PiSkorz pisze:W PiS-ie trafiają się ludzie o niejasnej przeszłości ale są to wyjątki . Natomiast w tzw. opozycji totalnej jest to regułą . Nie bez powodu Platforma , Nowoczesna , Kodziarze i PSL z taką zawziętością bronią ubeckich emerytur .


Poproszę o 10 przykładów. Nie powinieneś mieć z tym problemów skoro to reguła.

Klasyczne teksty z zakresu filozofii politycznej itd.

Strony internetowe związane z polityką i politykami

Moderatorzy: Lolek00, Bilu1939, Marchewa, Worek, Moderator, Administrator, Super Moderator

Awatar użytkownika
Clint Eastwood
Minister
Minister
Posty: 3333
Rejestracja: 04 grudnia 2008, 12:36
Lokalizacja: k.

Klasyczne teksty z zakresu filozofii politycznej itd.

Postautor: Clint Eastwood » 19 listopada 2011, 16:58

http://lewicowo.pl/ - strona autorstwa remigiusza okraski (obywatel), mająca na celu przybliżenie myśli "starej" lewicy, lewicy patriotycznej okresu zaborów, międzywojnia, mniej-więcej do lat 60.
http://nowakrytyka.pl/ - strona magazynu filozoficznego, na której publikuje się różnego rodzaju teksty. między typowo filozoficznymi i postfilozoficznymi rozprawami można znaleźć kilka esejów na tematy z zakresu filozofii politycznej i socjologii (david hume np).
http://mises.pl/teksty/biblioteka-ibe/ - najwięcej jest oczywiście misesa, ale instytut udostępnia też teksty bastiata, saya i innych ojców ekonomii klasycznej, przy okazji znajdziecie tam też proudhona).
http://nowyobywatel.pl/2012/05/19/uwaln ... operatywy/ - "braterstwo, solidarność, współdziałanie" edwarda abramowskiego w całości za darmo.
http://literat.ug.edu.pl/legenda/ - "legenda młodej polski" stanisława brzozowskiego.
Ostatnio zmieniony 25 sierpnia 2012, 16:33 przez Clint Eastwood, łącznie zmieniany 4 razy.

Lolek00
Moderator
Moderator
Posty: 9325
Rejestracja: 26 lipca 2009, 16:14
Lokalizacja: woj. śląskie

Postautor: Lolek00 » 19 listopada 2011, 22:02

Co to za lewica skoro myśli filozoficznej wtóruje koncepcyjna pustka. Lewica boi się wysnuć koncepcje bo musiała by... pogodzić się ze światem?

Lewicowość jest taka śliczna - że gdziekolwiek nie postanie i bajzlu nie narobi - od razu się go wyrzeka i ucieka w świat pięknych filozofii. Najlepiej jeszcze nazwać pozostawioną po sobie kupę wypaczeniem i prędko zrewidować szeregi.

Sposób w jaki oni kategoryzują świat - zawsze był i będzie dla mnie wstrząsający.

Wszyscy filozofowie lewicowi należeli do klasy burżuazyjnej :mrgreen: Bardzo podejrzany fakt :lol: Twórcy portalu zapewne również do tej klasy należą :lol:

Jako wywodzący się z klasy robotniczej - kategorycznie się sprzeciwiam :smile:

Awatar użytkownika
Clint Eastwood
Minister
Minister
Posty: 3333
Rejestracja: 04 grudnia 2008, 12:36
Lokalizacja: k.

Postautor: Clint Eastwood » 20 listopada 2011, 09:43

no, abramowski, słonimski, ossowski - koncepcyjna pustka.
jeżeli masz coś ciekawego z drugiej strony barykady (ze strony koncepcyjnej głębi), chętnie poczytam.

dla równowagi:
http://mises.pl/teksty/biblioteka-ibe/ - najwięcej jest oczywiście misesa, ale instytut udostępnia też teksty bastiata, saya i innych ojców ekonomii klasycznej, przy okazji znajdziecie tam też proudhona ;)

euroquisling
Stażysta
Stażysta
Posty: 7
Rejestracja: 17 kwietnia 2012, 16:32
Lokalizacja: pl

Postautor: euroquisling » 17 kwietnia 2012, 19:16

Clint Eastwood pisze:no, abramowski, słonimski, ossowski - koncepcyjna pustka.
jeżeli masz coś ciekawego z drugiej strony barykady (ze strony koncepcyjnej głębi), chętnie poczytam.


Nie tyle pustka, ile bledy.

Lewica to tzw. trup, ktory jeszcze nie wie, ze nie zyje. Zabila go nauka - tylko ta ciemna, przygnebiajaca, empiryczna i niepoprawna politycznie.

Fundament ideowy lewicy 1: tabula rasa, biala karta - ludzki umysl jest niezapisana karta, zapisuje go "socjalizacja" (autor: Locke, liberal klasyczny - tu akurat sie pomylil). Kontra: socjobiologia, psychologia kognitywna. Okazuje sie ze umysl ludzki jest wlasciwie niezmienny i bardzo slabo elastyczny i poddajacy sie socjalizacji w stosunkowo niewielkim stopniu. W sporze "natura kontra wychowanie" (nature vs nurture) wygrala natura, biologia.

Fundament ideowy lewicy 2: utylitaryzm. Socjalizm to utylitaryzm polaczony z kolektywizmem: sens zycia to praca nad zapewnieniem dobr materialnych dla ludu, klasa robotnicza, tramta drata. Kontra: politologia, psychologia, historia idei. Utylitaryzm ludziom smierdzi dzisiaj konsumpcjonizmem, plytkim hedonizmem i wydaje sie obrzydliwie plaski, materialistyczny. Nikt nie chce sie poswiecac dla utylitaryzmu, a polityka spoleczna nastawiona na niego wywoluje coraz wiecej wrogosci. Wiecej na koncu eseuj: http://jim.com/rights.html Co wiecej, utylitaryzm w trybie lewicowym okazal sie niepotrzebny: ludzie wola byc konsumentami w kapitalizmie. W systemie sowieckim nikt nie chcial harowac dla socjalizma: kazdy chcial dla siebie, dla swojej wlasnej korzysci, i to nie jest wynik prania mozgu przez kapitalistow.

Fundament ideowy lewicy 3: kolektywizm. Wszyscy jestesmy bracmi, kolektyw ponad wszystko, zaden czlowiek nie jest samotna wyspa, itd. Kontra: ekonomia, psychologia konsumenta, badania psychologii nad ludzkimi motywacjami, lojalnoscia, rodzina. Ludzie przezywaja swiat w wiekszosci jako jednostki, w niewielkim stopniu sa czescia jakiegos kolektywu. Mimo 50-70 lat zaklec, pochodow, apeli, blagan, szkolnictwa, propagandy i prania mozgu partiom komunistycznym i socjalistycznym nie udalo sie powolac do istnienia "robotniczej' klasy spolecznej w sensie marksowskim (ze swoja wlasna swiadomoscia klasowa na tyle silna, zeby stworzyla rzeczywista reprezentacje polityczna i wewnetrzna solidarnosc majaca znaczenie na codzien i w praktyce, przezwyciezajaca interes indywidualny, wlasciwie likwidujaca go - na to wskazywal juz Vilfredo Pareto, na co Marks kontrargumentow nie mial, ale tu socjalisci i komunisci solidarnie nabieraja wody w usta i udaja ze problemu nie ma).

Jezeli fundamenty ideowe lewicy zostaly powaznie uszkodzone, jesli nie zdewastowane, przez nauke i historyczne doswiadczenie - to lewica jest na wylocie. Tak mi sie wydaje: wg mnie widzimy wlasnie ostatnie dekady istnienia lewicy jako formacji ideowej. Zgina mentalnie, tak jak zgineli fizjokraci, krzyzowcy, feudalowie czy wyznawcy manicheizmu.

Awatar użytkownika
sececjonista
Minister
Minister
Posty: 3642
Rejestracja: 13 sierpnia 2011, 12:52
Lokalizacja: Polska

Postautor: sececjonista » 17 kwietnia 2012, 19:46

euroquisling pisze:Jezeli fundamenty ideowe lewicy zostaly powaznie uszkodzone, jesli nie zdewastowane, przez nauke i historyczne doswiadczenie - to lewica jest na wylocie. Tak mi sie wydaje: wg mnie widzimy wlasnie ostatnie dekady istnienia lewicy jako formacji ideowej. Zgina mentalnie, tak jak zgineli fizjokraci, krzyzowcy, feudalowie czy wyznawcy manicheizmu.


Póki co jeżeli Europa mysli stereotypami socjalizmu, który tak chciała obalić, to ruchy lewicowe nie znikną . Mogą być to tendencje czasowe , ale mogą sie odradzać . Ale faktem jest , że na ten czas nie maja z czym wyjść przed szereg . Zauważ , że hasła i idee o których pisałeś wyżej , są wykorzystywane w zależności od miejsca i czasu.

"Pomimo dramatycznych wstrząsów politycznych, które rozgrywały się w Europie Wschodniej, począwszy od r. 1989, rozmiar aparatu państwowego w tych krajach – mierzony ilością pracowników i własnością publiczną – jest wciąż ogromny nawet w porównaniu ze standardami zachodnioeuropejskimi. Ponadto niemal wszystkie szczeble władzy państwowej zdominowane są przez tych samych polityków, co przed 1989 rokiem, a wielu postkomunistycznych przywódców politycznych Europy Wschodniej było prominentnymi, wysoko postawionymi działaczami władzy komunistycznej. Większość z nich nie wiedziała nic o ideach klasycznego liberalizmu i libertarianizmu, ale była aż nadto obeznana z etatystycznymi koncepcjami państwa dobrobytu. Co więcej, jeśli przedstawiony wyżej liberalno-libertariański plan natychmiastowej i pełnej prywatyzacji całego majątku państwowego zostałby rzeczywiście przeprowadzony, szybko zniknęłyby wszystkie posady państwowe. Pracownicy rządowi zostaliby rzuceni na pastwę kapryśnego rynku i zmuszeni do szukania nowych, produktywnych zawodów. Z drugiej strony, jeśli zamiast tego przyjęto by zachodnioeuropejski model państwa dobrobytu i jeśli wschodni biurokraci pokierowaliby nieodwracalnym już trendem ku desocjalizacji, kontrolując i regulując prywatyzację tych „nieistotnych” części publicznych zasobów (aż do – lecz nie poniżej – standardów zachodnich), większość biurokratycznych stanowisk mogłaby nie tylko zostać zachowana, ale pensje samych biurokratów i dochody rządu mogłyby nawet wzrosnąć. W dodatku dzięki interesowi, jaki miały państwa zachodnie w „uporządkowanej” transformacji od socjalizmu do opiekuńczego-etatyzmu wschodni biurokraci i przeprowadzający reformy przywódcy mogli liczyć na to, że wezmą one na siebie część ryzyka związanego z przemianami lub częściowo sfinansują ich przeprowadzenie. Co więcej, w czasach komunistycznych współpraca między Wschodem a Zachodem była niezwykle ograniczona. Z powodu niskiej wydajności socjalistycznego systemu produkcji, Europa Wschodnia nie mogła sprzedawać na Zachód niczego prócz surowców i podstawowych dóbr konsumpcyjnych, zaś wolumen zachodnich transakcji ze Wschodem nie przekraczał z reguły 5% handlu zagranicznego. Posiadanie jakiejkolwiek zagranicznej własności było w Europie Wschodniej praktycznie zakazane. Żadna ze wschodnich walut nie była swobodnie wymienialna na zachodnie waluty i nawet kontakty polityczne były względnie rzadkie. Jednak wraz z upadkiem socjalizmu, kraje Europy Wschodniej miały nagle coś do zaoferowania. Handel na linii Wschód-Zachód jest z pewnością wciąż niewielki, a w bezpośrednim wyniku niepokojów, które obiegły całą Europę Wschodnią, nawet się obniżył.Jednak wraz z upadkiem dogmatu, iż przedrostek „socjal” głosi koniecznie kolektywną własność środków produkcji, część wschodnioeuropejskiego majątku stała się z dnia na dzień „do wzięcia”, a dzięki temu, że wschodnioeuropejskie rządy czuwały nad przebiegiem procesu denacjonalizacji, zachodni przywódcy polityczni – oraz mający koneksje w rządzie bankierzy i biznesmeni wielkiego kalibru – szybko zacieśnili kontakty ze swymi wschodnimi sąsiadami. W zamian za zachodnią pomoc w transformacji, wschodnie rządy mogły teraz zaoferować prawdziwy majątek. W dodatku Wschód mógł zapewnić chętnych kupców zachodnich, że od samego początku struktura podatków i regulacji gospodarczych nowopowstających gospodarek będzie zharmonizowana ze standardami Wspólnoty Europejskiej."" misses.pl


Spadkobiercy poprzedniego ustroju czuwali i nadal będą czuwać pogłębianiem swych zachwianych idei . A co rusz będą z wiekszą siłą propagować elementy wygodny dla społeczeństwa tak jak np. nasilające się " manifesty" przeciwko kościołowi itp.
"Demokracja-Bóg , który zawiódł" H.H. Hoppe

"Zwolennicy opieki społecznej, socjalizmu, etatyzmu i interwencjonizmu codziennie na tysiąc sposobów zabiegają o nowe ograniczenia indywidualnej wolności. " Henry Hazlitt

euroquisling
Stażysta
Stażysta
Posty: 7
Rejestracja: 17 kwietnia 2012, 16:32
Lokalizacja: pl

Postautor: euroquisling » 17 kwietnia 2012, 21:52

sececjonista pisze:
Spadkobiercy poprzedniego ustroju czuwali i nadal będą czuwać pogłębianiem swych zachwianych idei . A co rusz będą z wiekszą siłą propagować elementy wygodny dla społeczeństwa tak jak np. nasilające się " manifesty" przeciwko kościołowi itp.


1. "Póki co jeżeli Europa mysli stereotypami socjalizmu, który tak chciała obalić, to ruchy lewicowe nie znikną" - znikna, kiedy wymrze pokolenie uformowane w mlodosci jako lewica (czyt Joschka Fischer i jemu podobne mety, lata 60te/70te, new left itd). To oczywiscie nie stanie sie natychmiast, tylko jak Ikonowicz przejdzie na emeryture. :-)

Inercja obowiazuje. Rzeczywiscie jest tak jak piszesz: Europa dalej mysli stereotypami socjalizmu. Ja tylko twierdze ze owszem, tak jest na dzis - ale to wlasnie sie konczy.

2. Mises rulez. :-) I to co cytujesz to prawda.

3. Hoppe: mam te jego ksiazke (od niego zreszta osobiscie kupiona). Problem w tym, ze on ma dokladnie pol racji: to prawda, ze demokrata jest "wynajemca" rzadu i jako taki ma interest w zwiekszaniu redystrybucji, tylko ze... i tu sie zaczyna cholernie skomplikowana rzeczywistosc.

4. Tematy zastepcze wyczerpuja w koncu swoja sile nosna. Tak samo probowal Urban za komuny z wrogosci do kleru zrobic temat zastepczy majacy odwrocic uwage od zapasci socjalizmu. Tak samo bedzie teraz: to manewr na krotka mete, i tylko do elektoratu typu palikot. Czyli 10%. Ta zylka politycznego zlota jest krotka.
Empiryzm jest najlepszym przyjacielem reakcjonisty.

==
Libertarianizm to armia inwazyjna konserwatyzmu: ale my, libertarianie, tego nie wiemy.

Awatar użytkownika
sececjonista
Minister
Minister
Posty: 3642
Rejestracja: 13 sierpnia 2011, 12:52
Lokalizacja: Polska

Postautor: sececjonista » 17 kwietnia 2012, 22:11

euroquisling pisze:- znikna, kiedy wymrze pokolenie uformowane w mlodosci jako lewica (czyt Joschka Fischer i jemu podobne mety, lata 60te/70te, new left itd). To oczywiscie nie stanie sie natychmiast, tylko jak Ikonowicz przejdzie na emeryture. :-)


Myślisz , że najmłodsze pokolenie lewicowców nie będzie walczyć w europie ?

euroquisling pisze:Inercja obowiazuje. Rzeczywiscie jest tak jak piszesz: Europa dalej mysli stereotypami socjalizmu. Ja tylko twierdze ze owszem, tak jest na dzis - ale to wlasnie sie konczy.


Szczerze , obyś się nie mylił .

euroquisling pisze:3. Hoppe: mam te jego ksiazke (od niego zreszta osobiscie kupiona). Problem w tym, ze on ma dokladnie pol racji: to prawda, ze demokrata jest "wynajemca" rzadu i jako taki ma interest w zwiekszaniu redystrybucji, tylko ze... i tu sie zaczyna cholernie skomplikowana rzeczywistosc.


Super . A , że tak się nieskromnie spytam , możesz krótko opisać w jakich okolicznościach się spotkaliście? A co do samej książki , to raczej ma ona charakter opisowo - porównawczy , gdzie Hoppe sam cytuje wielu ekonomistów i ideowców . Raczej chciał pokazywać wady i zalety ustrojów i ideologi . Teraz z kolei źródłem z którego korzystam to Instytut Misesa .

euroquisling pisze:4. Tematy zastepcze wyczerpuja w koncu swoja sile nosna.


No i tu póki co podoba mi się to, bo sam generalnie jestem przeciwnikiem ludzi KK . Mimo , że w Boga wierze , samo zachowanie księży jest dla mnie nie do przyjęcia .
"Demokracja-Bóg , który zawiódł" H.H. Hoppe



"Zwolennicy opieki społecznej, socjalizmu, etatyzmu i interwencjonizmu codziennie na tysiąc sposobów zabiegają o nowe ograniczenia indywidualnej wolności. " Henry Hazlitt

Lolek00
Moderator
Moderator
Posty: 9325
Rejestracja: 26 lipca 2009, 16:14
Lokalizacja: woj. śląskie

Postautor: Lolek00 » 18 kwietnia 2012, 15:39

Panowie. Kto rządzi? Prawi? Lewi? Czy zaradne "centrum" bazujące na twarzach i słowach które są "TU I TERAZ" a nie ideologiach ??

Teoria duchowych następców - podtrzymywana przez "prawice" i "lewice" sprawiła że nurty te zawędrowały na skraj niebytu.

Ludzie dzisiaj nie wyznają nurtów, wielkich komplementarnych ideologii - to umarło w czasach kiedy państwowe radio i tv przestały wodzić masy za nos. Umarło w czasach kiedy prostemu młotowi ze wsi mówiło się że trzeba iść się bić - za prawo, za lewo... za sramto i owanto.

Dzisiaj każdy jest pan i każdy jest pani - nie słucha się naczelnych ideologów każda pani i każdy pan uważa sobie sam.

Obecne wektory w "przestrzeni ideologicznej" w zupełnie wolny sposób obijają się o wątłe pozostałości po "lewicach" "prawicach" ... zrozumcie to.

Post modernizm panowie "koniec wielkich narracji" "socjalna alienizacja" to jest dzisiaj a nie "kolektywizm, utylitaryzm" :lol:

Wielkie ideologie były jak religia - kapłani tej religii są już obaleni. Aczkolwiek i bez tej "religii" medialna papa leje się do mózgów. Leją ją ludzie - którzy z ideologią wyraźnie się nie identyfikują szare eminencje szarpiące za sznurki.
Vivat et res publica et qui, illam regit

Awatar użytkownika
Clint Eastwood
Minister
Minister
Posty: 3333
Rejestracja: 04 grudnia 2008, 12:36
Lokalizacja: k.

Postautor: Clint Eastwood » 09 czerwca 2012, 21:29

linki dawajcie do stron, a nie jakies mi tu fizjologiczne rozkminy. :cool:

----

http://zapomnianewartosci.pl/
kolejny dobrze redagowany blog z klasycznymi tekstami kooperatystów, spółdzielców, anarchistów i socjalistów.

Lolek00
Moderator
Moderator
Posty: 9325
Rejestracja: 26 lipca 2009, 16:14
Lokalizacja: woj. śląskie

Postautor: Lolek00 » 09 czerwca 2012, 22:09

Solidarność stojąca w sprzeczności do sprawiedliwości, solidarność do której nie potrzeba wolności. Ciekawe ciekawe.

Nie dam Ci linka Clint, mam nadzieję że nie uznasz tego za spam. Ale uważasz że teksty z przed wojny są aktualne dzisiaj?
Vivat et res publica et qui, illam regit

Awatar użytkownika
Clint Eastwood
Minister
Minister
Posty: 3333
Rejestracja: 04 grudnia 2008, 12:36
Lokalizacja: k.

Postautor: Clint Eastwood » 09 czerwca 2012, 22:22

Lolek00 pisze:Solidarność stojąca w sprzeczności do sprawiedliwości, solidarność do której nie potrzeba wolności. Ciekawe ciekawe.
odnosisz się do jakiegoś konkretnego tekstu czy autora?

Lolek00 pisze: Nie dam Ci linka Clint, mam nadzieję że nie uznasz tego za spam. Ale uważasz że teksty z przed wojny są aktualne dzisiaj?

jeżeli masz na myśli teksty z "lewicowa" i "zapomnianych wartości" to:
niektóre tak - warto przypomnieć sobie klasyczne teksty kooperatystów, skoro tak dużo mówi się teraz o ekonomii społecznej i społeczeństwie obywatelskim;
niektóre nie - ale nawet w tych nieaktualnych można znaleźć ciekawe świadectwa historyczne.
są też takie, które nigdy nie będą aktualne - bo są bzdurne (niestety wiele); ale i takie, które są uniwersalne - np. apele abramoskiego do polaków, żeby nie pili wódki, bo w ten sposób tylko wspierają władzę ;)

"braterstwo, solidarność, współdziałanie" edwarda abramowskiego w całości za darmo.

Lolek00
Moderator
Moderator
Posty: 9325
Rejestracja: 26 lipca 2009, 16:14
Lokalizacja: woj. śląskie

Postautor: Lolek00 » 09 czerwca 2012, 22:44

Clint Eastwood pisze:odnosisz się do jakiegoś konkretnego tekstu czy autora?
Tak zerknąłem po stronie i porządek artykułów kazał czytać Karola Gide. Wiem że łapię za słowa - ale te punkty w których łapie - stawały się wg. mnie czynnikiem który działał obrazowo na prosty lud. Jakoś próbuje myśleć o tych tekstach jako o przyczynie pewnych XX wiecznych skutków..

Clint Eastwood pisze:jeżeli masz na myśli teksty z "lewicowa" i "zapomnianych wartości" to:
niektóre tak - warto przypomnieć sobie klasyczne teksty kooperatystów, skoro tak dużo mówi się teraz o ekonomii społecznej i społeczeństwie obywatelskim;
niektóre nie - ale nawet w tych nieaktualnych można znaleźć ciekawe świadectwa historyczne.
są też takie, które nigdy nie będą aktualne - bo są bzdurne (niestety wiele); ale i takie, które są uniwersalne - np. apele abramoskiego do polaków, żeby nie pili wódki, bo w ten sposób tylko wspierają władzę ;)
Zapoznam się z tym co podsyłasz - chociaż znając życie pobieżnie - generalnie Clint XIX i XX wiek ma pewien niesamowity poryw wizjonerów - a teraz w XXI wieku, odzywa się ta post-modernistyczna stagnacja umysłowa.

Dzisiejsze związki zawodowe czy skrajna lewica i prawica (w tym UPR z którym sympatyzowałem) postrzega świat bardzo skansenowo. Żyjemy w czasach w których wizja, i jakaś neo-teoretyka jest uważana za niewiedzę i szarlataństwo a jednocześnie nadal operuje się realnie zaprzeszłymi terminami.

Boli mnie to że w erze kryzysu, erze w której interwencjonizm okazał się tępym nożem, erze w której za 30 lat świat dotknie apogeum i pierwszy raz w swojej historii (dożyjemy tego!) przestanie się rozwijać - osiągnie jakieś nieprzekraczalne szczyty. Niema myśli.

Jedyna autentycznie XXI wieczna tendencja to zielony wektor ochrony środowiska który w XX wieku raczkował gdzieś jako niejasne teorie - ale dalej?

Żyjemy w czasach w których ekonomistów i politologów uczy się historii i teorii a nie wpaja im się szkoły, myśli, nie są oni targani żadnym kierunkiem - i mimo wykształcenia wpisują się bezbarwną masę która bez partyjnej nobilitacji nigdzie nie pójdzie! Student przed wojną był istotą stricte polityczną a teraz?
Vivat et res publica et qui, illam regit

Awatar użytkownika
Clint Eastwood
Minister
Minister
Posty: 3333
Rejestracja: 04 grudnia 2008, 12:36
Lokalizacja: k.

Postautor: Clint Eastwood » 09 czerwca 2012, 23:20

ech, skasowało mi się wszystko ;)
post-modernizm oderwał konkretne idee od ich historycznych desygnatów i to jest jego największy problem. stworzył niewyobrażalny pojęciowy burdel. dla tego w pierwszej kolejności należy docenić mrówczą pracę współczesnych pozytywistów starających się to wszystko zgromadzić, uporządkować i opublikować.
innym współczesnym problemem jest to, że pomiędzy teorią i działaniem nie ma związku. prezesem fedu był miłośnik ayn rand i jej wolnościowej filozofii alan greenspan, który w praktyce poświęca wszystkie leseferystyczne teorie na ołtarzu pragmatyzmu, a kiedy ta pragmatyczne wieża babel runie, napisze książkę o tym, że go wolny rynek zawiódł i nikt nie widzi w tym dysonansu. na wysokich szczeblach instytucji unijnych pełno takich, co doktoryzowali się z myśli von hayeka czy anarchizującego nozicka. a w platformie pełno byłych upr-owców ;)
i ten kult pragmatyzmu i pogarda dla "czystej teorii" - podczas gdy w rzeczywistości nie da się uprawiać polityki bez odniesienia do teorii.

Lolek00
Moderator
Moderator
Posty: 9325
Rejestracja: 26 lipca 2009, 16:14
Lokalizacja: woj. śląskie

Postautor: Lolek00 » 09 czerwca 2012, 23:48

Ja w ogóle się dziwie że w USA wierzy się jeszcze w pluralizm sił politycznych.
Vivat et res publica et qui, illam regit

Awatar użytkownika
Nazgul
Moderator
Moderator
Posty: 26670
Rejestracja: 15 stycznia 2006, 15:39
Lokalizacja: Wrocław :)

Postautor: Nazgul » 10 czerwca 2012, 00:51

Ludzie dzisiaj nie wyznają nurtów, wielkich komplementarnych ideologii - to umarło w czasach kiedy państwowe radio i tv przestały wodzić masy za nos. Umarło w czasach kiedy prostemu młotowi ze wsi mówiło się że trzeba iść się bić - za prawo, za lewo... za sramto i owanto.
moim zdaniem umarło z innego powodu - po prostu zostało przetestowane i po testach (banalne kilkadziesiąt milionów trupów) został wyłoniony konsensus, którym wydał się zmęczonym testerom optymalny. czyli nazwijmy to "bezideowe dziś". bezideowe, za to bogate i spokojne.
i dlatego większość ludzi chce spokojnie żyć a nie zajmować się pierdzieleniem Sierakowskiego czy Mikkego. ludzie tylko wtedy interesują się ideologiami kiedy ten konsensus spokoju im się wymyka z życia - toteż w kryzysach partie skrajne odzywają.

nie narzekajmy więc i cieszmy się, że żyjemy w jednak w mniej ciekawych ideologicznie czasach.
A poza tym uważam, że trzeba zakazać cyfr arabskich. ;)
"Rząd próbuje przekonać Wysoką Izbę, że konstytucja nie obowiązuje, posługując się sprostytuowanymi prawnikami" JKaczyński 2003 r.


Wróć do „Linki i ciekawostki polityczne”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość