PiSkorz pisze:W PiS-ie trafiają się ludzie o niejasnej przeszłości ale są to wyjątki . Natomiast w tzw. opozycji totalnej jest to regułą . Nie bez powodu Platforma , Nowoczesna , Kodziarze i PSL z taką zawziętością bronią ubeckich emerytur .


Poproszę o 10 przykładów. Nie powinieneś mieć z tym problemów skoro to reguła.

Jak tworzyć zawsze skuteczny PRZEKAZ?

To miejsce do wymiany pomysłów i oferty pomocy w ich realizacji. Robisz coś ciekawego opowiedz o tym innym, może wykorzystają Twój pomysł na własnym terenie

Moderatorzy: Lolek00, Bilu1939, Marchewa, Worek, Moderator, Administrator, Super Moderator

Awatar użytkownika
aspagnito
Poseł
Poseł
Posty: 1639
Rejestracja: 16 lutego 2007, 15:13
Lokalizacja: Królestwo Polski

Jak tworzyć zawsze skuteczny PRZEKAZ?

Postautor: aspagnito » 09 kwietnia 2018, 09:15

Tłum się cały zebrał na wielkim wystąpieniu wielkiego Polaka, Profesora Bralczyka. Profesor zażartował kilka razy i zabrał się do wykładu. Mówił, mówił i mówił, że mówił, a mówił o najważniejszej w świecie rzeczy, czyli o mówieniu. O tym, że można mówić szybko, że można mówić wolno, że dziwnie, że normalnie i chyba nie byłoby w ty nic pasjonującego, oprócz tego, że sala raz wybuchała śmiechem, raz przejmowała się do przesady problemem, a raz dochodziła do piorunującego wniosku, że oto teraz ma w rękach narzędzie mowy w całej swej krasie prosto od źródła, czyli od największego polskiego mistrza mowy, Profesora Bralczyka. Profesor wreszcie skończył, choć tak mówił, że pewnie jakby mówił i trzy razy tyle, to też wszyscy prosiliby o bis, ale bisu nie było. Profesor powiedział tylko, że lepiej chyba tego wszystkiego nie wiedzieć, bo jak się wie, to pewnie to nie wyjdzie.

Każdy więc poszedł przespać się z tą wiedzą i gdy rano próbował stosować się do wskazówek – nie wychodziło – pewnie przecież dlatego, że jak Profesor ostrzegał – lepiej tego nie wiedzieć. Smutne i okrutne, acz chyba prawdziwe…

No nie do końca. Nie do końca, bo Profesor to też cwaniak i na tej samej zasadzie, z powodu której „szewc bez butów chodzi” Profesor postanowił przemilczeć najważniejsze – zasadę, która tak weszła mu w krew i w jego mowę, że stosował ją z uporem maniaka przez półtora godziny wykładu – zasadę tak prostą, oczywistą i nietuzinkową, że chyba trzeba zostać takim Profesorem, aby kolega Profesor powiedział nam jakie to proste, aby wszystkich oczarować. Nie trzymając Cię już dłużej w niepewności Drogi Czytelniku – zdradzę Ci tą zasadę, a kiedy odszukasz ten wykład Profesora Bralczyka na YouTube – zwróć uwagę, że tak naprawdę Profesor Bralczyk nic innego nie robi i nie ma u niego praktycznie odstępstw od tej zasady. Zasady – którą tu powinien zdradzić, choć tego nie zrobił. Bo po co? Skoro płacą mu za te wykłady, a on lubi być bogaty i lubiany.

Oto ten wykład:

Jak mówić, żeby nas słuchano - Profesor Bralczyk
https://www.youtube.com/watch?v=TG4ZAGnlPOY&t=3416s

Na czym polega ta zasada? W najprostszej formie stosuje ją każda reklama, która chce być skuteczna. Muszą być w niej trzy rzeczy:

1. ZABAWA (zgodnie z zasadą życie to impreza, lub fantazja nie ma granic)

2. JĘZYK KORZYŚCI (co za ile i dlaczego się to opłaca)

3. SUGEROWANIE BEZPIECZEŃSTWA (również przez jego brak)

W sumie tu zakończyć można cały wywód, bo to najważniejsze i niestety tylko nieliczni świadomie wykorzystują tą zasadę, a większość reklam spełniających te kryteria spełnia te kryteria dlatego, że scenariusz powstawał nie tylko na planie, ale też i w post produkcji. Idąc dalej i nie przedłużając, czy są jakieś inne zasady, które można zastosować, aby reklama była skuteczna? Dobrze, jeśli reklama koduje podświadomość, a nie świadomość, a osiąga się to przez sugerowanie swoistego rozkojarzenia świata wewnętrznego reklamy, w której podaje się swoisty dyktat myśli, których średnio rozgarnięty licealista nie jest w stanie połączyć w proces przyczynowo skutkowy, ale to tylko jedna z form pomocy tej skutecznej reklamie (w tym wypadku najlepiej, jeśli po obejrzeniu, albo usłyszeniu reklamy widz, czy słuchacz nie był za bardzo świadom co ta reklama reklamowała i o czym była, a gdy ię zastanawia, nie jest w stanie jej wywołać w pamięci – kodujemy podświadomość, a nie świadomość).

Poniekąd to tylko podstawowy elementarz reklamy. Są i inne istotne sprawy i zapewniam Cię Drogi Czytelniku, że nie pożałujesz przeczytania tego artykułu, bo mamy dwudziesty pierwszy wiek i dziś standardy trochę uległy zmianie – trzeba niestety oczekiwać więcej, zwłaszcza od reklamy w Internecie, który już dziś dzięki serwisom videostreamingowym (jak YTb – YouTube) zaczyna wypierać radio i telewizję.

Oto lista elementów, które umieszczone w tekście, albo obrazie, nawet tym ruchomym a może zwłaszcza tym ruchomym sprawiają, że przekaz zawsze będzie zapamiętany:

1. Szacunek do wyobraźni

2. Dyscyplina

3. Zabawa

4. Korzyść

5. Bezpieczeństwo

6. Maniera

7. Automatyzm

8. Atrakcyjność

9. Spontaniczność

10. Monotonia

11. Zmienność

12. Logika chaosu (wtrącenia)

13. Uszczegółowienie

14. Kodowanie podświadomości, a nie świadomości

15. Prostota

16. Przebieg piłokształtny napięcia (nagle dzieje się coś strasznego, a potem powoli jest coraz mniej strasznie, a coraz bardziej akcja jest kierowana fantazją, aż w końcu cykl powtarza się kilka razy)

17. Oczywistość (optymalne złożenie prostych elementów)

18. Nietuzinkowość

19. Liczby

20. Symbole

21. Kolory, barwy

22. Fikcja

23. Konflikt

24. Nieograniczona wyobraźnia

25. Przedziwne fakty

26. Seksualność, erotyzm

27. Neologizmy

28. Abstrakcje

29. Powtórzenia

30. Górna granica średniej jakości (nie chodzi o to, by było „naj”, ale chodzi o to, by było trochę lepiej od przeciętnej)

Oczywiście umieszczenie wszystkiego tego w jednej reklamie nie ma sensu – ale ogranicza Ciebie tylko kres nieba, więc puść wodze fantazji i popracuj trochę, a może jak zaszalejesz, będzie co redukować do komplementarnego dzieła?

Mój najlepszy przyjaciel zawsze mi mówił, że on nic nie musi. Długo się z sobą tłukłem, aby mu to zaargumentować i doszedłem w końcu do wniosku, że „musi mu się chcieć”, z czym zresztą zadowolony się zgodził. Niestety każdy za nas chce, potrzebuje i musi i jest to jeden z elementów, który każdy w sumie definiuje tak samo, ale inaczej. Podobnie zresztą nie potrafilibyśmy sobie za bardzo poradzić, gdybyśmy nie potrafili zagospodarować swojej subiektywności, obiektywizmu i aspektu towarzyskiego, albo też nie mieli zdania co do jednostki, ogółu i otoczenia, albo pewności siebie, siły woli, czy wsparcia, którego sobie udzielamy. Pamiętaj o tym trójpodziale, gdy coś tworzysz, bo choć trzymanie się go przesadnie tworzy paplaninę „trzy po trzy”, to jednak „wszystko dobre co potrójne”, a „największą magią jest magia liczby dwa”.

Pamiętaj, że jeśli tworzysz nazwę firmy, czy brandu, to tak naprawdę to ona funkcjonuje w świadomości klienta najdłużej, a nie sam produkt, czy jego otoczka. Jeśli klient lubi Twoją nazwę, to zmusi Ciebie do nadania jej wartości, ale żeby tak było muszą być spełnione dwa podstawowe warunki

1. Nazwa musi być sympatyczna, ale chodzi tu raczej o to, aby potencjalnemu targetowi wymowa nazwy kojarzyła się z czymś, czego pragnie

2. Nazwa nie może być „obciążona znaczeniowo”. Oznacza to, że najlepszą nazwą jest taka, której człony nie kojarzą się znaczeniowo klientowi z niczym konkretnym – nawet jeśli miałaby to być rzecz miła dla niego. Każdy bowiem jeśli zostaje sam na sam w głowie z nazwą, która z czymś mu się kojarzy – zaczyna się doszukiwać najgorszych wrażeń, które przyczepia do tej nazwy. Jest to jak zaraza i powtarzając innym tą nazwę – wyraża swą dezaprobatę. Jeśli jednak nazwa mu się nie kojarzy znaczeniowo z niczym konkretnym, jak „adidas”, czy „Sephora”, sami automatycznie dorzucamy znaczenia do tej nazwy.

3. Nazwa musi być „swoista”, czyli nawiązywać i wymową i znaczeniem do tego, co kojarzy się z produktem – najlepiej nie bezpośrednio, ale przez wyraźną i czytelną aluzję.

Teraz omówię coś, co było początkiem końca bardzo konkretnej i skutecznej reklamy. W Polsce reklama ta cieszyła się bardzo dużą popularnością i sukces otrzymano przypadkiem, a kiedy próbowano go modyfikować po czasie – nikt za bardzo nie miał koncepcji jak to zrobić i dwukrotnie popełniono ten sam błąd. Chodzi o reklamę Lidla, Pana Okrasę, Pana Pascala, Panią Wellman i tą drugą Panią, której historia już w ogóle nie zapamiętała. Po prostu najpierw reklama Pana Pascala i Pana Okrasy była tak fajna, że z czasem ludzie zaczęli pytać, czy oni aby z sobą nie mają romansu, a że homoseksualizm nie jest czymś modnym, zwłaszcza w Polsce, postanowiono pozbyć się Pana Pascala i Panu Okrasie „dopasować” partnerkę. Tak jak w pierwszym przypadku zrobiono pewien drobny błąd, tak w dwóch kolejnych błąd był karygodny i fajny schemat reklamowy runął. Założę się, że wielu marketingowców powiedziało, że się po prostu wypalił, ale to modna wymówka, zwłaszcza że klient nie wie czego chce, póki mu tego nie damy. A więc jeśli widzi coś, czego nie jest w stanie pragnąć, marketingowiec może zaklinać rzeczywistość, ale nikt mu tej piłeczki odbijalnej w dwie strony w jego stronę nie odbije.

Problem jest bardzo prosty.

Ludzie dzielą się na 3 typy:

1) SILNA OSOBOWOŚĆ (melancholik – s. osobowość introwertyczna i sangwinik – s. osobowość ekstrawertyczna)

2) SILNY CHARAKTER (flegmatyk)

3) SILNY TEMPERAMENT (choleryk)

Łatwo można sprawdzić w Internecie do którego typu się należy, jeśli ktoś nie potrafi „na oko” rozróżnić.

Ważne jest to, że:

1) NAJLEPSZE PARY to pary między dwoma silnymi temperamentami albo silny charakter plus silna osobowość

2) ŚREDNIE PARY to pary pomiędzy dwoma silnymi charakterami albo silnym temperamentem plus silną osobowością

3) NAJGORSZE PARY to pary pomiędzy dwoma silnymi osobowościami albo silnym charakterem i silnym temperamentem

Oczywiście natura nie próżnuje i:

1) Najgorsze pary są najlepsze w stosunku pracy

2) Średnie pary są najlepsze w doborze przyjaciół, kolegów i znajomych

3) Najlepsze pary są najlepsze dla związków małżeńskich, kochanków

W przypadku par silny charakter-silna osobowość, silna osobowość oczekuje od silnego charakteru wsparcia emocjonalnego, a silny charakter oczekuje od silnej osobowości, że ta będzie dla niego czymś w rodzaju rodzica. Spełnienie tego warunku jest czymś w rodzaju gry, gdyż dopiero po spełnieniu tego warunku partnerzy osiągają poziom intymnego zbliżenia.

W przypadku par złożonych z dwóch silnych temperamentów, mężczyzna oczekuje od kobiety, że ta okaże się raczej silną wolą, a kobieta oczekuje od mężczyzny, że ten okaże się raczej pewnością siebie. Jednak w przypadku par złożonych z dwóch silnych temperamentów ta „rola” jest trochę przechodnia i również w mniejszym stopniu i w mniejszej liczbie przypadków od kobiety oczekuje się trochę pewności siebie, a od mężczyzny siły woli. Tu także jest to warunek intymnego zbliżenia.

Często zdarza się słyszeć od niektórych kobiet, że kończy ze swoim chłopakiem, któremu cały czas musi matkować i woli takiego, który będzie jej przyjacielem. Tu właśnie jest pies pogrzebany, bo po małżeństwie, gdy okazuje się co to znaczy małżeństwo, które jest związkiem wiecznych przyjaciół (połączeniem średnim), ludzie dochodzą do wniosku, że lubią się, ale za bardzo nic ich konkretnie nie łączy. Fajnie było będąc narzeczeństwem jeździć po restauracjach i kinach, a nawet spędzać razem wieczory, ale gdy jest się małżeństwem, każde rozgląda się za kimś, kto wypełniłby lukę. Lukę stworzoną z kimś, z kim nawet nie potrafimy się kłócić. Fajnie powtarza się takie truizmy, jak mąż przyjaciel, bo fajnie brzmią, ale nikt do końca nie trudzi się, aby się zastanowić co to do końca znaczy. Jestem w tej kwestii jednak troszkę więcej, niż umiarkowanym optymistą i wierzę, że ten artykuł jest coś w stanie zmienić.

Inny aspekt tej sprawy jest taki:

1) silne osobowości dominują nad silnymi charakterami

2) silne charaktery dominują nad silnymi temperamentami

3) silne temperamenty dominują nad silnymi osobowościami

Innymi słowy jeśli jesteś młodym, wrażliwym chłopakiem i nie za bardzo wiesz, dlaczego laski na ciebie nie prą, bo przecież wszystko jest z Tobą w porządku – najprawdopodobniej jesteś silną osobowością, a więc ojcuj dziewczynom z silnym charakterem, kumpluj się z dziewczynami z silnym temperamentem i pracuj z dziewczynami z silną osobowością – pamiętaj o solidarności jajników – prędzej czy później, jeśli zgromadzisz wokół siebie stado wielbicielek, ta najbardziej wartościowa sama się do Ciebie zgłosi będąc wybitnie zainteresowaną i czyniąc Ci „znaki”, abyś ją poderwał.

W przypadku reklamy Lidla – najpierw dobrano Pana Okrasę – silna osobowość i Pana Pascala – silny charakter nie na zasadzie kolegów, ale na zasadzie niemal kochanków, a więc było to do pewnego stopnia fajne, ale z czasem ludzie zaczęli „pytać”. Jednak i Pan Okrasa i Pani Wellman i ta trzecia Pani, której historia nie zapamiętała wszyscy byli typu silnej osobowości, a więc najgorszego typu dopasowania względem siebie. Razem to oni by co najwyżej mogli pracować w Lidlu na wózku widłowym, a nie tworzyć parę, którą polubiłaby cała Polska. Lidl pozostał jednak głuchy na te sugestie i tak ciekawy schemat reklamowy zawieszono z powodu modnej wymówki, czyli urojonego „wypalenia schematu”. To bardzo modna wymówka, bo gdy marketingowiec daje ciała, zawsze działa w obrębie ograniczonej wiedzy i choć ma w związku z tym w ryzyku prawo domyślać się wygranej (a prawa takiego nie miałby w hazardzie), to w przypadku przegranej nigdy nie wini siebie, a raczej zawsze wini znudzenie odbiorcy. Co przy dłuższym zastanowieniu wcale nie jest takie „okay”. Przecież można było pokazać Okrasę jako silną osobowość, który byłby w parze z kobietą silnego charakteru (flegmatyczką), miał najlepszego przyjaciela, który byłby silnym temperamentem i miał dziewczynę, która byłaby też silnym temperamentem. Można by było tu grać na multum sposobów, bo na przykład dziewczyna Okrasy nie „trawiłaby” jego najlepszego przyjaciela, ani jego dziewczyny (i vice-versa), ale świetnie wychodziłaby im wspólna praca, bo przecież do pracy najlepsze są najgorsze dopasowania. Poza tym zauważyłem, że jeśli chodzi o gotowanie, to silne osobowości zawsze mają talent do wynajdywania super przepisów, planowania, struktury, itp. Jeśli chodzi o silne charaktery, to najlepiej im wychodzą potrawy, w których trzeba przede wszystkim połączyć składniki – czyli na przykład ciasta, sałatki, gulasze. Jeśli chodzi o silne temperamenty, to najlepiej wychodzi im przede wszystkim przyprawianie i przystawki. Tak więc można i to ograć i doprowadzić do pracy zespołowej w czymś co miałoby sens. Niestety Lidl wolał posłuchać wymówki marketingowców, że schemat się wyczerpał.

Teraz omówię coś dość istotnego. Wspomniałem o tym, aby w reklamie był świat, może nawet epicki, który już teraz wiemy jak dość łatwo możemy zmanipulować, aby z najbardziej fantazyjnym światem (ogół, otoczenie, szczegół) zrobić wszystko – dołączamy zabawę, korzyść i bezpieczeństwo, aktorów, którzy pasują do tego, co chcemy osiągnąć, kilka elementów, po których reklama będzie zapamiętana, zwłaszcza podświadomie… itp. Dopowiem jeszcze kilka takich ważnych rzeczy, ale w sumie dla wielu copywriterów granica „fantazji” okazuje się granicą nie do pokonania. Jak stworzyć świat, nawet epicki z fantazji, jeśli nie do końca wiemy co to jest ta fantazja i jak ją wywołać.

Otóż pomijając słabo udokumentowane badania nad tym zjawiskiem, warto powiedzieć, że np. szympansy, nasz najbliższy krewniak, mają i wyobraźnię i abstrakcyjne myślenie i potrafią planować, co udowodniono w badaniach naukowych. Nie mają jednak fantazji, która jest tylko cechą ludzką – a która przede wszystkim stworzyła przeróżne narzędzia. Wyobraźnia bowiem jest zawsze odtwórcza i polega na tym, że łączymy przeróżne wyobrażenia różnych abstraktów i dopasowujemy je do siebie. Wyobraźnia jest jednak swoistą pochodną fantazji, która raczej nie ma charakteru odtwórczego i choć można mieć duże pokłady wyobraźni, wcale nie trzeba mieć fantazji.

Może zacznijmy od tego jak zdefiniować fantazję, a potem powiedzmy sobie jak łatwo ją wywołać. Fantazja polega na tym, że przeróżne stany emocjonalne i odczucia w naszej przeszłości budziły w naszej wyobraźni przeróżne dziwne skojarzenia. My dziś po przeżyciu tych stanów jesteśmy w stanie łączyć pamięć o tych przeróżnych stanach i odczuciach emocjonalnych i takie połączone wrażenia, stany, które jakoś teraz odczuwamy wywołują w naszej wyobraźni różne przedziwne wyobrażenia, czyli fantazję. Jak więc osiągnąć stan, w którym wzbudzimy fantazję i na zawołanie, wraz z potrzebą odegramy w naszym umyśle najbardziej oryginalny film? Po prostu musimy przede wszystkim w mniejszym stopniu skupić się na przypominaniu sobie różnych sytuacji, co powinniśmy się skupić na przypomnieniu sobie swoich stanów emocjonalnych, wrażeń i odczuć związanych z przeróżnymi sytuacjami. Tak uruchamiamy przede wszystkim fantazję, którą możemy pchnąć w wybranym przez siebie kierunku i choć pewnie mechanizmy wspomożenia fantazji są różne – ten jest najważniejszy. Może tyle i by wystarczyło, ale tak naprawdę, żeby wzbudzić fantazję, trzeba oprócz tego skupiania się na wrażeniach z przeszłości, wyobrażać sobie jeszcze abstrakcje i po trzecie wyobrażać sobie porażki. A więc uściślijmy, co robić, aby podnieść u siebie poziom fantazji (a jak się okazuje, również poziom IQ):

1. Wyobrażać sobie stany emocjonalne, wrażenia i uczucia (swoje i innych) związane z konkretnymi zajściami w przeszłości

2. Wyobrażać sobie abstrakcje

3. Wyobrażać sobie porażki

James Cameron, przy produkcji „Avatar” zdefiniował najlepszy przebieg napięcia – jako przebieg piłokształtny. Innymi słowy – szybko rośnie, powoli maleje i z powrotem to samo w cyklach. Między czym a czym? Zawsze między strachem i fantazją na obu biegunach. Problem jednak ze strachem nie jest taki oczywisty, bo człowiek najlepiej reaguje, gdy stres jest stosowany na zmianę z rozluźnieniem. Czyli najlepiej reagujemy, gdy mamy stres-rozluźnienie-stres-rozluźnienie-stres-rozluźnienie… itd. Oczywiście i to nie do końca jest takie proste, po z czasem z tego mechanizmu wyłania się taki „orgazm” w postaci jakiejś nowej jakości – czegoś swoistego, całkiem innego, niż to, co wszyscy znali, wartość dodana i zdobycz, która sprawia, że poprzednia walka była… co tu dużo mówić bez sensu i nie na miejscu. Jednak tą zdobycz mamy właśnie dlatego, że tą walkę stoczyliśmy, a więc nie do końca pogląd, że ta walka była bez sensu jest na miejscu – warto o tym pamiętać.

Inny bardzo ważny mechanizm, który często dostrzec można na przykład w filmach, a który łatwo można przenieść w wiedzę o reklamach wymaga przytoczenia pewnego faktu z wiedzy o mózgu.

Wiemy że lewa półkula myśli prosto, schematami i o szczegółach, podczas gdy prawa półkula myśli w sposób bujny, rozmyty i ogólnie. Bez takiej współpracy tych półkul nie bylibyśmy w staie myśleć. A więc kiedy mamy być na przykład kreatywni, wyciągamy jakby pojedyncze proste elementy z lewej półkuli i przeprowadzamy je do prawej. Tam w prawej półkuli jest ich powiedzmy optymalna ilośc, ale razem nie stanowią spójnej całości, jednak przez repetycję problemu zdefiniowanego ogólnie w prawej półkuli elementy te są kruszone i kruszone, aż tworzy się z nich jakby rozmyta maź. W takim rozmytym chaosie – stany rozmyte stabilizują się i i w takim ustabilizowanym stanie rozmytym tworzy się nowa jakość – coś nowego. Zarysowuje się nowy element, którzy jest nowym szczegółem. Ten musi wrócić do lewej półkuli i tam również przez repetycję, czyli powtarzanie zostać dopasowany na swoim miejscu i być zapamiętanym wśród wielu innych schematów i szczegółów w lewej półkuli, aby można go było wziąć po raz kolejny do tego typu operacji.

W filmach jest to dość proste. Szczegół (na przykład bohater) wykazuje się wraz z innymi wędrówką i dążeniem do czegoś, co ich przerasta. Kiedy przychodzi moment prawdy i brak rozwiązania, pojawia się konflikt, który wszystkich przewartościowuje i szczegół wraz z innymi szczegółami rozmywa się i tworzy nowy szczegół, który musi wrócić do źródła i tam również ciężko zostać utrwalonym. To dość złożony mechanizm, ale można go wyrazić nawet w prostym schemacie graficznym w reklamie.

A oto reklama, która wykorzystuje ten schemat, jak i kilka innych podanych w tym artykule (reklama Przysnacki):

Reklama Przysnacki
https://www.youtube.com/watch?v=8vxGvrFaFwU

Są dwa podejścia do „wciskania” ludziom jakiegoś produktu bazując na ich problemach wynikłych z ich kompleksów. Niestty tem, który jest najbardziej popularnym i zdobył furorę na świecie jako filozofia wyścigu szczurów, wcale nie jest najefektywniejszym. Wyobraźmy sobie reklamę, na której reklamuje się krem do twarzy dla kobiet z problemami skórnymi wynikłymi ze starości. Większość z tych kobiet w tyc reklamach do dwudziestokilkulatki o nienagannej cerze. Jest więc zgrzyt? Jest. W rzeczywistości firma nastawiona jest na produkt, który sprzeda się przez miesiąc w dość niskim nakładzie i kupią go od święta osoby, które tego nie potrzebują.

Druga reklama – reklama tzw. „normalnych kobiet”, które pokazują swoje sympatyczne krągłości w reklamie „dove” i przeżywają ekscytację z bycia sobą. To, co różni te dwa schematy wcale nie jest dziełem przypadku i nie różnie je tylko to, że przy pierwszej reklamie wszyscy chcieliby wyłączyć telewizor, a na temat drugiej jeszcze długo rozmawiać będą przy każdej okazji.

W pierwszej sytuacji – jeśli masz problem, nawet niewielki, zmuszamy Cię do nadludzkiego wysiłku, nadzludzkich wymagań w stosunku do siebie i nie możesz nigdy przestać, bo jak przestaniesz, to powinieneś się tak obwiniać, że znowu zaczniesz.. Co się dzieje? Jedno podejście i koniec. W drugim typie reklamy – masz problemy? Masz DUŻE PROBLEMY? Tym lepiej. Im większe masz problemy, tym lepsze rezultaty osiągniesz regularnie, czyli systematycznie z wyjątkami pracując nad wyjściem z tych problemów – osiągniesz więc dzięki tej regularnej pracy, stosując nasz produkt lepsze rezultaty, niż ktoś, kto nigdy żadnych problemów nie miał, bo badania wskazują, że tak właśnie jest – wychodząc z problemów osiągasz lepsze rezultaty, niż ci, którzy żadnych problemów nie mieli. Przemyśl, które podejście uważasz za bardziej skuteczne...

Ostatnia sprawa, którą chcę poruszyć w tym artykule jest bardzo przydatna w momencie, gdy mamy fajny pomysł, ale nie do końca wiemy jak połączyć ze sobą sceny i co w nich pokazać. Można tej metody równie dobrze stosować do pisania reklamy, filmowania jej, czy do pisania książki, albo scenariusza.
Metoda jest przewrotna, psychologiczno-matematyczna i zawsze można owszem zapytać – a czemu tak, a nie inaczej, ale zawsze okazuje się, że jeśli spełnimy założenia tej metody, to nawet przy beznadziejnym pomyśle, stworzymy zwartą strukturę, plan, schemat naszego filmu, reklamy i książki. Po prostu wszystkie sceny będą tworzyły logiczną całość i nawet czytając plan będziemy to wiedzieć. Nie jest to miejsce na to, aby rozpisywać się o wszystkich aspektach pisania książki, czy scenariusza, a jak ktoś jest zainteresowany, to polecam Internet i YouTube, zwłaszcza ten amerykański związany z Hollywood, albo z pisaniem książek. Dużo vloggerów mówi dziś o tym jak pisać. Ta metoda jednak to całkiem coś innego i jest trochę wbrew logice. No bo przecież jak to możliwe, że możemy zaprząc matematykę (dość prostą) do tego, aby coś dobrze napisać, czy nakręcić?

Jest 6 podstawowych pytań:

1) Kto?

2) Co?

3) Jak?

4) Gdzie?

5) Kiedy?

6) Dlaczego?

Oraz 6 podstawowych przyjemności (w nawiasie umieściłem ich tłumaczenia dla tego modelu, które będą nas interesowały):

a) Jedzenie (Konieczność)

b) Picie (Trwanie)

c) Seks (Odnawianie)

d) Siku (Polepszanie)

e) Kupa (Nuda)

f) Regeneracja (Relaks)

Ustawiamy je więc w ciąg:

1) Kto

2) Co

3) Jak

4) Gdzie

5) Kiedy

6) Dlaczego

7) Konieczność

8) Trwanie

9) Odnawianie

10) Polepszanie

11) Nuda

12) Relaks

A więc mamy ciąg 12 bardzo istotnych dla człowieka haseł.

Teraz Tworzymy układ, np. binarny, ale nie 0,1 ale najmniejszym elementem może być tylko 1. Czyli układ binarny typu 1,2. Możemy też stworzyć układ typu 1,2,3 albo 2,3 albo 2,3,4. To nie gra roli, a my po prostu przy każdym takim podejściu uzyskamy inny, choć za każdym razem dobry, prawidłowy i wartościowy układ. Nasz układ będzie się manifestował w ciągu złożonym z dwóch, trzech, czterech, albo powiedzmy pięciu cyfrowych „liczb”, ale tak, że wyczerpujemy w każdej z takich „liczb” wszystkie możliwości od początku do końca ciągu – i stanowią one porządek. Na przykład:

2,2,2 2,2,1 2,1,2 2,1,1 1,2,2 1,2,1 1,1,2 1,1,1

Myślę, że ten skomplikowany opis najlepiej widać na przykładzie. Nie musi to być 2,1 ale może być 3,4,5, a w każdej takiej liczbie typu 1,2,2 może być 5 cyfr typu 4,3,5,3,4, ale tak, aby razem stanowiły one konkretny porządek.

Teraz musimy pamiętać, że mimo iż możemy mieć nawet np. „czterocyfrowe” liczby, ta zawsze układamy z nich zdania złożone z trzech słów. Czyli np. 2,2,2,2 1,1,1,1 3,3,3,3 (tak to nie powinno wyglądać, jako „układ binarny”, ale opisuje tu to w ten sposób, aby łatwiej było widać na przykładzie) musimy podzielić na (2,2,2) (2,1,1) (1,1,3) (3,3,3). Jeśli zostaje nam jakaś reszta – musimy być kreatywni, ale też zapamiętać tą kreatywność i ten sam schemat stosować później, co zaraz pokażę.

Tak więc każda kolejna cyfra oznacza przeskok – 1 – oznacza przeskok o jeden krok (czyli oznacza przejście do kroku następnego), a 2 oznacza przeskok o dwa kroki (czyli pominięcie kroku następnego i przejście do kroku tuż po nim). Trzy będzie oznaczało, że pomijamy następne dwa kroki i przechodzimy do kroku tuż po nich. Które kroki pomijamy i do których kroków przechodzimy?

Chodzi o naszą listę 12 haseł – 6 najważniejszych pytań i sześciu najważniejszych przyjemności – połączonych i trochę przetłumaczonych.

Jeśli mamy więc nasz ciąg cyfr (kroków) i naszą listę wyrazów, to 2,2,2 będzie oznaczało „Kto, jak, kiedy”. Dodajemy do tego słowo z listy około trzydziestu elementów (na początku artykułu), czyli szacunek do wyobraźni i jest to już prawie że gotowe zdanie „Kto, jak, kiedy, szacunek do wyobraźni” - musimy je tylko przekształcić na „Kto, jk i kiedy wykazał się szacunkiem do wyobraźni” - tak robimy w przypadku każdej takiej konstrukcji.

Oczywiście musimy obsłużyć cztery przypadki:

1)

2,2,2 2,2,1 2,1,2 2,1,1 1,2,2 1,2,1 1,1,2 1,1,1

Lista w kolejności od 1 do 12

2)

2,2,2 2,2,1 2,1,2 2,1,1 1,2,2 1,2,1 1,1,2 1,1,1

Lista w kolejności od 12 do 1

3)

1,1,1 2,1,1 1,2,1 2,2,1 1,1,2 2,1,2 1,2,2 2,2,2

Lista w kolejności od 1 do 12

4)

1,1,1 2,1,1 1,2,1 2,2,1 1,1,2 2,1,2 1,2,2 2,2,2

Lista w kolejności od 12 do 1

a kiedy uzyskamy 4 listy:

1) aaa

2) aaa

3) aaa

4) aaa

5) aaa



1) bbb

2) bbb

3) bbb

4) bbb

5) bbb



1) ccc

2) ccc

3) ccc

4) ccc

5) ccc



1) ddd

2) ddd

3) ddd

4) ddd

5) ddd



To po prostu musimy je przepleść i mamy gotowy plan:

1) aaa

2) bbb

3) ccc

4) ddd

5) aaa

6) bbb

7) ccc

8) ddd

9) aaa

10) bbb

……. ( i tak dalej)

Z tego schematu zawsze wychodzi konkretny plan, na przykład taki:

1. Mozolne przedłużanie energii w szacunku do wyobraźni

2. Co, gdzie i dlaczego się wydarzyło bardzo brutalnie

3. Trzeba użyć całej energii do przedłużenia życia w atmosferze wolności

4. Powstaje pytanie dlaczego kiedyś gdzieś się coś wydarzyło, bo na pewno chodziło o jakąś korzyść

5. Kiedyś ktoś jakoś musiał działać dla bezpieczeństwa

6. Odpoczynek jest potrzebny w życiu i przy okazji można być w tym sobą

7. Konieczność tej regeneracji bywa nudna, więc stajemy się w tym automatyczni

8. Ktoś, coś jakoś tak atrakcyjnie zrobił

9. Podtrzymywanie energii życiowej staje się nudne pomimo spontanicznych prób

10. Dlaczego to tam jest takie monotonne

11. Gdzieś coś jakoś się zmienia

12. Musimy potrzymać logikę, nawet jeśli jest to nudne

13. To trzeba tam dokładnie odnowić

14. Ktoś się nudzi przy tym odnawianiu i rozkojarza się

15. Proszę w prosty sposób wytłumaczyć kiedy i dlaczego będzie lepiej

16. Dlaczego w życiu trzeba najpierw dużo z siebie dać, żeby potem z tego dłużej korzystać

17. Kiedy konkretnie w liczbach będzie lepiej

18. Z pewnego powodu życie w pewnym miejscu nabiera wymiaru symbolicznego

19. Pomimo konieczności trwania coś przechodzi barwne przeistoczenie

20. Coś gdzieś jakoś dzieje się w bardzo fantastyczny sposób

21. Z powodu nudnej regeneracji można puścić wodze fantazji

22. Ktoś się czymś nudzi, więc zaczynają się dziać przedziwne rzeczy

23. Ktoś robi coś seksualnie aktywnego dla odświeżenia siebie

24. Ktoś z nudów podczas odpoczynku wymyśla niestworzone rzeczy

25. Dowiadujemy się na podstawie abstrakcji dlaczego gdzieś jest lepiej

26. Dlaczego warto powtarzać kontynuację tego, że jest lepiej

27. Dlaczego gdzieś kiedyś wymyślono drobną ingerencję i tendencję do uśredniania z lekką przewagą

28. Podtrzymywanie życia z szacunkiem do wyobraźni jest super

29. Pozbądźmy się tych, którzy generują coraz więcej nudy

30. Gdzieś jest jakaś fajna zabawa więc bawmy się tam i odzyskujmy siły

31. Życie jest coraz lepsze, a my z tego korzystamy

32. Dlaczego kiedyś będzie tam bezpiecznie

33. Kiedyś tak jakoś będzie inaczej

34. Dlaczego trzeba funkcjonować po części automatycznie

35. Kto w tej nudzie mnie rozerwie

36. Ktoś zrobił coś spontanicznego dla odpoczynku

37. Musimy przedłużyć monotonię, choć to nudne

38. Gdzieś ktoś jakoś wprowadza zmienność

39. Jakoś gdzieś coś jest jeszcze logiczne

40. Trzymajmy się koniecznie nudnego szczegółowego planu

41. Coś jakoś tak się dzieje poza nami, ale wpływa na nasze odzyskanie sił

42. Proste brnięcie z dnia na dzień jest nudne

43. Dlaczego, żeby przechodzić z dnia na dzień trzeba najpierw mocno się postarać, a potem można coraz bardziej sobie odpuszczać

44. Kiedy tu konkretnie w liczbach będzie lepiej

45. Dlaczego życie od zawsze ma wymiar symboliczny

46. Dlaczego będzie kolorowo

47. Ktoś wprowadza nudną konieczność fantazji

48. Jak mamy się odnowić przez nieograniczoną wyobraźnię

49. Ktoś nudnie przedłuża przez niestworzone historie

50. Jest taka konieczność sexu dla odnowienia siebie

51. Kiedyś gdzieś stworzono coś absolutnie nowego

52. Można dużo mówić w trudny sposób i będzie to nudne, bo przecież chodzi o przedłużenie życia

53. Kiedy to powtórzymy i jak to będzie

54. Przedłużenie życia jest zawsze dobre, jeśli się go chce, ale się z nim nie przesadza.

55. Życie trzeba przedłużać bo to jest mądre

56. Nagle tam energia zostaje brutalnie odebrana

57. Niech żyje wolność i jest dobrze, a będzie jeszcze lepiej

58. Kiedy jakoś coś skorzystamy

59. Kto dla bezpieczeństwa musi się regenerować

60. Co jak odnowić, żeby było inaczej

61. Trzeba robić coś automatycznego dla odnowy

62. Teraz życie jest atrakcyjniejsze

63. Gdzieś kiedyś trzeba być spontanicznym

64. Konieczność przedłużania życia jest monotonna

65. Gdzieś kiedyś będzie lepiej, bo dużo się będzie zmieniało

66. Kiedy na logikę życie będzie lepsze

67. Szczegółowo poruszony problem konieczności życia

68. Teraz jakoś jest lepiej, ale dzieje się to poza nami

69. Konieczność prostego życia jest nudna

70. Ktoś robi coś tam najpierw z dużym natężeniem a potem coraz słabiej

71. Ktoś nudzi się wyliczaniem

72. Coś musimy zrobić symbolicznie dla odnowy

73. Coś kolorowego i barwnego regeneruje się

74. Przymus przedłużenia snu, który jest bardzo fantazyjny

75. Dlaczego jeśli mamy nieograniczoną wyobraźnię to jest lepiej

76. Dlaczego niestworzone historie poprawiają samopoczucie

77. Dlaczego gdzieś dzięki sexowi jest lepiej

78. Dlaczego kiedyś będzie lepiej w nowatorskiej wizji

79. Abstracyjne przedłużanie odnowy jest nudne

80. Ktoś coś gdzieś powtarza

81. Nudna jest konieczność powtarzania drobnej ingerencji i uśredniania z małą tendencją do przewagi

82. Ktoś coś mądrze robi

83. Kiedyś coś jest brutalne i zdyscyplinowane

84. Bawmy się by zabić żmudną nudę w życiu

85. Coś gdzieś się odnowi i będziemy z tego korzystać

86. Dla bezpieczeństwa w życiu trzeba się regenerować

87. Dlaczego musimy żyć inaczej

88. Kiedy i jak działać automatycznie by było lepiej

89. Dlaczego kiedyś było atrakcyjniej

90. Dlaczego kiedyś było spontanicznie

91. Monotonna regeneracja jest nudna

92. Ktoś nudzi próbując być zmiennym

93. To, że dzięki logice będzie lepiej w życiu jest nudne

94. Ktoś gdzieś jest skrupulatnie szczegółowy

95. Dlaczego tam życie jest poza naszym wpływem

96. Teraz przedłużanie tego, że jest lepiej jest proste

97. Ktoś coś odnawia działając najpierw nagle, a potem coraz słabiej

98. Konieczność przeliczenia odnowy jest nudna

99. Coś trzeba symbolicznie odnowić

100. Ktoś jakoś barwnie nudzi

101. Dlaczego tam jest fikcyjnie

102. Dlaczego przedłużanie życia wymaga nieograniczonej wyobraźni

103. Kiedyś dzięki przedziwnym faktom będzie lepiej

104. Dlatego w życiu trzeba uprawiać sex

105. Przedłużanie życia przez spore nowości dodaje sił

106. Kiedyś gdzieś będzie abstrakcyjnie

107. Konieczność powtórzania i przedłużania odnowy

108. Gdzieś ktoś jakoś ingeruje w drobny sposób i dąży do równowagi z lekką przewagą

109. Kto z nudów musi szanować wyobraźnię

110. Ktoś coś dla nudy dyscyplinuje i brutalizuje

111. Kiedyś coś gdzieś dzieje się dla zabawy

112. Choć przedłużanie życia jest nudne, to jest korzystne

113. Coś gdzieś trzeba robić dla bezpieczeństwa

114 Musimy przedłużyć życie, które bywa inne

115. Jest konieczność trwania w automatyzmie i to prowadzi do coraz lepszych efektów

116. Dlaczego tu jest atrakcyjnie

117. Dlaczego życie teraz jest bardziej spontaniczne

118. Dlaczego tu monotonia nawet sprawia, że jest lepiej

119. Tu coś się odnawia przez zmiany

120. Ktoś przeciąga nudne logiczne wywody

121. Szczegółowo o konieczności przedłużania życia

122. Ktoś coś robi z dala od naszego wpływu

123. Dlaczego w życiu musimy pilnować prostoty

124. Teraz będzie lepiej, jeśli najpierw się wysilimy, a potem będziemy mogli coraz bardziej sobie odpuszczać.

125. Ktoś regeneruje się licząc i tak się nudzi

126. Konieczność symbolicznej regeneracji jest nudna

127. Coś gdzieś się barwnie odnawia

128. Ktoś nudnie przedłuża opowiadając fikcję



I już na sam koniec ostatnia technika – można bowiem pokazać zwłaszcza w filmie serię kolorów w konkretnej kolejności – najpierw pokazujemy jeden konkretny kolor, a następnie kolejny z listy. Tutaj nie jest ważne, aby zastosować kilka wybranych kolorów z tej listy, ale liczy się kolejność, a więc jeśli „urwiemy” tą kolejkę na pewnym etapie i dalej już nie pokażemy tych kolorów – nic się nie stanie. Najważniejszym jest jednak zachować kolejność. Metoda ta eliminuje frustrację i sprawia, że frustracja zamienia się w wiele różnych porządanych cech. Stosując tą metodę np. w reklamie osiągamy zjawisko, w którym umysł odbiorcy za wszelką cenę chce wrócić do tej reklamy, gdyż ta sprawiła, że poczuł się lepiej i odbiorca nie jest w stanie zrozumieć dlaczego.

Oto ta seria kolorów:

01 biały

02 biały

03 biały

04 żółty

05 biały

06 zielony

07 biały

08 czerwony

09 biały

10 niebieski

11 biały

12 czarny

13 biały

14 jasno brązowy

15 biały

16 ciemno brązowy

17 biały

18 fioletowy

19 bordowy

20 purpurowy

21 biały

22 przezroczysty

23 biały

24 szary

25 biały

26 złoty

27 biały

28 seledynowy

29 biały

30 różowy

31 biały

32 błękitny

33 biały

34 ying-yang

35 linia

36 biały

37 pomarańczowy

38 linia

39 biały

40 zgniłozielony

41 linia

42 biały

43 1 kolor niewyobrażalny

44 biały

45 2 kolor niewyobrażalny

46 biały

47 3 kolor niewyobrażalny

48 linia

(kolor niewyobrażalny to kolor trudny do wyobrażenia)

Jest jeszcze taki prosty mechanizm, który opisuje praktycznie każdą konwersację ludzi. Zwłaszcza tą pasjonującą, która wydaje się wykraczać poza granice rozumu.

Każda realna konwersacja składa się praktycznie z 6 bloków. Wyobraźmy sobie jednak najpierw główny jej trzon - pionowe złożenie 4 bloków. Od góry -

1. BLOK Życie - nasz stosunek do życia i tego, co życiowe

2. BLOK Potrzeb i emocji

3. BLOK Przekonań

4. BLOK Perspektyw

A teraz 2 kolejne bloki znajdują się jeden na lewo od bloku potrzeb i emocji, a drugi na prawo od niego

2a-LEWY) BLOK Fantazji

2b-PRAWY) BLOK Strachu i lęków

Aby wieść udaną dyskusję, która nie wiedzieć czemu zatrzymała się w danym momencie, trzeba zwrócić uwagę na to między którymi blokami dyskusja się poruszała i zrobić "przeskok" do wygodnego bloku tak, aby można było nawiązać do bloków, które się przeskakuje. Jeśli przechodzimy o jeden krok, pamiętajmy, że warto mieć plan co dalej.

Pamiętajmy też, że najczęstszym powodem zwątpienia i apatii u ludzi jest to, że wybierają drogę destrukcji, iż nie widzą już dla siebie perspektyw. Jeśli jednak wdamy się z nimi w dyskusję zgodnie z tym schematem, zawsze jesteśmy w stanie trochę poprawić im nastrój.
Kastraci ducha biorą najniższe tony.

Awatar użytkownika
Worek
Administrator
Administrator
Posty: 17320
Rejestracja: 17 grudnia 2009, 09:37
Lokalizacja: Tannenberg

Re: Jak tworzyć zawsze skuteczny PRZEKAZ?

Postautor: Worek » 09 kwietnia 2018, 10:03

Ktoś to przeczytał? Całe?
"Poskrobcie z wierzchu konserwatystę a znajdziecie kogoś, kto przedkłada przeszłość nad jakąkolwiek przyszłość." - Frank Herbert

Awatar użytkownika
Adi
Premier
Premier
Posty: 8842
Rejestracja: 03 sierpnia 2012, 16:43
Lokalizacja: Wrocław

Re: Jak tworzyć zawsze skuteczny PRZEKAZ?

Postautor: Adi » 09 kwietnia 2018, 10:06

Mimo chęci nie dałem rady.


Wróć do „Jarmark pomysłów”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości