This site is owned and third-party cookies.
If you continue with us, we understand that you accept our use of cookies.

Co nowego?

Superpuchar Europy. Wielki skandal odebrał Chelsea zwycięstwo?!

K

Kamil Surowiec

Guest
Superpuchar Europy dostarczył kibicom niezapomnianych emocji. Spotkanie pomiędzy zwycięzcą Ligi Mistrzów i Ligi Europy oglądało się znakomicie. Obie drużyny chciały bowiem atakować. Mecz zakończył się konkursem rzutów i karnych i jedną, ogromną kontrowersją.

Mecz o Superpuchar Europy to jedno z najważniejszych sportowych wydarzeń sierpnia. Dodatkowego smaczku wydarzeniu dodawał, że pierwszy raz w historii w tym meczu spotkały się dwie drużyny z jednego kraju.

Były to oczywiście Liverpool (zwycięzca Ligi Mistrzów) i Chelsea (zwycięzca Ligi Europy). Dlatego wielu kibiców wręcz zacierało ręce, czekając na to spotkanie. Wszyscy oczekiwali niezwykle wyrównanego starcia. Ich oczekiwania pokryły się z rzeczywistością. Superpuchar Europy był ucztą.

Mecz lepiej zaczął Liverpool, który potrafił kilka razy groźnie wejść w pole karne Chelsea. Sytuacja odwróciła się w okolicach 25.minuty meczu. Wówczas to drużyna z Londynu przejęła inicjatywę. Potwierdzeniem tego był gol Oliviera Giroud w 38.minucie meczu.

Liverpool wyrównał stan meczu o Superpuchar Europy zaraz po przerwie. Wynik nie zmienił się do końca regulaminowego czasu gry. Dlatego trzeba było zarządzić dogrywkę. Ona również zakończyła się remisem. Tym razem jednak najpierw strzelił Liverpool, a potem wyrównała Chelsea.

Superpuchar Europy – karny do powtórki


To rozstrzygnięcia meczu potrzebne więc były rzuty karne. Te przez cztery serie były bezbłędnie wykonywane przez jednych i przez drugich. Ostatni karny Chelsea został jednak obroniony przez bramkarza Liverpoolu, Adriana. Superpuchar Europy wygrali więc „The Reds”.

Ostatni rzut karny w meczu Liverpoolu z Chelsea o Superpuchar Europy powinien zostać jednak powtórzony. Tak wynika z powtórek „11”, której nie wykorzystał napastnik The Blues Tammy Abraham. W momencie strzału Adrian stał przed linią bramkową.

Hiszpański bramkarz został bohaterem kibiców Liverpoolu, jednak okazało się, że jego decydująca interwencja nie była w pełni zgodna z przepisami.

„To po co jest ten VAR?”, „To jakiś żart?”, „To pokazuje, że VAR jest bezużyteczny. Fatalna decyzja sędzięgo”, „To oczywiste, że rzut karny powinien zostać powtórzony” – takie wpisy angielskich kibiców można znaleźć na Twitterze.

Na koniec wklejamy zdjęcie, które chyba najlepiej obrazuje błąd, jaki popełniła pani sędzia z Francji.



Artykuł
Please, Zaloguj or Rejestracja to view URLs content!
pochodzi z serwisu
Please, Zaloguj or Rejestracja to view URLs content!
.

Please, Zaloguj or Rejestracja to view URLs content!
 

Do góry