This site is owned and third-party cookies.
If you continue with us, we understand that you accept our use of cookies.

Co nowego?

Elektryczne samochody w Polsce emitują więcej CO2

mate

New member
Czy elektryczne samochody oznaczają EKO? Mogłoby się wydawać, że tak, jednak przy obecnej strukturze energetycznej Polski generowane CO2 - well-to-whell, przekracza wartości generowane przez silniki spalinowe. Wszystko spowodowane tym, iż silniki spalinowe generują energię na miejscu (ze sprawnością do 40% przy 80km/h - niestety to też oznacza 0% przy 0km/h, 5% przy 20km/h), podczas gdy wytworzenie energii do elektryka przebiega w dwóch etapach:
1) wytworzenie energii w elektrowni węglowej której sprawności wynosi tyle samo co silników spalinowych (do 40%)
2) przesył energii do gniazdka (straty 7/10%), z gniazdka do baterii (sprawność baterii 90/95%) , z baterii przez falownik (sprawność falownika 90/95%) do napędu elektrycznego (sprawność silnika 70/90%).

Ponadto ostatnio naukowcy wskazują na fakt, że sama produkcja baterii generuje całkiem sporo CO2 co dokłada kolejną cegiełkę do problemu emisji:

Please, Zaloguj or Rejestracja to view URLs content!



UE narzuca kolejne normy emisji CO2 - tank-to-wheel powodując iż producenci zmuszeni są do produkcji elektrycznych samochodów (lub kooperację z innymi producentami) gdyż zgodnie z dyrektywą liczy się średnia wartość generowanego CO2 przez dane samochody producenta. Sposób na zmniejszenie emisji CO2 jest głównie jeden - mniejsze spalanie - bo im mniej włożymy paliwa tym mniej CO2 wyprodukujemy. Jednak nie jest to takie proste, gdyż żeby spełnić nowe normy, samochód musiałby spalać mniej niż 5l/100km. Pomysł jest zatem lepszy, elektryki idealnie zaniżają średnią generując 0 emisji CO2 tank-to-wheel. Zatem produkujmy elektryki...które niestety w Polsce zwiększają emisję CO2!

Please, Zaloguj or Rejestracja to view URLs content!


Uczciwie warto dodać, że sytuacja emisji cząstek szkodliwych dla ludzi przez elektryki jest mniejsza, głównie dlatego, że elektrownie mają większą możliwość i przymus filtracji spalin. Podczas gdy po Polsce jeżdżą niesprawne samochody splainowe, z lejącymi wtryskami, uszkodzonymi turbosprężarkami, zaślepionymi EGR-ami, wyciętymi DPF-ami, a nawet katalizatorami - KTÓRE UWAGA WYCINAJĄ 90% SUBSTANCJI SZKODLIWYCH. Spalinami nowego Diesla podobno można oddychać (pod warunkiem że to nie VW ^^) ale Polska cebula truje.
 
Ostatnia edycja:

aspagnito

Member
No to strzelasz sobie w kolano z tym postem. Bo akurat energii elektrycznej przy dzisiejszym systemie jej produkcji w Polsce starczy na niewiele lat - ludzie się bogacą i średnio zużywają coraz więcej energii elektrycznej. Co to zmienia? Że jak dodamy do tego czynnik konieczność zasilania aut elektrycznych, gdzie pójdzie o wiele więcej energii, to okaże się, że system energetyczny jest niewydolny. A co to zmienia? A to zmienia, że wbrew pewnym lobby w Polsce będą musiały powstać elektrownie jądrowe, albo też inne technologie. Co do tego ostatniego, to pewne grupy nacisku muszą walczyć z innymi - utrzymywanie dzisiejszego status quo powoduje, że nic się nie zmienia i wciąż utrzymywane są technologie wysoko-emisyjne. Jeśli jednak "podkręcić śrubę" nie tylko będzie przyzwolenie społeczne, ale i przymus stosowania nowoczesnych technologi generowania energii. Dlaczego więc to się dziś nie dzieje? Dlaczego dziś nikt tego nie robi? Po pierwsze - bo nie musi, a po drugie, bo siedzi za tym lobby i kupa szmalu.
 

Do góry