PiSkorz pisze:W PiS-ie trafiają się ludzie o niejasnej przeszłości ale są to wyjątki . Natomiast w tzw. opozycji totalnej jest to regułą . Nie bez powodu Platforma , Nowoczesna , Kodziarze i PSL z taką zawziętością bronią ubeckich emerytur .


Poproszę o 10 przykładów. Nie powinieneś mieć z tym problemów skoro to reguła.

Prawo , przepisy , a życie sobie...

Wszystko, co przyjdzie Tobie na myśl, wolność wypowiedzi i wolność słowa – oczywiście w granicach regulaminu forum

Moderatorzy: Lolek00, Bilu1939, Marchewa, Worek, Moderator, Administrator, Super Moderator

Awatar użytkownika
kaminiak33
Minister
Minister
Posty: 3929
Rejestracja: 20 maja 2011, 14:04
Lokalizacja: Chotomów

Prawo , przepisy , a życie sobie...

Postautor: kaminiak33 » 12 września 2016, 14:49

Obrazek czy jedynym możliwym wyjściem żeby cokolwiek "wywalczyć" jest to co pisze worek....

Worek pisze:To idź do prawnika. viewtopic.php?f=85&t=8681&start=15


to akurat dotyczyło wyroku w sprawie telefonów , ale zgodnie z prawem i przepisami szmalu nie odzyskam...wyrokiem mogę se wytrzeć dupę , albo oprawić w ramki

Sprawa o której teraz chcę wspomnieć dotyczy uszkodzonego w lipcu , przez piorun dębu i podejścia do niej przez urzędasów


Do Departamentu Spraw Obywatelskich...


Prośba...

Zastanawiałem się czy to odpowiednie miejsce do tej sprawy , ale skoro to Departament Spraw Obywatelskich , więc czując się obywatelem (płacę podatki ) to chyba odpowiednia instytucja.

Jestem inwalidą , poruszam się na wózku , mieszkam w Chotomowie ul ......

Mam taki (dla mnie ogromny problem ) grozi mi utrata domu , a może i życia z powodu przepisów , prawa (nie wiem jak to nazwać) do głowy przychodzi mi spychologia , związana z wycinką uszkodzonego dębu który to w każdej chwili może pozbawić mnie tego na co pracowałem całe życie.

Energetyka nie chce się tym zająć , bo nie mają uprawnień , oni owszem zrobią z tym drzewem porządek jeśli ono upadając zniszczy słup , linię a potem mój dom , kazano mi sprawę zgłosić na straż , ta była pół godziny po zgłoszeniu , stwierdzili zagrożenie mienia i życia , o taśmowali teren , zabronili poruszać się w zasięgu rażenia tego dębu (30 m) , no ale spać , mieszkać gdzieś muszę . To nie koniec spychologii stwierdzili że tym ma się zająć Ochrona Środowiska i tam przekazano moją sprawę , teraz jestem skazany na ich w miarę szybką reakcję i zdecydowanie co z tym "fantem" zrobić , oby tylko nie podjęli decyzji po fakcie , wtedy przez to prawo , przepisy zostanę bez dachu nad głową , albo jak Bóg się zlituje to mnie uwolni od bezdomności...


Jeśli czytający tą prośbę , popatrzy na tą sprawę moimi oczyma to proszę nie odkładać tego tylko coś z tym zrobić.

Dziękuję , rencista ojciec trójki dzieci...


i owszem odpowiedź z Departamentu Spraw Obywatelskich otrzymałem na drugi dzień , napisałem do Ochrony Środowiska w gminie (to zasugerowano mi w piśmie od DSO) , po miesiącu postanowiono


Decyzja na usunięcie przedmiotowego drzewa została wydana i odebrana przez właściciela nieruchomości. Zlecenie usunięcia drzewa należy do właściciela. Są firmy które usunęły by drzewo bez kosztowo w zamian za pozyskane drewno. Gmina nie ma możliwości nakazać usunięcie drzewa, takie prawo ma tylko sąd. Odpowiedzialność za nie niedopełnienie obowiązku przy likwidacji zagrożenie ze swojej działki o którym posiada wiedze ponosi właściciel. Jednocześnie tutejszy Urząd wystąpił do zakładu energetycznego z prośbą o pomoc przy usunięciu drzewa w związku z liniami energetycznymi. Straż pożarna sama podejmuje decyzje czy drzewo stanowi zagrożenie czy nie. Widocznie podczas pierwszego wezwania stwierdzili, że nie ma nadzwyczajnego zagrożenia bezpieczeństwa.


Poprosiliśmy również Straż Pożarną o zajęcie się sprawą ale Pan ze swojej strony również może zgłosić sprawę.

Pozdrawiam

Referat Ochrony Środowiska i Rolnictwa


dziś zadzwoniłem , wysłałem też meile i napisałem do straży



wygląda to tak właścicielka , nie chce zapłacić za ścięcie drzewa , nie chce też oddać drzewa w zamian za ścięcie i nim załatwię to przez sąd , to drzewo może zwalić mi się na dom , a to może być jak tylko powieje większy wiatr , miesiąc temu pęknięcie wzdłuż pnia było z jednej strony teraz pojawiło się z drugiej strony , z dnia na dzień się powiększa...


Ja poruszam się na wózku i w razie czego nie jestem wstanie uciec , a co będzie jak ten dąb runie w nocy , jak wszyscy śpią ?



proszę o szybką odpowiedź .


Obrazek rozumiałbym całą tą procedurę jeśli chciałbym wyciąć zdrowe drzewo stawiając tam np, dom , ale ta sprawa tego nie dotyczy , a wręcz przeciwnie ja chcę by mój wybudowany już dom nie został zniszczony , przez ten dąb i przez opieszałość urzędników... prawo , przepisy które im na to pozwalają

Co sądzicie o takim prawie , przepisach - spychologii ?
http://www.forum.polityka.org.pl/viewtopic.php?t=5249
tak jak w Media Markt - nie dla idiotów

Awatar użytkownika
kaminiak33
Minister
Minister
Posty: 3929
Rejestracja: 20 maja 2011, 14:04
Lokalizacja: Chotomów

Re: Prawo , przepisy , a życie sobie...

Postautor: kaminiak33 » 15 września 2016, 18:58

widzę że temat Was zainteresował tak jak i instytucje do których się zwracam Obrazek



Do PGE Obrót S.A. Biuro Obsługi Klienta Legionowo


Prośba

Zwracam się z prośbą do Was w sprawie pomocy przy usunięciu uszkodzonego dębu w Chotomowie ul....

Załączam pozwolenie na usunięcie owego drzewa , wydanego przez Referat Ochrony Środowiska i Rolnictwa w Jabłonnie ..



Decyzja na usunięcie przedmiotowego drzewa została wydana i odebrana przez właściciela nieruchomości. Zlecenie usunięcia drzewa należy do właściciela. Są firmy które usunęły by drzewo bez kosztowo w zamian za pozyskane drewno. Gmina nie ma możliwości nakazać usunięcie drzewa, takie prawo ma tylko sąd. Odpowiedzialność za nie niedopełnienie obowiązku przy likwidacji zagrożenie ze swojej działki o którym posiada wiedze ponosi właściciel. Jednocześnie tutejszy Urząd wystąpił do zakładu energetycznego z prośbą o pomoc przy usunięciu drzewa w związku z liniami energetycznymi. Straż pożarna sama podejmuje decyzje czy drzewo stanowi zagrożenie czy nie. Widocznie podczas pierwszego wezwania stwierdzili, że nie ma nadzwyczajnego zagrożenia bezpieczeństwa.




Pozdrawiam

Referat Ochrony Środowiska i Rolnictwa


Z pisma tego wynika że usunięcia drzewa należy do właściciela i tu powstaje problem , właściciel , chce zrobić to sam , nie ma do takiej pracy uprawnień , o sprzęcie nie wspominając , po rozmowie z nim wyraził zgodę na ścięcie tej części drzewa nad linią elektryczną .

Pomyślałem o Waszym zakładzie , przycinacie gałęzie wchodzące w linię , więc skoro jest zgoda Ochrony Środowiska i właściciela owego drzewa , to poniekąd leży to też w Państwa interesie , w przeciwnym razie część drzewa znajdująca się przy linii w razie złamania przez wiatr (a to nastąpić może gdy tylko powieje większy wiatr) uszkodzi słup i linię o moich zabudowaniach nie wspomnę , to są zapewne większe koszty , naprawa i wymiana słupa niż wycięcie tej części drzewa zagrażającej linii.


Chciałbym też nadmienić że owo drzewo zagraża domownikom z ul ...., ja i żona poruszamy się na wózkach , więc nasze szanse na ucieczkę są mizerne , a w razie pory nocnej zerowe , dlatego kończąc już zwracam się z uprzejmą prośbą do Państwa o pomoc , jesteście dla mnie ostatnią "deską" ratunku , postawcie się w mojej sytuacji i zdecydujcie , czy zostawicie mnie na łaskę i nie łaskę natury , której jeszcze można zapobiec...


pozdrawiam i dziękuję


ps

może zamieszczone zdjęcie zrobi na Was wrażenie , miesiąc temu tego pęknięcia nie było...



Obrazek
http://www.forum.polityka.org.pl/viewtopic.php?t=5249
tak jak w Media Markt - nie dla idiotów

Lupus
Stażysta
Stażysta
Posty: 2
Rejestracja: 15 maja 2016, 15:58

Re: Prawo , przepisy , a życie sobie...

Postautor: Lupus » 18 września 2016, 16:02

kaminiak33 pisze:Co sądzicie o takim prawie , przepisach - spychologii ?

Każda instytucja ma swoje prawa i obowiązki, których nie mogą przekraczać. Jakiś czas temu też miałem podobne drzewo do ścięcia na swojej działce i skończyło się pozwoleniem i ścinką metodą alpinistyczną na własną rękę. Nie wiem jak to dokładnie jest w prawie zapisane, ale wygląda na to, że brakuje zapisu na specjalne okoliczności. Ogólnie prawo nie działa tak źle, bo ja nie wyobrażam sobie sytuacji w której ktoś bezprawnie dysponuje drzewem na mojej działce, ale w przypadku zagrożenia mienia lub życia, Straż Pożarna powinna mieć uprawnienia do oceny zagrożenia i ewentualnego jego usunięcia. Wygląda więc na to, że jest to spychotechnika podyktowana brakiem w przepisach. W Twoim przypadku natomiast wystarczyłaby inicjatywa właściciela, ale niestety ludzie są różni i dlatego prawo powinno uwzględniać wszelkie możliwe okoliczności.

Awatar użytkownika
kaminiak33
Minister
Minister
Posty: 3929
Rejestracja: 20 maja 2011, 14:04
Lokalizacja: Chotomów

Re: Prawo , przepisy , a życie sobie...

Postautor: kaminiak33 » 19 września 2016, 14:12

Lupus pisze:
kaminiak33 pisze:Co sądzicie o takim prawie , przepisach - spychologii ?

Każda instytucja ma swoje prawa i obowiązki, których nie mogą przekraczać. Jakiś czas temu też miałem podobne drzewo do ścięcia na swojej działce i skończyło się pozwoleniem i ścinką metodą alpinistyczną na własną rękę. Nie wiem jak to dokładnie jest w prawie zapisane, ale wygląda na to, że brakuje zapisu na specjalne okoliczności. Ogólnie prawo nie działa tak źle, bo ja nie wyobrażam sobie sytuacji w której ktoś bezprawnie dysponuje drzewem na mojej działce, ale w przypadku zagrożenia mienia lub życia, Straż Pożarna powinna mieć uprawnienia do oceny zagrożenia i ewentualnego jego usunięcia. Wygląda więc na to, że jest to spychotechnika podyktowana brakiem w przepisach. W Twoim przypadku natomiast wystarczyłaby inicjatywa właściciela, ale niestety ludzie są różni i dlatego prawo powinno uwzględniać wszelkie możliwe okoliczności.



Każda instytucja ma swoje prawa i obowiązki, których nie mogą przekraczać.


W tym rzecz że te instytucje , mają pewnie prawa , ale do obowiązków się nie poczuwają , a są od tego jak dupa od srania , to nie ja powinienem "biegać" od jednej do drugiej , w powyższej sprawie , wystarczy że ją zgłosiłem....

Jakiś czas temu też miałem podobne drzewo do ścięcia na swojej działce i skończyło się pozwoleniem i ścinką metodą alpinistyczną na własną rękę. Nie wiem jak to dokładnie jest w prawie zapisane, ale wygląda na to, że brakuje zapisu na specjalne okoliczności.


Drzewo może i podobne , tylko czy zagrażało Tobie czy też innym (sąsiadom) ?
Trzeba być chyba idiotą żeby bez specjalnego zapisu nie widzieć tu "specjalnej okoliczności" ale widocznie w tych instytucjach pracują kretyni , skoro za załatwienie sprawy uważają wydanie decyzji o ścięciu i zlecenie jej właścicielowi , który ma na to czas do końca roku i nie ma szmalu na zatrudnienie "darmowej" firmy (za podnośnik płacić trzeba 150 zł za godzinę , bezrobotnego na to nie stać)

Ogólnie prawo nie działa tak źle, bo ja nie wyobrażam sobie sytuacji w której ktoś bezprawnie dysponuje drzewem na mojej działce, ale w przypadku zagrożenia mienia lub życia,


Przecież i tak decyduje , bez pozwolenia go nie wytniesz , nawet jakby to drzewo miało runąć na Twój dom... to prawo jest do dupy , rozumiem ścinanie drzew w lesie , ale działka to chyba co innego ?

Straż Pożarna powinna mieć uprawnienia do oceny zagrożenia i ewentualnego jego usunięcia.


i ma , wynika to z pisma które dostałem


Z przeprowadzonych oględzin w terenie na ul. Leśnej w Chotomowie i posiadanych map ustalono, że drzewo dąb rośnie w całości na prywatnej nieruchomości. Ustalono z właścicielem działki, że wystąpi niezwłocznie do Urzędu Gminy Jabłonna z wnioskiem o wydanie zezwolenia na usunięcie drzewa, zgodnie z obowiązującymi przepisami. W przypadku przedmiotowego drzewa decyzja zostanie wydana niezwłocznie. Właściciel nieruchomości usunie drzewo na swój koszt.


Jednocześnie informuje się, że straż pożarna jest jednostką uprawnioną do usuwania drzew w przypadku zagrożenia życia i zdrowia bez konieczności posiadania zezwolenia.



Wygląda więc na to, że jest to spychotechnika podyktowana brakiem w przepisach. W Twoim przypadku natomiast wystarczyłaby inicjatywa właściciela, ale niestety ludzie są różni i dlatego prawo powinno uwzględniać wszelkie możliwe okoliczności.


Właśnie u nas qwa wszystko musi być opisane inaczej , urzędasy mają to w dupie...
http://www.forum.polityka.org.pl/viewtopic.php?t=5249
tak jak w Media Markt - nie dla idiotów

Awatar użytkownika
Nazgul
Moderator
Moderator
Posty: 26395
Rejestracja: 15 stycznia 2006, 15:39
Lokalizacja: Wrocław :)

Re: Prawo , przepisy , a życie sobie...

Postautor: Nazgul » 19 września 2016, 15:03

Urzędnik który przekroczy kompetencje odpowiada karnie Kaminiak. A wjazd komuś n w posesje bez nagłej potrzeby lub wyroku sądu jest taki m przekroczeniem.

Co więcej właściciel może pozwać państwo lub samorząd do sądu i zapewne wygrałby odszkodowanie.
A po za ty uważam, że trzeba zakazać cyfr arabskich. ;)
"Rząd próbuje przekonać Wysoką Izbę, że konstytucja nie obowiązuje, posługując się sprostytuowanymi prawnikami" JKaczyński 2003 r.

Awatar użytkownika
kaminiak33
Minister
Minister
Posty: 3929
Rejestracja: 20 maja 2011, 14:04
Lokalizacja: Chotomów

Re: Prawo , przepisy , a życie sobie...

Postautor: kaminiak33 » 20 września 2016, 14:23

Nazgul pisze:Urzędnik który przekroczy kompetencje odpowiada karnie Kaminiak. A wjazd komuś n w posesje bez nagłej potrzeby lub wyroku sądu jest taki m przekroczeniem.

Co więcej właściciel może pozwać państwo lub samorząd do sądu i zapewne wygrałby odszkodowanie.



Urzędnik który przekroczy kompetencje odpowiada karnie Kaminiak.


Obrazek a co z urzędnikiem który widząc to drzewo (był i widział) i ma to gdzieś ?

Obrazek


zleca (umywając ręce ) ścięcie drzewa do końca tego roku właścicielowi który się za to weźmie , albo nie...

Pitolisz o przekroczeniach , których tu nie ma , jedyne "przekroczenie" to ponad miesiąc czekania na wycięcie tego drzewa a wystarczyłoby właścicielowi postawić warunek natychmiastowego wycięcia... a skoro on nie jest wstanie tego zrobić to zlecić to instytucji która jest od tego (straży)

Co więcej właściciel może pozwać państwo lub samorząd do sądu i zapewne wygrałby odszkodowanie


Ciekawe co to "państwo" zrobi jak mnie to drzewo pierdolnie na zabudowania i przy okazji ktoś jeszcze zginie ?

Według ciebie nazgul przepisy ważniejsze są od ludzi , ciekawe co byś zrobił jakby to drzewo zagrażało tobie ?
http://www.forum.polityka.org.pl/viewtopic.php?t=5249
tak jak w Media Markt - nie dla idiotów

Awatar użytkownika
Nazgul
Moderator
Moderator
Posty: 26395
Rejestracja: 15 stycznia 2006, 15:39
Lokalizacja: Wrocław :)

Re: Prawo , przepisy , a życie sobie...

Postautor: Nazgul » 20 września 2016, 14:25

Słuchaj. Nie chodzi o to że nie masz racji tylko o to, że wymagasz od urzędników łamania prawa.
A po za ty uważam, że trzeba zakazać cyfr arabskich. ;)
"Rząd próbuje przekonać Wysoką Izbę, że konstytucja nie obowiązuje, posługując się sprostytuowanymi prawnikami" JKaczyński 2003 r.

Awatar użytkownika
kaminiak33
Minister
Minister
Posty: 3929
Rejestracja: 20 maja 2011, 14:04
Lokalizacja: Chotomów

Re: Prawo , przepisy , a życie sobie...

Postautor: kaminiak33 » 20 września 2016, 14:44

Nazgul pisze:Słuchaj. Nie chodzi o to że nie masz racji tylko o to, że wymagasz od urzędników łamania prawa.


noooooooooo zaskoczyłeś mnie , o jakim łamaniu ty piszesz , czy to że sprawa wymaga szybkiej i skutecznej interwencji , jest sprzeczne z tym prawem ? , to drzewo może runąć w każdej chwili (potrzeba tylko większego wiatru) i co wtedy z tym prawem , zwróci mnie to na co pracowałem całe życie ?

Nie nazgul ja nie wymagam żeby łamali prawo , wymagam tylko żeby qwa myśleli podejmując takie durne decyzje...
http://www.forum.polityka.org.pl/viewtopic.php?t=5249
tak jak w Media Markt - nie dla idiotów

Awatar użytkownika
Nazgul
Moderator
Moderator
Posty: 26395
Rejestracja: 15 stycznia 2006, 15:39
Lokalizacja: Wrocław :)

Re: Prawo , przepisy , a życie sobie...

Postautor: Nazgul » 20 września 2016, 14:58

Czyli jak zwykle grochem o ścianę...
A po za ty uważam, że trzeba zakazać cyfr arabskich. ;)
"Rząd próbuje przekonać Wysoką Izbę, że konstytucja nie obowiązuje, posługując się sprostytuowanymi prawnikami" JKaczyński 2003 r.

Awatar użytkownika
kaminiak33
Minister
Minister
Posty: 3929
Rejestracja: 20 maja 2011, 14:04
Lokalizacja: Chotomów

Re: Prawo , przepisy , a życie sobie...

Postautor: kaminiak33 » 20 września 2016, 15:19

Nazgul pisze:Czyli jak zwykle grochem o ścianę...



Nie moja wina że tobie pasi to prawo , ludzi masz gdzieś , jak i to prawo... powiem ci jedno , między innymi z moich podatków żyją te urzędasy to chyba qwa mam prawo wymagać czegoś od nich !! czy to grzech ?
http://www.forum.polityka.org.pl/viewtopic.php?t=5249
tak jak w Media Markt - nie dla idiotów

Awatar użytkownika
kaminiak33
Minister
Minister
Posty: 3929
Rejestracja: 20 maja 2011, 14:04
Lokalizacja: Chotomów

Re: Prawo , przepisy , a życie sobie...

Postautor: kaminiak33 » 22 września 2016, 19:19

Nazgul pisze:Słuchaj. Nie chodzi o to że nie masz racji tylko o to, że wymagasz od urzędników łamania prawa.


Obrazek ostatnio od wszystkich instytucji do których się zwracam w związku z wycięciem tego dębu , słyszę to , piszą mnie o przepisach , przeglądam internet i co widzę

Drzewo zabiło jej męża. Kto winny śmierci? http://www.gloswielkopolski.pl/artykul/ ... ,id,t.html

przypadek podobny do opisywanego prze zemnie , też ktoś może zginąć , albo stracić to na co pracował całe życie... Kto wtedy za to zapłaci ?


Wycinka drzew pod liniami energetycznymi http://xn--przesy-energii-lnc.pl/2013/0 ... etycznymi/

Przez nieruchomość przebiegała linia średniego napięcia wybudowana w 1973 r., bez uregulowania stan prawnego odnośnie korzystania z gruntu. Pracownicy przedsiębiorcy bez wiedzy właściciela wjechali na nieruchomość i wycięli rosnące pod linią elektryczną ośmioletnie drzewa o wysokości od 4 do 7 m, w tym brzozy i sosny.

Sąd Rejonowy rozpoznając powództwo o zapłatę odszkodowania za wycięte drzewa zważył, że przedsiębiorca przesyłowy mógł dokonać wycinki drzew, które rzeczywiście i bezpośrednio zagrażały bezpieczeństwu linii, a to na podstawie art. 142 K.c. Przepis ten może znaleźć zastosowanie, gdyż wartość potencjalnej szkody grożącej na wypadek awarii linii energetycznej jest znacznie większa niż wartość wyciętych drzew.[



Nie rozumiem w takim razie czytając ten artykuł , dlaczego urząd Ochrona Środowiska w tym przypadku łamałby prawo (jak pisze nazgul) nakazując wycinkę drzewa które zagraża linii elektrycznej i nie kumam dlaczego teraz po postanowieniu wydanym przez Wójta zakład energetyczny nie chce , zwleka z wycinką ?


"Kopiąc się dalej z koniem" wysłałem pisemko do OŚ w gminie , w odpowiedzi na ich pisemko...


Proszę kontaktować się z OSP Chotomów z Panem Kalinowskim. On zna sprawę i ma pomóc w usunięciu drzewa.

Pozdrawiam



Krzysztof Kula


Referat Ochrony Środowiska i Rolnictwa]






Dzień dobry panie Kula

Rozmawiałem z panem Kalinowskim i jak już pan zapewne wie , on i OSP w Chotomowie nie zajmą się tym drzewem .

Zapoznałem się też z POSTANOWIENIEM wydanym przez Wójta Gminy Jabłonna , nadającym tej sprawie natychmiastowość wykonania , usunięcia dębu przez właścicielkę . (tak powinno być od początku , a nie czas na wycięcie do końca roku , wtedy byłoby już po sprawie)

I to mi się nie podoba , siostra nie jest w stanie usunąć to drzewo , pisał pan że cytuję

" Są firmy które usunęły by drzewo bez kosztowo w zamian za pozyskane drewno."

dzwoniłem do takiej firmy to telefon 518 602 558 , owszem za ścięcie nie wezmą pieniędzy , ale już za podnośnik , który oni mszą wypożyczyć obciążają właściciela , koszt 150 zł za godzinę , kilka , kilkanaście godzin pracy podnośnika , to są nie małe pieniądze, których ani siostra (właścicielka) ani ja nie nie jesteśmy w stanie wyłożyć...
http://www.forum.polityka.org.pl/viewtopic.php?t=5249
tak jak w Media Markt - nie dla idiotów

Awatar użytkownika
Jojo
Minister
Minister
Posty: 3483
Rejestracja: 05 lipca 2013, 16:08
Lokalizacja: Śląsk Rybnik

Re: Prawo , przepisy , a życie sobie...

Postautor: Jojo » 23 września 2016, 15:25

Największy przekręt PZPR to założenie PIS i przejęcie władzy jako prawica

Awatar użytkownika
kaminiak33
Minister
Minister
Posty: 3929
Rejestracja: 20 maja 2011, 14:04
Lokalizacja: Chotomów

Re: Prawo , przepisy , a życie sobie...

Postautor: kaminiak33 » 26 września 2016, 18:45

Jojo pisze:Tutaj adresy tak na wszelki wypadek (jak pis zakaże)



Tu nie o zakazy tych czy innych idiotów chodzi , a o prawo i przepisy które teraz obowiązują tworzone przez idiotów... ostatni medialny przykład


Mężczyzna zmarł, mimo że naprzeciwko jego domu jest szpital. Musiał czekać na karetkę.


Zgodnie z przepisami, jeśli pacjent nie znajduje się na SOR, to nie możemy mu udzielić pomocy.

Czytaj więcej: http://www.gloswielkopolski.pl/wiadomos ... e,10645758



Obrazek życie , mienie to pryszcz , ważne są przepisy...
http://www.forum.polityka.org.pl/viewtopic.php?t=5249
tak jak w Media Markt - nie dla idiotów


Wróć do „Hyde Park”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość