PiSkorz pisze:W PiS-ie trafiają się ludzie o niejasnej przeszłości ale są to wyjątki . Natomiast w tzw. opozycji totalnej jest to regułą . Nie bez powodu Platforma , Nowoczesna , Kodziarze i PSL z taką zawziętością bronią ubeckich emerytur .


Poproszę o 10 przykładów. Nie powinieneś mieć z tym problemów skoro to reguła.

Legalizacja lekkich narkotyków

Wszelkie nurty, wizje, poglądy - wszystko co wiąże się ze światopoglądem. Twój sposób na życie - głębsze rozmowy !!!

Moderatorzy: Lolek00, Bilu1939, Marchewa, Worek, Moderator, Administrator, Super Moderator

Awatar użytkownika
Adi
Premier
Premier
Posty: 8247
Rejestracja: 03 sierpnia 2012, 16:43
Lokalizacja: Wrocław

Re: Legalizacja lekkich narkotyków

Postautor: Adi » 11 września 2017, 11:06

Ambioryks pisze:To proszę ją podać. Albo przynajmniej podać link/odnośnik do tej listy.


"trójpierścieniowe leki przeciwdepresyjne (TLPD) – należą do nich odkryte w latach 50. leki pierwszej generacji, obecnie rzadziej stosowane. Typ nieselektywny, co oznacza, że wpływają na stężenie nie tylko serotoniny i noradrenaliny, ale także INNYCH neurotransmiterów. Mają wysoką skuteczność, ale są jednocześnie NAJGORZEJ TOLEROWANE przez organizm i wykazują szereg skutków ubocznych (mogą przyczynić się m.in. do rozwoju jaskry, chorób serca, przerostu prostaty). Do tej grupy należą:


- inhibitory monoaminooksydazy (MAO): izoniazyd, iproniazyd, moklobemid, nialamid, fenelzyna, tranylcypromina"

Tutaj przykładowa ulotka moklobemidu:

https://bazalekow.mp.pl/leki/doctor_subst.html?id=575


Ambioryks pisze:I czy ta lista dotyczy długotrwałego, regularnego zażywania, czy nawet jednorazowego przyjęcia, lub przyjmowania raz na kilka miesięcy?


Nie ma reguł ale często analogicznie jak w przypadku SSRI na początku.

Ambioryks pisze: Ale hepatoksycznie? Poproszę jakieś linki albo odnośniki do tych informacji.


https://pl.wikipedia.org/wiki/Inhibitor ... nooksydazy


Ambioryks pisze:O ile wiem, to gdy stosuje się odpowiednią dietę, to IMAO są bezpieczne, przynajmniej brane raz na jakiś czas. Mylę się?


Tak. A w połaczeniu z DMT to już w ogóle nie można nawet wspominać o bezpieczeństwie.


Ambioryks pisze:
Nawet jeśli dimetylotryptamina nie uzależnia i nie jest toksyczna? A w dodatku jest wytwarzana w naturalny sposób przez ludzki organizm?

W tabelce ze zbiorem informacji na ten temat w rubryce "niebezpieczeństwa" jest napisane "Substancja nie jest klasyfikowana jako
niebezpieczna według kryteriów GHS.
(na podstawie podanej karty charakterystyki)" - czy twierdzisz, że to nieprawda, że DMT nie jest niebezpieczna?


Dopalacze też nie są klasyfikowane dlatego są dopalaczami a nie narkotykami.

Dwa, że samo DMT jest względnie bezpieczne bez interakcji z inhibitorem MAO.


Ambioryks pisze:Fakt, że działanie DMT jest mocno indywidualne, jednak wszyscy, z którymi piłem ayahuaskę, po dojściu do siebie czuli się jak nowo narodzeni i nikt nie miał samobójczego nastroju. Ludzie, którzy tego doświadczyli, wypowiadają się o tym w samych superlatywach.


A wszyscy moi znajomi wypowiadają się w samych superlatywach o wódce.

Awatar użytkownika
Ambioryks
Poseł
Poseł
Posty: 1997
Rejestracja: 17 lipca 2007, 15:09
Lokalizacja: Bydgoszcz

Re: Legalizacja lekkich narkotyków

Postautor: Ambioryks » 11 września 2017, 12:29

Adi pisze:są jednocześnie NAJGORZEJ TOLEROWANE przez organizm i wykazują szereg skutków ubocznych (mogą przyczynić się m.in. do rozwoju jaskry, chorób serca, przerostu prostaty). Do tej grupy należą:


- inhibitory monoaminooksydazy (MAO): izoniazyd, iproniazyd, moklobemid, nialamid, fenelzyna, tranylcypromina"

A czy harmina i harmalina też są najgorzej tolerowane przez organizm i mogą przyczynić się do rozwoju jaskry, chorób serca i przerostu prostaty? Bo w zacytowanym tekście nie ma ich wymienionych.
Prosiłbym o informacje ściśle na temat harminy i harmaliny i tego, czym grozi ich zażywanie. Ich, a nie iproniazydu, fenelzyny, moklobemidu i selegiliny.

Z własnego doświadczenia wiem, że harmina i harmalina na krótko podnoszą ciśnienie krwi i mają działanie przeczyszczające - powodują wymioty i/lub biegunkę (i dlatego lepiej nic nie jeść i pić jak najmniej w ciągu kilku godzin przed wypiciem ayahuaski), ale poza tym nie wiem nic o zagrożeniach z nimi związanych.

I czy harmina i harmalina też były stosowane jako leki przeciwdepresyjne, tak jak iproniazyd, fenelzyna, moklobemid i selegilina?

Choć doceniam, że podajesz konkretne informacje merytoryczne i że jesteś zorientowany w temacie, w przeciwieństwie do np. Nazgula, który podawał tylko ogólnikowe argumenty emocjonalne i oparte na uprzedzeniach i nietolerancji.
Adi pisze:A w połaczeniu z DMT to już w ogóle nie można nawet wspominać o bezpieczeństwie.

Wiem, że DMT to potężny psychodelik, którego działanie jest indywidualne i trudne do przewidzenia. Jednak konkretnie: dlaczego uważasz, że harmina i harmalina w połączeniu z DMT nie są bezpieczne?
Adi pisze:samo DMT jest względnie bezpieczne bez interakcji z inhibitorem MAO.

Pewnie gdyby miała miejsce interakcja DMT z iproniazydem, fenelzyną, moklobemidem czy selegiliną, to faktycznie byłoby to niebezpieczne, tak jak samo przyjmowanie tych właśnie inhibitorów MAO. Na szczęście ayahuasca nie zawiera ani iproniazydu, ani fenelzyny, ani moklobemidu, ani selegiliny.
Adi pisze:A wszyscy moi znajomi wypowiadają się w samych superlatywach o wódce.

Ciekawe, co powiedzą, kiedy potem dostaną problemów z wątrobą/pamięcią/koncentracją itd.

Napisałeś, że inhibitory MAO mogą powodować wzrost ryzyka popełnienia samobójstwa - tylko że dotyczy to moklobemidu niemającego związku z ayahuaską. Czy znane są przypadki samobójstw po ayahuasce? Pytam, bo nie znam takiego.

Awatar użytkownika
Adi
Premier
Premier
Posty: 8247
Rejestracja: 03 sierpnia 2012, 16:43
Lokalizacja: Wrocław

Re: Legalizacja lekkich narkotyków

Postautor: Adi » 11 września 2017, 13:35

Ambioryks pisze:
Prosiłbym o informacje ściśle na temat harminy i harmaliny i tego, czym grozi ich zażywanie. Ich, a nie iproniazydu, fenelzyny, moklobemidu i selegiliny.


Wszystkie IMAO mają podobną bazę niepożądanych bo działają w ten sam sposób(który sam w sobie jest ryzykowny i mało przewidywalny), różnice mogą wynikać z selektywności a akurat harmina nie jest zbyt selektywna.

Ambioryks pisze:
I czy harmina i harmalina też były stosowane jako leki przeciwdepresyjne, tak jak iproniazyd, fenelzyna, moklobemid i selegilina?


Nie, z tego co wiem harmalina jest zbyt krótkotrwałym imao by mieć zastosowanie kliniczne a harmina z kolei wywołuje omamy wzrokowe , słuchowe czy drżenie mięśni

Za to z innej beczki, z tego co kojarzę harmina może mieć pozytywne zastosowanie w cukrzycy, namnaża komórki insulinowe.

Ambioryks pisze:Wiem, że DMT to potężny psychodelik, którego działanie jest indywidualne i trudne do przewidzenia. Jednak konkretnie: dlaczego uważasz, że harmina i harmalina w połączeniu z DMT nie są bezpieczne?


Imao samo w sobie nie jest bezpieczne, więc w połączeniu z "potężnym psychodelikiem którego działania jest trudne do przewidzenia" tym bardziej.


Ambioryks pisze:Pewnie gdyby miała miejsce interakcja DMT z iproniazydem, fenelzyną, moklobemidem czy selegiliną, to faktycznie byłoby to niebezpieczne, tak jak samo przyjmowanie tych właśnie inhibitorów MAO. Na szczęście ayahuasca nie zawiera ani iproniazydu, ani fenelzyny, ani moklobemidu, ani selegiliny.


A przepraszam jaka to różnica skoro IMAO działają jak IMAO albo nie są IMAO?

Ambioryks pisze:Ciekawe, co powiedzą, kiedy potem dostaną problemów z wątrobą/pamięcią/koncentracją itd.


Analogicznie sprawa się ma z ayahuaską.

Ambioryks pisze:Napisałeś, że inhibitory MAO mogą powodować wzrost ryzyka popełnienia samobójstwa - tylko że dotyczy to moklobemidu niemającego związku z ayahuaską. Czy znane są przypadki samobójstw po ayahuasce? Pytam, bo nie znam takiego.


Nie tylko moklobemidu ale generalnie wszystkich imao.

Co do ayahuaski, kwestia googlowania bo nikt takich badań na ludziach nie robił jako że nie stosuje się tych środków w medycynie(są lepsze imao). Pierwsze lepsze:


"Doszedłem do osobistej konkluzji, że Ayahuaska może być wieloma rzeczami, ale z pewnością nie jest wyłącznie cudownym lekarstwem. Jeśli spojrzysz głębiej w to zagadnienie odkryjesz, że u wielu osób rozwinęła się psychoza w wyniku konsumpcji, oraz że istnieją przypadki śmierci i gwałtów, popełnionych w „szanowanych” ośrodkach leczniczych w Peru, jak również przypadki po-ceremonialnych samobójstw. "


http://www.taraka.pl/ayahuaska_szkodzi_czy_uzdrawia


Wróć do „Ideologie i subkultury”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość