PiSkorz pisze:W PiS-ie trafiają się ludzie o niejasnej przeszłości ale są to wyjątki . Natomiast w tzw. opozycji totalnej jest to regułą . Nie bez powodu Platforma , Nowoczesna , Kodziarze i PSL z taką zawziętością bronią ubeckich emerytur .


Poproszę o 10 przykładów. Nie powinieneś mieć z tym problemów skoro to reguła.

Propozycja sprawiedliwego systemu emerytalnego.

Konstytucja jako ustawa zasadnicza; dobre i złe strony. Właśnie w tym miejscu możesz wykazać, że prawo w Polsce jest dobre lub złe. Odkryj luki prawne i zaproponuj własne rozwiązania.

Moderatorzy: Lolek00, Bilu1939, Marchewa, Worek, Moderator, Administrator, Super Moderator

Awatar użytkownika
kaminiak33
Minister
Minister
Posty: 3929
Rejestracja: 20 maja 2011, 14:04
Lokalizacja: Chotomów

Propozycja sprawiedliwego systemu emerytalnego.

Postautor: kaminiak33 » 20 maja 2011, 14:57

Przedstawiam propozycje dotyczącą emerytur, całkiem odmienną od teraźniejszej. Zainteresowała mnie i jestem pewien że, zainteresuje wszystkich młodych i starszych Polaków. Wszystkich chętnych do jej przeczytania proszę o kontakt E-Mail na adres kaminiak33@wp.pl
Pozdrawiam
Ostatnio zmieniony 11 maja 2013, 18:28 przez kaminiak33, łącznie zmieniany 2 razy.
http://www.forum.polityka.org.pl/viewtopic.php?t=5249
tak jak w Media Markt - nie dla idiotów

Awatar użytkownika
Worek
Administrator
Administrator
Posty: 16828
Rejestracja: 17 grudnia 2009, 09:37
Lokalizacja: Tannenberg

Postautor: Worek » 20 maja 2011, 14:58

Akwizytor jakieś funduszu?
"Poskrobcie z wierzchu konserwatystę a znajdziecie kogoś, kto przedkłada przeszłość nad jakąkolwiek przyszłość." - Frank Herbert

Awatar użytkownika
kaminiak33
Minister
Minister
Posty: 3929
Rejestracja: 20 maja 2011, 14:04
Lokalizacja: Chotomów

Postautor: kaminiak33 » 20 maja 2011, 15:00

Nie jestem akwizytorem. Chciałbym tylko przedstawić chętnym w/w propozycje zmian.
http://www.forum.polityka.org.pl/viewtopic.php?t=5249
tak jak w Media Markt - nie dla idiotów

Lolek00
Moderator
Moderator
Posty: 9325
Rejestracja: 26 lipca 2009, 16:14
Lokalizacja: woj. śląskie

Postautor: Lolek00 » 20 maja 2011, 15:24

Proszę przedstawić na forum będzie szybciej.
Vivat et res publica et qui, illam regit

Awatar użytkownika
kaminiak33
Minister
Minister
Posty: 3929
Rejestracja: 20 maja 2011, 14:04
Lokalizacja: Chotomów

Postautor: kaminiak33 » 20 maja 2011, 18:17

Tylko z pieniędzy które odprowadzamy do ZUS-u odchodząc na emeryturę inwestując te pieniądze przez 45 lat mielibyśmy ponad 3mln zł więc ten 1mln (bez inwestycji) o którym mówię to nie żaden wymysł. To wiadomość którą podały wydarzenia 13 czerwca 2011r o 15:50.


Pod linkiem ukryty jest reportaż , w którym jasno obliczone jest ile ZUS zabiera nam pieniędzy . Ponad 1 mil tyle mamy na koncie w ZUSie po 40 latach pracy

Demokracja
Rządy Ludu
Ustrój polityczny w którym źródło władzy stanowi wola większości obywateli

Co z tego mamy?

Chcąc zwrócić uwagę na różne tematy, które zasługują (moim zdaniem, a także wielu innych ludzi w Polsce) na zainteresowanie się nimi chociażby z tego powodu, bo dotyczą wszystkich. Pismo te wysyłałem przez Internet do różnych instytucji, mediów, związków zawodowych i partii politycznych tylko to nic nie daje, nikt tego nie czyta bo do nikogo to pismo nie dociera, albo jest traktowane jak „spam” i kasowane, albo dostaje wyświechtaną formułkę typu (Dziękujemy...), ale i tak nikt w tych instytucjach tego nie czyta. Zwracam się do wszystkich, którzy będą czytali to co napisałem, żeby odpowiedzieli sobie czy zmiany i propozycje przedstawione mogą polepszyć cokolwiek w moim życiu np. emerytury.
Propozycje te nie mają na celu likwidacji czego kol wiek za wszelką cenę, to tylko możliwość wyboru czegoś innego. Wyboru, którego teraz nie mamy. Jeśli ktoś uważa, że system emerytalny i bankowy obowiązujący teraz jest sprawiedliwy, to nie chcę zmuszać go do czegoś nowego, tylko przedstawiam możliwości wyboru czegoś innego, moim zdaniem sprawiedliwszego. Każdy powinien mieć prawo wyboru.
Jest tak – może być tak.
Czy coś to zmieni?
Jakie korzyści mogę mieć przez te zmiany?
Czy przeprowadzenie tych zmian jest możliwe?
Piszę o tym co „boli” mnie, a myślę, że nie jestem w tym odosobniony.

Dlaczego w naszym kraju racje mogą mieć tylko ludzie, którzy za swoje „usługi” otrzymują dużą kasę, a taki ktoś jak ja, który chce coś zrobić dla wszystkich bezinteresownie nie może nawet dotrzeć do instytucji, które powinny zająć się tym, żeby coś zmienić by polepszyć życie ludzi żyjących w naszym kraju. Czy żeby ktoś usłyszał o czymś, co może ułatwić nam życie trzeba się podpalić, wysadzić coś, doprowadzić do tragedii wtedy ten głos będzie słyszalny. Proszę pomóżcie mi w tym – przecież to nic nie kosztuje. Najśmieszniejsze jest to , że wszyscy o tym wiedzą, nie dziwię się młodym ludziom, że nie interesuje to większości z nich, ja też byłem młody i miałem to wszystko „gdzieś”. Zastanawia mnie jednak brak zainteresowania ludzi, którzy już trochę przeżyli i znają naszą rzeczywistość. Przy każdej okazji rozmawiają o tym, nawet potrafią się przez to poróżnić, ale nikt z tym nic nie robi. Skończmy to co było zaczęte 30 lat temu, skoro można było doprowadzić do zmiany ustroju (zmieniło się prawie wszystko), to można też zmienić coś na lepsze. Czas mija tak szybko – nie traćmy go, zostawmy naszym dzieciom nie tylko wolność i długi, zostawmy im normalność. Żeby to zmienić nie musimy przelewać krwi tak jak starsze pokolenie i niech tak zostanie.




Tak wygląda to teraz.
Obecnie są dwa systemy emerytalne Zus i Ofe. Do obydwu musimy należeć – nie mamy innego wyboru. Jeden i drugi system jest powodem zadłużania się „Państwa”, czyli w rezultacie nas wszystkich.

Ofe to system, który ma pomnażać część naszych emerytur. Ludzie zarządzający tym systemem, kupują obligacje i inwestują w akcje różnych przedsiębiorstw. Za te „usługi” pobierają bardzo duże pieniądze. Ich wynagrodzenie jest stałe, czy my zarabiamy, czy tracimy oni za to nie odpowiadają. To jest „chore” ,żeby tak zarabiać, każdy z nas nie potrzebuje pośredników – może zrobić to sam. Więc po co płacić pośrednikom, którzy za nic nie odpowiadają.

http://www.youtube.com/watch?v=mvo3gkXrbPA

Będąc w Ofe nie wiemy ile po 45 latach wyniesie nasza emerytura. Tak jak na loterii możemy zyskać lub stracić, nie dziedziczymy pozostałych środków.

http://bankier.tv/sadowski-emeryci-z-ii ... -3153.html

W Zusie pracując przez całe życie odkładamy daną kwotę, ale z tej kwoty po 45 latach dostaniemy tylko część tych pieniędzy. Pracując uczciwie przez 60 lub 65 może się zdarzyć, że nie otrzymamy nic (umieramy i to co odkładaliśmy przechodzi do wspólnej puli). Nie mogą korzystać z tego co wypracowaliśmy nasze dzieci.

Przyczyną tego stanu rzeczy jest to, że nie wszyscy pracują tyle samo lat (wojsko, policja, straż itp.). Ludzie pracujący w tych instytucjach korzystają z przywilejów, które nabyli jeszcze w czasach PRL (minęło od tego czasu już 20 lat, czy to normalne i sprawiedliwe?).

Sesja na żywo - Witold Orłowski

http://www.ipla.tv/Sesja-na-zywo-witold ... od-5524223

System ten powoduje też to, że przez tak niskie świadczenia emerytalne i rentowe ludzie, którzy je pobierają (nie wszyscy tylko Ci co mają niskie dochody) zmuszeni są do dalszej pracy, żeby mogli przeżyć potrzebują pieniędzy na leki, opłaty na w miarę godne życie. Nie można żyć za 800 zł. Przez to między innymi młodzi ludzie nie mogą znaleźć pracy, gdyż etaty, które dawałyby im zatrudnienie zajmują pracujący emeryci i renciści. Podjęcie pracy powoduje to, że zawiesza się im świadczenia (renciści pracujący po przekroczeniu danej kwoty tracą rentę), ale żeby jakoś żyć, a nie wegetować (jeśli pozwala im na to zdrowie) pracują. Traktuje się ich jak (przestępców), a przecież nie robią tego dla przyjemności. Natomiast ludzie, którzy korzystają z przywilejów „młodzi emeryci” (wojsko, policja, straż itp.) mogą pracować dalej – nie odbiera im się emerytur, to kolejny przywilej, z którego korzystają zgodnie z durnym prawem jakie obowiązuje, też przyczyniają się do bezrobocia wśród młodych ludzi. Zmiana systemu emerytalnego umożliwia nam to, że nasze emerytury będą większe pozwolą nam żyć bez pracy na emeryturze, nie będziemy zabierać pracy młodym ludziom.
Czy to nie powód żeby to zmienić?
Czy mogło by być inaczej?

Żeby tak było środki, które są odprowadzane dziś do Zusu powinny trafiać na nasze konto, wtedy pracując całe życie wiedzielibyśmy dokładnie ile wyniesie nasza emerytura.

Podam przykład:

Człowiek pracujący 40 lat zarabiający 3000 zł (składka do Zusu to 1000 zł miesięcznie), miałby na swoim koncie 480 tyś zł. Rozkładając tą kwotę na 20 lat miesięczna emerytura wyniesie 2000 zł (teraz emerytura z Zusu przy zarobkach 3000 zł to około 1500 zł, za 40 lat kwota ta będzie zależeć od ilości pracujących, wynika to z tego, że na emerytury teraźniejsze pracuje młode pokolenie, mniejsza ilość pracujących, mniejsze emerytury). 2000 zł to kwota po 40 latach pracy bez żadnych inwestycji. Inwestując te pieniądze możemy przez 40 lat znacznie powiększyć tę sumę. Gdybyśmy nie wykorzystali całej kwoty pozostałą część dziedziczyły by dzieci. Na swoją emeryturę, każdy powinien oszczędzać sam, wtedy będzie to uczciwe i sprawiedliwe. Jeśli ktoś uzna, że kwota, którą oszczędził wystarczy mu do końca życia może odejść na emeryturę wtedy, kiedy będzie chciał. Nie musi pracować do 65 roku życia tak jak jest teraz. Każdy powie, że częścią emerytury, którą dostajemy z Zusu dzielimy się z rencistami. To prawda, ale tak nie musi być żeby ludzie Ci mieli z czego żyć trzeba zagospodarować pieniądze, które i tak wydajemy na różne nie potrzebne instytucje. Jeśli ktoś uważa, że to nie wystarczy to można zalegalizować narkotyki do, których i tak tylko dokładamy, a nic z tego nie mamy (walka z nimi, leczenie narkomanów itp.). Żeby wprowadzić taki system emerytalny należy zabezpieczyć tych ludzi którzy do tej pory opłacali ZUS, skąd wziąć na to środki? Oprócz tych zaoszczędzonych na pomocy społecznej, ulgach, politykach, partiach itp. trzeba opodatkować hazard i prostytucje. Po co wydawać duże pieniądze na niby zwalczanie tych procederów, przecież to kpina. Tego nie da się wytępić więc trzeba na tym zarobić. Tak jak państwo zarabia na alkoholu, tytoniu, grach typu Lotto, hazard powinien być w rękach państwa. Mielibyśmy nad tym kontrolę. To samo z prostytucją. Jest propozycja żeby nie karać ludzi za posiadanie małej ilości narkotyków miękkich (marihuana). Propozycja ta musi być powiązana z państwem bo inaczej my wszyscy będziemy tylko płacić za ewentualne szkody wynikające z tego nałogu a zarabiać na tych używkach będą dilerzy (tak jak na tytoniu państwo musi czerpać z tego korzyści).
Jak wygląda obecnie system emerytalny w naszym kraju wie każdy. Niema człowieka który byłby zadowolony z emerytury którą dostaje z ZUSu i OFE. W żadnym systemie nie wiemy jaką kwotę otrzymamy po 45 latach pracy i nie mamy żadnego wyboru między tymi systemami, do jednego i drugiego jesteśmy zmuszeni.

Tak jak z systemu emerytalnego jesteśmy niezadowoleni z usług które proponują nam banki. Jak w pierwszym i drugim przypadku ZUS i banki „żyją” z naszych pieniędzy.

Oszczędzając w banku nasze pieniądze są oprocentowane na około 5%. Gdy bierzemy pożyczkę z banku z naszych pieniędzy oprocentowanie wzrasta nawet do 24%, do tego dochodzi ubezpieczenie kredytu i prowizja dla banku. To są dodatkowe pieniądze które musimy dorzucić do każdego kredytu. Na tym systemie zarabiają właściciele banków, prezesi, pensje tych ostatnich to dziesiątki tysięcy zł. odprawy to miliony zł. Na przykładzie kredytu który bierzemy na budowę domu czy kupno mieszkania możemy zobaczyć, ile pieniędzy musimy dołożyć do kwoty którą pożyczamy. Pożyczając 200 tysięcy zł musimy zwrócić 450 tysięcy zł. Kwotę którą pożyczamy zwracamy już po 15 latach, następne 15 lat spłaty to odsetki, 30 lat z naszego życia jesteśmy zmuszeni do spłacania wziętego kredytu.
Czy to nie powód żeby to zmienić?
Czy tak musi być?

Skoro każdy w swoim życiu jest zmuszony do pożyczania pieniędzy (na różne inwestycje itp.) zrezygnujmy z tych 5% na rzecz tanich kredytów potrzebnych każdemu z nas.

Jak to zrobić?

Zamiast banków (tych wcale nie trzeba likwidować , to mogłoby być coś w rodzaju "konkurencji" ) stwórzmy coś na wzór dawnych kas działających kiedyś w zakładach pracy,( one są tylko nie wszyscy mają do nich dostęp ) nie nastawionych na zysk tylko na pomoc ludziom należących do tych kas.

Żeby nie być gołosłownym z takiego systemu skorzystał mój ojciec i ja. Za pieniądze pożyczone w ten sposób mój ojciec kupił działkę na której stoi teraz dom, na budowę którego ja też zaciągnąłem pożyczkę, którą już dawno spłaciłem. Powierzchnia domu to 200 m² (parter i piętro). Gdybym wziął pożyczkę z banku do tej pory bym ją spłacał, a tak zostaje mi mnóstwo pieniędzy, które mogę przeznaczyć na dowolny cel.

Jakby to miało działać?

[b]Łącząc system emerytalny z nowym „bankowym” szybciej osiągamy kwotę potrzebną na np. budowę domu. W kasie do której będziemy należeli pożyczki uzależnione byłyby od oszczędności które zgromadzimy na naszym koncie.
Potrzebując 300 tys. zł. na budowę domu w kasie musimy mieć 150 tys. zł. brakujące 150 tys. pożyczamy z kasy do której należymy na mały jednorazowy % (z procentów które płacimy opłacamy ludzi pracujących w tych kasach) im krótszy czas spłaty tym mniejsze oprocentowanie jednorazowe od każdej pożyczki.


Żeby utworzyć takie kasy potrzebny jest kapitał początkowy, do tego celu możemy użyć pieniądze zgromadzone w OFE, albo "państwo mogłoby pożyczyć kasę na początek , skoro mogli w... 24 mld w ratowanie Euro , to w czym problem pomóc Polakom pożyczając im ich własne pieniądze na kilka lat a na siedziby tych kas wykorzystać siedziby ZUSu, który i tak musiałby istnieć (obsługa rencistów i emerytów, tych ostatnich do czasu ostatnich wypłat dla osób będących w starym systemie).


Jak mogłaby wyglądać nasza emerytura w połączonych systemach ?

Człowiek zarabiający teraz 3000 zł na miesiąc:
Składka do ZUSu – 1000 zł/miesiąc, co po czterdziestu latach daje nam 480 tyś zł.
Oszczędność na kredycie branym w banku 300 tyś. zł
Oszczędzając 500 zł miesięcznie po 40 latach daje nam 240 tyś. zł.
Odchodzący na emeryturę odkładając przez 40 lat miałby na koncie przeszło 1 mln zł. Dzieląc te pieniądze przez 20 lat miesięczna emerytura wyniesie ponad 4 tyś zł.
780 tyś. zł to kwota, którą, mamy bez oszczędzania, to kasa jaką, każdy człowiek uczciwie pracujący ma w wieku 60 lat.


Może wykorzystać ją przechodząc na emeryturę lub gdy umrze pieniądze mogą dziedziczyć jego dzieci. To główny powód, żeby zmienić teraźniejszy system emerytalny, który nie zostawia naszym dzieciom nic. To jest powód, żeby się chodziarz nad tym zastanowić. :wink:
Składka na emeryturę musi być prosta jak konstrukcja cepa nawet idiota będzie wiedział, że odkładając całe życie będzie miał tyle ile odłoży, nie odłoży nic to tyle będzie miał. Teraz jest to tak zawiłe, że nie jesteśmy w stanie określić jej wysokości. Emerytura nie może być związana z budżetem, żeby rządzący nie wyciągali po nią rąk.

Podsumowując:

Mamy dom, emeryturę w 60 roku życia, wynoszącą 4 tyś. zł.
Jeśli umrzemy wcześniej pozostałe środki będą dziedziczyć dzieci.
(To kwota bez inwestowania).


Mogę przełknąć to, że między innymi z moich pieniędzy buduję się autostrady po, których nigdy nie będę jeździł tak jak większość z nas (powód jest prosty nie stać mnie na to). Nie mogę się zgodzić jednak na to, żeby okradał mnie i moje dzieci system emerytalny i banki (nie możność dziedziczenia pieniędzy, które oszczędzamy całe życie na emeryturę to 480 tyś. zł, złodziejskie odsetki, które musimy zwrócić bankowi biorąc kredyt na budowę domu – to ponad 300 tyś zł). Najgorsze w tym wszystkim jest to, że muszę się na to zgodzić bo zmusza mnie do tego głupie prawo, które muszę przestrzegać. Jak mówi mój sąsiad, pożyczki biorą tylko „bogaci” ludzie, stać ich na spłacanie. Zastanówmy się nad tym i zmieńmy to. Możemy to zrobić. To zależy tylko od nas. Taki system spowodowałby ogromne korzyści dla budżetu i tylko człowiek bez wyobraźni ich nie dostrzeże.

Piszę o tym wszystkim dlatego, bo mam nadzieje, że o moich przemyśleniach i propozycjach dowiedzą się inni ludzie i będą mogli się do tego odnieść (zdecydować w referendum o zmianach), myślę głównie o młodych ludziach którzy w dzisiejszych czasach i możliwościach które dają im teraźniejsze realia mają małe szanse na dom, względną emeryturę, po prostu na godne życie.
Nie chcę, żeby im coś dano tylko żeby stworzono im warunki w których mogliby spełnić swoje marzenia, to chyba niewiele.

Polacy to nie głupi naród, mogliśmy się o tym przekonać nieraz.
Myślę, że jeśli będą mieli szansę na polepszenie swojego bytu na pewno z niej skorzystają. Dajmy sobie taką szansę, zmieńmy wszystko co nam utrudnia życie a będzie lepiej nam i przyszłym pokoleniom, żeby tak było nie potrzeba dużo, potrzebna jest normalność. Na normalności można zarobić ogromne pieniądze (nie jestem w stanie nawet wyobrazić sobie tej sumy a potrafię wyobrazić sobie wiele) teraz zmuszeni jesteśmy do zarabiania jak największej kasy, dążymy do zarobków takich jak na „zachodzie”. Zmuszają nas do tego między innymi ogromne kwoty (cena 1m2 ziemi, cena 1m mieszkania itp. ) żeby to wszystko mieć nie musimy zarabiać aż tak dużych pieniędzy niech cena każdego produktu będzie związana z realnym kosztem wytworzenia danego produktu + umiarkowany zysk a nie z chęcią tylko zysku. To na wszystkim możemy jeszcze zarobić nie tylko w naszym kraju ale także za granicą. Będziemy mieli miejsca pracy, większe wpływy do budżetu, nasi rodacy nie będą musieli wyjeżdżać za granice żeby zarobić. Tylko ślepy tego nie może zauważyć. To o czym między innymi piszę, jeśli tego nie zmienimy to nawet moja bujna wyobraźnia nie jest w stanie ogarnąć tego wszystkiego co nas czeka.
Można powiedzieć, że to rynek powinien regulować ceny, ale tak nie jest. Wszystko co jest potrzebne nam w życiu (prąd, usługi bankowe, budownictwo itp.), firm sprzedających nam te produkty i usługi jest wiele, ale konkurencji nie ma żadnej. Każda zdziera z nas ile tylko może, a my musimy się na to zgodzić czy chcemy czy nie. Jak ceny za usługi i produkty nie mogą się różnić wg firm to niech będą chodziarz niższe, a takie mogą być. Tylko nie mówicie mi, że mamy jakiś wybór. Jedyny wybór to korzystamy lub nie korzystamy z tych usług. Wybór jest taki jak między Zusem, a Ofe czyli żaden.
Czy to nie powód żeby to zmienić?
Jeśli zdecydujemy się na zmiany to nie można robić ich stopniowo bo to nic nie da, to tylko odsuwanie czegoś w czasie. Tak jak wydłużanie czasu pracy „młodym emerytom” w dalszym ciągu będziemy do nich dokładać. Trzeba to zrobić tak jak Balcerowicz, żeby nie jego reforma zarabialibyśmy dosłownie „ciężką forsę”. Żeby doprowadzić do takich zmian potrzebne jest referendum. Tylko my wszyscy możemy o tym zdecydować, w przeciwnym razie wszystko zostanie po staremu.

Rencista, ojciec trójki dzieci.



Żeby można było wprowadzić taki system w którym każdy będzie sam oszczędzał na swoją emeryturę trzeba znaleźć pieniądze na opłacenie starego systemu aż do ostatniej wypłat tego świadczenia. To tylko 45 lat ( malejące wydatki ) i mogłaby być normalność , koniec z pracą młodszego pokolenia na emerytury starszego pokolenia , każdy by pracował na siebie i tylko od tego jakby pracował zależałaby jego emerytura . Czy warto wprowadzić taki system to zleży tylko od na samych , mamy na to większy wpływ niż myślimy . Ludzie których wybieramy nie będą mieli innego wyjścia jak zgodzić się na nasze żądania. Warto się chociaż nad tym ZASTANOWIĆ . W punktach podaje gdzie można znaleźć pieniądze na spłacenie starego systemu , pewnie każdy z was mógłby wskazać źródła z których można by skorzystać.


Należy zmienić prawo, nie może być czegoś takiego

PROSZĘ obejrzyjcie film tylko niespełna 7 minut WARTO

Jakie korzyści daje nam system który proponuje , a w którym KAŻDY OSZCZĘDZAŁBY na swoją emeryturę .

1) pieniądze a nie te nędzne grosze które teraz mają emeryci

2) sami decydujemy kiedy przechodzimy na emeryturę

3) dziedziczenie po nas pozostałych składek

4) oszczędności dla budżetu ( nie dokładamy do tego bałaganu )

5) ograniczenie do minimum SZAREJ STREFY ( nikt nie chciałby pracować na czarno , to by było NIE OPŁACALNE )

To takie korzyści które od razu przychodzą do głowy ( pewnie są inne )


Premier mówi o pracy dla (50 latków + ) , trzeba się przekwalifikować , skoro nie można wykonywać danej pracy (bo za ciężka itp.)

Tak się zastanawiam , DLACZEGO TE DOBRE RADY NIE DOTYCZĄ

POLICJANTÓW

WOJSKOWYCH

STRAŻAKÓW

GÓRNIKÓW

TAKICH JAK AGENT TOMEK

Co stoi na przeszkodzie , by te DOBRE RADY dotyczyły też tych ludzi ???

DLACZEGO „Kowalski” ma na nich z… do 67 roku życia ???


"Nadzieja umiera ostatnia, bo głupota jest nieśmiertelna."


czy to co napisałem to takie nierealne i nie można tego zmienić .

Proszę odpowiedzcie sobie na to

Czy Ty straciłbyś na tym !!!!!!!

Czy "państwo" ( czyli MY) straciłoby na tym

Ktoś kiedyś wymyślił banki ( to był taki któremu nie chciało się pracować ) , może to kiedyś było i dobre , bezpieczne , ale teraz jak ci co mogliby z tym coś zrobić mogą mieć kasę w każdej chwili mają to w dupie skąd ? czy ? i za ile? dostaniemy pożyczkę . Ci co mają pieniądze , o ich pożyczanie nie muszą się martwić ( mogą negocjować z bankami oprocentowanie ) , i dlaczego tak nie mogą wszyscy , przecież to nasz szmal i tylko od nas powinno zależeć co z nim zrobimy . Jeśli banki nie chcą nam pożyczać na takich warunkach jakie moglibyśmy zaakceptować , to po ch....... nam te banki

Zarabiają tylko bankowcy , a reszta się na ich zyski składa, pożyczają nam nasze pieniądze , a jak narobią bałaganu , to MY ratujemy swoje pieniądze swoimi pieniędzmi dając kasę tym oszustom . Według wszystkich jest w porządku , według mnie to gówno prawda

Te 6 mld euro (ok. 26 mld zł) mogli by pożyczyć nam , zrobiliby na tym większy interes niż na miejscu przy stole bez prawa głosu i jakiejkolwiek decyzji . Mając możliwość pożyczania

nawet przy tych cenach , płacąc 1% JEDNORAZOWY od tych 200 tys ( w kasach które proponuje ) to są OGROMNE korzyści dla PAŃSTWA ,( mieszkanie , dom) to SKARBONKA do której "Kowalski" przez całe życie będzie dokładał , to PRACA i PODATKI , więc DLACZEGO ????? te KRETYNY o tym nie pomyślą

Czy włażenie w dupę i interes strefy Euro jest ważniejszy niż Polacy
Czy to takie głupie i nie godne rozważenia

Ale żeby to zmienić potrzeba zgody MILIONÓW

Każdy z nas , ma w sobie coś takiego , chętnie pracuje jak wie za ile , ma z tej pracy korzyści , robi to dla swoich bliskich (rodzina) , jak mu zdrowie pozwoli będzie pracował i do 70 lat.
A to że Was ( ja jestem na rencie) ZMUSZĄ do pracy na emeryturę do 67 lat , to żadna motywacja, do tego dochodzi jeszcze świadomość ludzi że PRACUJĄ NA ROZDĘTE PENSJE (a później emerytury) sędziów , prokuratorów , i wszystkich tych którzy teraz , bez naszej zgody „ZARABIAJĄ” kasę , którą ……. wie kto wyliczył. Czy tak ma być??? Czy to sprawiedliwe???

Jak tak to PRZYJEMNEJ PRACY I ZDROWIA ŻYCZĘ.


Nie bójmy się tych zmian , gdyby ludzkość obawiała się jakichkolwiek zmian do tej pory zamiast latać w kosmos latali byśmy z gołymi dupami. Nie pozwólmy dalej decydować o naszym życiu małej garstce ludzi , oni zawsze będą przeciwko jakimkolwiek zmianom .
Ostatnio zmieniony 19 listopada 2012, 13:33 przez kaminiak33, łącznie zmieniany 20 razy.
http://www.forum.polityka.org.pl/viewtopic.php?t=5249
tak jak w Media Markt - nie dla idiotów

Awatar użytkownika
Waga
Minister
Minister
Posty: 3455
Rejestracja: 27 października 2009, 15:45
Lokalizacja: Łódź

Postautor: Waga » 20 maja 2011, 18:57

kaminiak33 pisze:Jak to zrobić?
Zamiast banków stwórzmy coś na wzór dawnych kas działających kiedyś w zakładach pracy, nie nastawionych na zysk tylko na pomoc ludziom należących do tych kas


I myślisz, że finansjera przepuści obok nosa zyski z takich pieniędzy? Mnie się wydaje, że nie przepuści.
Ogólnie może masz rację ale nic z tego, finansiści mają silę przebicia i chcą żerować na naszych składkach czyli zarabiać na nich i maja silne argumenty za sobą (kasa). Rząd tez chce mieć nad tym kontrolę (kasa), więc w jakiś "obywatelski" system emerytalny nie wierzę, jak go stworzyć?
"Nie ma takiego okrucieństwa ani takiej niegodziwości, której nie popełniłby skądinąd łagodny i liberalny rząd, kiedy zabraknie mu pieniędzy." Alexis de Tocqueville

Lolek00
Moderator
Moderator
Posty: 9325
Rejestracja: 26 lipca 2009, 16:14
Lokalizacja: woj. śląskie

Postautor: Lolek00 » 21 maja 2011, 09:54

kaminiak33, czyli coś w rodzaju zakładowej kasy zapomogowej - obecnie istnieją takie w wielu zakładach, jako inicjatywa niezależna od związków zawodowych. Bardzo przydatne.

Ale finanse kaminiak33 to coś więcej - to regulacja inflacji, podaży pieniądza na rynek i wielu innych rzeczy. Od mojej strony pojawiał się tutaj postulat państwowego pieniądza (banku państwowego który bierze tyle ile potrzebuje na utrzymanie i regulacje podaży).

Bank taki miał by powstać z inicjatywy resortu jako zwykły bank będący pod NBP "idealnie konkurencyjny" jak na dane warunki - i miałby wypierać inne z rynku na zasadach obowiązujących w rynku. Nie dopłacało by się do niego także to nie była by nieuczciwa konkurencja. Byłby powołany na mocy ustawy są takowe obecnie.

Pożyczając 200 tysięcy zł musimy zwrócić 450 tysięcy zł. Kwotę którą pożyczamy zwracamy już po 15 latach, następne 15 lat spłaty to odsetki, 30 lat z naszego życia jesteśmy zmuszeni do spłacania wziętego kredytu.
wg. ustawy maksymalne oprocentowanie kredytu powinno wynosić 4*stopa lombardowa (5,75% obecnie). Ale ona zmienia wiele przepisów i tam są kruczki.

Co do pomysłu z państwem czerpiącym zyski z narkotyków jeszcze jakość to widzę - ale nie z prostytucji. To już by było przegięcie. Państwo nie może być sutenerem - nie można opodatkować tyłka obywatelki - już tak daleko z zamordyzmem iść nie można !
Vivat et res publica et qui, illam regit

Awatar użytkownika
kaminiak33
Minister
Minister
Posty: 3929
Rejestracja: 20 maja 2011, 14:04
Lokalizacja: Chotomów

Postautor: kaminiak33 » 21 maja 2011, 16:41

Nie jestem ekonomistą i wszystkie zwroty typu stopa procentowa, regulacja inwestycji nie mówią mi prawie nic. To że, istnieją takie kasy jestem tego świadom, ale korzystać z nich mogą tylko ludzie pracujący w tych zakładach, pozostali nie mogą . Tworząc coś działającego na wzór tych kas myślę o wszystkich żyjących w tym kraju, mających dosyć lichwy i nie mogących skorzystać z usług bankowych (ludzie pracujących na umowę zlecenie itp.). Chodzi o to że, wpłacam do takiej kasy pieniądze i na ustalonych warunkach mogę z niej pożyczyć, to jedyne zasady na jakich miałyby działać te kasy. To tak jak bym pożyczył pieniądze od znajomego, oddając kwotę którą, ustaliliśmy i nic poza tym. Państwo nie powinno mieć do tego nic. To że, mam więcej pieniędzy (nie płacę złodziejskich odsetek przez 30 lat). Zysk dla państwa to jest to że, zarabia na tym że, mogę więcej kupić i przez to płacę VAT, im więcej kupię, tym większe wpływy do budżetu. To na jakich zasadach miałyby działać te kasy, zależy tylko od nas, państwo to my i my możemy ustalić te zasady, byle by były proste nie tak jak jest teraz. Finansjera i rząd nie miałyby nic do gadania. Banki z tego powodu że, to dzięki nim jest taki kryzys na świecie, a poza tym żyją z naszych pieniędzy. Ludzie mający wybór wybraliby kasy. Rząd zależy od nas, to my wybieramy tych ludzi, chęć rządzenia jest większa niż lobby bankowe. O tym wszystkim piszę w dalszej części. Co do przegięcia z opodatkowaniem tyłka obywatelki, tak jak jest teraz, każdy korzystający z tych usług narażony jest i ta pani też na wiele chorób, które leczone są za nasze pieniądze. Nie upieram się przy tym żeby opodatkować te panie, to był tylko jeden z przykładów skąd wziąć pieniądze.
http://www.forum.polityka.org.pl/viewtopic.php?t=5249
tak jak w Media Markt - nie dla idiotów

Lolek00
Moderator
Moderator
Posty: 9325
Rejestracja: 26 lipca 2009, 16:14
Lokalizacja: woj. śląskie

Postautor: Lolek00 » 21 maja 2011, 18:18

Ale to nie jest jedyna funkcja banków. W dużym skrócie ja też nie jestem "specjalistom" jakimś :D

Żeby pieniądz był wiarygodny (użyteczny), nie może tracić ani zyskiwać zbyt dużo na wartości. Mimo iż liczba ludności maleje w kraju to jego gospodarka rośnie - a to oznacza że żeby pieniądz był użyteczny trzeba go dosypywać na rynek.

Zajmuje się tym NBP i sieć banków - a za sznurki pociąga RPP. Regulując operacje na linii Bank <=> Bank i na linii Bank <=> NBP. Oczywiście że to bardzo bogate elity - ale rządy już od ponad 500 lat zezwalają im na pełnienie takiej funkcji.

Jeżeli podejmujemy temat reformowania systemu bankowego (czegoś czego nie udało się zreformować od ok 200-250 lat). To wypadało by się zapoznać z takimi zagadnieniami jak: kreacja pieniądza, gromadzenie rezerw, BCI, RPP, system bankowy.
Vivat et res publica et qui, illam regit

Awatar użytkownika
kaminiak33
Minister
Minister
Posty: 3929
Rejestracja: 20 maja 2011, 14:04
Lokalizacja: Chotomów

Postautor: kaminiak33 » 22 maja 2011, 15:14

Skoro w życiu codziennym przeszkadza nam to i to i co kol wiek innego, to zmieńmy to, nie zmieniajmy na początku czegoś co może odmienić nasze życie. Po co komplikować sobie życie, kiedy można je sobie usprawnić. Każde zmiany dążące do zminimalizowania przepisów, albo ich likwidacji (jeśli są niepotrzebne) ułatwia nam je. Możemy o tym dyskutować w kilka osób, ale to nic nie da wszystko zostanie po staremu. Trzeba z tym dotrzeć do mediów (przez internet mi się nie udało), a wtedy o propozycjach zmian dowiedzą się miliony i ma to sens. Pomóżcie mi to zrobić. W przeciwnym razie szkoda mojego czasu, a myślę że, i waszego, można go spędzić przyjemniej niż na samym gadaniu, które nic nie zmieni.

Minęło 20 lat zbliżają się kolejne wybory, kolejny raz będziemy wybierać tych samych ludzi. Może zmieniły się szyldy, pod którymi będą startować, ale w dalszym ciągu to ci sami ludzi, którzy rządzą w naszym kraju 20 lat. Pomijając „barwy” pod jakimi występują wszyscy bez wyjątku obiecują nam to samo. Obietnic jest tyle że, nie są wstanie ich spełnić, ale to im nie przeszkadza. My ich wybieramy a oni nas oszukują za co jeszcze płacimy im ogromne pieniądze. Ogłupiają naród i dzielą nas tak jak chcą, a my się na to zgadzamy. Nazywają to demokracją, ale moim zdaniem kłótnie i podziały nie mają nic wspólnego z nią, dopiero jak będziemy mieli wpływ na wszystkie sprawy, które nas dotyczą (wypowiedzenie się w tych sprawach przez referendum) możemy mówić o demokracji. Mogę im to wybaczyć, ale nie mogę im tego zapomnieć. Przypomnę tym co zapomnieli, przez 20 lat słyszę jak to Lech Wałęsa zwyciężył komunę, sam jeden doprowadził do wszystkiego co zostało zmienione. Te 10 mln ludzi z „solidarności” to tylko tło dla jego wyczynów. Aleksander Kwaśniewski i jego „choroba filipińska”, chwiejący się prezydent przy grobach, to widział cały świat. Oleksy ogłoszony agentem, ten co go oskarżał nie poniósł żadnych konsekwencji. Czasy AWS , debata nad reformami rządu Buzka i poprawki do tych reform (kropki, przecinki) autorstwa posła z SLD. Do tej pory pamiętam ludzi grzebiących w śmietnikach, chodzących po wysypisku, a w tle „poprawki posła SLD”. Afera „Starachowicka”, „Rywina” firanki w mercedesie dla posła z SLD. Miałem nadzieje że, to się zmieni, ale to była tylko nadzieja. Przyszły czasy posłów prawicy, kłótnie o „krzesła”, „samolot” CBA i „afery” tworzone przez tą instytucję. Walka o krzyże, afera hazardowa i zamiecenie jej pod dywan. Na końcu tej afery pismo posła Chlebowskiego odczytane w mediach to szczyt wszystkiego, jeśli nie spotkała go żadna kara za to co zrobił, to powinien dostać dożywocie za swoją bezczelność. Ludzie z tych partii bawią się w politykę za nasze pieniądze, a my im na to pozwalamy. To tylko kilka spraw dzięki, którym jest mi wstyd chodziarz nie mam nic wspólnego z tymi sprawami. Nie ma na świecie takiej dziury, w której można ukryć ten wstyd. Ponad 50% ludzi nie biorących udziału w wyborach to ludzi tacy jak ja mający dosyć takiej „demokracji”, w której jedyna możliwość wypowiedzenia się to tylko wybory. Myślę że, ludzi, którzy chodzą na wybory a mają dość różnych spraw przez co zmieniają swoje sympatie wyborcze też nie brakuje w naszym kraju. Tylko oni może mają jeszcze nadzieje że, coś się zmieni. To się nie zmieni, młodzi ludzie z tych partii robią w dużej mierze to samo co ich starsi koledzy. Kłócą się już teraz, nie mają własnego zdania mówią to samo co ich liderzy (wniosek na podstawie programu „Młodzież kontra”). Pomimo różnic jakie nas dzielą łączy nas wszystkich jedno. Każdy z nas ma tylko jedno życie. Nie spieprzmy go!

Pieniądze, które dostali posłowie z budżetu – pensje, kasa na biura poselskie wydatki na partie to przez te 20 lat są to dziesiątki mld wyrzucone w błoto. Ludzie zarządzający firmami jakby narobili takich długów dawno straciliby pracę i trafili do więzienia, a politycy nie ponoszą najmniejszej odpowiedzialności poza tym, że nie rządzą po następnych wyborach, ale ludzie wybierający mają krótką pamięć i mamieni obietnicami wybierają ich po kilku latach. Tak samo ludzie pracujący we wszelkiego rodzaju urzędach państwowych, za jazdę po „pijaku” i jakie kol wiek nadużycia nie ponoszą odpowiedzialności. Dopiero po interwencji mediów coś się z tym robi, ale na pytania dziennikarzy ci ludzi odpowiadają „bez komentarza” to jest całe tłumaczenie jakie mają dla ludzi, którzy im płacą! To jest tłumaczenie dla nas. Tylko my nikt inny powinniśmy mieć wpływ na to czy Ci ludzie będą dalej na swoich stanowiskach. Żeby odwołać jakiegoś (urzędnika, burmistrza, policjanta, posła jeśli wina jest ewidentna) to nasze zdanie bez żadnych referendów musi mieć decydujący i natychmiastowy skutek. My im płacimy nie ich koledzy. W przeciwnym razie złodziej, pijak, bandyta, oszust dalej będzie robił to co robi i będziemy jeszcze za to płacić. Nikt z nas nie chciałby mieć takich ludzi w swojej firmie, a dlaczego musimy to tolerować w urzędach państwowych. To są ludzie, którzy pełnią służebną rolę w naszym państwie, żeby pozbyć się nieuczciwych ludzi musimy mieć na to wpływ nie tak jak jest teraz – chronieni są przez swoich kolegów. Teraz ci ludzie są nie do ruszenia. Partią jesteśmy potrzebni tylko co cztery lata przy wyborach. Nie możemy wyrazić swojego zdania np. w referendum bo mówią nam że, to za duży koszt, a poza tym mają ludzi za idiotów, którzy nie będą wiedzieli jak odpowiedzieć na pytania w tym referendum i decydują za nas.

200mln które dostają partie powinny przeznaczyć na budowę jakiejkolwiek firmy z zysków której prowadziłyby działalność nie wyciągałyby rąk co 4 lata po następną kasę. Tworzyłyby miejsca pracy a tak to jest tylko wyrzucanie pieniędzy w błoto. Każdy pamięta pomysł Wałęsy (100 mln dla każdego Polaka) nie zostawiono na tym pomyśle przysłowiowej „suchej nitki”. Zgadzam się z tym że, to największa głupota, ale na tej samej zasadzie partie dostają pieniądze bez żadnych oporów ze strony ludzi mających na to wpływ, miliony złotych na swoją działalność. Powodem tego jest to żeby wyeliminować korupcję , żeby partie prowadziły swoją działalność z legalnych środków. Z tych pieniędzy (200 mln zł) korzysta kilka tyś. ludzi a miliony muszą się na to zrzucić. Przecież mamy tak „rozdmuchane” prawo, które powinno przeciwdziałać wszelkim nie prawidłowościom. To jest tak jakby wszyscy płacili złodziejowi , żeby nie musiał nas okradać. To tak jak zamykanie teraz stadionów, żeby wyeliminować „kiboli” każe się wszystkich. Jak ma to wyglądać tak jak teraz to pozamykajmy wszystko i będzie święty spokój. Od tego mamy prawo, i płacimy ogromne pieniądze sędziom prokuratorom żeby pilnowali by to prawo było przestrzegane. Tylko dotkliwe kary (więzienie jeśli to konieczne), kary pieniężne , które będą pokrywały zniszczenia mogą to wyeliminować. Natychmiastowość jest bardzo ważna w przeciwnym przypadku traci to sens i przez to ci ludzie są bezkarni.

Duży wpływ na dzisiejszą rzeczywistość ma prawo obowiązujące teraz. Jest ono tak nieczytelne i wkraczające we wszystkie dziedziny życia, że nie pomaga nam, tylko wszystko komplikuje nawet ci co tworzą to prawo dawno się już w tym wszystkim pogubili prawa te nie przynoszą oczekiwanych skutków bo zawsze ktoś znajdzie możliwość obejścia tego prawa np. walka z lichwą, dalej instytucje typu provident mają się dobrze. Chcemy żeby urzędnicy, którzy decydują w różnych sprawach ponosili finansową odpowiedzialność za swoje błędne decyzje. Przecież gdyby prawo było czytelne urzędnicy nie popełnialiby błędów. Rozrost prawa powoduje też powstawanie nowych niepotrzebnych nikomu instytucji, przez co zwiększa się zatrudnienie w administracji. To wszystko przeszkadza nam i kosztuje nas ogromne pieniądze, żeby prawo było przestrzegane musi mieć poparcie większości. Teraz prawo tworzy grupa ludzi, a przestrzegać muszą je wszyscy, bez względu na to czy prawo jest głupie czy ogranicza nas i przeszkadza nam – musimy się do niego stosować. Jak widzę ludzi którzy, mają wpływ na „kształt” tego prawa nie ponoszących żadnej odpowiedzialności za nieprzestrzeganie go, to myślę że, to prawo jest tylko dla takich ludzi jak ja, a ci co je pisali zawsze znajdą jakieś wyjście „zgodne” z tym prawem, żeby je obejść pomogą im w tym adwokaci. Za duże pieniądze, ale koszta te to wliczone ryzyko z ,którym się liczą i tak wyjdą na „plus”. Żeby prawo było prawem wszyscy musimy o tym decydować bo wszyscy musimy je przestrzegać (mówię o prawach, które mają bezpośredni wpływ na nasze życie). Prawo powinno być przejrzyste, zasada wolno lub nie wolno, wtedy wszystko byłoby prostsze i tańsze.

[ Dodano: Pon 23 Maj, 2011 ]
Ja nie wymyślam tych problemów, one są, tylko nie wszyscy ludzie zwracają tyle uwagi na te sprawy. Tak robiłem do tej pory i ja. To moje kalectwo sprawiło to że mam czas na zwrócenie uwagi na te sprawy. Oglądając telewizje widzę to wyraźniej tylko dlatego że mam czas, którego brakuje wszystkim dookoła
Młody człowieku bez urazy, masz 20 lat a posługujesz się takimi sformułowaniami zrozumiałymi tylko dla prawników i ekonomistów, jakbyś połknął książkę z tymi mądrościami. tego nie rozumie nikt nawet Ci co to napisali stąd biorą się różne interpretacje tych przepisów, które powodują kłopoty dla nas wszystkich a durne przepisy nabijają portfele prawników tylko oni na tym zarabiają, nikt więcej. Ja chcę to zmienić żeby nie było np. drobnego druku przy umowach bankowych itp. Chce żeby każdy prosty człowiek taki jak ja biorąc pożyczkę nie musiał z tym biegać do prawnika, który tak jak banki teraz zedrze ze mnie ciężką forsę. Jeżeli tego nie rozumiesz to mimo szkoły którą skończyłeś (zapewnia masz maturę) to w tak młodym wieku (na pewno się mylę) sprawiasz wrażenie niereformowalnego jak ludzie ze zdjęcia (Kaczyński i Rydzyk). Nie chcę Cię urazić. Ja nie chcę zmian tylko dla samych zmian chcę żeby było prościej uczciwiej i sprawiedliwiej, żeby ludziom żyło się lepiej między innymi i tobie. Życzę Ci żebyś nie zrozumiał tego w wieku 50 lat tak jak ja bo to za późno żebyś mógł skorzystać z tego. Ja robię to między innymi dlatego bo mam nadzieję że z tego skorzystają młodzi ludzie przed którymi całe życie. Piszesz że banki to instytucje które są na świecie już 500 lat i nie można tego zmienić to twoje zdanie, masz do niego prawo. Ziemia była "płaska" przez tysiące lat i dopiero Kopernik to zmienił, nie przeszkadza to nikomu więc dlaczego miałoby przeszkadzać zmienienie czegoś co dałoby korzyść wszystkim. Przypomnę 3 pytania na początku mojej propozycji. Jeśli odpowiedź na nie będzie na tak to warto to zrobić i to wszystko. Żyjemy w demokracji, skorzystajmy z tego, większość może zrobić wszystko.
Jeśli Cię obraziłem to przepraszam.

Myślałem o tym na pewno wcześniej, ale dotarło to do mnie dopiero teraz w wieku 50 lat.
W sąsiedztwie każdego z nas żyje przysłowiowy Kowalski. Podobają się nam jego pomysły, sposób na życie, myślimy to fajny „chłop”. Nadchodzi czas wyborów Kowalski ze swoimi pomysłami (z którymi też się zgadzamy) może nas reprezentować, głosujemy na niego i trafia np. do sejmu. Mamy swojego reprezentanta, który pomoże nam w różnych sprawach. Kowalski trafia do partii, z którą się identyfikuje, myśli sobie, że wspólnie z wszystkimi innymi będzie mógł więcej, szybciej i lepiej, po prostu w jedności siła. Teraz się zaczyna. Kowalski przeciera oczy i nie wierzy, to co chciał zrobić i obiecywał tym co go wybrali jest niemożliwe bo sam nie jest wstanie tego zrobić a inni nie chcą mu w tym pomóc. Jak jest uczciwy i honor ma dla niego znaczenie, wie, że sam nie jest w stanie nic zrobić, odchodzi tak jak np. (Krzysztof Cugowski). Kowalski zmienia też partie bo myśli, że skoro nie może nic zrobić w poprzedniej to może uda się zrobić coś w innej, ale tu też spotyka go to samo, i tak trwa w tej machinie partyjnej i próbuje coś zrobić.
Inni Kowalscy nie realizują potrzeb tych co ich wybierają tylko realizują cele partii do których należą. To my ich wybieramy, dajemy im ogromne pieniądze na ich działalność (kasa na biura poselskie, działalność partii, pensje). Mamią nas obietnicami a my głosujemy na nich. Jedni żeby się nam przypodobać (za nasze pieniądze) rozdają jabłka, chodzą na grzyby, budują nam boiska i często podtrzymują istniejący konflikt. Drudzy popierają stawianie krzyży, dzielą nas i skłócają co im się udaje, zatrudniają swoje rodziny i znajomych w naszych instytucjach i jeszcze do tego wmawiają nam, że to normalne bo muszą komuś ufać, a lepiej swoim niż obcym.
System przez, który nami rządzą (na co się zgadzamy) nazywają demokracją. Tworzą nam prawa, które przestrzegać musimy tylko my, ich chroni immunitet, którym się zasłaniają przy każdej okazji. Żeby co kol wiek zmienić w naszym kraju, coś co by nam ułatwiło codzienne życie, musimy o to walczyć bo inaczej nic się nie zmieni. Żeby to osiągnąć (strajkujemy, głodujemy, protestujemy), musimy prosić o wszystko co nam się należy. Kowalski, który miał nam pomóc ma nas „gdzieś”, a jeszcze mu za to płacimy. Media które żyją z naszych pieniędzy (często bezwiednie) pomagają Kowalskiemu w utrzymywaniu tego stanu rzeczy. To one mogą to zmienić. Mają duży wpływ na wszystko co dzieje się do o koła nas. Za ich pośrednictwem możemy to zmienić i przypomnieć przysłowiowemu Kowalskiemu, że to on powinien nam służyć (chociażby z powodu kasy, którą dostaje od nas), a nie my jemu. Jeśli Kowalski to zrozumie i dotrze to do niego wszystko może się zmienić i być normalne. Prezesi i zarządy partii ustalają miejsca na listach wyborczych, to powoduje, że np. do sejmu dostają się ludzie, którzy realizują w pierwszym rzędzie cele partii, a nie tych co ich wybierają. Nie wierzę, że jeszcze wczoraj prosiłem Kowalskich, żeby pomogli mi coś zmienić.
„Kowalski” to też powód żeby to zmienić.
Zastanawiam się co by było gdyby nikt nie poszedł na wybory, kto wtedy by rządził? Podejrzewam że, wtedy ludzie będący w tych partiach albo by się pozabijali, albo musieliby się dogadać i też sami zdecydowaliby o podziale władzy bo pewnie znaleźliby w prawie coś co by im na to pozwoliło. Myślę żeby cokolwiek zmienić w naszym kraju trzeba zacząć od zera, bo w przeciwnym razie każda proponowana zmiana będzie niemożliwa gdyż nie pozwoli na to obecne prawo, którym będą się zasłaniać Ci, którym nie zależy aby cokolwiek zmienić.
Jeśli myślicie że, jest inaczej to spójrzcie wstecz, przez 20 lat żadna z tych partii nie zrobiła nic żeby zlikwidować zadłużenie, robią tylko wszystko by rządzić. Obiecują wszystkim wszystko. Nawet w kryzysie nie ograniczą swoich wydatków i wynagrodzeń. Przez ten czas oddali tylko trzynaste pensje i nieznacznie ograniczyli wydatki na partie. Za to podnieśli wydatki na kancelarie premiera i prezydenta (kancelaria prezydenta kosztuje więcej niż utrzymanie dworu królewskiego w Anglii) . Oszczędzać chcą na wszystkich tylko nie na sobie, pensja miesięczna posła przewyższa dochody roczne nie jednego Polaka. Żeby zacząć jakiekolwiek reformy rządzący muszą zacząć od siebie, w przeciwnym wypadku pozostali ludzie nie pozwolą na ograniczenia w stosunku do siebie.
Debata której słuchało na pewno kilka milionów ludzi dotycząca naszych emerytur w ZUSie i w OFE nie dała nam wiedzy na temat wielkości emerytur które, zgromadzimy w obydwu systemach, a także nie daje nam możliwości wyboru innego niż ZUS lub OFE. To że, system ZUSowski generuje dług, a z tego długu musimy jeszcze oddać składkę do OFE, które teraz będą okradzione przez rządzących to wiedzą miliony ludzi, tylko to nic nie zmienia. Prof. Rostowski dba o budżet okradając emerytów, a prof. Balcerowicz dba o Ofe które, w tej sytuacji (brak kasy w pierwszym filarze) powodują większe zadłużenie nas wszystkich i propozycja zmniejszenia składek do OFE da nam pozorne oszczędności i to na niedługi okres czasu. Moje propozycje i zmiany nie powodują zadłużania się budżetu lecz znaczne oszczędności i większe wpływy do niego, a ponadto konkretne kwoty na naszych emeryturach.

Nim przejdziemy do konkretów zacznijmy od początku, gdyż myślę że, jest to ważne dla mnie oraz milionów ludzi w kraju. To miało wyglądać całkiem inaczej, wróćmy do czasów „Solidarności”. Dziesięć milionów ludzi w tym ruchu, pewnie każdy walczył o coś innego, żądania swoje spisali w postaci postulatów i domagali się ich spełnienia. Chodziło tym ludziom między innymi o wolność, sprawiedliwość w późniejszym czasie ruch ten doprowadził do zmiany władzy. Co z tego zostało? Na często zakrwawionych plecach ludzi doszli do władzy między innymi Ci co teraz nami rządzą i wychodzi na to że, chodziło im tylko o władzę. Wszystkie partie które powstały po 1989 roku zapomniały o tych wszystkich ludziach, zapomniały o ich potrzebach i o ich oczekiwaniach, zapomniały o co walczyli pozostali. Zmieniły się tylko ryje przy korycie z pensjami tych poprzednich.
„Ludzie”, którzy upodlili naród (SB, Partyjni Notable itp.), zostali odsunięci od władzy, ale zapewniono im takie emerytury, które pozwalają im na godne życie. Myślę że, śmieją się teraz z tych wszystkich ludzi, którzy walczyli o to by było lepiej. Danie im jakich kolwiek pieniędzy nie ma nic wspólnego ze sprawiedliwością, a nawet jej urąga. To że, zrobili innym tyle zła, a nie zostali za to skazani to nadmiar litości. Zostawienie tym „ludziom” majątków, które zgromadzili kosztem krzywdy wyrządzonej innym pozwoliło im na zdobycie teraz jeszcze większych majątków i wpływów. To jest chore i ze sprawiedliwością nie ma nic wspólnego - powinni stracić wszystko, a przynajmniej prawo do emerytur bez, których mogą się obejść bo mają z czego żyć i to bardzo dobrze, bieda im nie grozi. Czy o takim stanie rzeczy zdecydowali wszyscy pokrzywdzeni ludzie przez stary system, czy też o losie tych „ludzi” zdecydowali Ci co rządzili, czy to że, zostali wybrani przez naród dawało im prawo do takiej decyzji. Nie zapytali narodu o to czy tak ma być lecz zdecydowali sami.

[ Dodano: Sro 25 Maj, 2011 ]
Wrócę do dwóch spraw:
1. Banki czy kasy.
Cena domu na chwile obecną to 300 tyś zł.
Biorąc pożyczkę z banku budowa domu to koszt ponad 600 tyś zł i 30 lat spłacania.
Ten sam dom pożyczając z kasy będzie nas kosztował 330 tyś zł i 20 lat spłacania ( może być krócej).
Czy to nie przemawia za stworzeniem kas.

2. Odwoływanie nieuczciwych ludzi z "państwowych" urzędów.
Żeby wybrać złodzieja legalnie w wyborach to czy do wyborów pójdzie 20% czy 40% uprawnionych to nie ma żadnego

znaczenia, wybrany złodziej jest np. prezydentem miasta.
Żeby go odwołać potrzebne jest referendum i 50% uprawnionych musi go odwołać inaczej referendum jest nieważne.
Dalej złodziej jest prezydentem miasta i musimy mu jeszcze płacić.
Powinienem to napisać inaczej bo mogą mnie za to ukarać, ale przy zmianie brzmi to jeszcze gorzej.
Żeby wybrać uczciwego człowieka wystarczy 20%.
Żeby odwołać złodzieja wymagane jest 50%.
Legalne ale dziwne.

Proszę pomyślcie chodziarz o tych zmianach, które wam przedstawiam, nie pozamykają was za to tak jak stadiony.
Odrzuciliśmy komunę bo to było "chore" nie zamieniajmy tego na "chorą" demokrację.
Zróbmy wszystko żeby było normalnie. Rządzący nie wyślą przeciw nam oddziałów ZOMO. Mam taką nadzieję
Piszcie o tym co was "boli", razem możemy to zmienić. To lepsze niż protesty i rozbijanie wszystkiego dookoła.
Za naprawy płacimy my, więc nie ma to sensu.
Może jestem jedynym, któremu to co złe przeszkadza, jeśli tak to muszę zacząć się leczyć.
Nie jestem człowiekiem, który narzeka na wszystko, ale jest kilka bardzo ważnych spraw, które należałoby poprawić.
Myślę że, nie przeszkadzają tylko mnie.
http://www.forum.polityka.org.pl/viewtopic.php?t=5249
tak jak w Media Markt - nie dla idiotów

Awatar użytkownika
NRohirrim
Prezydent
Prezydent
Posty: 12171
Rejestracja: 09 października 2009, 11:00
Lokalizacja: PL
Kontaktowanie:

Postautor: NRohirrim » 26 maja 2011, 19:51

Te ,,rencista", skoro stać na tak długie wywody i mamienie ludzi jakie to niby mogą mieć emerytury, to pewnie masz oczy (oko) i ręce (rękę), a więc w zasadzie ogólnie chyba jesteś w jakimś sensie zdolny do pracy (a nie rentowania). Więc moze zacznij od siebie te oszczędności (abstrahując od wypowiedzi o oszczędnościach u władzy).
,,Lepiej żeby mowa była lepsza od ciszy, lub milcz'' - Dionizos z Halikarnasu

Awatar użytkownika
kaminiak33
Minister
Minister
Posty: 3929
Rejestracja: 20 maja 2011, 14:04
Lokalizacja: Chotomów

Postautor: kaminiak33 » 27 maja 2011, 13:27

Ja w porównaniu z Tobą, żeby coś się zmieniło gotów jestem oddać te 800 zł, które dostałem dzięki wspaniałomyślności takich oszołomów jak Ty. Dorzuciłbym też ręce i oczy, ale dla Ciebie to pewnie za mało, pewni Ci nie ubliżę jak powiem "żebyś był tak wysoki jak jesteś głupi to byś księżyc w d... pocałował". Pozdrów ojca Rydzyka i Jarosława.


a tak bez ad personam się nie da? - Nazgul
Ostatnio zmieniony 27 maja 2011, 13:31 przez kaminiak33, łącznie zmieniany 1 raz.
http://www.forum.polityka.org.pl/viewtopic.php?t=5249
tak jak w Media Markt - nie dla idiotów

Awatar użytkownika
NRohirrim
Prezydent
Prezydent
Posty: 12171
Rejestracja: 09 października 2009, 11:00
Lokalizacja: PL
Kontaktowanie:

Postautor: NRohirrim » 27 maja 2011, 13:42

Ok, powodzenia. Ale więcej może nie łudź ludzi, że mogą otrzymywać 4-tysięczne emerytury.
,,Lepiej żeby mowa była lepsza od ciszy, lub milcz'' - Dionizos z Halikarnasu

Awatar użytkownika
kaminiak33
Minister
Minister
Posty: 3929
Rejestracja: 20 maja 2011, 14:04
Lokalizacja: Chotomów

Postautor: kaminiak33 » 27 maja 2011, 17:23

Jak widzę to nie jesteś aż tak zatwardziały jak sądziłem. Potrafisz czytać to i z liczeniem nie masz kłopotów, może nie jesteś oszczędny to i twoja emerytura byłaby niższa o te 240tyś, ale reszta jakbyś nie liczył zgadza się co do złotówki. Tylko pomyśl, a przyznasz mi rację. Nie osądzaj ludzi nie znając ich - to moja RADA. Zaczynam Cię lubić.
http://www.forum.polityka.org.pl/viewtopic.php?t=5249
tak jak w Media Markt - nie dla idiotów

Lolek00
Moderator
Moderator
Posty: 9325
Rejestracja: 26 lipca 2009, 16:14
Lokalizacja: woj. śląskie

Postautor: Lolek00 » 27 maja 2011, 17:31

Pomysł w polityce to jak byś wyrzucił do lasu człowieka bez skóry, padnie bez efektów.

Do pomysłu misterny plan wprowadzenia go do debaty publicznej, potem zrobienie z niego karty w talii polityków partyjnych.

I tutaj są ograniczenia. W wymyślaniu pomysłów ograniczeń niema.
Vivat et res publica et qui, illam regit


Wróć do „Prawo”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości