PiSkorz pisze:W PiS-ie trafiają się ludzie o niejasnej przeszłości ale są to wyjątki . Natomiast w tzw. opozycji totalnej jest to regułą . Nie bez powodu Platforma , Nowoczesna , Kodziarze i PSL z taką zawziętością bronią ubeckich emerytur .


Poproszę o 10 przykładów. Nie powinieneś mieć z tym problemów skoro to reguła.

OFFTOP Rolniczy 1

Wszystko, co przyjdzie Tobie na myśl, wolność wypowiedzi i wolność słowa – oczywiście w granicach regulaminu forum

Moderatorzy: Lolek00, Bilu1939, Marchewa, Worek, Moderator, Administrator, Super Moderator

Awatar użytkownika
Malory
Marszałek województwa
Marszałek województwa
Posty: 1388
Rejestracja: 11 grudnia 2012, 21:33
Lokalizacja: Pomorze

OFFTOP Rolniczy 1

Postautor: Malory » 11 października 2016, 20:21

O, zdradź coś więcej na temat tych rewelacji


Proste- bo celem gospodarki nie jest postęp tylko zysk. Postęp zachodzi, gdy jest się w stanie zrobić więcej mniejszym nakładem, lub uwolnić człowieka od jakiegoś wysiłku czy trudności.

Naczelnym przykładem tego jest "rozwój" rolnictwa. Otóż jeśli porównać zmechanizowane gospodarstwa wielohektarowe i małe gospodarstwa z krajów trzeciego świata okazuje się że te drugie mimo braku dostępu do technologii rolniczej, nowych odmian plonów posiadają większą produktywność na hektar i to mniejszym nakładem zasobów naturalnych.

https://www.grain.org/article/entries/4929-hungry-for-land-small-farmers-feed-the-world-with-less-than-a-quarter-of-all-farmland

Ogólnie jedyne co osiągnęło nowoczesne rolnictwo napędzane coraz nowszymi traktorami, z coraz bardziej chronionymi patentami nasionami i hektolitrami pestycydów i nawozów sztucznych to wytworzenie modelu rolnictwa w którym jest potrzebnych coraz mniej rolników na hektar- czyli pogłębienie bezrobocia.

Następnym przykładem jak to działa jest nieodpłatna praca kobiet w gospodarstwach domowych, która nie zmieniła się niemal od wieku. To do czego służą odkurzacze, zmywarki, suszarki, pralki?

http://www.nber.org/digest/oct08/w13985.html

Ważna myśl- najbardziej pracę kobiet zmniejszyło... uwaga, uwaga- przejęcie części obowiązków przez mężczyzn. I to jest postęp, bo przynosi faktyczny, wymierny efekt. Nowa pralka firmy X nie.


O tym czy mnie stać decyduje moja inteligencja/pomysłowość/przedsiębiorczość/mobilność/fachowośc etc a nie żaden konkretny pracodawca.


W bajkach snutych przez Friedmana może. To jest najoczywistsza brednia kapitalizmu, w przypadku której nie jestem w stanie pojąć jak tam wielu baranów może powtarzać do porzygu- że w kapitalizmie zarabiasz tyle ile warta jest Twoja praca i wysiłek. Nigdy tak nie było. Od niewolnictwa przez feudalizm po kapitalizm bogactwo jak i bieda są dziedziczone. A celem pracodawcy jest zapłacić każdemu pracownikowi możliwie mało, bo to jego interes. Po co miałby komukolwiek płacić o grosz więcej, niż jest to absolutnie wymagane by obstawić dane stanowisko?

Istnieje ale jeśli już to one dobrowolnie chcą kogoś kto zapewni lokal/ochronę. Czasy przymusu to lata 90 te, teraz się zdarza sporadycznie i wobec ukrainek. Więc?


To kolejna z Twoich opinii, czy umiesz to czymkolwiek podeprzeć?

Znaczy wolność w przemieszczaniu się, zakładaniu firm, wyboru pracodawcy to pozory?


Oczywiście. To dalej tylko wybór między byciem niewolnikiem a poganiaczem niewolników. Z czego o tym czy zostaniesz tym drugim decyduje głównie w jakiej rodzinie się urodziło. Kapitalizm jest taki sam, niezależnie czy żyjesz w Polsce, czy wylecisz do UK, Chin czy Haiti.

W USA czy w Polsce każdy może nauczyć się programować z google i mieć pewną dobrą pracę na zlecenia. Czyźby zbyt trudne dla pewnych mniejszości?


A ile świat potrzebuje programistów? Co z tymi, którzy nie chcą programować? Czy reszta prac nie zasługuje na dobre warunki pracy i wynagrodzenie? Programista jest bardziej zasłużony niż rolnik czy pielęgniarka?

Twoją logiką każdy kto pracuje łącznie z prezesami i prezydentami jest przynajmniej pół dnia w niewoli.


Prezesowi nikt nie narzuca tego ile będzie pracował, za ile i jak długo.

Masz swoje włąsną definicję "niewolnictwa" którą nadużywasz.


Nie. Mam bardzo prostą definicję- niewolą jest wykonywanie pracy pod przymusem, z której zysk czerpie głównie osoba trzecia. Tak sam dobrze pasuje do niewolnictwa czarnych na amerykańskich plantacjach i do niewolnictwa pracy płacowej za pensję minimalną po to by zaspokoić głód i jakąś formę dachu nad głową.
System pracy zarobkowej jest wynikiem przywłaszczenia indywidualnego narzędzi produkcji i ziemi; jest on zarazem koniecznym warunkiem rozwoju produkcji kapitalistycznej: wraz z nią musi też zginąć.
- Piotr Kropotkin

Awatar użytkownika
Nazgul
Moderator
Moderator
Posty: 26653
Rejestracja: 15 stycznia 2006, 15:39
Lokalizacja: Wrocław :)

Re: Zamach na Trybunał Konstytucyjny

Postautor: Nazgul » 12 października 2016, 17:45

Naczelnym przykładem tego jest "rozwój" rolnictwa. Otóż jeśli porównać zmechanizowane gospodarstwa wielohektarowe i małe gospodarstwa z krajów trzeciego świata okazuje się że te drugie mimo braku dostępu do technologii rolniczej, nowych odmian plonów posiadają większą produktywność na hektar i to mniejszym nakładem zasobów naturalnych.
do czasu wyjałowienia ziemi.
A poza tym uważam, że trzeba zakazać cyfr arabskich. ;)
"Rząd próbuje przekonać Wysoką Izbę, że konstytucja nie obowiązuje, posługując się sprostytuowanymi prawnikami" JKaczyński 2003 r.

Awatar użytkownika
Malory
Marszałek województwa
Marszałek województwa
Posty: 1388
Rejestracja: 11 grudnia 2012, 21:33
Lokalizacja: Pomorze

Re: Zamach na Trybunał Konstytucyjny

Postautor: Malory » 13 października 2016, 18:13

do czasu wyjałowienia ziemi.


Które też zachodzi szybciej wraz z mechanizacją na skutek mechanicznej orki i zastąpienia nawozów opartych o stabilne formy węgla organicznego jak obornik czy kompost roztworami soli mineralnych.
System pracy zarobkowej jest wynikiem przywłaszczenia indywidualnego narzędzi produkcji i ziemi; jest on zarazem koniecznym warunkiem rozwoju produkcji kapitalistycznej: wraz z nią musi też zginąć.
- Piotr Kropotkin

Awatar użytkownika
Nazgul
Moderator
Moderator
Posty: 26653
Rejestracja: 15 stycznia 2006, 15:39
Lokalizacja: Wrocław :)

Re: Zamach na Trybunał Konstytucyjny

Postautor: Nazgul » 13 października 2016, 19:10

Które też zachodzi szybciej wraz z mechanizacją na skutek mechanicznej orki i zastąpienia nawozów opartych o stabilne formy węgla organicznego jak obornik czy kompost roztworami soli mineralnych.
zachodzi bo jest intesywnie uprawiana. To nie uchronne. Bez zielonej rewolucji -czyt. mechanizacji i nawozów z Afryki już dawno byłby gułag głodu.

Natomiast racja, są naukowo tworzone metody uprawy które są lepsze i wymagają mniej nakładów mechaniki i nawozów. Ale 50 lat temu ich nie było po prostu.

Tak wiem, "naturalne" uprawy zawsze były. "naturalne" bo trójpolówka i pług są taka samo naturalne co ciągnik i sypany azot. klopot w tym, że obie te metody starczyły by na 1/3 obecnej ludności a ryzyko klęsk głodu jest w środkowej i południowej Afryce nieporównanie większe niż w europie. Dlatego na niektórych obszarach nigdy nie rozwinęło się rolnictwo a tam gdzie się rozwinęło było opóźnione w stosunku do półksiężyca i europy. Taki mają klimat, sorry.
A poza tym uważam, że trzeba zakazać cyfr arabskich. ;)
"Rząd próbuje przekonać Wysoką Izbę, że konstytucja nie obowiązuje, posługując się sprostytuowanymi prawnikami" JKaczyński 2003 r.

Awatar użytkownika
Malory
Marszałek województwa
Marszałek województwa
Posty: 1388
Rejestracja: 11 grudnia 2012, 21:33
Lokalizacja: Pomorze

Re: Zamach na Trybunał Konstytucyjny

Postautor: Malory » 13 października 2016, 19:37

zachodzi bo jest intesywnie uprawiana. To nie uchronne.


Wcale nie. Już pokazywano od dawna metody intensywnej uprawy, które zwiększają zawartość próchnicy w glebie zamiast ją zmniejszać. Każde inne podejście jest krótkotrwałe.

Bez zielonej rewolucji -czyt. mechanizacji i nawozów z Afryki już dawno byłby gułag głodu.


Od czasów zielonej rewolucji już minęło trochę czasu. Obecnie produkujemy w skali globu za dużo jedzenia, nie ma mało. Głód w XXI wieku nie ma niczego wspólnego z produkcją, tylko ceną i dostępnością. Zauważ że głód ma miejsce nawet krajach z nadwyżkami produkcji rolnej a większość głodnych świata stanowią rolnicy.

I właśnie dziś metody, które wprowadziła zielona rewolucja doprowadzają do natężania zjawiska głodu przez a) stworzenie gospodarstw wielkopowierzchniowych, które podbijają cenę ziemi, przez uszczuplanie dostępnej ziemi w wyniku erozji i poprzez podbijanie kosztów produkcji rolnej z racji polegania na maszynerii, hybrydowych nasionach, sztucznych nawozach i tonie oprysków, na które nie stać najuboższych rolników.

Natomiast racja, są naukowo tworzone metody uprawy które są lepsze i wymagają mniej nakładów mechaniki i nawozów. Ale 50 lat temu ich nie było po prostu.


A teraz je mamy. Więc może skończmy z durnymi subsydiami dla wielkoprzemysłowego rolnictwa, polityką na zasadzie "protekcjonizmu dla bogatych i otwartych rynków dla biednych" i wspierajmy aktywnie gospodarstwa tak by mogły produkować na potrzeby swoich lokalnych społeczności metodami, które nie sprawią że ich ziemia zostanie wypłukana z próchnicy w przeciągu najbliższych dekad.

Tak wiem, "naturalne" uprawy zawsze były. "naturalne" bo trójpolówka i pług są taka samo naturalne co ciągnik i sypany azot. klopot w tym, że obie te metody starczyły by na 1/3 obecnej ludności


Teraz jeszcze to wykaż. I nie mówię o trójpolówce i pługu z bykiem. Bo i już w antyku przecież istniały modele rolnictwa, które prowadziły do wyjaławiania ogromnych połaci ziemi- Żyzny Półksiężyc, Grecja, Afryka Północna. Mówię o modelu rolnictwa, który zakłada że próchnica w glebie skądś się bierze. A dbać o stan gleby można i z użyciem technologii przecież. Już istnieją akcesoria do ciągników usprawniające ściółkowanie, systemy irygacji kropelkowej czy zakłady przyspieszające produkcję kompostu w kontrolowanym środowisku. Tyle że taki system wymaga więcej planowania i wyrzeczeń niż obecny kiedy musisz się zastanawiać jaką część ziemi obsiać roślinnością, która da dużo materiału na kompost, kiedy musisz hodować bydło w ilości, która jest w stanie utrzymać dana ziemia itd.

No ale sorry, za 60 lat też pewnie ludzie będą chcieli mieć co do gęby włożyć.
System pracy zarobkowej jest wynikiem przywłaszczenia indywidualnego narzędzi produkcji i ziemi; jest on zarazem koniecznym warunkiem rozwoju produkcji kapitalistycznej: wraz z nią musi też zginąć.
- Piotr Kropotkin

Awatar użytkownika
Nazgul
Moderator
Moderator
Posty: 26653
Rejestracja: 15 stycznia 2006, 15:39
Lokalizacja: Wrocław :)

Re: Zamach na Trybunał Konstytucyjny

Postautor: Nazgul » 14 października 2016, 07:15

Metody typu zostawiamy na polu to ostatnie kilka lat i wymagają dużej wiedzy i nawożenia. Bo nie ma takiej siły żebyś zbierał ziarno przez wiele lat
Karmiac resztkami. To zmiejszy ilość dosypowanego azotu. Tyle. Problem podstawowy zostaje ten sam - to dobra metoda do małej produkcji. Jak masz lagos do wykarmienia to himalaje kosztów robocizny i dystrybucji.

To dzięki mechanizacji i nawozom jest za dużo żywności. To nie kłopot. Kłopot polega na dystrybucji
A poza tym uważam, że trzeba zakazać cyfr arabskich. ;)
"Rząd próbuje przekonać Wysoką Izbę, że konstytucja nie obowiązuje, posługując się sprostytuowanymi prawnikami" JKaczyński 2003 r.

Awatar użytkownika
Malory
Marszałek województwa
Marszałek województwa
Posty: 1388
Rejestracja: 11 grudnia 2012, 21:33
Lokalizacja: Pomorze

Re: Zamach na Trybunał Konstytucyjny

Postautor: Malory » 14 października 2016, 16:23

Metody typu zostawiamy na polu to ostatnie kilka lat i wymagają dużej wiedzy i nawożenia. Bo nie ma takiej siły żebyś zbierał ziarno przez wiele lat


Jest wykazane że by utrzymywać a wręcz podwyższać zawartość próchnicy w glebie trzeba przeznaczyć około 60% powierzchni uprawnych na rośliny zawierające dużo azotu i węgla, które będą stanowić budulec i źródło substancji organicznych dla azotu. Teraz nie oznacza to że to oznacza wyłączenie 60% powierzchni uprawnych z produkcji żywności. Takimi roślinami mogą być zboża, kukurydza, gryka, słoneczniki a także wymagające małej uwagi rośliny takie jak wyka, łubin czy lucerna. My już grubo ponad te wymagane 60% przekazujemy pod takie uprawy jak ryż, pszenica czy kukurydza. Kwestia by mądrze gospodarować resztkami roślinnymi. Wtedy nie ma konfliktu między produkcją zboża i próchnicy. Zwłaszcza jeśli połączysz to z płodozmianem z roślinami motylkowatymi, np. bobu, który nie dość że produkuje dużo białka na dietę to jeszcze, jak mało która roślina może wzbogacić glebę w azot.

Problem podstawowy zostaje ten sam - to dobra metoda do małej produkcji.


Ale nie istnieje konflikt między produkcją na małą skalę a produkcją dużej ilości pożywienia. Istniej co najwyżej konflikt między małą skalą produkcji a małą liczbą rolników.

To dzięki mechanizacji i nawozom jest za dużo żywności. To nie kłopot. Kłopot polega na dystrybucji


Choć nie jest to oczywiste to jest spora zależność między produkcją wielkoobszarową a problemem z dystrybucją żywności. Zwróć uwagę że taka produkcja generuje bardzo mały zysk z hektara a z drugiej strony powoduję nadprodukcję określonego plonu w zestawieniu z lokalnym zapotrzebowaniem na niego. Tak więc uprawy z takich gospodarstw często są eksportowane na rynki krajów mniej rolniczych. Nawet jeśli to jest w kraju cierpiącym głód jak Indie. Świetnym przykładem jest tutaj palma olejowa. Małe gospodarstwa rodzinne w Indonezji nie uprawiają jej. A mimo to kraj ten jest jednym z czołowych jej eksporterów, bo wielkoobszarowe gospodarstwa zaopatrują w nią rynki zagraniczne, które chcą dostępu do taniego oleju spożywczego.

Świetnym przykładem na to jak małe gospodarstwa świetnie nadają się do redukcji problemu głodu jest miasto Belo Horizonte w Brazylii. Ale trzeba stworzyć środowisko, w którym faworyzuje się lokalną produkcję na potrzeby lokalnej społeczności.

http://www.sopockainicjatywa.org/2010/09/28/miasto-ktore-skonczylo-z-glodem/
System pracy zarobkowej jest wynikiem przywłaszczenia indywidualnego narzędzi produkcji i ziemi; jest on zarazem koniecznym warunkiem rozwoju produkcji kapitalistycznej: wraz z nią musi też zginąć.
- Piotr Kropotkin

Bagin90
Starosta
Starosta
Posty: 743
Rejestracja: 17 stycznia 2014, 17:06
Lokalizacja: Unia Europejska

Re: Zamach na Trybunał Konstytucyjny

Postautor: Bagin90 » 14 października 2016, 18:18

Malory
Naczelnym przykładem tego jest "rozwój" rolnictwa. Otóż jeśli porównać zmechanizowane gospodarstwa wielohektarowe i małe gospodarstwa z krajów trzeciego świata okazuje się że te drugie mimo braku dostępu do technologii rolniczej, nowych odmian plonów posiadają większą produktywność na hektar i to mniejszym nakładem zasobów naturalnych.

Obrazek
Wzrost produktywnosci upraw zboza w krajach rozwijajacych sie w skutech wprowadzenia nowych odmian plonow, mechanizacji rolnictwa, itd.

Obrazek
Wzrost populacji w duzym stopniu wyjasniajacy problem glodu i nadmiernej eksploatacji ziemi. Pisales o Indiach. Jakby u nas w przeciagu paru ostatnich dekad populacja zwiekszyla sie o kilkadziesiat milionow - do 120 milionow ludzi - to byc moze tez bysmy glodowali.

Postęp zachodzi, gdy jest się w stanie zrobić więcej mniejszym nakładem, lub uwolnić człowieka od jakiegoś wysiłku czy trudności - akapit nizej piszesz - Ogólnie jedyne co osiągnęło nowoczesne rolnictwo napędzane coraz nowszymi traktorami, z coraz bardziej chronionymi patentami nasionami i hektolitrami pestycydów i nawozów sztucznych to wytworzenie modelu rolnictwa w którym jest potrzebnych coraz mniej rolników na hektar

Czyli jednak postep, sam to przyznajesz :mrgreen:

Głód w XXI wieku nie ma niczego wspólnego z produkcją, tylko ceną i dostępnością.

Cena i dostepnosc wynika z produkcji. Najlepiej to widac na przykladzie ropy i OPEC. Panstwa wydobywajace rope celowo zmniejszaja produkcje zeby podbic cene ropy.

Więc może skończmy z durnymi subsydiami dla wielkoprzemysłowego rolnictwa, polityką na zasadzie "protekcjonizmu dla bogatych i otwartych rynków dla biednych"

Zniesienie barier protekcjonistycznych nie zlikwiduje wielkoprzemyslowego rolnictwa, tylko europejskie rolnictwo. Drobni rolnicy niezdolni konkurowac z importowana zywnoscia z krajow Trzeciego Swiata (ze wzgledu na duzo wieksze koszty pracy) zostana zmuszeni do opuszczenia swoich gospodarstw, natomiast wielki kapital wyniesie sie z Europy. W rzeczywistosci to co proponujesz to muzyka dla uszu wielkiego kapitalu. Lepiej kupywac surowiec dla swojej sieci fast foodow u hinduskich rolnikow pracujacych za 1/20 tego co europejski rolnik.
Bojkot Nazgula - z tym panem nie rozmawiam, nie zwracam uwagi na jego posty, traktuje jak powietrze. Dopoki nie wyjasni sprawy z edytowanym po czasie postem.

Awatar użytkownika
notkin
Marszałek województwa
Marszałek województwa
Posty: 1234
Rejestracja: 16 czerwca 2014, 17:05
Lokalizacja: Zooropa

Re: Zamach na Trybunał Konstytucyjny

Postautor: notkin » 14 października 2016, 19:28

O dobrze, że ktoś to wkleił. Czyli Malory po prostu brzydko kłamie.
"Najbardziej lękam się fanatyków liberalizmu... Poskrob liberała, a znajdziesz skrytego arystokratę." - Frank Herbert

Awatar użytkownika
Malory
Marszałek województwa
Marszałek województwa
Posty: 1388
Rejestracja: 11 grudnia 2012, 21:33
Lokalizacja: Pomorze

Re: Zamach na Trybunał Konstytucyjny

Postautor: Malory » 14 października 2016, 19:30

Wzrost produktywnosci upraw zboza w krajach rozwijajacych sie w skutech wprowadzenia nowych odmian plonow, mechanizacji rolnictwa, itd.


Nigdzie nie mówię że zaprzeczam temu że zwiększyły się plony. Kwestia że definiować postęp w ten sposób to jak stwierdzić że ogromnym postępem był Wielki Skok Mao Zedonga bo wyprodukowano od diabła stali.

Wzrost populacji w duzym stopniu wyjasniajacy problem glodu


Nie, nie wyjaśnia go w ogóle i jest to powielana bzdura, której wyznawanie jest przejawem intelektualnego lenistwa i zwalenia winy za głód na osoby nim dotknięte. Obecnie jakbyś po równo rozdzielił ilość wyprodukowanych kalorii to każdy dostawałby dziennie 2800 kalorii. W samym tylko roku 2008 populacje krajów rozwiniętych stanowiących piątą część populacji światowej spożyła 39% globalnie wyprodukowanego zboża i 41% białka zwierzęcego wyprodukowanego przez światowe rolnictwo.

Pisales o Indiach. Jakby u nas w przeciagu paru ostatnich dekad populacja zwiekszyla sie o kilkadziesiat milionow - do 120 milionow ludzi - to byc moze tez bysmy glodowali.


Indie posiadają nadwyżki produkcji rolnej. Jest drugim producentem żywności na świecie o ile się nie mylę i krajem o najwyższej liczbie hektarów nawadnianych upraw. Także jedno z państw będące jednym z największych producentów żywności posiadającym jej nadwyżki jest domem największej ilości głodnych na świecie.

Dobrą analogią jest bezdomność. Polska nie jest krajem, w którym brakuje domów. Mamy więcej pustostanów niż bezdomnych. Tylko którego bezdomnego stać na zakup nieruchomości?

Czyli jednak postep, sam to przyznajesz :mrgreen:


Gdzie tu widzisz postęp?

Cena i dostepnosc wynika z produkcji.


Yyyy, nie? Kiedy w 2007-08 uderzył kryzys żywnościowy nie było załamania produkcji podstawowych produktów rolnych, ich produkcja stale rosła.

Zniesienie barier protekcjonistycznych nie zlikwiduje wielkoprzemyslowego rolnictwa


Kot mówi o potrzebie zniesienia barier? Ja sugeruję coś zupełnie odwrotnego przecież.
System pracy zarobkowej jest wynikiem przywłaszczenia indywidualnego narzędzi produkcji i ziemi; jest on zarazem koniecznym warunkiem rozwoju produkcji kapitalistycznej: wraz z nią musi też zginąć.
- Piotr Kropotkin

Awatar użytkownika
Malory
Marszałek województwa
Marszałek województwa
Posty: 1388
Rejestracja: 11 grudnia 2012, 21:33
Lokalizacja: Pomorze

Re: Zamach na Trybunał Konstytucyjny

Postautor: Malory » 14 października 2016, 19:31

notkin pisze:O dobrze, że ktoś to wkleił. Czyli Malory po prostu brzydko kłamie.


Gdzie ja niby skłamałem? Gdzie to co zamieścił przeczy temu co mówiłem?
System pracy zarobkowej jest wynikiem przywłaszczenia indywidualnego narzędzi produkcji i ziemi; jest on zarazem koniecznym warunkiem rozwoju produkcji kapitalistycznej: wraz z nią musi też zginąć.
- Piotr Kropotkin

Awatar użytkownika
notkin
Marszałek województwa
Marszałek województwa
Posty: 1234
Rejestracja: 16 czerwca 2014, 17:05
Lokalizacja: Zooropa

Re: Zamach na Trybunał Konstytucyjny

Postautor: notkin » 14 października 2016, 19:41

Tutaj, trąbo:

Zwróć uwagę że taka produkcja generuje bardzo mały zysk z hektara a z drugiej strony powoduję nadprodukcję określonego plonu w zestawieniu z lokalnym zapotrzebowaniem na niego.
"Najbardziej lękam się fanatyków liberalizmu... Poskrob liberała, a znajdziesz skrytego arystokratę." - Frank Herbert

Awatar użytkownika
Malory
Marszałek województwa
Marszałek województwa
Posty: 1388
Rejestracja: 11 grudnia 2012, 21:33
Lokalizacja: Pomorze

Re: Zamach na Trybunał Konstytucyjny

Postautor: Malory » 14 października 2016, 19:53

notkin pisze:Tutaj, trąbo:

Zwróć uwagę że taka produkcja generuje bardzo mały zysk z hektara a z drugiej strony powoduję nadprodukcję określonego plonu w zestawieniu z lokalnym zapotrzebowaniem na niego.


Zwiększenie produkcji pszenicy z hektara upraw nie zwiększa zysku z hektara, trąbo. Znałbyś się nieco na produkcji rolnej to byś wiedział. Nie zastanawia Cię dlaczego jak jest klęska urodzaju na porzeczki plantatorzy nawet nie zawracają sobie bani ich zrywaniem? Idąc Twoją logiką to powinni wtedy zarobić najwięcej a nie rezygnować ze zbiorów z racji tego że ich koszt zbiorów przekracza wartość plonu.

Do tego kilka rzeczy, o których warto wiedzieć:

a) Przy przejściu na rolnictwo zmechanizowane dochodzą Ci ogromne koszty zakupu chemikaliów, sprzętu i paliwa. Poszukaj sobie o samobójstwach chłopów w Indiach,
b) Zmechanizowane rolnictwo jest ściśle monokulturowe, w tradycyjnym rolnictwie z jednego hektara zbiera się więcej niż jeden plon zwykle. Np. ryż + jęczmień.
c) W naszym kochanym kapitalizmie nadpodaż produktu powoduje spadek jego ceny, co nie?

Czytanie i nauka statystyki naprawdę nie boli.
System pracy zarobkowej jest wynikiem przywłaszczenia indywidualnego narzędzi produkcji i ziemi; jest on zarazem koniecznym warunkiem rozwoju produkcji kapitalistycznej: wraz z nią musi też zginąć.
- Piotr Kropotkin

Awatar użytkownika
Nazgul
Moderator
Moderator
Posty: 26653
Rejestracja: 15 stycznia 2006, 15:39
Lokalizacja: Wrocław :)

Re: Zamach na Trybunał Konstytucyjny

Postautor: Nazgul » 14 października 2016, 21:37

Jest wykazane że by utrzymywać a wręcz podwyższać zawartość próchnicy w glebie trzeba przeznaczyć około 60% powierzchni uprawnych na rośliny zawierające dużo azotu i węgla, które będą stanowić budulec i źródło substancji organicznych dla azotu. Teraz nie oznacza to że to oznacza wyłączenie 60% powierzchni uprawnych z produkcji żywności. Takimi roślinami mogą być zboża, kukurydza, gryka, słoneczniki a także wymagające małej uwagi rośliny takie jak wyka, łubin czy lucerna. My już grubo ponad te wymagane 60% przekazujemy pod takie uprawy jak ryż, pszenica czy kukurydza. Kwestia by mądrze gospodarować resztkami roślinnymi. Wtedy nie ma konfliktu między produkcją zboża i próchnicy. Zwłaszcza jeśli połączysz to z płodozmianem z roślinami motylkowatymi, np. bobu, który nie dość że produkuje dużo białka na dietę to jeszcze, jak mało która roślina może wzbogacić glebę w azot.
Czytałem o tym artykuły w prasie naukowej Malory. To jest dalekie od perpetum mobile które mi tu wciskasz.

Oczywiście, że się gryzie z produkcją duzej ilości pożywania. uprawy łączone, takie za zakrytą glebą itp nowe ekologiczne metody wymagają pracy głównie ręcznej a więc wysokiego kosztu na hektar powyżej pewnego poziomu uprawy (obszaru) bo trzeba nająć masę ludzi a wydajność w krótkim czasie jest niższa a konkurować się z kombajnem na 1000 h na koszty nie da. Czysta matematyka.

Sieć dystrybucji przy dużej ilości gospodarstw to wykładniczo więcej magazynów i ciężarówek zwożących. prawda? no to masz problem dystrybucji kiedy masz wielkie ośrodki miejskie. wszystko działa póki to lokalna żywność. a sypie się jak trzeba przechować, zwieść i rozdystrybuować 500km dalej. już Polsce jest ten problem (te 10km kolejki do elewatorów) co dopiero w Afryce gdzie rzadko ludzie mają ciągnik i przyczepę.
U nas rozwiązywało się to systemem kontraktacji. tam? nie ma mowy. brak sieci dystrybucyjnej dla małych rolników.
A poza tym uważam, że trzeba zakazać cyfr arabskich. ;)
"Rząd próbuje przekonać Wysoką Izbę, że konstytucja nie obowiązuje, posługując się sprostytuowanymi prawnikami" JKaczyński 2003 r.

Awatar użytkownika
Malory
Marszałek województwa
Marszałek województwa
Posty: 1388
Rejestracja: 11 grudnia 2012, 21:33
Lokalizacja: Pomorze

OFFTOP Rolniczy

Postautor: Malory » 14 października 2016, 21:50

Czytałem o tym artykuły w prasie naukowej Malory. To jest dalekie od perpetum mobile które mi tu wciskasz.


No to jakim cudem jeszcze istnieje ziemia uprawna np. w Chinach?

Oczywiście, że się gryzie z produkcją duzej ilości pożywania. uprawy łączone, takie za zakrytą glebą itp nowe ekologiczne metody wymagają pracy głównie ręcznej a więc wysokiego kosztu na hektar powyżej pewnego poziomu uprawy (obszaru) bo trzeba nająć masę ludzi a wydajność w krótkim czasie jest niższa a konkurować się z kombajnem na 1000 h na koszty nie da. Czysta matematyka.


a) Wszystko jest kwestią skali do ilości rolników. Jeśli drobni rolnicy w krajach rozwijających się potrafią być wydajniejsi kilkukrotnie od zmechanizowanych plantacji to chyba się kalkuluje. A widzę że idziesz cały czas mentalnością latyfundiów- gospodarstwo musi mieć setki hektarów i trzeba zatrudniać w nim siłę najemną. To że będzie potrzeba więcej ludzi nie jest złą rzeczą- jest czymś dobrym bo w ten sposób ta sama ilość ziemi daje utrzymanie większej ilości ludzi. Kim są w krajach rozwijających się mieszkańcy slumsów jeśli nie ludźmi, którzy musieli zrezygnować z życia na wsi, gdzie byli bezrolnymi chłopami? Nikt przecież nie przeprowadza się tam bo stwierdza że to świetny pomysł na życie.

b) Rolnictwo zrównoważone nie musi wcale wykluczać wszelkiej maszynerii. Też może być uprawiane na różną skalę. Kwestia że jak pisałem- im mniejsze gospodarstwa tym wydajniejsze, zapewniające utrzymanie większej ilości osób, lepiej walczące z nędzą na terenach wiejskich i dlatego te powinniśmy wspierać a robimy coś zgoła odwrotnego w skali światowej. Dopierniczamy im coraz bardziej na rzecz tych największych.

Sieć dystrybucji przy dużej ilości gospodarstw to wykładniczo więcej magazynów i ciężarówek zwożących. prawda?


Można założyć spółdzielnię producentów rolnych. Ziemia należy wtedy do chłopskich rodzin, ale współdzielone są maszyny, które używane są tylko okresowo i infrastruktura służąca magazynowaniu plonów. Taki model przecież działa już teraz w wielu miejscach.

wszystko działa póki to lokalna żywność. a sypie się jak trzeba przechować, zwieść i rozdystrybuować 500km dalej.


A co jest strasznego w idei żeby opierać się na lokalnie produkowanej żywności?
System pracy zarobkowej jest wynikiem przywłaszczenia indywidualnego narzędzi produkcji i ziemi; jest on zarazem koniecznym warunkiem rozwoju produkcji kapitalistycznej: wraz z nią musi też zginąć.
- Piotr Kropotkin


Wróć do „Hyde Park”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości