PiSkorz pisze:W PiS-ie trafiają się ludzie o niejasnej przeszłości ale są to wyjątki . Natomiast w tzw. opozycji totalnej jest to regułą . Nie bez powodu Platforma , Nowoczesna , Kodziarze i PSL z taką zawziętością bronią ubeckich emerytur .


Poproszę o 10 przykładów. Nie powinieneś mieć z tym problemów skoro to reguła.

OFFTOP - PRL wróć...

Wszelkie polemiki dotyczące wydarzeń, które wpłynęły na obecny kształt Świata. Twoja subiektywna ocena...

Moderatorzy: Lolek00, Bilu1939, Marchewa, Worek, Moderator, Administrator, Super Moderator

Awatar użytkownika
Worek
Administrator
Administrator
Posty: 17350
Rejestracja: 17 grudnia 2009, 09:37
Lokalizacja: Tannenberg

Postautor: Worek » 13 października 2014, 08:32

Trochę historii, o tym jak to za komuny było lepiej.

Jedna ustawa, dwanaście artykułów zapełniających niecałą kartkę A4. Tyle wystarczyło, aby w 1950 roku Polska Rzeczpospolita Ludowa mogła w majestacie prawa przejąć 2/3 oszczędności zgromadzonych przez jej obywateli.
Komunistyczne władze stawiały przed sobą niezwykle ambitne cele. Odbudowa państwa zniszczonego wojną pochłaniała ogromne ilości pieniędzy. W jaki sposób sfinansować forsowną industrializację kraju? I skąd wziąć pieniądze na realizację radzieckiego snu nad Wisłą? Odpowiedź okazała się zaskakująco prosta – należy wyciągnąć je z kieszeni obywateli. Przy okazji fundując im pranie mózgu, po którym część z nich będzie przekonana, że państwo okradając ich, de facto wyświadczyło im przysługę. Wystarczyła tylko jedna reforma walutowa.

Zaskoczenie to podstawa

29 października 1950 roku Polaków zelektryzowała informacja o zatwierdzonej dzień wcześniej przez Sejm nowej ustawie walutowej. Szczegóły reformy podały dopiero poranne gazety. W większości przypadków było już zdecydowanie za późno, aby uchronić oszczędności. Władze zadbały o to, by o planowanej denominacji złotówki wiedziało jedynie wąskie grono państwowych dygnitarzy. Nowe banknoty wydrukowano w Szwecji, Czechosłowacji i na Węgrzech. Nosiły one datę 1 lipca 1948 roku i prawdopodobnie od tamtej pory przechowywano je pod ścisłym nadzorem wojska. Podobnie rzecz miała się w przypadku bilonu, który wybito w roku 1949. Gdyby informacja o planowanej denominacji wyszła na jaw, zbyt wiele osób byłoby w stanie zabezpieczyć swoje pieniądze na tę okazję, a dla peerelowskich władz taki scenariusz był nie do przyjęcia.

Głosowanie nad projektem ustawy odbyło się w nocy z soboty na niedzielę. Wszyscy posłowie przebywający w Sejmie dostali kategoryczny zakaz opuszczania budynku i kontaktowania się ze światem zewnętrznym. Kilka minut po 22 do sali obrad niespodziewanie wkroczyła grupa dygnitarzy z premierem Cyrankiewiczem i marszałkiem Rokossowskim na czele. Wtedy też ujawniono rządowe plany. Nową walutę zrównano z kursem rubla i miała mieć ona wartość 0,222168 grama czystego złota. O jakichkolwiek debatach nie mogło być mowy. Tuż przed 23 projekt uchwalono. W niedzielę informacja o denominacji obiegła kraj, natomiast w poniedziałek, 30 października, rozpoczęto akcję wymiany pieniędzy. Cała operacja miała zakończyć się 8 listopada tego samego roku.

Złodziejska denominacja

W jedną noc oszczędności Polaków straciły aż 2/3 swojej wartości. Wszystko to za sprawą przeliczników, jakie ustalono na potrzeby denominacji. Pensje pracownicze oraz ceny sklepowe ustalano w proporcjach 3 „nowe” złote za 100 „starych” złotówek. Podobnie sytuacja wyglądała w przypadku depozytów bankowych, z zastrzeżeniem, iż kurs 3:100 obowiązuje jedynie przy wymianie lokat o wartości do 100 tys. „starych złotych”. Im większe oszczędności zgromadzone w banku, tym bardziej niekorzystny kurs wymiany. W najgorszej sytuacji znalazły się jednak osoby posiadające jakiekolwiek oszczędności w gotówce. W tym wypadku za 100 „starych” złotych otrzymywali oni zaledwie złotówkę.

Należy zauważyć, że w tamtych czasach banki nie cieszyły się zaufaniem Polaków, a zwłaszcza mieszkańców wsi. Większość z nich pieniądze trzymała w przysłowiowej skarpecie, mając w pamięci doświadczenia z czasów wojny i pierwszych lat PRL. Jak się okazało, nawet skryte w domowych pieleszach zaskórniaki nie były do końca bezpieczne, gdyż na mocy ustawy walutowej to właśnie one najbardziej traciły na wartości. Warto też zwrócić uwagę na fakt, iż denominacja została przeprowadzona w momencie najbardziej dogodnym dla władz – gdy wielu rolników posiadało gotówkę po sprzedaży plonów, a mieszkańcy miast mieli jeszcze odłożone pieniądze na zakupy zimowe, takie jak opał czy też ubrania. Dzięki tej skrzętnie zaplanowanej akcji władzom udało się zagrabić około 750 mln ówczesnych dolarów, co równa się obecnie kwocie 7 mld dolarów. Taka ilość pieniędzy zapewniała władzom spokój na kilka najbliższych lat.
Aby kapitalistom schudły kieszenie…

Władze zdawały sobie sprawę, iż przy tak drastycznym posunięciu niezbędna jest zmasowana akcja propagandowa, która w jakikolwiek sposób wytłumaczy Polakom decyzje rządzących. W mediach zaroiło się od komunikatów próbujących wytworzyć wrażenie, iż zagrabienie przez państwo 2/3 oszczędności obywateli było tak naprawdę dobrodziejstwem. Na łamach Polskiej Kroniki Filmowej bolesne skutki złodziejskiej denominacji określano eufemistycznie „drobnymi stratami”, które ostatecznie małym i średniorolnym chłopom miały zapewniać bliżej nieokreślone „trwałe i nieprzemijające korzyści”.

Jak przy wielu podobnych okazjach, także i tym razem, propagandowe ostrze wymierzono w „kułaków”, „paskarzy” oraz tak zwany „element spekulujący”. Zgodnie z argumentacją władz reforma walutowa miała wymierzyć im sprawiedliwość i odebrać pieniądze, które „zdobyli, wyzyskując klasę robotniczą”. Na łamach wielu gazet pojawiały się wypowiedzi zadowolonych obywateli, potwierdzające takie tezy. „Państwo ludowe przycisnęło kułaków i nareszcie skończyło się ich panowanie, teraz nie będą już się mądrzyć, bo została im uniemożliwiona droga do grabieży i oszustwa” – twierdził robotnik z Kolbuszowej. Inny wtórował mu: „cieszę się na samą myśl o tym, jak muszą wyglądać ci, którzy dusili w domu grube tysiące na cele spekulacyjne. Nareszcie robotnik będzie miał wolniejszy dostęp do towarów wykupywanych przedtem przez ludzi, którzy z pracą w ogóle nic wspólnego nie mieli”. Logika rządzących nakazywała społeczeństwu myśleć, iż jedynym efektem denominacji będzie to, że „kapitalistom schudną trochę kieszenie”. Pomijano zupełnie fakt, iż reforma uderzała w każdą osobę posiadającą jakąkolwiek ilość gotówki.

Każdy, kto ośmielił się wyrazić publicznie swoje niezadowolenie, mógł spodziewać się spotkania ze służbami, które swoimi metodami przekonywały go o słuszności rządowych działań. Co i rusz można było natknąć się na informacje o załogach fabryk, które z wdzięczności za przeprowadzenie reformy walutowej zobowiązywały się do ustalania nowych rekordów produkcyjnych lub wcześniejszego wykonywania ustalonych planów.

Tymczasem dla wielu osób utrata znacznej części oszczędności była tak ogromnym ciosem, iż decydowały się nawet targnąć na swoje życie. Samobójstwa nie należały do rzadkości, a wzmianki o nich do dziś zachowały się w dokumentach. Szczególnie ciekawe było zachowanie władz, gdy takie zdarzenie dotyczyło osoby nieuznawanej za „spekulanta” lub „kułaka”. Niektórzy działacze twierdzili nawet, iż „nie ma co takich ludzi żałować, gdyż mieli oni większe umiłowanie do pieniędzy niż do Polski socjalistycznej”.

…a władzy żyło się dostatniej

Polacy starali się zrobić wszystko, aby uchronić choć część swoich oszczędności. Osoby, do których informacja o zasadach reformy dotarła wcześniej, często udawały się do pozbawionych szybkiego dostępu do informacji wiosek. Tam od nieświadomych chłopów wykupywały wszystko, co tylko się dało – począwszy od bydła, a na pościeli i zbożu kończąc. Wiele osób decydowało się również na wydanie pieniędzy w ostatni dzień, w którym miały one jeszcze jakąkolwiek wartość, czyli w niedzielę 29 października. Zapełniły się sale kinowe oraz restauracje.

Ustawa denominacyjna przyniosła jeszcze jedną zmianę – od tej pory w PRL zaczął obowiązywać absolutny zakaz posiadania złota i platyny w formie innej niż użytkowa oraz jakichkolwiek obcych walut. Za niedostosowanie się do nowego prawa groziło nawet 15 lat więzienia, a osobie przyłapanej na handlu kruszcami lub dewizami zasądzano karę śmierci. Podobnie jak w przypadku złotówek, także złoto i waluty skupowano po bardzo niekorzystnym i znacznie zaniżonym kursie.

Strach przed powtórzeniem się scenariusza z 1950 roku tkwił w Polakach przez długie lata. Każda plotka o kolejnej denominacji rodziła falę paniki. Pamięć o reformie była również wyzwaniem dla rządzących podczas przeprowadzania denominacji w 1995 roku. W efekcie swojej reformy peerelowscy dygnitarze zagarnęli niewiarygodny wręcz majątek. Mimo iż na krótką chwilę udało im się zastopować inflację, wystarczył zaledwie rok, by złotówka znów znacząco straciła na wartości, a finanse państwa znów znalazły się w opłakanej sytuacji.

Pisząc tekst, korzystałam m.in. z: "Gospodarka Polski Ludowej 1944-1955" (aut. Z. Landau, J. Kaliński), "Od Drugiej do Trzeciej Rzeczypospolitej" (aut. A.L. Sowa), "10 dni, które wstrząsnęły portfelem" (aut. J. Kochanowski) oraz archiwalnych wydań dzienników i Polskiej Kroniki Filmowej.


źródło: http://biznes.onet.pl/wladza-ktora-okra ... news-detal
"Poskrobcie z wierzchu konserwatystę a znajdziecie kogoś, kto przedkłada przeszłość nad jakąkolwiek przyszłość." - Frank Herbert

GrandProtestant
Marszałek województwa
Marszałek województwa
Posty: 1430
Rejestracja: 03 kwietnia 2012, 13:01
Lokalizacja: Biała Chorwacja

Postautor: GrandProtestant » 13 października 2014, 14:18

Worek pisze:Trochę historii, o tym jak to za komuny było lepiej.
Lepiej mieli ci, co gówno mieli.Z tego wynika Worek,że lepiej na wszelki wypadek nie gromadzić grosiwa.Przepić,przepalić,przebalować-bida musi pofolgować.Natomiast rabuś Belka i jego podatek od opodatkowanych oszczędności, to dopiero kanciarskie mistrzostwo świata!Komuna takiego "czeguś"nawet nie wymyśliła.

Awatar użytkownika
Marchewa
Administrator
Administrator
Posty: 12231
Rejestracja: 14 września 2004, 13:11
Lokalizacja: Toruń
Płeć: Mężczyzna
Kontaktowanie:

Postautor: Marchewa » 13 października 2014, 17:06

GrandProtestant pisze:Komuna takiego "czeguś"nawet nie wymyśliła.


Komuna nie kapitaliści tak. Na całym świecie.
Spory polityczne trwają najdłużej gdy obie strony nie maja racji.
Gonzalez Suarez

Awatar użytkownika
Kuba
Marszałek województwa
Marszałek województwa
Posty: 1248
Rejestracja: 22 lipca 2012, 19:37
Lokalizacja: ZGR

Postautor: Kuba » 13 października 2014, 17:59

No naprawdę Marchewa czysta esencja kapitalizmu :lol: :lol: :lol:
Polacy jako Słowianie przez setki lat za naturalne środowisko zamieszkania mieli puszcze, łąki, lasy. Chęć likwidowania większej ilości ogródków działkowych równa się zamachowi na wartości narodowe.

Awatar użytkownika
Marchewa
Administrator
Administrator
Posty: 12231
Rejestracja: 14 września 2004, 13:11
Lokalizacja: Toruń
Płeć: Mężczyzna
Kontaktowanie:

Postautor: Marchewa » 13 października 2014, 18:24

Kuba pisze:No naprawdę Marchewa czysta esencja kapitalizmu :lol: :lol: :lol:


Ano, żeby opublikować zyski z kapitału musisz mieć ludzi posiadających kapitał. W socjalizmie/komunizmie są z tym niejakie trudności.
Spory polityczne trwają najdłużej gdy obie strony nie maja racji.

Gonzalez Suarez

Awatar użytkownika
Kuba
Marszałek województwa
Marszałek województwa
Posty: 1248
Rejestracja: 22 lipca 2012, 19:37
Lokalizacja: ZGR

Postautor: Kuba » 13 października 2014, 19:41

Czyli to też kapitaliści nacjonalizują fabryki, bo przecież musi istnieć kapitalizm żeby istniały prywatne do znacjonalizowania :lol: :lol: :lol: Pokrętna logika, nie uważasz?
Polacy jako Słowianie przez setki lat za naturalne środowisko zamieszkania mieli puszcze, łąki, lasy. Chęć likwidowania większej ilości ogródków działkowych równa się zamachowi na wartości narodowe.

Awatar użytkownika
Marchewa
Administrator
Administrator
Posty: 12231
Rejestracja: 14 września 2004, 13:11
Lokalizacja: Toruń
Płeć: Mężczyzna
Kontaktowanie:

Postautor: Marchewa » 13 października 2014, 23:19

Kuba pisze:Czyli to też kapitaliści nacjonalizują fabryki, bo przecież musi istnieć kapitalizm żeby istniały prywatne do znacjonalizowania :lol: :lol: :lol: Pokrętna logika, nie uważasz?


Masz więcej racji niż ci się wydaje bo nacjonalizacja jest procesem przeprowadzanym w krajach kapitalistycznych za odszkodowaniem. ZSRR nie nacjonalizował bo fabryki i tak stanowiły własność klasy robotniczej. Zostały tylko odzyskane w ramach rewolucji proletariackiej.
Spory polityczne trwają najdłużej gdy obie strony nie maja racji.

Gonzalez Suarez

Awatar użytkownika
Kuba
Marszałek województwa
Marszałek województwa
Posty: 1248
Rejestracja: 22 lipca 2012, 19:37
Lokalizacja: ZGR

Postautor: Kuba » 15 października 2014, 19:07

No tak, tylko chodzi mi o to, że to nie kapitaliści nacjonalizują, tak samo jak to nie kapitaliści opodatkowują, bo co do reszty zgoda.
Polacy jako Słowianie przez setki lat za naturalne środowisko zamieszkania mieli puszcze, łąki, lasy. Chęć likwidowania większej ilości ogródków działkowych równa się zamachowi na wartości narodowe.

Awatar użytkownika
Worek
Administrator
Administrator
Posty: 17350
Rejestracja: 17 grudnia 2009, 09:37
Lokalizacja: Tannenberg

Postautor: Worek » 15 października 2014, 19:54

Stwprzyłeś jakąś nową myśl ekonomiczną?
"Poskrobcie z wierzchu konserwatystę a znajdziecie kogoś, kto przedkłada przeszłość nad jakąkolwiek przyszłość." - Frank Herbert

dejpanspokój
Marszałek województwa
Marszałek województwa
Posty: 1492
Rejestracja: 26 lipca 2013, 12:03
Lokalizacja: KNT

Postautor: dejpanspokój » 18 października 2014, 15:28

Worek pisze:Trochę historii, o tym jak to za komuny było lepiej.

Jedna ustawa, dwanaście artykułów zapełniających niecałą kartkę A4.
Niedościgniony wzór obecnej sraczki legislacyjnej.


Tyle wystarczyło, aby w 1950 roku Polska Rzeczpospolita Ludowa mogła w majestacie prawa przejąć 2/3 oszczędności zgromadzonych przez jej obywateli.

Taaaa, to wytłumacz jeszcze skąd ludzie po wojnie mieli te oszczędności. A, jak mieli to zdewastowane denominacją były bezwartościowe, nie? he he he

Prawda jest taka, że nie da się podważyć w ŻADEN sposób odbudowy Polski po II WŚ bez zaciągania kredytów. Czyli tego co powinniśmy robić dziś - PRACOWAĆ, a nie pożyczać i bezsensownie konsumować zadłużając się w spirali nie do odkręcenia.
Żeby Polska...

Awatar użytkownika
Cynik
Moderator
Moderator
Posty: 7976
Rejestracja: 02 listopada 2004, 08:43
Lokalizacja: Wratislavia, Silesia

Postautor: Cynik » 19 października 2014, 13:49

Powiedzmy że. Po II w.św. raczej mienie ruchome zmieniało właścicieli bez zgody, czasem wiedzy tychże. Nieruchomości to odrębna sprawa, na tzw ziemiach odzyskanych to była ordynarna grabież. Nie da się zapomnieć jak naród od udowywał kraj, do lat 90tych czyli do końca komuny wiele miast nadal świeciło pamiątkami wojennymi.

Worku, czekaj PIS wróci do władzy, zafunduje nam PRL Bis.
"Patriotism is the virtue of the vicious." - O.Wilde

dejpanspokój
Marszałek województwa
Marszałek województwa
Posty: 1492
Rejestracja: 26 lipca 2013, 12:03
Lokalizacja: KNT

Postautor: dejpanspokój » 19 października 2014, 15:26

Obecnie też powinno się zabierać tym którzy nakradli. Więc słuszna to jest kwestia.
Żeby Polska...

Awatar użytkownika
Kuba
Marszałek województwa
Marszałek województwa
Posty: 1248
Rejestracja: 22 lipca 2012, 19:37
Lokalizacja: ZGR

Postautor: Kuba » 19 października 2014, 17:43

A kto nakradł?
Polacy jako Słowianie przez setki lat za naturalne środowisko zamieszkania mieli puszcze, łąki, lasy. Chęć likwidowania większej ilości ogródków działkowych równa się zamachowi na wartości narodowe.

dejpanspokój
Marszałek województwa
Marszałek województwa
Posty: 1492
Rejestracja: 26 lipca 2013, 12:03
Lokalizacja: KNT

Postautor: dejpanspokój » 19 października 2014, 17:51

Kuba pisze:A kto nakradł?

Duch święty.
Żeby Polska...

Awatar użytkownika
Marchewa
Administrator
Administrator
Posty: 12231
Rejestracja: 14 września 2004, 13:11
Lokalizacja: Toruń
Płeć: Mężczyzna
Kontaktowanie:

Postautor: Marchewa » 19 października 2014, 18:16

To pomódl się może odda.
Spory polityczne trwają najdłużej gdy obie strony nie maja racji.

Gonzalez Suarez


Wróć do „Ocena wydarzeń historycznych”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość