PiSkorz pisze:W PiS-ie trafiają się ludzie o niejasnej przeszłości ale są to wyjątki . Natomiast w tzw. opozycji totalnej jest to regułą . Nie bez powodu Platforma , Nowoczesna , Kodziarze i PSL z taką zawziętością bronią ubeckich emerytur .


Poproszę o 10 przykładów. Nie powinieneś mieć z tym problemów skoro to reguła.

Komunikacja miejska

To miejsce do wymiany pomysłów i oferty pomocy w ich realizacji. Robisz coś ciekawego opowiedz o tym innym, może wykorzystają Twój pomysł na własnym terenie

Moderatorzy: Lolek00, Bilu1939, Marchewa, Worek, Moderator, Administrator, Super Moderator

Awatar użytkownika
Clint Eastwood
Minister
Minister
Posty: 3331
Rejestracja: 04 grudnia 2008, 12:36
Lokalizacja: k.

Komunikacja miejska

Postautor: Clint Eastwood » 04 września 2014, 16:37

Od 1 września w granicach Lubina w woj. dolnośląskim można bezpłatnie podróżować autobusami wszystkich linii.

Portal RegionFAN.pl informuje, że darmowa komunikacja zbiorowa to pomysł prezydenta Roberta Raczyńskiego, zatwierdzony przez miejskich radnych w maju tego roku. Oprócz tego, że nie trzeba ponosić opłat, prawie nic dla podróżujących się nie zmieniło. – „Rozkład jazdy pozostaje ten sam, nie zmienia się liczba połączeń czy linii autobusowych” – mówi Jacek Mamiński, rzecznik prezydenta Lubina. – „Jedyną zmianą jet to, że kasowniki zostały usunięte bądź zaklejone taśmą. Wymagają tego warunki gwarancyjne niektórych autobusów” – dodaje.

Warto podkreślić, że lubińska komunikacja miejska jest bezpłatna dla wszystkich, niezależnie od miejsca zameldowania czy rezygnacji na jej rzecz z podróży autem. Tymczasem w niektórych innych gminach, które zdecydowały się na wprowadzenie bezpłatnych przejazdów, przysługują one tylko niektórym pasażerom (więcej szczegółów po kliknięciu tutaj).
nowy obywatel [1].

W Polsce darmowa komunikacja funkcjonuje m.in. w Ząbkach, Nysie, Żorach czy Gostyniu. Jej wprowadzenie – lub biletów za symboliczną złotówkę – rozważa też Pruszków. W każdym z tych miast powody takiego kroku są nieco inne. Przykładowo, Ząbki chciały zachęcić mieszkańców do meldowania się – w odróżnieniu od Żor darmowe przejazdy przysługują tam jedynie płacącym podatki na miejscu, a nie wszystkim pasażerom. Z kolei Nysa wprowadziła bezpłatną komunikację dla kierowców, bo władzom miasta zależy głównie na ograniczeniu ruchu samochodowego. Urzędnicy w poszczególnych miastach przy okazji podkreślają też, że darmowe autobusy to forma pomocy dla osób, dla których wydanie kilkudziesięciu złotych miesięcznie może stanowić problem.

Przeciwnicy bezpłatnej komunikacji tłumaczą, że tak naprawdę bezpłatna nie jest (czego nie zarobi na biletach, trzeba jej dopłacić z budżetu), a poza tym tego, za co bezpośrednio się nie płaci, specjalnie się też nie szanuje. „Pomysł strasburski nie sprawia takiego kłopotu. Płaci każdy, tyle na ile go stać. Jak wynika ze statystyk, może się to opłacać” – komentuje portal.
nowy obywatel [2].

czyli jednak da się.
Ostatnio zmieniony 04 września 2014, 16:47 przez Clint Eastwood, łącznie zmieniany 1 raz.

Atylla
Senator
Senator
Posty: 2908
Rejestracja: 24 stycznia 2013, 17:34
Lokalizacja: Kołobrzeg

Postautor: Atylla » 04 września 2014, 16:42

Jak się ludziom zabierze pieniądze to nawet można po samochodzie każdemu dać. Tylko po co ?
"Nie daj się naprawiać hałastrze cienkoszyich, łysiejących wodzów. Nie proś, nie melduj, nie awanturuj się, nie ukorz, nie płaszcz, nie pełzaj."

Awatar użytkownika
Clint Eastwood
Minister
Minister
Posty: 3331
Rejestracja: 04 grudnia 2008, 12:36
Lokalizacja: k.

Postautor: Clint Eastwood » 04 września 2014, 16:52

nie rozumiem pytania. ale zakładam, że to tradycyjne picie piany pt. "nie ma darmowych obiadów".

problem polega na tym, że mamy do wyboru:
- albo "obiad za który płacimy raz, w podatkach" (jak w lubinie i innych wymienionych w artykule miejscowościach),
- albo "obiad za który płacimy dwa razy, najpierw w podatkach, później w bilecie" (jak wszędzie indziej).

więc rozwiązanie nr jeden wydaje się uczciwsze, chyba nawet dla liberałów.

Atylla
Senator
Senator
Posty: 2908
Rejestracja: 24 stycznia 2013, 17:34
Lokalizacja: Kołobrzeg

Postautor: Atylla » 04 września 2014, 17:39

więc rozwiązanie nr jeden wydaje się uczciwsze, chyba nawet dla liberałów.

Jest absolutnie nie uczciwie z prostego powodu, że jeden człowiek jeździ komunikacją miejską 40h w miesiącu, inny 20h a jeszcze inny w cale.

Podaj mi uzasadnienie, dlaczego rolnik który ora pole i płaci z tego tyutułu podatek 600 zł miesiecznie (zakładając że spala 250 litrów ropy miesiećznie) ma płacić dla jakichś mieszczuchów żeby sobie za darmo jeździli, a sam musi jeździć do miasta samochodem.

Nie ma logicznego uzasadnienia, które usprawiedliwiałoby darmową komunikacje miejską, a nawet jej stałe dotowanie.
"Nie daj się naprawiać hałastrze cienkoszyich, łysiejących wodzów. Nie proś, nie melduj, nie awanturuj się, nie ukorz, nie płaszcz, nie pełzaj."

Awatar użytkownika
Clint Eastwood
Minister
Minister
Posty: 3331
Rejestracja: 04 grudnia 2008, 12:36
Lokalizacja: k.

Postautor: Clint Eastwood » 04 września 2014, 18:10

dokładnie z tego samego powodu, z którego ów mieszczuch finansuje infrastrukturę po której porusza się ów rolnik samochodem.

ja rozumiem, że "konserwo"-liberałowie żyją w alternatywnej rzeczywistości, ale finansowanie komunikacji miejskiej jest faktem, a nie hipotetyczną możliwością. mamy do wyboru tylko opcje, w której płacimy za to raz, w podatkach; albo dwa razy, raz w podatkach, raz w bilecie.

swoją drogą zastanawia mnie, dlaczego tzw. "nyski" są w stanie utrzymać się bez dotacji i mogą być relatywnie tanie (nawet przy konkurencji z dotowanym przez państwo monopolistą), a komunikacji miejska musi być publiczna, ale to jest temat na inną rozmowę.

Awatar użytkownika
Nazgul
Moderator
Moderator
Posty: 26398
Rejestracja: 15 stycznia 2006, 15:39
Lokalizacja: Wrocław :)

Postautor: Nazgul » 04 września 2014, 18:14

zapewne dlatego, że nyski jeżdżą rzadziej i tylko po fajnych liniach.
A po za ty uważam, że trzeba zakazać cyfr arabskich. ;)
"Rząd próbuje przekonać Wysoką Izbę, że konstytucja nie obowiązuje, posługując się sprostytuowanymi prawnikami" JKaczyński 2003 r.

Awatar użytkownika
Marchewa
Administrator
Administrator
Posty: 12194
Rejestracja: 14 września 2004, 13:11
Lokalizacja: Toruń
Płeć: Mężczyzna
Kontaktowanie:

Postautor: Marchewa » 04 września 2014, 18:37

Jest absolutnie nie uczciwie z prostego powodu, że jeden człowiek jeździ komunikacją miejską 40h w miesiącu, inny 20h a jeszcze inny w cale.


Klasyczna rozmowa z mojej wspólnoty mieszkaniowej: skoro mieszkam na parterze po co mam płacić na utrzymanie windy i dachu. Mnie nie zaleje.
Spory polityczne trwają najdłużej gdy obie strony nie maja racji.
Gonzalez Suarez

Atylla
Senator
Senator
Posty: 2908
Rejestracja: 24 stycznia 2013, 17:34
Lokalizacja: Kołobrzeg

Postautor: Atylla » 04 września 2014, 18:38

dokładnie z tego samego powodu, z którego ów mieszczuch finansuje infrastrukturę po której porusza się ów rolnik samochodem.

Ale bzdura kompletna. Ów mieszczuch jak będzie poruszał się komunikacją miejską to nie zapłaci żadnego podatku na drogi, bo ten podatek jest w paliwie. 50% ceny paliwa to podatki z których finansuje sie drogi (tzn. powinno, ale dzisiaj oprócz dróg finansuje sie także np. kolej i inne bzdury) więc nie opowiadaj nam tu pierdół.

a rozumiem, że "konserwo"-liberałowie żyją w alternatywnej rzeczywistości,

Zgadza się. Alernatywą jest normalność.

ale finansowanie komunikacji miejskiej jest faktem, a nie hipotetyczną możliwością.

Jest niczym innym jak rabunkiem, w którym zabiera się Kowalskiemu i daje Nowakowi.

mamy do wyboru tylko opcje, w której płacimy za to raz, w podatkach; albo dwa razy, raz w podatkach, raz w bilecie.

Mamy do wyboru trzecią opcję, czyli niech każdy płaci za siebie.

swoją drogą zastanawia mnie, dlaczego tzw. "nyski" są w stanie utrzymać się bez dotacji i mogą być relatywnie tanie (nawet przy konkurencji z dotowanym przez państwo monopolistą), a komunikacji miejska musi być publiczna,

Dlatego że właściciel nyski jest jednoczesnie dyrektorem, kierownikiem, księgowym, sprzątaczem, mechanikiem. To tak jakbys się dziwił dlaczego dzisiaj były PGR w którym pracowało 200 osób, dzisiaj pracuje 20 osób i produkuje więcej.

[ Dodano: Czw 04 Wrz, 2014 ]
Klasyczna rozmowa z mojej wspólnoty mieszkaniowej: skoro mieszkam na parterze po co mam płacić na utrzymanie windy i dachu. Mnie nie zaleje.

I oczywiście ludzie ktorzy mieszkają na parterze nie muszą płacić za windę i często nie płacą.

Natomiast, co do dachu nie jest to prawdą bo oczywiście go zaleje. Po za tym , zamieszkując we wspólnocie zgadza się jednocześnie na regulamin.

Awatar użytkownika
Clint Eastwood
Minister
Minister
Posty: 3331
Rejestracja: 04 grudnia 2008, 12:36
Lokalizacja: k.

Postautor: Clint Eastwood » 04 września 2014, 18:40

nazgul, jeżdżą po tych liniach, na których mogą konkurować z mpk (ztm i innymi przedsiębiorstwami komunikacyjnymi). w praktyce trasy mają ustawione tak, żeby przejeżdżać przez takie miejsca, do których autobusy jeżdżą bardzo rzadko (np. raz na jedną/dwie/trzy godziny). przynajmniej tak działa to w krakowie.
Ostatnio zmieniony 04 września 2014, 18:42 przez Clint Eastwood, łącznie zmieniany 1 raz.

Atylla
Senator
Senator
Posty: 2908
Rejestracja: 24 stycznia 2013, 17:34
Lokalizacja: Kołobrzeg

Postautor: Atylla » 04 września 2014, 18:42

Wszędzie tak to dziala. Prywatne jeżdzą w okolicach kolobrzegu po takich zadupiach że sam byłem kiedyś ździwiony że takie wsie koło mnie istnieją.

Awatar użytkownika
mateuszjkl
Minister
Minister
Posty: 3985
Rejestracja: 01 listopada 2012, 20:05
Lokalizacja: Z daleka

Postautor: mateuszjkl » 04 września 2014, 18:43

Liberał zapyta - za czyje to będzie pieniądze ? Jeśli to będzie z pieniędzy lokalnych - miasto jest stać na to - to pomysł owy można realizować , przy odpowiednich założeniach - symboliczna złotówka jest tylko śmieszna. Jeśli owe pieniądze pochodzą z subwencji państwowych ( a jest tak ) , lub też taki pomysł powoduje zadłużenie - to jest to rabunek pewnych grup osób m.in osób mieszkających poza miastem.

Lolek00
Moderator
Moderator
Posty: 9325
Rejestracja: 26 lipca 2009, 16:14
Lokalizacja: woj. śląskie

Postautor: Lolek00 » 04 września 2014, 18:45

Jeśli część kosztów przejazdu jest w cenie biletu (druga część w kontrakcie z miastem) - to istnieje relacja między ilością kursów z których korzystamy o opłatami które ponosimy indywidualnie.

Natomiast jeżeli za wszystko płacimy z góry poprzez gminę - takiej relacji nie ma - ktoś kto nie jeździ też płaci - poziom podatków jest ten sam - więc gmina wydaje więcej na autobusy a wyda mniej na... coś innego (i tu pewnie mieszkańcy by się nie ucieszyli).

Autobus i tak musi jechać. Nawet jak jest pusty, za to płacą nasze gminy. Teraz pytanie czy wrzucenie tam 85 kg mojej masy faktycznie kosztuje X zł za X km (PKS np. liczy per przystanek/strefa a nie per kurs jak miejskie zakłady mają w nawyku).

U mnie na pewno tak nie jest.

Stosunek ceny biletu miesięcznego do ceny dwóch pojedynczych biletów dziennie przez 22 dni robocze w miesiącu w moim przypadku wynosi 0,88. Czyli przedsiębiorstwo przewozowe jest w stanie brać mniej (miesięczny ich urządza) za nieograniczoną ilość przejazdów danej osoby - niż brać kilkanaście % więcej kasy wg. rachunku w pojedynczych biletach.

Podczas gdy pojedynczy bilet kosztuje w mojej okolicy (dojazd z miasta do miasta) 4,30 za 15km (z uwzględnieniem stref) lokalni drobni przedsiębiorcy zawiozą mnie już za 2,50 (a im gmina nie płaci nic za sam fakt że jeżdżą) - są tańsi niż miesięczny u gminnego kontrahenta jeśli założymy dwa kursy dziennie- tylko mają jedną wadę - jeżdżą 4 razy rzadziej.

Rachunek jest prosty - większość wydatków za autobus to koszty tego że zwycięzca przetargu łaskawie przejedzie przez gminę a nie wożenia konkretnie czyjejś dupy której masa powoduje większe koszty przejazdu etc.

Tam gdzie obrabia PKS - pojedynczy bilet to bardziej kara za to że nie płacisz ryczałtu w postaci miesięcznego. Bo inaczej kwoty 4,30 za 15km się nazwać nie da.
Vivat et res publica et qui, illam regit

Awatar użytkownika
Clint Eastwood
Minister
Minister
Posty: 3331
Rejestracja: 04 grudnia 2008, 12:36
Lokalizacja: k.

Postautor: Clint Eastwood » 04 września 2014, 20:20

Atylla pisze:Ale bzdura kompletna. Ów mieszczuch jak będzie poruszał się komunikacją miejską to nie zapłaci żadnego podatku na drogi, bo ten podatek jest w paliwie. 50% ceny paliwa to podatki z których finansuje sie drogi (tzn. powinno, ale dzisiaj oprócz dróg finansuje sie także np. kolej i inne bzdury) więc nie opowiadaj nam tu pierdół.
- owszem, duża część kosztów dróg publicznych finansowana jest z akcyzy*. doskonale wiesz jednak, że źródłem finansowania jest też gmina i fundusze europejskie. o ile gmina faktycznie obciążą głównie kierowców (podatki lokalne płacone przez kierowców samochodów ciężarowych itd.), to unia europejska redystrybuuje środki bardziej swobodnie. poza tym infrastruktura to nie tylko jezdnia, chodnik i znaki drogowe, ale też np. wały przeciwpowodziowe, które finansowane są już z innych środków.

skoro już przy wałach jesteśmy, to powinno się je finansować ze środków publicznych, czy każdy powinien sobie usypać własny wał. bo ja np. znam sporo ludzi, którzy mieszkają daleko od rzek i chętnie by nie płacili na takie "pierdoły".

* 30% nie 50% wpływów z akcyzy.

Lolek00 pisze: Natomiast jeżeli za wszystko płacimy z góry poprzez gminę - takiej relacji nie ma - ktoś kto nie jeździ też płaci - poziom podatków jest ten sam - więc gmina wydaje więcej na autobusy a wyda mniej na... coś innego (i tu pewnie mieszkańcy by się nie ucieszyli).
- w krakowie jest na czym oszczędzać i myślę, że rezygnując z niepotrzebnych ale drogich bibelotów spokojnie można było zmieścić się w tych samych kosztach, które urząd miasta dopłaca do tego interesu teraz.

Awatar użytkownika
Nazgul
Moderator
Moderator
Posty: 26398
Rejestracja: 15 stycznia 2006, 15:39
Lokalizacja: Wrocław :)

Postautor: Nazgul » 04 września 2014, 22:57

miasto mi robi pas równej granitowej kostki na rynku za 3mln. nie noszę szpilek, mogę nie płacić? :lol:
A po za ty uważam, że trzeba zakazać cyfr arabskich. ;)
"Rząd próbuje przekonać Wysoką Izbę, że konstytucja nie obowiązuje, posługując się sprostytuowanymi prawnikami" JKaczyński 2003 r.

Atylla
Senator
Senator
Posty: 2908
Rejestracja: 24 stycznia 2013, 17:34
Lokalizacja: Kołobrzeg

Postautor: Atylla » 04 września 2014, 23:12

- owszem, duża część kosztów dróg publicznych finansowana jest z akcyzy*. doskonale wiesz jednak, że źródłem finansowania jest też gmina i fundusze europejskie. o ile gmina faktycznie obciążą głównie kierowców (podatki lokalne płacone przez kierowców samochodów ciężarowych itd.),

Gdyby wszystkie pieniądze pobrane z podatkow od paliwa były wydawane na infrastruktruę drogową to byśmy mięli najlepsze drogi na świecie. I nie trzeba by było funuduszy europejskich. Ale jak się właśnie z tych podatków finansuje kolej, tramwaje i autobusy to tak właśnie jest.

to unia europejska redystrybuuje środki bardziej swobodnie.

UE zwyczajnie bawi się w janosika.

poza tym infrastruktura to nie tylko jezdnia, chodnik i znaki drogowe, ale też np. wały przeciwpowodziowe, które finansowane są już z innych środków.

Zgadza się, ale jakby nawet połowę pieniędzy z podatków od paliwa na to zagospodarować to spokojnie by na to starczyło.

skoro już przy wałach jesteśmy, to powinno się je finansować ze środków publicznych, czy każdy powinien sobie usypać własny wał. bo ja np. znam sporo ludzi, którzy mieszkają daleko od rzek i chętnie by nie płacili na takie "pierdoły".

Po pierwsze sam doskonale wiesz że w przypadku wałów ppowodzowiych mówimi o kwotach marginalnych, natomiast komunikacja miejska to znacząca część budżetu. Po za tym wały przeciwpowoidziowe są jednym z elementów bezpieczeństwa wewnętrznego i jak najbardziej samorządy lub państwo powinno je finansować. Jestem generalnie za tym aby to samorządy o tym decydowały.

Po za tym od dawna krytykuję ludzi którzy budują sie w teranch zalewowych bo mają działkę o polowę tańszą. Dlaczego inni mają odpowiadać za ich chciwość.

- w krakowie jest na czym oszczędzać i myślę, że rezygnując z niepotrzebnych ale drogich bibelotów spokojnie można było zmieścić się w tych samych kosztach, które urząd miasta dopłaca do tego interesu teraz.

Urząd miasta w ogóle nie powinien się tym zajmować. tak samo jak nie zajmuje się produkcją jabłek i pomidorów i jest tyle tego że zostawiane na polu.

miasto mi robi pas równej granitowej kostki na rynku za 3mln. nie noszę szpilek, mogę nie płacić? :lol:

Za każdym razem zwolennicy interwencjonimzu muszą w obawie o przegraną mertyroyczną część dyskusji wysuwać absurdalne argumenty i sprowadzić dyskusję do roli absurdu.

Nie ma uzasadanienia dlaczgo przejazd państwowym autobusem ma być darmowy a prywatnym platny.


Wróć do „Jarmark pomysłów”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości