PiSkorz pisze:W PiS-ie trafiają się ludzie o niejasnej przeszłości ale są to wyjątki . Natomiast w tzw. opozycji totalnej jest to regułą . Nie bez powodu Platforma , Nowoczesna , Kodziarze i PSL z taką zawziętością bronią ubeckich emerytur .


Poproszę o 10 przykładów. Nie powinieneś mieć z tym problemów skoro to reguła.

Nasz Dziennik

Znane i mniej znane tytuły gazet i periodyków. Felietoniści i znane postacie. Wszystko o pisaniu...

Moderatorzy: Lolek00, Bilu1939, Marchewa, Worek, Moderator, Administrator, Super Moderator

Jak oceniasz "Nasz Dziennik" ? W skali od 1 - 5

1
15
63%
2
2
8%
3
0
Brak głosów
4
3
13%
5
4
17%
 
Liczba głosów: 24

Łukasz Naczas
Starosta
Starosta
Posty: 891
Rejestracja: 17 sierpnia 2004, 19:49
Lokalizacja: WIELKOPOLSKA

Nasz Dziennik

Postautor: Łukasz Naczas » 13 listopada 2004, 22:14

:munky2: Temat kontrowersyjny o tyle, że wszędzie gdzie pojawi się ten tytuł jest kojarzony z jedną opcją światopoglądową. Często wykorzystywany do celów politycznych jako przykład!

Co sądzicie drodzy użytkownicy na temat tego tytułu? Jakie są wasze odczucia? Wasze opinie? :arrow:
**************************************
*http://www.wipi.pl - studio dźwiękowe, fotograficzne, filmowe i reklamowe **************************************

Wszech_Polak
Radny wojewódzki
Radny wojewódzki
Posty: 292
Rejestracja: 27 września 2004, 03:19
Lokalizacja: Górny Śląsk/Małopolska
Kontaktowanie:

Re: Nasz Dziennik

Postautor: Wszech_Polak » 13 listopada 2004, 22:53

Łukasz Naczas pisze: Często wykorzystywany do celów politycznych jako przykład!

Być może tak jest, ale zadajmy sobie pytanie, dlaczego? :wink:

Oczywiście, ND prezentuje określony światopogląd, wyraża subiektywne zdanie na tematy niezawsze "poprawne politycznie", w jakiś sposób jest dziennikiem opiniotwórczym. Z drugiej jednak strony potrafi być obiektywny, momentami nawet lewicujący np. pogląd na sprawy ekonomiczno-społeczne, sprzeciw wobec oligarchii, wojny w Iraku, UE. W końcu jest jedną z nielicznych gazet po "prawej stronie", która jest jawnie antyglobalistyczna, prospołeczna. Ze swojej subiektywnej strony, mogę jeszcze dodać, że jest niezwykle atrakcyjna i ciekawa pod względem historycznym i faktograficznym. Obok m.in "Naszej Polski", którą również polecam, ND jest jednym z niewielu pism w Polsce, o całkowicie polskim kapitale. Tak więc, nie znajduje się pod wpływami możnych i bogatych, niezawsze przychylnych Polsce, finansjer niepolskich... 8)

Awatar użytkownika
maxio
Senator
Senator
Posty: 2736
Rejestracja: 04 listopada 2004, 23:03
Lokalizacja: Ogolnie swiat

Re: Nasz Dziennik

Postautor: maxio » 13 listopada 2004, 23:59

Wszech_Polak pisze:
Łukasz Naczas pisze: Często wykorzystywany do celów politycznych jako przykład!

Być może tak jest, ale zadajmy sobie pytanie, dlaczego? :wink:

Oczywiście, ND prezentuje określony światopogląd, wyraża subiektywne zdanie na tematy niezawsze "poprawne politycznie", w jakiś sposób jest dziennikiem opiniotwórczym. Z drugiej jednak strony potrafi być obiektywny, momentami nawet lewicujący np. pogląd na sprawy ekonomiczno-społeczne, sprzeciw wobec oligarchii, wojny w Iraku, UE. W końcu jest jedną z nielicznych gazet po "prawej stronie", która jest jawnie antyglobalistyczna, prospołeczna. Ze swojej subiektywnej strony, mogę jeszcze dodać, że jest niezwykle atrakcyjna i ciekawa pod względem historycznym i faktograficznym. Obok m.in "Naszej Polski", którą również polecam, ND jest jednym z niewielu pism w Polsce, o całkowicie polskim kapitale. Tak więc, nie znajduje się pod wpływami możnych i bogatych, niezawsze przychylnych Polsce, finansjer niepolskich... 8)


Ja powiem tak , ND który tak zachwalasz , często nie ma pojęcia o czym pisze . Nie urażając nikogo , czytałem arytkuł mówiący że "kapitaliści politycznii" posiadają realną władzę w tym kraju jak Guzowaty czy Kulczyk i "polski kapitalizm polityczny to patologia charakterystyczna dla większości krajów postkomunistycznych", w domyśle twierdząc że nigdzie na świecie jest to nie do pomyślenia . Jest to sprytne manipulowanie faktami , bo prawda jest taka że gdzie jest wielki biznes i wielkie pieniądze tam się styka władza z biznesem , tak jest wszędzie patologią nie są ich spotkania rozmowy nawet przyjaźnie tylko jak wykorzystywane są te znajomości . W USA Bill Gates najbogatszy człowiek świata regularnie grał w golfa z Billem Clintoem , spotykał się także z Alanem Greenspan (kimś w rodzaju Balcerowicza w USA) i nie przeszkadzało to w prowadzeniu przeciwko niemu wielkiego procesu monopolistycznego wartego kilkaset a może nawet kilka mld dolarów .
W Polsce patologią jest to że Kulczyk potrafił wpłynąć na premiera tak aby zwolnił ministra skarbu , co w normalnym kraju jest nie do pomyślenia . To że się spotykają , rozmawiają to jest normalna i wszędzie przyjęta rzecz , ale ewidentne wpływanie na politykę całego kraju przez jednego biznesmena jest nie do przyjęcią .
Taką patologie pokazano już przy TPSA , gdyby TPSA podzielono np. na kilka firm jedna oferowała by połączenia międzystrefowe druga lokalne , i uwolniło by się rynek to może zlikwidowalibyśmy realny monopol TPSA , ale oczywiście monopolista jest więcej wart .
A twierdzenie "jeśli ktoś chce przerwać patologię rządów postkomunistycznych w Polsce, musi uderzyć przede wszystkim w kapitalistów politycznych" jest pomyłką celem nie powinien być przedsiębiorca tylko władza , naród powinien srogo karać za wszystkie przewinienia i pokazywać że korpucji i kolesiostwa nie będą tolerować a dawać tego przykład w wyborach .
Prawda jest taka że Kulczyk doszedł do pieniędzy wielkich dzięki swojej wiedzy i umiejętnościom , ten facet robi na mnie wrażenie ponieważ znam historie fortun które się rozsywywały jak domki z kart , ten człowiek umiał stworzyć firmę która funkcjonuje i rozwija się , przejmował polskie firmy płacąc za nie unowocześniał i sprzedawał inwestorowi strategicznemu z kilkudziesiętnym przebiciem , to jego cała tajemnica , kiedy powstawała ERA GSM , człowiek obyty i mający pieniądze który wiedział że na świecie te sieci robią już ogromną furore , zajnwestował kilkadziesiąt mln zł żeby sprzedać potem te udziały za 800 mln zł . To jest biznes . Facet ma doktorat z ekonomii , zawsze się obracał w wyższych kręgach , zawsze był zamożny to nie tak że to kariera z pucybuta do milionera , ten człowiek podczas przemian umiejętnie inwestował i czerpał z tego zyski .
Media mają patrzeć na ręce politykom i opiswać wszelkie nieprawidłowości a my poprostu musimy wyciągać wnioski , żeby ten system działał .

Wszech_Polak
Radny wojewódzki
Radny wojewódzki
Posty: 292
Rejestracja: 27 września 2004, 03:19
Lokalizacja: Górny Śląsk/Małopolska
Kontaktowanie:

Postautor: Wszech_Polak » 14 listopada 2004, 01:20

Tego tekstu z ND nie czytałem, tak więc nie mogę się do niego ustosunkować. Ogólnie się z Tobą zgadzam, chociaż tyle zaufania do magnatów finansowych i ich uczciwości bym nie miał. Ale oczywiście, każdy przypadek jest inny i nie należy generalizować... 8)

Awatar użytkownika
Behemot
Radny powiatowy
Radny powiatowy
Posty: 167
Rejestracja: 21 sierpnia 2004, 19:44
Lokalizacja: KRK

Postautor: Behemot » 14 listopada 2004, 12:50

ND - Nie trawie tej gazety. Czytałem kilka artykułów - stek bzdur. Najgorszy był ten o Przystanku Woodstock. Nie wiem, ale ten kto go napisał musiał być pod wpływem psychotropów bo widział rzeczy których nie było. Ale czego oczekiwać od narodowców?

zły
Wójt
Wójt
Posty: 518
Rejestracja: 26 lutego 2005, 04:13
Lokalizacja: Olsztyn

Postautor: zły » 14 kwietnia 2005, 14:42

dlaczego skala kończy się na "0"?

-5 to absolutne max co mogę dać!
"Nie podcina się gałęzi na której się siedzi... chyba , że zamierzaj ą Cię na niej powiesić"

Stanisław J. Lec

Awatar użytkownika
Worek
Administrator
Administrator
Posty: 17053
Rejestracja: 17 grudnia 2009, 09:37
Lokalizacja: Tannenberg

Postautor: Worek » 17 października 2013, 15:36

Media Papcia Rydzyka zawsze wychwalały Prezesa Jarka aż do usrania a tu nagle taka niespodzianka:

Niewłaściwe rozłożenie akcentów w kampanii referendalnej, nadmierne upartyjnienie i nadobecność lidera PiS przyniosły porażkę.

Przeciwnicy i osoby rozczarowane rządami Hanny Gronkiewicz-Waltz na stanowisku prezydenta Warszawy przegrali. Nie ma co ukrywać, że wynik ponad 25 proc. głosujących, choć pokazuje stały i liczny „żelazny” elektorat prawicy, to jednak jest on mniej liczny niż grono wyborców Platformy Obywatelskiej i sympatyków lewicy. A ci karnie, zgodnie ze wskazówkami prezydenta, premiera i samej zainteresowanej zostali w niedzielę w domach. Lub pojechali na grzyby.

Pewne jest, że to nie „lenistwo lemingów”, ale ich bardzo konsekwentna decyzja. Tym bardziej że od 2006 r. w każdych wyborach frekwencja w Warszawie jest wysoka. Warszawskie referendum nie było jednak jednym z wielu referendów lokalnych. To polityczna próba sił rządzącego Polską układu polityczno-medialnego i biznesowego z opozycją. Mimo fatalnych, aroganckich rządów obecnej prezydent stolicy, a także coraz dotkliwiej odczuwalnych efektów złych rządów Donalda Tuska opozycja, a dokładnie PiS, tę batalię przegrała.

Referendum zainicjowała Warszawska Wspólnota Samorządowa, miszmasz działaczy samorządowych, od lewa do prawa, którzy postanowili w ten sposób zareagować na kompromitującą wpadkę władz stolicy przy wprowadzaniu ustawy śmieciowej. Drożyzna, podwyżki czynszów, cen biletów, fatalna polityka edukacyjna, korki, przepłacone i drogie inwestycje, a na koniec bezczelna próba podniesienia opłat za wywóz i segregację śmieci to wystarczające powody do podjęcia próby utrącenia Gronkiewicz-Waltz ze stanowiska prezydenta miasta.

Początek końca

Początkowo inicjatywa zyskała bardzo duży odzew społeczny. Jak na realia wielkomiejskiej Warszawy zakochanej w rządach PO sprawa była precedensowa, bo udało się zebrać wymaganą liczbę podpisów i referendum stało się faktem. Ale mobilizacja w trakcie zbierania podpisów nie zaowocowała mocną kampanią. WSS była za słaba i zbyt niemrawa.

Włączyło się w nią PiS, co na pewno nadało batalii o Warszawę impetu. Ale jednocześnie było początkiem końca marzeń o sukcesie tej inicjatywy. Prorządowe media i sama Platforma przebiły się do opinii publicznej, a głównie do swojego elektoratu z przekazem, że referendum zawłaszczyło PiS i Jarosław Kaczyński.

Niestety, warunki walki określał przeciwnik, a ostatnie dwa tygodnie jej trwania potwierdziły to w całej rozciągłości. Pomiędzy tematami ważnymi dla mieszkających w stolicy ludzi, takimi jak wspomniana drożyzna, kompromitujące wpadki przy budowie metra czy przebudowie dróg, duże podwyżki cen biletów czy rozrost biurokracji w ratuszu pojawiła się narracja patriotyczno-historyczna.

Tymczasem opowieści o warszawskich powstańcach, godzinie W czy prezydencie Starzyńskim nie były tym, o czym chcieli słuchać niezadowoleni mieszkańcy Bemowa, Woli, Śródmieścia czy Białołęki. Jedną z twarzy kampanii uczyniono prof. Piotra Glińskiego.

Niedawny kandydat na premiera został kandydatem na prezydenta stolicy. To nietrafiony projekt, z powodów czysto marketingowych był już zgraną kartą rok temu. Na dodatek w konferencjach prasowych brał udział sam Jarosław Kaczyński. Tyle że swoim, niestety, pretensjonalnym tonem tylko potwierdzał narrację Platformy, straszącej, że gdy prezydent zostanie odwołana, warszawscy wyborcy zobaczą w telewizji radosną twarz Jarosława Kaczyńskiego.

Prowadzący kampanię politycy PiS robili wszystko, co można, żeby ten stereotyp potwierdzać. Gwoździem do trumny okazał się rzecznik partii Adam Hofman. Zamiast choć na kilka tygodni odsunąć się od kamer i mikrofonów, lgnął do nich jeszcze mocniej. Chciał pomóc, może zrehabilitować się w oczach prezesa, ale ostatecznie zaszkodził.

Najbardziej niepokojące jest jednak to, że PiS i lider partii po raz wtóry od kilku lat trwonią kapitał polityczny, z takim trudem przecież budowany.

Tak było po żałobie narodowej i wyborach prezydenckich w 2010 r., w ostatnim tygodniu kampanii parlamentarnej roku 2011. A także rok temu, gdy mało rozsądne reakcje lidera największej partii opozycyjnej na rewelacje o trotylu we wraku tupolewa najpierw ułatwiły rozprawienie się z problemem samemu Donaldowi Tuskowi, a w konsekwencji zbiły rosnące słupki poparcia dla PiS o kilkanaście procent. Co więcej, gwałtowny wzrost poparcia dla PiS i topniejące zaufanie do PO i rządu obserwowaliśmy również w ciągu ostatnich kilku miesięcy. Jednak powakacyjny powrót Jarosława Kaczyńskiego do debaty publicznej okazał się falstartem.

Porażka referendalna to kolejna odsłona tego, co już widzieliśmy wiele razy – zmarnowania politycznego kapitału. Czy ktoś z tego wnioski wyciągnie? Nie sądzę.


Prezes Jarek już szykuje się do rządzenia, już jest tak blisko a tu taka szpila w dupę. Czyżby Papcio Rydzyk przygotowywał następcę Prezesa Wszechczasów Jarka.

Źródło:http://www.naszdziennik.pl/polska-kraj/56964,na-warunkach-przeciwnika.html
"Poskrobcie z wierzchu konserwatystę a znajdziecie kogoś, kto przedkłada przeszłość nad jakąkolwiek przyszłość." - Frank Herbert

GrandProtestant
Marszałek województwa
Marszałek województwa
Posty: 1428
Rejestracja: 03 kwietnia 2012, 13:01
Lokalizacja: Biała Chorwacja

Postautor: GrandProtestant » 17 października 2013, 15:52

Worek pisze:Prezes Jarek już szykuje się do rządzenia, już jest tak blisko a tu taka szpila w dupę. Czyżby Papcio Rydzyk przygotowywał następcę Prezesa Wszechczasów Jarka.
Może Jarek pożyczył kasę od Rydzyka i ma problemy z terminowa spłatą?Może być i inny powód np.Helena Trojańska lub inna fajna dupa. :wink:

dejpanspokój
Marszałek województwa
Marszałek województwa
Posty: 1492
Rejestracja: 26 lipca 2013, 12:03
Lokalizacja: KNT

Postautor: dejpanspokój » 18 października 2013, 08:57

A ja myślę, że gdyby nie zaangażowanie PiSu to frekwencja byłaby jeszcze niższa. Ile tam było procentów, 26? To świetny wynik przecież jeśli wziąć pod uwagę, że prawie wszyscy byli za odwołaniem.
Dodajcie sobie teraz w myślach fanów PO i mamy 50%. Dodajcie do tego jeszcze jakichś przypadkowych wyborców zwykle niezdecydowanych i wyjdzie 60.
Także Tadzio ewidentnie się czepia bo coś chce :cool:
Żeby Polska...

Awatar użytkownika
Optymista
Minister
Minister
Posty: 3030
Rejestracja: 15 czerwca 2011, 17:07
Lokalizacja: Gdańsk

Postautor: Optymista » 18 października 2013, 09:24

A ja myślę, że byłaby wyższa. Ci, którzy za PiSem chcieli iść, to tak czy siak poszliby. Natomiast stworzenie sytuacji, że kto za odwołaniem HGW ten za PiSem spowodowała, że wiele osób nie poszło. Poza tym dziwi mnie zadowolenie Hofmana, który sugeruje, że to sukces PiSu, bo do referendum poszło więcej osób, niż oddano głosów na PiS w czasie wyborów. Facet jednoznacznie stwierdza, że Ci co poszli na referendum byli z PiSu, a wiemy przecież, że to nieprawda. Ludzie z innych opcji politycznych też poszli, łącznie z PO.

A co naszego dziennika i Rydzyka. Dziwicie mu się? Ile można popierać przegranych? Rydzyk jaki jest taki jest, ale na pewno nie jest głupi. On doskonale zdaje sobie sprawę, że wynik referendum to kolejna porażka PiSu, więc swoimi artykułami wymusza zmiany w tej partii.
"Today's gonna be a good day :)

dejpanspokój
Marszałek województwa
Marszałek województwa
Posty: 1492
Rejestracja: 26 lipca 2013, 12:03
Lokalizacja: KNT

Postautor: dejpanspokój » 18 października 2013, 11:48

Optymista pisze:A ja myślę, że byłaby wyższa...

Ale trzeba wziąć poprawkę, że w wyborach lokalnych frekwencja to jest zwykle dramat na poziomie 20%. Gdyby nie takie halo wokół tego to procent byłby na poziomie 15. Ludzie ogólnie nie czują, że coś się zmieni w ich życiu na poziomie gminy bo i tak kasa idzie z góry ;)

Optymista pisze:A co naszego dziennika i Rydzyka...

Jaruś i Tadziu tworzą tandem. Tadziu ma jednakże większy wpływ na ludzi - ta ciemna masa kilku milionów beretów to jego fanatycy. Jaruś musi się bardziej starać bo jego fani mają mimo wszystko te kilka punktów IQ więcej ale i tak to wciąż poniżej 90.
A więc muszą grać razem. Dzięki Tadziowi, Jarek jest w Sejmie. A dzięki Jarkowi, Tadzio może dostać kasę na swoje projekty termalne, medialne itp. Nikt inny Tadziowi tego nie da.
Żeby Polska...

Awatar użytkownika
Worek
Administrator
Administrator
Posty: 17053
Rejestracja: 17 grudnia 2009, 09:37
Lokalizacja: Tannenberg

Postautor: Worek » 18 października 2013, 12:00

dejpanspokój pisze:Także Tadzio ewidentnie się czepia bo coś chce


Optymista pisze:A co naszego dziennika i Rydzyka. Dziwicie mu się? Ile można popierać przegranych? Rydzyk jaki jest taki jest, ale na pewno nie jest głupi. On doskonale zdaje sobie sprawę, że wynik referendum to kolejna porażka PiSu, więc swoimi artykułami wymusza zmiany w tej partii.


Czuję przez skórę, że Prezes Jarek chce się zdecydowanie uniezależnić do Papcia Rydzyka. Stąd inwestycje PiS w GP i inne media. Papcio nie jest w ciemię bity i czuje, że jak spadnie jego możliwość wpływania na PiS, to nawet jak PiS wygra wybory to nie będzie państwowej kasy na finansowanie Papciowych interesów.
"Poskrobcie z wierzchu konserwatystę a znajdziecie kogoś, kto przedkłada przeszłość nad jakąkolwiek przyszłość." - Frank Herbert

dejpanspokój
Marszałek województwa
Marszałek województwa
Posty: 1492
Rejestracja: 26 lipca 2013, 12:03
Lokalizacja: KNT

Postautor: dejpanspokój » 18 października 2013, 12:30

Worek pisze:Czuję przez skórę, że Prezes Jarek chce się zdecydowanie uniezależnić do Papcia Rydzyka. Stąd inwestycje PiS w GP i inne media. Papcio nie jest w ciemię bity i czuje, że jak spadnie jego możliwość wpływania na PiS, to nawet jak PiS wygra wybory to nie będzie państwowej kasy na finansowanie Papciowych interesów.

Ten scenariusz jest bardzo prawdopodobny, żeby nie powiedzieć, że jest już wdrożony w życie czego dowodem są media Kaczyńskiego jak słusznie napisałeś. To jest proces obliczony na wiele lat do przodu - ale kiedyś trzeba zacząć.
Jaki będzie finał to chyba ciężko przewidzieć. Ja osobiście postrzegam PiS jako twór immanentnie w kontrze. Zauważ, że oni w każdej sprawie przy każdej okazji zawsze mają odmienny pogląd. Tak samo jak w kwestiach świeckich muszą mieć swoje media, swoje pomniki, swoje święta, swoje teorie naukowe itp tak samo w kwestii wyznaniowej muszą mieć swój odłam, żeby tłoczyć propagandę.
Mam duże wątpliwości czy w tej drugiej kwestii da się obejść Tadzia - mimo wszystko duchownego w bezpośrednim kontakcie z elektoratem.
Żeby Polska...

PiSkorz
Wicepremier
Wicepremier
Posty: 5869
Rejestracja: 10 października 2010, 10:59
Lokalizacja: Mazowsze

Postautor: PiSkorz » 18 października 2013, 18:44

To co piszą w Naszym Dzienniku w większości sprawdza się. Kto chce dowiedzieć prawdy musi czytać prasę opozycyjną bo inaczej nakładą mu platformersi głupot do głowy.

Jeżeli ktoś jest lemingiem gotowym do popełnienia samobójstwa to czyta prasę około rządową.
Tam czarno na białym stoi że kryzys już minął i że jesteśmy zieloną wyspą szczęśliwości , że jest 13% bezrobocie a tych ponad 2 mln młodych ludzi co uciekło przed tym oszałamiającym dobrobytem to tak jak by w ogóle ich nie było.

W Naszym Dzienniku takich pierdół nie piszą.
"Upadliśmy poniżej progu cywilizacyjnego."
T. Jasudowicz

Awatar użytkownika
Optymista
Minister
Minister
Posty: 3030
Rejestracja: 15 czerwca 2011, 17:07
Lokalizacja: Gdańsk

Postautor: Optymista » 23 listopada 2014, 20:47

Wróciłem z niedzielnej mszy świętej. W ramach ogłoszeń duszpasterskich odczytano zachętę do kupowania naszego dziennika, do którego w najbliższym czasie będzie dołączony poświęcony medalik.

Jak oceniacie takie zachowanie? Moje odczucia są bardzo złe. W świątyni prowadzi się agitację tytułu prasowego, który żeby zwiększyś sprzedaż dorzuca poświęcone medaliki. Ech :(
"Today's gonna be a good day :)


Wróć do „Prasa”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość