PiSkorz pisze:W PiS-ie trafiają się ludzie o niejasnej przeszłości ale są to wyjątki . Natomiast w tzw. opozycji totalnej jest to regułą . Nie bez powodu Platforma , Nowoczesna , Kodziarze i PSL z taką zawziętością bronią ubeckich emerytur .


Poproszę o 10 przykładów. Nie powinieneś mieć z tym problemów skoro to reguła.

Najbardziej kontrowersyjna osoba na tym forum

Wszystko, co przyjdzie Tobie na myśl, wolność wypowiedzi i wolność słowa – oczywiście w granicach regulaminu forum

Moderatorzy: Lolek00, Bilu1939, Marchewa, Worek, Moderator, Administrator, Super Moderator

Awatar użytkownika
Marchewa
Administrator
Administrator
Posty: 12231
Rejestracja: 14 września 2004, 13:11
Lokalizacja: Toruń
Płeć: Mężczyzna
Kontaktowanie:

Postautor: Marchewa » 23 września 2008, 12:12

Nazgulu Bartyzel uzyskał profesurę z nauk o polityce więc niestety jak dla mnie politologiem jest.

http://nauka-polska.pl/dhtml/raporty/lu ... 32&lang=pl

Podobnie jak Centkiewicz historykiem.
Spory polityczne trwają najdłużej gdy obie strony nie maja racji.
Gonzalez Suarez

Awatar użytkownika
Ambioryks
Poseł
Poseł
Posty: 1997
Rejestracja: 17 lipca 2007, 15:09
Lokalizacja: Bydgoszcz

Postautor: Ambioryks » 23 września 2008, 12:20

Nazgul pisze:Bartyzel nie jest politologiem

Jest. Marchewa podał link do strony, z której wynika, że - z prac Bartyzela:
Rozprawa doktorska: Konserwatyzm bez kompromisu. Studium z dziejów zachowawczej myśli politycznej w Polsce XX wieku, 20/01/1986, Uniwersytet Warszawski; Wydział Historyczny,
Uzyskany stopień: doktor w zakresie nauk humanistycznych, specjalność:

Rozprawa habilitacyjna: "Umierać, ale powoli!". O monarchistycznej i katolickiej kontrrewolucji w krajach romańskich, 1815-2000, 19/12/2003, Instytut Studiów Politycznych PAN,
Uzyskany stopień: doktor habilitowany nauk humanistycznych w zakresie nauk o polityce, specjalność: nauki o polityce,

O monarchizmie i konserwatyzmie. czy to nie jest politologiczne?

ROMAN1946
Starosta
Starosta
Posty: 715
Rejestracja: 05 stycznia 2006, 11:09
Lokalizacja: POLSKA

Postautor: ROMAN1946 » 23 września 2008, 12:39

babo jaga!!! Mieszkania teraz są tak ,,dostępne", że większość ludzi musi na ich zakup pracować 40 lat!!!
twoje wywody są żenujące!!!!

http://pajacyk.pl/

zuikaku
Wicepremier
Wicepremier
Posty: 7216
Rejestracja: 24 czerwca 2005, 18:09
Lokalizacja: Wrocław

Postautor: zuikaku » 23 września 2008, 12:52

Roman, za komunizm i za drogie mieszkania odpowiedzialni są mniej więcej ci sami ludzie.

ROMAN1946
Starosta
Starosta
Posty: 715
Rejestracja: 05 stycznia 2006, 11:09
Lokalizacja: POLSKA

Postautor: ROMAN1946 » 23 września 2008, 13:44

NIGDZIE NA ŚWIECIE NIE BYŁO KOMUNIZMU!!! A W SOCJALIŹMIE MIESZKANIA BYŁY TANIUTKIE!!!!!!!!!!!


I tyle, taky są fakty!!! A jak wiesz- fakty powszechnie znane nie wymagają udowodnienia- ekspercie od Prawa III RP!

ROMAN KAŻDE NASTĘPNE NIEUZASADNIONE UŻYCIE DUŻEJ CZCIONKI POSKUTKUJE OSTRZEŻENIEM. NETYKIETA!!!!!!!!!

ZROZUMIANO!!!!!!!!!

Marchewa
Ostatnio zmieniony 24 września 2008, 10:30 przez ROMAN1946, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
samael86
Poseł
Poseł
Posty: 1583
Rejestracja: 30 sierpnia 2008, 17:24
Lokalizacja: Żory
Kontaktowanie:

Postautor: samael86 » 23 września 2008, 13:50

a może ZSRR Chińska Republika Ludowa Korea Północna czy Wietnam nie były komunistyczne<lol2>? Socjalizm to może był w europie ale już napewno nie w azjatyckiej dziczy
http://cesarstworivii.phorum.pl/index.php ------> Wirtualne Cesarstwo Rivii zaprasza

Przywróćmy Monarchię w Polsce!

"Ludzie, którzy dla tymczasowego bezpieczeństwa rezygnują z podstawowej wolności, nie zasługują ani na bezpieczeństwo, ani na wolność." -- Benjamin Franklin

ROMAN1946
Starosta
Starosta
Posty: 715
Rejestracja: 05 stycznia 2006, 11:09
Lokalizacja: POLSKA

Postautor: ROMAN1946 » 23 września 2008, 14:12

Nie obrażaj Azji koleś!!!!!

zuikaku
Wicepremier
Wicepremier
Posty: 7216
Rejestracja: 24 czerwca 2005, 18:09
Lokalizacja: Wrocław

Postautor: zuikaku » 23 września 2008, 17:17

Już chyba żeśmy dyskutowali na ten temat. Jakoś wtedy ci zabrakło argumentów Roman, a teraz znów wracasz do punktu wyjścia. Już ci mówiłem, że komunizm to nie tylko te rzeczy które pisał Marks, ale także efekty próby wprowadzenia ich w życie, czyli Związek Radziecki i parę innych państw, takich jak PRL, to też komunizm.

Tu jest encyklopedia PWN
http://encyklopedia.pwn.pl/haslo.php?id=4002438
i mówi ona wyraźnie, że ZSRR było państwem komunistycznym. I co, będziesz podważał encyklopedię i jeszcze mówił, że twoje teorie to są fakty ?

Swego czasu zwracałem się do moderatorów żeby dawali ostrzeżenia za zniekształcanie i fałszowanie pojęć które są zawarte w encyklopedii, tak jak to teraz robi Roman, bo to rozbija i wypacza sens dyskusji. Propozycja została olana oczywiście.

A W SOCJALIŹMIE MIESZKANIA BYŁY TANIUTKIE!!!!!!!!!!!

I czego to ma dowodzić ? W epoce kamienia łupanego mieszkania to były wręcz darmowe.

Awatar użytkownika
Ambioryks
Poseł
Poseł
Posty: 1997
Rejestracja: 17 lipca 2007, 15:09
Lokalizacja: Bydgoszcz

Postautor: Ambioryks » 23 września 2008, 17:40

ROMAN1946 pisze:W SOCJALIŹMIE MIESZKANIA BYŁY TANIUTKIE!!!!!!!!!!!

Bzdura. Wydawały się tańsze tylko dlatego, że mimo że może i mniej płaciło się bezposrednio za mieszkania, to płaciło się wyższe podatki - czyli per saldo wychodziło na to samo, a może nawet i drożej. Nie mówiąc już o tym, że za PRL-u mieszkania były o wiele gorszej jakości niż te budowane teraz.
Wiesz, na czym polega różnica między blokiem z wielkiej płyty a blokiem/domem/kamienicą z cegły? A różnica jest znaczna.

Awatar użytkownika
baba Jaga
Starosta
Starosta
Posty: 759
Rejestracja: 21 sierpnia 2004, 19:29
Lokalizacja: z bajki

Postautor: baba Jaga » 23 września 2008, 21:13

ROMAN1946 pisze:babo jaga!!! Mieszkania teraz są tak ,,dostępne", że większość ludzi musi na ich zakup pracować 40 lat!!!
twoje wywody są żenujące!!!!

a to Ty bys chciał tak bez pracy???
zacytuje Ci, Krzysztofa Madeja (ur. 1974), absolwenta Historii UW (1998) i Krajowej Szkoły Administracji Publicznej (2001). W latach 1996-1999 nauczyciela historii i WOS w szkołach podstawowych i średnich. Od 2001 pracownika Biura Edukacji Publicznej IPN. Autor ok. 20 tekstów naukowych i popularnonaukowych. Publikował m.in. na lamach "Więzi", "Przeglądu Historycznego", "Wprost" oraz "Pamięci i Sprawiedliwości". Interesuje się historia społeczną i gospodarczą po 1956 w PRL oraz problematyką administracyjna.
Ostatnio opublikował: "Spółdzielczość mieszkaniowa. Władze wobec niezależnej inicjatywy społecznej 1961-1965", TRIO, Warszawa 2003, Siermiężna i dolarowa korupcja - opis i analiza zjawiska w latach 1956-1980, w: "PRL. Trwanie i zmiana", Warszawa 2003
.... Po Październiku 1956 r., kiedy władze zaczęły akceptować indywidualne budownictwo, część urzędników WRN w Warszawie zakupiła korzystnie komunalne grunty. Na początku lat 60. zebrani w Ministerstwie Gospodarki Komunalnej przewodniczący rad narodowych stwierdzili, że nie mogą zgodnie z prawem przydzielać mieszkań, ponieważ uniemożliwiają to naciski władz partyjnych i państwowych. Również spółdzielnie budowały coraz więcej mieszkań dla uprzywilejowanych grup społeczeństwa, a zwykli obywatele przegrywali rywalizację o spółdzielcze mieszkania z funkcjonariuszami partii, wojska, SB i MO.
Patologie te nasiliły się znacznie w latach siedemdziesiątych. W znacznej części spółdzielni panowały zwyczaje podobne do opisanej w badaniach prof. Krzysztofa Kicińskiego, gdzie 20% mieszkań oddawano do dyspozycji rad narodowych, 30% MO i wojska, a 20% przydzielało kierownictwo za łapówki. Przykład szedł z góry - wg materiałów NIK - z początku lat 80. mieszkania, wille i działki budowlane mieli nabyć lub uzyskać za darmo wszyscy członkowie ekipy rządzącej w latach 70. - z pierwszym sekretarzem KC Edwardem Gierkiem i premierem Jaroszewiczem na czele...

o i moze jeszcze to
...Barbara Polak - Zatrzymajmy się jeszcze przy sprawach mieszkaniowych. Głód mieszkań był zmorą całego okresu PRL.

Krzysztof Madej - W latach czterdziestych i pięćdziesiątych potrzeby mieszkaniowe rozwiązywano metodami administracyjnymi. Wprowadzono akty normatywne ustalające, że nieruchomości mające więcej niż pięć izb będą poddane tak zwanemu przymusowemu zarządowi nieruchomości, co w praktyce oznaczało dokwaterowywanie lokatorów do mieszkań i domów prywatnych. Miało to pewne racjonalne uzasadnienie, ponieważ, jak powiedzieliśmy, zniszczenia budynków w czasie wojny były ogromne. Z upływem czasu zamiast te przepisy łagodzić, czyniono je bardziej restrykcyjnymi. Dekret w tej sprawie z 1951 r. pozwolił przejąć administracji państwowej resztki nie poddanego dotąd kontroli państwowej mienia. Ani spółdzielnie mieszkaniowe, ani indywidualni właściciele nie mieli prawa decydowania o swojej własności. W jednym mieszkaniu kwaterowano po kilka rodzin. Standard tych wielorodzinnych mieszkań był niski, domy nie były remontowane, nawet jeśli były po wojnie częściowo zniszczone. Nie było ich za co remontować, bo czynsze mieszkaniowe były bardzo niskie, wręcz symboliczne. Budownictwo mieszkaniowe, poza sztandarowymi budowami lat pięćdziesiątych, takimi jak MDM czy Nowa Huta, praktycznie nie istniało.

Barbara Polak - Po Październiku trochę jednak poprawiło się w tej dziedzinie.

Krzysztof Madej - W latach sześćdziesiątych mimo ograniczonych środków i limitów inwestycyjnych starano się budować jak najwięcej. Idee fixe Gomułki było budownictwo oszczędnościowe, co znalazło akceptację Biura Politycznego. Wiązało się to, rzecz jasna, z obniżeniem standardu. Budownictwo miało być jak najtańsze - małe, ciemne kuchnie, zmniejszanie "zbędnych" powierzchni, niskie stropy, brak tynków. Pojawił się nawet pomysł, żeby budować domy z suchymi ustępami oraz takie, w których jedna łazienka służyła lokatorom kilku mieszkań.
Inwestorzy, zwłaszcza spółdzielcy czy budownictwo zakładowe, nie chcieli tak budować, bo przecież mieszkanie było ważnym elementem przetargowym w grze o pracownika. Wtedy pojawiły się koncepcje nowych technik, chciano wprowadzić strunobetony i azbest. Próbowano również, zwłaszcza w latach siedemdziesiątych, wprowadzać projekty typowe i budować z wielkiej płyty. Była to próba rozwiązania problemu mieszkaniowego. Pod koniec lat sześćdziesiątych milion rodzin czekało na mieszkanie. Budowano wtedy średnio 150 tys. mieszkań rocznie, ale i tak liczba oczekujących wciąż się zwiększała. Niedostatek mieszkań w drugiej połowie lat siedemdziesiątych szacowano na półtora miliona, mimo że lata te były rekordowe, jeśli chodzi o budownictwo - budowano około 230 tys. mieszkań rocznie....
http://www.niniwa2.cba.pl/komunizm_gosp ... rl_ipn.htm

ROMAN1946
Starosta
Starosta
Posty: 715
Rejestracja: 05 stycznia 2006, 11:09
Lokalizacja: POLSKA

Postautor: ROMAN1946 » 24 września 2008, 08:43

nawet nie przeczytałem wywodów tego IPN-owca. Od razu gdy w TV pokazują jakiegoś ,,historyka" z tej instytucji zmienam kanał. Ich wywody są tak kłamliwe, że nie da się ich czytać ani słuchać.

http://pajacyk.pl/

Awatar użytkownika
baba Jaga
Starosta
Starosta
Posty: 759
Rejestracja: 21 sierpnia 2004, 19:29
Lokalizacja: z bajki

Postautor: baba Jaga » 24 września 2008, 09:55

Czyżbyś miał jedynie Ty patent na prawdę? Skąd zaczerpniętą? Bo nawet nie z własnych doświadczen jak na przykład w moim przypadku.

A moze w taki cykl artykułów w wyborczej uwierzysz? http://gospodarka.gazeta.pl/gospodarka/ ... 74191.html

tylko porównując ceny, weż pod uwagę, ze są to ceny towarów, których w sklepach nie było :twisted: ja kupujac swoja pierwsza pralkę automatyczną w roku 1976, od górnika zaopatrujacego się w niedostępnych dla nas sklepach, zapłaciłam 3 x cena detaliczna, a cieszyłam sie jakbym ją dostała za darmo, swój pierwszy fabrycznie nowy samochód kupiliśmy na raty dopiero w 1996 roku, wcześniej mieliśmy dwa (skoda 100 i skoda 105) używane kupione po cenie nie nizszej niż fabryczna cena fiata 125p, tylko ze możliwości kupna nowego fiata nie było.
Ostatnio zmieniony 24 września 2008, 10:06 przez baba Jaga, łącznie zmieniany 1 raz.

ROMAN1946
Starosta
Starosta
Posty: 715
Rejestracja: 05 stycznia 2006, 11:09
Lokalizacja: POLSKA

Postautor: ROMAN1946 » 24 września 2008, 10:04

pokaż państwo baba Jaga, w którym obecnie ludzie mogą kupić mniej niż w 1989 roku! JA TAKIEGO NIE ZNAM!!! Cały świat się rozwija!!!



Polska Ludowa miała WADY, ale też miała ZALETY. Tylko tę wydawałoby się oczywistę Prawdę GŁOSZĘ!!!

Awatar użytkownika
baba Jaga
Starosta
Starosta
Posty: 759
Rejestracja: 21 sierpnia 2004, 19:29
Lokalizacja: z bajki

Postautor: baba Jaga » 24 września 2008, 10:08

No więc wymień te zalety?

Ja myślę, że ten fragment mozna do Ciebie zastosować

Potęga wybielania wspomnień

- Jedno jest jednak pewne, dziś jesteśmy obiektywnie bogatsi i więcej konsumujemy, bo jesteśmy na zdecydowanie innym poziomie rozwoju gospodarczego - mówi Maciej Grabowski.

Dlaczego więc w świadomości Polaków pokutuje mit, że z roku na rok żyje nam się gorzej, ceny rosną w zastraszającym tempie, a kondycja gospodarcza kraju jest na skraju upadku? - Bo jeszcze szybciej niż konsumpcja zmieniały się nasze oczekiwania. Większy jest też dostęp informacji, możemy się porównywać nie tylko np. z naszymi sąsiadami z Południa, ale także z mieszkańcami Europy Zachodniej. Także w samej Polsce zdecydowanie powiększyło się zróżnicowanie dochodów - możemy widzieć, że inni konsumują dużo, dużo więcej niż my - wyjaśnia wiceprezes IBnGR.

- Ja rozumiem każdego, kto miał wówczas 25 lat, a dziś ma 40. Wspomina czasy, kiedy był młody, życie wydaje mu się łatwiejsze w poprzedniej epoce. Z czasem zapomina się o negatywach - dodaje Witold Orłowski.

Zdaniem socjologów dziś możemy mówić o frustracji z bogactwa, konfrontacji podaży z portfelem. Dziś każdy sklep wygląda jak Pewex, do którego niegdyś można było wejść tylko z uciułaną walutą.

- W 1989 r. ludzie pewnie też byli sfrustrowani - tym, że regały sklepowe były puste. Ale jak już coś się w sklepach pojawiło, to można było to kupić. Dziś nie stać nas na wszystko, co znajduje się na półkach - mówi doradca prezydenta.

Nie ukrywa jednak, że jest dość liczna grupa w społeczeństwie, którą ominęło skorzystanie na transformacji. To głównie ludzie słabo wykwalifikowani często stali się bezrobotnymi i bardzo trudno wrócić im na rynek pracy. - Oni nawet stracili podwójnie. W porównaniu z dochodami takich osób wiele towarów pewnie zdrożało. A na dodatek reszta ludzi się wzbogaciła - konstatuje Orłowski.

Awatar użytkownika
samael86
Poseł
Poseł
Posty: 1583
Rejestracja: 30 sierpnia 2008, 17:24
Lokalizacja: Żory
Kontaktowanie:

Postautor: samael86 » 24 września 2008, 14:27

PRL to sztuczny twór narzuconym Polakom wbrew woli Polaków od tego trzeba zacząć, dla tego wiec na ogół PRL ocenia się źle niektórzy nawet mówią że Polska tak na prawdę zniknęła na te 63lata
http://cesarstworivii.phorum.pl/index.php ------> Wirtualne Cesarstwo Rivii zaprasza



Przywróćmy Monarchię w Polsce!



"Ludzie, którzy dla tymczasowego bezpieczeństwa rezygnują z podstawowej wolności, nie zasługują ani na bezpieczeństwo, ani na wolność." -- Benjamin Franklin


Wróć do „Hyde Park”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość