This site is owned and third-party cookies.
If you continue with us, we understand that you accept our use of cookies.

Co nowego?
Polityka.org.pl
Witam. Może jesteście zaciekawieni, co się aktualnie stało. Od jakiegoś czasu domena była na sprzedaż, na początku z forum, później bez. Forum nie udało się kupić, więc postanowiłem kupić domenę, zakupić płatny skrypt forum i zacząć wszystko od nowa. Jeżeli stara ekipa forum chce pomóc to zapraszam do kontaktu, na starym forum administracja nie aktywowała mi konta i nie mogłem do nikogo napisać etc.
Planów jest dużo, a co z tego wyjdzie to zależy od rozwoju forum. Już nie firma się będzie zajmować tym forum, tylko osoba prywatna, więc nie ma mowy, aby czekać na coś po parę miesięcy.
Mam nadzieję, że wspólnie stworzymy najlepsze forum polityczne.

NOWA POLITYKA.ORG.PL - CZYTAJ!

Wybory 2018!

ACTA2 - co kryje się za dyrektywą Unii Europejskiej?

#1
Witam wszystkich,

Tworzę ten temat w związku z dyrektywą, która wprowadzić chce Unia Europejska. Z pewnością niektórzy z Was już o niej slyszeli, ale na pewno nie wszyscy zdają sobie sprawę z konsekwencji z jakimi wiąz się wdrożenie dyrektywy w życie. Dyrektywa oficjalnie zakłada jedynie zaostrzenie praw autorskich, ale w rzeczywistości wprowadzenie jej w życie oznacza wprowadzenie prewencyjnej cenzury internetu, sprawdzaniem naszych treści jeszcze przed zamieszczeniem przez automatyczne filtry oraz zniknięcie małych wydawców.

Artykuł 13 dyrektywy mówi, że każdy portal, który zawiera treści zamieszczane przez zewnętrznych użytkowników (chociażby Interia) będzie musiał zaopatrzyć się w drogie filtry, które mają na celu sprawdzanie czy treści użytkowników nie łamią prawa. W rzeczywistości mniejsze portale nie będzie stać na takie filtry, a same filtry będą blokowały jeszcze przed opublikowaniem mnóstwo treści. Jak taki filtr odróżni mema od grafiki, która w nim użyto? Jak taki filtr odróżni satyre i parodię? A co jeżeli uzna nasza wypowiedź nie jako cytat, tylko jako plagiat? Wolność słowa mamy przecież zagwarantowaną w konstytucji!

5 lipca PE odrzucił mandat negocjacyjny JURI m.in. dzięki naszym dzialaniom w internecie i na protestach, ale 12 września czeka nas kolejne głosowanie, na posiedzeniu plenarnym Parlamentu Europejskiego!

Zapraszam na stronę po więcej informacji http://www.stopacta2.org/o_acta2/

Chodźmy na protesty (nadchodzi trzecia fala protestów - 7,8 września, protesty organizowane są w całej Europie), podpisujmy petycje (już ponad milion podpisów), piszmy do Europosłów, walczmy o wolny (szybki) internet!

Pozdrawiam. #stopACTA2
 
#5
W żadnym wypadku plusem nie można nazwać sprawdzania naszych treści przez filtry, filtry bez uczuć, które nie będą potrafiły odróżniać parodii czy satyry od oryginalnego materiału, z którego ów parodia /satyra powstała. Mniejsi wydawcy znikną z rynku, nie znajds funduszy na kupno takich filtrów. A Google się wzbogaci sprzedając filtry typu Content ID.
 
#6
Ale przecież każdy mniejszy wydawca może przenieść przenieść serwery poza UE i w ten sposób zyskać diametralną przewagę nad cenzurującymi molochami w UE. No i kolejny możliwy plus -> popularyzacja TOR-a.
 
Ostatnia edycja:
#7
Poza nr.13 zwróćmy uwagę na punkt nr.3 który ma utrudnić zjawisko eksploracji danych...naszych danych, które wykorzystywane są m.in do tworzenia sieci neuronowych. Zacznijmy od rzeczy początkowych takich jak a) nie jesteśmy o tym jawnie informowani b) nie wyrażamy na to otwartej zgody c) nikt nam za to nie płaci a organ który używa tych zbiorów wykorzystuje je do celów zarobkowych. Zastanówmy się także nad tym do jakich celów wykorzystywane są te zbiory, ponieważ fajnie stworzyć skrzyżowanie neuronowe na którym nie ma korków(lub są minimalistyczne) ale zdecydowanie niefajnie stworzyć algorytm który będzie decydował o naszej zdolności kredytowej, czy o tym czy jesteśmy winni czy nie, lub o tym jak efektywnie zniszczyć jakąś społeczność, biorąc pod uwagę że z internetu raczej nie da się wyłuskać wiedzy o korkach, dwa razy bym się zastanowił. Taki algorytm daje tylko wynik a twórcy nie mają bladego pojęcia w jaki sposób nastąpił cały proces "myślowy". Prowadzi to generalnie do tworzenia sztucznej inteligencji a przez co do inwigilacji obywatela, bo wystarczy kilka danych o tobie a maszyna powie czy możesz dostać kredyt czy nie a dlaczego to nie wiadomo, a jak uzyska dostęp do danych twojego ciała to będzie mogła powiedzieć za ile umrzesz i w jakich okolicznościach bo statystycznie na podstawie X wskaźników wyszło że to jest najbardziej prawdopodobne na podstawie jakiegoś ogromnego zbioru danych. Podmioty będą to wykorzystywały bo maszyna się będzie rzadziej myliła przez co jest szereg plusów ale nie należy zapominać że na chwilę obecną nie ma nad tym żadnej kontroli a sądzę że być powinna bo to nie jest byle co a raczej bomba atomowa 21 wieku. Polecam posłuchać podcastu na ten temat(link na dole).

A co do punktu 13 to co piszesz
Qwasqwasny
jest bzdurą poniewaz nie chodzi o stronę wypieków Jadzi z 200 użytkownikami a więc wcale nie "każde portale" tylko jak mówi tekst prawny chodzi o duże portale a takie zdecydowanie stać na filtrowanie treści użytkowników i bardzo dobrze bo nie po to ktoś tworzy np. grafikę żeby fruwała po portalach gdzie zbijają kabze a właściciel nic za to nie ma i nic nie może z tym zrobić.
Podobnie sprawa się ma z punktem 11 czyli "podatek od linkowania", dlaczego facebook ma zarabiać na tym że ktoś udostępni link do jakiegoś artykułu tak że nawet nie trzeba wchodzić na dany portal żeby wiedzieć o czym jest artykuł bo jest skrót w którym...wszystko jest? Wypadałoby się jednak zastanowić czy ACTA 2 to faktycznie coś co uderza w obywatel czy w podmioty które pozwalają sobie na dużą swawolą i wykorzystują nasze dane do rzeczy o których nie mamy pojęcia ani otwarcie nie wyrażamy zgody.



http://www.otwieracz.net/otwieracz/2018/7/1/otwieracz-nr-15-bro-matematycznej-zagady
 
Ostatnia edycja:
#8
Acta 2 paradoksalnie uderza w firmy gromadzące dane o użytkownikach , ale także daje jasną definicję łamania praw w sieci, także autorskich. Czyli koniec z darmową muzyczką ulubionego wykonawcy do filmiku na YouTube. Akurat dziennikarze, blogerzy i artyści są z tego rozwiązania zadowoleni.
 
#10
Ale co to kogo obchodzi, tym bardziej takich jak ja wolnych ludzi który nie mają telewizora? Cenzura jest dlatego że od 1992 ustawa o radiofonii narzuca odgórnie co można nadawać a czego nie można, a nie dlatego że każdy nadawca sobie wycina co sobie chce.
 
Ostatnia edycja:
#11
No to powiem to wprost, choć może niektórzy uznają to za zbyt odlotową wizję.
Od jakiegoś czasu są reklamy przygotowujące nas do New World Order. Wszystko wygląda pięknie ładnie i jest to wręcz spełnienie marzeń - dziewczynka, Mulatka, Europejka, chodzi po ulicy wspaniałego i szczęśliwego miasta, gdzie nad głowami rówieśników widzi emotikony i chwali się, że porozumiewa się z nimi "bez słów". Wziąłbym to na serio.
W innej rekllamie, pewnego prototypu Renault, to co jeździ po ulicy trudno nazwać samochodem. Jest to swego rodzaju pojazd modułowy o wielorakim zastosowaniu. Facet siedzi sobie niezgodnie z kierunkiem jazdy, ślęczy przy laptopie i dostarcza bułeczki, pakunki i tego typu duperele. Trzeba to zobaczyć, aby przekonać się jak odlotowa jest to wizja, ale najbardziej niepokojące jest to, co mówi na końcu... że robi to wszystko tylko po to, aby pod koniec dnia poczuć się spełnionym, gdyż "był pomocny". Czy to kluczowe dla ACTA2? Czytajcie dalej, ale jak ktoś twierdzi, że odlatuję, to tu odlecę z wizją.
Reklamy te nie są przypadkowe. Acta2 jest jednym z etapów wprowadzania technokracji, w której to komputery sterują naszym życiem. My będziemy bardziej szczurami w bardzo wygodnych akwariach, a komputery wczytywać się będą w nasze myśli i marzenia, ay tworzyć sztukę i naukę? Odlotowa wizja? Nie. Już dziś są kanały na YouTube, gdzie google to wprowadza. Zaczęło się od wynaturzonych naukowców i zbrodniczych nazistów, którzy po wyemigrowaniu do USA pisali takie rzeczy, że do dziś nie wiemy jak je czytać. Komputery już to potrafią. Z czasem, wraz z rozwojem diagnostyki eeg okazało się, iż umysł mapuje swoją kodyfikację i komputer może odczytywać tzw. "zmazy". Najistotniejsze jest to, że część ludzi, w zlaeżności od wielu czynników ma pewien poziom istotności tych zmazów i komputer jest w stanie wykorzystywać je do tworzenia oprogramowania. Oprogramowania, które już dziś bardzo dobrze symuluje geniusz ludzki. A na YouTube jest to w formie zabawkowej.
Innymi słowy jeśli X lat temu był jakiś geniusz, który na egzaminie na medycynę miał 1 błąd, bo wiadomo że raczej nikomu bezbłędnie się to nie udaje (trudno by było takiego studenta nauczyć pokory) i został Profesorem, po czym spędził 30 lat na zbieraniu grant'a na badania, a potem jak go dostał i kupił sprzęt to po dziesięciu latach zrewolucjonizował medycynę, a po kolejnych dwudziestu latach dostał Nobla i już niedługo się tym cieszył... bo i niedługo pożył - dziś komputery są cały ten proces zmontować w ułamku sekundy, posiadając dostęp do całej wiedzy ludzkiej zgromadzonej od zawsze i towrzą idee i hipotezy, z którymi raczej się nie mylą. Jak je testują? Narzędzia mają zautomatyzowane, a przede wszystkim wykorzystują do tego smartfony, a nawet zwykłe słuchawki, które jak wiadomo są anteną. Czy odczytują tylko mózg i jego fale elektormagnetyczne? Nie. Porównują je z falami elektromagnetycznymi serca i przepony... Wystarczy stare radio i jego antenę przyłożyć do głowy, serca i brzucha w miejscu przepony, aby zauważyć, że w tych miejscach dźwięk się wzmacnia powodując ciekawy efekt. Ta technologia nie jest używana do diagnostyki przez lekarzy, ale komputer o tym "wie". Czy terroryzm będzie możliwy? W bajkach. Co więc komputery będą robić? Wczytywać się we wszystko co myślimy i mamy potencjalnie pomyśleć, aby stworzyć nam w ułamku sekundy np. film, który ktoś sobie wydumał, ale był zbyt drogi i zbyt ambitny dla Hollywood, któremu nie podobał się sam autor i jego tendencja do zbytniego planowania. Temu ma służyć acta2 - nie będziemy właścicielami własnych myśli, a więc po co i mamy wiedzieć co się z nami dzieje. Jeśli wszystkie te wynalazki, grzebane wraz z głowami ich niespełnionych twórców doczekają się realizacji w ułamku sekundy - to dla ludzi stojącymi za tymi technologiami - warto. Świat bez wojen, gdzie wszyscy są szczęśliwi i najedzeni - zanim powiecie, że odjechałem za bardzo, ja zapytam Was, czy gdybyście dwieście lat temu powiedzieli babie na wsi, że weźmiesz jajko, cukier, mleko, trochę mąki i wody i nazwiesz to "lody" to zbijesz fortunę i będziesz jednym z najbogatszych ludzi na świecie? Baba poleciałaby do księdza i nie czekałby Cię stos. W owym czasie musiałbyś jak wszyscy inni z takim podejściem pójść za wiochę i powiesić się nogami do góry. Jakby zdążyli Cię odciąć, to znaczy że wystarczająco bardzo Cię cenili w tej społeczności. A znali się na takich numerach.
Świat idzie w tym kierunku i to tylko kwestia czasu. Wciąż potrzebny jest w tym wszystkim człowiek jako koordynator projektu, ale już niedługo. Nieetycznym i niemożliwym do realizacji było wszczepienie chipu do mózgu człowieka, aby ten poprawił trwale funkcje mózgu i umysłu. Ale po co, jeśli technologia wyprzedziła ten stan i dziś bezinwazyjnie można wpływać nawet na czyjeś zdrowie i dzięki badaniu fal elektromagnetycznych z mózgu, serca i przepony analizować czy ktoś będzie na coś chory za miesiąc, pół roku, czy rok... Docelowo wykorzystując technologię do wyeliminowania zagrożenia chorobowego.
Czy człowiek jest w stanie dokonywać jeszcze przeogromnych wyzwań? Napęd warpowy, replikacja, teleportacja - ani my, ani mkomputer nie ma dziś o tym zielonego pojęcia, ale wystarczy, że poszukamy i znajdniemy kilka obiecujących odpowiedzi w tym temacie. Komputer pozbiera te pomysły od miliardów użytkowników smartphone'ów i... wykoncypuje resztę. To tylko kwestia czasu i dlatego tak łatwo przyszło decydenctom podpisanie takiego czegoś.
Problem jednak jest - technokracja to najwyższa forma marksizmu, a marksizm powoduje zgnuśnienie. To zawsze była i będzie idea, która sama dla siebie tworzy problemy, które w innych tego typu koncepcjach nie istnieją.
 
#13
Dalej będziesz się idiotycznie upierał że nie wiesz co to cenzura, mimo że wskazany został tobie link do definicji?

Mylisz cenzurę z tak zwaną cenzurą wewnętrzną, która jest normą w mediach a zarazem ich prawem.

To właśnie przez cenzurę wewnętrzną np TVN nigdy nie poda newsa że np ONR pomógł dzieciom z domu dziecka.


Twoja logika w ogóle jest schizofreniczna, jesteś zwolennikiem prawdziwej cenzury instytucjonalnej, do tej pory nie miałeś nic przeciwko cenzurze wewnętrznej mediów, natomiast nagle problem bo wszyscy media z przymusu mają zajmować się "klerem".....
 
#14
To właśnie przez cenzurę wewnętrzną np TVN nigdy nie poda newsa że np ONR pomógł dzieciom z domu dziecka.
.
Oj zajebista to pomoc!...przekazali cukierki :eek:
i dlatego uważasz że media powinny głośno o tym pisać?
(zresztą cukierki są niezdrowe)

czym kierował się ten facet?
Właściciel kamienicy, w której mieści się kino Giewont, nie zgadza się na wyświetlanie "Kleru".
Tymczasem bilety na film są już wyprzedane, a na piątkowej premierze były tłumy.

czyż to nie cenzura

Cenzura
  • polityczna – ograniczenia wolności słowa dotyczących polityki, szczególnie krytyki władz.
  • religijna – ograniczenia publikacji krytykujących pewną religię – zarówno jej dogmaty jak i bardziej przyziemne sprawy typu postępowanie kleru czy sprawy finansowe.
 
#15
Oj zajebista to pomoc!...przekazali cukierki :eek:
i dlatego uważasz że media powinny głośno o tym pisać?
Nie, nie uważam. Podobnie jak nie uważam że wszystkie media powinny pisać o "klerze" bo sobie tak chcesz czy tylko dlatego że jest antyklerykalny. To sprawa mediów.


  • religijna – ograniczenia publikacji krytykujących pewną religię – zarówno jej dogmaty jak i bardziej przyziemne sprawy typu postępowanie kleru czy sprawy finansowe.
No i nie ma żadnej ustawy która zakazywała by pokazywanie/dystrybucję "kleru". Natomiast każde kino wybiera repertuar wg własnego uznania.


Natomiast cenzura religijna jest u Twojej idolki, Angeli ze Stasi. Tam film ukazujący pedofilię i morderstwa pewnego proroka nie miał by szans zaistnieć w przestrzeni publicznej a jego twórcy siedzieli by za kratami.
 
#16
Nie mówie że media powinny pisać o Klerze, ale gdy się ma bilet kupiony to chyba powinnością właściciela kina jest udostępnić film.
Natomiast cenzura religijna jest u Twojej idolki, Angeli ze Stasi. Tam film ukazujący pedofilię i morderstwa pewnego proroka nie miał by szans zaistnieć w przestrzeni publicznej a jego twórcy siedzieli by za kratami.
twórców to by islamiści odszczelili a przy okazji wielu niewinnych by zginęło.

Adi ja na tym filmie byłem i powiem że ten film nie ukazuje niczego kłamliwego, niczego czego w kościele katolickim nie ma!
To ukazuje ten film
  • religijnaograniczenia publikacji krytykujących pewną religięzarówno jej dogmaty jak i bardziej przyziemne sprawy typu postępowanie kleru czy sprawy finansowe.
 
#17
Nie mówie że media powinny pisać o Klerze, ale gdy się ma bilet kupiony to chyba powinnością właściciela kina jest udostępnić film.
Nieprawda. To określa umowa między właścicielem kamienicy a kinem. Skoro umowa między właścicielem kamienicy a kinem pozwala właścicielowi zablokować dany film, to kino nie może go wyemitować i pozostaje zwrot za bilety. Normalny rynek.



twórców to by islamiści odszczelili a przy okazji wielu niewinnych by zginęło.
I dlatego popierasz cenzurę w której nie wolno pod karą więzienia zrobić filmu ukazującego prawdę historyczną?

Jesteś skrajnym hipokrytą.



Adi ja na tym filmie byłem i powiem że ten film nie ukazuje niczego kłamliwego, niczego czego w kościele katolickim nie ma!
Ale co to ma do rzeczy czy ma czy nie ma?
 
Ostatnia edycja:

Do góry