PiSkorz pisze:W PiS-ie trafiają się ludzie o niejasnej przeszłości ale są to wyjątki . Natomiast w tzw. opozycji totalnej jest to regułą . Nie bez powodu Platforma , Nowoczesna , Kodziarze i PSL z taką zawziętością bronią ubeckich emerytur .


Poproszę o 10 przykładów. Nie powinieneś mieć z tym problemów skoro to reguła.

Zwiększenie czy zmniejszenie frekwencji wyborczej ?

Wszystko o organizacjach wokół partii politycznych. Ich programy i znane twarze. Młodzieżówki i "dorosłe" organizacje pomocnicze. Jakie profity i jakie obowiązki mają? Co robią dla społeczeństwa?

Moderatorzy: Lolek00, Bilu1939, Marchewa, Worek, Moderator, Administrator, Super Moderator

Awatar użytkownika
mateuszjkl
Minister
Minister
Posty: 3993
Rejestracja: 01 listopada 2012, 20:05
Lokalizacja: Z daleka

Zwiększenie czy zmniejszenie frekwencji wyborczej ?

Postautor: mateuszjkl » 18 sierpnia 2013, 08:47

Panuje opinia , że im większe frekwencja wyborcza tym lepiej , a może lepiej gdyby było na odwrót ? Im mniejsza frekwencja wyborcza tym lepiej.
No bo jeśli przykładowo idzie na wybory 50% osób , to te osoby coś tam się interesują polityką , albo głosują bo głosują , natomiast reszta , nie głosuje w ogóle bo nie na kogo zagłosować( bullshit ) , albo nie interesuję się polityką w ogóle. Jeżeli wprowadzić by utrudnienie co do możliwości głosowania zmniejszając frekwencje , to czy na wybory nie chodziłyby tylko osoby które polityką się interesują ? Reszta by to zlała i by nie poszła.
Myślicie że coś by się zmieniło , a do sejmu weszły nowe partie ?

Paw
Wicepremier
Wicepremier
Posty: 5728
Rejestracja: 05 marca 2011, 12:07
Lokalizacja: EL

Postautor: Paw » 18 sierpnia 2013, 09:19

Ta opinia wynika ze zdobyczy naukowych. Chyba Putnam zaproponował indeks złożony z kilkunastu/kilkudziesięciu różnych wskaźników, w tym także frekwencji wyborczej, reprezentujący kapitał społeczny - trudno uchwytny wprost. Ale, przyznam, że z frekwencją wyborcza mam problem, bo może ona wzrosnąć z różnych przyczyn, często wzajemnie sprzecznych - np. niektórzy socjologowie mówili, że w 2007 roku do wyborów parlamentarnych poszło sporo ludzi (frekwencja bliska 54%) ze względu na "negatywny kapitał" wypracowany przez PiS (zapamiętałem z TV).

Aleksy865
Radny powiatowy
Radny powiatowy
Posty: 166
Rejestracja: 06 lipca 2013, 13:31
Lokalizacja: Górny Śląsk
Kontaktowanie:

Postautor: Aleksy865 » 18 sierpnia 2013, 10:15

Im mniejsza frekwencja, tym lepiej. Do wyborów powinno chodzić może 10% obywateli, dlatego powinno się wprowadzić stare metody, które sprawdziły się choćby w Stanach Zjednoczonych, czyli opłatę wyborczą. Idziesz na wybory lub referendum - dajesz 200 zł i głosujesz. Wtedy ludzie się zastanowią czy ich głos negatywny lub taki na odwal się jest tego wart. Wiem, zaraz będzie larmo, że prawa biednych, ale sorry, jeżeli nie masz 200 zł na opłatę wyborczą (wybory nie są za darmo), to znaczy że musisz więcej pracować, aby utrzymać rodzinę, więc nie masz raczej czasu, żeby dokładnie zaznajomić się z programami kandydatów oraz ocenić realność obietnic.

Awatar użytkownika
Adi
Premier
Premier
Posty: 9093
Rejestracja: 03 sierpnia 2012, 16:43
Lokalizacja: Wrocław

Postautor: Adi » 18 sierpnia 2013, 10:25

Aleksy865 pisze: jeżeli nie masz 200 zł na opłatę wyborczą (wybory nie są za darmo), to znaczy że musisz więcej pracować, aby utrzymać rodzinę, więc nie masz raczej czasu, żeby dokładnie zaznajomić się z programami kandydatów oraz ocenić realność obietnic.


Że niby bezrobotny ma mniej czasu niż ktoś goniący za pieniędzmi?

Aleksy865
Radny powiatowy
Radny powiatowy
Posty: 166
Rejestracja: 06 lipca 2013, 13:31
Lokalizacja: Górny Śląsk
Kontaktowanie:

Postautor: Aleksy865 » 18 sierpnia 2013, 11:33

Tak, ponieważ musi szukać pracy. Osoby utrzymujące się z kasy publicznej powinny być zawieszone w prawach wyborczych.

Awatar użytkownika
Adi
Premier
Premier
Posty: 9093
Rejestracja: 03 sierpnia 2012, 16:43
Lokalizacja: Wrocław

Postautor: Adi » 18 sierpnia 2013, 11:53

Aleksy865 pisze:Tak, ponieważ musi szukać pracy.


To tym tropem osoby mające wiele dzieci powinny być pozbawione praw wyborczych bo muszą zajmować się dziećmi
Sportowcy także bo muszą trenować.
Natomiast podwójne prawa wyborcze powinny mieć bezdzietne utrzymanki.

[ Dodano: Nie 18 Sie, 2013 ]
Aleksy865 pisze:Osoby utrzymujące się z kasy publicznej powinny być zawieszone w prawach wyborczych.


Czyli np żołnierze? No tak, poza tym muszą strzelać więc i tak nie mają czasu.

Aleksy865
Radny powiatowy
Radny powiatowy
Posty: 166
Rejestracja: 06 lipca 2013, 13:31
Lokalizacja: Górny Śląsk
Kontaktowanie:

Postautor: Aleksy865 » 18 sierpnia 2013, 12:51

Adi pisze:To tym tropem osoby mające wiele dzieci powinny być pozbawione praw wyborczych bo muszą zajmować się dziećmi
Sportowcy także bo muszą trenować.
Natomiast podwójne prawa wyborcze powinny mieć bezdzietne utrzymanki.
Nie ma żadnego tropu, jest założenie, że jak mi zależy, to zapłacę te 200 zł.

Adi pisze:Czyli np żołnierze? No tak, poza tym muszą strzelać więc i tak nie mają czasu.
Cała budżetówka. Nie wiem, gdzie ty widzisz jakiś problem.

Awatar użytkownika
Otaku
Starosta
Starosta
Posty: 919
Rejestracja: 06 marca 2013, 16:30
Lokalizacja: Tokio,Japan

Postautor: Otaku » 18 sierpnia 2013, 14:55

Aleksy865 pisze: Do wyborów powinno chodzić może 10% obywateli, dlatego powinno się wprowadzić stare metody, które sprawdziły się choćby w Stanach Zjednoczonych, czyli opłatę wyborczą.

O pamiętam że było coś takiego.
JKM mówił że trzeba było zdać jeszcze egzamin z konstytucji.
Aleksy865 pisze:Idziesz na wybory lub referendum - dajesz 200 zł i głosujesz. Wtedy ludzie się zastanowią czy ich głos negatywny lub taki na odwal się jest tego wart

Wtedy ludzie poczuliby że ich głos jest ważny.

Najlepiej jak wyedukowane 10% zagłosuje na ludzie niż 100% co głosują ciągle na te same miernoty bo się boją alternatyw i myślą telewizorami zamiast głowami.

Awatar użytkownika
Nazgul
Moderator
Moderator
Posty: 26670
Rejestracja: 15 stycznia 2006, 15:39
Lokalizacja: Wrocław :)

Postautor: Nazgul » 18 sierpnia 2013, 15:36

fajne pomysły tyle, że bez sensu bo ważność głosów przy niskiej frekwencji jest mniejsza a nie większa. a dla systemu liczy sie to aby jak najwięcej zagłosowało (wtedy jest reprezentatywny) a nie jak najmniej. po co komu zwycięstwo przy 10% frekwencji jak przy pierwszej poważnej kontrowersyjnej zmianie będzie po jego rządzie bo na ulice wyjdzie mu pół miliona ludzi?

model cenzusowy itp. byl już testowany i kończył się tym samym wszędzie - rządzili przedstawiciele bogatej mniejszości (i reprezetowali wyłacznie ich interesy kosztem reszty) co prowadziło do masowych strajków, protestów, rewolucji, destabilizacji i tym podobnych
A poza tym uważam, że trzeba zakazać cyfr arabskich. ;)
"Rząd próbuje przekonać Wysoką Izbę, że konstytucja nie obowiązuje, posługując się sprostytuowanymi prawnikami" JKaczyński 2003 r.

Awatar użytkownika
mateuszjkl
Minister
Minister
Posty: 3993
Rejestracja: 01 listopada 2012, 20:05
Lokalizacja: Z daleka

Postautor: mateuszjkl » 18 sierpnia 2013, 15:59

No tak , specjalne zmniejszanie frekwencji to takie niedemokratyczne :lol: .
Osobiście odbieram to pozytywnie. Teraz robią co chcą , a szary kowalski i tak ma to w dupie. To może w końcu jakby wprowadzali faktycznie kontrowersyjne zmiany , ruszyłby swój wielebny zadek i się zainteresował , zrobił zbiorowo zamach stanu czy cuś.

Awatar użytkownika
Adi
Premier
Premier
Posty: 9093
Rejestracja: 03 sierpnia 2012, 16:43
Lokalizacja: Wrocław

Postautor: Adi » 18 sierpnia 2013, 16:49

Aleksy865 pisze:Nie ma żadnego tropu, jest założenie, że jak mi zależy, to zapłacę te 200 zł.


Ooo fajne, to jak założymy partię która obieca złote góry bogatym i większe opodatkowanie biednych to wygramy.


Aleksy865 pisze:
Cała budżetówka. Nie wiem, gdzie ty widzisz jakiś problem.


Ja nie widzę problemu tylko bezsens i absurd.

Paw
Wicepremier
Wicepremier
Posty: 5728
Rejestracja: 05 marca 2011, 12:07
Lokalizacja: EL

Postautor: Paw » 18 sierpnia 2013, 16:57

Nazgul pisze:po co komu zwycięstwo przy 10% frekwencji jak przy pierwszej poważnej kontrowersyjnej zmianie będzie po jego rządzie bo na ulice wyjdzie mu pół miliona ludzi?
Może JKM znowu marzy o parlamencie?

Awatar użytkownika
mateuszjkl
Minister
Minister
Posty: 3993
Rejestracja: 01 listopada 2012, 20:05
Lokalizacja: Z daleka

Postautor: mateuszjkl » 18 sierpnia 2013, 17:46

Może JKM znowu marzy o parlamencie?


Jakby chciał w nim być to byłby w nim cały czas. Nie kłamie wyborcy pięknymi hasłami , tylko mówi co chce zrobić...Czasem ociupinę za dużo mówi.

Paw
Wicepremier
Wicepremier
Posty: 5728
Rejestracja: 05 marca 2011, 12:07
Lokalizacja: EL

Postautor: Paw » 18 sierpnia 2013, 18:17

mateuszjkl pisze:Jakby chciał w nim być to byłby w nim cały czas.

Tak myślałem, że poprzednio tylko udawał, że chce w nim być ;-).

Awatar użytkownika
mateuszjkl
Minister
Minister
Posty: 3993
Rejestracja: 01 listopada 2012, 20:05
Lokalizacja: Z daleka

Postautor: mateuszjkl » 18 sierpnia 2013, 19:42

Mógłby pójść inną drogą. Pierdzielić bzdury i siedzieć przy PO czy PiS do usranej śmierci.


Wróć do „Przy partiach”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 3 gości