PiSkorz pisze:W PiS-ie trafiają się ludzie o niejasnej przeszłości ale są to wyjątki . Natomiast w tzw. opozycji totalnej jest to regułą . Nie bez powodu Platforma , Nowoczesna , Kodziarze i PSL z taką zawziętością bronią ubeckich emerytur .


Poproszę o 10 przykładów. Nie powinieneś mieć z tym problemów skoro to reguła.

Pomysły modyfikacji polityki ochrony środowiska

To miejsce do wymiany pomysłów i oferty pomocy w ich realizacji. Robisz coś ciekawego opowiedz o tym innym, może wykorzystają Twój pomysł na własnym terenie

Moderatorzy: Lolek00, Bilu1939, Marchewa, Worek, Moderator, Administrator, Super Moderator

Awatar użytkownika
Malory
Marszałek województwa
Marszałek województwa
Posty: 1388
Rejestracja: 11 grudnia 2012, 21:33
Lokalizacja: Pomorze

Pomysły modyfikacji polityki ochrony środowiska

Postautor: Malory » 21 kwietnia 2013, 13:08

Ochrona środowiska to moja pasja, więc chciałbym podzielić się kilkoma propozycjami zmian w polskiej polityce ochrony środowiska, które moim zdaniem mogłyby uczynić ją tańszą, skuteczniejszą, bardziej dostosowanym do realiów. Oto ich część.

a) Gospodarka odpadami:

- Wprowadzić opłaty licencyjne: produkty posiadające opakowania (butelki, kartony, opakowania plastikowe) powinny być obarczone dodatkową opłatą licencyjną. Następnie pieniądze uzyskane w ten sposób byłyby przekazywane do spółek zajmujących się odzyskiem i odbiorem surowców wtórnych. W ten sposób w Niemczech czy Austrii odbiór śmieci ze zbiórki selektywnej jest darmowy. Pozwoliłoby to uniknąć wzrostu cen które spowoduje obecna reforma śmieciowa.

- Wprowadzenie opłat od worka/ ilości wytworzonych śmieci: obecnie proponowany system naliczania opłat od śmieci (od zużytej wody, od mieszkańców, od powierzchni nieruchomości) nie motywuje do zmniejszania ilości produkowanych odpadów. Jest kilka metod stosowanych w Europie na zmianą tej tendencji. Możliwe jest opodatkowanie worków na śmieci, podatek ma za zadanie finansować zbiórkę śmieci komunalnych. Kwestia że to strategia nie dostosowana do polskiej mentalności, śmieci zwyczajnie trafią do kontenera luzem. Efektywniejszym byłoby zakupienie śmieciarek zdolnych do ważenia podnoszonego kontenera, tak jak w Danii. Każdy kontener możnaby wtedy wyposażyć w kod kreskowy, przez co precyzyjnie można byłoby określić ile odpadów wyprodukował dany obywatel i pobrać od niego opłatę adekwatną do ilości wytwarzanych śmieci.

b) Gospodarka wodna:

- Wycofywanie się z dofinansowywania zbiorczej kanalizacji w gminach o rozproszonej zabudowie: duża ilość środków unijnych i samorządowych zostaje marnowanych przez budowę systemów kanalizacyjnych nieadekwatnych do potrzeb gmin. Dzieje się tak z racji łatwości uzyskiania przez samorządy funduszy na budowę kanalizacji zbiorczej.

Dla przykładu kanalizacja ciśnieniowa:
Koszty inwestycyjne na mieszkańca: 3101,23 zł
Koszty eksploatacyjne na mieszkańca: 471,55 zł.

Zamiast tego powinniśmy stawiać na elastyczniejsze wspieranie indywidualnych systemów oczyszczania ścieków, np. na zasadzie partnerstwa publiczno-prywatnego, tak by gmina mogła być oficjalnie właścicielem instalacji i podmiotem je finansującym, zaś obywatel był obarczony eksploatacją i uiszczaniem opłat eksploatacyjnych.

W przypadku oczyszczalni hydrobotanicznej:
Koszty na jedną posesję: 7500 zł
Koszty eksploatacyjne na mieszkańca: 112,21 zł

Oznacza to że już przy trzyosobowej rodzinie koszty inwestycyjne są niższe przy czterokrotnie niższych kosztach eksploatacyjnych. To rozwiązanie nie obarczałoby ludności wiejskiej wysokimi kosztami eksploatacji sieci kanalizacyjnej jednocześnie zaspakajając potrzebę na kanalizację.

- Dofinansowanie urządzeń hydrologicznych: specjaliści donoszą że obecne wydatki na gospodarkę wodną pokrywają wyłącznie 20% potrzeb. Minimum potrzebowalibyśmy 470 millionów więcej na te cele.

c) Energetyka:

- Odcięcie subsudiów dla współspalania biomasy: każde gospodarstwo domowe jest obciążone 3,5 zł miesięcznie na współspalanie biomasy. To dwa razy tyle ile przeznaczane jest na wsparcie sektora energii odnawialnej i dwa razy tyle ile idzie na wsparcie hydroelektrowni. To chora sytuacja gdy na wsparcie konwencjonalnego źródła, które wcale nie jest w żaden sposób ekologiczne czy czyste przeznaczamy o wiele więcej niż na technologie czystej energii. Jeśli przekazać by te subsydia na sektor OZE i hydroelektrowni skuteczniej możnaby dążyć do wytycznych unijnych odnoszących się do udziału OZR w miksie energetycznym.

Jestem otwarty na uwagi a resztę propozycji zamieszczę później.
System pracy zarobkowej jest wynikiem przywłaszczenia indywidualnego narzędzi produkcji i ziemi; jest on zarazem koniecznym warunkiem rozwoju produkcji kapitalistycznej: wraz z nią musi też zginąć.
- Piotr Kropotkin

Lolek00
Moderator
Moderator
Posty: 9325
Rejestracja: 26 lipca 2009, 16:14
Lokalizacja: woj. śląskie

Postautor: Lolek00 » 21 kwietnia 2013, 17:13

Malory pisze:- Wprowadzić opłaty licencyjne: produkty posiadające opakowania (butelki, kartony, opakowania plastikowe) powinny być obarczone dodatkową opłatą licencyjną. Następnie pieniądze uzyskane w ten sposób byłyby przekazywane do spółek zajmujących się odzyskiem i odbiorem surowców wtórnych. W ten sposób w Niemczech czy Austrii odbiór śmieci ze zbiórki selektywnej jest darmowy. Pozwoliłoby to uniknąć wzrostu cen które spowoduje obecna reforma śmieciowa.
Czyli po prostu przerzucanie kosztów na firmy = wzrost cen ich produktów.
Malory pisze:- Wprowadzenie opłat od worka/ ilości wytworzonych śmieci: obecnie proponowany system naliczania opłat od śmieci (od zużytej wody, od mieszkańców, od powierzchni nieruchomości) nie motywuje do zmniejszania ilości produkowanych odpadów. Jest kilka metod stosowanych w Europie na zmianą tej tendencji. Możliwe jest opodatkowanie worków na śmieci, podatek ma za zadanie finansować zbiórkę śmieci komunalnych. Kwestia że to strategia nie dostosowana do polskiej mentalności, śmieci zwyczajnie trafią do kontenera luzem. Efektywniejszym byłoby zakupienie śmieciarek zdolnych do ważenia podnoszonego kontenera, tak jak w Danii. Każdy kontener możnaby wtedy wyposażyć w kod kreskowy, przez co precyzyjnie można byłoby określić ile odpadów wyprodukował dany obywatel i pobrać od niego opłatę adekwatną do ilości wytwarzanych śmieci.
Musiał byś wprowadzić regulacje dotyczące dozwolonych śmieciarek, co oznaczało by zapewnienie monopoli ich producentom i wzrost cen. Dodatkowy podatek to koszty administracyjne - a miało być taniej.
Malory pisze:Dla przykładu kanalizacja ciśnieniowa:
Koszty inwestycyjne na mieszkańca: 3101,23 zł
Koszty eksploatacyjne na mieszkańca: 471,55 zł.
To są jakieś średnie koszty ? Bo to zależy przecież od wielu uwarunkowań.
Zamiast tego powinniśmy stawiać na elastyczniejsze wspieranie indywidualnych systemów oczyszczania ścieków, np. na zasadzie partnerstwa publiczno-prywatnego, tak by gmina mogła być oficjalnie właścicielem instalacji i podmiotem je finansującym, zaś obywatel był obarczony eksploatacją i uiszczaniem opłat eksploatacyjnych.

W przypadku oczyszczalni hydrobotanicznej:
Koszty na jedną posesję: 7500 zł
Koszty eksploatacyjne na mieszkańca: 112,21 zł

Oznacza to że już przy trzyosobowej rodzinie koszty inwestycyjne są niższe przy czterokrotnie niższych kosztach eksploatacyjnych. To rozwiązanie nie obarczałoby ludności wiejskiej wysokimi kosztami eksploatacji sieci kanalizacyjnej jednocześnie zaspakajając potrzebę na kanalizację.
Polska wieś. Droga, wzdłuż drogi domy. Jakby każdy miał za domem hydrobotaniczne bagno na kupy - finansowane przez gminę... to zapach musiał by być nieziemski.
Malory pisze:- Odcięcie subsudiów dla współspalania biomasy: każde gospodarstwo domowe jest obciążone 3,5 zł miesięcznie na współspalanie biomasy. To dwa razy tyle ile przeznaczane jest na wsparcie sektora energii odnawialnej i dwa razy tyle ile idzie na wsparcie hydroelektrowni. To chora sytuacja gdy na wsparcie konwencjonalnego źródła, które wcale nie jest w żaden sposób ekologiczne czy czyste przeznaczamy o wiele więcej niż na technologie czystej energii. Jeśli przekazać by te subsydia na sektor OZE i hydroelektrowni skuteczniej możnaby dążyć do wytycznych unijnych odnoszących się do udziału OZR w miksie energetycznym.

Jestem otwarty na uwagi a resztę propozycji zamieszczę później.
Odciąć subsydia zgoda. Co do 3,5 miesięcznie - to proponujesz po prostu kolejny podatek.

Wolę żeby władza podniosła o 0,1% dochodowy i pokazała prawdziwą twarz (że po prostu zwiększa obciążenie obywatela) - niż wymyślała nowe podatki, od biomasy, od worków na śmieci etc.
Vivat et res publica et qui, illam regit

Awatar użytkownika
Malory
Marszałek województwa
Marszałek województwa
Posty: 1388
Rejestracja: 11 grudnia 2012, 21:33
Lokalizacja: Pomorze

Postautor: Malory » 21 kwietnia 2013, 19:03

Czyli po prostu przerzucanie kosztów na firmy = wzrost cen ich produktów.


Owszem, ale za cenę darmowego wywozu śmieci. Dodatkowo koszt utylizacji odpadu jest wliczony w koszt produktu przez co cena bardziej oddaje rzeczywiste koszty.

Musiał byś wprowadzić regulacje dotyczące dozwolonych śmieciarek, co oznaczało by zapewnienie monopoli ich producentom i wzrost cen.


Kwestia że takie śmieciarki już się produkuje na różne rynki. Np. Duńczycy w ten sposób ważą swoje śmieci więc rynek już istnieje.

Dodatkowy podatek to koszty administracyjne - a miało być taniej.


Podatek śmieciowy już mamy płacić w świetle nowej ustawy śmieciowej, tyle że opłata nie odzwierciedla rzeczywistej ilości wytwarzanych śmieci. W mojej propozycji masz możliwość obniżyć swoje opłaty segregując śmieci i zmniejszając ich ilość. Moim zdaniem to lepszy interes.

To są jakieś średnie koszty ? Bo to zależy przecież od wielu uwarunkowań.


To koszty szacowane w oparciu o ksiażkę "Ekonomika gospodarki ściekowej wsi". W tym przypadku porównywano koszty dla jednej z gmin miejsko-wiejskich.

Jakby każdy miał za domem hydrobotaniczne bagno na kupy - finansowane przez gminę... to zapach musiał by być nieziemski.


Poprawnie wykonana oczyszczalnia hydrobotaniczna nie wydziela odorów, w przeciwieństwie do nawet dobrze wykonanej pompowni ścieków, które budujemy na wsiach.

Nie mówię o stawach biologicznych, tylko o systemie z przepływem podpowierzchniowym.

Odciąć subsydia zgoda. Co do 3,5 miesięcznie - to proponujesz po prostu kolejny podatek.


Proponuję lepsze wydatnie tych samych pieniędzy.

Wolę żeby władza podniosła o 0,1% dochodowy i pokazała prawdziwą twarz (że po prostu zwiększa obciążenie obywatela) - niż wymyślała nowe podatki, od biomasy, od worków na śmieci etc.


To zły pomysł. Nie motywuje to do żadnych zachowań. To jak z obecną ustawą śmieciową. Jeśli droższe staje się to co mniej przyjazne środowisku przez to że więcej kosztów związanych z wykorzystaniem tych dóbr jest zawartych w cenie tym więcej osób zacznie wybierać rozwiązania przyjaźniejsze środowisku. Jeśli każdy ponosi ten sam koszt to skąd motywacja do zmiany preferencji?
System pracy zarobkowej jest wynikiem przywłaszczenia indywidualnego narzędzi produkcji i ziemi; jest on zarazem koniecznym warunkiem rozwoju produkcji kapitalistycznej: wraz z nią musi też zginąć.
- Piotr Kropotkin

Lolek00
Moderator
Moderator
Posty: 9325
Rejestracja: 26 lipca 2009, 16:14
Lokalizacja: woj. śląskie

Postautor: Lolek00 » 21 kwietnia 2013, 19:30

Malory pisze:Jeśli każdy ponosi ten sam koszt to skąd motywacja do zmiany preferencji?
Tutaj jest sedno moim zdaniem.

Wiem że finansowa motywacja jest skuteczna i każdy to wie, ale ja bym postawił na edukacje z prawdziwego zdarzenia tutaj, i liczył na nowe pokolenia, bo mamy na to czas przede wszystkim.

Nie podoba mi się to że państwo swoimi regulacjami, robi dobrze sektorowi zajmującemu się dziedziną. Który nie musi ryzykować, często konkurować - bo jest dofinansowany. Tak jak jest z sortowniami teraz.
Vivat et res publica et qui, illam regit

Awatar użytkownika
Malory
Marszałek województwa
Marszałek województwa
Posty: 1388
Rejestracja: 11 grudnia 2012, 21:33
Lokalizacja: Pomorze

Postautor: Malory » 21 kwietnia 2013, 19:40

Nie podoba mi się to że państwo swoimi regulacjami, robi dobrze sektorowi zajmującemu się dziedziną. Który nie musi ryzykować, często konkurować - bo jest dofinansowany. Tak jak jest z sortowniami teraz.


Więc zrezygnować z czegoś bo nie podoba nam się że państwo kogoś wspiera? Państwo zawsze to robi. Kwestia żeby ukierunkować je tam gdzie na każdą złotówkę wygeneruje najwięcej zysku.

A sportownie to właśnie efekt tego że nie podniesiono padatek dla kazdego a nie produktu. Pomysł był taki- nie selekcjonujemy, bo opłaty za składowanie sa za niskie, przez to zmieszane smieci wrzucajmy do jednej śmieciarki. Dykektywa jednak każe zmniejszyć ich ładunek, no to budujemy sortownie. W sortowni musimy jednak zatrudnić ludzie, a tym trzeba płacić za to co obywatele by robili za darmo.

Wiem że finansowa motywacja jest skuteczna i każdy to wie, ale ja bym postawił na edukacje z prawdziwego zdarzenia tutaj, i liczył na nowe pokolenia, bo mamy na to czas przede wszystkim.


Tylko że edukacja niekoniecznie przekłada się na lepsze wyniki pod tym względem. Często okazuje się że osoby o niższej świadomości ekologicznej, niższym wykształceniu i deklarujący że nie przejmują się środowiskiem okazują się przyjaźniejsi środowisku. A to dlatego że często żyją w mniejszych domach, konsumują mniej i częściej korzystają z publicznego transportu.

Ekonomia znacznie lepiej motywuje do poprawy nawyków. Zwłaszcza gdy przekłada się na mądre inwestycje.
System pracy zarobkowej jest wynikiem przywłaszczenia indywidualnego narzędzi produkcji i ziemi; jest on zarazem koniecznym warunkiem rozwoju produkcji kapitalistycznej: wraz z nią musi też zginąć.
- Piotr Kropotkin

Awatar użytkownika
Otaku
Starosta
Starosta
Posty: 919
Rejestracja: 06 marca 2013, 16:30
Lokalizacja: Tokio,Japan

Postautor: Otaku » 21 kwietnia 2013, 20:33

Na ochronę środowiska mam wiele pomysłów.
Odpady: W Japonii mamy dni w których można wyrzucać tylko palne lub tylko niepalne - i ludzie się nawet pilnują.

Mój pomysł: Osobne kontenery na papier(w tym tetrapaki),drewno,szkło,metale,plastik,elektronikę i biodegradowalne co wymaga osobnych lub zmodyfikowanych śmieciarek z wieloma kontenerami.
Kontenery zostawić ludziom aby wybierali co niektóre odpady - w ten sposób wykształci się pożyteczna klasa "śmieciarzy" która wyzbiera i sprzeda za parę złoty przydatne odpady do sortowni.
Odpady które dostarczono już łatwiej właściwie posortować i posegregować.
Bioodpady na kompost,ewentualnie do spalarni.

Gospodarka wodna - przede wszystkim trzeba zmodyfikować i przycisnąć zakłady które głownie podgrzewają wodę ,a resztę zmusić do budowania obiegów zamkniętych.
Mnóstwo wody do picia marnuje przemysł,a mogliby korzystać z tej co sami zabrudzili.

Co do oczyszczania ścieków - lepiej od kanalizacji spiszą się osadniki gnilne - nie trzeba nawet modyfikować szamba,w najprostszych kompresor+rura do napowietrzania.
oczywiście muszą być fundowane bo w socjalizmie ludzie nie będą mieć na TO pieniędzy...

Energetyka - trzeba pozbyć się niewydolnych OZE i przede wszystkim pozwolić ludziom sprzedawać energię !Dziś jest zakaz.
Tylko zwolnienie OZE z akcyzy i podatków umożliwi im rozwój.

Awatar użytkownika
Nazgul
Moderator
Moderator
Posty: 26398
Rejestracja: 15 stycznia 2006, 15:39
Lokalizacja: Wrocław :)

Postautor: Nazgul » 21 kwietnia 2013, 21:24

Lolek - skłądowanie odpadów, które mogą być przetworzone również kosztuje i to nie mało. nowe składowiska i rekultywacja starych wypełnionych również. surowce, których nie odzyskano są droższe od odzyskanych. itp itd.

praktyce rozwiązania pro-recyklingowe są tańsze a nie droższe od wywalania na śmietnik. śmietnik ma tą przewagę, że nie boli od razu a za 10 lat. no i oczywiście w opłacie "wywóz śmieci"
A po za ty uważam, że trzeba zakazać cyfr arabskich. ;)
"Rząd próbuje przekonać Wysoką Izbę, że konstytucja nie obowiązuje, posługując się sprostytuowanymi prawnikami" JKaczyński 2003 r.

Lolek00
Moderator
Moderator
Posty: 9325
Rejestracja: 26 lipca 2009, 16:14
Lokalizacja: woj. śląskie

Postautor: Lolek00 » 21 kwietnia 2013, 21:47

Ja nie mówię że to złe Nazgul tylko - chodzi oto że na takich regulacjach łatwo robić szwindle. Np; u mnie w powiecie, Częstochowa blokuje prywatne inwestycje w sortownie - tylko dlatego że do miasta należy jedna : / I robią sobie monopol.

Generalnie to trzeba dobrze zrobić bo jest z czego kraść.

Polityka "sozologiczna" to raz ochrona przyrody a dwa - kolejne koryto dla świń.
Vivat et res publica et qui, illam regit

Paw
Wicepremier
Wicepremier
Posty: 5631
Rejestracja: 05 marca 2011, 12:07
Lokalizacja: EL

Postautor: Paw » 22 kwietnia 2013, 17:18

Malory pisze:Owszem, ale za cenę darmowego wywozu śmieci. Dodatkowo koszt utylizacji odpadu jest wliczony w koszt produktu przez co cena bardziej oddaje rzeczywiste koszty.
W tym coś jest, bo bogatsi, mieszkający poza osiedlami w domach, nie podrzucaliby swoich śmieci mieszkańcom osiedli. Także lasy byłyby czystsze. Nie wiem tylko, czy to przebiłoby dzisiejszy nakaz podpisywania umów i płacenia za wywóz przez wszystkich Nie zastanawiałem się nad tym.

Malory pisze:W mojej propozycji masz możliwość obniżyć swoje opłaty segregując śmieci i zmniejszając ich ilość. Moim zdaniem to lepszy interes.
Ja segreguję, mimo że inni sąsiedzi, niektórzy, nie robią tego. Ale jak miałbym myć puste plastikowe butelki po oleju, tak jak jakis czas temu przeczytałem w ulotce miejskiej, by je wrzucić do pojemnika z plastikami, to nie chce mi się.

Otaku pisze:Mój pomysł: Osobne kontenery na papier(w tym tetrapaki),drewno,szkło,metale,plastik,elektronikę i biodegradowalne co wymaga osobnych lub zmodyfikowanych śmieciarek z wieloma kontenerami.
Kontenery zostawić ludziom aby wybierali co niektóre odpady - w ten sposób wykształci się pożyteczna klasa "śmieciarzy" która wyzbiera i sprzeda za parę złoty przydatne odpady do sortowni.
Odpady które dostarczono już łatwiej właściwie posortować i posegregować.
Tacy ludzie już krążą po osiedlach. Wielokrotnie zamiast do pojemników makulaturę, czy aluminiowe puszki po piwie oddawałem takim zbieraczom kręcącym się przy pojemnikach.

Moim zdaniem to jest dobry kierunek rozwoju gałęzi gospodarki - śmieciowej, w której odzyskuje się zasoby Ziemi. I chyba najtańszy. Jednak mało rozwinięty.

Otaku pisze:Energetyka - trzeba pozbyć się niewydolnych OZE i przede wszystkim pozwolić ludziom sprzedawać energię !Dziś jest zakaz.
Jest zakaz, bo elektrownie mają mieć monopol. Gdyby ludzie mieli w Polsce taką możliwość, choćby poprzez dynamo na domowym rowerze, z którego prąd płynąłby do sieci ;-) ;-), to rynek zachwiałby się.

Lolek00
Moderator
Moderator
Posty: 9325
Rejestracja: 26 lipca 2009, 16:14
Lokalizacja: woj. śląskie

Postautor: Lolek00 » 22 kwietnia 2013, 17:23

Paw pisze:Tacy ludzie już krążą po osiedlach. Wielokrotnie zamiast do pojemników makulaturę, czy aluminiowe puszki po piwie oddawałem takim zbieraczom kręcącym się przy pojemnikach.

Moim zdaniem to jest dobry kierunek rozwoju gałęzi gospodarki - śmieciowej, w której odzyskuje się zasoby Ziemi. I chyba najtańszy. Jednak mało rozwinięty.
U mnie to jeżdżą ciężarówką po wszystkich osiedlach domków jednorodzinnych i zbierają złom, ale to bardziej chodzi o zebranie dorobku "kultury gromadzenia" - niż śmieci samych w sobie.
Vivat et res publica et qui, illam regit

Awatar użytkownika
Otaku
Starosta
Starosta
Posty: 919
Rejestracja: 06 marca 2013, 16:30
Lokalizacja: Tokio,Japan

Postautor: Otaku » 22 kwietnia 2013, 18:15

Paw pisze:Tacy ludzie już krążą po osiedlach. Wielokrotnie zamiast do pojemników makulaturę, czy aluminiowe puszki po piwie oddawałem takim zbieraczom kręcącym się przy pojemnikach.

Ja widziałem w miastach śmietniki w "zagrodach" -nie wiem czy to odpowiednie słowo - i żaden pies,kot czy bezdomny nie ma dostępu...
Paw pisze:Jest zakaz, bo elektrownie mają mieć monopol. Gdyby ludzie mieli w Polsce taką możliwość, choćby poprzez dynamo na domowym rowerze, z którego prąd płynąłby do sieci ;-) ;-) , to rynek zachwiałby się.

Zwykła ludzka chciwość , ale logika wskazuje że miasta i duże wsie oraz obiekty przemysłowe nie pociągną zbyt długo na OZE...

Lolek00
Moderator
Moderator
Posty: 9325
Rejestracja: 26 lipca 2009, 16:14
Lokalizacja: woj. śląskie

Postautor: Lolek00 » 22 kwietnia 2013, 19:08

monopol to raz, sieć to dwa - a stabilność sieci energetycznej to trzy.

Nie ma takiej opcji - że ktoś chce sprzedawać prąd i się podpina do sieci i ładuje tam swoje volty. Prąd przemienny może się zwyczajnie znieść a zaburzenia w sieci mogą zakłócić działanie urządzeń.

Jak chcesz sam sprzedawać prąd bez pytania innych - to sobie zbuduj własną sieć : I
Vivat et res publica et qui, illam regit

Awatar użytkownika
Nazgul
Moderator
Moderator
Posty: 26398
Rejestracja: 15 stycznia 2006, 15:39
Lokalizacja: Wrocław :)

Postautor: Nazgul » 22 kwietnia 2013, 19:52

Nie ma takiej opcji - że ktoś chce sprzedawać prąd i się podpina do sieci i ładuje tam swoje volty. Prąd przemienny może się zwyczajnie znieść a zaburzenia w sieci mogą zakłócić działanie urządzeń.
spółki energetyczne mają obowiązek odkupić wytworzony prąd. z tym ,że to na maksa utrudniają a lista pozwoleń jest dłuuuga i szeeeeroka.
A po za ty uważam, że trzeba zakazać cyfr arabskich. ;)
"Rząd próbuje przekonać Wysoką Izbę, że konstytucja nie obowiązuje, posługując się sprostytuowanymi prawnikami" JKaczyński 2003 r.

Awatar użytkownika
Malory
Marszałek województwa
Marszałek województwa
Posty: 1388
Rejestracja: 11 grudnia 2012, 21:33
Lokalizacja: Pomorze

Postautor: Malory » 23 kwietnia 2013, 17:12

Nie wiem tylko, czy to przebiłoby dzisiejszy nakaz podpisywania umów i płacenia za wywóz przez wszystkich


Cóż, tak to działa na zachodzie Europy. Tam też gminy odpowiadają za odpady komunalne, tyle że tam oplaty naliczają tak by były adekwatne do ilości i rodzaju odpadów.

Ja segreguję, mimo że inni sąsiedzi, niektórzy, nie robią tego.


Bo nie ma impulsu by to robili.

Jest zakaz, bo elektrownie mają mieć monopol. Gdyby ludzie mieli w Polsce taką możliwość, choćby poprzez dynamo na domowym rowerze, z którego prąd płynąłby do sieci , to rynek zachwiałby się.


Nowa ustawa o OZE cały czas rodząca się w bólach ma wprowadzić pojęcie prosumenta- osoby będącej jednocześnie producentem i konsumentem energii. Ustawa zakłada że właściciel rozproszonego źródła energii np. małej turbiny wiatorowej za domem lub paneli PV będzie mógł sprzedawać nadmiar energii do sieci, bez potrzeby rejestracji działalności gospdoarczej.

ale logika wskazuje że miasta i duże wsie oraz obiekty przemysłowe nie pociągną zbyt długo na OZE...


W Niemczech już istnieją miasta zasilane OZE.
System pracy zarobkowej jest wynikiem przywłaszczenia indywidualnego narzędzi produkcji i ziemi; jest on zarazem koniecznym warunkiem rozwoju produkcji kapitalistycznej: wraz z nią musi też zginąć.
- Piotr Kropotkin

Atylla
Senator
Senator
Posty: 2908
Rejestracja: 24 stycznia 2013, 17:34
Lokalizacja: Kołobrzeg

Postautor: Atylla » 23 kwietnia 2013, 17:24

Cóż, tak to działa na zachodzie Europy. Tam też gminy odpowiadają za odpady komunalne, tyle że tam oplaty naliczają tak by były adekwatne do ilości i rodzaju odpadów.

Zastanawiam się czy nacjonalizacja śmieci to tylko furtka której użyją biurokracji aby zawłaszczyć resztę aspektów życia ludzi.

W Niemczech już istnieją miasta zasilane OZE.

Koszty są tego ogromne.
"Nie daj się naprawiać hałastrze cienkoszyich, łysiejących wodzów. Nie proś, nie melduj, nie awanturuj się, nie ukorz, nie płaszcz, nie pełzaj."


Wróć do „Jarmark pomysłów”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość