazane i słusznie


W Polsce jest zakazane propagowanie totalitaryzmu. Można głosić wszelkie formy wolnościowego socjalizmu, z anarcho-komunizmem włącznie.

by komuchy już nigdy nam tej wolności nie ukradły.


To się wreszcie zdecyduj czy mamy wolność wywalczoną od komuchów, czy żyjemy w autorytarnym socjalizmie. :lol: :lol:

Czy może już osiągnąłeś jak u Orwella poziom dwójmyślenie- umiejętności wyznawania dwóch sprzecznych poglądów i wierzenia w oba naraz.
System pracy zarobkowej jest wynikiem przywłaszczenia indywidualnego narzędzi produkcji i ziemi; jest on zarazem koniecznym warunkiem rozwoju produkcji kapitalistycznej: wraz z nią musi też zginąć.
- Piotr Kropotkin

Awatar użytkownika
Adi
Premier
Premier
Posty: 8343
Rejestracja: 03 sierpnia 2012, 16:43
Lokalizacja: Wrocław

Re: "Patologia" PIS`u inne niedorzeczne sprawy.

Postautor: Adi » 17 października 2017, 17:42

Malory pisze:
Ponownie- wyzyskiwać lub być wyzyskiwanym. I być wyzyskiwanym żeby zarobić na kapitał początkowy- kapitał na ciebie z nieba nie spadnie.


Znaczy że jak zostaniesz dajmy na to pucybutem na własnej działalności to niby kogo wyzyskujesz?

Konkretnie.




Malory pisze:Ponownie- zarabia na Tobie ktoś inny- w obydwu przypadkach sprzedajesz swoją pracę- złomiarzowi albo sutenerowi.


Czyli jak będziesz się sprzedawać na dworcu bez sutenera to wtedy nie będzie wyzysku.



Malory pisze:To ciekawe skąd się biorą ludzie na akcjach dożywiania bezdomnych zimą. :P Przeżerają się?


No własnie m in przez takie akcje nie umierają z głodu.

Ilu Polaków umarło z głodu w 2017?
Malory pisze:
Jo. :lol: Pójdę do pracodawcy i się spytam czy da mi razem z etatem miejsce w zarządzie. Możesz wtedy najwyżej negocjować pensję.



Przecież możesz taki warunek postawić, albo milion miesięcznie pensji. A jak nie spełnią warunków to się dajesz oddajesz na dworcu bez wyzysku.


Malory pisze:I tak zaczyna się wyzysk.


Czyli wychodzi że wg was własność i wolność = wyzysk.

Malory pisze:Wolność to zarabianie na kogoś z wyższym kapitałem? :lol: :lol: :lol:


Zabranianie tego to brak wolności.

Malory pisze:W Polsce jest zakazane propagowanie totalitaryzmu. Można głosić wszelkie formy wolnościowego socjalizmu, z anarcho-komunizmem włącznie.




Nie można, każdy komunizm jest totalitarny.

Malory pisze:
To się wreszcie zdecyduj czy mamy wolność wywalczoną od komuchów, czy żyjemy w autorytarnym socjalizmie. :lol: :lol:


Mamy częściową wolność. Już nie komunizm ale jeszcze nie kapitalizm.

Awatar użytkownika
Malory
Marszałek województwa
Marszałek województwa
Posty: 1388
Rejestracja: 11 grudnia 2012, 21:33
Lokalizacja: Pomorze

Re: "Patologia" PIS`u inne niedorzeczne sprawy.

Postautor: Malory » 17 października 2017, 20:10

Znaczy że jak zostaniesz dajmy na to pucybutem na własnej działalności to niby kogo wyzyskujesz


A pucybut kogoś zatrudnia? Jest posiadaczem środków produkcji?


Czyli jak będziesz się sprzedawać na dworcu bez sutenera to wtedy nie będzie wyzysku.


Aha czyli możesz pracować na siebie pod warunkiem bycia prostytutką. :lol: Faktycznie realny wybór. Stworzymy ekonomię opartą o pucybutów i prostytutki. Szkoda że upadnie na dzień później jak się okaże że buty i prezerwatywy nie mogły powstać w miejscach gdzie ludzie pracują na siebie.

Mówimy albo o realnej rzeczywistości albo o wyrwanych z kontekstu, teoretycznych anegdotach pozbawionych pragmatycznego sensu.

No własnie m in przez takie akcje nie umierają z głodu.


Tylko zamarzają.

Przecież możesz taki warunek postawić, albo milion miesięcznie pensji.


Tak więc mówię- mnie interesuje tylko rozmowa o czymś rzeczywistym a nie twojej fantazji, w której pracownik ma równą pozycję negocjacyjną z kapitalistą.

Czyli wychodzi że wg was własność i wolność = wyzysk.


Nie. Własność prywatna= wyzysk. Wolność nie może istnieć w ekonomii opartej o własność prywatną, bo stanowi ona jej zaprzeczenie. Prywatne przedsiębiorstwo jest zawsze odgórnie zarządzaną tyranią. Jeśli gdzieś sytuacja, w której nie posiadamy głosu w sprawie tego co robimy musząc wykonywać odgórnie wydawane polecenia pod groźbą represji może uchodzić za wolność tylko wyłącznie w "Roku 84" Orwella.

Zabranianie tego to brak wolności.


Idąc tą logiką to zniesienie niewolnictwa czy pańszczyzny było zniesieniem wolności.

Nie można, każdy komunizm jest totalitarny.


Ponownie zapraszam do książek.

Mamy częściową wolność. Już nie komunizm ale jeszcze nie kapitalizm.


Czyli jak mówiłem- dwójmyślenie. Zależy co bardziej służy w danym momencie platformie ideologicznej (o ile można to tak nazwać) to się powie.
System pracy zarobkowej jest wynikiem przywłaszczenia indywidualnego narzędzi produkcji i ziemi; jest on zarazem koniecznym warunkiem rozwoju produkcji kapitalistycznej: wraz z nią musi też zginąć.
- Piotr Kropotkin

Awatar użytkownika
Adi
Premier
Premier
Posty: 8343
Rejestracja: 03 sierpnia 2012, 16:43
Lokalizacja: Wrocław

Re: "Patologia" PIS`u inne niedorzeczne sprawy.

Postautor: Adi » 17 października 2017, 20:20

Malory pisze:
A pucybut kogoś zatrudnia? Jest posiadaczem środków produkcji?


Nikogo i nie jest. więc kogo "wyzyskuje" lub kto go "wyzyskuje?


Malory pisze:
Aha czyli możesz pracować na siebie pod warunkiem bycia prostytutką.Faktycznie realny wybór


No będąc prostytutką nie będziesz "wyzyskiwany" , więc o co chodzi?




Malory pisze:Mówimy albo o realnej rzeczywistości albo o wyrwanych z kontekstu, teoretycznych anegdotach pozbawionych pragmatycznego sensu.


No własnie a sugerujesz że pucybuci//prostytutki/100 innych przykładów nie istnieją.

Malory pisze:
Tylko zamarzają.


Jak nie korzystają z noclegowni tylko chleją na ławce to zamarzają. Banialuki piszesz z tym umieraniem z głodu, jesteś odrealniony.

Malory pisze:
Tak więc mówię- mnie interesuje tylko rozmowa o czymś rzeczywistym a nie twojej fantazji, w której pracownik ma równą pozycję negocjacyjną z kapitalistą.


Ale mówimy o twoich fantazjach, więc się dopytuję jakby ten absurd miał wyglądać.


Malory pisze:
Nie. Własność prywatna= wyzysk.


Dlatego komuchy są zagrożeniem dla własności prywatnej.

Malory pisze:Idąc tą logiką to zniesienie niewolnictwa czy pańszczyzny było zniesieniem wolności.


Niewolnictwo nie ma nic wspólnego z dobrowolnym porozumieniem dwóch stron, nawet jeśli jakiś komuch który nie jest stroną sobie twierdzi że ktoś kogoś tam wyzyskuje.

Malory pisze:

Czyli jak mówiłem- dwójmyślenie.


Nie, socjalizm.

Awatar użytkownika
Nazgul
Moderator
Moderator
Posty: 26398
Rejestracja: 15 stycznia 2006, 15:39
Lokalizacja: Wrocław :)

Re: "Patologia" PIS`u inne niedorzeczne sprawy.

Postautor: Nazgul » 18 października 2017, 17:14

Hmm malory. Tak jak Lenin uważam, że komunizm jest wprowadzony przemocą w skali makro.

Adi ty dalej żyjesz w goodbye Lenin?
A po za ty uważam, że trzeba zakazać cyfr arabskich. ;)
"Rząd próbuje przekonać Wysoką Izbę, że konstytucja nie obowiązuje, posługując się sprostytuowanymi prawnikami" JKaczyński 2003 r.

Atylla
Senator
Senator
Posty: 2915
Rejestracja: 24 stycznia 2013, 17:34
Lokalizacja: Kołobrzeg

Re: "Patologia" PIS`u inne niedorzeczne sprawy.

Postautor: Atylla » 19 października 2017, 13:06

Mówi się mądry Polak po szkodzie.

W takim razie komunista jest dalej głupi po szkodzie.
"Nie daj się naprawiać hałastrze cienkoszyich, łysiejących wodzów. Nie proś, nie melduj, nie awanturuj się, nie ukorz, nie płaszcz, nie pełzaj."


Wróć do „PiS (Prawo i Sprawiedliwość)”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość