PiSkorz pisze:W PiS-ie trafiają się ludzie o niejasnej przeszłości ale są to wyjątki . Natomiast w tzw. opozycji totalnej jest to regułą . Nie bez powodu Platforma , Nowoczesna , Kodziarze i PSL z taką zawziętością bronią ubeckich emerytur .


Poproszę o 10 przykładów. Nie powinieneś mieć z tym problemów skoro to reguła.

Legalizacja lekkich narkotyków

Wszelkie nurty, wizje, poglądy - wszystko co wiąże się ze światopoglądem. Twój sposób na życie - głębsze rozmowy !!!

Moderatorzy: Lolek00, Bilu1939, Marchewa, Worek, Moderator, Administrator, Super Moderator

Awatar użytkownika
Ambioryks
Poseł
Poseł
Posty: 1997
Rejestracja: 17 lipca 2007, 15:09
Lokalizacja: Bydgoszcz

Re: Legalizacja lekkich narkotyków

Postautor: Ambioryks » 31 grudnia 2016, 16:57

Niedawno stan Massachusetts zalegalizował marihuanę.

Ciekawe, kiedy w ślad pójdą kolejne stany i państwa. I kiedy któryś ze stanów USA lub krajów zdecyduje się zalegalizować psychodeliki. LSD jest częściowo legalne w Czechach od 2010.

Ogólnie to nielegalność konopi i psychodelików przy jednoczesnej legalności etanolu i nikotyny to totalna hipokryzja. Etanol i nikotyna są toksyczne, wyniszczają organizm i uzależniają, czyli o wiele bardziej szkodliwe od psychodelików, które ani nie uzależniają, ani nie wyniszczają organizmu, ani nie są toksyczne. Konopie mają jakieś tam szkodliwe działanie i pewien potencjał uzależniający, ale i tak są mniej szkodliwe od papierosów i alkoholu.

Szałwia wieszcza, ayahuasca, LSD, pejotl i psylocybina mają wręcz dobroczynne działanie - pomagają w walce z uzależnieniami i umożliwiają użytkownikowi wniknąć w głąb swojej podświadomości i usunąć traumę, a czasem także przeżycie mistycznych doznań porównywalnych do nirwany i zjednoczenia z całym Wszechświatem. Czyli nie mają żadnych złych skutków - wręcz przeciwnie. Są przydatne w psychiatrii.

Alkohol wyniszcza wątrobę i niszczy połączenia nerwowe, a palenie powoduje raka i impotencję i wpływa negatywnie na płodność (u mężczyzn), a jednak te świństwa są legalne i dostępne praktycznie w każdym sklepie spożywczym (poza krajami mocno islamskimi) - chyba tylko dlatego, że są znane praktycznie na całym świecie od tysięcy lat, więc wyegzekwowanie ich zakazu jest "niemożliwe". Natomiast nieszkodliwe i pomocne w medycynie środki pochodzenia naturalnego lub półsyntetycznego są nielegalne - być może po części dlatego, że były używane przez szamanów, czyli przedstawicieli kultur innych niż europejska, żydowska czy arabska. Czyli motywem zakazu jest kulturowa ksenofobia.

Jeszcze pod koniec XIX wieku "narkotykami" nazywano wyłącznie odurzające opioidy. Na początku XX wieku definicję tę rozciągnięto na stymulanty - kokainę, amfetaminę itp. (ale nie na tytoń). A jeszcze później, bo w latach 60. XX wieku, tą definicją objęto psychodeliki.

MDMA, zaliczane do empatogenów, też jest pomocne w psychoterapii.

Zresztą definicja "narkotyku" nie jest ostra ani jednoznaczna. Dla jednych narkotyk to substancja psychoaktywna, która jest nielegalna. Dla innych narkotyk to substancja psychoaktywna, która uzależnia i jest nielegalna. Dla innych narkotyk to substancja psychoaktywna, która uzależnia, wyniszcza organizm i jest nielegalna. Dla innych narkotyk to substancja psychoaktywna, która uzależnia i jest mocno szkodliwa dla organizmu, niezależnie od jej statusu prawnego. Dla innych narkotyk to substancja psychoaktywna, która uzależnia, niezależnie od innych aspektów.

Czyli według jednych definicji, psychodeliki nie są narkotykami i nie powinny być traktowane jako narkotyki. Natomiast etanol i tytoń - jak najbardziej.
Jest to zresztą zgodne z tym, że termin "narkomania" dotyczy uzależnień od narkotyków jako problemu społecznego. Spożywanie psychodelików (LSD, szałwii wieszczej, ayahuaski czy pejotlu) nie prowadzi do uzależnienia, więc nie ma nic wspólnego z narkomanią. Zatem: dlaczego miano by zaliczać je do narkotyków?

Większość ludzi raczej zgodzi się z tym, że problemem nie są narkotyki, tylko narkomania. Podobnie jak problemem jest alkoholizm i nikotynizm.

Mnóstwo razy zdarzało się, że pijak pod wpływem alkoholu pobił żonę, dziecko lub kogoś innego, i że alkoholizm rodzica/rodziców doprowadził do rozpadu rodziny - natomiast nie są znane przypadki, żeby ktoś kogoś pobił pod wpływem marihuany czy psychodelików, albo żeby bycie na tripie przez kogoś doprowadziło do rozpadu rodziny.

Tak samo od palenia papierosów (również biernego) każdego roku umierają setki tysięcy ludzi. A marihuana jeszcze nikogo nie zabiła.

Także moim zdaniem władze powinny skończyć z hipokryzją i być konsekwentne: jeśli etanol i tytoń są w pełni legalne i dostępne w każdym spożywczaku, to szałwia wieszcza, wyciąg z pejotlu, ayahuasca i LSD tym bardziej powinny być. Chociaż: ostatecznie mogłyby być dostępne w aptekach jako leki wydawane na receptę. Gdyby tak było, to też uznałbym to za dobre rozwiązanie. Podobnie, MDMA mogłoby być wydawane na receptę.

Odnośnie tzw. twardych dragów jak hera, koka i meta, to moim zdaniem obrót nimi powinien pozostać nielegalny (szczególnie surowo powinno karać się za sprzedawanie ich nieletnim), ale posiadanie na własny użytek nie powinno być karalne. Nie ma sensu karać ćpuna - on tak naprawdę już sam się ukarał, popadając w narkomanię.

Awatar użytkownika
Nazgul
Moderator
Moderator
Posty: 26577
Rejestracja: 15 stycznia 2006, 15:39
Lokalizacja: Wrocław :)

Re: Legalizacja lekkich narkotyków

Postautor: Nazgul » 31 grudnia 2016, 17:25

patrząc po moich kumplach "nieszkodliwość" i "nieuzależnialność" marihuany to bujda na kółkach.

a skoro nie da się zakazać jednej trucizny to nie jest powód dopuszczać innej.
A po za ty uważam, że trzeba zakazać cyfr arabskich. ;)
"Rząd próbuje przekonać Wysoką Izbę, że konstytucja nie obowiązuje, posługując się sprostytuowanymi prawnikami" JKaczyński 2003 r.

Awatar użytkownika
Adi
Premier
Premier
Posty: 8856
Rejestracja: 03 sierpnia 2012, 16:43
Lokalizacja: Wrocław

Re: Legalizacja lekkich narkotyków

Postautor: Adi » 31 grudnia 2016, 18:04

Tylko jaki efekt ma dać to "niedopuszczanie" w kraju w którym każdy sobie może kupić legalnie nasionka a zakup gotowej marihuany nie jest żadnym problemem chyba dla nikogo?

Już abstrahuję od tego jak można karać kogoś bo sobie wybrał zdrowszą używkę od alkoholu i od tego dlaczego społeczeństwo ma płacić 2400/mies za pobyt w więzieniu takiej osoby która nic nikomu nie zrobiła.

Czyste socjalistyczne kretyństwo ale przynajmniej na handlu aparat nie zarabia, zresztą po dodaniu akcyz nikt by legalnie nie kupował.

Awatar użytkownika
Nazgul
Moderator
Moderator
Posty: 26577
Rejestracja: 15 stycznia 2006, 15:39
Lokalizacja: Wrocław :)

Re: Legalizacja lekkich narkotyków

Postautor: Nazgul » 31 grudnia 2016, 18:34

ograniczenie patologi. a musi być bardzo skuteczne?
A po za ty uważam, że trzeba zakazać cyfr arabskich. ;)
"Rząd próbuje przekonać Wysoką Izbę, że konstytucja nie obowiązuje, posługując się sprostytuowanymi prawnikami" JKaczyński 2003 r.

Awatar użytkownika
Ambioryks
Poseł
Poseł
Posty: 1997
Rejestracja: 17 lipca 2007, 15:09
Lokalizacja: Bydgoszcz

Re: Legalizacja lekkich narkotyków

Postautor: Ambioryks » 31 grudnia 2016, 19:07

Nazgul pisze:patrząc po moich kumplach "nieszkodliwość" i "nieuzależnialność" marihuany to bujda na kółkach.

Oni palili marihuanę na pewno bez żadnych dodatków ani nie brali czegoś mocniejszego?

Korzystając z tego, że nad nielegalnym biznesem nie ma żadnej kontroli i że nie ma w nim prawdziwej konkurencji, dilerzy nieraz zanieczyszczają susz z konopi jakimiś chemicznymi świństwami, różnymi "poprawiaczami". Bo przecież nikt im nie przyjdzie z reklamacją i nie okaże paragonu - taki klient, gdyby chciał zgłosić do sądu sprawę o oszustwo, musiałby sam przyznać się do kupowania konopi na czarnym rynku. Jak coś jest nielegalne, to nie da się tego kontrolować.

Jakby marihuana była legalna, to producenci i dystrybutorzy musieliby dbać o jej jakość i czystość, żeby nie stracić klientów.

Tak samo z każdym innym towarem.
Nazgul pisze:skoro nie da się zakazać jednej trucizny to nie jest powód dopuszczać innej.

A jaki sens ma zakazywanie marihuany, skoro jej używanie przynosi o wiele mniej złe skutki niż używanie etanolu i tytoniu? Zresztą: nielegalność konopi to wymysł XX wieku, a w Polsce wprowadzony dopiero w połowie lat 80. Wcześniej nie było żadnego oficjalnego zakazu dot. marihuany. A dopiero w 2001 zakazano również posiadania marihuany na własny użytek.

Gdy nie dopuszcza się do obrotu jednego rodzaju substancji psychoaktywnych, to przez to bardziej ryzykuje się, że ludzie będą chętniej sięgali po inne nielegalne substancje, które są za to o wiele groźniejsze, jak hera, dezomorfina i crack.

Awatar użytkownika
Adi
Premier
Premier
Posty: 8856
Rejestracja: 03 sierpnia 2012, 16:43
Lokalizacja: Wrocław

Re: Legalizacja lekkich narkotyków

Postautor: Adi » 31 grudnia 2016, 19:15

Nazgul pisze:ograniczenie patologi. a musi być bardzo skuteczne?


A jest w ogóle skuteczne?

Dwa, więcej palaczy marihuany może równie dobrze powodować mniej alkoholików, czyli ograniczenie patologii.

Awatar użytkownika
Nazgul
Moderator
Moderator
Posty: 26577
Rejestracja: 15 stycznia 2006, 15:39
Lokalizacja: Wrocław :)

Re: Legalizacja lekkich narkotyków

Postautor: Nazgul » 01 stycznia 2017, 00:49

10 latki pod płotem jeszcze nie twierdzą, że tylko 3 w tygodniu tak jak z fajkami. Więc wystarczy.
A po za ty uważam, że trzeba zakazać cyfr arabskich. ;)
"Rząd próbuje przekonać Wysoką Izbę, że konstytucja nie obowiązuje, posługując się sprostytuowanymi prawnikami" JKaczyński 2003 r.

Awatar użytkownika
Adi
Premier
Premier
Posty: 8856
Rejestracja: 03 sierpnia 2012, 16:43
Lokalizacja: Wrocław

Re: Legalizacja lekkich narkotyków

Postautor: Adi » 01 stycznia 2017, 11:27


Awatar użytkownika
Worek
Administrator
Administrator
Posty: 17321
Rejestracja: 17 grudnia 2009, 09:37
Lokalizacja: Tannenberg

Re: Legalizacja lekkich narkotyków

Postautor: Worek » 01 stycznia 2017, 11:43

A to argument za czym?
"Poskrobcie z wierzchu konserwatystę a znajdziecie kogoś, kto przedkłada przeszłość nad jakąkolwiek przyszłość." - Frank Herbert

Awatar użytkownika
Adi
Premier
Premier
Posty: 8856
Rejestracja: 03 sierpnia 2012, 16:43
Lokalizacja: Wrocław

Re: Legalizacja lekkich narkotyków

Postautor: Adi » 01 stycznia 2017, 11:53

Za absurdalnością nazgulowych "argumentów".

Bagin90
Starosta
Starosta
Posty: 743
Rejestracja: 17 stycznia 2014, 17:06
Lokalizacja: Unia Europejska

Re: Legalizacja lekkich narkotyków

Postautor: Bagin90 » 01 stycznia 2017, 13:33

Obie strony maja racje. Walka z marihuana/lekkimi narkotykami to walka z wiatrakami. Lepiej zeby dystrybucja zajmowaly sie legalny biznes - na ktorym mozna wymusic okreslona normy jakosciowe - anizeli nielegalny. Z drugiej strony latwo dostepna marihuana moze oznaczac - moze, nie wiem, nie czytalem zadnych badan na ten temat - wieksze spozycie wsrod spoleczenstwa (szczegolnie mlodych gnojkow ktorzy lubia w ten sposob pokazac ze sa "dorosli"). To oznacza wiecej uzaleznien, a to niesie za soba okreslone koszty spoleczne. Jesli jestem za legalizacja, to tylko ze wzgledu na spojnosc. Jesli panuje konsensus ze alkohol czy pornografia powinny byc legalne (i papierosy, i hazard, itd.) - a przeciesz od tego tez mozna sie uzaleznic - to nie widze powodu zeby robic z marihuany kozla ofiarnego.
Bojkot Nazgula - z tym panem nie rozmawiam, nie zwracam uwagi na jego posty, traktuje jak powietrze. Dopoki nie wyjasni sprawy z edytowanym po czasie postem.

Awatar użytkownika
Marchewa
Administrator
Administrator
Posty: 12231
Rejestracja: 14 września 2004, 13:11
Lokalizacja: Toruń
Płeć: Mężczyzna
Kontaktowanie:

Re: Legalizacja lekkich narkotyków

Postautor: Marchewa » 01 stycznia 2017, 14:17

A granicę stawiasz gdzie? USA mają gigantyczny problem z uzależnieniami od dostępnych na receptę ale powszechnie używanych opiatów (np. Oxycodon). Więc opiaty też? Kokaina? Amfetamina i pochodne?
Spory polityczne trwają najdłużej gdy obie strony nie maja racji.
Gonzalez Suarez

Bagin90
Starosta
Starosta
Posty: 743
Rejestracja: 17 stycznia 2014, 17:06
Lokalizacja: Unia Europejska

Re: Legalizacja lekkich narkotyków

Postautor: Bagin90 » 01 stycznia 2017, 14:36

A granicę stawiasz gdzie?

Dobre pytanie na ktore do konca nie jestem w stanie odpowiedziec. Mysle ze substancje silnie szkodliwe dla zdrowia, lub szybko uzalezniajace powinny byc granica. To znaczy jesli mowimy o uzywce ktora jest dla zdrowia jednak duzo szkodliwsza od np. alkoholu, albo duzo szybciej uzalezniajaca, to jej wolnorynkowa dystrybucja powinna byc przez panstwo raczej zakazana. Oczywiscie zdaje sobie sprawe ze takie postawienie sprawy nasuwa wiecej watpliwosci anizeli odpowiedzi.
Bojkot Nazgula - z tym panem nie rozmawiam, nie zwracam uwagi na jego posty, traktuje jak powietrze. Dopoki nie wyjasni sprawy z edytowanym po czasie postem.

Awatar użytkownika
mateuszjkl
Minister
Minister
Posty: 3990
Rejestracja: 01 listopada 2012, 20:05
Lokalizacja: Z daleka

Re: Legalizacja lekkich narkotyków

Postautor: mateuszjkl » 02 stycznia 2017, 23:34

Nazgul pisze:patrząc po moich kumplach "nieszkodliwość" i "nieuzależnialność" marihuany to bujda na kółkach.


Od wszystkiego można się uzależnić lecz szansa na to jest minimalna. Odstawienie środka nie zostawia prawie żadnych skutków ubocznych, chyba że jaralibyśmy codziennie przez kilka lat, ale to już uzależnienie na własne życzenie. Papierosy też nie zostawiają jako tako skutków ubocznych po odstawieniu ale ich palenie niestety powoduje chwilową przyjemność, przyjemnie drażniąc przełyk i płuca, a marihuana działa przez kilka godzin w taki sposób że człowiek nie ma czasu by przyjmować jej cały czas - zupełnie jak z alkoholem, z tym że ten zaś generuje kaca i wystarczy chwila nieodpowiedzialności jak ciąg alkoholowy by stać się alkoholikiem. 2-3 ciągi kilkudniowe wystarczają. Poza tym że generuje kaca to w dodatku przyjęcie następnej dawki na nim daje nieporównywalnie lepszą jazdę niż za pierwszym.

Awatar użytkownika
Ambioryks
Poseł
Poseł
Posty: 1997
Rejestracja: 17 lipca 2007, 15:09
Lokalizacja: Bydgoszcz

Re: Legalizacja lekkich narkotyków

Postautor: Ambioryks » 13 lutego 2017, 18:51

Z konopi można robić bardzo dobry papier, lepszy od drzewnego.
Od palenia samej marihuany, ani tym bardziej od jedzenia rzeczy zawierających liście konopi, jeszcze nikt nie umarł. Od nadużywania alkoholu i papierosów umarły miliony ludzi i na pewno będą umierać nadal. A mimo to papierosy i alkohol są w pełni legalne i szeroko dostępne, a konopie nie.
Podobnie paracetamol jest składnikiem prawie wszystkich środków przeciwbólowych dostępnych w aptekach, chociaż jego przedawkowanie grozi śmiercią, i wiele osób już zmarło właśnie od tego - jednak przypadki takich śmierci zwykle nie są podawane w mediach.
Xanax i wiele legalnych leków psychotropowych uzależnia.
Psychodeliki, które w większości krajów są nielegalne, nie uzależniają.
MDMA, które jest pomocne w psychoterapii i sprawia, że ten kto je zażył, ma ochotę zaprzyjaźniać się ze wszystkimi, też jest nielegalne - zostało wyklęte i sprowadzone do roli "dyskotekowego narkotyku".

Niedawno czytałem wywiad-rzekę z prof. Jerzym Vetulanim, zatytułowany "A w konopiach strach". Polecam. Jest tam sporo informacji na temat działania poszczególnych środków psychoaktywnych.
I wychodzi na to, że Doda w sumie miała rację, gdy stwierdziła, że autorzy Biblii byli napruci winem i palący jakieś zioła.
Wizje Żydów w Księdze Wyjścia pasują do opisów wizji ludzi, którzy najedli się ruty stepowej i jakichś roślin zawierających dimetylotryptaminę - widok światła i ognia, postaci bez twarzy, wrażenie kontaktu z bóstwem lub inną istotą nadprzyrodzoną. I są poszlaki wskazujące na to, że manna z nieba to tak naprawdę grzyby psylocybinowe.

MDMA, LSD, ibogaina, wyciąg z szałwii wieszczej, susz powoju hawajskiego, susz roślin banisteriopsis caapi, psychotria viridis, diplopterys cabrerana i turbina corymbosa, spokojnie mogłyby być dostępne w aptekach na receptę. Są w zasadzie niegroźne, jeśli nie łączy się ich z alkoholem ani napojami zawierającymi kofeinę ani z innymi psychotropami, i jeśli nie przesadza się z przyjmowanymi dawkami.
Marchewa pisze:Więc opiaty też? Kokaina? Amfetamina i pochodne?

Skoro morfina jest podawana w szpitalach pacjentom cierpiącym na przewlekłe bóle nowotworowe, to dlaczego pozostałe opiaty miałyby być zakazane?
Co do kokainy, to moim zdaniem handel białym proszkiem raczej powinien nadal być zakazany, jednak handel liśćmi krasnodrzewu pospolitego powinien być legalny. A posiadanie kokainy na własny użytek nie powinno być zabronione.


Wróć do „Ideologie i subkultury”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość