PiSkorz pisze:W PiS-ie trafiają się ludzie o niejasnej przeszłości ale są to wyjątki . Natomiast w tzw. opozycji totalnej jest to regułą . Nie bez powodu Platforma , Nowoczesna , Kodziarze i PSL z taką zawziętością bronią ubeckich emerytur .


Poproszę o 10 przykładów. Nie powinieneś mieć z tym problemów skoro to reguła.

HODOWLA - uzyskanie zawsze płodnych hybryd oraz problem AHB

To miejsce do wymiany pomysłów i oferty pomocy w ich realizacji. Robisz coś ciekawego opowiedz o tym innym, może wykorzystają Twój pomysł na własnym terenie

Moderatorzy: Lolek00, Bilu1939, Marchewa, Worek, Moderator, Administrator, Super Moderator

Awatar użytkownika
aspagnito
Poseł
Poseł
Posty: 1656
Rejestracja: 16 lutego 2007, 15:13
Lokalizacja: Królestwo Polski

HODOWLA - uzyskanie zawsze płodnych hybryd oraz problem AHB

Postautor: aspagnito » 10 marca 2018, 12:46

Kilka lat temu nie miałem co robić u wujka, który kiedyś studiował na Akademii Rolniczej i wziąłem z półki książkę o Biologii. Przeczytałem w niej kilka stron i trafiłem na opis pewnej metody. Okazuje się, że w XVI wieku (nie pamiętam dokładnie daty i nazwiska) pewien angielski Lord wpadł na pewną metodę, dzięki której zaczął krzyżować konie wyścigowe. Google o tym milczy, ale wiem, że do dziś stosuje się tą metodę, choć (pytałem o to mailem kilku naukowców) nie wiemy dlaczego ona tak naprawdę działa. Poniekąd to że mamy Araby, czy rasę Angielską i konie te są w pewnym sensie lepsze od innych wynika z faktu tej właśnie metody.
Metoda ta jest bardzo prosta. Ja nazwałem ją "pompą genetyczną", ale polega na zwykłym inbred-outbred-inbred, czyli naprzemiennym stosowaniu krzyżowania bliskospokrewnionego i dalekospokrewnionego. Pomyślałem więc, że być może da się pójść z tym w hardcore, czyli -incest-hybridisation-incest, czyli naprzemiennym stosowaniu kazirodztwa i hybrydyzacji. Przetestowałem to na rybkach, czyli mieczykach i molinezjach, które spontanicznie praktycznie nigdy się nie krzyżują. Pozostawiłem mieczyki i molinezje w akwarium tak, aby mogły dokonywać tylko kazirodztwa i po pewnym czasie kazirodcze mieczyki i kazirodcze molinezje się skrzyżowały dając hybrydę mieczyka i molinezji.
Moim zdaniem dzięki tej metodzie można uzyskać:
- zawsze płodne hybrydy
- hybrydy o lepszych wynikach genetycznych nie tylko od zwykłych zwierząt, ale też od hybryd, które nie powstały tą metodą
- można w ten sposób krzyżować zwierzęta, które raczej nigdy, albo wcale nie tworzą hybryd
Dlaczego to takie ważne? Ludzka ingerencja w naturę nie może zostać zahamowana, gdyż aby się tak stało musielibyśmy powstrzymać postęp i wzrost. Jak na razie jedyną metodą ratowania różnych gatunków zwierząt i roślin są zakazy, które w praktyce tylko pogarszają sytuację (zakaz kłusownictwa w pewnych regionach Afryki tylko zwiększył kłusownictwo na tych terenach). Za około 100 lat pozostanie około 10-20% gatunków zwierząt i roślin, a wiele z dzisiejszych gatunków mogłoby przetrwać w postaci hybryd, które nie tylko są bardziej inwazyjnymi formami, ale też mają więcej wytrzymałości, sprawności i wigoru od zwykłych gatunków i są w stanie przetrwać o wiele gorsze warunki, niż te które człowiek funduje zwykłym zwierzętom.

Drugi problem to AHB (Africanised Honey Bees), czyli zafrykanizowane pszczoły zabójczynie. W latach pięćdziesiąty w jednym z krajów południowoamerykańskich postanowiono pozwolić sobie na eksperyment, w którym zhybrydyzowano pszczołę afrykańską z europejską, celem uzyskania pszczoły o lepszej miodności i potrafiącej przetrwać trudne warunki Ameryki Południowej. Sukces był - pszczoła rzeczywiście była bardziej miodna, ale okazała się też odziedziczyć niespotykane dotąd cechy zachowań gromadnych i wyjątkową agresję, o wiele przekraczającą każdą inną pszczołę. Nagle pszczoły te uciekły (tysiące pszczół w tym 12 królowych) i dziś są pasożytem, gdyż zasiedlają każdy ul w Ameryce Południowej i Północnej, tępiąc wszystkie inne gatunki pszczół. Mówi się teraz, że na jednej z południowoamerykańskich wysp powstała ich delikatna odmiana, która nie atakuje, ale nie jest to rozwiązanie, bo ta pszczoła nie wyprze zwykłej AHB z obu kontynentów, a co najwyżej się z nimi skrzyżuje i problem nie zniknie.
Poniekąd hybrydyzacja ma tą ciemną stronę i zawsze jest ogromne ryzyko - jeśli chcemy uzyskać coś bardzo wartościowego, to w większości przypadków zrobimy sobie dużą krzywdę. Jasne oblicze tego problemu to synergia - czyli uzyskanie w pełni komplementarnego rozwiązania, które nie tylko satysfakcjonuje wszystkich, ale daje wielowymiarowe korzyści. Jednak samych gatunków pszczół jest niezliczona ilość, a więc jak tu eksperymentować? Jeśli jednak udałoby się uzyskać z krzyżowania AHB z jakimś gatunkiem pszczół - istnieje szansa, że ta hybryda wyparłaby AHB, miałaby o wiele lepsze parametry dla człowieka i nie była dla nas w ogóle niebezpieczna, bo wiele AHB zabiło już wielu ludzi na świecie i problem z AHB jest taki, że są po prostu nie bez powodu zwane pszczołami zabójczyniami. Moją propozycją jest skrzyżowanie AHB z Apis Cerana Indica, czyli pszczołą indyjską.
Obrazek
Obrazek
"Jeśli Twój ksiądz nie jeździ na rejestracji Watykanu... TO WIEDZ, ŻE COŚ SIĘ DZIEJE!!!" (Natanek, 2014)

Wróć do „Jarmark pomysłów”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość