PiSkorz pisze:W PiS-ie trafiają się ludzie o niejasnej przeszłości ale są to wyjątki . Natomiast w tzw. opozycji totalnej jest to regułą . Nie bez powodu Platforma , Nowoczesna , Kodziarze i PSL z taką zawziętością bronią ubeckich emerytur .


Poproszę o 10 przykładów. Nie powinieneś mieć z tym problemów skoro to reguła.

Polska lewica kocha zbrodniarzy

Co wyróżnia tę partię od innych? Program, skład i działalność. Napisz, co myślisz! Co jest w Twojej opinii złe, a co jest dobre. Wyraź to!

Moderatorzy: Lolek00, Bilu1939, Marchewa, Worek, Moderator, Administrator, Super Moderator

Awatar użytkownika
gazda
Minister
Minister
Posty: 3060
Rejestracja: 24 listopada 2010, 20:25
Lokalizacja: Lwów

Re: Polska lewica kocha zbrodniarzy

Postautor: gazda » 05 maja 2016, 23:02

Marchewa pisze:Źródeł Gazda nie podał. Żadnych. Więc gdzie te fakty? Książka która ma się ukazać ale nie wiemy kiedy?


Proszę bardzo: Leszek Żebrowski, prof Marek Jan Chodakiewicz, "Narodowe Siły Zbrojne, Dokumenty NSZ-AK 1944-1945, tom II", Narodowe Siły Zbrojne, Dokumenty NSZ-AK 1944-1945, tom I", dr Rafał Sierchuła, prof. Mirosław Piotrowski , Arkadiusz Meller, Patryk Tomaszewski, dr Wojciech Jerzy Muszyński.


Nazgul pisze:w myślnikach:

- poczytałem o akcjach NSZ . 44 rok + "Tarzan" w 43. Trochę mało. ale ok jest. wg. Hunwejbinich standardów które stosujesz w stosunku do innych to cała Brygada Świętokrzyska była niemieckimi kolaborantami bo przy ich pomocy wycofała się na Morawy.

- Piskorowice - nie NOW a NZW - Narodowe Zjednoczenie Wojskowe od 1946 w ramach NSZ. Zbrodnie - Piskorowice Zadzierskiego, Rajs "Bury" mord w Puchałach Starych, Zaleszanach oraz wsie Zanie i Szpaki. Upowska wieś mówisz? To trzeba było strzelać do UPOwców a nie mordować w szkole baby z dziećmi i staruszków przygotowane do przesiedlenia do ZSRR. a potem bohatersko zrabować tą wieś i jej przyczółki.

I doprecyzujmy jedno - te i inne zbrodnie NSZ wydarzyły się NA ROZKAZ GŁÓWNEGO DOWÓDZTWA NSZ i NZW a nie były samowolami "komendantów". były to zbrodnie o harakterze czystek etnicznych i ludobójstwa.



Piskorowice to nie NZW, nie NSZ a NOW. NOW to konspiracyjna organizacja wojskowa Stronnictwa Narodowego a nie ONR. NSZ powstało dopiero w 42 a NOW w 39r.

Piskorowice to był odwet za mord UPA w Wiązownicy gdzie zginęło 91 osób, zaś rannych zostało 25 osób. Wśród zabitych było co najmniej 20 kobiet i 20 dzieci w wieku do lat 14. UPA spaliła 150 gospodarstw. Ukraińcy z UPA wymordowało w tamtym czasie na Wołyniu ponad 100 tys. Polaków. Następnie rozpoczęły się czystki etniczne Ukraińców w małopolsce wschodniej. Ukraińcy brutalnie mordowali tam Polaków, gwałcili i zabijali Polki oraz dzieci. Ciężarne kobiety rozpruwano wyjmowano z brzucha dzieci i nabijano je na sztachety od płotu.

To co się stało w Pskorowicach gdzie większość ludności to byli banderowcy i ukraińcy nie było ani czystkami etnicznymi, ani ludobójstwem, było wyrokiem podziemia narodowego na banderowcach i kolaborantach nazistowskich. Działań represyjnych nie podjęto bowiem w stosunku do wszystkich ukraińskich mieszkańców wsi, lecz konkretnych rodzin. Wołyniak gdyby chciał to by wymordował wszystkich Ukraińców we wsi.

IPN o Piskorowicach:

,,Charakterystyczną cechą jest pokrewieństwo części ofiar. Co więcej, są tam osoby, których bliscy zostali zabici w okresie poprzedzającym akcję z 18 kwietnia 1945 r. Pozwala to na sformułownie hipotezy, iż większość ofiar „Wołyniaka” znajdowała się na wcześniej sporządzonych wykazach proskrypcyjnych, przy czym zastosowano zasadę odpowiedzialności zbiorowej wobec rodzin osób za angażowanych we współpracę z okupantem niemieckim oraz Ukraińcami z OUN. Przy kładem może być to, że mężczyźni z rodzin: Beńków i Kozełków służyli w SS „Galizien”; Bliszczów, Papów, Pucyłów, Rafów – w SKW OUN i u „darmochwalców”. Wydaje się nieprzypadkowe, że m.in. te rodziny poniosły wiele ofiar. Nie wykluczone również, że chciano się rozliczyć i „wymierzyć sprawiedliwość” w stosunku do osób oskarżonych o kolaborację, za nim te opuszczą terytorium Polski, co było równoznaczne z uniknięciem odpowiedzialności za represje popełniane wobec ludności polskiej. Nie można wszak że wykluczyć, że część ofiar była na stępstwem samowoli uczestników ataku bądź zginęła w trakcie próby ucieczki z wioski przez okalający ją kordon.’’



Hahah, jak na razie to żadnych zbrodni NSZ nie udało ci się wymienić, bo Bury i Wołyniak nie służyli w formacji NSZ. Jakie były rozkazy głównego dowództwa NOW, NZW tego też nie wiemy, ale na pewno nic w nich o mordowaniu kobiet i dzieci nie było.
Hahaha, statusu ludobójstwa nie ma Rzeż Wołyńska w której zostało wymordowanych ponad 100 tys. Polaków i prawie 400 tys. ludzi, a taki status w twoim mniemaniu mają mieć wyroki na Banderowcach oraz kolaborantach nazistowskich i sowieckich wykonane przez Burego i Wołyniaka? Kpisz czy o drogę pytasz? W końcu przez takich oszołomów jak ty dojdzie do tego, że to Polacy będą uznani za tych którzy dokonywali czystek etnicznych i ludobójstw.

Jedyną zbrodnią o jakie możemy posądzać polskie podziemie, to jest zbyt niemrawa działalność, pobłażliwość, niestosowanie zasady oko za oko ząb za ząb. I tu najwięcej za uszami ma AK. O GL/AL nie wspominam bo nie była to polska partyzantka, tylko obca agentura wierna ZSRR. Jeśli banderowskie ścierwo puściło z dymem polską wioskę to polska reakcja powinna być natychmiastowa i w odwecie powinny płonąć dwie wioski ukraińskie. W tamtym czasie tylko w ten sposób udało by się obronić na Wołyniu te 100 tys. Polaków.



LOL. :mrgreen: :mrgreen:

oczywiście, wyroki są wygodne jak ich nie ma. a jak są to "są Stalinowskie i zmanipulowane". Bo akurat wyrok na "burego" był.


A jaki był sąd w 49 jeśli nie stalinowski? Co ja piszę, w tych latach ‘’sądy’’ nic z prawdziwymi sądami nie miały wspólnego. Nie wspominając już o prawie. Człowieku jeśli piszesz, że sąd w tych latach były ok. to gloryfikujesz Stalina i zbrodniczy komunistyczny system pod jakim wtedy Polacy żyli. W 1995 r. Sąd Warszawskiego Okręgu Wojskowego wydał orzeczenie w sprawie kpt. Romualda Rajsa i por. Kazimierza Chmielowskiego (jego zastępcy). Stalinowski wyrok został uznany za nieważny! Ich działalność została oceniona jako walka o suwerenność i niepodległość Polski.



[img]Ale głupoty piszesz, kolaborant KOGO? UPA w 44-45 nie walczyło zarówno z Niemcami jak i ZSRR.[/quote]

Kolaborant ZSRR

I jeszcze raz, bo widzę, że nie dotarło. Ekshumacji w Wierzchowinach nie było. Wdług NSZ i ustaleń z procesu karnego, żołnierze zabili 42 osoby, a oficjalne dane podają śmierć ponad 192. Istnieje więc prawdopodobieństwo, że reszta osób została wymordowana przez oddziały NKWD i UB, aby skompromitować NSZ. Część rzekomo mordowanych Ukraińców jest na listach wysiedlonych pod koniec 1945 r.

Związek Żołnierzy Narodowych Sił Zbrojnych domaga się obecnie od IPN-u przeprowadzenia ekshumacji we wsi Wierzchowiny.
Wszędzie tam, gdzie bezwzględny liberalizm dochodzi do stanowczej przewagi, następuje stopniowa likwidacja narodu, jego typu i indywidualności. - Zygmunt Balicki

GrandProtestant
Marszałek województwa
Marszałek województwa
Posty: 1428
Rejestracja: 03 kwietnia 2012, 13:01
Lokalizacja: Biała Chorwacja

Re: Polska lewica kocha zbrodniarzy

Postautor: GrandProtestant » 06 maja 2016, 06:55

Gazda, ich nie przekonasz, poniewaź są zaszczepieni przeciwko prawdzie. Wolą oczerniać swój naród,a te 160tys.pomordowanych rodaków to ściema.Bardziej leźy im na sercu dobro innych nacji.Jest takie powiedzenie -"Kto nie umie czytać, powie że jest ślepy".

GrandProtestant
Marszałek województwa
Marszałek województwa
Posty: 1428
Rejestracja: 03 kwietnia 2012, 13:01
Lokalizacja: Biała Chorwacja

Re: Polska lewica kocha zbrodniarzy

Postautor: GrandProtestant » 06 maja 2016, 07:33

Jeśli pismaki na świecie nazywają obozy koncentracyjne polskimi obozach śmierci,to m.in zasługa dużej części naszego społeczeństwa, która w tej retoryce bierze udział nazywając swój naród narodem faszystów, antysemitów,morderców. Ci ludzie po II w.ś zmienili nazwiska, aby wypełnić pewien z góry założony plan.Teraz go realizują, a prawica i jej rządy są im kulą u nogi.

Awatar użytkownika
Worek
Administrator
Administrator
Posty: 17060
Rejestracja: 17 grudnia 2009, 09:37
Lokalizacja: Tannenberg

Re: Polska lewica kocha zbrodniarzy

Postautor: Worek » 06 maja 2016, 08:17

Ogólnoświatowy spisek wiadomo kogo ..... trochę wyżej Cię oceniałem. he he
"Poskrobcie z wierzchu konserwatystę a znajdziecie kogoś, kto przedkłada przeszłość nad jakąkolwiek przyszłość." - Frank Herbert

GrandProtestant
Marszałek województwa
Marszałek województwa
Posty: 1428
Rejestracja: 03 kwietnia 2012, 13:01
Lokalizacja: Biała Chorwacja

Re: Polska lewica kocha zbrodniarzy

Postautor: GrandProtestant » 06 maja 2016, 11:14

Worek pisze:Ogólnoświatowy spisek wiadomo kogo ..... trochę wyżej Cię oceniałem. he he

Jeśli Ty masz inne zdanie na temat, to nie znaczy,że mam Ciebie niżej oceniać.Masz u mnie dobrą notę,choć często nie zgadzam się z tym co piszesz.Masz do tego prawo i tego prawa ci nie odmawiam.Nie mamy przyjaciół w Izraelu,oni chętnie informują swoje pociechy o wpisanym w nasze geny rzekomym antysemityzmie, a określenie "polskie obozy koncentracyjne"nie budzi protestów,chęci sprostowania.Trochę temu się nie dziwię,bo jeśli my sami sramy sobie na łeb oskarżając się o współudział w holokauście, to dlaczego inni mają nas z tego błędu wyprowadzać?. Jeśli dalej będziemy aktywni w oblewaniu pomyjami, to utrwalimy ten schemat myślenia ,a następne pokolenia ludzi żyjących na zachód od Odry uwierzą ,że II w.św wybuchła z winy polskich antysemitów którzy chcieli przeprowadzić eksterminację Żydów na wielką skalę.Wiesz jak reaguje rząd Izraela i jego dyplomacja na jakiekolwiek niezgodne z prawdą informacje? W KAŻDYM narodzie są naziole,faszyści,lewacy,pojebani zieloni i inne oszołomy, to prawda,ale nie można tego uogólniać ,stosując etykietę narodu nazistowskiego,faszystowskiego itp.Zastanawiające,że bezpardonowo tak się nas określa. W 1939 r. pozostawiono polski naród na pastwę hitlerowskiego oprawcy,to my, z winy zachodu zostaliśmy sprzedani Sowietom,to my ponieśliśmy największe straty w kapitale ludzkim-mam na myśli wymordowanie przez hitlerowców,stalinowców,a także polskich komunistycznych zdrajców- kwiatu inteligencji polskiej.To są niepowetowane straty ,które w żaden sposób odrobić nie można,ponieważ z tymi ludzmi została zamordowana polska kultura,została przerwana międzypokoleniowa ciągłość intelektualna.Jesteśmy narodem antysemitów,ale dziwnym trafem najwięcej Polaków zostało uhonorowanych medalem "Sprawiedliwy wśród Narodów Świata."

Awatar użytkownika
Worek
Administrator
Administrator
Posty: 17060
Rejestracja: 17 grudnia 2009, 09:37
Lokalizacja: Tannenberg

Re: Polska lewica kocha zbrodniarzy

Postautor: Worek » 06 maja 2016, 11:26

Rozważmy inny przykład.
Kim był Stalin spodziewam się, że wiesz GrandP. Czy obecne działania Rosjan, próbujące wybielić tą postać i negowanie zbrodni jakich dokonał, poprawia wizerunek Rosji na świecie czy pogarsza?
Moim zdaniem takie działanie powoduje to, że Rosjanie traktowani są jako naród idiotów, którym można wszystko wmówić. Nie chcę aby tak była postrzegana Polska.
"Poskrobcie z wierzchu konserwatystę a znajdziecie kogoś, kto przedkłada przeszłość nad jakąkolwiek przyszłość." - Frank Herbert

GrandProtestant
Marszałek województwa
Marszałek województwa
Posty: 1428
Rejestracja: 03 kwietnia 2012, 13:01
Lokalizacja: Biała Chorwacja

Re: Polska lewica kocha zbrodniarzy

Postautor: GrandProtestant » 06 maja 2016, 11:57

Stalin jest niekwestionowanym komunistycznym potworem numer jeden,liderem w mordowaniu całych narodów.Każdy myślący człowiek wie,że to oprawca jakiego świat nie widział,jest odpowiedzialny za śmierć dziesiątków milionów ludzi.Rosja potrafi stanąć w obronie takiego potwora,ponieważ jest to element gry politycznej z Zachodem,to prowokacja która ma za zadanie m.in deprecjację siły oddziaływania państw zachodnich na politykę ogólnoświatową.Rosjanie to niekwestionowani mistrzowie manipulacji.Rosja to inny świat,to azjatyckie jego pojmowanie.Polska to europejskie wartości,tak inne od rosyjskich, jak inne są lody Arktyki od lodów np. Algidy lub Korala. Chcesz powiedzieć,że jesteśmy narodem skurwysynów, a swoją historię nieudolnie wybielamy? Chcesz powiedzieć,że to zwykła tania socjotechnika? Chcesz powiedzieć,że najbardziej wartościowi synowie tej ziemi(całe polskie prawicowe podziemie), to faszystowscy mordercy rodem z Waffen SS,a walkę polskiego narodu można porównać do stalinowskich metod?
Ostatnio zmieniony 06 maja 2016, 12:15 przez GrandProtestant, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
Adi
Premier
Premier
Posty: 8443
Rejestracja: 03 sierpnia 2012, 16:43
Lokalizacja: Wrocław

Re: Polska lewica kocha zbrodniarzy

Postautor: Adi » 06 maja 2016, 11:59

Polska ostatnimi czasy jest postrzegana w Europie przynajmniej 5 razy lepiej, właśnie dzięki Marszom Niepodległości i postawie wobec Imigrantów. Wieś komunistów Europa ma obecnie zupełnie gdzieś.



GrandProtestant
Marszałek województwa
Marszałek województwa
Posty: 1428
Rejestracja: 03 kwietnia 2012, 13:01
Lokalizacja: Biała Chorwacja

Re: Polska lewica kocha zbrodniarzy

Postautor: GrandProtestant » 06 maja 2016, 12:08

Żydzi gdyby nie byli do nas uprzedzeni,byli by obiektywni historycznie,to powinni nam pomniki wdzięczności stawiać.Mają w tym polityczny interes ,by nas przedstawiać w jak najgorszym świetle.Jest wśród nich kilku sprawiedliwych którzy czują się i Polakami i Izraelitami,świetnie mówią -i myślą także -po polsku.Mówią,że mają dwie Ojczyzny,jedna z nich to Polska.Tych ludzi jest jak na lekarstwo,to niestety ziarenko piasku na plaży niechęci.
Ostatnio zmieniony 06 maja 2016, 12:09 przez GrandProtestant, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
Worek
Administrator
Administrator
Posty: 17060
Rejestracja: 17 grudnia 2009, 09:37
Lokalizacja: Tannenberg

Re: Polska lewica kocha zbrodniarzy

Postautor: Worek » 06 maja 2016, 12:09

Odpadam. Nie interesuje mnie dyskusja "od ściany, do ściany".
"Poskrobcie z wierzchu konserwatystę a znajdziecie kogoś, kto przedkłada przeszłość nad jakąkolwiek przyszłość." - Frank Herbert

GrandProtestant
Marszałek województwa
Marszałek województwa
Posty: 1428
Rejestracja: 03 kwietnia 2012, 13:01
Lokalizacja: Biała Chorwacja

Re: Polska lewica kocha zbrodniarzy

Postautor: GrandProtestant » 06 maja 2016, 12:10

Worek pisze:Odpadam. Nie interesuje mnie dyskusja "od ściany, do ściany".

Ok.Wszystkiego najlepszego,miłego weekendu.

Awatar użytkownika
Krogulec
Radny wojewódzki
Radny wojewódzki
Posty: 350
Rejestracja: 25 listopada 2013, 19:15
Lokalizacja: Wenecja północy

Re: Polska lewica kocha zbrodniarzy

Postautor: Krogulec » 11 maja 2016, 18:39

Adi pisze:
Krogulec pisze:hmm, ciekawe co mówili ruscy lub Ukraińcy na widok polek tak potraktowanych, pewnie to samo co ty, tylko w drugą stronę... ot papka w głowach po dwóch stronach. Przerażające zezwierzęcenie i egoizm, Adi. Szkoda słów...


Ruscy i Ukraińcy sobie gloryfikują w najlepsze Armię Czerwoną i UPA. Skandynawowie gloryfikują sobie wikingów. Pewnie wszyscy zezwierzęceni, nie?

A co powiesz w takim razie twoich idolach co to sobie gloryfikują pedofila i mordercę?


Myślę, że nie jesteś moim idolem :) A co cię jara to mnie nie obchodzi.
Cierpisz chłopie, jak większość "bojowników", którzy zawsze muszą z czymś walczyć przeciwko wszystkim, nie ważne która strona, przecież tych, o których wciąż nie możesz przeżyć istnienia są tacy jak ty, dlatego się tak nienawidzicie, macie jedną wspólną cechę "Odruch Semmelweisa", gdyby nie to to byście stracili sens życia, bo prawda boli... ale przywraca do rzeczywistości, wiec warto zaryzykować...

Awatar użytkownika
Adi
Premier
Premier
Posty: 8443
Rejestracja: 03 sierpnia 2012, 16:43
Lokalizacja: Wrocław

Re: Polska lewica kocha zbrodniarzy

Postautor: Adi » 11 maja 2016, 18:46

Haha, A może tak bardziej merytorycznie dlaczego ci co gloryfikują wikingów i ci co gloryfikują pedofila i mordercę nie są zezwierzęceni, w przeciwieństwie do tych co gloryfikują NSZ ;) ?

Awatar użytkownika
Malory
Marszałek województwa
Marszałek województwa
Posty: 1388
Rejestracja: 11 grudnia 2012, 21:33
Lokalizacja: Pomorze

Re: Polska lewica kocha zbrodniarzy

Postautor: Malory » 25 października 2016, 15:11

PiSkorz pisze:Lewactwo zawsze było przeciwko niepodległosci Polski .


Idź ucz się historii w takim razie. Sam jako radykalny lewicowiec mam gdzieś ideę państwa i to w dodatku narodowego, ale gadanie że lewica była wrogiem polskiej niepodległości to zwyczajna historyczna ignorancja. PPS coś Ci mówi? Stefan Aleksander Okrzeja? Hasło: Precz z wojną i caratem! Niech żyje Wolny Polski Lud!?

W ogóle śmieszna sytuacja: goście lansujący się żołnierzami wyklętymi czy Piłsudskim się czepiają tych lansujących się Guevarą o wielbienie zbrodniarzy. Słodkie.
System pracy zarobkowej jest wynikiem przywłaszczenia indywidualnego narzędzi produkcji i ziemi; jest on zarazem koniecznym warunkiem rozwoju produkcji kapitalistycznej: wraz z nią musi też zginąć.
- Piotr Kropotkin

Awatar użytkownika
Ambioryks
Poseł
Poseł
Posty: 1997
Rejestracja: 17 lipca 2007, 15:09
Lokalizacja: Bydgoszcz

Re: Polska lewica kocha zbrodniarzy

Postautor: Ambioryks » 12 grudnia 2016, 16:14

Ernesto Guevara był okrutnym mordercą i utrwalaczem nieludzkiej władzy komunistycznej na Kubie, to nie ulega wątpliwości. Tak samo jak to, że ci którzy noszą koszulki z jego wizerunkiem, to ignoranci/pajace, którzy nie wiedzą, co on wyprawiał.

W symbolice jednak, często nadaje się czemuś lub komuś inne znaczenie, niż miał/o znaczenie na początku, w oryginale. Ktoś zrobił Guevarę ikoną popkultury (którą sam Guevara gardził, jako kapitalistyczną i charakterystyczną dla zgniłego i zepsutego Zachodu zdominowanego przez USA), i tak się przyjęło. Nawet jeśli to absurd. Ktoś dorobił Guevarze pośmiertną legendę, niemającą za wiele wspólnego z prawdą. Może dla kogoś Guevara stał się bardziej symbolem ruchu antykolonialnego, który był bardzo popularny w wielu krajach świata i w wielu tzw. lewicowych i liberalnych środowiskach krajów Zachodu, niż symbolem zbrodni. Bo walczył z kolonizatorami, czyli według błędnie rozumianych definicji był wyzwolicielem. Natomiast Hitler nie miał nic wspólnego z ruchami antykolonialnymi (wręcz przeciwnie) i nigdy nie obrósł pośmiertną legendą, więc w symbolice jest często traktowany inaczej niż Guevara.

Podobnie jak czasem w roli ikony popkultury obsadza się Lenina, który też gardziłby popkulturą, gdyby dożył jej powstania. W różnych "śmiesznych" obrazkach, Lenina przedstawia się z irokezem czy z innymi dodatkami. Pewnie prawdziwy Lenin by się o to obraził.

Oczywiście w żadnym stopniu nie jest to usprawiedliwienie - tylko próba wytłumaczenia i wyjaśnienia różnego podchodzenia do ikon komunizmu i nazizmu.

Skoro bodaj większość ludzi nie popiera kolonializmu, tylko jest przychylna antykolonializmowi, a swego czasu Kuba i ZSRR wspierały ruch antykolonialny, w przeciwieństwie do kolonialnej polityki faszystowskich Włoch i nazistowskiej III Rzeszy, to według takiego uproszczonego rozumowania, ZSRR i Kuba i ich ikony musiały być "fajniejsze" od Włoch i III Rzeszy. Tak wielu ludzi myślało - błędnie, ale pewne powody były. Choć ludzie lepiej zorientowani wiedzieli, że komunizm pod żadnym względem nie jest lepszy od nazizmu, a nawet że jest gorszy. Problem w tym, że większość ludzi nie była dobrze zorientowana.

Po 1945 ze wszech stron dołożono bardzo wielkich starań, by wykorzenić nazizm i podobne mu ideologie. Natomiast dotąd nie zrobiono czegoś analogicznego z komunizmem na skalę światową. O ile Niemcy przeszły gruntowną denazyfikację i dziś siła mitu Hitlera jest praktycznie żadna (Hitler jest zdecydowanie negatywnie oceniany przez 99% Niemców), o tyle Rosja i wiele innych krajów nie przeszła nawet najbardziej powierzchownej dekomunizacji. W Rosji ani na Białorusi nie zdelegalizowano partii komunistycznych odwołujących się wprost do Lenina i Stalina. I tam siła mitu Lenina nadal jest wielka. I w wielu krajach nadal legalnie działają partie komunistyczne używające sierpa i młota. Tymczasem w dzisiejszych Niemczech nie mogłaby legalnie działać i startować w wyborach partia otwarcie odwołująca się do Hitlera i NSDAP.
gazda pisze:Powiedział gość który popiera marka borowskiego - komunistę, siostrzeńca ''mordercy zza biurka'' - Bermana.

Skąd stwierdzenie, że Borowski jest siostrzeńcem mordercy zza biurka (Jakuba) Bermana?

To, że ktoś nosi takie samo nazwisko, nie musi oznaczać, że jest z nim spokrewniony. Nazwisko Berman wcale nie było/nie jest takie rzadkie.
https://pl.wikipedia.org/wiki/Rick_Berman
https://pl.wikipedia.org/wiki/Marshall_Berman
https://en.wikipedia.org/wiki/Paul_Berman
https://en.wikipedia.org/wiki/Laura_Berman
https://pl.wikipedia.org/wiki/Bronis%C5%82aw_Berman
https://pl.wikipedia.org/wiki/Jakub_Berman
https://pl.wikipedia.org/wiki/Matwiej_Berman
https://pl.wikipedia.org/wiki/Mieczys%C5%82aw_Berman
https://pl.wikipedia.org/wiki/Antoine_Berman
https://pl.wikipedia.org/wiki/Ahmet_Berman
https://en.wikipedia.org/wiki/Chris_Berman
https://en.wikipedia.org/wiki/Len_Berman
https://en.wikipedia.org/wiki/Ted_Berman

I co - myślisz, że wszyscy oni są z jednej rodziny?
PiSkorz pisze:Lewactwo zawsze było przeciwko niepodległosci Polski .

Bzdura. Widać nie znasz historii. Tadeusz Kościuszko był lewakiem, jak na warunki XVIII-wieczne. Tak samo Jakub Jasiński, Józef Pawlikowski i inni polscy jakobini byli lewakami - a to oni odgrywali główną rolę w powstaniu kościuszkowskim. Pawlikowski napisał nawet słynną broszurę "Czy Polacy mogą wybić się na niepodległość?".

Za to Konfederacja Targowicka była stronnictwem skrajnie prawicowym, mającym poparcie konserwatywnego duchowieństwa katolickiego. Przystąpili do niej m.in. biskupi tacy jak Michał Sierakowski, Józef Kossakowski i Ignacy Massalski (dwaj ostatni zostali powieszeni za zdradę przez lewaków w 1794).
W XVIII wieku to właśnie lewactwo było tą stroną sceny politycznej w Polsce, która najbardziej zaciekle chciała bronić niepodległości Polski i o nią walczyć. I przez dużą część XIX w. też tak było. Nawet w XX wieku PPS walczyła o niepodległość Polski.

A jak sięgnąć głębiej w historię, to czescy husyci, a więc też lewacy i wywrotowcy, w XV wieku popierali Polskę w jej wojnie z zakonem krzyżackim - katolickim zakonem rycerskim. A papiestwo trzymało stronę krzyżaków.
PiSkorz pisze:Wynika to z tego że wolność Polski jest ściśle powiązana z chrześcijaństwem a dla lewicy jest to wróg numer jeden

Brednie wyssane z palca. Wolność Polski jest ściśle powiązana z polityką, a w przeszłości także z walką zbrojną i zabiegami dyplomatycznymi.

BTW: nuncjusz apostolski w Polsce, Giovanni Francesco Commendone, był szpiegiem habsburskim, działał na szkodę Polski i na korzyść Austrii. Co to miało wspólnego z wolnością Polski? Albo co popieranie zakonu krzyżackiego miało wspólnego z wolnością Polski?
PiSkorz pisze:Dlatego numer jeden bo to lewica chce w miejscu Boga postawić takich ludzi - morderców jak Czegewara .

Sam to wymyśliłeś? Czy opierasz to stwierdzenie na jakichś podstawach?
Cynik pisze:Dziadka i całą rodzinę jego brata w tym ciężarną córkę dziadka brata zamordowali bo im krowy nie dał.

Kto? Członkowie WiN? Członkowie NSZ? Członkowie NOW? Członkowie NZW? Członkowie KWP? Czy pospolici przestępcy niemający nic wspólnego z konspiracją i partyzantką?
Jeśli członkowie jednej z w/w formacji: z jakiego oddziału? Kto nimi dowodził?
gazda pisze:Po prostu nie ma wojen w których nie cierpią kobiety i dzieci.

A jak to stwierdzenie ma się do zbrodni "Burego", "Wołyniaka" i "Szarego" na cywilach? Mordowanie cywili w czasie pokoju zawsze jest zbrodnią. A w 1945, ani w 1946, polskie władze RP na uchodźstwie nie ogłosiły stanu wojny. Nikt nie ogłosił.

Gdyby "Bury" był bohaterem, to nie mordowałby cywili, tylko likwidował wyłącznie funkcjonariuszy UB, NKWD, MO i oficerów KBW i politruków "ludowego" WP. Honorowi żołnierze robią wszystko, by uniknąć zabijania cywili. "Bury" robił odwrotnie - mordował cywili. Za to czapa mu się należała. Tym bardziej że później podczas przesłuchania w UB winą za zbrodnię w Zaleszanach "Bury" obciążył "Rekina" z NSZ, który sprzeciwiał się tej akcji. Czy tak postępuje dowódca?
gazda pisze:idz złóż kwiaty na grobach twoich bohaterów - bandytów z GL/AL.

W którym miejscu Worek nazwał członków GL/AL bohaterami?

Czy twoim zdaniem każdy kto potępia mordowanie cywili przez skrajnych nacjonalistów, jest od razu komunistą lub miłośnikiem GL i AL? Jeśli tak, to jesteś na intelektualnym poziomie przedszkolaka.

Jeśli "Bury" jest bohaterem, to w takim razie Roman Szuchewycz też jest bohaterem, tak jak wszyscy członkowie UPA. Bo przecież UPA walczyło z komunistami o wolną Ukrainę. Członkowie UPA zabijali działaczy komunistycznych. I żołnierze UPA ginęli w walce z NKWD i Armią Czerwoną. W dodatku przyczynili się do śmierci sowieckiego generała Watutina w 1944 - więc miano bohaterów jak najbardziej im się należy!

Nie rozumiesz, że nie każdy nacjonalista i antykomunista jest szlachetnym idealistą i bohaterem, a nie każdy komunista jest potworem? świat nie jest taki czarno-biały, jak by się mogło wydawać.

Zresztą Stalin też kazał zabić wielu komunistów, w tym wielu funkcjonariuszy NKWD. A Hitler prześladował działaczy Komunistycznej Partii Niemiec. Czyli co - może oni też są fajni, bo kazali zabijać komunistów?

Zresztą 28 maja 1946 oddział WiN Henryka Lewczuka "Młota" wspólnie z UPA zaatakował Hrubieszów.
gazda pisze:Sprawdż sobie ile NSZ podjęło akcji bojowych przeciwko nazistom, trochę tego było. (...) NSZ było też tą formacją polskiego państwa podziemnego której Niemcom nie udało się zinfiltrować.

Po pierwsze: biorąc pod uwagę liczebność NSZ, to ilość dokonywanych akcji przeciw Niemcom była znikoma. Już więcej akcji przeciw Niemcom wykonali członkowie GL i AL, mimo że byli komunistami i w większości nie przeszli szkolenia wojskowego.

Po drugie: szef Akcji Specjalnej NSZ na Kielecczyźnie Herbert Jura vel Jung "Toma" był agentem gestapo.

Niemcy nie uważali NSZ za prawdziwe zagrożenie dla siebie, w przeciwieństwie do AK i BCh. I Niemcy nie podejmowali jakichś szczególnych wysiłków, żeby zlikwidować NSZ. Nie wysyłali specjalnie przeciw NSZ tak wielkich sił i ekspedycji jak przeciw AK, BCh czy AL. W wielkiej bitwie w Lasach Janowskich i Puszczy Solskiej w czerwcu-lipcu 1944 NSZ nie brały udziału, choć brały w niej udział BCh, AK, AL i partyzanci sowieccy.

Dwie inne największe bitwy partyzanckie na ziemiach polskich z 1944 r. - pod Rąblowem i Gruszką - były bitwami z AL, nie z NSZ. Niemcy największe siły wysyłali przeciw każdej polskiej formacji, tylko nie przeciw partyzantce nacjonalistycznej (NSZ i NOW).

A wielu NSZ-owców uważało Niemców za sojusznika w walce ze wspólnym wrogiem - komunistami. Najbardziej znanym z nich był wspomniany "Tom". Choć faktem jest, że oddziały NSZ nigdy nie walczyły u boku Niemców przeciw AL, co kiedyś wymyślali historycy PRL-owscy.

Odnośnie Wierzchowin: stwierdzenie, że ta wioska była zamieszkała przez samych zwolenników PPR i komuny, to kłamstwo propagandy NSZ-owskiej. Spośród 194 ofiar zbrodni w Wierzchowinach tylko kilkanaście osób miało cokolwiek wspólnego z ruchem komunistycznym, z PPR i UB. Reszta to całkiem niewinni ludzie. Podobnie z ofiarami zbrodni NZW w Zaleszanach. I zbrodni NOW w Piskorowicach - większość to niewinne kobiety, dzieci i starcy. Gdyby "Wołyniak" faktycznie chciał dokonać rewanżu na UPA, to zaatakowałby oddział UPA, a nie mordował przypadkowych cywili, którzy mu się nawinęli i znaleźli w niewłaściwym miejscu o niewłaściwym czasie.

A podejście typu: "kto nie wychwala bezkrytycznie NSZ, ten na pewno jest komuchem, miłośnikiem GL, AL, Stalina, Bieruta i Mao", jest kretyńskim dualizmem myślenia i przykładem fałszywej alternatywy.
gazda pisze:jak na razie to żadnych zbrodni NSZ nie udało ci się wymienić
[/quote]
Wierzchowiny 6 czerwca 1945. Poza tym Pardołów 19 stycznia 1944.

Zresztą, NSZ, NOW i NZW to bardzo podobne formacje - wszystkie one były narodowo-radykalne. Więc zbrodnie oddziałów NOW, NSZ i NZW to łączne zbrodnie polskich skrajnych nacjonalistów uwielbiających Mussoliniego.


Wróć do „SLD (Sojusz Lewicy Demokratycznej)”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość