PiSkorz pisze:W PiS-ie trafiają się ludzie o niejasnej przeszłości ale są to wyjątki . Natomiast w tzw. opozycji totalnej jest to regułą . Nie bez powodu Platforma , Nowoczesna , Kodziarze i PSL z taką zawziętością bronią ubeckich emerytur .


Poproszę o 10 przykładów. Nie powinieneś mieć z tym problemów skoro to reguła.

W Polsce jak w Rosji - więcej rozwodów niż małżeństw

Czyli jaki jest nasz rzeczywisty wizerunek na arenie międzynarodowej. Polska w Świecie, Polska w Unii Europejskiej...

Moderatorzy: Lolek00, Bilu1939, Marchewa, Worek, Moderator, Administrator, Super Moderator

Awatar użytkownika
Adi
Premier
Premier
Posty: 9008
Rejestracja: 03 sierpnia 2012, 16:43
Lokalizacja: Wrocław

Postautor: Adi » 30 stycznia 2013, 11:12

Malory pisze:Czyli wychodzi że żeby ludziom mającym sentymenty do białych sukienek poprawić wizerunek ślubu w urzędzie wystarczyłoby podpisywać go dożywotnio przed Latającym Potworem Spaghetti.


Tyle że LPS nie jest zbytnią tradycją w naszej kulturze to raz, dwa że jednak większość to katolicy a nie wyznawcy LPS.

Awatar użytkownika
Malory
Marszałek województwa
Marszałek województwa
Posty: 1388
Rejestracja: 11 grudnia 2012, 21:33
Lokalizacja: Pomorze

Postautor: Malory » 30 stycznia 2013, 12:30

Kogo obchodzi w co wierzą? Będzie aspekt duchowy? Będzie.
System pracy zarobkowej jest wynikiem przywłaszczenia indywidualnego narzędzi produkcji i ziemi; jest on zarazem koniecznym warunkiem rozwoju produkcji kapitalistycznej: wraz z nią musi też zginąć.
- Piotr Kropotkin

Awatar użytkownika
Adi
Premier
Premier
Posty: 9008
Rejestracja: 03 sierpnia 2012, 16:43
Lokalizacja: Wrocław

Postautor: Adi » 30 stycznia 2013, 12:53

Malory pisze:Kogo obchodzi w co wierzą? Będzie aspekt duchowy? Będzie.


Jeśli dla kogoś latający potwór spaghetti czy popiersie stalina to aspekt duchowy to jak najbardziej, tym tropem seks z dziurą w płocie dla chorego psychicznie będzie mieć także duchowy aspekt a socjaliści nigdy nie zrozumieją czym jest małżeństwo tylko będą wymyślać coraz głupsze przykłady na poparcie swoich pseudotez by tylko zdewaluować małżeństwo do roli czasowej transakcji handlowej.

Awatar użytkownika
Malory
Marszałek województwa
Marszałek województwa
Posty: 1388
Rejestracja: 11 grudnia 2012, 21:33
Lokalizacja: Pomorze

Postautor: Malory » 30 stycznia 2013, 13:13

socjaliści nigdy nie zrozumieją czym jest małżeństwo tylko będą wymyślać coraz głupsze przykłady na poparcie swoich pseudotez by tylko zdewaluować małżeństwo do roli czasowej transakcji handlowej.


Ależ ja nie muszę wymyślać żadnych przykładów. Ja nic nie muszę- ja zwyczajnie stawiam tezę że małżeństwo w każdej kulturze zawsze było po prostu formą transakcji handlowej, tyle że do współczesnych czasów nie była to transakcja dobrowolna, zwłaszcza dla kobiet. To nie ja tu muszę coś udowadniać, tylko wy.

I póki co słyszę tylko że bozia zmienia wszystko. Że to jakiś sakrament co czyni to czymś nagle ważnym- tylko nikt nie potrafi wytłumaczyć na czym ten fenomen sakramentu polega. Np. ja zostałem ochrzczony, na co niestety nie miałem wpływu jak miliony kobiet które były od wieków zmuszane do ślubu i w niektórych częściach świata dalej są. I co to w zasadzie oznaczało? Że nadali mi imię i ochlapali wodą.

Więc sorry to że wasze małżeństwa zawieracie przed swoim Bogiem w którego wierzę tyle co w Godzillę nie czyni w moich oczach z waszych transakcji ekonomicznych z kobietami czegoś więcej.

Ale oczywiście powiecie że wasze lepsze bo na całe życie i bozia. Cóż na całe życie, ale w teorii. W praktyce po prostu małżeństwo wchodzi w stan "separacji" jak Cejrowski z Pawlikowską. Nie mają dzieciaków, nie planują się tknąć nawet 10 metrowym kijem, nie mieszkają razem... ale są połączeni świętym węzłem małżeńskim póki śmierć ich nie rozłączy, więc to nie jest rozwód. Rozwodzą się tylko źli ateiści bez norm obyczajowych... jak nasza wspaniała katolicka tradycja molestowania ministrantów, ale jak to powiedział jeden z parafian księdza oskarżonego o molestowania chłopaka "Molestują to się pedały"... ta jak rozwodzą się tylko ateiści. Katolicy nigdy... chyba że w praktyce.
System pracy zarobkowej jest wynikiem przywłaszczenia indywidualnego narzędzi produkcji i ziemi; jest on zarazem koniecznym warunkiem rozwoju produkcji kapitalistycznej: wraz z nią musi też zginąć.
- Piotr Kropotkin

Awatar użytkownika
mateuszjkl
Minister
Minister
Posty: 3992
Rejestracja: 01 listopada 2012, 20:05
Lokalizacja: Z daleka

Postautor: mateuszjkl » 30 stycznia 2013, 15:08

Kogo obchodzi w co wierzą? Będzie aspekt duchowy? Będzie.


Oczywiście przez LPS będzie uznawany za małżeństwo ale przez KK już nie. Proste.

[ Dodano: Sro 30 Sty, 2013 ]
Kogo obchodzi w co wierzą? Będzie aspekt duchowy? Będzie.


Oczywiście przez LPS będzie uznawany za małżeństwo ale przez KK już nie. Proste.
A państwo będzie miało to w dupie i umowa to umowa.

[ Dodano: Sro 30 Sty, 2013 ]
Kogo obchodzi w co wierzą? Będzie aspekt duchowy? Będzie.


Oczywiście przez LPS będzie uznawany za małżeństwo ale przez KK już nie. Proste.
A państwo będzie miało to w dupie jest umowa to jest nie ma to nie ma koniec.

Awatar użytkownika
Malory
Marszałek województwa
Marszałek województwa
Posty: 1388
Rejestracja: 11 grudnia 2012, 21:33
Lokalizacja: Pomorze

Postautor: Malory » 30 stycznia 2013, 15:13

Oczywiście przez LPS będzie uznawany za małżeństwo ale przez KK już nie. Proste.


I tak dla mnie ślub kościelny to umowa ekonomiczna bo nie wierzę w Boga.
System pracy zarobkowej jest wynikiem przywłaszczenia indywidualnego narzędzi produkcji i ziemi; jest on zarazem koniecznym warunkiem rozwoju produkcji kapitalistycznej: wraz z nią musi też zginąć.
- Piotr Kropotkin

Lolek00
Moderator
Moderator
Posty: 9325
Rejestracja: 26 lipca 2009, 16:14
Lokalizacja: woj. śląskie

Postautor: Lolek00 » 23 kwietnia 2013, 09:56

To że małżeństwo zmienia status ekonomiczny pary - nie oznacza że ma tylko takie zadanie. Ta zmiana statusu ekonomicznego - ma jakiś cel (a nie sama w sobie jest celem) - ma ułatwić życie we dwoje, parze która chce żyć razem.
Malory pisze:I tak dla mnie ślub kościelny to umowa ekonomiczna bo nie wierzę w Boga.
Przykro mi ale ludzie mieszają w to "tą jedyną / tego jedynego", romantyzm, marzenia, uczucia i wiele innych rzeczy. Mimo iż to wszystko może istnieć bez ślubu to wiążą to z tą decyzją.

A o białej kiecce marzą często babki które w ogóle nie chodzą do kościoła i mają go na codzień gdzieś. Po prostu katolicki obyczaj zastąpił jedyną naprawdę uroczystą ceremonię zaślubin.

Oskarża się tutaj świecką tradycję o spłaszczanie małżeństwa - a pałace ślubów, nie nazywały się tak bez powodu. W moim mieście w pałacu ślubów są nawet witraże (zaporzyczenie?) - dokładało się starań żeby mimo świeckości ceremonia była ceremonią. Ubiór na cywilnym też był istotny - mimo iż nie było białych suknii. (oczywiście miejscami wygląda to trochę karykaturalnie)

Muniek śpiewał:
Prymasa w lampasach, komuchów nie lubię - jako ktoś kto raczej nie propagował kultury bogobojności. Jednak ceremoniał :wink:

Czy mogę zawrzeć sakrament małżeństwa - jednocześnie nie mając cywilnego ? (!) Bo skoro jesteście tacy - źle nastawieni do ślubów cywilnych (Adi) a sakrament ważny - to powinno być to chyba możliwe?

Można mieć katolicką żonę ale cywilnie (formalnie) jedynie "dziewczynę"? Da się odbyć sakrament "bez dokomentów". NIE - Kościołowi zawsze zależało też na cywilnym wymiarze. I dlatego mamy konkordat.
Vivat et res publica et qui, illam regit

Awatar użytkownika
Adi
Premier
Premier
Posty: 9008
Rejestracja: 03 sierpnia 2012, 16:43
Lokalizacja: Wrocław

Postautor: Adi » 23 kwietnia 2013, 10:46

Lolek00 pisze:Czy mogę zawrzeć sakrament małżeństwa - jednocześnie nie mając cywilnego ? (!) Bo skoro jesteście tacy - źle nastawieni do ślubów cywilnych (Adi) a sakrament ważny - to powinno być to chyba możliwe?



Ja dążę do dowolności umów międzyludzkich w a przy powyższej ślub cywilny nie ma żadnego sensu.

Ślub to po prostu ślubowanie czyli uroczysta przysięga czy obietnica na tle religijnym/tradycyjnym i żadne regulacje nie są tu potrzebne.

dziki00
Wójt
Wójt
Posty: 578
Rejestracja: 16 marca 2012, 17:28
Lokalizacja: Lublin

Postautor: dziki00 » 26 maja 2013, 14:22

http://fakty.interia.pl/polska/news-rmf ... st62136897 w Polsce jak w Rosji nie tylko w sparwie małżeństw i rozwodów. Widać musi uczyć się od najlepszych jak prowadzić wybory :razz:
GW - nie czytam, TVN -nie oglądam, na PO nie głosuję

Awatar użytkownika
Otaku
Starosta
Starosta
Posty: 919
Rejestracja: 06 marca 2013, 16:30
Lokalizacja: Tokio,Japan

Postautor: Otaku » 27 maja 2013, 15:03

Jest więcej rozwodów niż małżeństw ponieważ nie ma kar za zdradę i małżeństwo jest "rozerwalne" mimo obietnic PRZED BOGIEM .
Drugą kwestia to korzyści wynikające z rozerwania małżeństwa : dotacje, alimenty i kupa innych dodatków.
Następną kwestią jest ekonomia - jeżeli rząd podnosi podatki to ceny żywności,paliwa,wody,energii w górę, koszta życia rosną ogromnie,a młodzi ludzie wcale się nie palą do małżeństw <- to jest przyczyna.

Awatar użytkownika
mateuszjkl
Minister
Minister
Posty: 3992
Rejestracja: 01 listopada 2012, 20:05
Lokalizacja: Z daleka

Postautor: mateuszjkl » 27 maja 2013, 22:35

Jest więcej rozwodów niż małżeństw ponieważ nie ma kar za zdradę i małżeństwo jest "rozerwalne" mimo obietnic PRZED BOGIEM .


Kar nadawanych przez państwo :shock: ?

Następną kwestią jest ekonomia - jeżeli rząd podnosi podatki to ceny żywności,paliwa,wody,energii w górę, koszta życia rosną ogromnie,a młodzi ludzie wcale się nie palą do małżeństw <- to jest przyczyna.


Głowna przyczyna to brak roboty. Jak można planować rodzinę nie mając środków dochodu ? Niewiele osób decyduję się na zamieszkanie z rodzicami - bo to raczej nic dobrego nie wróży.


Wróć do „Wizerunek Polski”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość