PiSkorz pisze:W PiS-ie trafiają się ludzie o niejasnej przeszłości ale są to wyjątki . Natomiast w tzw. opozycji totalnej jest to regułą . Nie bez powodu Platforma , Nowoczesna , Kodziarze i PSL z taką zawziętością bronią ubeckich emerytur .


Poproszę o 10 przykładów. Nie powinieneś mieć z tym problemów skoro to reguła.

Prezydent Europy

Najbardziej znane postacie na Świecie, które kreują rzeczywistość. Kto jest dla Ciebie najważniejszy? Kogo potrzeba, a komu już podziękujemy…

Moderatorzy: Lolek00, Bilu1939, Marchewa, Worek, Moderator, Administrator, Super Moderator

Awatar użytkownika
Nazgul
Moderator
Moderator
Posty: 26668
Rejestracja: 15 stycznia 2006, 15:39
Lokalizacja: Wrocław :)

Postautor: Nazgul » 20 listopada 2009, 11:26

Twierdzisz, że nie tylko rewolucja lutowa, ale również październikowa odzwierciedlały ówczesne nastroje społeczne? Że rewolucja październikowa nie miała mniejszego poparcia niż wcześniej lutowa?
a widzisz takie twierdzenie? Wg Ciebie obie rewolucje to zupelnie niezależne od siebie zjawiska? Nie żartuj? RzT był niczym więcej jak próbą okiełznania już toczącej się rewolucji.

Wnioski: kilka tysięcy ideowych komunistów z Armii Czerwonej i drugie kilka tysięcy czekistów potrafiło zapanować nad podzielonym i zmęczonym wojną społeczeństwem.
Naprawdę, Twoja niezdolność wnioskowania mnie zadziwia. Po pierwsze wymyśliłeś czeka jako tysiąc a na samym początku wojny formacja ta wzrosła do ponad 100tys. Tfu milionowego miasta Podobnie z armią. Nie da się, po prostu nie da się stworzyć armii bez przynajmniej podoficerów a przede wszystkim wyszkolonych żołnierzy. W kilka tysięcy ludzi będzie miało trudność z opanowaniem Moskwy (wtedy już ponad 100tys miasta) a co dopiero terenów na których zamieszkuje kilka milionów ludzi. Ok terror był pomocny ale organy bezpieczeństwa liczące w setkach tysięcy w ciągu trzech lat (a wiadomo to najwierniejsi) pokazuje skalę poparcia dla idei bolszewików. Skąd nagle wzięły się te specjalne dywizje? Z grupy kilku ludzi? Nie żartuj.Te kilka tysięcy miało pokonać kilka armii złożonych z zawodowych oddziałów i frontowych oficerów, sbić się WPolskim i w krótkim czasie rozbić wojska białych, korpus ekspedycyjny ententy i ruszyć na Warszawę? W dwa lata, bez poparcia na całkowicie wrogim terenie , tworząc państwo całkowicie od nowa? Naprawdę nie żartuj. To możliwe ale wymaga czasu! A tu naraz trzeba wystawić armię, sterroryzować niepokornych, zebrać podatki, uruchomić produkcję, zawrzeć pokój. I co wszystko to dzięki tysiącu ludzi? Mało. Do tego są potrzebne setki tysięcy osób.Albo Lenin był geniuszem nieznanym w historii ludzkości. A wiemy, że nie był.

Na państwo pojedyncza osoba prywatna nie ma wpływu - tylko jeśli zdobędzie poparcie.
Ma. Wystarczy, że odpowiednio nagłośni swoją sprawę. Dwóch ludzi może obalić najpotężniejszego prezydenta tylko siłą słów w gazecie.

Co do korporacji - jakby nastroje społeczne były bardzo antykorporacyjne, to myślisz, że ci ludzie też nie mieliby na nie wpływu?
Nie. Jedyne co interesuje udziałowców to zysk. Przewaga zaś kapitałowa i oddziaływania PR przewyższa kilkudziesięciokrotnie nawet duże organizacje społeczne. Wystarczy spojrzeć na to co działo się w przypadku rynku papierosowego w USA. Dokopanie koncernom tytoniowym zajeło kilkadziesiąt lat i wymagało walnego poparcia polityków.
Ostatnio zmieniony 21 listopada 2009, 19:57 przez Nazgul, łącznie zmieniany 1 raz.
A poza tym uważam, że trzeba zakazać cyfr arabskich. ;)
"Rząd próbuje przekonać Wysoką Izbę, że konstytucja nie obowiązuje, posługując się sprostytuowanymi prawnikami" JKaczyński 2003 r.

Awatar użytkownika
samael86
Poseł
Poseł
Posty: 1583
Rejestracja: 30 sierpnia 2008, 17:24
Lokalizacja: Żory
Kontaktowanie:

Postautor: samael86 » 20 listopada 2009, 13:48

Wolę Charles de Gaulle On jedyny nie zgodził się na zmianę granic przez nasz kraj i nie zaaprobował komuny u nas.

Korfanty to może i bohater ale się zepsuł zrobił się z niego pusty karierowicz więc tak nie lubię Go!
http://cesarstworivii.phorum.pl/index.php ------> Wirtualne Cesarstwo Rivii zaprasza

Przywróćmy Monarchię w Polsce!

"Ludzie, którzy dla tymczasowego bezpieczeństwa rezygnują z podstawowej wolności, nie zasługują ani na bezpieczeństwo, ani na wolność." -- Benjamin Franklin

Awatar użytkownika
Waga
Minister
Minister
Posty: 3455
Rejestracja: 27 października 2009, 15:45
Lokalizacja: Łódź

Postautor: Waga » 20 listopada 2009, 15:06

Zresztą większość stacji już przerwała swoje programy i na bieżąco podaje informacje z Brukseli, szczegółową opisując biografię Prezydenta-elekta.


W Polsce jakieś stacje TV przerwały program, żeby obwieścić tą cudowną nowinę?
Wybrane zostały osoby w Europie kompletnie nie znane, żeby nie powiedzieć wprost nie liczące się w wielkiej polityce. To tylko woda na młyn prawdziwych tuzów europejskiej polityki szefów rządów Niemiec, Francji, Wielkiej Brytanii no i może Włoch. Oni będą rządzić bowiem stanowią jądro unii, to raz a dwa ich interesy nie zawsze są po drodze z unijnymi , jak zwykle zresztą.

Awatar użytkownika
Ambioryks
Poseł
Poseł
Posty: 1997
Rejestracja: 17 lipca 2007, 15:09
Lokalizacja: Bydgoszcz

Postautor: Ambioryks » 20 listopada 2009, 16:19

samael86 pisze:On jedyny nie zgodził się na zmianę granic przez nasz kraj i nie zaaprobował komuny u nas.

Bo nie brał udziału w konferencjach wielkiej trójki. Myślisz, że gdyby w nich uczestniczył, to by się zgodził?
Poza tym, Churchill podczas konferencji w Jałcie opowiadał się za pozostawieniem Lwowa przy Polsce. Był antykomunistą, więc jego pozycja na konferencjach wielkiej trójki była najsłabsza.
Kresy były dla Sowietów łupem wojennym, a ich zagarnięcie w 1944 było tworzeniem faktów dokonanych. Nawet gdyby Churchill się nie zgodził na zabór Kresów (a wiadomo, że nie zgadzał się na to przynajmniej w części), to i tak te Kresy już faktycznie były w rękach Sowietów i potrzeba by kolejnej wielkiej wojny, by te Kresy oddać Polsce. A na to zachodnich aliantów nie było stać, poza tym świat miał już dosyć wojowania.
Waga pisze:Wybrane zostały osoby w Europie kompletnie nie znane

Właśnie. Najlepiej by było, gdyby jedną z tych wybranych osób został Vaclav Klaus. :)

Awatar użytkownika
NRohirrim
Prezydent
Prezydent
Posty: 12171
Rejestracja: 09 października 2009, 11:00
Lokalizacja: PL
Kontaktowanie:

Postautor: NRohirrim » 20 listopada 2009, 16:40

Ambioryks pisze:Kresy były dla Sowietów łupem wojennym, a ich zagarnięcie w 1944 było tworzeniem faktów dokonanych. (...)


Szkoda, że już nie było Piłsudzkiego. On by pewnie coś wymyślił.
,,Lepiej żeby mowa była lepsza od ciszy, lub milcz'' - Dionizos z Halikarnasu

Awatar użytkownika
Marchewa
Administrator
Administrator
Posty: 12231
Rejestracja: 14 września 2004, 13:11
Lokalizacja: Toruń
Płeć: Mężczyzna
Kontaktowanie:

Postautor: Marchewa » 20 listopada 2009, 17:31

Wolę Charles de Gaulle On jedyny nie zgodził się na zmianę granic przez nasz kraj i nie zaaprobował komuny u nas.


I dlatego przyjechał do nas z wizytą w 67 bo Gomułka przecie nie był komunistą (i to nie takim przedwojennym) a sam De Gaulle dawał cały czas z uśmiechem wyraz swojemu obrzydzeniu do systemu. :P
Spory polityczne trwają najdłużej gdy obie strony nie maja racji.
Gonzalez Suarez

Awatar użytkownika
NRohirrim
Prezydent
Prezydent
Posty: 12171
Rejestracja: 09 października 2009, 11:00
Lokalizacja: PL
Kontaktowanie:

Postautor: NRohirrim » 20 listopada 2009, 17:33

No a ja zawsze myślałem, że Francja de Gaulle w porównaniu z innymi krajami tzw. zachodu, akurat miała dobre stosunki z tzw. blokiem wschodnim.
,,Lepiej żeby mowa była lepsza od ciszy, lub milcz'' - Dionizos z Halikarnasu

Awatar użytkownika
Romek63
Radny wojewódzki
Radny wojewódzki
Posty: 315
Rejestracja: 11 listopada 2009, 16:13
Lokalizacja: Poznań
Kontaktowanie:

Postautor: Romek63 » 20 listopada 2009, 19:30

Lolek00 pisze:
Romek63 pisze:Roman nazwał już państwa z niskimi podatkami "światowymi przestępcami" także myślę że jego barykada jest już w rozsypce - [....]

Po pierwsze to DLACZEGO KŁAMIESZ ? Nie nazwałem państw z niskimi podatkami rajami podatkowymi. Państwa z wysokimi podatkami to np państwa UE. Państwo z niskimi podatkami to np USA. A raje podatkowe to państwa z zafałszowanymi i bardzo małymi podatkami. Jeśli nie rozumiesz w czym tkwi różnica to przytaczam Ci opis uzyskiwania zysków z definicję raju podatkowego z Wikipedii:
Metoda „raju podatkowego” polega na utworzeniu spółki z siedzibą w takim państwie i wykorzystanie jej jako elementu transferowania zysków, przez tworzenie fikcyjnych kosztów działalności. Najpopularniejszą metodą jest sprzedaż licencji na znaki graficzne, lub praw do nazw za ogromne sumy, będącymi znaczną częścią osiąganych zysków. Po uwzględnieniu takiego kosztu w rachunku wyników przedsiębiorstwa, zmniejsza podstawę opodatkowania, a tym samym płaci mniejszy podatek dochodowy. Innym sposobem minimalizacji płaconego podatku w kraju macierzystym jest transfer produktów (półproduktów, towarów etc.) po cenie wytworzenia (podmiot sprzedaje swoje produkty firmie-córce zarejestrowanej w raju podatkowym po cenie wytworzenia - w ten sposób nie osiąga on zysku na sprzedaży), zaś firma zarejestrowana w raju podatkowym sprzedaje te produkty z marżą - w ten sposób powstaje zysk (różnica między ceną sprzedaży a ceną zakupu), od którego płaci się niski podatek. Czy teraz zrozumiałeś cokolwiek?


Lolek00 pisze:Obrazek
Popatrz Roman co znalazłem, tak byś to widział ? Wygląda ohydnie, tyle zatartych granic..
Tylko nie wiem co kreatorowi tej mapy odbiło z alaską, tam pisze na dole niby ale i tak dziwne.
Nie. Ja bym widział to trochę inaczej, a mianowicie tak:
http://pl.wikipedia.org/w/index.php?tit ... 0525122003
Plus Unia Pacyfiku (obecnie ASEAN)
http://pl.wikipedia.org/w/index.php?tit ... 0520164105
i ewentualnie Unia Północnoamerykańska i Unia Państw Arabskich. I w ten sposób znacznie bardziej mi się podoba :lol:

Ambioryks pisze:To była rewolucja raczej z powodu niezadowolenia z wyniku I WŚ, a nie z kapitalizmu.
Owszem chłopi i robotnicy byli niezadowoleni z tego, że car, a później rząd tymczasowy chciał kontynuacji tej wojny i to była ważna przyczyna ale tylko początkowa. Później główną przyczyną były obiecanki komunistów chłopom i robotnikom korzystnych dla nich zmian politycznych i gospodarczych.

Ambioryks pisze:Zatem pozwolę sobie sprostować: prawda jest taka, że czerwoni wygrali wojnę z przyczyn obiektywnych. Wygrali ją, ponieważ:

Owszem te przyczyny które podałeś są prawdziwe, ale podstawowa przyczyna była taka, że czerwoni mieli znaczną przewagę liczebną w popierającej ich ludności i w liczebności armii. Poza tym biali mieli lepsze uzbrojenie i pomoc z niektórych państw Europy, a czerwoni nie. Biali mieli także lepiej wyszkolonych żołnierzy i dowódców, oraz więcej środków finansowych. Tak więc w sumie, to nienawiść do takiej formy kapitalizmu jaką ludzie znali w Rosji była główną podstawą radykalizacji nastrojów i masowego poparcia komunistów. A także wynikająca z tego faktu podatność na komunistyczną propagandę.

Ambioryks pisze:Jak myślisz, ilu klientów kupowałoby od firm, które nieuczciwie niszczą konkurencję? Ty byś kupował?
Tak właśnie się cały czas dzieje gdyż ludzie kupują produkty od firm które fikcyjnie mają działalność w rajach podatkowych a faktycznie całkiem gdzie indziej i nie płacą podatków. I jakoś ludziom to nie przeszkadza - bo nie zdają sobie z tego sprawy właśnie :sad:

Ambioryks pisze:
Romek63 pisze:nie wiem jak Ty wyobrażasz sobie wprowadzenie w Polsce standaryzacji - bez państwowych regulacji?

Jak nie wiesz, to pomyśl.Podpowiem: mało kto produkowałby po to, by nikt tego nie kupował, i mało kto kupowałby po to, żeby z tego nie korzystać. Usług dotyczy ta sama zasada. A żeby zwabić klientów potrzebne są ustandaryzowane, proste przepisy.

No właśnie ciągle czekam na Twoją podpowiedź - kto miałby wprowadzić te ustandaryzowane przepisy i kto miałby kontrolować to, czy są przestrzegane? Chyba same siebie by nie wprowadziły i same by się nie kontrolowały? :mrgreen: Czekam więc na odpowiedź KTO :?: Tylko nie mów mi że prywatne firmy same to zrobią i same będą pilnować standaryzacji, bo to musiałby być cud na skalę światową :mrgreen: Tak samo są w stanie to zrobić bez przymusu jak chciały wprowadzić np. standaryzację wtyczek do telefonów komórkowych od ładowarek :mrgreen: Dopiero gdy rząd Chin i UE zmusiły je do tego, to od przyszłego roku będziemy mieli w końcu tę standaryzację :grin: I jeszcze przykład z historii. W latach 20-tych w USA istniało kilka standardów wtyczek do sieci elektrycznej i kilka standardów napięcia prądu. Żadne prośby ludzi ani rządu nie wpłynęły na to by te sprawy ujednolicić. Dopiero nakaz rządu USA zmusił firmy do wprowadzenia standardów. A więc prawda jest taka, że prywatne firmy mają klienta głęboko w pupie jeśli zmiany nie wiążą się z uzyskaniem dla nich dodatkowych zysków ale z poniesieniem jakiś kosztów.

zuikaku pisze:
Romek63 pisze:Ani UE ani Traktat Lizboński nie zapewni szybkiego zmniejszania się dysproporcji dochodowych w skali całego globu, a rząd światowy może to zrobić.

Jakim cudem ? Rockefeller sam się rozkułaczy mocą decyzji swego rządu ? :lol: Przeleją forsę z USA chińskim chłopom ?
Co za brednie wypisujesz :mrgreen: Jakie rozkułaczanie? Jakie przelewanie pieniędzy chińskim chłopom? Czy ja coś pisałem o rozkułaczaniu? Takie pomysły tylko Tobie przychodzą do głowy :mrgreen: Ja tylko pisałem o progresywnej polityce podatkowej, a to jest jednak różnica. Oczywiście może dla Ciebie nie ma różnicy. No cóż jaka znajomość ekonomii, taka i interpretacja :lol:

zuikaku pisze:Jak już skoncentrują władzę na takim poziomie, że faraon mógłby sobie tylko pomarzyć, to po co mieliby zmniejszać dysproporcje[/b] między oligarchią a kontrolowanym i trzymanym dyskretnie lub gdzieniegdzie jawnie za mordę plebsem ?

Kontrolowany i trzymany dyskretnie lub gdzieniegdzie jawnie za mordę plebs to mamy właśnie teraz. Bo teraz trzeba tak robić, by ludzie się nie buntowali przeciw olbrzymim, nadmiernym i nieuzasadnionym różnicom w dochodach. Albo także trzeba było tak robić gdy dochody ludności malały w stosunku do państw o innym systemie gospodarczo- politycznym (tak było w krajach "komunistycznych"). Natomiast gdy powstanie rząd światowy, to będzie w końcu można się zabrać za niwelowanie nadmiernych różnic dochodowych i stref ubóstwa. Wtedy już trzymanie dyskretnie lub gdzieniegdzie jawnie za mordę plebsu nie będzie konieczne. Taka jest właśnie prawidłowość. Natomiast wzrost poziomu życia rodzi demokratyzację i tak też będzie z pomocą światowego rządu który umożliwi niwelowanie różnic dochodowych - podobnie jak teraz robi to UE wśród państw członków Unii. Poza tym rząd światowy to najlepszy sposób na ograniczenie władzy globalnych przemysłowych korporacji, oraz na zapobieganie światowym kryzysom gospodarczym. Myślę też, że już na najbliższym szczycie G20 te światowe zmiany powoli zaczną być wprowadzane i będą silniej kontynuowane wraz z przekształceniem się tej grupy w gospodarczy rząd światowy - jak powiedział to Gordon Brown przed poprzednim szczytem :smile:
Ostatnio zmieniony 20 listopada 2009, 23:14 przez Romek63, łącznie zmieniany 11 razy.
Globalizacja postępuje -
czas unii kontynentalnych i światowego rządu zbliża się :-)

http://rzad-swiatowy.blog.onet.pl/
http://nowy-globalny-lad.blog.onet.pl/
Proponuję liberalizm w gospodarce i socjalizm w polityce społecznej :-)
http://www.politykaglobalna.pl/

zuikaku
Wicepremier
Wicepremier
Posty: 7216
Rejestracja: 24 czerwca 2005, 18:09
Lokalizacja: Wrocław

Postautor: zuikaku » 20 listopada 2009, 21:06

Romek63 pisze:Co za brednie wypisujesz Jakie rozkułaczanie? Jakie przelewanie pieniędzy chińskim chłopom? Czy ja coś pisałem o rozkułaczaniu? Takie pomysły tylko Tobie przychodzą do głowy Ja tylko pisałem o progresywnej polityce podatkowej

No toć przecie wszędzie na świecie
jest prowadzona taka polityka progresji podatkowej. Po co ci do tego rząd światowy jeszcze ? Krajów o podatku liniowym jest bardzo mało. A szkoda, bo to rozwiązanie sprawiedliwsze i lepsze dla gospodarki niż progresja.

Napisałem o rozkułaczaniu, bo na tym polega "niwelowanie dysproporcji w dochodach" - na równaniu w dół. Oczywiście nie kosztem oigarchii, ale klasy średniej. I pewnie po to to jest robione - żeby dystans między władcami a plebsem jeszcze powiększyć.

A ty to popierasz, bo jest wystrojone w kolorowe piórka "nowoczesności". Nie dość, że dałeś sobie namącić w głowie (co stwierdzam widząc że operujesz epitetami propagandowymi wymyślonymi nie przez siebie) to jeszcze chcesz innym namącić.

Romek63 pisze:Natomiast gdy powstanie rząd światowy, to będzie w końcu można się zabrać za niwelowanie nadmiernych różnic dochodowych i stref ubóstwa.

Strefy ubóstwa może zniwelować tylko wolny rynek, a nie superwładza państwowa. Taka superwładza prowadzi tylko do niewolnictwa. Cały socjalizm bazuje na "niwelowaniu różnic". A jak pewnie wiesz ludziom od tego więcej wolności się nie trafiało i nie trafia. Po co międzynarodowe elity miałyby sobie ograniczać tę władzę, tuż po tym jak ją wywindują do poziomu rządu światowego ? Tym bardziej będą potem plebs trzymać za mordy.

Awatar użytkownika
Nazgul
Moderator
Moderator
Posty: 26668
Rejestracja: 15 stycznia 2006, 15:39
Lokalizacja: Wrocław :)

Postautor: Nazgul » 21 listopada 2009, 19:56

Aha Wczoraj na dworcu głownym we Wrocławiu przeczytałem w "Historii ZSRR" wyd. Ossolineum, że choć na zjeździe delegatów bolszewicy stanowili kilkanaście procent to demonstracja w Moskwie pod mrowiem czerwonych sztandarów liczyła ponad 500tys osób. Nastroje ulicy moskiewskiej były całkowicie inne.
A poza tym uważam, że trzeba zakazać cyfr arabskich. ;)
"Rząd próbuje przekonać Wysoką Izbę, że konstytucja nie obowiązuje, posługując się sprostytuowanymi prawnikami" JKaczyński 2003 r.

Awatar użytkownika
NRohirrim
Prezydent
Prezydent
Posty: 12171
Rejestracja: 09 października 2009, 11:00
Lokalizacja: PL
Kontaktowanie:

Postautor: NRohirrim » 21 listopada 2009, 23:00

To dosyć ciekawe dane, bo to chyba musiał co drugi mieszkaniec Moskwy w niej uczestniczyć, bowiem ogólna populacja Moskwy w tym okresie wynosiła nieco ponad milion ogółu mieszkanców (licząc przecież i z osobami w podeszłym wieku i z dziećmi itd.). Nie do końca możliwe mi się za to to wydaje żeby demonstracja wtedy liczyła ponad pół miliona osób.
,,Lepiej żeby mowa była lepsza od ciszy, lub milcz'' - Dionizos z Halikarnasu

Awatar użytkownika
Nazgul
Moderator
Moderator
Posty: 26668
Rejestracja: 15 stycznia 2006, 15:39
Lokalizacja: Wrocław :)

Postautor: Nazgul » 22 listopada 2009, 12:08

widocznie populacja liczyła ponad milion, moze dwa? Ktoś ma jakieś źródła?
wiki podaje 1617512 w 1912 r.
A poza tym uważam, że trzeba zakazać cyfr arabskich. ;)
"Rząd próbuje przekonać Wysoką Izbę, że konstytucja nie obowiązuje, posługując się sprostytuowanymi prawnikami" JKaczyński 2003 r.

Awatar użytkownika
NRohirrim
Prezydent
Prezydent
Posty: 12171
Rejestracja: 09 października 2009, 11:00
Lokalizacja: PL
Kontaktowanie:

Postautor: NRohirrim » 22 listopada 2009, 12:31

Podaje także 1 mln 27 tys. w 1920 r. Tak więc na przełomie 1917/1918 mogło to być z 1,2 miliona, a więc jakby demonstracja liczyła ponad pół miliona osób, to znaczy, że przyszedł by na nią co 2 moskwianin. Nawet jak część z demonstrantów byłaby spoza Moskwy to bardzo wątpliwe, by na demonstracji był co 3, czy co 4 mieszkaniec metropolii.
,,Lepiej żeby mowa była lepsza od ciszy, lub milcz'' - Dionizos z Halikarnasu

Awatar użytkownika
Ambioryks
Poseł
Poseł
Posty: 1997
Rejestracja: 17 lipca 2007, 15:09
Lokalizacja: Bydgoszcz

Postautor: Ambioryks » 22 listopada 2009, 14:03

Romek63 pisze:obiecanki komunistów chłopom i robotnikom korzystnych dla nich zmian politycznych i gospodarczych.

To samo obiecywali eserowcy - "zieloni". I ich było więcej niż komunistów. Mieli też większe poparcie.
Romek63 pisze:biali mieli lepsze uzbrojenie i pomoc z niektórych państw Europy, a czerwoni nie.

Biali nie mieli lepszego uzbrojenia. I mieli go mniej niż czerwoni. A pomoc aliantów, jak już napisałem, skończyła się już w 1919.
Romek63 pisze:radykalizacji nastrojów i masowego poparcia komunistów.

Masowe poparcie mieli zieloni, nie czerwoni. Choć pomijając zielonych, możliwe, że czerwoni mieli większe poparcie niż biali.
zuikaku pisze:Krajów o podatku liniowym jest bardzo mało. A szkoda, bo to rozwiązanie sprawiedliwsze i lepsze dla gospodarki niż progresja.

Jednak jeszcze sprawiedliwsze i lepsze jest rozwiązanie z wielu krajów muzułmańskich - gdzie na ogół podatki są bardzo niskie, o wiele niższe niż w takich krajach jak Niemcy, Francja, Włochy, Anglia, kraje skandynawskie, Japonia czy USA.

Awatar użytkownika
Nazgul
Moderator
Moderator
Posty: 26668
Rejestracja: 15 stycznia 2006, 15:39
Lokalizacja: Wrocław :)

Postautor: Nazgul » 22 listopada 2009, 16:15

Podaje także 1 mln 27 tys. w 1920 r. Tak więc na przełomie 1917/1918 mogło to być z 1,2 miliona, a więc jakby demonstracja liczyła ponad pół miliona osób, to znaczy, że przyszedł by na nią co 2 moskwianin. Nawet jak część z demonstrantów byłaby spoza Moskwy to bardzo wątpliwe, by na demonstracji był co 3, czy co 4 mieszkaniec metropolii.
Tak, to mógłby co 3 mieszkaniec a spadek ludności do 1920 wywołany jest oczywiście głodem i wojną domową. Stąd spadek. Można założyć ,ze 1917 było więcej niż 1,2 mln a trochę mniej niż 1,6 mln.

Poparcie eserowcy mieli większe, to oczywiste. Tyle, że rozproszone. No i z tymi zielonymi to nie przesadzaj...
A poza tym uważam, że trzeba zakazać cyfr arabskich. ;)
"Rząd próbuje przekonać Wysoką Izbę, że konstytucja nie obowiązuje, posługując się sprostytuowanymi prawnikami" JKaczyński 2003 r.


Wróć do „Politycy światowi”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość