PiSkorz pisze:W PiS-ie trafiają się ludzie o niejasnej przeszłości ale są to wyjątki . Natomiast w tzw. opozycji totalnej jest to regułą . Nie bez powodu Platforma , Nowoczesna , Kodziarze i PSL z taką zawziętością bronią ubeckich emerytur .


Poproszę o 10 przykładów. Nie powinieneś mieć z tym problemów skoro to reguła.

Legalizacja lekkich narkotyków

Wszelkie nurty, wizje, poglądy - wszystko co wiąże się ze światopoglądem. Twój sposób na życie - głębsze rozmowy !!!

Moderatorzy: Lolek00, Bilu1939, Marchewa, Worek, Moderator, Administrator, Super Moderator

Awatar użytkownika
Nazgul
Moderator
Moderator
Posty: 26644
Rejestracja: 15 stycznia 2006, 15:39
Lokalizacja: Wrocław :)

Re: Legalizacja lekkich narkotyków

Postautor: Nazgul » 13 lutego 2017, 23:53

Od palenia samej marihuany, ani tym bardziej od jedzenia rzeczy zawierających liście konopi, jeszcze nikt nie umarł.
a nikomu nie przyszlo do głowy, że to dlatego iż powszechność tych używek jest zupełnie różna? nikt nie umarł? ale wielu umarło bo to była ich droga do śmierci.
A poza tym uważam, że trzeba zakazać cyfr arabskich. ;)
"Rząd próbuje przekonać Wysoką Izbę, że konstytucja nie obowiązuje, posługując się sprostytuowanymi prawnikami" JKaczyński 2003 r.

Awatar użytkownika
Adi
Premier
Premier
Posty: 8969
Rejestracja: 03 sierpnia 2012, 16:43
Lokalizacja: Wrocław

Re: Legalizacja lekkich narkotyków

Postautor: Adi » 14 lutego 2017, 00:28

Większość narkomanów zaczynało od marihuany ale 100 procent z nich od alkoholu.

Awatar użytkownika
Ambioryks
Poseł
Poseł
Posty: 1997
Rejestracja: 17 lipca 2007, 15:09
Lokalizacja: Bydgoszcz

Re: Legalizacja lekkich narkotyków

Postautor: Ambioryks » 14 lutego 2017, 12:18

Nazgul pisze:to dlatego iż powszechność tych używek jest zupełnie różna

Widać nie wiesz, jak wielka jest popularność marihuany. Praktycznie każdy może sobie załatwić blanta, bo każdy zna kogoś, kto ma kontakt ze sprzedawcą. Ja też mógłbym sobie załatwić, gdybym chciał.
Już paręnaście lat temu mówiono, że co trzeci uczeń liceum próbował albo marihuany, albo innych nielegalnych używek. Jak w 2003 kończyłem naukę w naprawdę dobrej klasie gimnazjalnej, to po końcu roku, na prywatce (u najlepszej uczennicy w klasie, mającej same piątki) czterech chłopaków paliło trawkę. Szesnastolatkowie. Nie wspominając już o tym, że na 29 uczniów, tylko kilku nie piło alkoholu. Więc skoro dobrzy uczniowie gimnazjum palą trawkę, to co dopiero słabsi. I co dopiero w liceach.

W Indiach konopie są świętą rośliną. W Holandii i Urugwaju są legalne. Czy tam ludzie od nich umierają? Nie. Natomiast wszędzie umierają od palenia papierosów.

Awatar użytkownika
Adi
Premier
Premier
Posty: 8969
Rejestracja: 03 sierpnia 2012, 16:43
Lokalizacja: Wrocław

Re: Legalizacja lekkich narkotyków

Postautor: Adi » 14 lutego 2017, 12:23

Ambioryks pisze:Widać nie wiesz, jak wielka jest popularność marihuany. Praktycznie każdy może sobie załatwić blanta, bo każdy zna kogoś, kto ma kontakt ze sprzedawcą. Ja też mógłbym sobie załatwić, gdybym chciał.


Do tego dziesiątki legalnych sklepów z nasionami.

Awatar użytkownika
Ambioryks
Poseł
Poseł
Posty: 1997
Rejestracja: 17 lipca 2007, 15:09
Lokalizacja: Bydgoszcz

Re: Legalizacja lekkich narkotyków

Postautor: Ambioryks » 15 lutego 2017, 09:26

Nazgul, a co sądzisz o tym, żeby MDMA i LSD były dostępne w aptekach jako leki? Tak jak były dostępne niedługo po ich wynalezieniu i rozpoczęciu produkcji, zanim zostały nazwane przez polityków "narkotykami" i wyklęte.

Prof. Vetulani nie lubi określenia "narkotyki" i woli używać określenia "addyktogeny", czyli substancje uzależniające. Co charakterystyczne, do nich nie zaliczają się psychodeliki, bo one nie uzależniają. Natomiast etanol i tytoń jak najbardziej są addyktogenami.

Kary Mullis, laureat nagrody Nobla z chemii, odkrył reakcję łańcuchową polimerazy dzięki temu, że brał LSD.
Steve Jobs, twórca komputerów osobistych i firmy Apple, wpadł na swoje epokowe pomysły będąc pod wpływem LSD.
Beatlesi i wiele innych zespołów i wykonawców, głównie z lat 60. i 70., tworzyło pod wpływem LSD.
Ken Kesey, autor "Lotu nad kukułczym gniazdem", brał LSD.
Stanisław Lem, najwybitniejszy polski pisarz science fiction, eksperymentował z LSD i psylocybiną.
Ernst Jünger, jeden z najciekawszych niemieckich pisarzy XX wieku, eksperymentował z psychodelikami.

Podobnie część malarzy i reżyserów filmowych tworzyła pod wpływem psychodelików, które bardzo pobudzały ich wyobraźnię i kreatywność, pomagały im uwolnić swój pełny potencjał i obudzić w nich geniusz. Np. Witkacy malował będąc pod wpływem meskaliny uzyskiwanej z pejotlu. I pewnie znasz "Żółtą łódź podwodną".

Można więc stwierdzić, że LSD przyczyniło się do zmiany świata na lepsze. I założyć, że gdyby LSD było szerzej dostępne, to świat byłby jeszcze lepszy.

Przy okazji: gdyby posłanka Pawłowicz, minister Błaszczak, prezes Kaczyński, poseł Brudziński, poseł Piotrowicz, minister Ziobro i poseł Niesiołowski od czasu do czasu brali ecstasy i wypili sobie ayahuaskę, to przestaliby być tacy nienawistni, agresywni i napastliwi i byliby bardziej przyjaźni. To samo zresztą można powiedzieć o talibach, salafitach itd.
Adi pisze:Do tego dziesiątki legalnych sklepów z nasionami.

Właśnie, nasiona są legalne, ale rośliny z nich wyrastające już nie. Czy to nie dziwne?
W ogóle to zakazywanie uprawy jakichkolwiek roślin zakrawa na absurd. Bo to tak, jakby mieć pretensje do Stwórcy/Wielkiego Architekta Świata, że umieścił na Ziemi te rośliny. Przecież to dary natury. Konopie, krasnodrzew pospolity, mak, pejotl, ruta stepowa, szałwia wieszcza, iboga, akacja, mimosa tenuiflora itd. są darami natury - więc dlaczego korzystanie z nich zostało zakazane?

Awatar użytkownika
Adi
Premier
Premier
Posty: 8969
Rejestracja: 03 sierpnia 2012, 16:43
Lokalizacja: Wrocław

Re: Legalizacja lekkich narkotyków

Postautor: Adi » 15 lutego 2017, 12:42

Ambioryks, tutaj są jedynie zasady biznesu.

Zioło zakazane no bo zioło łatwo wyhodować i akcyzę ominąć więc lepiej żeby naród palił i pił. Za to Jedno z najgorszych świństw zwane SSRI jest masowo przepisywane przez psychiatrów na "wszystko", mimo że coraz więcej niezależnych badań sugeruje że nie jest ono skuteczne na nic za to spustoszenie jakie może wywołać w organizmie jest czasem gorsze niż heroina.

Awatar użytkownika
Ambioryks
Poseł
Poseł
Posty: 1997
Rejestracja: 17 lipca 2007, 15:09
Lokalizacja: Bydgoszcz

Re: Legalizacja lekkich narkotyków

Postautor: Ambioryks » 15 lutego 2017, 17:41

Adi pisze:więc lepiej żeby naród palił i pił

I wtedy będzie wielu ludzi chorych na raka płuc, rozedmę, przewlekłą obturacyjną chorobę płuc, marskość wątroby i wiele innych chorób. I lekarze i farmaceuci będą mieć zajęcie, a producenci leków kasę.
Adi pisze:Jedno z najgorszych świństw zwane SSRI jest masowo przepisywane przez psychiatrów na "wszystko", mimo że coraz więcej niezależnych badań sugeruje że nie jest ono skuteczne na nic za to spustoszenie jakie może wywołać w organizmie jest czasem gorsze niż heroina.

W sumie przez 5 lat brałem leki z SSRI. Po pewnym czasie przyniosły poprawę, jednak po odstawieniu, wróciły objawy nerwicy, choć słabsze niż przedtem. Skąd stwierdzenie, że SSRI są nieskuteczne i że wywołują w organizmie straszne spustoszenie? Dasz linka do jakichś wyników badań, albo tytuł artykułu na ten temat i autora z tytułem pisma?

Z lekami w ogóle jest więcej różnych przekrętów: np. pod wpływem producentów leków na obniżenie poziomu trójglicerydów, normy wysokości trójglicerydów zostały ustalone na tak rygorystycznym poziomie, żeby z badań krwi wychodziło, że każdy ma podwyższony poziom, i że w związku z tym każdy powinien brać leki na obniżenie poziomu trójglicerydów. W ten sposób zwiększają sprzedaż tych leków.

Awatar użytkownika
Adi
Premier
Premier
Posty: 8969
Rejestracja: 03 sierpnia 2012, 16:43
Lokalizacja: Wrocław

Re: Legalizacja lekkich narkotyków

Postautor: Adi » 15 lutego 2017, 18:01

Ambioryks pisze:W sumie przez 5 lat brałem leki z SSRI. Po pewnym czasie przyniosły poprawę, jednak po odstawieniu, wróciły objawy nerwicy, choć słabsze niż przedtem. Skąd stwierdzenie, że SSRI są nieskuteczne i że wywołują w organizmie straszne spustoszenie?


Dlatego że serotonina sam w sobie nie jest selektywna i u jednego zachwianie jej poziomem to brak efektów ubocznych a u drugiego warzywko emocjonalne i w skrajnych przypadkach np trwała impotencja.

Założenie że przyczyną każdej nerwicy jest poziom serotoniny też jest kompletnie absurdalne, o wiele skuteczniejsze było podnoszenie poziomu GABA, tyle że nie umieją stworzyć bezpiecznego leku który można by brać ciągle więc podtruwają latami SSRI.



Ambioryks pisze:
Dasz linka do jakichś wyników badań, albo tytuł artykułu na ten temat i autora z tytułem pisma?




http://www.psychologia.edu.pl/obserwato ... -ssri.html

https://rxisk.org/post-ssri-sexual-dysfunction-pssd/

I tak dalej i tak dalej.

Awatar użytkownika
Ambioryks
Poseł
Poseł
Posty: 1997
Rejestracja: 17 lipca 2007, 15:09
Lokalizacja: Bydgoszcz

Re: Legalizacja lekkich narkotyków

Postautor: Ambioryks » 09 września 2017, 16:59

Adi: przeczytałem te teksty. Jeśli to, co jest tam napisane, to prawda, to bardzo dobrze, że ok. rok temu całkowicie odstawiłem leki ze SSRI.

A wracając do psychodelików: podtrzymuję to co napisałem, że powinny być dostępne w aptekach na receptę.

Ayahuasca jest traktowana przez mieszkańców Amazonii i podnóża Andów jako święte lekarstwo, lek dla ciała i duszy (przede wszystkim dla duszy). Działa introspektywnie i dzięki temu potrafi doprowadzić do długotrwałych lub nawet stałych zmian w osobowości i psychice - w zdecydowanej większości przypadków są to zmiany na lepsze. Potrafi uczynić ludzi lepszymi. Potrafi zmienić ich nastawienie do ludzi, życia i świata. Można założyć, że gdyby każdy człowiek na świecie chociaż raz wypił ayahuaskę, to świat byłby o niebo lepszy - byłoby o wiele mniej przemocy albo może wręcz nie byłoby jej wcale.

Wielu ludzi nie zdaje sobie sprawy z tego, jak bardzo destrukcyjne są negatywne emocje, którym ulegają. Mnóstwo ludzi jest chamskich, agresywnych, niekulturalnych, absolutnie przekonanych o własnej nieomylności, traktujących innych z góry i protekcjonalnie tylko dlatego, że mają ogromne ego - i to ich ego usprawiedliwia to co robią i to co mówią, i oni nie zdają sobie sprawy z tego, jacy są naprawdę. I gdyby spostrzegli samych siebie i wszystko inne nie przez pryzmat własnego ego, tylko bez ego, to wtedy przejrzeliby na oczy. Oni nie są świadomi tego, jak wiele psychicznego syfu w sobie mają - a chamstwo jest właśnie psychicznym syfem, tak jak nieuzasadniona agresja i nadmierna wściekłość. Wielu ludzi jest skłonnych stawiać na swoim za wszelką cenę, choć nie ma ku temu obiektywnych podstaw. Ich ego sprawia, że oszukują samych siebie.

Ayahuasca na kilka godzin likwiduje ego i powoduje wgląd we własne wnętrze - spojrzenie na siebie samego i swoje cechy z całkiem innej perspektywy. Doświadczenie z ayahuaską jest bardzo introspektywne - to m.in. konfrontacja z własnymi emocjami bez samooszukiwania się. To dogłębne i wszechogarniające odczucie wszystkimi swoimi atomami tego, co jest w podświadomości i nieświadomości - również psychicznego brudu. Dlatego takie doświadczenie potrafi odchamić. Ludzie, którzy to przeżyli, zaczynają dzięki temu rozumieć, że agresja, nienawiść, chamstwo itd. są toksyczne i bezwartościowe, i że znacznie bardziej wartościowa jest miłość, harmonia, wewnętrzny spokój i pojednanie. A po odczuciu, jak bardzo okropne są negatywne emocje i chamstwo, są z tych negatywnych emocji i chamstwa wyżymani - czują się (w aspekcie emocjonalnym), jakby byli przepuszczani przez wyżymaczkę. Potrafi to być ekstremalnie nieprzyjemne. Takie doświadczenie to również reset umysłu, jego odświeżenie, i pozbycie się bagażu emocjonalnego. Bo każdy człowiek ma jakiś bagaż życiowy, jakieś wydarzenie z przeszłości, które mu ciąży. Coś, czego nie może wybaczyć sobie albo komuś innemu. Doświadczenie z ayahuaską jest w stanie uwolnić człowieka od bagażu emocjonalnego i oduczyć ulegania agresji i negatywnym emocjom. Potrafi na stałe zmienić człowieka na lepsze. Kasia Kowalska napisała nawet piosenkę "Aya", w której zawarła fragment "Zdław przeszłość, niech nie kąsa ran". To jest piosenka o ayahuasce, której ona próbowała. I ten fragment dobrze oddaje działanie.
https://www.youtube.com/watch?v=IFyRveSBGWI
Doświadczenie z ayahuaską pozwala przerobić traumę lub inne ciężkie przejścia z przeszłości i uwolnić się od tego ciężaru. Ludzie po tym czują się jak nowo narodzeni, nawet jeśli konfrontacja z własnym wnętrzem była bardzo ciężka i nieprzyjemna. Zwykle po sesji z ayahuaską ludzie mówią, że doświadczyli przebudzenia i/lub oświecenia, że dzięki temu zaczęli dostrzegać rzeczy, których wcześniej nie dostrzegali. I że ich świadomość tego, kim są i jacy są, znacząco wzrosła. To nie jest tak jak po alkoholu, że na czas odurzenia zapomina się o swoich problemach - przeciwnie, stawia się czoło swojej przeszłości i uwalnia się od niej raz na zawsze. Nawet jednorazowe wypicie ayahuaski potrafi usunąć traumę na dobre.

Poza tym, często ma się też wtedy doświadczenia opisywane jako mistyczne - wrażenie dotarcia do Źródła, dosięgnięcia Absolutu, bezpośredniego kontaktu z Bogiem, bycia zjednoczonym z całym Wszechświatem czy osiągnięcia nirwany. Masz np. wrażenie, jakby Wszechświat wymieszał się z Tobą i napełnił Cię do cna miłością i pozytywną energią. I wizje (wrażenia wizualne) same w sobie nie są tu najważniejsze, choć są nie mniej niesamowite.
Ostatnio zmieniony 09 września 2017, 17:10 przez Ambioryks, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
Adi
Premier
Premier
Posty: 8969
Rejestracja: 03 sierpnia 2012, 16:43
Lokalizacja: Wrocław

Re: Legalizacja lekkich narkotyków

Postautor: Adi » 09 września 2017, 17:10

Ambioryks pisze:
Ayahuasca jest traktowana przez mieszkańców Amazonii i podnóża Andów jako święte lekarstwo, lek dla ciała i duszy (przede wszystkim dla duszy). Działa introspektywnie i dzięki temu potrafi doprowadzić do długotrwałych lub nawet stałych zmian w osobowości i psychice - w zdecydowanej większości przypadków są to zmiany na lepsze. Potrafi uczynić ludzi lepszymi.


Ayahuasca to inhibitor MAO(czyli syf od którego już odeszła nawet farmacja psychiatryczna) plus DMT.

Czyli możną ją sklasyfikować jako "dopalacz" i tak samo rezultaty brania są nieprzewidywalne.


Ambioryks pisze: Można założyć, że gdyby każdy człowiek na świecie chociaż raz wypił ayahuaskę, to świat byłby o niebo lepszy - byłoby o wiele mniej przemocy albo może wręcz nie byłoby jej wcale.


Tja, szczególnie gdyby wziął ją schizofrenik, nerwicowiec albo borderline.

Awatar użytkownika
Ambioryks
Poseł
Poseł
Posty: 1997
Rejestracja: 17 lipca 2007, 15:09
Lokalizacja: Bydgoszcz

Re: Legalizacja lekkich narkotyków

Postautor: Ambioryks » 09 września 2017, 17:16

Adi pisze:Ayahuasca to inhibitor MAO(czyli syf od którego już odeszła nawet farmacja psychiatryczna) plus DMT.

Inhibitorów monoaminooksydazy jest wiele. Akurat aya ma harminę i harmalinę, których farmacja psychiatryczna nie używała.
Adi pisze:Czyli możną ją sklasyfikować jako "dopalacz"

No nie bardzo, bo "dopalacze" to dragi designerskie, czyli stworzone przez chemików. Aya jest naturalna, składa się z roślin.
Adi pisze:Tja, szczególnie gdyby wziął ją schizofrenik, nerwicowiec albo borderline.

Nie mówię o takich skrajnych przypadkach ludzi chorych psychicznie jak schizofrenicy, psychotycy czy borderline. Choć odnośnie nerwicy: są różne rodzaje i stopnie nasilenia nerwicy.
Wiem, że są ludzie ze skłonnościami do chorób psychicznych, którzy nie powinni nigdy próbować psychodelików, jednak jest to mały odsetek. Zresztą w innym miejscu sam pisałem, że psychodeliki nie są dla ludzi z psychozą ani schizofrenią. Albo np. z zaburzeniami dwubiegunowymi.

Awatar użytkownika
Adi
Premier
Premier
Posty: 8969
Rejestracja: 03 sierpnia 2012, 16:43
Lokalizacja: Wrocław

Re: Legalizacja lekkich narkotyków

Postautor: Adi » 09 września 2017, 17:24

Ambioryks pisze:Inhibitorów monoaminooksydazy jest wiele.


Które działają wg tego samego mechanizmu tworząc niebezpieczeństwo tylu objawów niepożądanych że głowa boli.

Ambioryks pisze:No nie bardzo, bo "dopalacze" to dragi designerskie, czyli stworzone przez chemików. Aya jest naturalna, składa się z roślin.


No, jedyna różnica że Ayahausca to taki naturalny dopalacz, co nie znaczy że w czymkolwiek lepszy.

Adi pisze:Tja, szczególnie gdyby wziął ją schizofrenik, nerwicowiec albo borderline.
Nie mówię o takich skrajnych przypadkach ludzi chorych psychicznie jak schizofrenicy, psychotycy czy borderline. Choć odnośnie nerwicy: są różne rodzaje i stopnie nasilenia nerwicy.


Piszesz że wszyscy , więc jak wszyscy to wszyscy. A nerwica czy epizody depresji stają się powszechną plagą cywilizacyjną.

Ambioryks pisze:Wiem, że są ludzie ze skłonnościami do chorób psychicznych, którzy nie powinni nigdy próbować psychodelików, jednak jest to mały odsetek. Zresztą w innym miejscu sam pisałem, że psychodeliki nie są dla ludzi z psychozą ani schizofrenią. Albo np. z zaburzeniami dwubiegunowymi.


Kłopot jak psychodelik staje się triggerem dla schizofrenii u osoby przedtem zupełnie zdrowej.

Awatar użytkownika
Ambioryks
Poseł
Poseł
Posty: 1997
Rejestracja: 17 lipca 2007, 15:09
Lokalizacja: Bydgoszcz

Re: Legalizacja lekkich narkotyków

Postautor: Ambioryks » 10 września 2017, 18:26

Adi pisze:Które działają wg tego samego mechanizmu tworząc niebezpieczeństwo tylu objawów niepożądanych że głowa boli.

Np. jakich objawów niepożądanych?
Niektóre IMAO są nadal stosowane w psychiatrii.
Czy IMAO są tak samo lub bardziej szkodliwe niż SSRI?
Czy wszystko, co zawiera IMAO, klasyfikuje się jako "dopalacz"? Czy jakie kryteria środek musi spełniać, by można było nazwać go "dopalaczem"?
Adi pisze:A nerwica czy epizody depresji stają się powszechną plagą cywilizacyjną.

Wiem. Tylko że IMAO są środkami antydepresyjnymi. Ayahuasca może pomóc na depresję, przynajmniej lekką. Na nerwicę lękową też.
Adi pisze:Kłopot jak psychodelik staje się triggerem dla schizofrenii u osoby przedtem zupełnie zdrowej.

Ile takich przypadków stwierdzono?
Jeśli ktoś ma w najbliższej rodzinie osoby chore na schizofrenię/psychozę, to zalicza się do osób predestynowanych, więc takie osoby dla własnego bezpieczeństwa lepiej niech nie próbują psychodelików.

Zresztą: czy psychoza/schizofrenia to gorsza choroba od raka płuc albo marskości wątroby powodowanych przez legalne używki?
Papierosy i etanol same w sobie nie działają leczniczo, tylko szkodzą, natomiast psychodeliki wielu ludziom pomogły. Podobnie jak olejek haszyszowy wielu ludziom pomógł. Czyli pytanie, czy jest w porządku, żeby władze pozwalały na powszechną dostępność papierosów i alkoholu, a jednocześnie karały za samo posiadanie konopi i psychodelików.

Awatar użytkownika
Adi
Premier
Premier
Posty: 8969
Rejestracja: 03 sierpnia 2012, 16:43
Lokalizacja: Wrocław

Re: Legalizacja lekkich narkotyków

Postautor: Adi » 10 września 2017, 19:18

Ambioryks pisze:Np. jakich objawów niepożądanych?


Żarty sobie robisz? Lista dłuższa niż SSRI.

Ambioryks pisze:Niektóre IMAO są nadal stosowane w psychiatrii.


No , jako leki ostatniej szansy gdy SSRI nie działa.

Ambioryks pisze:Czy IMAO są tak samo lub bardziej szkodliwe niż SSRI?


Bardziej. Działają też hepatoksycznie i hipertensyjnie(dlatego wymagają szczególnej diety).


Ambioryks pisze:Czy wszystko, co zawiera IMAO, klasyfikuje się jako "dopalacz"?


Nie. Psychoaktywne DMT klasyfikuje Ayahuasce jako dopalacz czy narkotyk , chociaż harmalina w dużych dawkach też ma działanie psychoaktywne.

Ambioryks pisze:Czy jakie kryteria środek musi spełniać, by można było nazwać go "dopalaczem"?


Dopalacz to potoczna nazwa.

Ambioryks pisze:Wiem. Tylko że IMAO są środkami antydepresyjnymi. Ayahuasca może pomóc na depresję, przynajmniej lekką. Na nerwicę lękową też.


Wiesz co, jak słyszę takie brednie to szlag mnie trafia.


Zwykłe imao w tabletce w początkowej fazie terapii znacznie zwiększa ryzyko samobójstw a ty twierdzisz że Imao podane jednorazowo i to w połąćzeniu z psychodelikiem gdzie całość nie wiadomo jak zadziała może pomóc na depresję?





Ambioryks pisze:Zresztą: czy psychoza/schizofrenia to gorsza choroba od raka płuc albo marskości wątroby powodowanych przez legalne używki?



Ambioryks pisze:Papierosy i etanol same w sobie nie działają leczniczo, tylko szkodzą, natomiast psychodeliki wielu ludziom pomogły. Podobnie jak olejek haszyszowy wielu ludziom pomógł. Czyli pytanie, czy jest w porządku, żeby władze pozwalały na powszechną dostępność papierosów i alkoholu, a jednocześnie karały za samo posiadanie konopi i psychodelików.


Ale to są zupełnie różne kwestie, skoro można pić olej silnikowy to nie widzę powodu aby zabraniać sprzedaży jakiegokolwiek narkotyku(ale nie nieletnim).

Tylko nie lubię zakłamywania rzeczywistości i twierdzenia że toksyczny narkotyk który nie wiadomo jak zadziała to cudowne remedium.

Awatar użytkownika
Ambioryks
Poseł
Poseł
Posty: 1997
Rejestracja: 17 lipca 2007, 15:09
Lokalizacja: Bydgoszcz

Re: Legalizacja lekkich narkotyków

Postautor: Ambioryks » 11 września 2017, 10:21

Adi pisze:Lista dłuższa niż SSRI.

To proszę ją podać. Albo przynajmniej podać link/odnośnik do tej listy.
I czy ta lista dotyczy długotrwałego, regularnego zażywania, czy nawet jednorazowego przyjęcia, lub przyjmowania raz na kilka miesięcy?
Adi pisze:Działają też hepatoksycznie i hipertensyjnie(dlatego wymagają szczególnej diety)

Że hipertensyjnie to wiem, i dlatego nie można ich łączyć z kofeiną (ani z alkoholem, ani ze SSRI, ani z mięsem). Ale hepatoksycznie? Poproszę jakieś linki albo odnośniki do tych informacji.
O ile wiem, to gdy stosuje się odpowiednią dietę, to IMAO są bezpieczne, przynajmniej brane raz na jakiś czas. Mylę się?
Adi pisze:Psychoaktywne DMT klasyfikuje Ayahuasce jako dopalacz czy narkotyk

Nawet jeśli dimetylotryptamina nie uzależnia i nie jest toksyczna? A w dodatku jest wytwarzana w naturalny sposób przez ludzki organizm?
https://pl.wikipedia.org/wiki/Dimetylotryptamina
W tabelce ze zbiorem informacji na ten temat w rubryce "niebezpieczeństwa" jest napisane "Substancja nie jest klasyfikowana jako
niebezpieczna według kryteriów GHS.
(na podstawie podanej karty charakterystyki)" - czy twierdzisz, że to nieprawda, że DMT nie jest niebezpieczna?
Adi pisze:Zwykłe imao w tabletce w początkowej fazie terapii znacznie zwiększa ryzyko samobójstw a ty twierdzisz że Imao podane jednorazowo i to w połąćzeniu z psychodelikiem gdzie całość nie wiadomo jak zadziała może pomóc na depresję?

Zadaniem IMAO w ayahuasce jest spowalniać metabolizm DMT, które bez tego jest rozkładane. I psychoaktywne efekty działania IMAO bledną przy działaniu DMT, które powoduje głęboko mistyczne i introspektywne doznania.
Fakt, że działanie DMT jest mocno indywidualne, jednak wszyscy, z którymi piłem ayahuaskę, po dojściu do siebie czuli się jak nowo narodzeni i nikt nie miał samobójczego nastroju. Ludzie, którzy tego doświadczyli, wypowiadają się o tym w samych superlatywach.
Zresztą na tej liście
https://www.theguardian.com/science/200 ... -drug-list
nie ma żadnego ze składników ayahuaski.
Podobnie na tej
https://www.economist.com/blogs/dailych ... _most_harm


Wróć do „Ideologie i subkultury”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości