PiSkorz pisze:W PiS-ie trafiają się ludzie o niejasnej przeszłości ale są to wyjątki . Natomiast w tzw. opozycji totalnej jest to regułą . Nie bez powodu Platforma , Nowoczesna , Kodziarze i PSL z taką zawziętością bronią ubeckich emerytur .


Poproszę o 10 przykładów. Nie powinieneś mieć z tym problemów skoro to reguła.

Trochę prawdy o systemie edukacji

To miejsce do wymiany pomysłów i oferty pomocy w ich realizacji. Robisz coś ciekawego opowiedz o tym innym, może wykorzystają Twój pomysł na własnym terenie

Moderatorzy: Lolek00, Bilu1939, Marchewa, Worek, Moderator, Administrator, Super Moderator

Lolek00
Moderator
Moderator
Posty: 9325
Rejestracja: 26 lipca 2009, 16:14
Lokalizacja: woj. śląskie

Postautor: Lolek00 » 10 listopada 2012, 17:33

Clint Eastwood, ten tekst nie dotyka problemów edukacji - tylko w tym punkcie że jak wspomniałeś że nie zawsze jest zrozumienie - ale to akurat mikry problem który występuje zawsze tam gdzie jest dystans pokoleń - i wszędzie nie tylko w edukacji...

Reszta to studium dawnej mody i lanie wody. Edukacja ma więcej problemów m.in. te o których wspomniałem.
Vivat et res publica et qui, illam regit

Awatar użytkownika
Clint Eastwood
Minister
Minister
Posty: 3331
Rejestracja: 04 grudnia 2008, 12:36
Lokalizacja: k.

Postautor: Clint Eastwood » 11 listopada 2012, 17:38

lolku, z tekstu wyczytałem, że problem leży w tym, że szkoły (podst, gim i liceum) zamiast uczyć kreują tylko popyt dla wyższych uczelni. a elity (które autor złośliwie nazywa szlachtą), mimo że dużo biadają jakie to sieroty (chłopów, co zamiast do mcdonalda się przyuczać to się stroją w aspiracje i szukają możliwości polepszenia swojego losu) muszą uczyć, nadal stwarzają pozory możliwości awansu społecznego, mimo, że droga do elity jest dla większości absolwentów zamknięta. bo żerowanie na czyichś ambicjach to jest dobry biz dla profesorków. i moim zdaniem to jest największy problem. z jednej strony nie stwarza się możliwości po prostu nauki zawodu, który daje satysfakcję i godną pracę - na poziomie powiedzmy szkoły ponadgimnazjalnej. a z drugiej studia dla większości to strata czasu i energii, a bez nich zostaje często brak perspektyw na dobre zarobki.

bo to, że nagle dobrzy profesorowie z pasją zaczną obsadzać katedry - wcale nie rozwiąże problemu.

kontusze i przegląd mody to tylko literacka metafora, koleś jest polonistą, więc trochę leje wodę.

Awatar użytkownika
sececjonista
Minister
Minister
Posty: 3642
Rejestracja: 13 sierpnia 2011, 12:52
Lokalizacja: Polska

Postautor: sececjonista » 23 maja 2013, 16:18

http://wiadomosci.wp.pl/kat,59154,title ... omosc.html

czyżby ktoś zaczął się pytać uczniów ?
"Demokracja-Bóg , który zawiódł" H.H. Hoppe

"Zwolennicy opieki społecznej, socjalizmu, etatyzmu i interwencjonizmu codziennie na tysiąc sposobów zabiegają o nowe ograniczenia indywidualnej wolności. " Henry Hazlitt

Awatar użytkownika
mateuszjkl
Minister
Minister
Posty: 3985
Rejestracja: 01 listopada 2012, 20:05
Lokalizacja: Z daleka

Postautor: mateuszjkl » 23 maja 2013, 19:13

Według mnie powrót do starego systemu jest absurdalny , obecny system też jest absurdalny. Czy podstawówka będzie miała 6 czy 8 lat nic to nie zmieni.
Powiem Ci , że podstawówka 8-letnia byłaby jeszcze gorsza. Z reguły podstawówki to mała grupa osób - bo dużo jest takich obiektów na wsiach. W gminie z 4 podstawówki to nic dziwnego , że mało uczniów w nich jest. Może po 60-100. Wymieszanie 7 latków z 15 latkami w takim małym gronie nie jest według mnie rozsądne.
Człowiek dorasta w społeczeństwie i to właśnie gimnazjum daje większe skupisko osób - to jest szansa dla dzieci ze wsi. Nowe znajomości , nowe doświadczenia itd itd.
Tekst któy przeczytałem jest jakiś denny -

ocena z zajęć technicznych (zajęcia prowadzone w klasach 4-5) jest już brana pod uwagę do średniej ocen i razem z testem końcowym stanowi przepustkę do dobrego gimnazjum. – Małe dzieci nie mają wyobraźni przestrzennej. Nie bardzo nawet rozumieją, po co uczą się tego przedmiotu – mówi Monika i dodaje, że na tym etapie w pomoc uczniom często włączają się rodzice, odrabiając za dziecko prace domowe.


Serio ? Przepustkę do dobrego gimnazjum ? No proszę Was , jak ktoś jest dobry to i sklepie coś z techniki. To nie są jakieś arcytrudne zadania. Narysować coś na papierze milimetrowym , narysować bryłę , wyciąć i skleić , zrobić jakieś origami. To nie są trudne rzeczy. Rozwijają dziecku zmysł przestrzenny. Jest to jedna z luźniejszych lekcji w których dzieciaki dostają oceny od 4 do 6.

Inne zjawisko, które zaobserwowała, nazywa „segregacją dzieci”. Działa ono wedle następującego schematu: do dobrego gimnazjum przyjmują uczniów z najlepszymi ocenami; czasem są testy językowe, również celem wyselekcjonowania najlepszych. Wśród uczniów wielu jest takich, których rodziców stać było na korepetycje czy zajęcia pozaszkolne. W 6. klasie, wśród 14-latków, tworzy się więc elity, prymusów, wyselekcjonowane grupy, często z mocnymi plecami i pokaźnym portfelem tatusiów.


No to źle że dziecko dodatkową edukują poza szkołą ? Co , może im zabronić tego ? Poza tym co zmieni jak będą 8 letnie podstawówki ?

W ocenie Moniki wyścig szczurów zaczyna się obecnie już od pierwszej klasy szkoły podstawowej. Wielu rodziców finansuje dzieciom dodatkowe lekcje pozaszkolne. W klasach 1-3 wychowawca prowadzi jednocześnie wiele zajęć (poza religią i językami prowadzonymi przez innych nauczycieli). Często, przed przyjęciem, szkoły nie informują, który pedagog poprowadzi jaką klasę. Jeśli dziecko trafi źle, istnieje obawa, że niższy poziom nauczania bezpośrednio wpłynie na niższy wynik testów do gimnazjum. A dwa lata to za mało, żeby nadrobić braki. Co innego, gdyby było ich aż osiem.



Fanaberie!! Test po podstawówce to jest obliczenie jakichś prostych liczb , czytanie ze zrozumieniem i napisanie opowiadania. Z Historii obowiązkowe jest tylko umiejętne czytanie wieków - żadnej teorii. Do czego tu przygotowywać ? Do testu gimnazjalnego to i owszem...Z tym że jakby robili testy gimnazjalne w 8 letniej podstawówce to wyniki byłyby zaskakujące gówniane bo by było od cholery materiału. Dzieciaki już w 5 klasie musieli by się uczyć chemii fizyki biologii. Wyścig szczurów w podstawówce :lol: . Babo tępa , jak posyłasz dziecko do "elitarnej" podstawówki mając średnio zdolne dziecko , to czego oczekujesz ? Wielki lament matki , której syneczek nie radzi sobie w nauce. Na co zgonić ? Na system !

Po każdym etapie nauki są testy diagnostyczne. Teraz, po ukończeniu 4. klasy będzie miał egzamin z języka angielskiego ze wszystkich klas. I kiedy ma mieć czas dla siebie?


Tak , a wciśniecie materiału gimnazjalnego do 8 letniej podstawówki na pewno pomoże.


Aż szkoda mi słów na ten stek bzdur.

Awatar użytkownika
sececjonista
Minister
Minister
Posty: 3642
Rejestracja: 13 sierpnia 2011, 12:52
Lokalizacja: Polska

Postautor: sececjonista » 23 maja 2013, 21:09

W pewnych kwestiach zgadzam się . Ale zauważ że to dzieciaki , które tak czują i opisują taki stan rzeczy.
"Demokracja-Bóg , który zawiódł" H.H. Hoppe



"Zwolennicy opieki społecznej, socjalizmu, etatyzmu i interwencjonizmu codziennie na tysiąc sposobów zabiegają o nowe ograniczenia indywidualnej wolności. " Henry Hazlitt

Awatar użytkownika
Anubis
Poseł
Poseł
Posty: 1816
Rejestracja: 07 marca 2011, 03:52
Lokalizacja: podziemia

Postautor: Anubis » 23 maja 2013, 21:37

http://www.youtube.com/watch?feature=pl ... NBc8xIht-U

Ciekawe czego ich w gimnazjach uczą, skoro podstawowych rzeczy nie wiedzą.

Awatar użytkownika
Clint Eastwood
Minister
Minister
Posty: 3331
Rejestracja: 04 grudnia 2008, 12:36
Lokalizacja: k.

Postautor: Clint Eastwood » 23 maja 2013, 21:58

to akurat jest pierdoła.
1) nie jest sztuką zapytać 200 osób i wybrać 15 idiotów.
2) każdy z nas ma w swoim otoczeniu takich wałków, którzy przerobili najróżniejsze systemy edukacji i też nie wiedzą co to jest kontynent albo im się australia z austrią myli.

Awatar użytkownika
mateuszjkl
Minister
Minister
Posty: 3985
Rejestracja: 01 listopada 2012, 20:05
Lokalizacja: Z daleka

Postautor: mateuszjkl » 23 maja 2013, 22:23

Człowiek w gimnazjum jest taki rozchwiany emocjonalnie, a jednocześnie pozostawiony sam sobie. Bo tu chciałby się zwierzyć, tam pogadać, a nie ma z kim. Dawni przyjaciele są już w innych szkołach

14-letnia Marysia, uczennica 1. klasy gimnazjum



Dalej daję przykłady wsi która jest w gminie z małym miastem , albo osadą.
3-5 podstawówek , jedno gimnazjum. To właśnie te dzieciaki w podstawówkach nie mają jak dorastać w większym społeczeństwie , mają utrudniony rozwój w nim - cięższy rozwój persona ad persona. Powiedz mi , kiedy się dzieje tak , że przyjaceiele z podstawówki wędrują do gimnazjum kompletnie do innego rejonu ? Z reguły idzie się do najbliższego gimnazjum , więc chodzą do tej samej szkoły. Chyba , że mieszka się w mieście to inna sprawa , ale wtedy nie wyjeżdzają z miasta , więc po szkole dalej się spotykają , kolegują i przyjaźnią , już nie mówię że teraz jest dostęp do internetu , telefonów , smsowanie , dzwonienie. Dopiero w szkołach średnich dzieje się tak , że przyjaciele gdzieś indziej wędrują - wtedy wiadomo , ale w gimnazjach , to są jakieś sporadyczne przypadki. 14-latka - 1 klasa , myślę że za jakiś czas zdanie zmieni. Ogólnie jak gadam ze znajomymi to zawsze miło wspominają gimnazjum , pierwsze miłości , dobre przyjaźnie , pierwsze wspólne wypady itp itp. Czasem zdarza się że ktoś jest nieakceptowany , ale gdzie się tak nie dzieje ? Wszędzie tak jest.


Wróć do „Jarmark pomysłów”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość