PiSkorz pisze:W PiS-ie trafiają się ludzie o niejasnej przeszłości ale są to wyjątki . Natomiast w tzw. opozycji totalnej jest to regułą . Nie bez powodu Platforma , Nowoczesna , Kodziarze i PSL z taką zawziętością bronią ubeckich emerytur .


Poproszę o 10 przykładów. Nie powinieneś mieć z tym problemów skoro to reguła.

In vitro - za i przeciw...

Wszelkie nurty, wizje, poglądy - wszystko co wiąże się ze światopoglądem. Twój sposób na życie - głębsze rozmowy !!!

Moderatorzy: Lolek00, Bilu1939, Marchewa, Worek, Moderator, Administrator, Super Moderator

Czy jesteś za:

całkowitym zakazem in vitro
4
14%
Dopuszczeniem do in vitro ale na koszt pacjenta
13
46%
Dopuszczeniem do in vitro płatne przez NFZ
11
39%
Nie mam zdania
0
Brak głosów
 
Liczba głosów: 28

Awatar użytkownika
Cynik
Moderator
Moderator
Posty: 7961
Rejestracja: 02 listopada 2004, 08:43
Lokalizacja: Wratislavia, Silesia

In vitro - za i przeciw...

Postautor: Cynik » 11 maja 2010, 00:55

Oryginalna dyskusja zniosła z tematu inny ważny wątek. Porozmawiajmy - dlaczego tak albo nie dla In Vitro? Czy NFZ powinien finansować? Dlaczego powinno się tego zakazać, dlaczego należy upowszechnić?
"Patriotism is the virtue of the vicious." - O.Wilde

Lolek00
Moderator
Moderator
Posty: 9325
Rejestracja: 26 lipca 2009, 16:14
Lokalizacja: woj. śląskie

Postautor: Lolek00 » 11 maja 2010, 01:30

W mojej opinii zabawy na szkle, nie powinny być nielegalne - jeżeli tylko właściciele chromosomów znajdujących się na szkiełku wiedzą o tym i się na to zgadzają.

Wykorzystywanie natomiast cudzych bez zgody i wiedzy zasługuje na potępienie.

# Powyższe tezy popieram moją moralnością mianowicie poniżej:

W kwestii moralnej (jako że prawo bywa nie moralne czasami), również uważam że każdy może zapładniać swoje komórki poza łonem a te które nie zostały "wybrańcami" może pozostawić (jak wiemy na pewną śmierć).

Osobiście (istotne słowo), jak bym już robił coś pod mikroskopem ze swoim nasieniem (aczkolwiek nic mi nie wiadomo o problemach z rozmnażaniem :lol:) , preferował bym bardziej taką metodę żeby wybrać po jednej komórce - żeńskiej i mojej i wtedy działać. Ale nie wiem czy tak się da. Jak tak teraz patrze na to pod kątem swojej osobowości. To jak bym nie mógł naturalnie (forma kalectwa jak by nie było). To chyba bym rozważył inne motywy...

Rozbieżność w tym co chce dla wszystkich i dla siebie jest dlatego ponieważ nie jestem jednym z tych szowinistów którzy narzucają innym swoje schizy na zasadzie "jestem pępkiem świata". Podobnie uważam w sprawach aborcji.. mojego nigdy a inni to niech se decydują.

Dobra ale to taki wstęp był żeby nie pisać niepotrzebnych postów potem tylko od razu poinformować jak uważam.

Na uwagę zasługuje fakt, że w Polskiej debacie publicznej która rozgorała nagle nie rozchodzi się oto czy in vitro morlane tylko czy na in vitro wykładać hajs. Poruszenie moralności tego zagadnienia to dyskusja boczna (aczkolwiek też ciekawa) która jest główną pożywką dla kościoła i innych ludzi których powyżej nazwałem szowinistami.

Kwestia taka: "czy wyłożyć papę na leczenie takich rzeczy z publicznych pieniędzy". Moim zdaniem <werble> NIE.

Zanim wystosuję argumenty popierające moją trzyliterową tezę (czyli argumenty przeciw), rozpatrzę argumenty "za". Otóż:

Kowalski który płaci na służbę zdrowia może powiedzieć "płacę im, to dawać mi pomoc jak potrzebuje, pomoc w zapłodnieniu". Według mnie, pan Kowalski jak najbardziej zasługuje na leczenie bezpłodności. Czyli leczenie niezdolności do rozrodu.

tera moje:

In Vitro jednak takim czymś nie jest! <haha!> (leczeniem bezpłodności). Płodność to zdolność do dokonania aktu stworzenia, niepłodność to nie zdolność do dokonania tego aktu. In Vitro zaś to dokonanie aktu stworzenia. Trudno to zatem nazwać leczeniem.

Mimo iż uważam że człowiek powinien mieć wolność do korzystania z możliwości swojego organizmu do rozmnażania i może się nim nawet bawić, a swoje dzieło zgładzić (za obupólną zgodą).

Nie uważam jakoby dokonanie zapłodnienia za kogoś na szkle. Obejmowało opiekę zdrowotną za którą się płaci (niestety obowiązkowo). Bowiem... zabieg ten, Nie dotyczy osobnika który płacił za opiekę, bezpośredni, jego organizmu. Dotyczy innego osobnika który powstanie (na zlecenie), a ten osobnik jeszcze nic nikomu nie zapłacił (!).

Streszczając jeżeli jest już ten cholerny wspólny wór (z którego zawsze może zabraknąć akurat dla nas) i akceptujemy go (bo musimy). To ten wór obejmuje leczenie (!) a nie jakieś zlecenia, nie dotyczące naszego zdrowia, nie dotyczące naszej płodności. Dotyczące roboty w medycznym warsztacie. <= i tutaj jest sedno!

Jeżeli ten wór już jest - to dajemy kasę tym co płacili i umierają na raka, i cierpią migreny i choroby psychiczne i bezpłodność też, na nią też trzeba dawać.

In Vitro leczeniem bezpłodności nie jest co wykazałem wyżej, to jest obchodzenie leczenia, ścieżka na skróty. Czyli kasa która jest "na leczenie" się nie należy.

Niech se wędruje do zakładu, płaci 500 zł czy 5000 zł (nie wiem nawet dokładnie ile to kosztuje strzelam). I robi sobie tam nawet krzyżówki małpy z człowiekiem (aczkolwiek ZSRR po doświadczeniach w Gruzji wykazały że to niemożliwe).

Awatar użytkownika
Worek
Administrator
Administrator
Posty: 17347
Rejestracja: 17 grudnia 2009, 09:37
Lokalizacja: Tannenberg

Postautor: Worek » 11 maja 2010, 08:05

wuzetka pisze:Nie rozpłacz się :roll: dziecko można sobie adoptować, takie nowo narodzone. A ja znam takie rodziny w ktorych upragnione dziecko wyczekiwane latami, odchowane zmarło bo nie było pieniędzy na leczenie


Dziękuję Ci wuzetka za te mądre słowa. Idź do pierwszej z brzegu kliniki invitro i powiedz to tym ludziom, którzy czekają na wynika każdego zabiegu. Widać, że kompletnie nie rozumiesz problemu a wyrokujesz w nim jakbyś pozżerała wszystkie rozumy. Typowe brednie z PiSowskiego okólnika "Jak prowadzić PiSowską ewangelizację w internecie".

PiStacjowy pisze:Jak ktoś wspomniał jest wiele dzieci czekających na nową rodzinę. Jeśli jesteś katolikiem i wierzysz w Boga i masz z żoną problemy z zajściem w ciążę to znaczy, że Bóg ma jakiś plan wobec Ciebie i twojej małżonki. Może Cię sprawdza i zobaczy co zrobisz? Według mnie pomoże ufność Bogu i modlitwa, a nie jakieś in vitro przez które ZABIJA SIĘ DZIECI! Co powiesz o tych dzieciach, które się morduje w metodzie in vitro? Czy warto mieć dziecko jednocześnie mordując kilka innych?


Nie godzę się na takie stwierdzenie. Jeśli Bóg daje mi szanse na posiadania własnego potomstwa metodą invitro to grzechem moim zdaniem jest nie wykorzystanie tej szansy. Idąc dalej nawet jeśli KK naucza w całej swoje pokracznej mądrości, że jest ona grzechem to biorę go na swoje barki i zrobię wszystko aby moje potomstwo poczęte tą metodą wychować na dobrych polaków i katolików. Poczytaj sobie trochę na czym polega ta metoda i jak sama natura sobie z tym radzi a przy odrobinie dobrej woli zobaczysz, że nie ma w tym nic grzesznego.

PiStacjowy pisze:"Ojcze Nasz, któryś jest w niebie, święć się imię twoje, przyjdź królestwo Twoje, BĄDŹ WOLA TWOJA JAKO W NIEBIE, TAK I NA ZIEMI (...)"


I niech Bóg tych, którzy jego wolę pojmują inaczej jak KK się w życiu wiecznym z nimi rozlicza.

PiStacjowy pisze:Mówi Ci to coś katoliku? Ty jesteś taki katolik z PO, który źle rozumie wolność jaką głosi Tusk. Uważasz, że człowiek może bawić się w Boga, jeśli na tym skorzysta.


Nie jestem z PO to raz. Człowiek bawi się w Boga przeszczepiając nerki, wątroby czy inne serca. Metoda invitro nie jest w moim mniemaniu zabawą w Boga. Jest tylko innym sposobem poczęcia i tyle. Piszesz, że w tej metodzie morduje się dzieci - sama natura je morduje jeśli uzna, że tak właśnie jest w jej interesie. Idąc dalej tokiem myślenia KK ręką natury kieruje Bóg i to Bóg decyduje o tym czy ciąża zostaje w ciele matki czy jest roniona. Lekarz dokonujący zabiegu invitro jest właśnie moim zdaniem przedłużeniem ręki Boga i to dalej Bóg decyduje o tym, które embriony mają szanse na przeżycie.

Miałem to szczęście, że w moim przypadku nie potrzebowałem invitro. Przeżyłem za to utratę dwójki swoich nienarodzonych jeszcze dzieci i jest to ogromny dramat. Bredzenie wuzetki na temat aborcji pomijam milczeniem bo w taki spoób nie chce na ten temat rozmawiać.

Nowonarodzonych dzieci, które mogą być poddane procedurze adopcyjnej jest bardzo mało. Sama procedura jest bardzo skomplikowana i nie wszyscy mogą być "pozytywnie zweryfikowani" w tej procedurze.

Lolek00 - koszt takiego zabiegu to od 8 000 do 20 000 PLN. Zależny od wielu czynników. Moim zdaniem nie powinien być refundowany z budżetu chociaż jestem w 100% przekonany, że w niektórych przypadkach powinien. Ze swojego doświadczenia wiem, że niektórzy lekarze podchodzą zbyt lekko do invitro i stosują tą metodę nawet w przypadkach kiedy nie zachodzi taka konieczność. Niestety część polskich klinik leczenia bezpłodności przejęła model amerykański. Wynikiem tego jest to, że jest to bezwzględny biznes. Całe szczęście jest w Polsce kilkunastu lekarzy, którzy podchodzą do tego co robią profesjonalnie i nie zdzierają z pacjenta ostatniej koszuli. Ale to pacjent powinien być świadomy tego co robi i sam powinien dbać o swój interes.

Awatar użytkownika
PiStacjowy
Radny wojewódzki
Radny wojewódzki
Posty: 293
Rejestracja: 02 maja 2010, 01:08
Lokalizacja: Radymno

Postautor: PiStacjowy » 11 maja 2010, 10:25

wuzetka pisze:To w takim razie lekarz nie mógłby ratować ciężko chorego bo to jest też ingerencja. Bóg chce człowieka powołać do siebie, a lekarz mu nie pozwala i mu ratuje życie :shock:
Tu się z Tobą PiStacjowy nie zgadzam. Jeśli jakaś osoba da życie dzięki metodzie in vitro to
znaczy że jest to zgodne z wolą Boga. Gdyby tego życia miało nie być to by nie było i tyle.
Nie jestem za in vitro ani nie jestem przeciw, tak samo nie jestem za aborcją ani nie jestem przeciw. To samo z karą śmierci. Jeśli popieram Karę Śmierci to ze swojego ludzkiego ograniczonego punktu widzenia. Z wyższej perspektywy to wygląda inaczej.


Tych pojęć nie można porównywać. Ratowanie życia przez lekarza, a mordowanie kilku żywych istot, aby powstała inna istota. Gdyby to miało polegać na tworzeniu jednego zarodka to OK, ale tworzy się kilka, wybiera jeden, a reszta ginie. Worek mówi tutaj, że mamy spojrzeć na to dziecko i na szczęśliwych rodziców. A ja mówię, pomyśl sobie o tym dziecku i tych rodzicach, ale także o 5 innych dzieciach, które zostały zamordowane. To mogłaby być sliczna dziewczynka, śliczny chłopiec, oni już żyli, bo życie zaczyna się od połączenia komórki jajowej i plemnika, no ale dla niektórych tak nie jest.

Worek pisze:Jeśli chcesz się zabić - co ma do tego PO czy PiS? Jeśli chcesz zabić swoje dziecko - PO mówi nie. Przypominam Ci, że obecna ustawa aborcyjna jest przez PO uważana za dobry kompromis. Za jej złagodzeniem jest obecny koalicjant PiS - SLD. Jeśli masz ochotę wziąć ślub z osobą tej samej płci - co mi do tego. To Twoja sprawa gdzie chcesz wkładać swojego kuśtrypa.


Twój katolicyzm polega na czym innym. Jeszcze raz powtarzam. Bóg ustawił pewne prawa, a wolność wg Boga i wolność wg Tuska to dwie zupełnie inne rzeczy.
**************************************************************
LUDZIE! OTWÓRZCIE OCZY! ZAKOŃCZMY TEN CHOCHOLI TANIEC PLATFORMY
**************************************************************

Awatar użytkownika
Worek
Administrator
Administrator
Posty: 17347
Rejestracja: 17 grudnia 2009, 09:37
Lokalizacja: Tannenberg

Postautor: Worek » 11 maja 2010, 10:44

PiStacjowy pisze:Tych pojęć nie można porównywać. Ratowanie życia przez lekarza, a mordowanie kilku żywych istot, aby powstała inna istota. Gdyby to miało polegać na tworzeniu jednego zarodka to OK, ale tworzy się kilka, wybiera jeden, a reszta ginie. Worek mówi tutaj, że mamy spojrzeć na to dziecko i na szczęśliwych rodziców. A ja mówię, pomyśl sobie o tym dziecku i tych rodzicach, ale także o 5 innych dzieciach, które zostały zamordowane. To mogłaby być sliczna dziewczynka, śliczny chłopiec, oni już żyli, bo życie zaczyna się od połączenia komórki jajowej i plemnika, no ale dla niektórych tak nie jest.


Pewnie, że mogła to być śliczna dziewczynka. Chciałem Ci tylko uzmysłowić, że Bóg postępuje dokładnie tak jak lekarz przy invitro. Eliminuje embriony, które nie mają szans na przeżycie.

Worek pisze:Jeśli chcesz się zabić - co ma do tego PO czy PiS? Jeśli chcesz zabić swoje dziecko - PO mówi nie. Przypominam Ci, że obecna ustawa aborcyjna jest przez PO uważana za dobry kompromis. Za jej złagodzeniem jest obecny koalicjant PiS - SLD. Jeśli masz ochotę wziąć ślub z osobą tej samej płci - co mi do tego. To Twoja sprawa gdzie chcesz wkładać swojego kuśtrypa.


PiStacjowy pisze:Twój katolicyzm polega na czym innym. Jeszcze raz powtarzam. Bóg ustawił pewne prawa, a wolność wg Boga i wolność wg Tuska to dwie zupełnie inne rzeczy.


Hmmm, zgadzam się. Bóg ustanowił prawa, które później kościół katolicki pincet razy zmieniał.

Awatar użytkownika
PiStacjowy
Radny wojewódzki
Radny wojewódzki
Posty: 293
Rejestracja: 02 maja 2010, 01:08
Lokalizacja: Radymno

Postautor: PiStacjowy » 11 maja 2010, 10:47

Worek pisze:Pewnie, że mogła to być śliczna dziewczynka. Chciałem Ci tylko uzmysłowić, że Bóg postępuje dokładnie tak jak lekarz przy invitro. Eliminuje embriony, które nie mają szans na przeżycie.


Widzę, że buntujesz się na wolę Boga. Na pewno jesteś katolikiem? Bo to jest zasadnicze pytanie. Bo można dyskutować o in vitro, ale jeśli jesteś zwolennikiem in vitro i uważasz się za katolika to coś tu po prostu nie gra.
**************************************************************

LUDZIE! OTWÓRZCIE OCZY! ZAKOŃCZMY TEN CHOCHOLI TANIEC PLATFORMY

**************************************************************

Awatar użytkownika
Worek
Administrator
Administrator
Posty: 17347
Rejestracja: 17 grudnia 2009, 09:37
Lokalizacja: Tannenberg

Postautor: Worek » 11 maja 2010, 10:51

PiStacjowy pisze:
Worek pisze:Pewnie, że mogła to być śliczna dziewczynka. Chciałem Ci tylko uzmysłowić, że Bóg postępuje dokładnie tak jak lekarz przy invitro. Eliminuje embriony, które nie mają szans na przeżycie.


Widzę, że buntujesz się na wolę Boga. Na pewno jesteś katolikiem? Bo to jest zasadnicze pytanie. Bo można dyskutować o in vitro, ale jeśli jesteś zwolennikiem in vitro i uważasz się za katolika to coś tu po prostu nie gra.


Masz święte prawo tak uważać. Tak jak ja mieć swoje zdanie na ten temat. :)

Awatar użytkownika
PiStacjowy
Radny wojewódzki
Radny wojewódzki
Posty: 293
Rejestracja: 02 maja 2010, 01:08
Lokalizacja: Radymno

Postautor: PiStacjowy » 11 maja 2010, 10:57

Worek pisze:Masz święte prawo tak uważać. Tak jak ja mieć swoje zdanie na ten temat. :)


Tak więc nie wiem co da dyskusja. Jedni mają takie zdanie, a inni inne zdanie na ten temat. To kwestia wiary. Katolik mówi tak a nie inaczej, ale gdyby nie był katolikiem a tylko dobrym człowiekiem to popierałby in vitro, ale tylko wtedy gdy nie byłoby robienia kilku zarodków wybór najlepszego i mordowanie pozostałych.
**************************************************************

LUDZIE! OTWÓRZCIE OCZY! ZAKOŃCZMY TEN CHOCHOLI TANIEC PLATFORMY

**************************************************************

Awatar użytkownika
Worek
Administrator
Administrator
Posty: 17347
Rejestracja: 17 grudnia 2009, 09:37
Lokalizacja: Tannenberg

Postautor: Worek » 11 maja 2010, 11:22

PiStacjowy pisze:
Worek pisze:Masz święte prawo tak uważać. Tak jak ja mieć swoje zdanie na ten temat. :)


Tak więc nie wiem co da dyskusja. Jedni mają takie zdanie, a inni inne zdanie na ten temat. To kwestia wiary. Katolik mówi tak a nie inaczej, ale gdyby nie był katolikiem a tylko dobrym człowiekiem to popierałby in vitro, ale tylko wtedy gdy nie byłoby robienia kilku zarodków wybór najlepszego i mordowanie pozostałych.


Próbowałem Ci wytłumaczyć, że sama natura robi dokładnie to samo. A wiadomo, że jej poczynaniami kieruje ręka Boga. A jeśli mielibyśmy ten sam punkt widzenia na metodę invitro to tej dyskusji wogóle by nie było.

Awatar użytkownika
Nazgul
Moderator
Moderator
Posty: 26618
Rejestracja: 15 stycznia 2006, 15:39
Lokalizacja: Wrocław :)

Postautor: Nazgul » 11 maja 2010, 11:26

Wiesz, zauważyłeś jak łatwo niektórym przychodzi wyrzucanie innych z kościoła?
A po za ty uważam, że trzeba zakazać cyfr arabskich. ;)
"Rząd próbuje przekonać Wysoką Izbę, że konstytucja nie obowiązuje, posługując się sprostytuowanymi prawnikami" JKaczyński 2003 r.

Awatar użytkownika
chomiczos
Marszałek województwa
Marszałek województwa
Posty: 1009
Rejestracja: 23 marca 2010, 19:53
Lokalizacja: Zachodniopomorskie

Postautor: chomiczos » 11 maja 2010, 11:35

Wiesz, zauważyłeś jak łatwo niektórym przychodzi wyrzucanie innych z kościoła?

Ciesz się, że ekskomuniką Ci nie grożą ...

Lolek00
Moderator
Moderator
Posty: 9325
Rejestracja: 26 lipca 2009, 16:14
Lokalizacja: woj. śląskie

Postautor: Lolek00 » 11 maja 2010, 11:36

Osobiście nie widzi mi się jako dobre uśmiercanie tych zalążków człowieczeństwa - jednak odbieranie ludziom możliwości zabiegów in vitro - uniemożliwia części posiadanie własnego potomstwa ogółem. Poza tym jak pisałem wyżej, każdy decyduje co robi ze swoimi komórkami - a że człowiek się rozmnaża to już sprawa arcy naturalna..

Pistacjowy, mam do ciebie pytanie. Gdybyś musiał sobie coś przeszczepić, niezbędne dla twojego życia to byś się zgodził? Wszak Bóg Cię wzywa a ty cudzym narządem bramy raju sobie możesz przymykać -> poszedł byś do Boga czy wolał żyć?

Wiem przy przeszczepie nikogo się nie zabija (zazwyczaj) aczkolwiek tutaj też wchodzisz Bogu w drogę.

Domyślam się że przy "bezofiarnym" tworzeniu, można wchodzić Bogu w drogę, natomiast przy "ofiarnym" (czyli tworzeniu za pomocą niszczenia po trochu) już nie.. a dla mnie przy określonych warunkach tak.

Bo jeżeli ludzie tworzą potomka, i z tych pięciu zarodków jeden ma osiągnąć dorosłą formę, to Ci ludzie mogą decydować o ich życiu, dlatego że to ich zarodki, oni są ich stwórcami nie żaden Bóg. Jeżeli dla życia jednego czterech musi ponieść śmierć to widocznie to jest cena tego jednego życia.

Ale refundować absolutnie nie.
Worek pisze:Lolek00 - koszt takiego zabiegu to od 8 000 do 20 000 PLN.
To dużo, dla niektórych może być to bardzo dużo. Ale to nie zmienia faktu że in vitro to nie leczenie.

A tak w ogóle to uważam że najwięcej do powiedzenia mają osoby które mają już dzieci (chociażby z punktu widzenia dojrzałości) - ja ich nie posiadam, co nie znaczy że zdania nie mam. Ale ogółem to oni wiedzą do końca o czym cały czas mowa.

Awatar użytkownika
Worek
Administrator
Administrator
Posty: 17347
Rejestracja: 17 grudnia 2009, 09:37
Lokalizacja: Tannenberg

Postautor: Worek » 11 maja 2010, 11:49

Lolek00 pisze:A tak w ogóle to uważam że najwięcej do powiedzenia mają osoby które mają już dzieci (chociażby z punktu widzenia dojrzałości) - ja ich nie posiadam, co nie znaczy że zdania nie mam.


Szczerzę życzę Ci abyś żadnych problemów ze spłodzeniem swoich potomków nie miał. Niestety dla obecnych czasów ludzie coraz później decydują się na posiadanie dzieci. Im dłużej się czeka tym większe jest prawdopodobieństwo ewentualnych problemów.
Możesz mi wierzyć, że miałbyś ochotę kopnąć w twarz taką mądrale jak PiStacjowy czy wuzetkę za pierniczenie o woli Boga czy jak nie możesz to se weź i adoptuj skoro możesz mieć poprzez invitro.
"Poskrobcie z wierzchu konserwatystę a znajdziecie kogoś, kto przedkłada przeszłość nad jakąkolwiek przyszłość." - Frank Herbert

Awatar użytkownika
Waga
Minister
Minister
Posty: 3455
Rejestracja: 27 października 2009, 15:45
Lokalizacja: Łódź

Postautor: Waga » 11 maja 2010, 12:07

Nie mam właściwie pojęcia o In Vitro, co i jak się robi, co i kiedy się tam zabija, więc w tym aspekcie się nie wypowiadam. W kwestii refundacji przez państwo temat uważam za przedwczesny o jakieś 15 - 20 lat. Jesteśmy zbyt biedni, nakłady na służbę zdrowia są żenująco niskie na tle innych krajów Europy i mam tu na myśli biedniejszych sąsiadów a nie bogate Niemcy czy Francję. Kiedyś jak będzie dobrobyt i będzie kasa to państwo jako instytucja świecka może podjąć się zadania refundacji takich zabiegów nawet wbrew kościołowi bo nie jesteśmy państwem wyznaniowym tylko świeckim. Ale nie dziś.
Kwestię moralną pozostawiam zainteresowanym. Jeżeli bezpłodność dotyka ateistę nie widzę problemu, jeśli dotyka kogoś, kto uważa się za katolika powinien rozpatrzyć swoją decyzję w funkcji nauki społecznej kościoła i dokonać wyboru na ile jest w stanie unieść swój grzech. W zasadzie sprawa osobista z która po prostu trzeba się zmierzyć. Kościół wydając negatywną opinie o In Vitro (coś obiło mi się o uszy, że nie każdą metodę tego zabiegu potępia) kieruje się swoimi dogmatami, poza tym Kościół jak żadna inna instytucja świecka kieruje się również wobec grzeszników wyrozumiałością i wybaczeniem. W sumie osoby parające się z problemem bezpłodności nie są to osoby jakoś szczególnie dotknięte nieszczęściem przez los, nie przesadzajmy. Dzieci niechcianych już zrobionych przez rozmaitych niepoważnych idiotów mamy na pęczki, więc jest skąd wziąć dzieciaka i go przytulić i pokochać i można nawet za to niezłą kasę od państwa wyciągnąć. Na dziś temat odpłatności państwa za In Vitro uważam za całkowicie martwy.
"Nie ma takiego okrucieństwa ani takiej niegodziwości, której nie popełniłby skądinąd łagodny i liberalny rząd, kiedy zabraknie mu pieniędzy." Alexis de Tocqueville

Lolek00
Moderator
Moderator
Posty: 9325
Rejestracja: 26 lipca 2009, 16:14
Lokalizacja: woj. śląskie

Postautor: Lolek00 » 11 maja 2010, 12:17

Waga pisze:Jeżeli bezpłodność dotyka ateistę nie widzę problemu
Waga pisze:W zasadzie sprawa osobista z która po prostu trzeba się zmierzyć

To dotyczy światopoglądu, jedni mają wewnętrzną wykładnie moralną inni mają KK i on kreuje ich poglądy.

To że KK mówi nie, to nie znaczy że ludzie nie związani z KK muszą mówić tak.


Wróć do „Ideologie i subkultury”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość