PiSkorz pisze:W PiS-ie trafiają się ludzie o niejasnej przeszłości ale są to wyjątki . Natomiast w tzw. opozycji totalnej jest to regułą . Nie bez powodu Platforma , Nowoczesna , Kodziarze i PSL z taką zawziętością bronią ubeckich emerytur .


Poproszę o 10 przykładów. Nie powinieneś mieć z tym problemów skoro to reguła.

PRAWYBORY PREZYDENCKIE - POLITYKA.ORG.PL

Wszelkie tematy, które zostały zamknięte lub "straciły" ważność. Czasami warto zobaczyć, co się u nas działo...

Moderatorzy: Lolek00, Bilu1939, Marchewa, Worek, Moderator, Administrator, Super Moderator

Na kogo oddasz swój głos ?

Henryka Bochniarz
1
2%
Marek Borowski
0
Brak głosów
Leszek Bubel
0
Brak głosów
Włodzimierz Cimoszewicz
23
43%
Maciej Giertych
2
4%
Liwiusz Illiasz
0
Brak głosów
Lech Kaczyński
6
11%
Jarosław Kalinowski
0
Brak głosów
Andrzej Lepper
1
2%
Zbigniew Religa
1
2%
Zbigniew Roliński
0
Brak głosów
Donald Tusk
10
19%
Stanisław Tymiński
1
2%
Inny kandydat
4
7%
Janusz Korwin-Mikke
5
9%
 
Liczba głosów: 54

wrem
Senator
Senator
Posty: 2586
Rejestracja: 11 listopada 2004, 21:30

Postautor: wrem » 15 sierpnia 2005, 14:13

jasne maxio :)) laska przez 8 h non stop daje d.. i jeszcze studiuje.. no i oczywiscie "niedyspozycji" nie miewa :D

(no i jeszcze podatki i zus pominales.. no w koncu kazdy sznaujacy sie "biznesmem" bierze fatkurke zeby Vat odliczyc i wrzuc w koszty ;) ...

a co do cen.. przejdz sie .. zadzwnon.. etc..

Awatar użytkownika
RussionFan
Marszałek województwa
Marszałek województwa
Posty: 1181
Rejestracja: 22 października 2004, 20:15
Lokalizacja: z Czwartego Wymiaru

Postautor: RussionFan » 15 sierpnia 2005, 16:12

zuikaku:
religia to bzdura, maszynka do robienia pieniedzy . Jest to duchowa gorzałka dla ludu .

I ten twój tekst jest właśnie największą bzdurą jaką przeczytałem na tym forum. To lewica promująca samowolę i hedonizm bez zasad to jest właśnie opium dla mas.

Bardzo ciekawe - lewicowcy mają fobię nie tylko do katolicyzmu, ale w ogóle do religii, przy czym są skłonni zdecydowanie bronić satanizmu jak pokazała dyskusja na jednym z wątków tego forum. Wielce znamienne. U czerwonych wszystko jest na opak. Im dłużej jestem na tym forum, tym bardziej przekonuję się, że lewica jest czymś destrukcyjnym.


Oczywiście Kosai ma racje. Nie rozumiem jak znając niechlubną historie większości religii, wiedząc w jak wielu sprawach się one myliły (np. kreacjonizm, układ geocentryczny), wiedząc, że istnieją lub istaniły tysiące różnych religii można twierdzić, że któraś z nich jest prawdziwa.
Nie jestem zwolennikiem żadnej z konwencjonalnych religii, nie tylko chrześcijaństwa. Z satanizmem sprawa jest jednak trochę inna. Satanizm nie twierdzi, że jedyną drogą do zbawienia jest bycie satanistą, nie tworzy bajek o nadprzyrodzonych bytach i nie podaje ich jako prawdę, satanizm nie próbuje narzucać swoich zasad niesatanistom, satanizm nie promuje sprzecznych z naturą zachowań, takich jak wstrzemięźliwość seksualna, satanizm nie kłamie i nie uprawia hipokryzji.

Tym bardziej, że co poniektórzy socjałkowie raczej kiepsko przekonują. Jak napisał XXviX:

Czy Ty szczegółowo odpowiadasz na każdy post, z którym się nie zgadzasz?
Prawdopodobnie XXviX uznał, że to co piszesz jest tak idiotyczne, że nie warto w ogóle z tym dyskutować, nie sądze, żeby jego problemem był brak argumentów.

Naród polski nie jest wcale "uduchowiony". Jego mentalność ukształtował komunizm oraz libertynizm jaki teraz panuje. I dlatego przestępczość wzrasta. Tym bardziej że system karania i izolowania kryminalistów jest sparaliżowany przez tolerantów i lewicowych prawodawców, którzy nawet starają się ograniczać prawo obywatela do samoobrony.

Naród polski jest najbardziej religijnym narodem w Europie. Oczywiście nijak ma się to do moralności, bo religia tworzy jedynie powierzchowną moralność i zawsze towarzyszy jej hipokryzja. Wystarcy wspomnieć o księżąch, wśród ktorych pedofili jest więcej niż w jakiejkolwiek innej grupie zawodowej.

Oczywiście cały Twój tekst o zepsuciu moralnym i jego powiązanim z ateizującą lewica opisuje obraz, który istnieje tylko w Twoim umyśle. Odsetek ateistów i agnostyków określa się Stanach Zjednoczonych na 3-9%.
Ciekawi mnie czy wiesz ilu jest ich w U.S. National Academy of Science, a ilu np. wśrod amerykańskich wieźniów?

zuikaku
Wicepremier
Wicepremier
Posty: 7216
Rejestracja: 24 czerwca 2005, 18:09
Lokalizacja: Wrocław

Postautor: zuikaku » 16 sierpnia 2005, 01:52

RussionFan -> Czy ja twierdzę, że jakaś religia jest prawdziwa? Pisałem tylko, że religie są najlepszymi nośnikami etyki. Bez względu na to, że kapłani często mogą zachowywać się niegodnie.

Sprzeciw wobec religii wynikający ze złego postępowania kapłanów przypomina mi domaganie się likwidacji szpitali za to, że personel medyczny jest niedoszkolony i wymaga większej dyscypliny.

Satanizm to nie jest w ogóle żadne wyznanie, tylko antyreligia i pochwała maksymalnego nihilizmu, egoizmu i hedonizmu, dlatego nie musi on opowiadać o bóstwach i zbawieniu. Dziwi mnie twierdzenie, że satanizm nie kłamie: on cały jest kłamstwem i hipokryzją.

Niezdrową skorupą religii może być pusta obrzędowość, a nie "powierzchowna moralność". Ta druga jest objawem kryzysu, a nie istotą wyznania. Rodzi się wówczas, gdy ludzie odchodzą od wiary, oddając się co najwyżej obrzędowości.

Odsetek ateistów i agnostyków określa się Stanach Zjednoczonych na 3-9%.Ciekawi mnie czy wiesz ilu jest ich w U.S. National Academy of Science, a ilu np. wśrod amerykańskich wieźniów?

Właśnie - spory odsetek ateistów i agnostyków wsród elit daje efkt zwiększania się ilości ludzi, których należy więzić za ich czyny kryminalne. Odejście od religii - któremu torują drogę bezwyznaniowe elity - owocuje deprawacją licznych rzesz, ponieważ owych religii nic teraz nie zastępuje.

Awatar użytkownika
RussionFan
Marszałek województwa
Marszałek województwa
Posty: 1181
Rejestracja: 22 października 2004, 20:15
Lokalizacja: z Czwartego Wymiaru

Postautor: RussionFan » 16 sierpnia 2005, 03:18

RussionFan -> Czy ja twierdzę, że jakaś religia jest prawdziwa? Pisałem tylko, że religie są najlepszymi nośnikami etyki. Bez względu na to, że kapłani często mogą zachowywać się niegodnie.

Haha, a przypuszczałem, że rzucisz jakąś wiąznakę, że Kościół Rzymski jest jedynym prawdziwym, a ludzie tacy jak ja nigdy nie poznają prawdy. Ale ok.
Pozwolisz, że spytam w takim razie jak określasz swoja religijność? Nie chodzi mi o to, co popierasz (domyślam się, że katolicyzm), ale jak uważasz, że jest naprawdę.

Sprzeciw wobec religii wynikający ze złego postępowania kapłanów przypomina mi domaganie się likwidacji szpitali za to, że personel medyczny jest niedoszkolony i wymaga większej dyscypliny.

Uważam, że porównanie jest nietrafione, dlatego nie będe wnikać, żeby nie rozmywać dyskusji.
Twierdzisz, że dzięki religii ludzie są bardziej moralni. Okazuje się jednak, że grupa, która powinna być(jest?) najbardziej religijna grupa zawodowa (kapłani) wcale nie wykazuje się szczególną moralnościa, a wręcz przeciwnie okazuje się być bardziej niemoralna niż inne grupy (oczywiście można o tym dyskutować). Zwracam także uwagę, że nie wszyscy księża molestwowali, ale struktura Kościoła (czytaj przełożeni pedofila) niemal zawsze starała się zatuszować sprawę, a standardową reakcją na podejżenia było przenoszenie księży do innych placówek. Ba, sam wielki Ratzineger napisał list (adresowany do wszystkich biskupów), aby taić informacje o księżach pedofiliach pod groźbą bodajże ekskomuniki.

Satanizm to nie jest w ogóle żadne wyznanie, tylko antyreligia i pochwała maksymalnego nihilizmu, egoizmu i hedonizmu, dlatego nie musi on opowiadać o bóstwach i zbawieniu. Dziwi mnie twierdzenie, że satanizm nie kłamie: on cały jest kłamstwem i hipokryzją.

Z tego co wiem, to się jako religia zarejestrowali. Wybacz, ale nie widze związku pomiędzy powoływaniem się na byty nadprzyrodzone, a głoszonymi poglądami. Nnikt tych bytów nie widział, więc można równie dobrze twierdzić, ze one chcą aby ludzie byli altrusitami, jak i egoistami.
W którym miejscu satanizm kłamie? Jak w ogóle można oskarżać o hipokryzje coś co za najwyższą wartość stawia sobie egoizm?

Niezdrową skorupą religii może być pusta obrzędowość, a nie "powierzchowna moralność". Ta druga jest objawem kryzysu, a nie istotą wyznania. Rodzi się wówczas, gdy ludzie odchodzą od wiary, oddając się co najwyżej obrzędowości.

O ile wiem, to ta moralność zawsze była powierzchowna (wystarczy troche poczytać o historii kościoła, skandali nie brakowało i często dotyczyły one najwyższych władz w kościole). A jeżeli przyznajesz, że religie wytwarzają jedynie powierzchowną moralność to potwierdzasz moją teze, że religia wcale nie wpływa pozytywnie na moralność ludzi.

Cytat:
RussionFan pisze:Odsetek ateistów i agnostyków określa się Stanach Zjednoczonych na 3-9%.Ciekawi mnie czy wiesz ilu jest ich w U.S. National Academy of Science, a ilu np. wśrod amerykańskich wieźniów?


Właśnie - spory odsetek ateistów i agnostyków wsród elit daje efkt zwiększania się ilości ludzi, których należy więzić za ich czyny kryminalne. Odejście od religii - któremu torują drogę bezwyznaniowe elity - owocuje deprawacją licznych rzesz, ponieważ owych religii nic teraz nie zastępuje.

Nie jest to odpowiedź na moje pytanie. Wywód dziwny i nie ukrywam, że go kompletnie nie rozumiem. Ludzi należy więzić za to, że elity są zlaicyzowane? O to Ci chodzi?

Awatar użytkownika
mg
Poseł
Poseł
Posty: 1897
Rejestracja: 24 września 2004, 00:17
Lokalizacja: Ostrów Wielkopolski

Postautor: mg » 16 sierpnia 2005, 11:27

Religie są bez wątpienia nośnikiem systemu wartości. Widać to wyraźnie choćby po podziale na cywilizacje: http://pl.wikipedia.org/wiki/Cywilizacja

Religie zbudowały świat. Gdyby stany bezreligijne były lepsze, to cywilizacje takie by dominowały. Tymczasem one nawet nie istnieją. No może po za Japonią, gdzie nośnikiem wartości był chyba Kodeks Samuraja.
Nie sposób zrozumieć narodu polskiego, tej wielkiej tysiącletniej wspólnoty tak głęboko stanowiącej o mnie, o każdym z nas, bez Chrystusa Jeśli byśmy odrzucili ten klucz dla zrozumienia naszego narodu, narazilibyśmy się na zasadnicze nieporozumienie. JPII

Awatar użytkownika
RussionFan
Marszałek województwa
Marszałek województwa
Posty: 1181
Rejestracja: 22 października 2004, 20:15
Lokalizacja: z Czwartego Wymiaru

Postautor: RussionFan » 16 sierpnia 2005, 12:31

Mg: Nie masz pojęcia o czym piszesz. Wszędzie na świecie, w każdej kulturze były religie. Japonia ma swoją narodową religie Shinto, do tego dosyć dobrze rozwinął się tam buddyzm. I bynajmniej religie nie były tam traktowane jako coś nie ważnego, przez pewien okres za bycie chrześcijaninem karą była śmierć. Masowy odrzucenie religii to wynalazek XX wieku i państwa, które to zrobiły świadomie bynajmniej nie są biedne (Europa Zachodnia+Japonia). Do tego dochodzą jeszcze państwa, w których proces porzucania religii został przyśpieszony przez władze (byłe państwa ZSSR, Wietnam, Chiny). Te państwa często są biedne.
Religie nie zbudowały świata, religie utrudniały i spowalniały jego budowę, czy to konsumując znacznie większa ilość dóbr niż same wytwarzały, czy też poprzez zatrzymywanie nauki (Bruno, Kopernik, Galileusz) czy też poprzez liczne swoje chore pomysły i instytucje, od Jezuitów (którzy tak kradli, że byli 50 razy wypędzani z różnych państw) po Inkwizycje.

Awatar użytkownika
mg
Poseł
Poseł
Posty: 1897
Rejestracja: 24 września 2004, 00:17
Lokalizacja: Ostrów Wielkopolski

Postautor: mg » 16 sierpnia 2005, 15:37

Napisałeś obok mojego tekstu. Kilka dywagacji na temat tego jak to dzisiaj jakieś kraje sukcesywnie wyzwalają się z ciemnoty religii że ojej :)

Nie odniosłeś się do tego, że każda cywilizacja jest oparta o system wartości którego nośnikiem jest religia. Starasz się unikać tej kwestii, zawsze zbaczasz na tor tych swoich populistycznych połajanek o "ciemnocie", "utrudnianiu rozwoju nauki", itd. Wkład kościołów w rozwój religii jest znaczący. Np. import nauki i prawa (np. egzaminów urzędniczych) do Europy z Chin dokonał się za sprawą Jezuitów bodajże.

PS. Nie masz pojęcia o czym piszesz :)
Nie sposób zrozumieć narodu polskiego, tej wielkiej tysiącletniej wspólnoty tak głęboko stanowiącej o mnie, o każdym z nas, bez Chrystusa Jeśli byśmy odrzucili ten klucz dla zrozumienia naszego narodu, narazilibyśmy się na zasadnicze nieporozumienie. JPII

zuikaku
Wicepremier
Wicepremier
Posty: 7216
Rejestracja: 24 czerwca 2005, 18:09
Lokalizacja: Wrocław

Postautor: zuikaku » 16 sierpnia 2005, 22:55

RussionFan -> Jak określam swoją religijność? Najbliższy mi jest buddyzm, ale ta religia jest zbyt trudna dla ludzi w Europie, więc pozostańmy przy katolicyzmie...Mam zamiar popierać to wyznanie.

Kryzys dyscypliny wśród księży wydaje się być efektem modernizacji kościoła w wyniku ostatniego soboru. Oznacza to, że należy lepiej dobierać sobie chętnych do służby kościelnej, bardziej dbać o morale itd. Być może nawet należy znieść celibat, by nie przyciągać w ten sposób dewiantów, ale nie wiem... To trzeba przemyśleć.

Satanizm może i się czasem gdzieś rejestruje jako religia, ale to nie ma znaczenia: bywały wypadki, że przestępcy zakładali jakieś "wyznanie" by mieć z tego tytułu pewne ulgi podatkowe czy inne. Dlatego fakt wpisania się do któregoś rejestru wyznań niczego nie przesądza.

W którym miejscu satanizm kłamie? Jak w ogóle można oskarżać o hipokryzje coś co za najwyższą wartość stawia sobie egoizm?

Cytat z książki La Veya:
Siedmioma grzechami głównymi (...) są : chciwość, pycha, zazdrość, gniew, nieumiarkowanie w jedzeniu i piciu, nieczystość i lenistwo. Satanizm nakłania do folgowaniu sobie w każdym z tych "grzechów", ponieważ wszystkie one prowadzą do psychicznego, umysłowego i emocjonalnego zadowolenia"

Czy to nie jest kłamstwo? Czy np. gniew prowadzi do zadowolenia? A zazdrość? Brednie i tyle.

Nie masz się co tak bardzo sugerować obecną dekadencją religii. Nie zawsze tak było. Kiedyś ludzie, choć nieliczni, byli jednak np. w stanie oddawać życie za wiarę.

Im bardziej elity zeświecczone, tym bardziej skłonne do nihilizmu - tym gorszy przykład idzie dla ludu z góry, i tym więcej ze zwykłego ludu zostaje przestępcami. Przykładem współczesność.

Awatar użytkownika
RussionFan
Marszałek województwa
Marszałek województwa
Posty: 1181
Rejestracja: 22 października 2004, 20:15
Lokalizacja: z Czwartego Wymiaru

Postautor: RussionFan » 16 sierpnia 2005, 23:58

Mg dziwny jesteś.
Religie zbudowały świat. Gdyby stany bezreligijne były lepsze, to cywilizacje takie by dominowały.

Przecież państwa bezreligijne są na dużo wyższym poziomie cywilizacyjnym niż te, które są religijne. Spójrz sobie na 'wspaniała' cywilzacje Islamu, na zacofana, ale religijna Afryke albo Indie. A teraz spojrz na lacika Europe, Kandade, Australie czy Japonie.
Oczywiście trudno z tego wyciągać jakieś wnioski (mimo iż Ty nausilinie to robisz), bo jeszcze 100 lat temu wszystkie państwa były religijne. Aczkolwiek fakt, że tam gdzie religie miały większy wpływ obecnie panuje zacofanie, nie wiem czy to chciałeś pokazać.

Awatar użytkownika
RussionFan
Marszałek województwa
Marszałek województwa
Posty: 1181
Rejestracja: 22 października 2004, 20:15
Lokalizacja: z Czwartego Wymiaru

Postautor: RussionFan » 17 sierpnia 2005, 00:27

Kryzys dyscypliny wśród księży wydaje się być efektem modernizacji kościoła w wyniku ostatniego soboru.

Na czym to opierasz?
Z tego co się orientuje to księża zawsze byli mocno zdemoralizowani. Akurat o stanie szeregowych księżach przed wiekami ciężko dyskutować, ale można się domyślać, ze nie byli lepsi od papieży, a ci wzorem do naśladowania z pewnością nie byli (jak chcesz to mogę podjąć na ten temat dyskusję, ale lepiej jak byś sie zgdził, żeby nie rozmywać tematu).

Satanizm może i się czasem gdzieś rejestruje jako religia, ale to nie ma znaczenia: bywały wypadki, że przestępcy zakładali jakieś "wyznanie" by mieć z tego tytułu pewne ulgi podatkowe czy inne. Dlatego fakt wpisania się do któregoś rejestru wyznań niczego nie przesądza.

Przyjmij do wiadomości, że to jest religia. Coś jest zarejestrowane jako religia, to nią jest. Poza tym nie zachodzi sytuacja, która opisałeś, nie chcesz przyznać satanizmowi statusu relgii, bo Ci sie on nie podoba, a religie owszem.

Siedmioma grzechami głównymi (...) są : chciwość, pycha, zazdrość, gniew, nieumiarkowanie w jedzeniu i piciu, nieczystość i lenistwo. Satanizm nakłania do folgowaniu sobie w każdym z tych "grzechów", ponieważ wszystkie one prowadzą do psychicznego, umysłowego i emocjonalnego zadowolenia"


Czy to nie jest kłamstwo? Czy np. gniew prowadzi do zadowolenia? A zazdrość? Brednie i tyle.

Są to kłamstwa o zerowej szkodliwości.

Nie masz się co tak bardzo sugerować obecną dekadencją religii. Nie zawsze tak było. Kiedyś ludzie, choć nieliczni, byli jednak np. w stanie oddawać życie za wiarę.

Uważam, że kiedyś było jeszcze gorzej. I nie wynikało to z różnic w mentalności, kler po prostu więcej mógł, a ludzie nie mieli możliwość wyboru.

Im bardziej elity zeświecczone, tym bardziej skłonne do nihilizmu - tym gorszy przykład idzie dla ludu z góry, i tym więcej ze zwykłego ludu zostaje przestępcami. Przykładem współczesność.

Widze, że na moje pytanie mi nie odpowiesz. 0.2% wieźniów w USA nie wierzy w Boga. W NAS (w której raczje przestępców nie znajdziesz) ateiści stanowią 72.2%, a jak dodać do nich jeszcze agnostyków to wychodzi 93% (nie pomyliłem się, amerykańska elita naukwa, to niemal w całości osoby niewierzące).
Nie sądzisz, że jest to bardzo ciekawe, że z tych 3-9% niewierzących w Stanach odstek przestępców jest od 15-45 razy mniejszy niż w całej populacji? Możesz się oczywiście próbować bronić tym, że niewierzący mają (średnio rzecz biorąć) wyższy statu społeczny, ale żeby różnica była 15-krotna? Dalej jesteś pewny, że religijność jest podporą moralności. A wiesz może jakie miejsce na liście najbardziej skorumpowanych państwa ma najabardziej zliacyzowana na świecie Szwecja, a jaki bastion katolicyzmu w Europie, którym jest Polska?
Cokolwiek teraz nie napiszesz, nic nie zmieni statystyki. Możesz oczywiście próbować przekonywać, że wpływ mają także inne czynniki, nie zmieni to jednak faktu, że ja na poparcie swoich tez mam statystykę, a Ty nie masz komplenie nic.

demokrata
Stażysta
Stażysta
Posty: 3
Rejestracja: 17 sierpnia 2005, 21:47

Postautor: demokrata » 17 sierpnia 2005, 21:54

Obrazek

Oczywiście, że Włodzimierz Cimoszewicz... :wink:

zuikaku
Wicepremier
Wicepremier
Posty: 7216
Rejestracja: 24 czerwca 2005, 18:09
Lokalizacja: Wrocław

Postautor: zuikaku » 18 sierpnia 2005, 13:12

RussionFan -> Ten kryzys dyscypliny wynika zapewne z tego, że chciano "zbliżyć kościól do ludzi i świata" Skoro tak, to jeśli księża będą "bliżej ludzi" (chodzi tu raczej o to by tym ludziom bardziej schlebiali) to będą mieli większą tendencję do powielania ich grzeszków. I faktycznie - dziś księża są dużo mniej ascetyczni a bardziej hedonistyczni czy libertyńscy niż dawniej. Ubocznym efektem są różne inne patologie.

Właściwie to należałoby cofnąć kościół do czasów przedsoborowych, ewentualnie znieść jeszcze przymusowość celibatu.

Natomiast istotnie, większość papieży czy biskupoów dawnych nie była świetlanym przykładem - ale brało się to z feudalnej rzeczywistości i upolitycznienia kościoła, z którą każda większa próba reformy w dawnych wiekach usiłowała skończyć. Jeśli możliwość zostania biskupem była dla dawnych arystokratów zwyczajnie jednym szczeblem na ich drodze kariery politycznej, to nie ma się co dziwić, że nie traktowali serio swoich obowiązków religijnych.

Coś jest zarejestrowane jako religia, to nią jest.

No i tu się zgodzić nie można. Chcesz powiedzieć, że sekta zarejestrowana przez mafię pruszkowską by lepiej prać brudne pieniądze to była nowa religia? Lepiej nie patrz na świat z perspektywy biurokraty. Satanizm to antyreligia, natomiast jak najbardziej sobie może być zarejestrowany, ale co z tego?

Satanizm kłamie.
Są to kłamstwa o zerowej szkodliwości.

Ale zawsze kłamstwa. i nie o "zerowej szkodliwości" jak twierdzisz, bo dotyczą sprawa bardzo ważnych.
Napisałem ci cytat w poprzednim poście z La Veya, nie chce mi się więcej ich wynajdywać z jego ksiązki, lepiej ją sobie poczytaj zanim stwierdzisz, że "satanizm nie kłamie", bo ja udowodniłem właśnie że jest przeciwnie niżopowiadasz.

Cytat:
Nie masz się co tak bardzo sugerować obecną dekadencją religii. Nie zawsze tak było. Kiedyś ludzie, choć nieliczni, byli jednak np. w stanie oddawać życie za wiarę.


Uważam, że kiedyś było jeszcze gorzej. I nie wynikało to z różnic w mentalności, kler po prostu więcej mógł, a ludzie nie mieli możliwość wyboru.

Chyba żartujesz? Dawniejszy kler odbierał ludziom dziesięcinę, czyli 10% ich dochodów. Dzisiejsze państwa socjalne konfiskują i po 40% pieniędzy lub więcej swoim obywatelom. Więc kto tu może więcej złupić?

Tylko nie opowiadaj, że kler szalał w średniowieczu ze stosami, bo już pisałem, że inkwizycja w tej epoce stworzyła najbardziej cywilizowane sądy, które były łagodne jak baranki w porównaniu z trybunałami świeckimi. Nadto to protestanci spalili o wiele więcej ludzi z przyczyn ideologicznych niż katolicki kler, więc obiektywnie rzecz biorąc powinienes swą niechęc kierować przede wszystkim ku nim.

A co do tej laickości elit. Typową modą wśród warstw wyższych dzisiaj jest ateizm i agnostycyzm. Jako że są to najbogatsze części społeczeństw, mają mniejszą tendencję do oddawania się pospolitemu bandytyzmowi, któremu łatwiej jest królować wśród prostego ludu w dole hierarchii. I dlatego różnica może być nawet 15-krotna.

Jak najbardziej religijność sprzyja strachowi przed piekłem, a ten z kolei ogranicza i nieco temperuje skłonność do przestępczości. Natomiast nie przeczę, że bogactwo (relatywne) jest także czynnikiem powstrzymującym ludzi przed wylgarnym bandytyzmem. Być może nawet owa zamożność jest czynniekiem lepiej działającym niż religia, jednak trzeba sobie zdać sprawę, że może on mieć zastosowanie tylko wśród elit, czyli tylko wobec góry hierarchii społecznej. Natomiast dolne sfery nawet nie żyjąc w nędzy (jak w USA) nigdy nie będą czuły się tak bogate jak elity, dlatego należy sprzyjać szerzeniu się religijności wśród nich. I nie jedynie wśród nich, ale także wśród elit, bo one dają przykład.

genzos
Stażysta
Stażysta
Posty: 2
Rejestracja: 29 sierpnia 2005, 12:53

wyniki sondy

Postautor: genzos » 29 sierpnia 2005, 13:13

Dziwne jest to, ze wg rankingów przygotownych przez media wygrywa Tusk i Kaczyński, a wg rankingów tego portalu Cimoszewicz. Może to partyjniactwo mediów, a może różnica jest w poglądach ludzi wykształconych, wychodze z założenia, ze na tej stronie większość to studenci.

Ostanio jechałam w pociagu z 2 babciami. Rozmawiały na temat wyborów i tego " co ludzie powiadają":)
Nawet nie warto było z nimi dyskutować... jeżeli media mają taki wpływ na ludzi i przekonaniu wyborców do wyboru danego kandydata ma słuzyc zdjęcie z rodziną a nie program wyborczy, poglądy, reprezentatywność to ja się zaczynam bać o przyszłość Polski.
Każdy ma prawo głosować na swojego kandydata, ale proszę, zapoznajcie się głębiej ze swoimi kandydatami, nie sugerujcie sie na kampani wyborczej, ilości zdjęć na ulicach itd,
I gdybym mogła jeszcze coś dodać, może dyskutujmy więcej z ludźmi "nieuświadomionymi", żeby może mieli jakikolwiek sensowny argument na "tak" dla swojego kandydata.

Ja osobiście głosuję na Cimoszewicza, bo jest reprezentatywny i konkretny. Nie jąka się, jest pewny siebie. Programu wyborczego jeszcze nie przedstawił, ale do tej pory, mimo szumu wokól niego wychodzi z tego wszystkiego z głowa wysoko.
Drogą eliminacji: nie chcę by mój prezydent seplenił albo był homofobem i zagorzałym katolikiem, który łamie prawo do wolności zdania i wyznania.

Pozdrawiam wszystkich:)))

genzos
Stażysta
Stażysta
Posty: 2
Rejestracja: 29 sierpnia 2005, 12:53

Postautor: genzos » 29 sierpnia 2005, 13:32

zły pisze:Wiesz dla mnie jak jest różnica między postsolidaruchami a postkomuchami? jedni wycierają sobie gębę bogirm i ojczyzną a drudzy nie .Jeśli chodzi pazerność i złodziestwo rządza władzy i brak kompetencji to różnicy nie ma teraz żadnej.

Tylko z jakichś powodów bliżej mi do lewicy (nie lubię) niż prawicy (nie nawidzę) i dlatego Cimoszka.


Święta racja, ale ja nie będe głosować na lewice czy prawice, zagłosuję na człowieka- Cimoszewicza

Łukasz Naczas
Starosta
Starosta
Posty: 891
Rejestracja: 17 sierpnia 2004, 19:49
Lokalizacja: WIELKOPOLSKA

Postautor: Łukasz Naczas » 29 sierpnia 2005, 13:34

To się nazywa proste, acz bardzo konkretne dokonanie wyboru. Warto też zastanowić się nad tym, co może w Polsce Prezydent? i co powinien sobą reprezentować? Popieram
**************************************
*http://www.wipi.pl - studio dźwiękowe, fotograficzne, filmowe i reklamowe **************************************


Wróć do „Tematy zapomniane...”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość