PiSkorz pisze:W PiS-ie trafiają się ludzie o niejasnej przeszłości ale są to wyjątki . Natomiast w tzw. opozycji totalnej jest to regułą . Nie bez powodu Platforma , Nowoczesna , Kodziarze i PSL z taką zawziętością bronią ubeckich emerytur .


Poproszę o 10 przykładów. Nie powinieneś mieć z tym problemów skoro to reguła.

Teologia Polityczna #5 za darmo

Znane i mniej znane tytuły gazet i periodyków. Felietoniści i znane postacie. Wszystko o pisaniu...

Moderatorzy: Lolek00, Bilu1939, Marchewa, Worek, Moderator, Administrator, Super Moderator

Awatar użytkownika
Marchewa
Administrator
Administrator
Posty: 12231
Rejestracja: 14 września 2004, 13:11
Lokalizacja: Toruń
Płeć: Mężczyzna
Kontaktowanie:

Postautor: Marchewa » 10 marca 2013, 13:28

Clint Eastwood pisze:no, ci bezrobotni po 5 latach studiów i roku stażu to jest rzeczywiście klasa średnia.


Mam wrażenie że w myśl artykułu podstawowym wyznacznikiem i ubezwłasnowolnieniem leminga był kredyt mieszkaniowy. Bezrobotny raczej go nie dostanie.

Clint Eastwood pisze:to jest to co w zamyśle miało stanowić klasę średnią, ale jej nie stanowi, bo nie może się wstrzelić w rzeczywistość gospodarczą (bo pracy brak, a jak się okazało studia i staż wcale nie są gwarantem znalezienia dobrej pracy),


To że studia nie gwarantują pracy zbyt odkrywcze nie jest. Ja mam wrażenie nieadekwatności oczekiwań do realiów. Bo jeżeli absolwent uczelni oczekuje pracy która zapewni mu mieszkanie+samochód+rozrywki tuż po studiach to jak jej nie znajdzie to tylko czarna rozpacz.

co więcej, napisałeś tak, jakby ten brak oczekiwań, bezmyślna pogoń za kasą i brak zgody na odnowę moralną był jakąś uniwersalną cechą klasy średniej. podczas gdy to właśnie ona jest głównym targetem i motorem wszelkich przemian;


Nie zgadzam się. Klasa średnia jest hamulcem wszystkich gwałtownych przemian. W każdym znanym mi kraju.

Clint Eastwood pisze:i jeżeli badania o których piszą ww publicyści są prawdą (nie sprawdzałem) do takich warunków chcieliby dążyć ludzie o których rozmawiamy, ale jednocześnie muszą egzystować w kulturze, która oczekuje od nich cynicznego rozpychania się łokciami za ajfona.


Bo dostrzegają iluzoryczność proponowanych recept nawet przy założeniu prawdziwej diagnozy.

Clint Eastwood pisze:ps. jakie "znienawidzone"? dalej mam wrażenie, że rozmawiamy o artykule, które usilnie starasz się nie przeczytać, bo po prostu lepiej wiesz co mógł autor związany z gazetą polską na ten temat napisać.


Posługiwałem się konkretnymi cytatami. Nie wiem jak mógłbym bardziej udowodnić ci że chodzi mi o ten sam artykuł. Po prostu widzimy w nim różne rzeczy.
Spory polityczne trwają najdłużej gdy obie strony nie maja racji.
Gonzalez Suarez

Atylla
Minister
Minister
Posty: 3263
Rejestracja: 24 stycznia 2013, 17:34
Lokalizacja: Kołobrzeg

Postautor: Atylla » 10 marca 2013, 13:30

To że studia nie gwarantują pracy zbyt odkrywcze nie jest. Ja mam wrażenie nieadekwatności oczekiwań do realiów. Bo jeżeli absolwent uczelni oczekuje pracy która zapewni mu mieszkanie+samochód+rozrywki tuż po studiach to jak jej nie znajdzie to tylko czarna rozpacz.

Bo już na studiach trzeba sobie robić tyły i znajomości.
"Nie daj się naprawiać hałastrze cienkoszyich, łysiejących wodzów. Nie proś, nie melduj, nie awanturuj się, nie ukorz, nie płaszcz, nie pełzaj."

Awatar użytkownika
Marchewa
Administrator
Administrator
Posty: 12231
Rejestracja: 14 września 2004, 13:11
Lokalizacja: Toruń
Płeć: Mężczyzna
Kontaktowanie:

Postautor: Marchewa » 10 marca 2013, 13:44

Bo już na studiach trzeba sobie robić tyły i znajomości.


Jeżeli pod tym pojęciem rozumiesz aktywność i/lub pracę to jak najbardziej. Bo ile mam zapłacić studenciakowi który godziny w życiu nie przepracował a jego CV jest biedne jak Afrykańczyk z Etiopii? Najniższą krajową bo jak będzie wtopa to za dużo nie stracę. Inna sprawa że ostatnio zauważyłem u tych co dostają umowę na czas nieokreślony duży spadek jakości pracy. Jakby już mogli spocząć na laurach.
Spory polityczne trwają najdłużej gdy obie strony nie maja racji.

Gonzalez Suarez

Lolek00
Moderator
Moderator
Posty: 9325
Rejestracja: 26 lipca 2009, 16:14
Lokalizacja: woj. śląskie

Postautor: Lolek00 » 10 marca 2013, 13:47

Panowie obracacie amerykańskimi terminami. I to jest błąd. Jak się rozumuje po amerykańsku to nic nie działa jak trzeba w Polsce. Chrzanicie gorzej niż Maks Kolonko.

"Klasy średniej" - w Polsce z tego co mnie uczono, i tak jak sam widzę to nigdy nie było. PRL ponoć stworzył coś na jej quasi kształt (że niby mieszkanie i maluch) - nie wiem, nie żyłem - ale jeżeli to była jednolita grupa to może można zaryzykować coś takiego.

Teraz wszystko się rozlało, my nie żyjemy w kraju gdzie są "adwokackie dzielnice". W Polsce podstawą sukcesu - nie jest żaden system edukacji (!?) - nadal jest nim dobre urodzenie. "Jako tako" mają Ci - których rodzice są w stanie wspierać do 30stki.

Nie porównujcie naszego średnika do jakiegoś yuppi bo yuppi umi sobie sam zarobić na nowy wóz przed 30stką, Polak - nawet bardzo obyty średnio + średnio urodzony nie - mamy inne proporcje ekonomiczne.

Ile mam znajomych którzy gnieździli się w blokach do 50tki starszych a teraz oni za oszczędności życia im sprawili działkę i tacy ludzie "jako młodzi" będą coś mieć - Polskie realia bardziej przypominają filmy o Sycylijczykach niż amerykańskie melodramaty.
Vivat et res publica et qui, illam regit

Awatar użytkownika
Marchewa
Administrator
Administrator
Posty: 12231
Rejestracja: 14 września 2004, 13:11
Lokalizacja: Toruń
Płeć: Mężczyzna
Kontaktowanie:

Postautor: Marchewa » 10 marca 2013, 13:51

Lolek00, a kto ci rozumuje po amerykańsku? Klasa średnia = własność nieruchomości (choćby na kredyt a co w USA za gotówkę kupują) + kilka innych wyznaczników, wypisz wymaluj ów leming z początkowego artykułu. Pewnie że u nas KŚ byłby nawet mało zamożny Amerykanin ale znajmy miarę.
Spory polityczne trwają najdłużej gdy obie strony nie maja racji.

Gonzalez Suarez

Atylla
Minister
Minister
Posty: 3263
Rejestracja: 24 stycznia 2013, 17:34
Lokalizacja: Kołobrzeg

Postautor: Atylla » 10 marca 2013, 13:53

Jeżeli pod tym pojęciem rozumiesz aktywność i/lub pracę to jak najbardziej.

Ogolnie praca, łapanie znajomych (dlatego student który nie chodzi na imprezy to nie student), udział w fundacjach dobroczynnych, społecznych, uczestnictwo w konferencach itp itd.

Lolek00
Moderator
Moderator
Posty: 9325
Rejestracja: 26 lipca 2009, 16:14
Lokalizacja: woj. śląskie

Postautor: Lolek00 » 10 marca 2013, 13:55

Wyznacznikiem klasy średniej jest z tego co mi wiadomo:
- dom (jak mówisz na kredyt)
- auto/dwa auta też na kredyt ale nowe
- wyjazd na wakacje (budowanie turystyki)

U nas wszystkie te 3 rzeczy są nadal dobrami luksusowymi, nie są dobrami powszechnymi a o powszechności takich dóbr można mówić w USA. U nich inwestorzy analizują sprzedaż nowych domów a u nas kurs franka i euro... to wiele mówi.

U nas sprzedaż nowych domów jest taka marginalna że obchodzi tylko sektor który bezpośrednio się zajmuje tematami.
Vivat et res publica et qui, illam regit

Awatar użytkownika
Marchewa
Administrator
Administrator
Posty: 12231
Rejestracja: 14 września 2004, 13:11
Lokalizacja: Toruń
Płeć: Mężczyzna
Kontaktowanie:

Postautor: Marchewa » 10 marca 2013, 17:59

Wyznacznikiem klasy średniej jest z tego co mi wiadomo:
- dom (jak mówisz na kredyt)
- auto/dwa auta też na kredyt ale nowe
- wyjazd na wakacje (budowanie turystyki)


Gdzieś koło 2002 w Polityce był na ten temat niezły artykuł i KŚ została określona właśnie przez pryzmat domu i samochodu ale ze sporym zróżnicowaniem. W Polsce nowe auto to część MMC (będę używał angielskich akronimów) i UMC. W USA część LMC i całą MMC. Ale to nie znaczy że klasy średniej u nas nie ma. Średnia jest po prostu ogólnokrajowo niższa.
Spory polityczne trwają najdłużej gdy obie strony nie maja racji.

Gonzalez Suarez

Paw
Wicepremier
Wicepremier
Posty: 5709
Rejestracja: 05 marca 2011, 12:07
Lokalizacja: EL

Postautor: Paw » 10 marca 2013, 18:14

Nie czytałem żadnego tekstu zalinkowanego wczesniej w temacie, bo nie mam czasu, ale z dyskusji wnioskuję, że mogłyby byc ciekawe. Może później doczytam. Teraz króciutko - ad problem bezrobocia wśród młodzieży po studiach.

no, ci bezrobotni po 5 latach studiów i roku stażu to jest rzeczywiście klasa średnia. jeżeli już, to "lemingi" (skoro jeszcze poruszamy się w ramach tego pojęcia) to jest to co w zamyśle miało stanowić klasę średnią, ale jej nie stanowi, bo nie może się wstrzelić w rzeczywistość gospodarczą (bo pracy brak, a jak się okazało studia i staż wcale nie są gwarantem znalezienia dobrej pracy), polityczną (bo rzeczywiste problemy nie nakładają się na podział sceny politycznej) czy społeczną (bo jakby przyznano się, że projekt "polski yappi" skończył się fiaskiem, to ktoś by musiał za to odpowiedzieć i wymyślić co robić dalej - a tak, to można zmieść problem pod dywan publicystycznych potyczek).

Jak kupujemy sprzęty made in Asia, to się nie dziwmy, że tam rosną (PKB), a tu... też rośniemy (bezrobocie). Za wolno zwiększamy konkurencję technologiczną (jeśli taka u nas istnieje) i za bardzo opieramy się na - kosztowej (głównie cenach pracy). W ten sposób na dłuższą metę nie wygramy z Azjatami na rynku polskim, nie mówiąc o europejskim.


Wróć do „Prasa”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość