This site is owned and third-party cookies.
If you continue with us, we understand that you accept our use of cookies.

Co nowego?

Inflacja i zachodnie sklepy

salazar

New member
Inflacja w Polsce jest na niskim poziomie, zachodnie sklepy natomiast podnoszą ceny, dążą do wzrostu inflacji aby wzrost gospodarczy nie przekładał się na większy dobrobyt społeczny.
 

adi

Active member
Tak bo zachodnie sklepy nie myślą o własnym zysku tylko żeby w PL nie było wzrostu dobrobytu społecznego.

Logiczne. :D
 

salazar

New member
Jakby podrążyć to parę ciekawych zmów cenowych pewnie by wypłynęło, ceny na niektóre produkty niczym w Polsce nie odbiegają od cen w Niemczech, mówię o sieciówkach. Jeżeli ceny są momentami wyższe niż w Niemczech to już nie chodzi o zysk.
 

adi

Active member
Część produktów jest droższa niż w Niemczech, część tańsza. Z reguły jednak różnice nie przekraczają 10 proc. Różnice cenowe wynikają z różnych rzeczy np ilość pośredników czy aktualne promocje.

Dla niemieckich sklepów akurat dobrobyt społeczny byłby na plus, bo więcej by kupowano, więc jest odwrotnie jak piszesz.

Natomiast dla niemieckich fabryk w PL, czym biedniejszy pracownik któremu mniej trzeba płacić, tym lepiej.
 
Ostatnia edycja:

salazar

New member
Biorąc pod uwagę tylko biznes jest prawie tak, produkty które są w Polsce mają niższą jakość niż te które są w Niemczech nawet w tym samym opakowaniu, czyli polskie ceny są zawyżone w stosunku do jakości co oznacza że są droższe niż w Niemczech.
Dochodzi czynnik polityczny, Niemiec zawsze będzie chciał mieć Polskę jako wasala który będzie konsumował a nie produkował.
 

adi

Active member
Biorąc pod uwagę tylko biznes jest prawie tak, produkty które są w Polsce mają niższą jakość niż te które są w Niemczech nawet w tym samym opakowaniu, czyli polskie ceny są zawyżone w stosunku do jakości co oznacza że są droższe niż w Niemczech.
Dochodzi czynnik polityczny, Niemiec zawsze będzie chciał mieć Polskę jako wasala który będzie konsumował a nie produkował.
Mieszasz różne bajki. Prywatne koncerny(nieważne czy niemieckie, francuskie czy włoskie)mają gdzieś politykę, liczy się zysk i statystyki a wschodniemu klientowi wciąż można wcisnąć gorszy towar i zrobić oszczędności. Jak niby mniej orzechów w batonie ma się przekładać na mniejszy "dobrobyt społeczny", skoro klient docelowo ma nie zauważać różnicy, bo kupi u konkurencji?
Dwa, dotyczy to w sumie tylko jedzenia i chemii.
 

salazar

New member
Orzechy są bardzo zdrowe, jeżeli konsument spożywa gorsze jakościowo towary (nie mówię o orzechach, tylko o całokształcie) to przekałada się to na straty w służbie zdrowia, sprawa jest polityczna. Jesteś tym co jesz.
 

Do góry