PiSkorz pisze:W PiS-ie trafiają się ludzie o niejasnej przeszłości ale są to wyjątki . Natomiast w tzw. opozycji totalnej jest to regułą . Nie bez powodu Platforma , Nowoczesna , Kodziarze i PSL z taką zawziętością bronią ubeckich emerytur .


Poproszę o 10 przykładów. Nie powinieneś mieć z tym problemów skoro to reguła.

OFFTOP - PRL wróć...

Wszelkie polemiki dotyczące wydarzeń, które wpłynęły na obecny kształt Świata. Twoja subiektywna ocena...

Moderatorzy: Lolek00, Bilu1939, Marchewa, Worek, Moderator, Administrator, Super Moderator

Awatar użytkownika
mypo
Radny powiatowy
Radny powiatowy
Posty: 131
Rejestracja: 21 sierpnia 2013, 09:26
Lokalizacja: WLKP

Postautor: mypo » 23 sierpnia 2013, 08:44

Apropo pustych pólek i pracy na 3 zmiany. Za poprzedniego ustroju były sytuacje typu FSO zatrudnienie 20000 ludzi, a praca była dla 5000, co to oznacza nie trzeba tłumaczyć. Żeby utrzymać niepotrzebną część załogi trzeba było gdzieś towar sprzedać za uczciwą cenę.
Co prawda krążyły dowcipy typu:
My weźmieny od was węgiel a w zamian dacie nam mięso.


Wracając do współczesności to ludzie nażekają że urobieni są po łokcie a zaroki niskie. Niestety w Polsce mamy niską wydajność pracy. W przemyśle poza nielicznymi zakładami przeważie należącymi do międzynarodowych korporacji jest totalny brak organizacji. Polak pracuje więcej niż Niemiec a zarabia mniej właśnie dla tego, bo wyprodukuje 1/3 tego co Niemiec. Polskim biznesmenom nie zależy na tym żeby było lepiej bo musieli by zapłacić więcej pracownikom. Kryzys w Polsce ma na imię brak organizacji pracy. Często biznesmeni i właściciele dużych firm to ludzie niezbyt obyci w realiach współczesnej organizacji przedsiębiorstwa. Mają swoje zdanie i już. Każdy wie jak to jest polemizować z szefem, nawet jeśli racja jest po naszej stronie.
Wzmocnienie przemysłu, lepsza organizacja to jest co może pomóc.
Nie wystarczy powiedzieć J***Ć system, trzeba zaproponować alternatywę.

dejpanspokój
Marszałek województwa
Marszałek województwa
Posty: 1492
Rejestracja: 26 lipca 2013, 12:03
Lokalizacja: KNT

Postautor: dejpanspokój » 23 sierpnia 2013, 08:53

Marchewa pisze:A jak myślisz skąd brały się surowce z których produkowano te towary wysyłane do ZSRR (i innych demoludów)? Skąd braliśmy ropę?


Ropa z Rosji. O jakich innych surowcach piszesz?

mypo pisze:Apropo pustych pólek i pracy na 3 zmiany. Za poprzedniego ustroju były sytuacje typu FSO zatrudnienie 20000 ludzi, a praca była dla 5000, co to oznacza nie trzeba tłumaczyć. Żeby utrzymać niepotrzebną część załogi trzeba było gdzieś towar sprzedać za uczciwą cenę.
Co prawda krążyły dowcipy typu:
My weźmieny od was węgiel a w zamian dacie nam mięso.


Oczywiście, że to był przerost. Ja tylko odnoszę się do faktu, że pomimo tego "przeludnienia" oraz wysyłania produkcji do ZSRR - co jest esencją działalności Państwa, nie doszliśmy do takiej katastrofy finansowej jak obecnie, gdzie legalnie produkty sprzedajemy, nie ma przerostu zatrudnienia, są podatki.
Ta różnica o czymś świadczy - o to mi chodzi.
Żeby Polska...

Matat
Radny powiatowy
Radny powiatowy
Posty: 121
Rejestracja: 13 sierpnia 2006, 19:25

Postautor: Matat » 23 sierpnia 2013, 08:58

dejpanspokój pisze:
Worek pisze:
dejpanspokój pisze:A zastanowiłeś się dlaczego były puste półki czy chcesz żebym Ci to napisał?


Jak masz jakąś ciekawą teorię na ten temat to pisz, zamiast zadawać głupie pytania.


Fabryki pracowały pełną parą, po 3 zmiany. I bieda na półkach sklepowych? Czyli gdzie się to wszystko podziało? ZSRR grabił. Ot cała filozofia.

PS. Pytania są najsensowniejszą formą dyskusji. Poprzez pytania i odpowiedzi eliminuje się GŁUPIE i nic nie znaczące półsłówka.

To przez eksport do ZSRR to taka leganda z czasów PRLu, nie prawdziwa i być może podtrzymywana przez SB
Fabryki pracowały na 3 zmiany ale produkowały głównie stal, czołgi, statki, kwas siarkowy a nie lodówki, szampony czekoladę
Zacytuje swój post sprzed roku:

1.Jeżeli pobyt na towar X wrasta to zwiększa się jego cena. Ale w komuniżmie ceny były urzędowe zatem gdy popyt na towar X wzrasta to towaru X brakowało. A kiedy brakowało towaru X ludzie zaczynali kupować towar Y w zamian, i po jakimś czasie zaczynało brakować towaru Y. Zatem przerzucano się na towaru Z i tak dalej
2.Uzupełnienie braków towarów importem było trudne gdyż złotówka była niewymienialna.
3.Kiedy powstał rząd Mazowieckiego i przygotowywano budżet na rok 1990 okzałao się , że nikt nie wie jakie są dochody i wydatki państwa a zatwierdzane corocznie przez sejm PRLowski budżety były dokumentami propagandowymi . W PRLu też był deficyt budżetowy, ale nie pokrywano go obligacjami skarbu państwa, tylko drukowaniem pieniędzy. Nikt nie wiedział ile potrzeba ich wydrukować - robiono to na wyczucie zatem było więcej pieniędzy niż towarów, które można by za nie kupić.
4.Gospodarka PRL była księżycowa. Każdy zakład podlegał zrzeszeniu, zrzeszenie zjednoczeniu branżowemu, a te wiceministerstwu i tak dalej. To tak jakby jeden państwowy koncern wytwarzał 90 procent towarów dostępnych w całym kraju od guzików do samochodów. Zero konkurencji.

dejpanspokój
Marszałek województwa
Marszałek województwa
Posty: 1492
Rejestracja: 26 lipca 2013, 12:03
Lokalizacja: KNT

Postautor: dejpanspokój » 23 sierpnia 2013, 09:18

Matat pisze:Fabryki pracowały na 3 zmiany ale produkowały głównie stal, czołgi, statki, kwas siarkowy a nie lodówki, szampony czekoladę


Nie mogę podzielić Twojego poglądu ponieważ wszystkie artykuły jakie mogłem kupić w sklepie były wyprodukowane w Polsce. Od czekolady podobnej do lodówki. Domyślam się, że 3 zmiany pracowały w miarę równo z pominięciem kilku osób "czy się stoi czy się leży". Bo chyba nie powiesz, że na 3 zmiany, 2 przychodziły pić herbatę?

Matat pisze:1.Jeżeli pobyt na towar X wrasta to zwiększa się jego cena. Ale w komuniżmie ceny były urzędowe zatem gdy popyt na towar X wzrasta to towaru X brakowało. A kiedy brakowało towaru X ludzie zaczynali kupować towar Y w zamian, i po jakimś czasie zaczynało brakować towaru Y. Zatem przerzucano się na towaru Z i tak dalej...Zero konkurencji.


Ciekawe co by było gdyby nie brakło (gdyby nie szło na wschód)? Pozostał by problem nic nie wartej złotówki, żeby to sprzedać zachodowi. Zero konkurencji rodzi dziadostwo, zgadzam się.
Żeby Polska...

Awatar użytkownika
mypo
Radny powiatowy
Radny powiatowy
Posty: 131
Rejestracja: 21 sierpnia 2013, 09:26
Lokalizacja: WLKP

Postautor: mypo » 23 sierpnia 2013, 10:00

dejpanspokój pisze:Domyślam się, że 3 zmiany pracowały w miarę równo z pominięciem kilku osób "czy się stoi czy się leży". Bo chyba nie powiesz, że na 3 zmiany, 2 przychodziły pić herbatę?
Statystycznie rzecz biorąc, właśnie tak było.
A co do gospodarki centralnie streowanej to gdyby była taka dobra i konkurencyjna to blok komunistyczny wygrałby zimną wojnę.
Malkontenci tęskniący za komuną i wychwalający jej zalety tak na prawdę niszczą kolejne pokolenia młodych Polaków. Jak ktoś jest zaradny to da rade. A informacje za komuny było lepiej ,bo były wczasy, bo się należało. To se ne wrati czy jakoś tak. Musi jeszcze przelecieć z 2-3 pokolenia zanim staniemy się naprawdę wolnorynkowym narodem.
Nie wystarczy powiedzieć J***Ć system, trzeba zaproponować alternatywę.

dejpanspokój
Marszałek województwa
Marszałek województwa
Posty: 1492
Rejestracja: 26 lipca 2013, 12:03
Lokalizacja: KNT

Postautor: dejpanspokój » 23 sierpnia 2013, 10:11

mypo pisze:Statystycznie rzecz biorąc, właśnie tak było.
A co do gospodarki centralnie streowanej to gdyby była taka dobra i konkurencyjna to blok komunistyczny wygrałby zimną wojnę.


Nie była konkurencyjna w stosunku do Zachodu. Dzisiaj można by powiedzieć, że była tak konkurencyjna jak chińska motoryzacja do motoryzacji Zachodu. Ale trzeba było nad tym pracować, a nie rozdupczać. Oni tam skrzętnie małymi kroczkami idą do przodu. O to mi właśnie chodzi. Przecież nikt nie chce komuny, ale też nikt nie chce tego jawnego złodziejstwa. (No kilku chce).

mypo pisze:Malkontenci tęskniący za komuną i wychwalający jej zalety tak na prawdę niszczą kolejne pokolenia młodych Polaków. Jak ktoś jest zaradny to da rade. A informacje za komuny było lepiej ,bo były wczasy, bo się należało. To se ne wrati czy jakoś tak. Musi jeszcze przelecieć z 2-3 pokolenia zanim staniemy się naprawdę wolnorynkowym narodem.


Nie chodzi o to żeby przejść na drugi brzeg i spalić most. W gruncie rzeczy były dwa mosty: Jeden partyjny, drugi społeczny. Ten partyjny nadal dynda, a tego społecznego już nie ma. Czyli jedną nogą kapitalizm, a drugą jeszcze socjalizm. No więc albo albo.
Żeby Polska...

Awatar użytkownika
marcinsz
Wicepremier
Wicepremier
Posty: 5059
Rejestracja: 17 marca 2011, 11:40
Lokalizacja: PL

Postautor: marcinsz » 23 sierpnia 2013, 10:12

mypo pisze:Malkontenci tęskniący za komuną i wychwalający jej zalety tak na prawdę niszczą kolejne pokolenia młodych Polaków. Jak ktoś jest zaradny to da rade. A informacje za komuny było lepiej ,bo były wczasy, bo się należało. To se ne wrati czy jakoś tak. Musi jeszcze przelecieć z 2-3 pokolenia zanim staniemy się naprawdę wolnorynkowym narodem.


To prawda ale tylko w czasach kiedy będzie istnieć świadomość tego co napisałeś.

Jak można zauważyć im dłużej czas leci tym więcej "rodzi" się przeciwników, niezadowolonych. Wolność jaką teraz Ci ludzie mają pozwala im głośno o tym mówić. Brak jest więc odpowiedniej edukacji mogącej nowym pokoleniom uświadomić w jakim obecnie świecie żyją, jakie są zalety, wady a przede wszystkim alternatywy bo młodzi to łapią pełną gębą.

Dziś niestety najbardziej zagorzali przeciwnicy komunizmu przejawiają w niektórych kwestiach dokładnie tą samą ideologię (oczywiście chodzi o gospodarkę). To absurd ale właśnie tak jest. Do dziś tym ludziom niezależnie od wieku jest szalenie trudno uzmysłowić co to jest wolny rynek i dlaczego dochodziło choćby do prywatyzacji czy zamknięć zakładów.

Dejpanspokój - za komuny istniały krajowe produkty przeznaczone na eksport NIE DOSTĘPNE w sposób legalny dla Polskiego obywatela. Były to najczęściej produkty bardzo wysokiej jakości i to nie ulega wątpliwości. Jak sprzęt Hi-Fi, żywność czy ubrania. No ale i to produkowane w państwowych molochach cholernie trudnych do utrzymania w czasach transformacji bezpowrotnie upadło.

I najczęstszym powodem w cale nie była chęć "ubicia" tej gałęzi tylko oczywisty wynik finansowy, niekorzystny pod każdym względem dla tych zakładów.

dejpanspokój
Marszałek województwa
Marszałek województwa
Posty: 1492
Rejestracja: 26 lipca 2013, 12:03
Lokalizacja: KNT

Postautor: dejpanspokój » 23 sierpnia 2013, 10:22

marcinsz pisze:I najczęstszym powodem w cale nie była chęć "ubicia" tej gałęzi tylko oczywisty wynik finansowy, niekorzystny pod każdym względem dla tych zakładów.


Gdybyś miał rację w tym co piszesz to musiałbyś to poprzeć obecnym wynikiem finansowym.
Niestety nie zrobisz tego bo ten wynik jest MASAKRYCZNY. Twój argument można spłukać w sedesie.

No chyba, że masz jakieś cyfry, którymi możesz uzasadnić swoje stanowisko.
Żeby Polska...

Awatar użytkownika
Cynik
Moderator
Moderator
Posty: 8045
Rejestracja: 02 listopada 2004, 08:43
Lokalizacja: Wratislavia, Silesia

Postautor: Cynik » 23 sierpnia 2013, 10:35

Eee Marcinsz, ale piwa np EB dalej w polsce nie kupisz, a w Usa już tak. :)

W 89 r. Wybraliśmy bilet w jedną stronę. I raczej powinniśmy się cieszyć z tego wyboru, zwłaszcza to młdosze pokolenie, które nie rozumie czym jest kapitalizm. W USA jedynie specyficzne firmy mogą liczyć na pomoc państwa - nawet jak upada Enron, koncerny motoryzacyjne czy firmy zbrojeniowe, to rząd amerykański palcem nie kiwnął, z bankami to już trudniejsza sprawa. Nie ma tam płatnych urlopów, nie ma okresu wypowiedzenia. Reszta świata to podług tych standardów socjalizm. Niestety, to pokolenie zbuntowanych, dzisiaj mimowolnie tęskni za komuną.
"Patriotism is the virtue of the vicious." - O.Wilde

dejpanspokój
Marszałek województwa
Marszałek województwa
Posty: 1492
Rejestracja: 26 lipca 2013, 12:03
Lokalizacja: KNT

Postautor: dejpanspokój » 23 sierpnia 2013, 10:43

Cynik pisze:Niestety, to pokolenie zbuntowanych, dzisiaj mimowolnie tęskni za komuną.


Niestety ale Twoje zdanie jest nielogiczne :lol: Zbuntowany to ktoś kto próbuje się wyrwać z więzów, a nie odwrotnie.
Komuna to wspólna zagroda. Kapitalizm to wolna przestrzeń.
Żeby Polska...

Awatar użytkownika
marcinsz
Wicepremier
Wicepremier
Posty: 5059
Rejestracja: 17 marca 2011, 11:40
Lokalizacja: PL

Postautor: marcinsz » 23 sierpnia 2013, 10:47

Firmami produkującymi wyroby ekskluzywne na eksport w czasach PRL były np. wchodzące wkład UNITRA jak Diora czy Tonsil. Znakomita większość upadła mimo prób prywatyzacji, wprowadzenia na giełdę, wyłącznie z przyczyn utraty płynności finansowej.

Akcje Tonsil S.A. były obecne na Giełdzie Papierów Wartościowych w Warszawie od pierwszego notowania (od 16 kwietnia 1991). W dniu ogłoszenia upadłości (7 kwietnia 2004) struktura akcjonariatu przedstawiała się następująco:

Tohoku Pioneer Corp. - 40,25%
Agencja Rozwoju Przemysłu S.A. - 12,77%
Skarb Państwa - 8,63%
Pozostali - 38,35%

O ile Pioneer usprawnił w Tonsilu proces produkcji, poprawił jakość produkowanych tam elementów głośnikowych i ogólnie poprawił jakość działania firmy, brak restrukturyzacji, czyli m.in. przekształcenia Tonsilu w pełni prywatną spółkę, co za tym idzie, redukcji zatrudnienia i zwiększenia konkurencyjności wyrobów na rynku przyczynił się do upadku rynkowego Tonsilu. Krytyczny okazał się rok 2003, doszło wtedy do konfliktu związków zawodowych z zarządem spółki[2] i Agencją Rozwoju Przemysłu[3].


Powód to głównie brak świadomości w jaki sposób funkcjonują zakłady na wolnym rynku przez społeczeństwo Polskie. Nie da się wyedukować całego społeczeństwa ot tak. Strajki nam w głowach po dziś dzień.

dejpanspokój
Marszałek województwa
Marszałek województwa
Posty: 1492
Rejestracja: 26 lipca 2013, 12:03
Lokalizacja: KNT

Postautor: dejpanspokój » 23 sierpnia 2013, 11:24

Ale Pioneer dalej buduje sprzęt czy też upadł?
Żeby Polska...

Awatar użytkownika
marcinsz
Wicepremier
Wicepremier
Posty: 5059
Rejestracja: 17 marca 2011, 11:40
Lokalizacja: PL

Postautor: marcinsz » 23 sierpnia 2013, 11:27

dejpanspokój pisze:Ale Pioneer dalej buduje sprzęt czy też upadł?


Dalej funkcjonuje. Ale inwestycja w Polsce okazała się klapą.
Art. 45. Każdy ma prawo do sprawiedliwego i jawnego rozpatrzenia sprawy bez nieuzasadnionej zwłoki przez właściwy, niezależny, bezstronny i niezawisły sąd.
Art. 174. Sądy i Trybunały wydają wyroki w imieniu Rzeczypospolitej Polskiej.


NIE PREZYDENT!

Awatar użytkownika
mypo
Radny powiatowy
Radny powiatowy
Posty: 131
Rejestracja: 21 sierpnia 2013, 09:26
Lokalizacja: WLKP

Postautor: mypo » 23 sierpnia 2013, 11:35

dejpanspokój pisze:Kapitalizm to wolna przestrzeń.
Lepiej brzmi wolny rynek.
Polacy jako konsumenci bardzo dobrze dostosowali się do jego realiów. Niestety naszym decydentom nie koniecznie się to udało. Do dziś w państwowych firmach panuje komuna, niestety. Kumoterstwo jest na porządku dziennym. Później kuzyni, i inne pociotki zasiadają w radach nadzorczych i są prezesami w firmach z udziałem skarbu państwa. W urzędach to samo, brak kompetencji i ciepłe posady. Do tego dodajmy brak odpowiedzialności za swoje błędy i już wiemy dlaczego w Polsce państwowe zakłady poupadały albo są w kiepskiej kondycji. Więcej władzy mniej kompetencji i odpowiedzialności. To prosta recepta do zniszczenia nawet najlepszych firm.
Nie wystarczy powiedzieć J***Ć system, trzeba zaproponować alternatywę.

dejpanspokój
Marszałek województwa
Marszałek województwa
Posty: 1492
Rejestracja: 26 lipca 2013, 12:03
Lokalizacja: KNT

Postautor: dejpanspokój » 23 sierpnia 2013, 11:38

marcinsz pisze:
dejpanspokój pisze:Ale Pioneer dalej buduje sprzęt czy też upadł?


Dalej funkcjonuje. Ale inwestycja w Polsce okazała się klapą.


Urocze :lol:

mypo pisze:
dejpanspokój pisze:Kapitalizm to wolna przestrzeń.
Lepiej brzmi wolny rynek.
Polacy jako konsumenci bardzo dobrze dostosowali się do jego realiów. Niestety naszym decydentom nie koniecznie się to udało. Do dziś w państwowych firmach panuje komuna, niestety. Kumoterstwo jest na porządku dziennym. Później kuzyni, i inne pociotki zasiadają w radach nadzorczych i są prezesami w firmach z udziałem skarbu państwa. W urzędach to samo, brak kompetencji i ciepłe posady. Do tego dodajmy brak odpowiedzialności za swoje błędy i już wiemy dlaczego w Polsce państwowe zakłady poupadały albo są w kiepskiej kondycji. Więcej władzy mniej kompetencji i odpowiedzialności. To prosta recepta do zniszczenia nawet najlepszych firm.


Mypo, pełna zgoda.
Żeby Polska...


Wróć do „Ocena wydarzeń historycznych”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość