PiSkorz pisze:W PiS-ie trafiają się ludzie o niejasnej przeszłości ale są to wyjątki . Natomiast w tzw. opozycji totalnej jest to regułą . Nie bez powodu Platforma , Nowoczesna , Kodziarze i PSL z taką zawziętością bronią ubeckich emerytur .


Poproszę o 10 przykładów. Nie powinieneś mieć z tym problemów skoro to reguła.

W Polsce jak w Rosji - więcej rozwodów niż małżeństw

Czyli jaki jest nasz rzeczywisty wizerunek na arenie międzynarodowej. Polska w Świecie, Polska w Unii Europejskiej...

Moderatorzy: Lolek00, Bilu1939, Marchewa, Worek, Moderator, Administrator, Super Moderator

Awatar użytkownika
NRohirrim
Prezydent
Prezydent
Posty: 12171
Rejestracja: 09 października 2009, 11:00
Lokalizacja: PL
Kontaktowanie:

Postautor: NRohirrim » 29 stycznia 2013, 18:21

Malory pisze:
No Chiny są tysiące kilometrów stąd, więc ich zwyczaje nie mają dużego znaczenia dla Polski i Europy.

A co tak diametralnie różni ich ideę małżeństwa od naszej?

No np. to co wspomniałeś. Bardzo uogólniając, w Chinach instytucja małżeństwa główny aspekt kładzie na umowie (ekonomicznej). U nas dochodzi więcej czegoś, co nazywamy uczuciem i namiętnością.
,,Lepiej żeby mowa była lepsza od ciszy, lub milcz'' - Dionizos z Halikarnasu

Awatar użytkownika
Malory
Marszałek województwa
Marszałek województwa
Posty: 1388
Rejestracja: 11 grudnia 2012, 21:33
Lokalizacja: Pomorze

Postautor: Malory » 29 stycznia 2013, 18:36

U nas dochodzi więcej czegoś, co nazywamy uczuciem i namiętnością.


I od tego w naszej kulturze byli kochankowie jak sama nazwa wskazuje nie małżonkowie, bo ich przynajmniej można było wybrać samodzielnie.
System pracy zarobkowej jest wynikiem przywłaszczenia indywidualnego narzędzi produkcji i ziemi; jest on zarazem koniecznym warunkiem rozwoju produkcji kapitalistycznej: wraz z nią musi też zginąć.
- Piotr Kropotkin

Awatar użytkownika
mateuszjkl
Minister
Minister
Posty: 3985
Rejestracja: 01 listopada 2012, 20:05
Lokalizacja: Z daleka

Postautor: mateuszjkl » 29 stycznia 2013, 18:37

To emocjonalne nacechowanie do małżeństwa nie zmienia tym czym jest. Kiedyś czytałem książkę dla chrześcijan gdzie pisali że seks po małżeństwie nie jest po prostu seksem bo w pieprzącą się parę wstępuje Duch Święty. Widocznie nawet seks oralny potrafi mieć dla niektórych wymiar duchowy jak się uprą.


Dla osoby wierzącej zmienia sens.
I zawsze małżeństwo miało jakiś wymiar duchowy. Nie ważne jaki ale miało.
Nie można powiedzieć że małżeństwo duchowne to zwykła umowa bo tak nie jest.
Tak samo nie można powiedzieć o parze połączonej umową że są małżeństwem, bo to jest strasznie wielki skrót myślowy.

Awatar użytkownika
Adi
Premier
Premier
Posty: 8335
Rejestracja: 03 sierpnia 2012, 16:43
Lokalizacja: Wrocław

Postautor: Adi » 29 stycznia 2013, 18:47

Malory pisze:Tak jak i ja mówiąc że małżeństwo to umowa ekonomiczna dwóch rodzin dawniej i dwóch ludzi dzisiaj.


Bo to nie małżeństwo. Nazywanie tego małżeństwem uwłacza małżeństwu klasycznemu.


Malory pisze:EVIL SOCIALISM! Na pewno wchodzą do domu, przystawiają spluwę małżonkom do głowy i każdą im się rozwieść.


I znowu durne przeinaczanie. Nie muszą zmuszać do rozwodów bo ci co wzięli tak zwany "ślub cywilny" sami z tej opcji chętnie korzystają, ku ich uciesze.

Malory pisze:
To czemu inne prawa miał konkubina od żony?


Nawet za wiki:
"Przez tysiące lat małżeństwo w Chinach było prywatną umową zawieraną między dwiema rodzinami i nie rejestrowaną przez władze[1]."


Malory pisze:A u nas jeszcze wiek temu?


Lub do dzisiaj jak się uprzesz w swym przeinaczaniu. kwestia skali i powszechności.
Ślub chiński to jednak zupełnie inna bajka niż europejski i występował w nim kult przodków jako ten element duchowy.


Malory pisze:Ciekawy jestem cóż odpowiadali.


To wychodziło ze wróżbach.

Awatar użytkownika
NRohirrim
Prezydent
Prezydent
Posty: 12171
Rejestracja: 09 października 2009, 11:00
Lokalizacja: PL
Kontaktowanie:

Postautor: NRohirrim » 29 stycznia 2013, 18:53

Osobiście uważam za pewne nieporozumienie, że od jakiegoś czasu kościoły mają obowiązek zgłaszania ślubów do urzędu stanu cywilnego. Takie coś owszem mogłoby mieć miejsce, ale dopiero na życzenie własne zawierających małżeństwo.
,,Lepiej żeby mowa była lepsza od ciszy, lub milcz'' - Dionizos z Halikarnasu

Awatar użytkownika
Nazgul
Moderator
Moderator
Posty: 26398
Rejestracja: 15 stycznia 2006, 15:39
Lokalizacja: Wrocław :)

Postautor: Nazgul » 29 stycznia 2013, 18:53

W Chinach małżeństwa SĄ rejestrowane. i za Mao też były. kilku towarzyszy i towarzyszek wyleciało z partii (oficjalnie oczywiście) za nieobyczajne zachowywanie się. w epoce heroicznej partyzantki.

jeśli chodzi o małżeństwa, feminizm itp to komuniści są takimi samymi bigotami jak konserwatyści.

aha a co do religii i małżeństwa to chciałbym przypomnieć albo uświadomić, że dla protestantów to tylko umowa cywilna.
A po za ty uważam, że trzeba zakazać cyfr arabskich. ;)
"Rząd próbuje przekonać Wysoką Izbę, że konstytucja nie obowiązuje, posługując się sprostytuowanymi prawnikami" JKaczyński 2003 r.

Awatar użytkownika
Adi
Premier
Premier
Posty: 8335
Rejestracja: 03 sierpnia 2012, 16:43
Lokalizacja: Wrocław

Postautor: Adi » 29 stycznia 2013, 18:56

Nazgul pisze:aha a co do religii i małżeństwa to chciałbym przypomnieć albo uświadomić, że dla protestantów to tylko umowa cywilna.


"Zdecydowana większość kościołów protestanckich rozpoznaje w małżeństwie święte przymierze zawierane na mocy ustanowienia Bożego pomiędzy jedną kobietą i jednym mężczyzną. Ostatecznym celem ustanowienia przymierza ma być objawienie chwały Bożej poprzez ukazanie Jego miłości wobec Kościoła na przykładzie związku małżeńskiego. Celami wtórnymi są: wzajemna pomoc męża i żony, rozradzanie się ludzkości oraz powstrzymanie przed niemoralnością.
Protestantyzm traktuje małżeństwo jako stan wyrażający porządek stworzenia, a nie odkupienia. Oznacza to, że nie jest traktowane jako sakrament, ale instytucja utworzona dla całej wspólnoty ludzkiej, mająca na celu trwałe zespolenie małżonków"

Awatar użytkownika
Malory
Marszałek województwa
Marszałek województwa
Posty: 1388
Rejestracja: 11 grudnia 2012, 21:33
Lokalizacja: Pomorze

Postautor: Malory » 29 stycznia 2013, 19:46

Dla osoby wierzącej zmienia sens.
I zawsze małżeństwo miało jakiś wymiar duchowy. Nie ważne jaki ale miało.


Wojna też. Stąd mamy choćby kapelanów i bogów wojny jak Ares. Nie zmienia to faktu że mówimy o zabijanie się dwóch grup interesu.

Bo to nie małżeństwo. Nazywanie tego małżeństwem uwłacza małżeństwu klasycznemu.


W jaki sposób?

Nie muszą zmuszać do rozwodów bo ci co wzięli tak zwany "ślub cywilny" sami z tej opcji chętnie korzystają


Nie. To nie może być prawda. Źli socjaliści nie wymyślają niczego co działa dobrowolnie.

Nawet za wiki:
"Przez tysiące lat małżeństwo w Chinach było prywatną umową zawieraną między dwiema rodzinami i nie rejestrowaną przez władze[1]."


Nie rozumiesz. Czemu inny status miała konkubina a inny żona? Wu Zetian pomogła zabić cesarzową. Dlaczego akurat cesarzową a nie resztę konkubin?

Ślub chiński to jednak zupełnie inna bajka niż europejski i występował w nim kult przodków jako ten element duchowy.


OK to pójdę na ślub cywilny i powiem że tak powiedziały mi prochy dziadka. I zrobi się z tego małżeństwo.

To wychodziło ze wróżbach.


Ze wróżbach powiadasz. Ze ciekawe. To może przed tym jak wezmę ślub rzucę monetę żeby przekonać się czy aby mogę. To na pewno nada mu większej mocy.
System pracy zarobkowej jest wynikiem przywłaszczenia indywidualnego narzędzi produkcji i ziemi; jest on zarazem koniecznym warunkiem rozwoju produkcji kapitalistycznej: wraz z nią musi też zginąć.
- Piotr Kropotkin

Awatar użytkownika
mateuszjkl
Minister
Minister
Posty: 3985
Rejestracja: 01 listopada 2012, 20:05
Lokalizacja: Z daleka

Postautor: mateuszjkl » 29 stycznia 2013, 19:54

Wojna też. Stąd mamy choćby kapelanów i bogów wojny jak Ares. Nie zmienia to faktu że mówimy o zabijanie się dwóch grup interesu.


Tylko nie wiem co ma wojna do małżeństwa.

Osobiście uważam za pewne nieporozumienie, że od jakiegoś czasu kościoły mają obowiązek zgłaszania ślubów do urzędu stanu cywilnego. Takie coś owszem mogłoby mieć miejsce, ale dopiero na życzenie własne zawierających małżeństwo.


Oczywiście. Przysięga Bogu , a świstek papieru to 2 różne sprawy.

Awatar użytkownika
Nazgul
Moderator
Moderator
Posty: 26398
Rejestracja: 15 stycznia 2006, 15:39
Lokalizacja: Wrocław :)

Postautor: Nazgul » 29 stycznia 2013, 20:04

w europie rozwody pierwszy wprowadził Luter. :)
A po za ty uważam, że trzeba zakazać cyfr arabskich. ;)
"Rząd próbuje przekonać Wysoką Izbę, że konstytucja nie obowiązuje, posługując się sprostytuowanymi prawnikami" JKaczyński 2003 r.

Awatar użytkownika
Malory
Marszałek województwa
Marszałek województwa
Posty: 1388
Rejestracja: 11 grudnia 2012, 21:33
Lokalizacja: Pomorze

Postautor: Malory » 29 stycznia 2013, 20:12

Tylko nie wiem co ma wojna do małżeństwa.


Aspekt duchowy.
System pracy zarobkowej jest wynikiem przywłaszczenia indywidualnego narzędzi produkcji i ziemi; jest on zarazem koniecznym warunkiem rozwoju produkcji kapitalistycznej: wraz z nią musi też zginąć.
- Piotr Kropotkin

Awatar użytkownika
mateuszjkl
Minister
Minister
Posty: 3985
Rejestracja: 01 listopada 2012, 20:05
Lokalizacja: Z daleka

Postautor: mateuszjkl » 30 stycznia 2013, 09:58

Aspekt duchowy.


No i co z tego , że ma wymiar duchowny?

Awatar użytkownika
Malory
Marszałek województwa
Marszałek województwa
Posty: 1388
Rejestracja: 11 grudnia 2012, 21:33
Lokalizacja: Pomorze

Postautor: Malory » 30 stycznia 2013, 10:47

No i co z tego , że ma wymiar duchowny?


To że jak wojna ma aspekt duchowy nie czyni z niej czegoś więcej niż zbrojnej walki dwóch grup interesu.

Tak małżeństwo może mieć wymiar duchowy, ale to dalej umowa ekonomiczna.
System pracy zarobkowej jest wynikiem przywłaszczenia indywidualnego narzędzi produkcji i ziemi; jest on zarazem koniecznym warunkiem rozwoju produkcji kapitalistycznej: wraz z nią musi też zginąć.
- Piotr Kropotkin

Awatar użytkownika
Adi
Premier
Premier
Posty: 8335
Rejestracja: 03 sierpnia 2012, 16:43
Lokalizacja: Wrocław

Postautor: Adi » 30 stycznia 2013, 11:04

Malory pisze:Tak małżeństwo może mieć wymiar duchowy, ale to dalej umowa ekonomiczna.


Małżeństwo to sakrament, który ma także znaczenie prawne, społeczne i ekonomiczne, w dodatku jest trwałe. "Ślub cywilny" to zwykła czasowa umowa ekonomiczna. Różnica jest taka jak między seksem z ukochaną osobą a seksem z dziurą w płocie, choć to i to nazywamy seksem.

Awatar użytkownika
Malory
Marszałek województwa
Marszałek województwa
Posty: 1388
Rejestracja: 11 grudnia 2012, 21:33
Lokalizacja: Pomorze

Postautor: Malory » 30 stycznia 2013, 11:09

Małżeństwo to sakrament, który ma także znaczenie prawne, społeczne i ekonomiczne, w dodatku jest trwałe.


I idę o zakład że to samo powiedziałby Cejrowski. Ciekawe co odpowiedziałaby Pawlikowska.

Czyli wychodzi że żeby ludziom mającym sentymenty do białych sukienek poprawić wizerunek ślubu w urzędzie wystarczyłoby podpisywać go dożywotnio przed Latającym Potworem Spaghetti.
System pracy zarobkowej jest wynikiem przywłaszczenia indywidualnego narzędzi produkcji i ziemi; jest on zarazem koniecznym warunkiem rozwoju produkcji kapitalistycznej: wraz z nią musi też zginąć.
- Piotr Kropotkin


Wróć do „Wizerunek Polski”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość