PiSkorz pisze:W PiS-ie trafiają się ludzie o niejasnej przeszłości ale są to wyjątki . Natomiast w tzw. opozycji totalnej jest to regułą . Nie bez powodu Platforma , Nowoczesna , Kodziarze i PSL z taką zawziętością bronią ubeckich emerytur .


Poproszę o 10 przykładów. Nie powinieneś mieć z tym problemów skoro to reguła.

Offtop - militarystyka historyczna

Ataki terrorystyczne i siatki powiązań w rejonie Bliskiego Wschodu. Sojusze międzynarodowe i pakty przyjaźni. To tylko próbka tego o czym możesz dyskutować w tym dziale.

Moderatorzy: Lolek00, Bilu1939, Marchewa, Worek, Moderator, Administrator, Super Moderator

Awatar użytkownika
NRohirrim
Prezydent
Prezydent
Posty: 12171
Rejestracja: 09 października 2009, 11:00
Lokalizacja: PL
Kontaktowanie:

Postautor: NRohirrim » 19 marca 2014, 16:36

Przed wkroczeniem Japończyków w 1937, do tego czasu zginęło ponad 2 miliony żołnierzy chińskich po różnych stronach barykad, więc chyba jednak można nazwać wojną domową.
,,Lepiej żeby mowa była lepsza od ciszy, lub milcz'' - Dionizos z Halikarnasu

Awatar użytkownika
Anubis
Poseł
Poseł
Posty: 1879
Rejestracja: 07 marca 2011, 03:52
Lokalizacja: podziemia

Postautor: Anubis » 19 marca 2014, 17:29

ElDario pisze:
A ja o poszczególnych żołnierzach. Na jedną panterę przypadały 4 szchermany. Na jednego Niemca 7 Rosjan. Tam gdzie brytole i jankesi srali w gacie poszli Polacy i im ratowali dupę.


Niemcy wyprzedzali o kilka lat Aliantów w kwestii broni pancernej. Już Ruscy mieli lepszy sprzęt.

Bagin90 pisze:Panowie, nie identyfikujmy najbardziej ofiarnych zolnierzy jako najlepszych. To ze japonscy zolnierze byli gotowi robic za zywe bomby nie czyni z nich najlepszych zolnierzy. Absurd. Rownie dobrze mozna powiedziec ze terrorysci to najlepsi komandosi na swiecie bo nie obawiaja sie smierci :roll:


Chodzi o skuteczność i determinacje w walce samych żołnierzy, a nie tylko ofiarność. To dzięki skuteczności i ponadprzeciętnych osiągnięciach na placu boju żołnierze zostają bohaterami.

Bagin90 pisze:P.S
Umieszczanie Polakow na drugim miejscu to tez jakis zart. W 39 zostalismy skompromitowani, natomiast w latach 40-45 nasz udzial w wojnie jest znikomy, praktycznie nieistotny.


Jak zostaliśmy skompromitowani ? Jakie mieliśmy szanse z nowocześniejszą armią Niemiec i jeszcze ataku ZSRR z 2 strony.
Skompromitowała to się Francja, która miała nowoczesną armię i cały rok przygotowań do inwazji, gdy Niemcy lizali rany po Polsce. I nawet pomoc Brytyjczyków im nie pomogła.
Brytyjczyków uratowało, to że są wyspą, a w bitwie o Anglię pomagali im żołnierze z wielu krajów, w tym Polski. Gdyby nie to by mogli przegrać
Cały zachód się już w ogóle tym skompromitował, że dopuścił Hitlera do władzy i budowy wielkiej armii.

Awatar użytkownika
Nazgul
Moderator
Moderator
Posty: 26653
Rejestracja: 15 stycznia 2006, 15:39
Lokalizacja: Wrocław :)

Postautor: Nazgul » 19 marca 2014, 17:52

Jak zostaliśmy skompromitowani ? Jakie mieliśmy szanse z nowocześniejszą armią Niemiec i jeszcze ataku ZSRR z 2 strony
Przewaga jaką mieli Niemcy nie uzasadnia skali wpierdziel jaki dostaliśmy do 17.IX. właściwie Ruscy weszli kiedy było już pozamiatane. Kuriozalna doktryna bronienia całego przebiegu granic, dowództwo które zwiewa a nie dowodzi. Zresztą Francuzi skompromitowali się mocniej w 41. ale co to za pocieszenie?
A poza tym uważam, że trzeba zakazać cyfr arabskich. ;)
"Rząd próbuje przekonać Wysoką Izbę, że konstytucja nie obowiązuje, posługując się sprostytuowanymi prawnikami" JKaczyński 2003 r.

Awatar użytkownika
Nazgul
Moderator
Moderator
Posty: 26653
Rejestracja: 15 stycznia 2006, 15:39
Lokalizacja: Wrocław :)

Postautor: Nazgul » 19 marca 2014, 18:05

Przed wkroczeniem Japończyków w 1937, do tego czasu zginęło ponad 2 miliony żołnierzy chińskich po różnych stronach barykad, więc chyba jednak można nazwać wojną domową.
Japończycy na teren cesarstwa weszli już 31 (Mandżuria). W 32 zaatakowali Szanghaj i oderwali dwie prowincje. min. Dżehol. Wcześniej Chiny były wielokrotnie najeżdżane przez różne koalicje państw kolonialnych w tym Japonię co bardzo zdestabilizowało ten kraj. (wojny opiumowe, powstanie bokserów) co min. doprowadziło do obalenia Cesarstwa i powstania jeszcze słabszej Republiki.
A poza tym uważam, że trzeba zakazać cyfr arabskich. ;)
"Rząd próbuje przekonać Wysoką Izbę, że konstytucja nie obowiązuje, posługując się sprostytuowanymi prawnikami" JKaczyński 2003 r.

Awatar użytkownika
Anubis
Poseł
Poseł
Posty: 1879
Rejestracja: 07 marca 2011, 03:52
Lokalizacja: podziemia

Postautor: Anubis » 20 marca 2014, 00:28

Nazgul pisze:
Jak zostaliśmy skompromitowani ? Jakie mieliśmy szanse z nowocześniejszą armią Niemiec i jeszcze ataku ZSRR z 2 strony
Przewaga jaką mieli Niemcy nie uzasadnia skali wpierdziel jaki dostaliśmy do 17.IX. właściwie Ruscy weszli kiedy było już pozamiatane. Kuriozalna doktryna bronienia całego przebiegu granic, dowództwo które zwiewa a nie dowodzi. Zresztą Francuzi skompromitowali się mocniej w 41. ale co to za pocieszenie?


Kompromitacja to była polityka zagraniczna Becka, która doprowadziła do tej sytuacji. Naczelne dowództwo się nie popisało w obronie, ale co innego żołnierze walczący. Należy pamiętać, że mieliśmy słabsze uzbrojenie, mimo to stawialiśmy duży opór i prowadziliśmy nawet działania zaczepne. I przegraliśmy z armią, która podbiła całą Europę i padła dopiero po 6 latach po wspólnym wysiłku Aliantów i Sowietów.

Awatar użytkownika
Otaku
Starosta
Starosta
Posty: 919
Rejestracja: 06 marca 2013, 16:30
Lokalizacja: Tokio,Japan

Postautor: Otaku » 20 marca 2014, 17:37

Anubis pisze:Kompromitacja to była polityka zagraniczna Becka, która doprowadziła do tej sytuacji. Naczelne dowództwo się nie popisało w obronie, ale co innego żołnierze walczący. Należy pamiętać, że mieliśmy słabsze uzbrojenie, mimo to stawialiśmy duży opór i prowadziliśmy nawet działania zaczepne. I przegraliśmy z armią, która podbiła całą Europę i padła dopiero po 6 latach po wspólnym wysiłku Aliantów i Sowietów.

I stąd mój podziw dla Polaków - gdyby Francuzi i Brytyjczycy walczyli tak zaciekle to wynik wojny byłby zgoła inny...
Co było przyczyną takiej skuteczności Polaków?
Skąd ten duch walki?

ElDario
Minister
Minister
Posty: 4192
Rejestracja: 26 czerwca 2012, 21:14
Lokalizacja: Szczecin

Postautor: ElDario » 20 marca 2014, 17:54

Co było przyczyną takiej skuteczności Polaków?
Skąd ten duch walki?

Zauważ że Polska w historii zawsze musiała walczyć z przeciwnikiem który przeważał go liczebnie i to często kilkukrotnie.

Przecież to niemiecki generał powiedział, dajcie mi polskich żołnierzy i niemiecką technologię a podbije cały świat.
Poskrobcie z wierzchu socjalistę a znajdziecie nazistę albo komunistę.

PDT
Radny wojewódzki
Radny wojewódzki
Posty: 318
Rejestracja: 05 maja 2012, 17:12
Lokalizacja: Regnum Anetinus

Postautor: PDT » 20 marca 2014, 22:14

ElDario pisze:Przecież to niemiecki generał powiedział, dajcie mi polskich żołnierzy i niemiecką technologię a podbije cały świat.


Niektórzy przypisują te słowa ... Hilerowi.
"Misiu, chcesz kakao?" ;)

1234
Radny wojewódzki
Radny wojewódzki
Posty: 320
Rejestracja: 08 lutego 2007, 21:53

Postautor: 1234 » 21 marca 2014, 17:49

ElDario pisze: Niemcy dostali o wiele większe traty niż sie tego spodziewali.

Niewielkie. 16 tys. zabitych, trzy razy mniej niż we Francji, gdzie ponoć Francuzi nie chcieli się bić.

ElDario
Minister
Minister
Posty: 4192
Rejestracja: 26 czerwca 2012, 21:14
Lokalizacja: Szczecin

Postautor: ElDario » 21 marca 2014, 19:27

Niewielkie. 16 tys. zabitych,

Te statystyki można włożyć między bajki.

trzy razy mniej niż we Francji, gdzie ponoć Francuzi nie chcieli się bić.

Bo było więcej ludzi.
Poskrobcie z wierzchu socjalistę a znajdziecie nazistę albo komunistę.

Awatar użytkownika
NRohirrim
Prezydent
Prezydent
Posty: 12171
Rejestracja: 09 października 2009, 11:00
Lokalizacja: PL
Kontaktowanie:

Postautor: NRohirrim » 21 marca 2014, 19:38

ElDario pisze:Zauważ że Polska w historii zawsze musiała walczyć z przeciwnikiem który przeważał go liczebnie i to często kilkukrotnie.

Nieprawda, nie zawsze.
,,Lepiej żeby mowa była lepsza od ciszy, lub milcz'' - Dionizos z Halikarnasu

ElDario
Minister
Minister
Posty: 4192
Rejestracja: 26 czerwca 2012, 21:14
Lokalizacja: Szczecin

Postautor: ElDario » 21 marca 2014, 21:48

Nieprawda, nie zawsze.

Fakt, nie zawsze. Z zakonem mieliśmy przewagę.
Poskrobcie z wierzchu socjalistę a znajdziecie nazistę albo komunistę.

Awatar użytkownika
Clint Eastwood
Minister
Minister
Posty: 3333
Rejestracja: 04 grudnia 2008, 12:36
Lokalizacja: k.

Postautor: Clint Eastwood » 22 marca 2014, 07:23

zakon, mołdawia, kozacy (chyba, że ich uważamy za problem wewnętrzny), liczebność szwedów też wynikała z ich możliwości mobilizacyjnych (po wojnie trzydziestoletniej i reformach gustava adolfa), a nie populacji tego kraju, który nie był specjalnie ludny.

ElDario
Minister
Minister
Posty: 4192
Rejestracja: 26 czerwca 2012, 21:14
Lokalizacja: Szczecin

Postautor: ElDario » 22 marca 2014, 14:19

kozacy (chyba, że ich uważamy za problem wewnętrzny), liczebność szwedów też wynikała z ich możliwości mobilizacyjnych (po wojnie trzydziestoletniej i reformach gustava adolfa), a nie populacji tego kraju, który nie był specjalnie ludny.

Tylko weź pod uwagę że oprócz Szwedów zmagaliśmy się jeszcze właśnie z Kozakami, Moskalami i przejściowo z Tatarami. Jeżeli mówimy o potopie szwedzkim.
Poskrobcie z wierzchu socjalistę a znajdziecie nazistę albo komunistę.

Awatar użytkownika
NRohirrim
Prezydent
Prezydent
Posty: 12171
Rejestracja: 09 października 2009, 11:00
Lokalizacja: PL
Kontaktowanie:

Postautor: NRohirrim » 23 marca 2014, 13:26

Niezdolność dobierania sobie odpowiednich sojuszników i występowanie przeciw większym koalicjom, to nic czym można byłoby się pochwalić. Kwintensencją tego był XVIII wieku, gdzie zamiast dokonać zaborów Rosji, Austrii i Prus wraz z Szwecją, Turcją, Saksonią i paroma innymi krajami, Polacy pozwolili tym pierwszym zakończyć I RP.
,,Lepiej żeby mowa była lepsza od ciszy, lub milcz'' - Dionizos z Halikarnasu


Wróć do „Konflikty i współpraca”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości