This site is owned and third-party cookies.
If you continue with us, we understand that you accept our use of cookies.

Co nowego?

Będzie "luzowanie ilościowe", czyli dodrukowanie pieniędzy - czy to dobrze?

aspagnito

Member
Jestem chyba jedynym zwolennikiem takiego rozwiązania i od jakiegoś czasu je zapowiadałem. Podobnie jak bezrobocie strukturalne to około 4%, tak inflacja w hulejącej gospodarce ma żelazną wartość 2%. Tak było u nas przez ostatnie lata i to nie do końca dobrze, gdyż choć to wartość poprawna, to jednak nie prawidłowa. Po prostu nie odwzorowuje ona prawdziwej wartości gospodarki. "Zluzowanie ilościowe" powinno doprowadzić do 3,5% inflacji, która według mnie jest wartością prawidłową i sprzyja wzrostowi. Proszę pamiętać, że 500+ nie tylko poprawiło dynamikę wzrostu gospodarczego, ale powinno mieć wpływ na ilość pieniądza w systemie. Bez dodrukowania jesteśmy jak super podniecony facet, który zachowuje się jak po amfie - biega i skacze i nikt mu nie ulży, więc szybko się wypali. Poniekąd uważam podobnie jak większa połowa Polaków, że jeśli nie ma na budżetówkę, to nie powinno się dawać 500+ na pierwsze dziecko. Uważam też, że partia Kaczyńskiego zdobyła by co najmniej 5% więcej, gdyby Kaczyński wyszedł i znów powiedział "Vox populi, vox Dei" wycofując się z 500+ na pierwsze dziecko i obiecując, że da je na pilniejsze potrzeby (przy okazji je wymieniając - Policja, Szkolnictwo, Pielęgniarki, Rolnicy). Byłoby to mistrzowskie zagranie tym bardziej, że przy wcześniejszej formie 500+ nikt nigdy manipulować nie powinien. Wciąż byłaby to wielka piątka, ale jeden punkt uległby zmianie.. Przyznanie się do błędu jest jak spowiedź - tą docenią wszyscy Polacy, co odebrało by wiele argumentów opozycji. Co zaś się tyczy trzynastek i reszty z "Wielkiej Piątki" - są to argumenty ściśle słuszne.
 
Ostatnia edycja:

aspagnito

Member
Postulat typu: "Niech dostają 500+ tylko ci, którzy pracują" uznaję za totalną bzdurę nowobogackiego społeczeństwa polskiego... czyli ja się wzbogaciłem, to niech sąsiad ma gorzej. Co bowiem zrobić np. z samotnymi rodzicami, którzy nie pracują, bo wychowują dzieci, z których np. jedno jest niepełnosprawne i wymaga ciągłej opieki? Komisje, które będą chodzić po domach? Nie dość, że stworzy się sytuację korupcjogenną, to też stworzy się urząd lepiej finansowany i większy, niż ZUS. 500+ ma nie tylko wymiar społeczny, ale i gospodarczy. Działa dlatego, że działa tak jak działa. PiSowi udało się właśnie przez 500+ wyeliminować biedę, zwiększyć polską klasę średnią i poprawić dynamikę wzrostu gospodarczego. Nawet jeśli ktoś przepija te pieniądze, albo traci na automatach, to jednak z miesiąca na miesiąc mając więcej zaczyna myśleć bardziej racjonalnie i jest większe prawdopodobieństwo w skali kraju, że 500+ wyeliminuje takie patologie.
Jeśli jednak ciężko pracujący Polacy, którzy myślą, że jako jedynym im się należy, więc wychodzą z postulatem nie dawania rodzinom patologicznym i mają takie obiekcje, to powinni jednak podziękować, że dzięki 500+ mają racjonalizację wydatków konsumpcyjnych... i w kraju, w którym mieszkają żyje się coraz lepiej. Co zresztą odczuwają. Nie zawsze więc "Vox populi, vox Dei".
 

aspagnito

Member
Oczywiście to, że ponad połowa Polaków wolałaby dać na budżetówkę, niż na 500+ usłyszałem w radiu - sondaż, ale jak się okazuje są nowe zasady w Internecie i linki na forach nie działają.
 

adi

Member
Leon nie zadawaj takich pytań bo jesteś zwolennikiem PO czyli właśnie partii socjalistycznej, która obiecała rozszerzenie 500 plus.
 

Leon

Member
Leon nie zadawaj takich pytań bo jesteś zwolennikiem PO czyli właśnie partii socjalistycznej, która obiecała rozszerzenie 500 plus.
I myślisz że to mi się musi podobać?
Coś ostatnio czytałem że PO chce rozszerzyć 500 ale nie dla tych migających się od pracy.
(Adi a jeżeli już to jestem przeciwnikiem PiSu)
Adi mam przekaz dla ciebie
 

adi

Member
Nie rozumiem w jaki sposób PIS mi miałby kraść wykształcenie, pracę czy emeryturę. Mógłbyś objaśnić?
 

Leon

Member
Tu masz o edukacji
jako że nie można linka wstawić muszę wkleić całość:
Z powstałego na zlecenie rządu raportu "Szkoła dla innowatora" wynika, iż obecny system nauki w polskiej szkole jest wręcz... XIX-wieczny. Wnioski z raportu są zatrważające, choć prawdopodobnie oczywiste dla większości rodziców, którzy na co dzień dostrzegają dziecięcą walkę o przetrwanie.
Jak podaje "Dziennik Gazeta Prawna", w polskim uczniu kompetencje rozwijające innowacyjność są nie tyle nie rozwijane, co wręcz hamowane. Wychowujemy
Please, Zaloguj or Rejestracja to view URLs content!
– nie zaś naukowców, artystów i wynalazców.
Podstawa programowa i wiedza powierzchowna
Główną przeszkodą w wypuszczaniu w świat ludzi światłych i krytycznych jest podstawa programowa. Aż 2/3 nauczycieli uważa, iż obecny program nauczania nie sprzyja umiejętności krytycznego myślenia. Dotyczy to zarówno codziennych postępów w nauce, jak i przygotowywania się do testów według "klucza".


Z raportu wynika również, że w polskiej szkole promowana jest nauka powierzchowna – stara zasada "zakuj, zdaj, zapomnij" nie wychodzi z użytku. Dzieci uczą się na pamięć i "bez zrozumienia", co sprawia, że uzyskana wiedza, nawet jeśli nie zostanie zapomniana, jest kompletnie bezużyteczna. Dotyczy to aż 90. proc informacji.



Brak spontaniczności i nagradzanie posłusznych
Kolejnym problemem polskich uczniów jest fakt, iż – jak podaje DGP – "szkoła zabija spontaniczność, m.in. przez zakazywanie uczniom prób rozwiązania problemu, zanim poznają, jaka jest metoda jego rozwiązania. W życiu codziennym zazwyczaj jest na odwrót. Tymczasem takie próby są brutalnie amputowane z procesu dydaktycznego".

Nagradzani i doceniani są niemal wyłącznie ci uczniowie, którzy nie przekraczają żadnych reguł i nie zadają zbędnych pytań. Ci, którzy myślą samodzielnie, uznawani są na ogół za "kombinujących".

10 milionów dla szkół
Być może do tej pory Ministerstwo Przedsiębiorczości i Technologii nie wiedziało, z czym borykają się dzisiejsi uczniowie, dostrzega jednak potrzebę wykształcenia kreatywnych członków przyszłego społeczeństwa i postanowiło – wraz z Ministerstwem Edukacji Narodowej – podarować szkołom 10 milionów złotych na nauczanie innowacyjności.

I choć trzymamy kciuki za ten projekt, to istnieje uzasadniona obawa, że póki dzieci i młodzież będą wspinać się na kolejne szczeble edukacji przy pomocy punktów uzyskanych za rozwiązywanie zadań zgodnie z kluczem egzaminacyjnym, efekty mogą nie być zadowalające. Być może MEN powinno zainteresować się ideą
Please, Zaloguj or Rejestracja to view URLs content!
?
Jeżeli o emerytury chodzi to wygoogluj sobie to:
Emerytalna bomba tyka.


A jeżeli o pracę chodzi to nie jeden dobrze wykształcony mógł by mieć dobrze płatną pracę...ale to jest zarezerwowane dla pisowskich rodzin.( tam się wiedza nie liczy)

ps
Adi tobie też takie coś pod prawie każdym postem wyskakuje?
 
Ostatnia edycja:

adi

Member
Dopóki rządzą socjaliści typu PO czy PIS to zawsze będziemy mieli syf pod nazwą przymusowa edukacja jedynym słusznym programem który ustala rząd. To dlatego dzieciaki uzdolnione muzycznie muszą się uczuć o reakcjach kwasów przemysłowych.

Co do emerytur analogicznie, dopóki socjaliści typu PO czy PIS będą próbować zmuszać obywateli do chorego z założenia systemu ZUS-owskiego , to będzie jak będzie, tyle że akurat PIS za wszelką cenę nie dopuści by emerytalna bomba tyknęła za ich kadencji bo emeryci to ich główny target wyborczy. Za PO emeryci ZUS-owscy są bardziej zagrożeni.

Co do pracy, przy obecnym bezrobociu nie ma z nią żadnego problemu dla dobrze wykształconych.
 

adi

Member
Ni wiem skąd to wziąłeś.

W programach np Kukiz 15 o wiele mniej socjalizmu typu PO/PIS, o konserwatywnych liberałach już nie wspomniawszy.
 

aspagnito

Member
Np. Kukiz 15 i np. KORWIN to partie albo nawołujące do antysemityzmu, albo do nienawiści do uchodźców. Stąd to wziąłem.
 

adi

Member
Jakieś skrajne bzdety wymyślasz. kiedy tak Kukiz 15 czy KORWIN nawoływały: " macie nienawidzić uchodźców!".


Wykaż.


Natomiast socjaliści zwykli robić z wolnościowców nazistów, to typowe.
 

aspagnito

Member
Jak zapytano przed wyborami do parlamentu w telewizji u Lisa ile uchodźców ma przyjechać do kraju - nikt nie odpowiedział... oprócz tych dwóch partii, które wykrzyczało ZERO! Posłuchaj też przemówień Pana Brauna, który z antysemityzmu próbuje zrobić cnotę. Wejdź też na forum KORWINA i poczytaj co tam ludzie piszą o "podrzędności rasowej" i wolnym dostępie do broni, aby powystrzelać Murzynów.
Może to i jakaś racja, tyle że nacjonalistyczna, więc żadna. Nacjonalizm to odwrotny biegun patriotyzmu - jest różnica między kochaniem tego co własne, a nienawiścią tego co obce. To tak, jakby ktoś myślał, że jest bogatszy od innych, bo bardziej niż inni im zazdrości.
 
Ostatnia edycja:

adi

Member
Jak zapytano przed wyborami do parlamentu w telewizji u Lisa ile uchodźców ma przyjechać do kraju - nikt nie odpowiedział... oprócz tych dwóch partii, które wykrzyczało ZERO!
A czy to jest nawoływanie do nienawiści?

Zacznijmy od tego że 0 tak zwanych uchodźców chce przyjechać z Niemiec do Polski, Niemcy chcą ich siłą przesiedlać do PL a te partie nie chcą ulegać Niemcom i ich żądaniom siłowych przesiedleń.

Inna bajka że naród Polski generalnie nie chce(co widać w sondażach) muzułmanów u siebie, którzy w dodatku nie chcą u nas być, więc w czym tu problem?

Chyba w tym że lewactwo z PO wbrew Polakom i muzułmanom chce przemieszczać muzułmanów do PL bo tak chcą Niemcy.

Posłuchaj też przemówień Pana Brauna, który z antysemityzmu próbuje zrobić cnotę.
A co ma .....Braun do Kukiza czy Korwina?


Wejdź też na forum KORWINA i poczytaj co tam ludzie piszą o "podrzędności rasowej" i wolnym dostępie do broni, aby powystrzelać Murzynów.
Nigdy takiego czegoś nie widziałem ale to że na jakimś forum nie ma cenzury to oznacza właśnie że to partia wolnościowa a nie faszystowska. Korwinizm zakłada nie mieszanie się Państwa do spraw poglądów/ każdy ma prawo kochać/nienawidzić co/kogo chce i wypisywać w necie co chce.

W USA można swobodnie chodzić ze swastykami, dlaczego nie określasz USA jako kraju nazistowskiego?


Nacjonalizm to odwrotny biegun patriotyzmu - jest różnica między kochaniem tego co własne, a nienawiścią tego co obce. To tak, jakby ktoś myślał, że jest bogatszy od innych, bo bardziej niż inni im zazdrości.

Na odwrót. Patriotyzm bez nacjonalizmu nie istnieje. Nacjonalizm to uznanie że interes własnego narodu jest ważniejszy niż interes obcego narodu.

Jeśli Polak uzna że interes Niemiec/Rosjo/Korei północnej/cokolwiek jest tak samo ważny jak interes Polski i Polaków, patriotą nie jest z założenia i tyle. Logika.


A ta cała "nienawiść" to głównie wymysł lewactwa które samo nienawidzi wszystkich którzy myślą inaczej niż Bruksela.[/QUOTE]
 

aspagnito

Member
Czyli jednak nacjonalizm górą?? A tak się tego wyrzekałeś kilka postów wcześniej.
Uznanie prymatu własnego państwa to nie nacjonalizm. To patriotyzm. Nacjonalizm polega zaś na tym, że kilku łysych czuje misję ratowania swoich urojeń w postaci ataku na obce narodowości. Patriotyzm miałby się zaś dobrze, o ile nie byłby kojarzony z nacjonalizmem. Dziś wielu stroni od afiszowania się symbolami narodowymi tylko ze względu na obrzydliwe wybryki nacjonalistów. Przez ludzi, którzy uważają, że patriotyzm nie istnieje bez nacjonalizmu ludzie nie chcą być kojarzeni ani z jednym, ani z drugim. Tyle, że nie sądzę, abyś to kiedykolwiek zrozumiał. Nie zrozumiesz tylko dlatego, że tak te sprawy stawiasz.
 

adi

Member
Uznanie prymatu własnego państwa to nie nacjonalizm. To patriotyzm.
Za wiki:

"Nacjonalizm przedkłada interes własnego narodu nad interesami innych narodów
Please, Zaloguj or Rejestracja to view URLs content!
, zarówno wewnątrz kraju (
Please, Zaloguj or Rejestracja to view URLs content!
) jak i na zewnątrz (narody sąsiednie)"

Nacjonalizm polega zaś na tym, że kilku łysych czuje misję ratowania swoich urojeń w postaci ataku na obce narodowości.
No własnie tak nacjonalizm przedstawiają lewicowe środowiska które walczą z nacjonalizmem/patriotyzmem a prawda taka że nacjonalizm rozumiany w formie prymatu jest niezbędną składową patriotyzmu.


Patriotyzm miałby się zaś dobrze, o ile nie byłby kojarzony z nacjonalizmem. Dziś wielu stroni od afiszowania się symbolami narodowymi tylko ze względu na obrzydliwe wybryki nacjonalistów.
Człowieku, patriotyzm w PL ma się świetnie, marsze niepodległości to ewenement na skalę europejską a motywy narodowe stały się elementem popkultury, więc przestań pieprzyć.

A i pamiętaj że te marsze to opozycja wobec eurolewackiego kosmopolityzmu właśnie.

Przez ludzi, którzy uważają, że patriotyzm nie istnieje bez nacjonalizmu ludzie nie chcą być kojarzeni ani z jednym, ani z drugim.
Bo nie istnieje. Był nawet wątek na starym forum gdzie nasi "patrioci" z PO twierdzili że dla nich interes każdego kraju(a więc i Niemiec) jest tak samo ważny.

"Europejski patriotyzm" bez nacjonalizmu to taki politycznie poprawny wyprany z jakiegokolwiek sensu euro-wymysł.
 
Ostatnia edycja:

aspagnito

Member
Wiki to ja przestałem czytać, jak nagle z rzeczowego artykułu o synergii wyeliminowano 56/57'ych faktów. To "źródło" jest "pisane" pod odpowiednie zapotrzebowanie społeczne. Równie dobrze dowiesz się z google czym jest socjopatia - czyli nie dowiesz się. Od kilku lat nie wyściubiam nosa zza książek i to jest dziś niestety symbol walki z systemem - promującym potępiające reklamy na kolejny środek do pierdzenia, którego nikt tak naprawdę nie potrzebuje. Dyskusja jednak nad tym czym naprawdę jest nacjonalizm moim zdaniem nie ma sensu, gdy rozmawia się z nacjonalistą. Prędzej czy później padają argumenty, że np. zakaz posiadania broni palnej, brak przyzwolenia na karę śmierci, czy zakaz nawoływania do nienawiści na tle "rasowym" (ludzie nie dzielą się na rasy, a na grupy etniczne, czyli społeczeństwa zamknięte w granicach politycznych, których to ludzi kształtuje genetycznie specyficzny outbred i wewnętrzny inbred - grupy etniczne mają różną od ras definicję inwazyjności i utrzymywania równowagi swej populacji)... Że niby takie argumenty są ograniczeniem wolności. Może gdzieś w Peloponezji tak, ale Europa ma 5 filarów - prawo rzymskie, filozofię grecką, tradycję judeo-chrześcijańską, oświecenie kulturowo-naukowe i wspólną politykę obronności państwa basenu północno-atlantyckiego. Takie podejście jest ugruntowane w kilku tysiącach lat naszej tradycji i wielu myślicieli pisało o tym... Również tworząc sposób w jaki się do siebie zwracamy. Może i nie jest on doskonały, ale nie oznacza to, że jeśli grupa fanatyków uważa, że normy społeczne są dla nich zbędnym kieratem, to można sobie spalić wszystkie biblioteki, wytatuować każdemu sfastykę na czole i zrobić hitlerowską powtórkę z rozrywki.
Co Ci szkodzi "poprawność polityczna"? Piszesz o tym, jakby prowadziła do najgorszego rodzaju totalitaryzmu. Czy w ogóle wiesz czym jest? Posłowiem(i nie cytuj mi tu Wiki), że jest to forma narracji, która zakazuje obrażania kogokolwiek ze względu na grupę do której należy, lub z którą się identyfikuje. Ta sama poprawność polityczna przenosi konieczność hierarchizacji z podmiotowości do przedmiotowości. Czyli nieistotne jest "kto z kim?", ale "co z czym się je?". Jeśli takie podejście uważasz za niesprawiedliwe, to ewidentnie zasłaniasz się tylko tym pojęciem i próbujesz je wyświechtać.
 

adi

Member
Wiki to ja przestałem czytać, jak nagle z rzeczowego artykułu o synergii wyeliminowano 56/57'ych faktów. To "źródło" jest "pisane" pod odpowiednie zapotrzebowanie społeczne.
Za PWN:
"Ideologia polityczna, wg której podstawowym zadaniem państwa jest obrona interesów narodowych, a jego zasięg terytorialny winien odpowiadać obszarom zamieszkanym przez dany naród. '


Równie dobrze dowiesz się z google czym jest socjopatia - czyli nie dowiesz się.
No własnie wiki słusznie przekierowuje na "osobowość dyssocjalna".

. Może i nie jest on doskonały, ale nie oznacza to, że jeśli grupa fanatyków uważa, że normy społeczne są dla nich zbędnym kieratem, to można sobie spalić wszystkie biblioteki, wytatuować każdemu sfastykę na czole i zrobić hitlerowską powtórkę z rozrywki.
Znowu jakieś reductio ad Hitlerum, w dodatku bezsensowne do kwadratu. Co ma prymat interesów własnego narodu do jakiegoś palenia bibliotek i tatuowania komuś symboli niemieckich socjalistów, które się wydarza jedynie w głowach lewaków?

Naprawdę nie masz innych argumentów niż zmyślanie takich dyrdymałów?


Czy w ogóle wiesz czym jest? Posłowiem(i nie cytuj mi tu Wiki), że jest to forma narracji, która zakazuje obrażania kogokolwiek ze względu na grupę do której należy, lub z którą się identyfikuje.
Czyli nie można obrażać nazistów/komunistów/członków grup terrorystycznych/etc? Jak to jest, bo zaprzeczasz sam sobie.

uważasz za niesprawiedliwe, to ewidentnie zasłaniasz się tylko tym pojęciem i próbujesz je wyświechtać.
W wolnym kraju wolny obywatel sam decyduje kogo/co kocha, kogo/co szanuje i kogo/czego nienawidzi.
 
Ostatnia edycja:

aspagnito

Member
Nie, bo wolność to nie swawolna. Są normy społeczne i ja też bym mógł powiedzieć, że czuję się urażony, bo mi się zabrania zesrać pod Pałacem Prezydenckim, a tak bardzo bym chciał.
Do poprawności politycznej należy też traktowanie praw mniejszości na równi z prawami większości. Jeśli jednak ktoś hierarchizuje ludzi - na lepszych i gorszych i twierdzi, że jest szykanowany z tego powodu - to to jest niepoprawne politycznie.
Powiedz mi też, jak to jest - skheadzi nienawidzą lewactwa, afiszują się sfastyką, a twierdzą, że Hitler był socjalistą. To, co podałeś z tej encyklopedii to też jedną wielka bujda, która nie oddaje istoty sprawy. Patriotyzm przedkłada interes własnego narodu nad inne. Nacjonalizm uznaje, że interes własnego narodu jest nie tyle nadrzędny, co jedyny, a nawet częściowe działanie w obcym interesie jest sprzeczne z nacjonalizmem. W ten sposób nacjonalizm promuje kompletną izolację od innych narodów i tępienie wszelkich spowinowaceń. To zdaś jest sprzeczne z ideą patriotyzmu, który w swej istocie jest egalitarny. Patriota na pierwszym miejscu postawi swój kraj, na drugim sąsiadów, a na trzecim resztę świata.. nacjonalista o takim podziale nie będzie chciał słuchać i będzie promował pełen izolacjonizm.
Pokószę się o słowo wyjaśnienia na tle biologii co do tych racji. W XVI wieku żył ktoś taki jak hrabia Lehndorff (google i Wiki przeważnie milczą na ten temat, bo wiedzą ta jest trochę niebezpieczna - można dzięki niej doprowadzić do niebezpiecznych i nieetycznych eksperymentów, ale kiedyś było to w podręcznikach Akademii Rolniczej).
Hrabia Lehndorff obserwował konie wyścigowe, a raczej to, dlaczego niektóre z nich, jakbyśmy to dziś nazwali, osiągają lepsze wyniki genetyczne, niż inne. Wniosek po wielu badaniach był prosty - naprzemienne stosowanie inbredu i outbredu poprawia wyniki genetyczne. Inbred to krzyżowanie bliskospokrewnione, outbred to krzyżowanie dalekospokrewnione. Wersją hardcore inbredu jest incest, czyli kazirodztwo, a wersją hardcore outbredu jest hybrydyzacja.
Człowiek zaś po małpach odziedziczył mechanizm wojen. Praktycznie tylko szympanse mają go w formie, jaki istnieje wśród ludzi i częścią mechanizmu wojen jest izolacjonizm i nacjonalizm. Jeszcze kilka lat temu naukowcy uważali, że człowiek nie hybrydyzował, ale okazało się, że np. Europejczyk ma w swoich genach, odrębnie on innych grup etnicznych 1/4 genów wcześniejszych form ludzkich czyli hybrydyzował i w związku z tym ma pewną przewagę w niektórych kwestiach. Tyle, że nie jest to takie proste. Jeśli naprzemienne stosowanie inbredu i outbredu daje lepsze wyniki genetyczne, to można naprzemiennie stosować kazirodztwo i hybrydyzację. To umożliwia tworzenie hybryd , zawsze płodnych, z lepszymi wynikami genetycznymi i płodzące zawsze płodne potomstwo. Tak uzyskano wiele hybryd, w tym polskiego żubronia, który zawsze jest niepłodny, ale naukowcy skrzyżowali samce z matkami i się udało.
Dlaczego to istotne? Bo człowiek dzięki odziedziczone mu po naczelnych mechanizmowi wojen miał tendencję do izolacjonizmu i kopulował w wąskim gronie - tworząc dzieci z kazirodztwa. Te jednak dzieci, dzięki temu samemu mechanizmowi wyruszały na wyprawy wojenne i dopuszczały się gwałtów, co zapewniało konieczną dywersyfikację genotypu i czasem umożliwiało hybrydyzację. Bez outbredu, czy hybrydyzacji nie przeżylibyśmy (z powodu kazirodztwa) nawet 400 lat.
Miało to też efekt w nowożytności. Rewolucja rowerowa, czyli czas, po którym stworzono rower doprowadziła, że związki małżeńskie, które wcześniej zakładano w parach ludzi oddalonych od siebie o 5-15 km, zakładano w dystansie 30-50 km. To zaś tak bardzo poprawiło wyniki genetyczne wśród ludzi, że już wiek XX wyróżnia się od innych poziomem np. sztuki, czy nauki.
Stąd zupełne otwarcie granic nie ma sensu, gdyż prowadziłoby do nadmiernego outbredu, które to zjawisko wcale na dłuższą metę nie jest korzystne, a dążenie do tego stanu, ze względu na to kim genetycznie jest człowiek - utopijne i szkodliwe. Granice muszą istnieć, jednak jeśli istnieją, każde państwo powinno prowadzić odpowiedzialną politykę imigracyjną. Polityka zachowawcza, czyli np. wpuszczanie tu "takich jak my" wcale nie jest odpowiedzialna, bo ani nic nie zmienia, a z drugiej strony ludzie, którzy się tu wzbogacili stąd odjadą, a gdy odjadą, stracimy.
Nie ma czegoś takiego jak migracja sentymentalna. Jest tylko ekonomiczną. Żeby opuścić swój kraj,, warunki tam nie mogą nadawać się do życia i wtedy ludzie uciekają tam, gdzie im dobrze. Pozostają jednak normy umowy społecznej. Opolska nie godzi się na napływ muzułmanów, ale na świecie jest ok. 250 mln prześladowanych chrześcijan. Pomóc im i danie im dachu nad głową (części) jest w interesie Polski i Polaków, a im i ich rodzinom dosłownie ratuje życie.
 

Do góry