PiSkorz pisze:W PiS-ie trafiają się ludzie o niejasnej przeszłości ale są to wyjątki . Natomiast w tzw. opozycji totalnej jest to regułą . Nie bez powodu Platforma , Nowoczesna , Kodziarze i PSL z taką zawziętością bronią ubeckich emerytur .


Poproszę o 10 przykładów. Nie powinieneś mieć z tym problemów skoro to reguła.

"Przemoc pokojowych protestów".

Wszelkie najnowsze informacje pojawiające się na Świecie. To coś specjalnie dla ludzi interesujących się tematyką międzynarodową.

Moderatorzy: Lolek00, Bilu1939, Marchewa, Worek, Moderator, Administrator, Super Moderator

Awatar użytkownika
Malory
Marszałek województwa
Marszałek województwa
Posty: 1388
Rejestracja: 11 grudnia 2012, 21:33
Lokalizacja: Pomorze

"Przemoc pokojowych protestów".

Postautor: Malory » 22 lutego 2016, 20:01

Otóż będąc w Anglii przyłapałem dość ciekawy artykuł w New Internationalist i myślę że łamie on sporo tematów tabu w naszym zachodnim świecie:

http://newint.org/columns/essays/2016/01/01/violence-of-nonviolent-protest/

Przed tym tekstem byłem po lekturze książki "Wyznania wojownika Ziemi" Dave'a Foremana. Jest to jeden z działaczy organizacji Earth First! zajmującej się sabotażem inwestycji godzących w środowisko naturalne. On też argumentował że ich organizacja istniała zarazem dla tych którzy wierzyli w ideę nadstawiania drugiego policzka, ale i tych którzy wierzyli że to podejście prowadzi tylko do tego że ma się obita mordę z obydwu stron. Wybór przejścia z organizacji działających poprzez lobbying i zasiadanie z władzą przy stole w celu negocjacji lepszych warunków ochrony przyrody argumentował tym że od organizacji działających w ten sposób oczekuje się pełnej wiarygodności, nie odwoływania się do uczuć czy etyki a tymczasem nikt nie wymaga tego od ich przeciwników- lobby górniczych, naftowych, ranczerskich czy leśniczych. Nikt nie nazwie ich roszczeniowymi. Przez to organizacja zmuszona do kompromisu musi ulec drugiej stronie, która takich zahamowań nie ma. Tymczasem wsypanie cukru do baku buldożera, naszpikowanie drzew grubymi gwoździami i wyrwanie słupków geodezyjnych przenosi natychmiastowy efekt i uderza tam gdzie boli najbardziej- w finanse. Zniszcz dostatecznie dużo maszyn, zmuś leśników do stosowania wykrywaczy metalu na każdym drzewie, zabarykaduj drogi wjazdowe a zmusisz przeciwnika do ustąpienia, nie dlatego że przekonasz go do swojej racji, ale dlatego że przestanie mu się opłacać to co miało mu przynieść zysk.

I obydwie te publikacje moim zdaniem poruszają dosyć ważną kwestię. Czy nie przesadziliśmy z zachwytem nad pokojowym aktywizmem? Bo tylko o tym zdajemy się mówić dziś w kwestii stawiania oporu- obywatelskie nieposłuszeństwo, demonstracje, petycje, marsze. Tymczasem ograniczając się do tego pozostawiamy przemoc tylko w rękach tych którzy najwięcej zyskują na jej stosowaniu. Czyściciele kamienic nie mają skrupułów przed stosowaniem najemnych zbirów wyrzucających na bruk emerytów, wielkie koncerny nie mają problemu z przesiedlaniem całych ludów tubylczych żyjących w rejonie w którym znajdują się surowce je interesujące, przemysł drzewny nie widzi niczego złego w cięciu wiekowych drzewostanów a japońscy wielorybnicy w kłusowaniu na wieloryby na terenach rezerwatów.

Nie mówię tutaj o stosowaniu bezmyślnej przemocy tak jak to dzieje się na 11 listopada, gdzie nie ma ona przynosić żadnych skutków prócz przemocy samej w sobie. Nawet nie o fizycznym krzywdzeniu innej istoty ludzkiej. Ale istnieje wiele rodzajów przemocy- w tym ekonomiczna i wymierzona w przedmioty nieożywione. A organizacje tego typu istnieją: Earth First!, Sea Shepherds, Deep Green Resistance, ruch luddystów czy nawet Włócznia Narodu Mandeli

Dobrym pytaniem, które jest tutaj postawione jest: Czy więcej przemocy nie wywołuje kompletne rezygnowanie z niej?
System pracy zarobkowej jest wynikiem przywłaszczenia indywidualnego narzędzi produkcji i ziemi; jest on zarazem koniecznym warunkiem rozwoju produkcji kapitalistycznej: wraz z nią musi też zginąć.
- Piotr Kropotkin

Awatar użytkownika
Nazgul
Moderator
Moderator
Posty: 26668
Rejestracja: 15 stycznia 2006, 15:39
Lokalizacja: Wrocław :)

Re: "Przemoc pokojowych protestów".

Postautor: Nazgul » 22 lutego 2016, 20:10

Jak powiedział prezes Deutsche Banku w PL (były? obecny?) - on woli mafię od rządu. bo mafii się płaci i problem się rozwiązuje, łatwiej się dogadać - realna sytuacja spółki surowcowej w której pracował w Afryce. i gość mówi to w TOK FM. jak widać bycie skurwysynem bez moralności i grama refleksji jest chyba w wpisywana w niektórych firmach w CV (tylko w korpo mowie).

coś jest na rzeczy - z Japończykami nie pogadasz, jest biznes i żadnych negocjacji nie będzie. będą jechać w głupa. rozumiem negocjowanie limitów połowów dla inuitów a co innego jest gdy płynie wielorybnicza wielka rzeźnio-fabryka udająca "statek badawczy". Goście jak będą chcieli wyciąć to dadzą w łapę, opłacą mafię żeby wytłukła/wypędziła tubylców i wjadą buldożerem. Aktywistów jest trudniej bo stoi za nimi prasa, sponsorzy i prawnicy.

coś jest powiem Ci na rzeczy.

tylko są oczywiście granice - ekoopór ma jedną bardzo łatwą do przekroczenia czerwoną linię. po którym staje się po prostu zwykłym terroryzmem. Pytanie jest takze o cele poszczególnych akcji, bo oczywiście taranowanie wielorybników przez Sea Shepherds jest do usprawiedliwienia o tyle niektóre protesty zakrawają o paranoję i pseudoekologiczną ideologię - vide protesty przeciwko elektrownią atomowym.
Z samej nazwy do tej kategorii dopisał bym ten ruch neoluddystów.
A poza tym uważam, że trzeba zakazać cyfr arabskich. ;)
"Rząd próbuje przekonać Wysoką Izbę, że konstytucja nie obowiązuje, posługując się sprostytuowanymi prawnikami" JKaczyński 2003 r.

Awatar użytkownika
Malory
Marszałek województwa
Marszałek województwa
Posty: 1388
Rejestracja: 11 grudnia 2012, 21:33
Lokalizacja: Pomorze

Re: "Przemoc pokojowych protestów".

Postautor: Malory » 22 lutego 2016, 20:35

Jak powiedział prezes Deutsche Banku w PL (były? obecny?) - on woli mafię od rządu. bo mafii się płaci i problem się rozwiązuje, łatwiej się dogadać - realna sytuacja spółki surowcowej w której pracował w Afryce. i gość mówi to w TOK FM. jak widać bycie skurwysynem bez moralności i grama refleksji jest chyba w wpisywana w niektórych firmach w CV (tylko w korpo mowie).


No własnie- ludzie pod krawatem nie mają problemu z używaniem przemocy. I jest to usprawiedliwione i nie grozi temu kara. Można bez większych problemów wskazać cała stertę koncernów korzystających z praktyk nielegalnych w naszym kraju, których towary i zyski nie są jakoś rekwirowane. Choćby Nestle, które przyznało się do korzystania z niewolnictwa. I jakoś w niepojęty dla mnie sposób nikt nie stwierdził że wymaga to zamknięcia kogoś, albo nacjonalizacji spółki, sprzedania jej i użycia uzyskanych pieniędzy na rzecz poprawy stanu życia poszkodowanych.

tylko są oczywiście granice - ekoopór ma jedną bardzo łatwą do przekroczenia czerwoną linię. po którym staje się po prostu zwykłym terroryzmem.


Dziś to już tylko łatka. Pawlikowską Rzeczpospolita potrafi nazwać ekoterrorystką za deklarację niejedzenia mięsa. Terrorystami są właśnie ludzie jak wspomniany prezes. Poza tym ciężko mi to nazwać terroryzmem w dzisiejszym tego słowa znaczeniu. Nikt nie żąda od wielorybników miliona zielonych, pod groźbą przecięcia im sieci. Je się po prostu przecina. A jeśli ktoś to nazwie terroryzmem, to co z tego? Znaczy że komuś zalazło się za skórę. Skoro ci którzy spalone ciała pracowników fabrycznych nazywają racjonalizacją kosztów prowadzenia działalności gospodarczej nazywają ciebie terrorystą to znaczy że robisz coś dobrze.

Zresztą nawet gdy ktoś ma coś do zyskania na stosowaniu przemocy- weźmy chociaż przykład XIX i XX wiecznego ruchu robotniczego na świecie. Czy moglibyśmy liczyć na 8-godzinny dzień pracy, odszkodowania w miejscach pracy gdyby nie takie wydarzenia jak starcia robotników z policją w Chicago w 1886? Moglibyśmy o to prosić i do dzisiaj. Czemu mieliby na to pójść rząd i pracodawcy jeśli w przypadku braku zgody nie istniałyby konsekwencje?

Tak dobra myśl:

Obrazek
System pracy zarobkowej jest wynikiem przywłaszczenia indywidualnego narzędzi produkcji i ziemi; jest on zarazem koniecznym warunkiem rozwoju produkcji kapitalistycznej: wraz z nią musi też zginąć.
- Piotr Kropotkin


Wróć do „Aktualności”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 3 gości