PiSkorz pisze:W PiS-ie trafiają się ludzie o niejasnej przeszłości ale są to wyjątki . Natomiast w tzw. opozycji totalnej jest to regułą . Nie bez powodu Platforma , Nowoczesna , Kodziarze i PSL z taką zawziętością bronią ubeckich emerytur .


Poproszę o 10 przykładów. Nie powinieneś mieć z tym problemów skoro to reguła.

Inne felietony, inni felietoniści

Znane i mniej znane tytuły gazet i periodyków. Felietoniści i znane postacie. Wszystko o pisaniu...

Moderatorzy: Lolek00, Bilu1939, Marchewa, Worek, Moderator, Administrator, Super Moderator

Awatar użytkownika
Bilu1939
Moderator
Moderator
Posty: 6099
Rejestracja: 09 lipca 2010, 18:16
Lokalizacja: Polska B

Inne felietony, inni felietoniści

Postautor: Bilu1939 » 08 lutego 2011, 10:36

Tutaj zamieszczamy felietony, tych felietonistów którzy się swojego tematu nie doczekali a tekst wydal Wam się ciekawy. Dziękuję.
"Konserwatysta jest wrogiem radykalizmu, zarówno prawicowego, jak i lewicowego. Konserwatysta jest patriotą, ale nie jest nacjonalistą. Konserwatysta jest zwolennikiem autorytetu i poszanowania władzy, ale jest wrogiem despotyzmu" - Janusz Radziwiłł.

Awatar użytkownika
Bilu1939
Moderator
Moderator
Posty: 6099
Rejestracja: 09 lipca 2010, 18:16
Lokalizacja: Polska B

Postautor: Bilu1939 » 08 lutego 2011, 10:36

Nowa jakość TVP (SLD) Info - Igor Janke.
Autorski przegląd prasy - wtorek.

Były minister zdrowia Mariusz Łapiński dostał właśnie nowy program w publicznym Radiu dla Ciebie. A od jesieni ma co niedzielę program „Medycyna niekonwencjonalna. Fakty i mity” w TVP Info – pisze dziś Agnieszka Kublik w „Gazecie Wyborczej”.

Jak czytam program w publicznej TVP Info to „kilkunastominutowy zbiór nieskomplikowanych porad.

Np. w odcinku „Alternatywa dla botoksu” Łapiński mówi, że „jeśli wyglądamy młodo i atrakcyjnie, nasza psychika znacznie lepiej funkcjonuje”. Albo że „aromaterapia korzystnie wpływa na górne drogi oddechowe”. W odcinku o jeździe na nartach: „Sport to zdrowie. Ale nie ma tak łatwo. Jeżeli chcemy zająć się sportem, trzeba się odpowiednio przygotować”. A skąd to wszystko? A stąd, że jak niesie wieść gminna słynny minister z rządu Leszka Millera jest szykowany znów do startu w wyborach z listy SLD.

A ponieważ TVP Info i radiu rządzi obecnie SLD, to wykonujący każde polecenie partyjni namiestnicy umieszczają wskazane programy i wskazanych prowadzących w ramówkach. Wróćmy do „Gazety”: „W RdC Łapiński pojawia się co tydzień w programie „Radosna sobota”. Na stronie internetowej RdC można wyczytać, że zajmuje się m.in. tym, „jak rzucić palenie czy inne nałogi”. W TVP twierdzą, że pracę w RdC załatwił mu Włodzimierz Czarzasty, szef stowarzyszenia Ordynacka, w sejmowym raporcie z 2004 r. ws. afery Rywina uznany za jednego z członków „grupy trzymającej władzę”. Łapiński jest szefem Ordynackiej na Mazowszu. Podobno marzył o programie w telewizyjnej „Dwójce”, ale nic tego nie wyszło.

RdC nadaje na Mazowszu, w tym w Warszawie. – Taki zasięg wystarczy, by Łapiński zreperował swój wizerunek. W programach pozuje na dobrego starszego pana z tytułem profesora medycyny, co to umie doradzić w trudnej sprawie i jest godny zaufania – mówi „Gazecie” związany z lewicą dyrektor z Woronicza”.

Wracają stare dobre czasy? Nie, aż tak nie było nigdy. Nigdy politycy nie mieli własnych programów. Do tej pory np. Grzegorz Napieralski był niezwykle promowany w TVP Info, ale bywał tam jako gość. Teraz jak widać polityce zaczynają sami prowadzić programy. I to jest nowa jakość.


Drugi:
"Wyborcza układ i ohydne gęby"

„Gazeta Wyborcza” o rządach Viktora Orbana pisze wyłącznie agresywnie. Nie sili się nawet na próbę zrozumienia jego polityki czy przedstawienia czytelnikom racji obecnego węgierskiego rządu.

Każdy, kto nie widzi w Orbanie faszysty, musi zostać wyśmiany.

Ostatnio opublikowałem kilka dużych tekstów na temat Węgier. Były one wynikiem dłuższego pobytu w Budapeszcie, rozmów z kilkudziesięcioma ekspertami, politykami, dziennikarzami, zwykłymi Węgrami. Starałem się zrozumieć, co tam się dzieje, pokazać rozmaite racje. Będąc umiarkowanym sympatykiem polityki Orbana, sam wskazywałem także na błędy popełniane przez niego. Niemniej broniłem go przed atakami.

„Wyborcza” szybko zareagowała. I dobrze. Ale co zrozumieli z moich tekstów koledzy z Czerskiej? Witold Gadomski wyłapał tylko to, że „Janke odkrywa układ”, układ już „nie krajowy, ale europejski”. Starałem się bowiem w swoich analizach pokazać m.in., jakie mechanizmy powodują, że Węgry mają dziś tak złą prasę. Z dwukolumnowej analizy Gadomski wyczytał tyle.

Adam Leszczyński starał się wytłumaczyć czytelnikom, dlaczego bronię Orbana: „Fala ciepłych uczuć wygrywa z jasnością myśli. Orbanowi, w odróżnieniu od Kaczyńskiego, udało się pogonić lewicowo-liberalną hołotę. To nasz człowiek: twardy, zdecydowany, zamyka lewakom paskudne gęby. Zwycięstwo” – czyta w moich myślach komentator „Wyborczej”. Jednak cienia takich myśli nie może odnaleźć w żadnym z moich tekstów. Ani nie używam takich określeń, ani powód, dla którego bronię Orbana, nie jest taki. Wystarczy przeczytać te artykuły, by to wiedzieć. No, ale trzeba je przeczytać. I zrozumieć.

Publicyści „Gazety” widzą świat swoimi kategoriami. Gadomski wyczytał u mnie tropienie czy „wykrywanie układu”, Leszczyński – radość z „pogonienia hołoty” i tego, że ktoś zamyka przeciwnikom „paskudne gęby”. Każdy czyta, rozumie i pisze, jak umie. Wedle swojego postrzegania świata. Używając swojego języka. I na miarę swojego intelektu.
"Konserwatysta jest wrogiem radykalizmu, zarówno prawicowego, jak i lewicowego. Konserwatysta jest patriotą, ale nie jest nacjonalistą. Konserwatysta jest zwolennikiem autorytetu i poszanowania władzy, ale jest wrogiem despotyzmu" - Janusz Radziwiłł.

Awatar użytkownika
Bilu1939
Moderator
Moderator
Posty: 6099
Rejestracja: 09 lipca 2010, 18:16
Lokalizacja: Polska B

Postautor: Bilu1939 » 08 lutego 2011, 10:48

Bilans na 10-lecie PO jest smutny. Rząd Tuska nie załatwił żadnej ważnej sprawy - grozi nam blokada portu w Świnoujściu przez rurociąg północny i wcale nie odnieśliśmy sukcesu w negocjacjach z KE co do darmowych praw emisji CO2 oraz w sprawie deficytu. Jesteśmy coraz bardziej izolowani w Europie Środkowej, a nasze relacje z Rosją dziwią wszystkich - pisze Jadwiga Staniszkis w Wirtualnej Polsce.


Na poniedziałkowej konferencji prasowej premier Tusk mówił o boiskach. Jarosław Kaczyński na swojej - o godności. Spoiwem PO są przede wszystkim interesy powiązane z partią władzy. A także - strach przed radykalizmem i nieprzewidywalnością PiS. Spoiwem zaś PiS (i dlatego działacze PO nazywają tę partię "sektą") jest próba (często patetyczna w swej bezradności) pozostania wiernymi wartościom. Gdyby jeszcze przebiły się złożone do laski marszałkowskiej konkretne projekty PiS w sprawie zdrowia, polityki energetycznej czy ostatnio - emerytur, szanse tej partii na przyszłą wygraną mogłyby radykalnie wzrosnąć. Ale słaba zdolność merytorycznego komunikowania się, połączona z blokadą medialną, bardzo taki przekaz utrudniają.

A przecież rząd premiera Tuska robi kardynalne błędy. Nie chcę tu wracać do tragedii smoleńskiej - też uważam, że trzeba poczekać na raport komisji ministra Millera. Mimo braku dostatecznego politycznego wsparcia ze strony premiera, polskie służby dokonują cudów, by wyjaśnić tę tragedię, mimo ewidentnego sabotażu w dostarczaniu dowodów przez stronę rosyjską.

"Grozi nam blokada portu w Świnoujściu"

Są inne przejawy złego i krótkowzrocznego rządzenia. Najpierw - propozycje w kwestii emerytur. Jedynym usprawiedliwieniem, o którym rząd nie mówi, jest posiadanie wiedzy, że Europejski Trybunał podejmie wkrótce decyzję pozwalającą OFE na wywóz składek. A więc - chodzi o zapobieżenie drenażowi kapitału. Ten argument nie pada, a inne są bałamutne. M.in. zbyt optymistyczne oczekiwania wzrostu, choć moim zdaniem czeka nas załamanie technologiczne infrastruktury i takie zwiększenie luki strukturalnej wobec rozwiniętych gospodarek, że w nowym rozdaniu wir globalizacji nas ominie. Rząd (ZUS) nie będzie miał czym płacić po nowej zapaści.

Na tym powinien skoncentrować się rząd, likwidując wszystkie przywileje, liberalizując gospodarkę, a równocześnie - prowadząc politykę przemysłową i radykalnie rozszerzając możliwości inwestycji, choćby wracając do starej wysokości składki rentowej. Bo nieuchronna fala emigracji - gdy nie będzie rozwoju - pogłębi zapaść demograficzną w przyszłości.

Polityka zagraniczna: rząd Tuska - wbrew deklaracjom żadnej ważnej sprawy. Dalej grozi nam blokada portu w Świnoujściu przez Rurociąg Północny. I wcale nie odnieśliśmy sukcesu w negocjacjach z KE co do darmowych praw emisji CO2 oraz w sprawie deficytu. Jesteśmy coraz bardziej izolowani w Europie Środkowej, a relacje z Rosją są tak asymetryczne, że to wszystkich - na świecie i u nas - zaczyna dziwić.

To smutny bilans na 10-lecie PO!

Prof. Jadwiga Staniszkis specjalnie dla Wirtualnej Polski

http://wiadomosci.wp.pl/kat,1342,title, ... ntarz.html
"Konserwatysta jest wrogiem radykalizmu, zarówno prawicowego, jak i lewicowego. Konserwatysta jest patriotą, ale nie jest nacjonalistą. Konserwatysta jest zwolennikiem autorytetu i poszanowania władzy, ale jest wrogiem despotyzmu" - Janusz Radziwiłł.

Awatar użytkownika
Bilu1939
Moderator
Moderator
Posty: 6099
Rejestracja: 09 lipca 2010, 18:16
Lokalizacja: Polska B

Postautor: Bilu1939 » 08 lutego 2011, 13:50

Prof. Jadwiga Staniszkis w najnowszym felietonie zastanawia się nad aktualnością tez zawartych w książce "Rewolucjoniści o rewolucjach", stanowiącej wybór komentarzy samych uczestników walk o władzę na temat ich własnych strategii. Socjolog przypominając też narzekania Donalda Tuska, że Polska jest marginalizowana w kontekście paktu dla konkurencyjności (przedstawionego w Brukseli przez Angelę Merkel i Nicolasa Sarkozy'ego), zaznacza, że Tusk spóźnił się o rok. "Dziś premier jest po prostu śmieszny. I bezradny" - stwierdza prof. Staniszkis.

Dawno temu, jeszcze w latach siedemdziesiątych, wpadła mi w ręce wydana w USA książka "Rewolucjoniści o rewolucjach". Wybór komentarzy samych uczestników walk o władzę na temat ich własnych strategii. Przerzucając ten tom dziś, zastanawiałam się, co jest jeszcze z tego aktualne. Nie tylko w Egipcie, ale też w Polsce.

Już same tytuły wiele mówią (przytaczam tylko kilka): "O potrzebie autonomii procesu rewolucyjnego". Marks i Engels radzą, jak oderwać ów proces od realiów i nadać mu własną dynamikę (np. przez wczesne użycie przemocy). Ma to wytworzyć nowe interesy i postawy służące reprodukcji rewolucyjnej władzy. Coś z tego robi rząd Tuska: stosując zabieg sztucznego podsycania symbolicznego konfliktu z PiS jako sposobu reprodukowania własnej (nieudolnej przecież) władzy.

Wśród kilkudziesięciu tekstów jest oczywiście Castro: "O roli kapitału ludzkiego i lokalnej demokracji" i dwa - odmienne w swym przekazie - teksty Mao. Wczesny z 1929 r.: "O potrzebie dyscypliny partyjnej i ideologicznej jedności" - pokazujący skomplikowane relacje (w tym odmienne filozofie kontroli) rewolucyjnej partii z jednej strony i rewolucyjnej armii - z drugiej. To bardzo aktualne dla Egiptu. Ale również w dzisiejszych Chinach; gdyby - po "buncie mas" - do głosu doszła armia, uwagi Mao byłyby bardzo użyteczne.

Ale jest i tekst późniejszy (z 1942 r.), przedrukowany ponownie w czasie rewolucji kulturalnej w 1966 r. Jest to głos przeciwko "subiektywizmowi, frakcyjności, sekciarstwu i jałowemu dyskursowi w partii". Ostatnie wystąpienie Tuska na temat podziałów w PO jest bliskie temu przesłaniu. Mao robi jednak w tym tekście coś jeszcze: przestrzega przed używaniem pustych stereotypów i pojęć m.in. z marksizmu-leninizmu (nazywa je "ideologiami zewnętrznymi"), które nie pasują do chińskich realiów i fazy rozwoju. Gdyby u nas na początku transformacji tak myślano, nie byłoby "przemocy strukturalnej" i zaakceptowania instytucji z innej fazy rozwoju. Ale w naszej transformacji brak, niestety, zdolności teoretyzowania na własny temat.

Interesujący (i aktualny w naszej sytuacji) jest też wczesny tekst Mussoliniego o potrzebie inteligentnego wyznaczenia sobie granic, aby utrzymać rewolucję w granicach prawa. Inaczej - aby móc prezentować się jako "rozwiązanie", a nie "problem". To dotyczy dziś PiS: ponad połowa popierających dziś PO robi to tylko dlatego, że boi się PiS. Koniecznym warunkiem zwycięstwa tej partii jest zmiana tego wyobrażenia. Pokazanie innowacyjnych, prorozwojowych programów, zdolności do samoograniczenia i kompromisu. Jest to możliwe: wystarczy przypomnieć chociażby wyciągniętą rękę Jarosława Kaczyńskiego do Grzegorza Schetyny po pokazaniu przez tego ostatniego ludzkiej twarzy PO. Jałowy konflikt stabilizujący nieudolną władzę ciąży dziś wszystkim.

A na marginesie "paktu dla konkurencyjności" strefy euro i narzekań premiera Tuska, że Polska jest marginalizowana - chcę zaznaczyć, że Tusk spóźnił się o rok. Wielokrotnie (także w felietonach dla Wirtualnej Polski) pisałam o tym - stopniowo realizowanym - projekcie np. formuły J. Delorsa. Zamiast wykorzystać towarzyszące temu poluzowanie gorsetu dyrektyw (m.in. o pomocy publicznej) i tworzyć własne innowacje - rząd Tuska był bierny. A dziś - z całym swoim MSZ - jest po prostu śmieszny. I bezradny.

Prof. Jadwiga Staniszkis specjalnie dla Wirtualnej Polski
"Konserwatysta jest wrogiem radykalizmu, zarówno prawicowego, jak i lewicowego. Konserwatysta jest patriotą, ale nie jest nacjonalistą. Konserwatysta jest zwolennikiem autorytetu i poszanowania władzy, ale jest wrogiem despotyzmu" - Janusz Radziwiłł.

Awatar użytkownika
Marchewa
Administrator
Administrator
Posty: 12231
Rejestracja: 14 września 2004, 13:11
Lokalizacja: Toruń
Płeć: Mężczyzna
Kontaktowanie:

Postautor: Marchewa » 08 lutego 2011, 14:09

Przecież wiemy ze dla Staniszkisowej w PL jest tylko jeden prawdziwy wizjoner. Nihil novi
Spory polityczne trwają najdłużej gdy obie strony nie maja racji.
Gonzalez Suarez

Awatar użytkownika
Bilu1939
Moderator
Moderator
Posty: 6099
Rejestracja: 09 lipca 2010, 18:16
Lokalizacja: Polska B

Postautor: Bilu1939 » 08 lutego 2011, 15:45

Piotr Nisztor:"Panie premierze, nie oszalałem".
http://blog.rp.pl/blog/2011/02/08/piotr ... oszalalem/

Informacje na temat rzekomej notatki obciążającej Waldemara Pawlaka pochodziły z wiarygodnych, wysoko uplasowanych w służbach źródeł. Każdy dziennikarz, który otrzymałby taką informację poszedłby jej tropem.

W poniedziałkowy wieczór Waldemar Pawlak zarzucił mi w TVN24, że oszalałem poddając się inspiracji służb. O co poszło? O publikację „Rz”, w której głośno zadaliśmy to samo pytanie, które wcześniej w kuluarach Sejmu, a potem i w mediach, stawiali znani politycy i dziennikarze. Pytaliśmy, czy istnieje tajna notatka Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego obciążająca Waldemara Pawlaka. Informację o pogłoskach na temat istnienia takiego pisma przed „Rz” podało także Radio Zet i portal Wpolityce.pl.

Praca dziennikarza wymaga zadawania trudnych i kontrowersyjnych pytań, które nie wszystkim mogły przypaść do gustu. I na poszukiwaniu odpowiedzi. A trudno sobie wyobrazić, by dziennikarz nie szukał odpowiedzi na pytania „czy ktoś zbiera kwity na urzędującego wicepremiera” albo „czy służby próbują zaszkodzić wiceszefowi rządu”.

Informacje o istnieniu notatki rzekomo obciążającej Waldemara Pawlaka uzyskałem pod koniec 2010 roku. Sprawdzałem ją ponad miesiąc. Zgodnie z wymogami dziennikarskiej rzetelności pytałem o to m.in. premiera Donalda Tuska i wicepremiera Waldemara Pawlaka. Oprócz tego rozmawiałem z kilkoma osobami, które również mogły wiedzieć o rzekomej notatce – w tym z wysokimi oficerami służb. Zebrany materiał nie potwierdzał początkowych informacji, dlatego „Rz” nie zdecydowała się na opublikowanie tekstu na ten temat.

Jednak kiedy o „kwitach na Pawlaka” zaczęli otwarcie dyskutować dziennikarze, politycy koalicji i opozycji, trudno było udawać, że temat nie istnieje. Dlatego opisaliśmy to, co wiemy na ten temat. Jeżeli zdaniem wicepremiera polskiego rządu napisaliśmy nieprawdę – czekamy na sprostowanie. Oskarżanie o „szaleństwo” dziennikarza, który rzetelnie działa w interesie dobra publicznego nie jest bowiem merytoryczną metodą prowadzenia dyskusji.
"Konserwatysta jest wrogiem radykalizmu, zarówno prawicowego, jak i lewicowego. Konserwatysta jest patriotą, ale nie jest nacjonalistą. Konserwatysta jest zwolennikiem autorytetu i poszanowania władzy, ale jest wrogiem despotyzmu" - Janusz Radziwiłł.

Awatar użytkownika
Bilu1939
Moderator
Moderator
Posty: 6099
Rejestracja: 09 lipca 2010, 18:16
Lokalizacja: Polska B

Postautor: Bilu1939 » 08 lutego 2011, 15:47

Piotr Zaremba - Smoleńsk niesymetryczny
http://blog.rp.pl/zaremba/2011/02/07/sm ... metryczny/

Klasyczny pojedynek potworów – tak nazwał Robert Krasowski polskie życie publiczne, zarzucając komentatorom, że kibicują jednej ze stron, miast powiedzieć, że rząd kłamie, a opozycja bajdurzy. Czy wizja polskiej polityki zarysowana przez Krasowskiego jest nieprawdziwa? Bywa prawdziwa. PO i PiS to dziś zmilitaryzowane hufce skupione wokół liderów, a to nie sprzyja myśleniu, tym bardziej formułowaniu dobrych dla państwa pomysłów. A jednak za prosta to diagnoza i fałszywe wnioski.

Swoje odkrycie, że zwolennicy obu stron, zwłaszcza z kręgu opiniotwórczych elit, kierują się zasadą mniejszego zła, przedstawia Krasowski jako coś wyjątkowego. A tak naprawdę tą maksymą kierowano się na przestrzeni dziejów demokracji wiele razy. Zaryzykowałbym twierdzenie, że na ogół.

Od żartobliwej formułki włoskiej z lat 50.: „zatykamy nosy i głosujemy na chadecję” (bo alternatywnym zwycięzcą są komuniści), po uwagę bodajże Raymonda Arona, że on przy każdych kolejnych francuskich wyborach pamiętał o zasadzie mniejszego zła.

Naturalnie od komentatorów, od dziennikarzy, powinno się wymagać nieco więcej niż od zwykłych wyborców. Kiedy występują wyłącznie w roli zmilitaryzowanych rzeczników myśli nieomylnego lidera, nie do twarzy im z tym. Ale zaryzykowałbym kolejne twierdzenie, że jak na temperaturę obecnej wojny polsko-polskiej są oni raczej zaskakująco niezależni niż niepokojąco uzależnieni od zasady mniejszego zła.

Przyznałbym tu zresztą zdecydowanie palmę pierwszeństwa coraz bardziej mniejszościowej, wypychanej zewsząd prawej stronie, która często mówi prawdę również swoim (czy tym bardziej swoim), narażając się na dąsy prawicowych polityków i histerię ich dziennikarskich podnóżków. Po stronie liberalno-lewicowej oficjalnie zadekretowana na łamach „Polityki” doktryna „Kaczyński czyha za rogiem” dużo dłużej zamulała umysły i sumienia.
"Konserwatysta jest wrogiem radykalizmu, zarówno prawicowego, jak i lewicowego. Konserwatysta jest patriotą, ale nie jest nacjonalistą. Konserwatysta jest zwolennikiem autorytetu i poszanowania władzy, ale jest wrogiem despotyzmu" - Janusz Radziwiłł.

Awatar użytkownika
Bilu1939
Moderator
Moderator
Posty: 6099
Rejestracja: 09 lipca 2010, 18:16
Lokalizacja: Polska B

Postautor: Bilu1939 » 08 lutego 2011, 21:26

Cena jednego Żyda - Robert Mazurek

To będzie bardzo ciekawy proces. Jeśli będzie, bo choć władze amerykańskie zgodziły się na ekstradycję – być może do Polski – Johna Kalymona, to procedury odwoławcze potrwają kilka miesięcy.

Iwan Kalymun, zanim został Johnem Kalymonem z Detroit, urodził się jako obywatel II Rzeczypospolitej w 1921 roku w Komańczy.

W czasie wojny trafił do podporządkowanej Niemcom policji ukraińskiej. Ma na swym koncie udział w represjach przeciwko Żydom, o zabicie jednego z nich jest oskarżany. Rzeszowski IPN prowadzi w tych sprawach śledztwo, jest więc prawdopodobne, że to tu trafiłby oskarżony Kalymon.

– Gdyby udało się wam go osądzić, byłby to dowód na to, że Polsce naprawdę zależy na ukaraniu zbrodniarzy – mówił Piotrowi Zychowiczowi z „Rzeczpospolitej” kontynuujący dzieło Szymona Wiesenthala „ostatni łowca nazistów”, jak zwą go na świecie, Efraim Zuroff. To sprawa, jakich wiele: po blisko 70 latach sprawiedliwość dopada nazistowskiego zbrodniarza. Nawet nie jakąś szychę, ot, mały trybik w machinie makabry. On i jego obrońcy zasłaniają się już nawet nie wykonywaniem rozkazów, ale niepamięcią, starczą demencją, ogólnie fatalnym stanem zdrowia. Mało kto jednak na wymówki te zważa. Oskarżyciele dowodzą, że nie chodzi im o wieszanie staruszków, czasem można by nawet zrezygnować z wsadzania ich do więzienia, ale to zakłócenie im świętego spokoju na emeryturze ma ponoć fundamentalny wymiar. To sygnał, że państwo, przynajmniej czasem, nie zapomina, by zło nazwać złem, zbrodnię – zbrodnią, a łajdaka – świnią. Państwo, dodajmy od razu, amerykańskie.

W państwie polskim z takich socjotechnicznych sztuczek dla gawiedzi zrezygnowaliśmy. Nie po to zerwaliśmy z totalitaryzmem, by teraz zakłócać wypoczynek w Tunezji gen. Kiszczakowi. Owszem, od kilkunastu lat ciągnie się choćby proces o masakrę na Wybrzeżu w grudniu 1970 roku, lecz sprawa ta nie doczeka się finału, bo oskarżeni, nie żadni tam szeregowi żołnierze (aż tacy podli to my nigdy nie będziemy), ale wydający rozkazy, to przecież starsi, schorowani ludzie.

Dość powiedzieć, że Wojciech Jaruzelski i Kazimierz Świtała (szef MSW) są od Kalymona młodsi o dwa lata, a znany z pieśni „Krwawy Kociołek kat Trójmiasta” o lat 12.


http://blog.rp.pl/mazurek/2011/02/08/cena-jednego-zyda/
"Konserwatysta jest wrogiem radykalizmu, zarówno prawicowego, jak i lewicowego. Konserwatysta jest patriotą, ale nie jest nacjonalistą. Konserwatysta jest zwolennikiem autorytetu i poszanowania władzy, ale jest wrogiem despotyzmu" - Janusz Radziwiłł.

Awatar użytkownika
Nazgul
Moderator
Moderator
Posty: 26571
Rejestracja: 15 stycznia 2006, 15:39
Lokalizacja: Wrocław :)

Postautor: Nazgul » 09 lutego 2011, 00:21

Mnie się spodobał tekst Zaręby - ot taka milutka filipika. My wspaniali, krytykowani i niedocenieni. Owieczki boże.

a potem atak ....
A po za ty uważam, że trzeba zakazać cyfr arabskich. ;)
"Rząd próbuje przekonać Wysoką Izbę, że konstytucja nie obowiązuje, posługując się sprostytuowanymi prawnikami" JKaczyński 2003 r.

Awatar użytkownika
Bilu1939
Moderator
Moderator
Posty: 6099
Rejestracja: 09 lipca 2010, 18:16
Lokalizacja: Polska B

Postautor: Bilu1939 » 09 lutego 2011, 20:53

Nowe szaty historii - Piotr Zaremba

„Historię trzeba przebrać w modne ciuchy albo dać sobie z nią spokój” – postuluje Tomasz Kontek, publicysta „Faktu”. Może nikt nie wyłożył ostatnio tak otwarcie istoty fundamentalnego sporu naszej cywilizacji.

Kontek polemizuje z moimi awanturami o cięcia w programach nauczania historii. Robi to kulturalnie, co jest dziś rzadkością. Ale teza zawarta w cytowanym tytule brzmi strasznie.

Po co dowodzić, jakie znaczenie ma historia dla młodego Polaka i obywatela, skoro Kontek odmawia rozmowy takim językiem? Bo – jak pisze – dziewczyna o nicku „natalia-12″ wyznała w blogu, że nie wie, po co ma się jej uczyć? A to ją szkoła ma kokietować „modnymi ciuchami”.

„Świat się zmienił i informacje, które atakują zewsząd uczniów, mają na nich znacznie większy wpływ niż lekcje” – orzeka Kontek. Ale jakie wnioski? Że wystarczy Internet z bezbłędną Wikipedią oraz mądre audycje w kanałach tematycznych telewizji? Że wygrają z tablicą i kredą?

Powiem coś niepopularnego. To od państwa oczekuję, aby w szkole były i przezrocza, i dostęp do Internetu, i ciekawie mówiący nauczyciel. To wszystko kosztuje. Ale chciałbym, aby polscy uczniowie, niechby i z irokezami na głowach albo w mundurkach, mieli gdzie się nauczyć pokory. #<t1>Dystansu wobec migotliwego świata, wobec tak naprawdę zawodnej Wikipedii i nieraz bałamutnych programów w Discovery. Na pytanie: biedna szkoła lub żadna, odpowiadam: wolę już biedną. Na uwagę, że uczniowie się tam męczą, mówię: a dlaczego wszystko ma im się od początku ścielić do nóg?

Tomasz Kontek idzie dalej: profesorowie upominający się o „systematyczny wykład” mają się ścigać już nawet nie z Discovery, ale z MTV. Zarazem publicysta „Faktu” przypomniał, że ja sam się zgadzałem na pewne zaniżenie poprzeczki szkolnych wymagań. Bo minister Hall ma zgodnie ze światowymi trendami robić szkołę coraz bardziej masową. To prawda. Ale skoro te staroświeckie budynki w miastach i miasteczkach mają i tak przegrać z MTV, może nie warto do nich zapędzać coraz większych mas uczniów? Po co im nawet najgłupsza matura? Poprowadźmy ich w milsze miejsca. „Natalia12″ będzie zachwycona.

Nie wiem, jak daleko sięga wzrok Tomasza Kontka. Mam wrażenie, że zagania on nas do antycywilizacji.


http://blog.rp.pl/zaremba/2011/02/09/no ... -historii/
"Konserwatysta jest wrogiem radykalizmu, zarówno prawicowego, jak i lewicowego. Konserwatysta jest patriotą, ale nie jest nacjonalistą. Konserwatysta jest zwolennikiem autorytetu i poszanowania władzy, ale jest wrogiem despotyzmu" - Janusz Radziwiłł.

maribot
Senator
Senator
Posty: 2087
Rejestracja: 12 stycznia 2010, 15:29
Lokalizacja: Lublin

Postautor: maribot » 10 lutego 2011, 11:33

Obrazek

Awatar użytkownika
Marchewa
Administrator
Administrator
Posty: 12231
Rejestracja: 14 września 2004, 13:11
Lokalizacja: Toruń
Płeć: Mężczyzna
Kontaktowanie:

Postautor: Marchewa » 10 lutego 2011, 11:49

Salon 24, typowe.
Spory polityczne trwają najdłużej gdy obie strony nie maja racji.

Gonzalez Suarez

Awatar użytkownika
Bilu1939
Moderator
Moderator
Posty: 6099
Rejestracja: 09 lipca 2010, 18:16
Lokalizacja: Polska B

Postautor: Bilu1939 » 11 lutego 2011, 11:37

Platforma przestała być trendy - Igor Janke

Marcin Meller jest nie tylko redaktorem naczelnym „Playboya” i dziennikarzem specjalizującym się w tematach lekkich.

Przede wszystkim jest celebrytą. Każdy, kto go zna i kto zna Warszawę, wie, że to człowiek z samego centrum środowiska 30 – 40-letnich inteligentów – ludzi sukcesu, którzy nadają ton stolicy. To specjaliści, prawnicy, ludzie reklamy, dziennikarze wielkich stacji telewizyjnych. Środowisko, które charakteryzowała niesłychanie silna niechęć do PiS, do tonu i stylu, jaki nadawał Jarosław Kaczyński, a równocześnie sympatia do Platformy.

O ludziach takich jak Marcin Meller mówi się, że są trendsetterami. Dzięki nim niechęć do PiS to w Polsce zjawisko nie tylko polityczne, ale też kulturowe.

Dziś od Mellera – a więc prosto z samego serca wspomnianego środowiska – został wysłany sygnał: „moja cierpliwość się wyczerpała i w najbliższych wyborach na Was nie zagłosuję. Nawet straszak w postaci powrotu PiS do władzy już na mnie nie działa”.

Już sam fakt, że to słowa Marcina Mellera, byłby wydarzeniem. Ale równie znacząca jest reakcja. Na Facebooku – gdzie szef „Playboya” ujawnił, iż zmienił swój stosunek do PO – pojawiła się lawina głosów poparcia, setki komentarzy. Jego koledzy, znajomi piszą, że czują to samo.

„Nie zrobiliście nic z aferą hazardową, a co więcej, słyszę, że Miro jak gdyby nigdy nic kandyduje z Waszych list do Sejmu. (…) Minister Klich nie ponosi odpowiedzialności za Casę (co jeszcze można zrozumieć), ale i za Smoleńsk, czego już naprawdę pojąć nie mogę (…). Wasze służby specjalne inwigilują dziennikarzy jak żadna władza dotąd” – te zdania naczelnego „Playboya” to deklaracja, że Platforma Obywatelska już nie jest trendy. Deklaracja, która nie spotkała się z oburzeniem, ale z entuzjazmem jego środowiska.

Jakby szef „Playboya” ujawnił coś, co myśleli także inni, ale wstydzili się powiedzieć. To przebicie balonu ma równe albo i większe znaczenie dla nastrojów i trendów politycznych jak chaos na kolei czy sprawa OFE. Platforma wpadła, zdaje się, w poważne tarapaty.


http://blog.rp.pl/janke/2011/02/10/plat ... yc-trendy/
"Konserwatysta jest wrogiem radykalizmu, zarówno prawicowego, jak i lewicowego. Konserwatysta jest patriotą, ale nie jest nacjonalistą. Konserwatysta jest zwolennikiem autorytetu i poszanowania władzy, ale jest wrogiem despotyzmu" - Janusz Radziwiłł.

Awatar użytkownika
Bilu1939
Moderator
Moderator
Posty: 6099
Rejestracja: 09 lipca 2010, 18:16
Lokalizacja: Polska B

Postautor: Bilu1939 » 11 lutego 2011, 11:40

Jak kochać to tylko Węgrzyna - Robert Mazurek

Są jeszcze ludzie, którzy biorą słowa polityków serio. Nawet jeśli sami są politykami. Nic dziwnego, że gdy w noc wyborczą padły słowa Donalda Tuska, iż to miłość jest najważniejsza, w naszym bohaterze zawrzała krew. On pokochał. I wiedział już, że z tym kochaniem nic zrobić się nie da, bo i tamę uczuciu stawiać to nieludzkie.

A Węgrzyn Robert ludzki jest do bólu. Oj, do bólu. I naturalny, bo kochać też trzeba zgodnie z naturą, a nie obnosić się z dewiacją. Naturalnie kochać jest kobietę, a komuś nieprzekonujących raczej gabarytów jeszcze naturalniej jest kochać kobietę dużą. Nic dziwnego, że Węgrzynowi w głowie zakręciła Wróbel Marzena. No i wyobraźnia różne mu obrazy podsuwała. Zaproponował więc posłance PiS, by sobie „do klubu potańczyć poszła na rurce, pokręcić się chwilę”. A że rycerski jest, zapewne damę by tam zaprowadził.

Potem były kwiaty, ponoć na przeprosiny, słodkie miny, przewracanie oczętami, fachowe, choć rzucane łamaną polszczyzną („Jaki kolor ubrała”) uwagi na temat garderoby pani poseł. Słowem, Węgrzynowi tylko pani Marzena w głowie. A że pan poseł to człowiek wrażliwy, to i poszedł za radą poety wyśpiewującego, iż „jeżeli kochać, to nie indywidualnie, jak się zakochać, to tylko we dwóch. Czy platonicznie pragniesz jej, czy już sypialnie, niech w uczuciu wspiera dzielnie cię druh”. – Bo my z posłem Czumą prowadzimy takie sobie dialogi – rzucił reporterowi zakłopotany Węgrzyn i wszystko jasne.

Prężył się więc niemal nagi Węgrzyn Robert na zdjęciach, które wrzucił do Internetu, a które przedrukowała prasa. Odziany w jakże gustowne slipy, znakomicie konweniujące z poselskim wąsikiem, udowadniał, iż estetyka enerdowskiego fryzjera jeszcze w Europie nie zginęła. A ociekające węgrzynowym erotyzmem fotki pokazują, że pan poseł wespół w zespół z Czumą żądz moc wzmógł.

I to dubeltowo wzmógł, bo teraz już nie jedna Wróbel panu Robertowi w głowie, ale lesbijki, które by sobie chętnie pooglądał. I tu spuśćmy kurtynę, bo felieton ten czytać mogą także małoletni.

Panem posłem zaś powinni zainteresować się specjaliści od mitologii. Dotychczas bowiem uważano, że strzała Amora przeszywa serce. A Węgrzyna ugodziła w mózg.


http://blog.rp.pl/mazurek/2011/02/10/ja ... -wegrzyna/
"Konserwatysta jest wrogiem radykalizmu, zarówno prawicowego, jak i lewicowego. Konserwatysta jest patriotą, ale nie jest nacjonalistą. Konserwatysta jest zwolennikiem autorytetu i poszanowania władzy, ale jest wrogiem despotyzmu" - Janusz Radziwiłł.

Awatar użytkownika
Marchewa
Administrator
Administrator
Posty: 12231
Rejestracja: 14 września 2004, 13:11
Lokalizacja: Toruń
Płeć: Mężczyzna
Kontaktowanie:

Postautor: Marchewa » 11 lutego 2011, 13:51

Jeden nieostrożny tekst i już Meller został PiSowskim guru. Pisanie bywa ryzykowne. I jak tu krytykować PO :?:
Spory polityczne trwają najdłużej gdy obie strony nie maja racji.

Gonzalez Suarez


Wróć do „Prasa”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość